Czy magnolia przetrzyma w donicy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam. Dostałam wczoraj piękną magnolię. Mam dla niej upatrzone
    miejsce, ale niestety ze względu na tynkowanie domu, przez jakiś
    miesiąc nie będę mogła jej tam wsadzić.Powiedzcie proszę, czy mogę
    ją w tej donicy przetrzymać przez miesiąc?
    • Warto donicę jednak poszerzyć, wkładając [delikatnie - bo jest poza
      sezonem sadzenia z gołym korzeniem] całą nienaruszoną bryłę
      korzeniową w szerszą donicę. Dla pewności sadzić docelowo radzę ją
      do gruntu dopiero późną jesienią, po opadnięciu liści.
      Wytrzyma, estetycznie oczekując pięknych widoków, {Alexiaanna} do
      jesieni aby?

      Magnolie od wieków w Europie uprawiano w donicach. Podkreślam:
      DONICACH, doniczyskach. Średnicę miały do dwóch metrów. Gdzie ja
      to , wycieczkowiczem kolonijnym będąc, widziałem owe zdonicowane
      magnolie... Czy nie w Wilanowskiej, chyba, Pomarańczarni? Obok tych
      pomarańczy 3-metrowych?
    • Powinna wytrzymać :-) Jeśli to donica, w której rosła w szkółce, to przecież i
      tak niekupiona musiałaby w niej siedzieć. Poadź ją jesienią, kiedy skończy
      wegetację. Życzę wspaniałych kwiatów :-)
      • Dzięki
        • Trzymając w donicy trzeba bardzo pilnować wilgotności, bo jak przeschną korzenie
          to mogą być problemy z ukorzenieniem po posadzeniu.Dobrze jest wyjąć ją z donicy
          i obejrzeć korzenie, czy jest jeszcze między nimi ziemia, która zatrzyma wilgoć,
          bo jeśli nie to pewniej jest włożyć do ziemi w innym miejscu, podlać i późną
          jesienią przenieść odkopaną z całą nieco większą bryłą (wcześniej podlaną, by
          się nie obsypała)na upatrzone miejsce.
          • gabula777 napisała:

            >Dobrze jest wyjąć ją z donicy
            > i obejrzeć korzenie, czy jest jeszcze między nimi ziemia, która
            >zatrzyma wilgoć,bo jeśli nie...

            A dlaczego ma tam nie byc ziemi? Przeciez roslina nie zjada ziemi.
            Stanowczo nie nalezy wyjmowac m. z donicy ani sadzic jej tymczasowo
            w innym niz docelowe miejscu, bo wytworzy tam nowe korzenie, ktore
            uszkodzi sie w chwili przesadzania. Im mniej takich zabiegow tym
            lepiej. Jesli roslina rosla w doniczce w szkolce, to moze w niej byc
            nadal, trzeba tylko uwazac, zeby nie przesuszyc bryly korzeniowej.
            Na miejsce stale mozna posadzic jak tylko bedzie to mozliwe (nie
            czekac do zakoncz. wegetacji).
            • Czasem w donicy korzenie są już tak rozrośnięte, że wręcz całe ich
              kłębowisko o mało nie rozsadza donic.
              Sadzonka często nie może znaleźć klienta latami, a mało który
              szkółkarz mniej cennym gatunkom daje co rok większe donice.
              Wręcz pozostawiane są [częściej widać to w sklepie niż w szkółce] w
              siatkowych niby torbach - dla właśnie ograniczania rozrostu korzeni
              ["nóż tlenowy" dla korzeni].

              Warto wówczas jednak wyjąć, na korzenie zerknąć, w razie potrzeby
              dać jeszcze większą donicę, by sadzonce - nawet wcześniej niż
              jesienią sadzonej - dać możliwośc lepszej wegetacji i rozrostu
              korzeni.
              • Nie sadze, zeby na 1 miesiac oplacalo sie przesadzac rosline do
                wiekszej doniczki. Jesli korzenie sa nadmiernie zageszczone, to cala
                bryla korzeniowa wysadzona jest na wierzch, wiec widac to golym
                okiem bez wyciagania rosliny z donicy.
                • Na miesiąc to może nie opłaca się przesadzać, ale trzeba dobrze pilnować
                  wilgotności.Wiem jednak, że jeśli chodzi o prace budowlane to rzadko kiedy
                  kończy się to w planowanym terminie i z miesiąca robią się dwa miesiące.
            • Czasem bryła korzeniowa w donicy jest bardzo przerośnięta, w dolnej części są
              prawie same korzenie.Oczywiście, że roślina nie zjada ziemi, ale korzenie ją
              wypychają ku górze i bywa wypłukiwana z góry,(woda nie wsiąka łatwo w
              przerośniętą bryłę) przez wielokrotne podlewanie w szkółce.Sama widziałam jak
              wężem pracownik szkółki tak robił.Częściowo również ziemia zostaje wypłukana
              przez duże otwory w dnie.Taką bryłę gdy się przesuszy, to ma marne szanse na to,
              że roślina się przyjmie.Wiele roślin w szkółkach ma przerośnięte korzenie w
              ciasnych donicach, szczególnie te większe egzemplarze.Trudno powiedzieć nie
              widząc jak duża jest roślina, trzeba ocenić samemu stan bryły korzeniowej.
              • Witam. Magnolia ma się dobrze i mogę ją już posadzić. Mam w związku
                z tym jeszcze dwa pytanka. Pan w sklepie ogrodniczym powiedział, że
                do dołka z ziemią dobrze byłoby podsypać trochę obornika. Myślicie,
                że to dobry pomysł? I jeżeli tak, to czy może być to taki suchy
                obornik (w kuleczkach chyba), czy raczej powinnam postarać się o
                naturalny?
                Pozdrawiam
                • To zależy od gleby. Magnolie rosną dobrze na lżejszych, próchnicznych,
                  przepuszczalnych, ale żyznych i wilgotnych.Jeśli jest to gleba tego typu,
                  bardziej piaszczysta i kwaśna, to trzeba domieszać obornika i torfu.Na
                  zwięzłych, gliniastych i zbitych obornik niepotrzebny, ale też nie ma co liczyć,
                  że na takiej dobrze będzie rosła.
    • Witam. Magnolia ma si dobbrye

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.