• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Co mam zrobić rzeby kret mi nie rył w ogródku ?? Dodaj do ulubionych

  • 25.05.09, 10:06
    Edytor zaawansowany
    • 25.05.09, 10:34
      www.dzialkowcy.info/phpBB2/viewtopic.php?t=544]Cyt.
      "sposób na kreta.
      Jeśli ktoś jest wściekły na "swojego" kreta jest tylko jeden sposób pewny w
      100%. Niezbędne pomoce:
      -wygodne krzesło (najlepiej leżak)
      -otwieracz do butelek
      -piwo sztuk 4
      -siekierka, widły lub łopata.
      Siadasz wygodnie na krzesełku obok kretowiska czekając na kreta. Otwierasz
      pierwsze piwo i powoli się delektujesz. Siekierka leży obok w pogotowiu. Po
      pierwszym piwie zaczyna Ci być trochę szkoda tego kreta, który za chwilę straci
      życie. Otwierasz drugie piwo. Dochodzisz do wniosku, że kret pewnie chciałby
      sobie jeszcze pożyć tylko, dlaczego na twojej działce?. Otwierasz trzecie piwo,
      świat wydaje Ci się piękny. Zaczynasz mieć coraz więcej wątpliwości i skrupułów.
      Gdy skończysz czwarte piwo kret Ci już nie przeszkadza. Jesteś nawet
      szczęśliwy(a), że kret uszedł z życiem. Idziesz się wyspać, lub do sklepu po
      następne piwo.
      Gdy wściekłość na kreta powraca powtarzać powyższą terapię aż do skutku!.
      Powodzenia!!"
      A na poważnie, z powodzeniem stosowałem " smród na krety" - cuchnący płyn lub
      proszek ale i koty też pomogły.
      Dobych zbiorów.
      • 25.05.09, 12:59
        Ogród zapewne, ten z piwkiem, był grodzony.

        Inaczej wariant siekierezady byłby pod paragrafem w tle.
    • 25.05.09, 12:27
      Do tej pory miałem też olbrzymie problemy. Minęło kilka m-cy i...
      równiutki trawnik. Nie wiem nma jak długo ,ale tak teraz jest.
      Kupiliśmy koty. Te nie widziałem co prawda,żeby kopały w ziemi.
      Kupowałem wiele róznych środków, ale koty chyba zrobiły swoje.
      • 25.05.09, 20:05
        Na mojej działce zdają egzamin śledzie zakopane w korytarzach.Kot niestety noce
        spędza w domu.
        • 27.05.09, 12:13
          irenazu, powiedz jeszcze, czy śledzie świeże czy solone.
          Mam sąsiadkę, starszą panią, gdzie kret ryje jej niemiłosiernie.
          Czasami ma aż łzy w oczach. Bardzo stara się żeby było ładnie.
          I żeby coś obrodziło. A tu... codziennie nerw.
          Może i u niej to pomoże.
    • 27.05.09, 17:03
      Krety podobno bardzo nie lubia zapachu ludzkich wlosow, a takze kulek na mole. Trzeba wiec wyprosic u znajomej fryzjerki troche obcietych wlosow i powkladac do wykopanych przez nie dziur. Albo kulki na mole.
      Podano mi takze taka miksture, ale to i drozsze i bardziej pracochlonne:
      1 litr wody
      1 lyzka do zupy plynu do mycia naczyn
      1 lyzka przyprawy chili
      2 lyzki sosu tabasco. Dobrze wymieszac i wlac po troche do kazdej dziury. Zeby wzmocnic efekt dzialania, dolozyc po 2 duze swiezo obrane zabki czosnku.
      Po takim deserze, krety powinny sie wyprowadzic do... sasiada
      • 28.05.09, 10:33
        Kulki na mole moje kreciki wyrzucały na wierzch.
        Trzeba kupić świeże śledzie,mogą być też sardynki tyle,że droższe,pozostawić ze
        dwa-trzy dni coby się nadpsuły i takie śmierdzące zakopać w świeżych
        kopcach.Czynność powtarzałam dwa razy,bo kret lubi swój teren i jak przestawało
        śmierdzieć to wracał,ale w tym roku jak na razie spokój,a jakby znowu chciał
        wrócić z wojaży to znowu to zrobię.Nie szkodzę środowisku a i krecikom krzywda
        też się nie dzieje.
        • 28.05.09, 19:53
          no to jak u mnie kret wyrył ze 20 kopcow to do kazdego mam wlozyc
          sledzika ???
          • 29.05.09, 15:34
            Myślę,że 5 szt.wystarczy,przecież pomiędzy kopczykami są tunele i "parfuma" się
            rozniesie.Ponadto można śledzika na pół,tylko to należy zrobić na świeżym,bo
            potem to już raczej nie...
        • 12.06.09, 09:29
          Do śledzia należy dołączyć 0,5 l wódki czystej oraz paczkę fajek (może być
          cygaro),podawać co dwa-trzy dni. Przestanie fedrować i zajmie się konsumpcją.
      • 28.05.09, 11:41
        "Po takim deserze, krety powinny sie wyprowadzic do... sasiada"

        Czyli do mnie?! Dziękuję.
        Przypomniałam sobie, że jednego roku tak własnie zrobiły.
        Ale kto ma miękkie serce...
        Lecz doradzać już nie będę.
    • 29.05.09, 21:08
      A na nornice te śledzie podziałają?
      Bo ja mam ostatnio inwazję nornic :(
      • 30.05.09, 00:01
        Znajomy działkowicz poradził mi cytrynę. I tak, codziennie wypijam
        wodę z miodem i sokiem z pół cytryny, a skókra poleży dwa,trzy dni,
        nabierze innej woni, i wtedy ją do korytarza nornic. Mam nadzieję,
        że pomoże. Dopiero zaczęłam, więc o efektach nic nie mogę powiedzieć.
        A napój pyszny.
        • 30.05.09, 10:23
          Śledzie muszą mieć porządnie naplute na głowę. Lepiej po tym się psują.Dobrze
          jak to zrobi baba z bolącym zębem.Pierwsze splunięcie na kopiec, drugie przez
          lewe ramię i dopiero na głowę śledzia.Zawsze trzeba wymawiać zaklęcie "na
          pohybel kretom" , "na wieczną drumle".
          --
          Przyjemność jest tylko wtedy ,gdy Ciebie przepraszają nie mając racji,że cię
          przepraszają !!!
          • 30.05.09, 10:29
            To po kontakcie z takim kretowym śledziem tak się z człowiekiem
            robi? :))))
          • 30.05.09, 13:31
            wilczyca1953 napisała:
            Zawsze trzeba wymawiać zaklęcie "na
            > pohybel kretom"

            Nareszcie precyzyjnie i logicznie wyjaśniono,jak śledzie działają
            na krety.
            Jak narazie,wiele osób uważa,że kret umie tunel wykopać,a zakopać
            nie umie.
            • 30.05.09, 14:26
              Teraz odkryłam co może krety zniechęcić. Trzeba zbierać odorki i im wkładać do
              korytarzy.
              http://i40.tinypic.com/r1ln54.jpg
              --
              Przyjemność jest tylko wtedy ,gdy Ciebie przepraszają nie mając racji,że cię
              przepraszają !!!
              • 30.05.09, 15:32

                No tak, prawe nóżki ma bardziej.
                --
                ponad 11tys postów, o Bogini!
    • 30.05.09, 16:36
      Ale numery
      --
      http://i41.tinypic.com/2uqyiz8.gif
      • 02.06.09, 22:04
        karbid wielkości orzecha, do dziurki, przykryć ziemią i po problemie.
        • 02.06.09, 22:22
          Na tydzień.
          • 04.06.09, 09:04
            Poważnie rzecz biorąc włożyłem świecę dymną. Zasypałem przed tym wszystkie
            otwory.No i miałem nr.U sąsiadów tak się zadymiło ,że straż
            przyjechała.Zapłaciłem tylko za dojazd.Całe szczęście ,że nie pytali skąd świecę
            wziąłem.Bo to była taka prawdziwa świeca dymna prosto z poligonu.Kretów nie ma
            ani u mnie, ani u sąsiadów.....na razie(!?)
            --
            http://i41.tinypic.com/2uqyiz8.gif
    • 04.06.09, 15:04

      -- Najpierw ORTOGRAFIA ,OGTOGRAFIA I JESZCZE RAZ ORTOGRAFIA a potem
      pisz posty
      • 04.06.09, 19:27
        Wrocławianka 3 - a potem śmierdziało jej pod pachami i gdzie indziej jeszcze bardziej. No to trzeba się myć. Albo pisać do kogo jest ten post.Ja nie zrobiłem żadnego błędu w przeciwieństwie.......
        --
        http://i41.tinypic.com/2uqyiz8.gif
    • 05.06.09, 18:04
      Parę latek wstecz było w sprzedaży "ustrojstwo", które po zainstalowaniu w ziemi
      wydawało dudniące dźwięki. Może w necie gdzieś jest. Tylko nie pamiętam jak się
      to nazywało.
    • 05.06.09, 18:52
      Jak byłem mały, to włożyłem dwa palce do świeżo wyrytego kretowiska i po chwili poczułem, jak mi kret pomiędzy nimi przechodzi. Niewiele brakowało i bym go złapał. Może też tak spróbuj: dwa palce w kretowisko i czekasz. Na wabia możesz ewentualnie przywiązać sobie do palca wskazującego dżdżownicę.
      • 05.06.09, 20:39
        szalony pomysl! a co jakby ci kret odgryzl palec ? :D czytalam
        ostatnio na www.naspolke.pl o zrzeszeniach dzialkowcow ktorzy wspolnie
        walcza ze szkodnikami- kretami :) slyszalam o tym ze mozna je płoszyć
        wbijajac w ziemie kijki a na nie zakladajac butelki, albo wbijajac w
        ziemie wiatraczki
    • 07.06.09, 19:07
      A ja dzisiaj uratowałam biednego krecika spomiędzy kota i psa (nie mogły się
      dogadać czyje to jest). Wzięłam za skórę na grzbiecie i przeniosłam w bezpieczne
      miejsce pod drzewkiem. Jeżeli nie poszedł do sąsiada, to będę potem rozkopywać
      kopczyki. Szczerze mówiąc na placykach po rozsypanych kopcach, trawa lepiej rośnie.
      • 07.06.09, 20:26
        Możesz jeszcze rozsypywać ziarno po ogrodzie,może nornice
        przyjdą,możesz łapać chrabąszcze i wypuszczać w ogrodzie.Posadź
        jeszcze dziki bez,będziesz miała czarne mszyce,też bardzo ładne...
        • 07.06.09, 23:25
        • 12.06.09, 09:10
          Nie tępię wszystkiego co się rusza. Czarny bez mam i nie ma na nim ani jednej
          mszycy (przynajmniej na razie). Im większa różnorodność gatunków na działce tym
          mniej pracy, a więcej zadowolenia. Trzeba tylko wiedzieć jakie zachować
          proporcje i kiedy już trzeba zaingerować.
          • 12.06.09, 20:39
            Koło bzu wsadź chmiel a na pewno żadna mszyca nie przyleci.
            --
            http://i44.tinypic.com/mlis9.jpg
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.