Dodaj do ulubionych

Powinnam dostać zakaz....

19.02.09, 22:59
...wchodzenia i zaglądania na stoiska z nasionami.
Umysliłam posadzic sobie na mojej gliniastej glebie szałwie omszoną w kolorze
fioletowym i żółtą tojeść kropkowaną.Kontrast byłby wspaniały.
Nic z tego nie dostałam.
Za to kupiłam z bylin gozdzik kropkowany,jeżówke purpurową i kocimiętke
wszystko jakies różowe.
Juz nie wspomnę co z jednorocznych nabyłam.
Czy Wy tez kupujecie tak bez opamiętania?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Powinnam dostać zakaz.... 20.02.09, 10:22
      Jeśli chodzi o byliny, to ja stawiam na sadzonki, bo na moim piachu
      i tak wszystko karleje :) Jeśli chodzi o jednoroczne, to się na ogół
      nie bawię w rozsady, bo rozsady, kot i stado kwiatków zimujących w
      domu są jakieś takie niekompatybilne.

      Ale skoro i tak w tym roku trzeba będzie zrobić rozsady dyni i
      cukinii, bo mój lokalny ogrodnik zaprzestał produkcji, to owszem,
      posiałam sobie trochę jednorocznych oraz drzewo i całe towarzystwo
      stoi w zsypie.
      --
      Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
      • lellapolella Re: Powinnam dostać zakaz.... 20.02.09, 10:47
        Mieszkam w lesie i nie mam prawka więc każde zakupy oprócz tych na allegro,
        robię na ogół w towarzystwie mojego skarba, który cierpi na klaustrofobię
        ogródkową(no, nie...daj spokój, tu już nie da się oddychać, nawet Cejrowski
        swobodniej się czuje w dżungli niż ja na podwórku...)Raczej sobie cenię te
        ograniczenia. Wszystko, co możliwe, uprawiam z nasion, kupowanie sadzonek jakoś
        mi nie leży, to jak robienie tortu na gotowych spodach. Mam nawet dwie jabłonki
        wyhodowane "na własnej piersi" i już mi owocują:)
          • yoma Re: Powinnam dostać zakaz.... 20.02.09, 11:23
            Mój też, a specjalnie dla kota sadziłam, nie ma wdzięczności na
            świecie. Jabłonki wyhodowane na piersi też mam, samosiejki :)
            --
            - Prawdopodobnie połknąłem resztki zjełczałego kota - poskarżył się
            Bimsley.
            • gabula777 Re: Powinnam dostać zakaz.... 20.02.09, 18:50
              Nie wszystkie byliny wychodzą ładne z nasion.Ja mam np. przegorzan z siewu i
              kupioną sadzonkę.Ten z siewu wygląda 'chwastowato', ma blade kwiaty, małe główki
              i rozsiewa się jak chwast.Ten drugi jest ciemnoniebieski, ma większe główki i
              ładniejsze liście.Niby to samo, a jednak nie.Niektóre ładne odmiany bylin muszą
              być tylko i wyłącznie rozmnażanie z sadzonek, albo 'in vitro'.
              • krista57 Re: Powinnam dostać zakaz.... 20.02.09, 20:19
                Dzięki...czy to znaczy,że nie powinnam się bawić nasionami bylin.
                Dzialka jest na wsi i ma 1250 m2 .Jej zagospodarowanie przy ograniczonych
                funduszach wymaga sporo wysiłku.Ukwiecenie chociażby jednej dużej rabaty
                wymaga wielu nasadzeń.
                Wszelkie podpowiedzi mile widziane.
                http://i43.tinypic.com/2vulbpd.jpg
                    • horpyna4 Re: Powinnam dostać zakaz.... 21.02.09, 10:48
                      Pytasz, co wyrzucam? Ze względu na prace elewacyjne (mają być w
                      kwietniu) będzie zniszczone wszystko w odległości 2,5 m od ścian
                      budynku. Usiłuję wtykać znajomym, co się da, ale i tak to kropla w
                      morzu. Wysyłanie w tej ilości nie wchodzi w grę, zresztą będzie za
                      mało czasu, żeby się na takie rzeczy rozdrabniać. Jak ktoś jest
                      zainteresowany, to niech pisze, podam kontakt telefoniczny. I po
                      prostu trzeba przyjechać z wielkim koszem.
                      A zestaw roślin jest ciekawy, zwłaszcza od północy (ułudka, marzanka,
                      onoklea, kopytnik, epimedium... chyba jeszcze się uchował dławisz,
                      chociaż został mocno skrzywdzony remontem schodów i usunięciem
                      słupa, dookoła którego się owijał). Od południa jest mniej, bo
                      starałam się co cenniejsze rośliny sadzić dalej. Ale jest sporo
                      takiej "masówki", jak wysoka, pojedyncza rudbekia (ta z wystającym
                      zielonym środkiem), czy marcinki średniej wysokości, którymi można
                      obsadzić wielki obszar. Tojeść kropkowana też się znajdzie, nawet o
                      liściach białoobrzeżonych. Czyli wytrzymałe chwasty.
                • yoma Re: Powinnam dostać zakaz.... 20.02.09, 21:25
                  Powiem tak: można się bawić we wszystko, jeśli ma się ochotę, czas i możliwości.

                  Niemniej w przypadku tak łysej działki zaczęłabym od drzew i krzewów, chyba że
                  jesteś już superpewna, gdzie chcesz mieć te byliny. Chociaż, z drugiej strony,
                  przesadzić zawsze można.
                  --
                  Lesiu zrób to!
                  • krista57 Re: Powinnam dostać zakaz.... 20.02.09, 22:02
                    Napisalam wkleiłam fotke i nie poszło.....

                    Zdjecie powyzej jest z maja 2008 a teraz wklejam z wrzesnia 2008,czyli moja
                    działka ma dopiero roczek.Jest wiele krzewow i kilka drzew owocowych no i
                    ogromny jako-taki trawnik. Wszystko jednak przy takiej powierzchni
                    niewidoczne.Rabata z chojakami,krzewami i bylinami jest przy płocie ale tylko z
                    jednej strony.
                    No wiesz łysa działka!
                    A ja nadwyrężalam kregosłup cały sezon wyrywając ręcznie chwasty z trawy.
                    http://i43.tinypic.com/1zb6gpy.jpg
                        • lellapolella Re: Powinnam dostać zakaz.... 21.02.09, 00:08
                          Krista, spójrz na życie od pozytywnej strony:-)masz tyyyyle miejsca!
                          Jak już się rozkręcisz, pewnie zadasz sakramentalne pytanie: to KIEDY będziemy
                          coś budować? Bo może nieprędko... Tym bardziej, że praca w ogrodzie jest dużo
                          ciekawsza niż pielenie nudnego trawnika(przepraszam wielbicieli takowych, ja
                          jakoś zupełnie nie chwytam trawnikowego bluesa- mieszanka genów ale zero
                          angielskich)
                          A z nasionami warto się bawić, gdy jest się na miejscu i ma się czas. Sporo
                          bylin faktycznie nie powtarza cech rośliny matecznej, Gabula ma rację. Ale
                          zawsze wysiewa się więcej nasion, potem wybiera najpiękniejsze rośliny i je
                          powiela wegetatywnie. Ja lubię ten element niespodzianki:-)
                    • leloop Re: Powinnam dostać zakaz.... 21.02.09, 22:07
                      innym sposobem na zagospodarowanie takiego terenu jest stworzenie
                      kilku podogrodow. wyznacz potencjalne miejsce na dom a potem wokol
                      tego wymyslaj sobie rozne ogrody, przedzielane zywoplocikami,
                      pergolami, architektura ogrodowa, co tam jeszcze ... to moze byc np.
                      ogrod rozany, ogrod z roslinami lubiacymi wilgoc (pomysl o
                      odprowadzaniu wody z rynien do oczka), ogrod z samymi trawami,
                      naprawde opcji jest cale mnostwo. i wtedy ten ogrod bedzie
                      niepowtarzalny :) posadz tez pare drzew owocowych :)
                      --
                      na razie tak potem cos wymysle ;)
    • brzoza-koza Re: Powinnam dostać zakaz.... 21.02.09, 09:42
      A jejku.!!Ale rządziłabym na tej działce.!Za nic, nie wytrzymałabym
      by czakać.!Powiedzieli mi znajomi ,że złapałam chorego bakcyla i
      zkrytykowali mi moją działeczkę i moje plany.!Nie wytrzymałam i
      musiałam nakupować.Najbardziej przyczepili się do drzewek iglastych,
      piekne ,ale za duże,by siać sadzić itp.Trochę zacienioną mam dopiero
      od 17godż..Trochę zwątpiłam ....ale że nakupowałam nie żałuję.Już
      sieję w skrzyneczki i może coś z tego będzie.Mam dużo radości i
      oczekiwania na efekty....piękna sprawa i trochę już mi tak
      spokojniej....puki -co będę rozdawać.! jak nie wyjdzie,to gotowce
      będę kupować.
      --
      <Jedyne co wolne w naszej cywilizacji to wiatr>
      • gabula777 Re: Powinnam dostać zakaz.... 21.02.09, 16:41
        Na tak dużej działce trzeba dzielić przestrzeń, bo inaczej długo nic nie będzie
        widać.Czy tam będzie budowany dom? Ja tez mam spora działke i podzieliłam ją w
        ten sposób, że byliny wiosenne i te bardzo wcześnie kwitnące krzewy rosną w
        pobliżu domu, tak, że są widoczne z okien i przy wejściu na posesję.Nie ma sensu
        sadzić prymulek na odległym końcu działki, kto je tam będzie chodził oglądać,
        kiedy często jest błoto, dzień krótki, więc czasem zdąży się tylko rzucić okiem
        po przyjściu z pracy.Środkowa część działki zajmuje rabata, albo dwie z bylinami
        letnimi, latem najczęściej sie wychodzi do ogrodu.Odleglejszą część działki
        zajmuje niewielka część warzywna, rozsadnik i łąka kwietna, która okalają duże
        krzewy, wysokie byliny jesienne (widoczne z daleka) i trawy, oraz przebarwiające
        sią jesienią krzewy.Teraz powinnaś skupić sie na jednej, lub dwóch rabatach
        najbliżej domu, a w tyle sadzić duze krzewy,raczej liściaste, może jakiś świerk
        lub modrzew jakieś drzewo.Byliny z nasion można rozmnażać jak najbardziej,
        jednak trwa zanim zakwitną dwa,czasem trzy lata.Trzeba mieć odpowiednie miejsce,
        gdzie młode rośliny mogą przezimować w pierwszą zimę, najlepszy jest zimny
        inspekt, do gruntu na stałe miejsce najlepiej posadzić je dopiero następnej
        wiosny.Od momentu wysiewu mija więc okrągły rok, a w danym roku mogą jeszcze nie
        zakwitnąć, to zależy jaka to bylina, bo nie ma reguł.
      • yoma Re: Powinnam dostać zakaz.... 21.02.09, 19:33
        Brzoza-koza, ty się nie przejmuj
        a)znajomymi
        b)patelnią

        też mam na zadomiu patelnię, i co? Konwalie tam rosną...

        Tym, co w tym momencie krzyknęli z oburzeniem, mówię, że ja ich tam nie sadziłam
        - same wylazły :)

        Aha, a BTW znajomych, jak ci się to wszystko rozrośnie, zobaczysz, kto będzie
        się wpraszał na grilla. Pokaż im wtedy wiesz co :)
        --
        - Prawdopodobnie połknąłem resztki zjełczałego kota - poskarżył się Bimsley.
    • brzoza-koza Re: Powinnam dostać zakaz.... 22.02.09, 09:18
      Nie boję się krytyki.Nie w tym przypadku.Jestem 'zielona"i warto
      słuchać.Tylko to nie jest 'chory bakcyl" ja naprawdę za póżno
      odkryłam tą miłość.Działeczkę już kupiliśmy w 80%
      zagospodarowaną.Dla samych kwiatków nie będę likwidować pieknych
      świerków,!! Modrzew duży i piekny.Część jest naprawdę zalesiona może
      za dużo..ale mam gdzie jeszcze siać i sadzić.Czytamy dużo,uczymy się
      i z czasem będę dumna z własnej pracy.Projektanci może i zrobiliby
      lepiej ale jaki sens byłby w kupowaniu działki.?
      --
      <Jedyne co wolne w naszej cywilizacji to wiatr>
      • krista57 Re: Powinnam dostać zakaz.... 22.02.09, 13:09
        Też tu jestem aby słuchać i uczyć się.
        Przyjemnośc grzebania w ziemi chyba miałam zawsze ale dopiero od niedawna
        wiem co to znaczy.Z wielu względów nie mogę sama decydowac o ostatecznym
        kształcie działki.Każdy zakup drzewka musi być konsultowany.
        Mogę tylko wyżywac sie na kwiatach chociaż udało mi się posadzić katalpe,
        jedyne drzewo kwiatowe.
        Wysokich świerków i modrzewia zdrowo zazdroszczę bo u mnie jest prawie
        cały dzień patelnia bez odrobiny cienia.
        • dorkasz1 Re: Powinnam dostać zakaz.... 26.02.09, 18:39
          Pisałam kiedyś na Forum Muratora, ale nie obrazicie się jak tu wkleję? No to
          wklejam, może komuś się przyda...
          Teraz jest dobry moment, aby przygotować patyki na sadzonki krzewów. U mnie w
          ogrodzie rosną wyprodukowane przeze mnie: jaśminowce, tawuły, derenie białe,
          ogniki, śnieguliczki, budleje, irgi, forsycje, tamaryszki, pęcherznice
          kalinolistne, krzewuszki cudowne, oliwniki wąskolistne, suchodrzewy chińskie,
          bukszpany, róże, wierzby mandżurskie (te pogięte).
          Wystarczy uciąć ubiegłoroczne proste przyrosty. Krzewy, o których wspominam i
          tak dobrze jest przycinać, więc wyjdzie im to tylko na zdrowie. Pociąć je na
          odcinki około 10 cm, związać nitką w pęczki. Włożyć do wiaderka lub doniczki z
          torfem (aby nie wyschły przysypać je całe) i ukryć np. w chłodnym garażu, aby
          nie przemarzły. Pamiętać, aby nie pomylić kierunku góra - dół. Najlepiej
          przycinać na dole pod ukosem, a od góry na prosto. Wtedy, nawet gdy pomieszają
          nam się patyczki,, to do ziemi włożymy prawidłowo. Gdy robiłam sadzonki nie
          miałam jeszcze garażu, więc trzymałam je w szafce na balkonie, gdy na noc
          zapowiadali siarczyste mrozy zabierałam je do domu, ale rano znów wystawiałam.
          Jeśli miał być tylko przymrozek (do -5 st.), zostawiałam na balkonie. Gdy je
          wyciągnęłam w marcu miały już nabrzmiałe pączki. Na wiosnę, gdy tylko ziemia
          rozmarzła zrobiłam sobie jedną grzędę rozmnożeniową. Powtykałam tam w rządkach
          moje patyczki. Unurzałam je najpierw w ukorzeniaczu. Jedno oczko ponad
          powierzchnią, a ze 2-3 pod ziemią (śnieguliczki i tawuły miały więcej pod ziemia
          i na powierzchni, bo mają blisko osadzone pączki). Po kilku tygodniach te, które
          się ukorzeniły puszczały nowe listki i gałązki. Ukorzeniła się większość. Ogniki
          po dwóch latach mają około 2,5 metra.
          Polecam, to prosty, tani, sprawdzony sposób.
          • krista57 Re: Powinnam dostać zakaz.... 28.02.09, 22:36
            Dorkasz...jak dobrze pójdzie to wyprodukuję krzewuszkę i perukowca.
            W ziemi w donicy na balkonie siedzą dwa pęczki.Został mi jedynie bąbel
            na dłoni przy przycinaniu a tu na ukos a tu prosto bo tylko jakis
            brzeszczot znalazłam.Szkoda,ze nie wiem gdzie zdobyć patyki np
            jasminowca,budleji czy wierzby.

            Mam nadzieje,ze cos z tych sadzonek wyjdzie bo jak nie to 25 kwietnia
            w mojej okolicy są Targi Ogrodnicze.
    • brzoza-koza Re: Powinnam dostać zakaz.... 27.02.09, 10:09
      Szczegółowo.! Superrr.! Dorkasz1.dzięki! Mam jaśminowiec
      japoński..dwulatek..zakochałam się niebotycznie w nim.(nie tylko ja)
      Pozazdrościli mi sąsiedzi.Myślę ,że będę mogła podzielić się z
      nimi.Paru ludzikom będę mogła się odwdzięczyć.Tylko czy nie jest za
      młody by ciąć.? zastosuję sie dokładnie tak jak napisałaś, ale to
      chyba trzeba poczekać jesieni póżnej.?Czy już powinnam poprzycinać
      im te gałązki? nie za póżno?Kwitł mi młodziak pieknie ,ale nie zbyt
      bujnie.Co do tych przyrostów....powiedziano mi ,żeby zostawić i nie
      przycinać.Jakoś tak zrobiłam ,że jesienią trochę przycieliśmy....z
      myślą ,że bardziej się rozkrzewi.BŁĄD.?
      --
      <Jedyne co wolne w naszej cywilizacji to wiatr>
      • yoma Re: Powinnam dostać zakaz.... 27.02.09, 10:53
        Nie wiem jak japoński, ale taki zwykły kwitnie na dwuletnich pędach.
        Jeśli ten ma tak samo, to nie tyle się rozkrzewi, ile pójdzie bujnie
        w górę, ale za to w tym roku nie zakwitnie.
        --
        Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
        • dorkasz1 Re: Powinnam dostać zakaz.... 01.03.09, 08:53
          Ja też jaśminowca japońskiego nie znam. Skąd masz takie cudo? Myślę, że jak
          jedną gałązkę poświęcisz i spróbujesz, to nic się nie stanie.
          Krista, mam nadzieję, że warto było ten bąbel zrobić :) A sekatora nie masz?
          Prościej by było ;) Jak Ci nie wyjdzie perukowiec, to spróbuj jeszcze raz na
          przełomie maja/czerwca. Tylko, że wtedy od razu na grzędę albo pojedynczo do
          doniczek. Perukowce nie są takie łatwe, berberysy też dosyć oporne. Róże lepiej
          się ukorzeniają na przełomie czerwca/lipca. Podobnie jak wspomniane berberysy,
          pięciorniki, irgi, pigwowce. Jak coś chcę nowego zrobić i nie wychodzi mi
          wiosną, to próbuje drugi raz w tym drugim terminie.
          • brzoza-koza Re: Powinnam dostać zakaz.... 05.03.09, 08:40
            Jaśminowca japońskiego zdobyłam dwa lata temu.Zwiedzając szkółkę
            SGGW w WA-wie.Będę praktykować rozmnażanie.Ale nigdy tego nie
            robiliśmy.Nie było czasu aż tak zajmować się roślinkami.Kupowaliśmy
            gotowce i poprostu sadziliśmy.Wiem ,że już jest w
            sprzedarzy.Ponieważ pochwalili mi się zdobyczą,sąsiedzi z
            działek.Czy zdobyli w pobliżu gdzieś, tego nie wiem ,ale zapytam.
            --
            <Jedyne co wolne w naszej cywilizacji to wiatr>
            • krista57 Re: Powinnam dostać zakaz.... 06.03.09, 19:57
              ...i po jaką ch......znowu polazłam do ogrodniczego?
              Tym razem nabyłam slabo pachnącą,czerwoną różę rabatową "Alain" w ilości 5
              szt.Przekonało mnie :mrozoodporna,znosi upały,obficie kwitnie do mrozów.

              To moje pierwsze róże.Znowu muszę zdobywać wiedzę ale najgorsze to
              przygotowanie dla slicznotek miejsca/rabaty .
              • yoma Re: Powinnam dostać zakaz.... 06.03.09, 20:12
                Od nadmiaru wiedzy o różach można zgłupieć, uważaj :) Cóż, słońce, ale nie
                patelnia, ziemia w miarę żyzna, zresztą rabatowe są twardzielki. Mnie nic nie
                zdziwi po tym, jak róże po śp. nieboszczyku dziadku doprowadziłam do kwitnienia,
                z czego jestem dumna i blada. Nie upieram się, że mają 60 lat, ale niewątpliwie
                są to potomkinie tych sprzed 60 lat, puszczone na żywioł...
                --
                Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
    • brzoza-koza Re: Powinnam dostać zakaz.... 07.03.09, 08:08
      Krista 57.Pierwszwe róże.!! Ale wpadłaś kobieto.!!Będzie Ci wciąż za
      mało.hehe.Ja to już i w donice sadzę i ustawiam.!! Może i
      zaprzestałabym już..ale nie da rady.!! Szczególnie 'M" ma do nich
      słabość.Mam już około 15 szt. i przeróżne kolory,nazw nie napiszę bo
      nie pamiętam.Białe, cytrynowe,bordo,papuzie,jest tego.Dwie
      miniaturki w drzewku, cudeńka.Nigdy nie zapomnę traumy ,jak
      przedobrzyłam z miłości i spaliłam opryskiem (przedziorek) ale mi
      odbiły.To były początki.Teraz już pesteczka.!!Jak znam życie to i
      teraz kupię.Wykorzystuje nas ogrodnik...bo wie ,że ....zamykamy oczy
      i zawsze bierzemy.hehe.
      --
      <Jedyne co wolne w naszej cywilizacji to wiatr>
      • dorkasz1 Re: Powinnam dostać zakaz.... 10.03.09, 18:37
        Ja to dopiero powinnam dostać zakaz... Nie było mnie tu kilka dni... Wybierałam
        róże. Zamówiłam 18 szt! Ciii... Może M. nie zauważy? Po cichutku je posadzę i
        będzie dobrze? Trzymajcie kciuki :)
        • yoma Re: Powinnam dostać zakaz.... 10.03.09, 19:52
          JAk go nie zapędzisz do roboty, to nie zauważy, zdziwi się, jak już bedzie za
          późno, kciuki trzymam.
          --
          - Prawdopodobnie połknąłem resztki zjełczałego kota - poskarżył się Bimsley.
        • krista57 Re: Powinnam dostać zakaz.... 10.03.09, 20:07
          Bożżesz...mam nadzieję,że ja "roczna ogrodniczka" nie wpadnę tak jak Wy.
          Jedna ma już 15 szt,druga chce zasadzić od razu 18 szt?

          Cudnie wygląda rabata różana np z lawendą,gipsówką czy kocimiętką i te
          towarzyszki chcę/muszę/powinnam mieć?

          A liliowce też bym chciała i galtonia ma tyle uroku...a hebe...

          Zazdroszczę ludziom z charakterem co to zaplanują i sadzą zgodnie
          zgodnie z rozpiską.
          • dorkasz1 Re: Powinnam dostać zakaz.... 12.03.09, 21:02
            Ależ ja sadzę jak najbardziej zgodnie z rozpiską :)
            Dzisiaj przyszły... Są piękne. Już je widzę jak kwitną i pachną :)
            A tak na serio, to nigdy nie widziałam piękniejszych sadzonek róż niż te z
            Rosarium z Poznania. Wspaniałe, zdrowe, piękne. Korzenie aż się rwą do tego, aby
            rosnąć. Rozkrzewione, po prostu wielkie krzaki. Raz kupiłam róże na Allegro. Nie
            wiem czy miałam pecha, ale wiem, że wszystkie następne róże będą z Rosarium. A
            te następne to raczej na razie nie dla mnie, tylko dla klientów. Chociaż... ja
            jeszcze mam 5-6 typów, ale o tym ciii... :)
            • lellapolella Re: Powinnam dostać zakaz.... 12.03.09, 21:46
              Krista, dzięki za zaproszenie:-) ale mam nowy, perfidny plan.Mistrz Manipulacji
              planuje romantyczną wyprawę wakacyjną w okolice upatrzonej szkółki( czy też
              ogrodu, gdzie można kupić z dawna upatrzone sadzonki, nie wiem
              dokładnie)Samochodem z dużym bagażnikiem:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka