Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NBA. LeBron James pokonał Kobe Bryanta

    IP: 95.108.14.* 26.12.09, 11:40
    Czy opisy meczów NBA zawsze musi pisać jakiś skończony idiota oderwany
    od rzeczywistości? Jeżeli ktoś nie wie ile dany zawodnik rzucił punktów
    w meczu czy miał zbiórek wystarczy wejśc na strone www.nba.com i sobie
    przeczytać a nie pisać zawsze brednie. A więc drogi "autorze" James
    miał nie 9 zbiórek tylko 4 a Williams nie rzucił swojego rekordu w
    karierze bo taki wynosi 44 pkt a nie 28 jak raczyłeś sobie zmyśleć.
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: Rrr przyćmił? no bez przesady IP: *.ostnet.pl 26.12.09, 12:44
        "ale przyćmił ich LeBron James. Uzyskał 26 punktów, miał dziewięć zbiórek (w rzeczywistości tylko 4) i tyle samo asyst (9)"

        No bez przesady, "przyćmił" to niezły wymysł. Kobe miał 35 pkt, faktyczne 9 zbiórek i 8 asyst, jakby popatrzeć na straty to Kobe - 4, Lebron - 7, a ten pseudo-dziennikarz pisze, że LeBron przyćmł Bryanta, profesjonalizmu przy pisaniu tekstów zero, nawet danych nie spawdził czy poprawne wpisał.

        Zgadzam się ze Cleveland grało lepiej, ale to zasługa Williamsa a nie LeBrona.
        • Gość: krog Ok to nie był wielki mecz LBJ ale beznadziejny ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 13:26
          Kobego. Przez cały mecz uparcie zabierał piłkę kolegą. To był stary-egoistyczny
          Kobe, rzucający w dodatku z katastrofalna skutecznością. Partnerzy mu nie
          pomogli? Owszem, ale jak mieli pomóc oddając 5 i 4 rzuty w całym meczu (Buynam i
          Gasol). Fani Lakers nie chcą oglądać takiego Kobe. LBJ zdobył mniej punktów,
          miał więcej strat ale powiedzmy sobie szczerze, że był po prostu lepszym i to
          zdecydowanie liderem w tym meczu.
          • Gość: Light Re: Ok to nie był wielki mecz LBJ ale beznadziejn IP: 91.145.138.* 26.12.09, 14:24
            Ciekawy jestem, którym to kolegą zabierał piłkę? Gasolem? Odomem? A może
            Bynumem? I jak to mogłoby wyglądać od strony technicznej? Trzymał kolegę w
            pasie, za kostki czy za włosy? I jeśli to kolegą zabierał piłkę, to komu
            zaliczonoby przechwyt? Bryantowi czy koledze?

            Chyba, że "przez cały mecz uparcie zabierał piłkę" KOLEGOM... wtedy wszystko
            byłoby jasne. Ech...
        • Gość: Trojan Izydorczak Re: przyćmił? no bez przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 17:21
          Jak zobaczyłem nagłówek to skojarzyłem autora tego tekstu z "skończonym
          idiotą". Czytając dalej (wpadka ze zbiórkami LeBrona i wcisk z rekordem kariery
          Mo) utwierdziłem się w tym przekonaniu - "skończony idiota" wyśmienicie pasuje
          :D. Kobe pomimo skuteczności zagrał na poziomie Jamesa - a już na pewno nie
          gorzej. Gdyby nie MO to LB nie wygrałby tego meczu panie redaktorze więc teksty
          typu "ktoś skończył kogoś" są (bez urazy) dziecinne.
      • Gość: cavalier NBA. LeBron James pokonał Kobe Bryanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 14:07
        Lebron pokazal klase, nie dal sie sprowokowac. Gra byla twarda, ale to co czasami wyprawiali zawodnicy LAL, to juz przesada. Swietna zmiane dal zarowno Varejao, jak i Moon. Widac bylo to jak calej druzynie udzielila sie energia Mo, ktory w najwazniejszych momentach przetrzymal pilke i uspokoil gre Cavs. Take spore zaskoczenie w taktyce na ten mecz. Swietna gra LBJ bez pilki, mniej kozlowania pilki, co Lebron bardzo lubi, partnerzy pracowali na jego czyste pozycje, a dzieki rozciagnietej grze Lebron mogl otwierac kolegow z druzyny zamiast bezsensownie rzucac, czy wbiegac pod kosz. Nie mozna tez zapomniec o swietnych pojedynkach, Kobe'go z Parkerem i RonRona z Jamesem.
      • Gość: P. NBA. LeBron James pokonał Kobe Bryanta IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 26.12.09, 20:40
        Gdybym nie oglądał tego meczu, to pomyślałbym czytając ten artykuł, że LeBron rzeczywiście rozegrał dobry mecz. Tymczasem tak nie było, ponieważ oprócz 26 pkt. miał też 7 strat, a to dużo. Trudno więc mówić o dominacji. Artest dość skutecznie ograniczył Jamesa - nie, nie wyłączył go, ale dzięki skutecznemu prowokowaniu Lebron miał zupełnie przeciętną skuteczność tuż poniżej 50%. Kobe nawet przy fatalnej skuteczności i w dalszym ciągu ze złamanym palcem rzucił więcej. W Cavs z dobrej strony pokazał się Mo Wiliams, który trafiał niemal wszystko oraz Shaq, który ogrywał Bynuma jak dziecko. Zmiany Vujacica, to była tragedia, bo nie dość, że nie potrafił nic trafić, to jeszcze nie mógł upilnować Mo. To fatalna skuteczność LA zadecydowała o takim wyniku. Wydaje się, że dobrym rozwiązaniem było wystawianie jednocześnie Shaqa i Zyndrunasa, ponieważ nie mógł sobie z nimi poradzić Gasol. Skuteczność Kobego wzięła się pewnie też z tego, iż rzeczywiście miał przed sobą mur obrońców - taka taktyka okazała się skuteczna, gdyż reszta zawodników LA nie trafiała nawet z czystych pozycji, więc nie było sensu ich bronić.

        Co do drugiego meczu - Bos @ Orl. To nie dobra postawa Bostonu o wygranej zadecydowała, a to, że Orlando grało jeszcze bardziej katastrofalnie niż Boston. Skuteczność z gry była tragiczna. Ray Allen w pierwszej połowie nie trafił niczego w polu - punkty miał tylko z osobistych. Rondo zagrał niezły mecz, ale skutecznością też nie powalił. W miarę dobrze w ataku zagrał Perkins, choć dwa szybkie faule wykluczyły go z pierwszej części gry. W obronie dobrze spisał sie Rasheed. Występ Garnetta mocno poniżej oczekiwań - fatalna skuteczność rzutów. Eddie House dał takie zmiany, że lepiej byłoby wpuścić kibiców na boisko. W Orlando tylko VC potrafił rzucić jakieś punkty. Co do wyłączenia z gry Howarda - po prostu tak wyglądają jego mecze, kiedy gra przeciwko dobrym obrońcom. To nie jest dominator, jakim był Shaq. Dwight nie potrafi grać 1 na 1. Piłki zbiera, ale przy takich warunkach fizycznych trudno się temu dziwić. Ogólnie rzecz biorąc ten mecz wyglądał jakby obie drużyny w wigilię uchlały się w trupa.

        Pozdrawiam Autora artykułu, który w tak krótkim tekście dał radę pomylić kilka statystyk i napisał o spotkaniach, które się nie odbyły.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka