Dodaj do ulubionych

zimni ogrodnicy i zimna zośka

13.05.09, 19:19
musicie mnie pocieszyć...nie pamietając o zimnych ogrodnikach i
nadchodzącej zimnej zośce zabrałam się dziś za porządki w ogródku i
przede wszystkim za sadzenie...i tak więc zasadziłam żarnowiec z
dwóch kupnych donic, miniaturową wierzbę o liściach biało-różowych
(sczepiona na niskim pniu), oraz przywiezione wczoraj późnym
wieczorem od Teściowej: niezapominajkę, jakieś takie białe i żółte
drobne kwiaty-samosiejki (cuś jak niezapominajka), fioletowe i białe
dzwonki i mnóstwo innych roślin, jak np. piękny taki pierzasty mak
(niby takie drobiazgi, ale fajnie kolorowe, wprowadzają do ogrodu
trochę łąkowego klimatu). narobiłam się 6 godzin, tym bardziej, że
nie było mnie przez ostatni tydzień, więc po powrocie z urlopu
rzuciłam się do ogrodowych porządków. coś mi tylko przez te 6 godzin
kopania strasznie wiał wiatr i było no raczej zimno....no i
oprzytomniałam - zimni ogrodnicy i zimna zośka!!!....jak myslicie -
czy mi to wszystko padnie teraz....???? miejsce syzyfowej pracy:
Warszawa-Wawer. już mi się płakać chce....
Obserwuj wątek
    • gabula777 Re: zimni ogrodnicy i zimna zośka 13.05.09, 21:07
      Nie martw się nic złego się roślinom nie stanie, przecież przeniosłaś je z
      ogrodu do ogrodu, to nie są jakieś niezahartowane wyniesione ze szklarni, czy
      domowego parapetu rośliny.Ja też dziś przesadzałam samosiejki różnych i podlałam
      na koniec wieczorem.Okryłam tylko włókniną siewki ogórków i krzaczki pomidorów.
      • gabula777 Re: zimni ogrodnicy i zimna zośka 13.05.09, 21:22
        Niektóre rośliny mogą się nie przyjąć, ale nie z powodu zimna, tylko
        niewłaściwej pory sadzenia, no i nie wszystkie dobrze znoszą przesadzanie
        np.maki.Również zbyt wyrośnięte już o tej porze rośliny mogą mieć problemy i w
        dzień będą więdły.Trzeba je wtedy zacieniować trochę, u mnie świetnie się
        sprawdzały stare wiklinowe kosze z dziurawym dnem, a mój M się ciągle zżymał po
        co ja takie coś trzymam :)
    • deerzet Re: zmarzluchy 13.05.09, 23:40
      Jeśli kiedyś {Shiraza} zamieszka, jak Deerzet, w zmrozowisku, jeśli
      będzie miała w czerwcu oraz w sierpniu przymrozki, jak w.wym. - to
      na Pankracego narzekać nie będzie musiała.

      Jako i {Gabula} nagabuje - u nas pomidorki ponakrywane kartonami,
      podlane, zawłókninowana ich grządka.
      Na razie <+ 7 stp.>. Pomidorki podparłem termometrem min-maks. Jutro
      odczyt po nocy. Podam notowania.
      Porównamy odczyty?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka