• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Co lepsze pod rosliny, kora czy drobne kamyki? Dodaj do ulubionych

  • 17.04.08, 22:03
    Bardzo podobaja mi sie wysypane pod rosliny kamyki zamiast kory.Jestem tylko
    ciekawa czy nie wplywa to negatywnie na rozwoj roslin .Slyszalam ze niby
    gorzej rosna bo nie maja odpowiedniego dostepu powietrza,mysle o wysypaniu
    barzo cienkiej warstwy.Z gory dziekuje za odpowiedzi.
    Edytor zaawansowany
    • 17.04.08, 23:01
      POdciągam, też potrzebuję rady.
      Żwirek jest nowoczesny i cudny, ale mam obawy, czy nadal pozostanie
      cudny, jak nasypie się w te rabatki masa liści z sąsiedniego dębu?
      Może lepiej kora?
      Pomóżcie nowicjuszom :)
      • 18.04.08, 17:13
        kora spełni swoje zadanie, ale i tak tylko na jakiś czas, jeżeli
        jej warstwa będzie wynosiła conajmniej 5cm grubości, inaczej nie ma
        co sobie głowuy zawracać. a jeżeli uciążliwych chwascisków nie
        wytniemy do cna to jescze wylezą w tym roku. spod żwirku jeszcze
        predzej.
    • 18.04.08, 06:51
      dobra jest zarówno kora jak i żwirek; wszystko zależy od tego pod jakie rośliny i jak to ogólnie będzie się komponować z resztą otoczenia;

      jeżeli mamy rośliny kwasolubne to bardzo korzystnie jest wyłozyć pod nie korę NIEODKWASZONĄ,
      jeśli rośliny o przeciętnych upodobaniach kwasowych to raczej korę ODKWASZONĄ;

      żwirek jeśli uznamy, że będzie pasować do nawierzchni, do roślin , też jest bardzo dobry, to że może być kłopot z usuwaniem liści , no trudno;

      dwie rzeczy bardzo ważne :

      1- warstwa tak kory jak i żwirku powinna byc raczej gruba około 10 cm, aby spełniała swojĄ funkcje

      2- jeśli mówimy o żwirku to o OTOCZAKACH , absolutnie nie o kruszywie łamanym, podaję link co do dokładnie mam na myśli

      www.perskieoko.pl/kamien_otoczaki.php
      kruszywo łamane nadaje się tylko na NAWIERZCHNIE

      jest jeszcze opcja kamienia wapiennego , tylko dla roślin lubiących stanowiska wapienne - zasadowe

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • 19.04.08, 01:01
        jokaer napisała:

        > dobra jest zarówno kora jak i żwirek; wszystko zależy od tego pod jakie rośliny
        > i jak to ogólnie będzie się komponować z resztą otoczenia;
        >
        > jeżeli mamy rośliny kwasolubne to bardzo korzystnie jest wyłozyć pod nie korę N
        > IEODKWASZONĄ,
        > jeśli rośliny o przeciętnych upodobaniach kwasowych to raczej korę ODKWASZONĄ;


        +++NIe spotkałem w handlu kory odkwaszanej. Pewnie dlatego,że kora ma odczyn od
        bardzo słabo kwasnego przez raczej obojetny do alkalicznego.

        >
        > żwirek jeśli uznamy, że będzie pasować do nawierzchni, do roślin , też jest bar
        > dzo dobry, to że może być kłopot z usuwaniem liści , no trudno;
        >
        > dwie rzeczy bardzo ważne :
        >
        > 1- warstwa tak kory jak i żwirku powinna byc raczej gruba około 10 cm, aby speł
        > niała swojĄ funkcje
        >
        > 2- jeśli mówimy o żwirku to o OTOCZAKACH , absolutnie nie o kruszywie łamanym,
        > podaję link co do dokładnie mam na myśli
        >
        > www.perskieoko.pl/kamien_otoczaki.php
        > kruszywo łamane nadaje się tylko na NAWIERZCHNIE
        >
        > jest jeszcze opcja kamienia wapiennego , tylko dla roślin lubiących stanowiska
        > wapienne - zasadowe
        >
        > ---
        > dagmargallery.republika.pl/
        > www.ogrodziolowy.republika.pl/


        --
        Sława!
        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • 18.04.08, 09:35
      mam kore z pinii (nie wiem czy dokwaszana czy nie, raczej nie)
      i chcialam wysypac wszedzie pod roze, bo ladnie wyglada. Teraz
      slyszalam, ze roze tego nie lubia. Czy ktos wie cos na ten temat?
      --
      byle do wiosny!
      • 18.04.08, 10:51
        Moi znajomi maja pod iglakami ktore tworza zywoplot kore a przy tarasie jest
        duza skarpa na ktorej wysypane sa kamyki .Wyglada to super, na pewno lepiej niz
        z kora .Problem lisci jest do przeskoczenia trzeba kupic odkurzacz ogrodowy ok
        200 zl i je powciagac [wazne zeby liscie byly suche}u nich super sie to
        sprawdza.Ostatnio byl u nich ogrodnik ,ktory ma przycinac drzewka i stwierdzil
        ze kamyki ladnie wygladaja ale rosliny maja maly dostep powietrza i to wplywa na
        negatywny ich rozwoj.Moze cos sobie ubzdural?
        • 18.04.08, 11:10
          ..na składzie przyczyną jego wybrzydzania jest, myślę.

          Ten pomysł z wywiewaniem lub RĘCZNYM wybieraniem liści -
          potwierdzam. Czynię to raz do roku - przed zima - do następnej
          jesierni spokój.

          A ogrodnikowi trza odrzec, że gleby inicjalno-rumoszwe są jednymi z
          najb. napowietrzonych i wodoprzepuszczalnych.
          Jak nie uwierzy - wysłać go nad morze i niech sprawdza ze stoperem w
          ręku, jak szybko tam się nawet piasek przesusza po cofnięciu się
          fali. A co dopiero rumosz skalny.
        • 19.04.08, 01:06

          Sława!

          Wartwe kamyków zwirku daje sie włąsnie dla zwiększenia przepuszczalnosci oraz
          dla zmniejszenia podsiąkania i parowania.

          KOre dla powodów powyzszych oraz zwiekszenia pojemnosci wodnej, zawartosci
          próchnicy i buforowości gleby
          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • 18.04.08, 11:04
        Mieszamy różne rzeczy.
        Wyściółka ma zapewne chronić przed zachwaszczeniem?

        Tutaj sposobem jest podłożenie pod wyściółkę odpowiednio przyciętej
        specjalnej mocnej maty, kupowanej na metry - podobnej do dna
        namiotów turystycznych - ale WODOPRZEPUSZCZALNEJ!
        Na nią sypiemy wtedy DOWOLNY materiał. Wtedy można nawet CIENIEJ
        warstę wyściólki sypać.

        Korę DROBNĄ byle mocniejsza ULEWA zmywa niestety.
        Stosuję wtedy nie drobno mieloną korę [ta w workach dostępna w
        handlu to KOROTROCINY- nędza z bidą] a ręcznie pokawałkowaną
        KOROWINĘ, grubą, ciężką, mniej deszczozmywalną.

        Kora taka niestety, co zabawne, kusi ptaki ogrodowe - mój kos,
        szukając pod nią przysmaków, namiętnie ją wyrzuca na ścieżki co
        rano... No to ja go kamieniem zażywam!.. to jest, ją kamieniami
        dociążąm [korę - nie kosa].

        Lepszy wtedy zestaw kamienno- kruszywowy.

        A kora jako taka jest bardziej od tych zakwaszająco-zasadujących
        kruszyw bezpieczna - jest trudnorozpuszczalna. Dopiero zmielona i
        skompostowana wymaga dodawania chemii [dębowa np.] by PRZYSPIESZAĆ
        jej ROZKŁAD w kompoście.
        • 18.04.08, 13:46
          Duże znaczenie ma rodzaj gleby.Zwięzłe, ciężkie gleby i rosnące w takich rośliny
          źle reagują na ściółkowanie zarówno korą jak i żwirem .Taka gleba wymaga
          wzruszania od czasu do czasu, aby wprowadzić trochę powietrza w obręb
          korzeni.Piaszczyste gleby można ściółkować jednym i drugim w zależności od
          wymagań roślin, które się posadziło( kwasolubne, wapniolubne).Gleby z domieszką
          rumoszu skalnego są przewiewne i tu można wysypać żwir na wierzch, ale już
          rośliny sucholubne posadzone w cięższej glebie i przysypane warstwą żwiru,
          który będzie zatrzymywał wilgoć spowoduje, że rośliny zmarnieją bardzo szybko,
          choć pięknie na początku będą wyglądały.Nie chodzi tylko o to co ładniej
          wygląda, ale co służy posadzonym roślinom.
          • 18.04.08, 14:09
            bo to sie robi troszke inaczej , a sprawdza sie rewelacyjnie;
            kopie sie dołek, sypie dobrą ziemie, sadzi roślinkę , obsypuję dobrą ziemią i :
            na tą warstwę kładzie włokninę przepuszczalną , a dopiero na włókninę kora jeśli
            np. rózaneczniki czy kwasolubne iglaki, albo zwir jak co innego , w zależności
            od roślin


            nie wiem jak ktoś mógł powiedzieć , że żwir nie przepuszcza powietrza

            ---
            dagmargallery.republika.pl/
            www.ogrodziolowy.republika.pl/
            • 18.04.08, 15:02
              Włókninę sprawdzałem jako wyściółkę przeciwchwastową. -
              Do-ni-cze-go była.
              Korzenie w nią gości nieproszonych wrastały bez problemu.
              Jedyne, co mi się w 5 wariantach sprawdziło to ta opisana przeze
              mnie MATA - taka plecionka jak plandeki na samochodach, ALE: nie
              pofoliowana jak ta plandeka - bo taka jest wodoszczelna.

              Na glebach zwięzłych rośliny lubiące siedliska suchsze SADZI SIĘ NA
              GRUBEJ DRENAŻOWEJ PODSYPCE.
              I ściółkuje jak wyżej opisano.
            • 18.04.08, 15:08
              Jeszcze sprawa posadzonych roślin.To zależy jakie rośliny są posadzone, bo kora
              podobnie jak żwir nie dopuszcza do rozwoju chwastów i działać tak samo może na
              bardziej wrażliwe rośliny i doprowadzić do zatrzymania rozwoju.Lepiej takie
              ściółki stosować pod większe rośliny drzewka , krzewy czy większe byliny.Żwir
              przepuszcza powietrze, ale zatrzymuje wodę i musi być pod spodem zdrenowane
              podłoże, aby drobniejsze i wrażliwe rośliny mogły dobrze rosnąć.
              • 18.04.08, 19:19
                No to jeszcze ja swoje trzy grosze dołożę. Ja u siebie zrobiłem działeczkę
                łącząc korę,kamyczki i kamienie razem.Wszystkie ścieżki są z kamyków/żwirku/
                które leżą na agrowłókninie /ale tej czarnej/ bo wtedy nie są wciskane w glebę
                przy chodzeniu.We wszystkich miejscach gdzie rosną roślinki jest kora,bez
                względu czy to kwasolubne czy nie.Ale warstwa jest nie duża /może z
                1cm/.Przekonałem się ,że świetnie to troszkę mieszając sie z ziemią,powoduje
                odpływ wody.Nigdy nie miałem u siebie żadnej kałuży choć działeczkę mam od 2004r
                Bardzo fajnie w tej korze rozmnażają się Ciemierniki różowe,korsykański,
                stopowce a ostatnio pustynniki. Natomiast w kamyczkach -goryczki siedmiodzielne.
                Ale jedyną bardzo ważną rzeczą którą zrobiłem zanim zacząłem to wszystko układać
                to dokładne plewienie,przekopywanie kilkukrotne,aby wykiełkowały chwasty
                siedzące w głębi.Teraz mam sielankę .Zobaczcie jak to początkowo wyglądało:
                img210.imageshack.us/img210/2364/hpim12685ll.jpg
                img212.imageshack.us/img212/3594/hpim12879zl.jpg
                img224.imageshack.us/img224/9962/hpim12925di.jpg
                Scieżki do tej pory nie ruszone i nie uzupełniane kamykami.
                Ale warto było tak zrobić,bo wszystkim to się podoba i jest praktyczne. Nie
                wynosi się ziemi z działki.Aby nie ugniatać ziemi gdzie rosną roślinki,leżą
                pocięte pnie drzew.Buciki ciągle czyste.
                fotoforum.gazeta.pl/photo/0/cc/vi/0zr2/gO7AyQwY9SVkv0tj7X.jpg
                A tutaj jest całość zdjęć:
                fotoforum.gazeta.pl/5,2,zyga5,19.html
                Miłego karczowania i plewienia a potem tylko opalanko. Pozdrawiam.
          • 19.04.08, 04:28
            gabula777 napisała:

            > Duże znaczenie ma rodzaj gleby.Zwięzłe, ciężkie gleby i rosnące w takich roślin
            > y
            > źle reagują na ściółkowanie zarówno korą jak i żwirem .Taka gleba wymaga
            > wzruszania od czasu do czasu, aby wprowadzić trochę powietrza w obręb
            > korzeni.
            +++Sciółki ograniczaja podsiakanie na takich glebach. Zapobiegaja ich wysychaniu
            i zaskorupianiu sie. Chcac nie chcą ściółki prawie zawsze w jakims stopniu
            przekopywane co powoduje ich rozlużnienie. Dodatek próchnicy zwieksza ich
            przewiewnosc, ich przepuszczalnosć.

            I co wiecej ściołki np ze słomy, lisci, trawy sa pokarmem dla dżdzownic, które
            dodatkowo mielioruja ciezkie gleby. Nawet wzruszanie ich niszczy mikrokorytarze
            drazone przez dżdzwonice. I wtedy takie staja sie zlewne, błotniste.



            Piaszczyste gleby można ściółkować jednym i drugim w zależności od
            > wymagań roślin, które się posadziło( kwasolubne, wapniolubne).Gleby z domieszką
            > rumoszu skalnego są przewiewne i tu można wysypać żwir na wierzch, ale już
            > rośliny sucholubne posadzone w cięższej glebie i przysypane warstwą żwiru,
            > który będzie zatrzymywał wilgoć spowoduje, że rośliny zmarnieją bardzo szybko,
            > choć pięknie na początku będą wyglądały.Nie chodzi tylko o to co ładniej
            > wygląda, ale co służy posadzonym roślinom.

            NO widzisz...
            Teraz porównaj druga częśc swojej wypowiedzi z moim uzupełnieniem.



            --
            Sława!
            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
      • 19.04.08, 09:25
        Też wyczytałam, że róże nie lubią ściółkowania. Poradziłam sobie w ten sposób, że odsunęłam korę od krzaczków róży (tak na około 15 cm dookoła).
    • 18.04.08, 20:53
      A ja nie lubię kory i żwirku sypanych wszędzie gdzie się da. Zwalczam ten
      preceder. Wszystko należy stosować z umiarem. Ogród to jednak w pewnym sensie
      naśladowanie natury. Czy rośliny zielne rosną w korze? W sosnowym lesie jest
      ich jednak dość mało. Podobnie ze żwirkiem - tylko tam gdzie żwir występuje w
      naturalnym środowisku dla konkretnej rośliny.
      Czy ktoś ma podobne zdanie?
      • 18.04.08, 21:20
        Ja, myślę tak samo.Uważam, że kora i żwirek na macie to dobre rozwiązanie na
        tzw. trudne miejsca cieniste i jednocześnie suche, pod okapem dachu itp, jak dla
        mnie to lepsze niż betonowa kostka w takich miejscach.Myślę też, że "suche
        ogrody" w naszym klimacie tworzone są nie z konieczności (tropik ,klimat
        zwrotnikowy - długie suche lata), ale z potrzeby otoczenia się "egzotyką".Czasem
        gdzieś taki projekt pasuje. Na suchych glebach można posadzić wtedy rośliny
        architektoniczne, trawy ozdobne, rośliny odporne na suszę o jaskrawych
        kwiatach.W przeciętnym ogrodzie może być żwir lub kora na ścieżkach.Między
        roślinami to nie dla takich co ciągle coś sadzą, przesadzają (jak ja), bo i tak
        wkrótce wszystko wymiesza się z glebą.
      • 18.04.08, 22:36
        z pewnościa masz rację , ale ten sposób, który ja podałam
        jest o tyle dobry, że zabezpiecza przed nadmiernym parowaniem wody, dłużej
        utrzymuje sie wilgoć;
        jest lepiej wyrównana temperatura wokół korzeni , co jest dość istotne w
        przypadku roślin mniej odpornych na wszelkie wahania temperatur ( nie mówiąc o
        mrozach) no i chwasty jednak są ograniczone do minimum
        i szczególnie sprawda sie to przy nasadzeniach
        wszelkich iglaków i różaneczników;

        wystarczy choć około pół metra kwadratowego wokół rosliny
        w ten sposób zabezpieczyc, zwłaszcza,jeśli ktos ma ograniczone mozliwości
        zadbania o ogród,
        wtedy gdy roślina sie rozrosnie to praktycznie prawie tego potem nie widać;

        tak że ja propaguję to ze wzgledów praktycznych

        zupełnie inaczej sprawa się ma, jeśli jest to zrobione niewłaściwie, i cały
        teren jest wysypany korą czy zwirem właściwie nie wiadomo po co, bo może komus
        sie wydaje , ze tak będzie dobrze ?

        ---
        dagmargallery.republika.pl/
        www.ogrodziolowy.republika.pl/
        • 19.04.08, 09:41
          > jest o tyle dobry, że zabezpiecza przed nadmiernym parowaniem wody, dłużej
          > utrzymuje sie wilgoć;
          > jest lepiej wyrównana temperatura wokół korzeni , co jest dość istotne w
          > przypadku roślin mniej odpornych na wszelkie wahania temperatur ( nie mówiąc o
          > mrozach) no i chwasty jednak są ograniczone do minimum
          > i szczególnie sprawda sie to przy nasadzeniach
          > wszelkich iglaków i różaneczników;

          Właśnie taki jest sens ściółkowania, ma służyć roślinom, ale wysypywanie żwiru
          dlatego, że ładnie wygląda, ale niekoniecznie służy to dla mnie bez
          sensu.Widziałam taką rabatkę, gdzie drobne roślinki przygnieciono grubą warstwą
          ciężkich kamyków, że wystawały tylko końce gałązek.Wszystko można stosować z
          umiarem, ja też stosuję żwir z piaskiem, ale do mieszania z wierzchnią warstwą
          ziemi na skalniaku, po to żeby nie zaskorupiała się ziemia po silnych opadach
          deszczu i nie gniły dolne części roślin, kiedy zostaną oblepione błotem po deszczu.
          • 19.04.08, 09:48
            Ja wykładam też niedojrzały kompost wiosną jako ściółkę między wysokie byliny.
            Kiedy liście wyrosną i zacienią glebę kompost rozkłada się dalej, a wiosną
            następnego roku mieszam to z wierzchnią warstwą ziemi podczas pierwszego po
            zimie plewienia.
            • 19.04.08, 11:07
              Gabulo, ja nic nie piszę o małych roslinkach , o bylinkach,
              ja piszę o konkretnych roślinach czyli głownie iglakach
              i rózanecznikach;
              i nie można tego absolutnie mylic z tym co wyczyniają niektórzy,
              że całą powierzchnię po za trawnikiem przykrywaja mata i sypią na to korę,
              mam nadzieję , że mój prymitywny rysunek wyjasni o czym mówię :)

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7059c5d6d337905c.html

              ---
              dagmargallery.republika.pl/
              www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • 19.04.08, 01:09
        Sława!

        Równie dobrze wyglada ściólka z lisci czy igliwia.

        Ogólnie mozna sie zgodzic, ale pamietajmy,że ogórd jest srodowiskiem sztucznym i
        te materiały beda nam słuzyły do modyfikowania srodowiska.

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.