• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jak zniszczyć chwasty w malinach ??? Dodaj do ulubionych

  • 22.05.08, 00:23
    chodzi mi o oprysk który będzie skuteczny i nie zniszczy malin,
    dodam że rośnie tam m.in. oset, kończyna , perz i wiele innych.
    Zaawansowany formularz
    • 22.05.08, 20:56
      ten oprysk to motyka.. - taki kawałek metalu na kijku ;)
      • 22.05.08, 20:59
        TWOJA RADA DUŻYMI LITERAMI, DUŻYMI, WINNA BYC NAPISANA


        ---
        dagmargallery.republika.pl/
        www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • 22.05.08, 21:28

        Smakowita, żtp., porada.
        Dołączę swoją:
        Moja wersja oprysku to takie kawałeczki drewna w małych
        okołocentymetrowych odcinkach.
        Hałdę marnującą się tych TROCIN jak wypatrzyłem - zaraz mnie olśniło!
        Przywiozłem bez trudu - leciuteńkie latem w upały, rozsypałem wokół
        krzewów GRUBO na 10-05 cm i zapomniałem co to takiego podlewanie i
        pielenia malin - o plewieniu nie wspominając...

        Proszę uwierzyć, Szanowna {Beti55555} - 55555 sposobów ściółkowania
        sprawdziłem - ten jest jednym z najlepszych. Tę warstwę trocin
        testuję już chyba z 10 lat i moich malin w maliniaku przybywa.
        A trocin już ze 3 razy dowoziłem i nadsypywałem, bo próchniejąc
        trochę ich ubywa...
        • 22.05.08, 21:51
          Skoszoną trawę ukladam w malinach i truskawkach grubą warstwą.
        • 03.06.08, 22:20
          domyślam sie że najpierw muszę oplewić maliny a dopiero póżniej
          posypać trociny a czy teraz w czerwcu można to jeszcze zrobić ????
          • 04.06.08, 11:23
            Pora zasypu [grubo!] dowolna.
            Byle nie zimą :))
            Choć ja takie roboty czynię zwykle w przedzimowej porze -
            najlepszej dla przeróbek ścieżek, ściółkowania, przesadzania.

            Nie ma co pielić tej zarazy - a dać jej przebić się przez powłokę
            trocin/ maty plus kory/ maty plus zasypki kamieni/ maty plus
            poukładanych kamiennych płyt [itp. wg upodobań estetycznych,
            kompozycyjnych].
            Te źdźbła, co wysiłkiem wielkim wybiją się na niepodległość
            potraktować CHEMIĄ i ... zapomnieć o pieleniu i plewieniu.
            Ale [WAŻNE!!!], chemią systemiczną [randapopodobną] - wnikającą po
            posmarowaniu ZIELONEJ tkanki "chwastu" do jego KORZENIA - nie dającą
            mu szansy na przyszłość.

            Ja stosuję smarowanie minipędzelkiem, [jak tu niektóre Forumianki
            pięknie to opisywały], pokazujących się niepożądanych roślin.

            Smarując w odpowiedniej fazie ich wzrostu [kilkanaście cm dla traw,
            wzrostu pączka dla innych] można unicestwić, proszę wierzyć
            {Beti_tkacz'ko}, najgorsze, drzewiaste, natrętne zielsko!

            Choć niemiła dla mnie chemia - tylko ona potrafi powstrzymać
            odbijające u mnie na działce od korzeni [KILKANAŚCIE metrów od drzew
            matecznych za płotem!] odrosty robiniowe, osikowe, pięknej acz
            natrętnej śnieguliczki...

            Pędzelek kosmetyczny odżałować i smarować=kroplować, Szanowna
            {Beti_tkacz'ko}!

            No - jeśli pędzelka żal - to mnie się sprawdziła taka miękka, łatwa
            do ściskania buteleczka po lekarstwach, z nakrętką na wąziutkiej,
            dziubkowatej [z małą dziureczką na końcu] szyjce.
            Taka jak po kroplach do oczu.
            Wlewam tam strzykawką NIEROZCIEŃCZONY preparat typu "Roundup",
            kropluję wg potrzeb po roślince niepożądanej - i zapominam o niej.

            Wiwat bioróżnorodność ogródkowa!

      • 23.05.08, 11:27
        Ja wolę pazurki, motyka potrafi przecinać korzenie chwastów.
        Pazurkami skutecznie się je wypruwa.
    • 23.05.08, 00:33
      Kończyny rosnące w malinach, toż to horror show.
      --
      Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
      • 23.05.08, 10:51
        Balladyną zapachniało...
        • 23.05.08, 11:17
          {Olsza_czarna} napisała:
          [... Balladyną zapachniało...]

          Pan Nakonieczny po kłótni z sąsiadem Zakoniecznym podpowiedziałby,
          że to może nie ze Słowackiego - a z Mickiewicziusa?

          "Rośnij ziele wysoko, jak Pan leży głęboko..."
          Starosłowiańskie zamawianie dziś zwą łu-dó.
          Szpilą, go, szpilą!
          I rutką...

          Ten End?
          • 23.05.08, 16:31
            dar61 napisał:

            > może nie ze Słowackiego - a z Mickiewicziusa?
            >
            > "Rośnij ziele wysoko, jak Pan leży głęboko..."

            Oj, nie ziele!
            O ile pamiętam ze szkoły, to było:
            "Grób lilią zasiewa,
            zasiewając tak śpiewa:
            Rośnij kwiecie wysoko,
            jak pan leży głęboko.
            (pan z małej litery, bo wtedy jeszcze nie było tej strasznej maniery
            pisania wszędzie i w każdej sytuacji Pan i Pani).
            ck
            • 04.06.08, 12:04
              bo wtedy pan to był pan mąż oczywiście
      • 23.05.08, 11:25
        Jak się zakopie w pośpiechu zwłoczki, to rąsie i nózie mogą
        wystawać...
        • 23.05.08, 14:13
          A na zwłoczkach chwast dobrze rośnie, fakt.
          --
          Człowiek musi być zwyrolem, żeby innymzwyrolom glizdy pokazywać.
          • 23.05.08, 20:20
            Nie tylko chwast, bardziej szlachetne roślinki tyż:
            "...there grow roses... fertilised by Clementine"
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.