Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    To nie była prawdziwa Argentyna? Nieprawdziwych...

    IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 13:46
    No wreszczie zobaczylem artykul nie szydzacy z nasze kadry. Tak wlasnie trzeba. Wczoraj w ten sposob pisalem na tych forach to samo. Wynik idzie w swiat i nigdzie nie bedzie w zadnych stystykach, ze Polska pokonala trzecia czy piata Argentyne. Bedzie figurowalo, ze Polska w Warszawie pokonala Argentyne, bo pod takim szyldem ta reprezentacja wystepowala i w Nigerii i w Polsce. Zobaczycie, ze zaraz o jedno czy dwa miejsca Polska skoczy do gory w rankingu FIFA. Takich meczy trzeba i z takimi druzynami i z takim wynikiem.
    Obserwuj wątek
        • Gość: dar Re: Ciekawe, bo ja kilku jednak piłkarzy z wczora IP: *.internetia.net.pl 06.06.11, 14:02
          Gość portalu: ad napisał(a):

          > kojarzę. Piatti, Ruben, Cristaldo, Ansaldi, Zabalet, że wymienię kilku.
          >
          > Czy oni są aż tacy anonimowi dla Polaków? Na prawdę nikt się piłką nie interesu
          > je na szerszą skalę?
          >
          > Technicznie Argentyna powinna bić naszych na głowę nawet z takim składem jak wc
          > zoraj. Jednak nie wygrali. ;)

          Człowieku ogarnij się. Co z tego, że kojarzysz nazwiska? W piłce jest coś takiego jak drużyna, a nie zlepek piłkarzy którzy grają ze sobą pierwszy (i pewnie ostatni)raz w życiu. Nasi powinni to wygrać 5:0. A co pokazali?
        • Gość: pat22 Re: Ciekawe, bo ja kilku jednak piłkarzy z wczora IP: *.elk.mm.pl 06.06.11, 15:31
          Mylisz się Argentyńczycy byli o 3-klasy lepsi technicznie i gdyby jeszcze zagrali 3-4 mecze w tym składzie to nasza reprezentacja przegrałaby z kretesem,a tak to się naszym reprezentantom udało,chociaż nie mieli więcej sytuacji niż Argentyna.Gdyby np. reprezentacja zagrała z jakąś czołową drużyną ligową/polską/,to by miała duże kłopoty ze zwycięstwem.
      • Gość: kat666 Re: To nie była prawdziwa Argentyna? Nieprawdziwy IP: *.zielonagora.hypnet.pl 06.06.11, 15:23
        od krytyków gorsi sa właśnie tacy piewcy kadry jak ty

        ja mysle prosto - JESLI ZESPOL GRA GOWNO I MA TRENERA BARANA TO TO MOWIE!

        nie bawie sie w zaslony "nie krytykujmy kadry dla wspolnego dobra" "nie mowmy zle bo sie atmosfera popsuje"

        i nie uwazam ze jak ktos ma w paszporcie wbite argentynczyk czy brazylijczyk to faktycznie mamy co swietowac. Pogon szczecin z calkiem niedawnego okresu miala samych brazylijczykow a niektorzy sie sraja z nazwaniem tego co widac ze kadra zagrala przecietnie ze zbieranina argentyny z chyba ostatniego mozliwego zaplecza.

        za benhakera nie mielismy lepszej kadry to bylo calkiem niedawno ale z najsilniejsza Portygalia gralismy jak rowny z rownym!
      • guru133 Żal serce ściska, kiedy czyta się jak to co 06.06.11, 15:48
        niektórzy dziennikarze i kibice fanatycy cieszą się ze zwycięstwa naszej reprezentacji nad kelnerami w koszulkch reprezentacji Argentyny. Widać biedacy nie pamiętają czasów kiedy nasza reprezentacja odprawiała z kwitkiem pierwszą reprezentację Argentyny podczas Mistrzostw Świata. Nikt, kto popróbowal prawdziwego kawioru nie będzie zachwycał się ikrą ze śledzia.
        • Gość: konchi Re: Żal serce ściska, kiedy czyta się jak to co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 16:06
          hehe kolesie grający regularnie w Benfice, Sevilli czy Villarreal to dla ciebie kelnerzy?:) Oczywiście Argentyna ma lepszych zawodników, ale niestety w Polsce ci "kelnerzy" byliby filarami kadry Smudy:) Porównaj wartość (rynkową) składów Argentyny i Polski w tym meczu....
          Nie popadam w euforię po tym meczu, ale zupełne deprecjonowanie wartości tej reprezentacji to brak szacunku i dla naszej kadry i dla przeciwników. Sugeruję więc, żeby - zachowując oczywiście właściwą proporcję - jednak docenić wysiłek naszych grajków i cieszyć się że nie było blamażu. A wręcz kilku chłopaków zagrało baardzo solidne zawody. Pozdrawiam malkontentów wciąż podniecających się Wembley.
          • bnch Re: Żal serce ściska, kiedy czyta się jak to co 06.06.11, 16:16
            Kilku zawodników było tam dość poważnych, tyle że co oni mieli wspólnego z prawdziwą drużyną? Dla mnie paranoją jest, że tracimy termin FIFA, żeby grać z przeciwnikiem, na którym nic się nie nauczymy. Trzeba grać nie z kolesiami, którzy technicznie potrafią dużo, tylko że im taktyka do głów nie weszła, a z solidnymi europejskimi drużynami. W ME możemy grać z Danią, Szwecją, czy choćby Rosją. Te drużyny nie będą błyszczeć dryblingiem, ale Polaków zgnoją drużynowością. Smuda i PZPN się kompromitują organizując sparingi, które nic nie wnoszą. A to, że było 2:1 pójdzie w świat, ale za rok na boiskach Warszawy i Wrocławia nie będzie miało żadnego znaczenia.
            • Gość: pippo Re: Żal serce ściska, kiedy czyta się jak to co IP: *.toya.net.pl 06.06.11, 16:32
              No też tak uważam, Lato też tak uważa, Smuda też tak uważa, ale jak są grane w tym czasie el ME to trudno znaleźć dobrego przeciwnika, bo i Dania i Szwecja i Rosja grały chyba dzień wcześniej mecze. Mieli grać Czesi, ale się rozmyślili, cóż wolno im.
              Zresztą chyba wszyscy Argentyńczycy grają w europejskich klubach i styl z tego meczu był także raczej Europejski, ani południowoamerykański.
              • bnch Re: Żal serce ściska, kiedy czyta się jak to co 06.06.11, 17:00
                Zgadzam się z grubsza, tyle że z solidnych drużyn w tym terminie FIFA nie grały: Serbia, Irlandia Północna, Albania, Węgry, Holandia, Walia, Hiszpania i Szkocja. Do tego Czechy (odpali z pewnych względów), Cypr i Luksemburg (z którymi grać nie ma sensu). Tak więc pomijając mistrza i wicemistrza świata zostają drużyny, z którymi mecz mógł coś wnieść. Jak na mój gust lepiej zapłacić trochę kasy Irlandii Północnej, czy Walii i powalczyć z prawdziwymi drużynami złożonymi z facetów z Premier League i SPL, niż grać z niezłymi kolesiami, którzy nie znają imion kolegów z drużyny. Tak więc dla chcącego (i myślącego o rzeczy zaraz po ustaleniu terminów meczy eliminacyjnych) nic trudnego. A jak decydenci to ignoranci, to potem są takie mecze, którymi się podniecamy, a z których nic nie wynika.
                • maz-48 Re: Żal serce ściska, kiedy czyta się jak to co 06.06.11, 17:59
                  Hiszpania miała zakontraktowany mecz z USA, więc nie mogła być brana pod uwagę.
                  Nie jest łatwo znaleźć sparingpartnera jeśli trwają eliminacje. Być może można byłoby sobie takiego kupić, ale bez sensu jest wydawanie po 500 tys dol. na takie mecze. To prosta droga do bankructwa i wielka głupota.
                  Uważam, że gospodarze mistrzowskich imprez powinni brać udział w eliminacjach obowiązkowo, mimo że miejsce w nich z racji gospodarza mają zagwarantowane. W siatkówce w LŚ gospodarze turniejów finałowych grają w grupach i nic złego się nie dzieje...
            • Gość: chór wujów Re: Żal serce ściska, kiedy czyta się jak to co IP: *.core.lanet.net.pl 06.06.11, 16:32
              Kłopot w tym, że te europejskie drużyny wcale nie chcą z nami grać, a jeśli nawet - jak Francja - to się będą oszczędzać albo ogrywać rezerwy. Po prostu oni jeszcze są w trakcie eliminacji i nie mogą ryzykować kontuzji kluczowych grajków. A kilka punktów w rankingu FIFA zdobytych na Argentynie przyda się, bo już groził nam spadek do ostatniego koszyka w kolejnym losowaniu...
          • guru133 To tylko potwierdza moją opinię iż obecna 06.06.11, 16:34
            polska piłka nożna to dno i łudzenie się iż ci piłkarze i ten trener potrafią coś sensownego zdziałać na ME jest szczytem naiwności. A co do ceny. Podczas Mistrzostw Świata w 1974 r. większość występujących w finałach reprezentacji była na światowych rynkach kilka a może i kilkanaćie razy droższa niż nasza, ale to jednal nasi odprawili z kwitkiem słynnych Argentyńczyków, Włochów i innych, ulegając w finale jedynie reprezentacji gospodarzy. Po prostu tamci zawodnicy potrafili grać, trener Górski potrafił dobrać odpowiednią drużynę i - co nie mniej ważne - oni baaaardzo chcieli zwyciężać i walczyli przez cały mecz a nie przez kilkanaście minut.
      • Gość: lol Wynik idzie w świat hehe, rozwalasz mnie koleś IP: *.zone14.bethere.co.uk 06.06.11, 15:49
        Wynik idzie w świat hehe, rozwalasz mnie koleś... A kogo to k...a obchodzi, że gdziś tam w Japoni, czy Afryce, ktoś przeczyta Poland 2 Argentina 1 ??? Liczy się Euro i nasze przygotowania, i nie mamy siebie samemu oszukiwać, że jesteśmy dobrzy bo wygraliśmy z Argentyną, tylko sami sobie mamy powiedzieć: duzo pracy przed nami, skoro przyjechała Argentyna D, kolesie którzy sie nie znają nawet z widzenia, a my po półtora roku budowania zespołu, ledwo wygraliśmy 2-1. To jest porażka! Twoim myśleniem, to rozumiem, mamy uznać, że jesteśmy już gotowi na euro bo wygraliśmy z 5 drużyna świata tak? To gratuluje..To tak jak będzie jechał koleś Ferrari po Warszawie prawym pasem 40 km/h bo akurat takie będzie miał widzimisie, a Ty go wyprzedzisz Matizem, zajedziesz do domu i powiesz, żonie, że wyprzedziłeś Ferrari, wynik poszedł w Świat - wyprzedziłeś ferrari i to jest fakt. Ale on akurat w tym momencie miał ochote jechać 40km/h... Kumasz czy nie bardzo?
        • bnch Re: Wynik idzie w świat hehe, rozwalasz mnie kole 06.06.11, 16:20
          Masz sto procent racji. Będzie mydlenie oczu do Euro, a potem okaże się, że niestety, nie najlepiej to wygląda.

          A tak swoją drogą, to Litwa, z którą orły Smudy przegrały 2:0, wczoraj przegrała w takim stosunku z Liechtensteinem. Jak sądzę, nie trzeba tu komentarza:).
          • piotr33k2 Re: Wynik idzie w świat hehe, rozwalasz mnie kole 06.06.11, 17:00
            ładni to klenerzy jak wszyscy a przynajmniej więszkosc gra w portugalskich czy hiszpanskich klubach pierwszoligowych a reszta argentynskich też ich ekstraklasy , he he. co do tego meczy z litwa to trudno nie przegrac jak sie marnuje ze cztery setki a litwini przez cały mecz oddają trzy celne strzały i dwa od razu wpadają do naszej bramki .smuda nie bedzie sam za lewandowskiego czy błaszczykowskiego wkopywał pilki do pustej praktycznie bramki litwinów ,to samo było z grecja mielismy chyba z piec idealnych sytuacji do zdobycia bramki (grecy praktycznie zero czystch sytuacji) ale zadnej nie wykorzystalismy i skonczyło sie na remisie , he he.
            • bnch Re: Wynik idzie w świat hehe, rozwalasz mnie kole 06.06.11, 17:09
              Co z tego, że Litwa miała 3 sytuacje, skoro wygrała? Na tym polega piłka. Możesz biegać 90 minut i nie strzelić na bramkę ani razu i wygrać, bo ktoś sobie wbije samobója. Ale liczy się zwycięstwo. Polacy nie mają ani umiejętności, ani mentalności zwycięzców i to jest problem.

              A Ty, skoro masz racjonalizację na każdą rzecz, to bardzo fajnie, bo po Euro Ci się to cholernie przyda. Polacy osiągną tak zacny wynik jak Austria w 2008 i będziesz mógł coś wymyślić, że ktoś miał 1 strzał, że sędzia, że piłka łatki miała niewłaściwe.
      • Gość: MIŚ Chyba nie tak... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 06.06.11, 16:53
        Przecież nie chodzi o to, że w Argentynie wystąpili lepsi od naszych, bo tak było. Chodzi o sens grania (za duże pieniądze) z drużyną, której nie bardzo się chce, która nie jest zgrana. Do tego bez kibiców, bo godzina nie ta i bilety drogie. Po co był ten mecz, skoro wcześniej Smuda pieprzył, jak to się chce uczyć od lepszych.
        Mecz z Argentyną C nie popchnął naszych ani milimetr do przodu. Nawet wygrany. Potwierdził się, że Lewandowski najlepiej to łokciami gra, obrona to zbieranina dość przypadkowa, Błaszczykowski regres przeżywa a Smuda jak nie miał koncepcji, tak dalej jej nie ma. Niebezpieczne jest przewartościowanie wyniku. Nikt, z kim zagramy na Euro, nie zagra tak jak taka Argentyna: bez wyrazu, bez taktyki, bez chęci. Przeciwnie - akurat ta Argentyna pokazała, jak na pewno nikt nie będzie grał. Rownie dobrze można by się przygotowywać do Euro grając w kosza.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka