Dodaj do ulubionych

grusze wycinać?

25.01.09, 23:07
od 2 lat strasznie porażone przez tą popularną ostatnio zarazę "jałowcową"
;-). Teraz wymagają już za dużo zabiegów chemicznych (!). Mam 2 - jeszcze do
niedawna rodziły smaczne gruszki. Co na ich miejsce posadzić? Mam jeszcze po 1
sztuce: wiśnię, czereśnię, śliwę węgierkę (?), zdychającą już morelę,
renglodę/renklodę żółtą (ulena) i jabłoń. Czy grusze azjatyckie też nie są
odporne na tę chorobę?
Edytor zaawansowany
  • 25.01.09, 23:20
    Mam grusze odm KOnferencja rodzi co prawda obficie co 2 lata. ale ja lubie za
    piękne kwiaty i za całokształt, lecz w ubiegłym roku została zaatakowana przez
    rdze. Przymierzałam sie do oprysku ale na chęciach sie skonczyło. I tak sobie
    myśle opryskac zapobiegawczo na wiosnę? Czy czekac az znowu ta rdza sie pojawi.
  • 28.01.09, 20:12
    trzymać je pod namiotem foliowym ? :-))), ale tu-niestety-też trzeba pryskać !!
    Przekonajcie, że warto bez przerwy pryskać (i nie mieć pewności, że to pomoże)
    zamiast urządzać rzeź niewiniątek! A grusze wiosną zawsze tak pięknie kwitną.
    Jakie są opinie o gruszach azjatyckich?
  • 28.01.09, 23:42
    Szczepienie grusz nie jest trudne, Szanowna {Kazikowo}.

    Jeśli ta pierwotna odmiana jest skłonna do chorób - to warto
    rozglądnąć się za jakąś zdrową, sprawdzoną, odmianą rosnącą w
    okolicy - i ją na gałęziach swej gruszy zaszczepić.

    Poprzedniej wiosny uczyniłem tak z jakąś starą PÓŻNĄ odmianą, co ją
    wypatrzyłem na poniemieckim ogródku, [owoce jej - PYSZNE!].
    WSZYSTKIE pięć wszczepów [przez stosowanie] mi się przyjęło, alem
    się zdziwił.
    Już się rozglądam na zapyziałych, zapomnianych ogródkach za następną
    odmianą, tym razem średniopóżną oraz bardzo późną. Na jednym pniu
    będzie owocowanie całosezonowe [oryginalna odmiana jest b. wczesna].
  • 01.02.09, 22:19
    a temat na czasie. Pytanie: czy te stare odmiany są odporne na tą nieszczęsną
    rdzę jałowcowo-gruszową? Czy ta zaraza panuje od dawien dawna? Chyba od niedawna
    o niej głośno.Ponawiam: macie jakieś doświadczenia z gruszami azjatyckimi?
  • 17.02.09, 09:37
    Ponawiam: macie jakieś doświadczenia z gruszami azjatyckimi?

    Mam grusze azjatyckie od lat,nigdy nie miały żadnych
    chorób,szkodników raczej nie,często owoce są podgryzione przez osy
    i szerszenie.
  • 17.02.09, 23:28
    1. jakie mają nazwy? 2. czy w pobliżu rosną grusze innych odmian i są,czy nie są
    porażone rdzą? 3. rosną też w okolicy te nieszczęsne jałowce?
  • 17.02.09, 23:42
    U mnie na gruszę azjatycką (made in mirzan) rdza włazi tak, jak na
    inne grusze. Pewnie dlatego, że sąsiad obok ma stary jałowiec Sabina
    dosłownie pod gruszą Konferencją. :-(
  • 18.02.09, 00:06
    na pohybel rdzy !!
  • 14.02.09, 22:34
    kiedy zacząć nim pryskać? A może -jak się tylko ociepli powyzej +5 st.- najpierw
    miedzianem?
  • 15.02.09, 01:09
    Wtedy Opryski będą skuteczne, kiedy Otwierać się będą pączków
    Otoczki. Chodzi więc O to, by uprzedzić inwazję szkOdników na
    Otwarte pączków wnętrza, SzanOwna {KazikOwO}.
    Wcześniejsze Opryski zaskutkują zmyciem śrOdków chemicznych czy
    ziOłowych i pOtrzebą ich pOwtórnego Oprysku.

    Na marginesie nOtabenu - grusze mamy Od lat, z małymi przerwami,
    rdzą się nigdy nie przejmowaliśmy, nie chemizOwaliśmy - a jałOwców,
    hO, hO, hO - ci u nas wOkOłO dOstatek.
    Pryskacz ...to jest Opryskiwacz też mamy, acz nim jeno syllitujemy,
    czasem pirimOrujemy, albO ścinamy w lOcie nasiOnnicę na trześniach.

    COś, by się OpryskałO, {Kazikowo} - chęć wielka, nie?
  • 15.02.09, 21:35
    Kazikowo, ja od siebie tylko dodam ,abys nie sadzila nowych drzew na
    tym samym miejscu co stare. Jest cos takiego jak choroba
    replantacyjna , ktora atakuje kazda owocowke, ktora posadzisz na
    miejscu starego sadu (tudziez zlikwidowanego drzewa). Moi
    nieswiadomi rodzice i dziadkowie probowli kilkadziesiat i nasce lat
    temu, nie udawalo sie i nie wiedzieli dlaczego. A to wlasnie choroba
    replantacyjna...
  • 15.02.09, 22:39
    zaraz poczytam.
  • 15.02.09, 22:41
    edziakrys napisała:
    > Kazikowo, ja od siebie tylko dodam ,abys nie sadzila nowych drzew
    na
    > tym samym miejscu co stare. Jest cos takiego jak choroba
    > replantacyjna , ktora atakuje ...
    >
    Można jej uniknąć wymieniając ziemię lub dodając obornik w miejscu
    sadzenia nowego drzewka.
    A z rdzą grusza może żyć długo i wydawać przyzwoite plony.
  • 15.02.09, 22:36
    tylko sporadycznie dotychczas moje drzewka były pryskane: głównie na mszycę i
    czasem na grzybowe. Jednak w ubiegłym roku moje grusze (2 szt.)były strasznie
    porażone tą rdzą, gruszki opadały, a tych kilka (które dojrzały) były jakieś
    takie "niedorobione" PoZdRaWiAm (zawsze ciężko, oj ciężko się Ciebie czyta
    DeErZeCiE, ale dzięki za rady).
  • 16.02.09, 00:34
    Zwykle staram się OOOpisywać rzeczy prościej, ale nadreprezentację
    literki "o" wywołało {Kazikowej} chęć pryskania, a nie opryskiwania.

    No, nareszcie {Pomolog} wychynął z niebytu.
    Wasza Panowie T., W. i P. wymiana ciosów na argumenty pomologiczne
    dojrzewa i nabrzmiewa podtekstami. Czekamy na wysiew zarodników
    wiedzy.
  • 16.02.09, 08:34
    Zamiast czekać na objawienie prawdy może lepiej zajrzeć do stosownej
    literatury? :-)
  • 16.02.09, 21:15
    Deerzet nie czeka na Wasze porady, lecz na Waszą, Panowie,
    konfrontację.
    Taka obserwacja będzie ciekawsza ze względu na niedopowiedzenia w
    Waszych prawdach, prawda?
  • 17.02.09, 08:52
    Deerzecie, zanim co, konfrontuj się sam ze szkOdnikami w trakcie ich
    inwazji na Otwarte pączków wnętrza. :-D

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.