Samolot z piłkarzami Wisły musiał awaryjnie lądować
Piątek 13-tego dał o sobie znać. Najpierw wiślacy z opóźnieniem wy-startowali z Balic, a po drodze musieli awaryjnie lądować w Bergamo. Do Hiszpanii dotarli z prawie pięciogodzinnym opóźnieniem.
No prawie cud! Kopacze kawałka nadmuchanej skóry uratowani! Świat zadrżał ze zgrozy na tą chwilę.
Nie będzie fali samobójstw zrozpaczonych kiboli (przepraszam-kibiców :) ) tej bandy nierobów...
Ach, prosimy więcej informacji o tych cudownych chłopcach, czy już uprali spodenki po takim stresie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.