Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prezes Włodarczyk: Może będziemy musieli poszuk...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 17:12
    Zato poprzedni sezon i jeszcze poprzedniejszy :) byl zdecydowanie lepszy.
    Według wszystkich statystyk w tym sezonie Polacy (wszyscy a także sam Malysz)
    maja zdecydowanie lepsze wyniki niz w poprzednich 2 latach.

    Ciekawe jest tez to ze Kuttina bedzie ocenial Tajner jako szef wyszkolenia.

    Niewspominając o konflikcie Wlodarczyka i Tajnera z Kuttinem.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: sdf IP: *.task.gda.pl 10.03.05, 17:18
      Owszem, wyniki są lepsze niż w zeszłym roku, ale w - jak to określiłeś -
      "jeszcze poprzedniejszym" Małysz zdobył Puchar Świata i 2 złote medale w
      Predazzo!
    • Gość: majrix IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 10.03.05, 17:22
      Ale pewnie by nie zdobył gdyby miał taką konkurencję jak w obecnym sezonie.
      Gdyby Hannawald nie zepsuł skoku w Willingen to na 100% Małysz pucharu świata
      by nie zdobył, a z MŚ też było by różnie. Poza tym w tamtym sezonie Małysz
      wygrał trzy konkursy PŚ a w tym już 4.
    • Gość: Toto IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.05, 17:24
      wolnego, wolnego Panie Prezesie !, moze tak o sobie pomyslec i zrezygnowac ze
      stoleczka ?, Jestem zdania, ze trener Kuttin jeszcze nastepny sezon powinien
      trenowac reprezentacje. Wtedy sie okaze czy sie nadawal czy nie.
      Inny Trener tez nic odrazu nie zmieni. Zbyt trudni sa nastepcy Malysza do
      wychowania.
    • Gość: LINOSKOCZEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 17:53
      Wygrał 2 lata temu 2 razy MŚ i PŚ, ale:

      1. Średnio zdobywał mniej punktów PŚ na konkurs,

      2. Wygrał mniej zawodów i mniej razy stawał na podium,

      3. REszta skoczków zdobywała mniej punktów, rzadziej była w konkursie i było
      ich mniej wśród tych punktujących,

      4. Rutkowski nie pił :))

      5. Małysz był młodszy o 2 lata (skoczków w wieku Małysza którzy osiągali
      największe sukcesy można policzyć na palcach jednej ręki)

      6. W kadrze był Tonio - dobrych duch naszej drużyny - ksywa szybowiec :)))
    • Gość: bazyliszek IP: *.chello.pl 10.03.05, 18:13
      Gość portalu: LINOSKOCZEK napisał(a):

      > 6. W kadrze był Tonio - dobrych duch naszej drużyny - ksywa szybowiec :)))

      przepraszam bardzo - szybowiec to oficjalna ksywka Skupienia!
      :)))
    • Gość: Jarek IP: 62.154.173.* 10.03.05, 18:13
      Trabie o tym na wszystkich forach. Wlodarczyk zostal wiceprzewodniczacym PKOL.
      No juz widze jak teraz rezygnuje z prezesowania PZNowi. Po prostu s u p e r.
    • Gość: bazyliszek IP: *.chello.pl 10.03.05, 18:14
    • Gość: LINOSKOCZEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:15
      Wątpię by ustapił, dwie fuchy to zawsze lepiej niz jedna
    • Gość: virton IP: *.compnet.com.pl 10.03.05, 18:51
      A co zrobił Tajner przez tyle lat z kadrą??? I nikt mu nie przeszkadzał chociaż
      oprócz Małysza nikt nie skakał. Całą tą klike z Włodarczykiem na czele powinno
      się na taczkach wywieźć. Jedyne co potrafi robić to żerować na cudzych
      sukcesach. Nawet konkursu w Zakopanem nie potrafią porządnie przygotować. Co
      roku szopki.
    • Gość: chris IP: *.130.62.81.cust.bluewin.ch 10.03.05, 18:55
      Nie ustapi bo jeszcze za malo sie nachapal.
      A co by robil - przeciez na niczym sie nie zna.
      A moze trzeba poszukac nowego prezesa - ale gdzie?
    • Gość: Jarek IP: 62.154.173.* 10.03.05, 19:36
      To, ze trzeba by nowego prezesa poszukac to jasne. Gwoli prawdy trzeba jednak
      tez wspomniec, ze funkcje wice przewodniczacego PKOL pelni sie niby spolecznie,
      ale...
    • Gość: LINOSKOCZEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:48
      Ja moglbym byc prezesem,

      Daje słowo że nie będe gorszy
    • Gość: TOTO IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.05, 20:12
      i jak na zamowienie, trzej nasi skoczkowie kwalifikuja sie do jutrzejszego
      konkursu !!!, Pan prezes juz sie cieszy
    • Gość: bazyliszek IP: *.chello.pl 11.03.05, 01:34
      nikt nie będzie gorszy...

      przypomina mi się historia o małpie, która "grała na giełdzie" i osiągnęła
      wyniki powyżej średniej wybranej grupy maklerów. może więc pora zajrzeć do ZOO
      w poszukiwaniu prezesa PZN?
    • Gość: PETER IP: *.idea.pl 11.03.05, 19:35
      A gadajcie sobie!!!!! I tak wszyscy wiedza że Włodarczyk ma poniekad rację,
      zreszta to nie chodzi o to co Włodarczyk tylko że Małysz nie skacze - czy wy
      tego nie widzicie???? Nic was to nie rusza?? dobrze że Włodarczyk grozi
      palcem, od tego jest. ja tez się niepokoję tym co się dzieje.
    • Gość: virton IP: *.compnet.com.pl 11.03.05, 23:26
      Goldberger - 3 PŚ - ile skacze?
      Peterka - 2 PS - ile skacze?
      Schmitt 2 PŚ - ile skacze?
      I wielu innych będących w ubiegłych latach w czołówce...
      A Adam ciągle w czołówce i wygrywa, choć rzadziej niż kiedyś. On nie jest
      maszyną, (choć można powiedzieć ,że jest maszynką do robienia kasy - tysiące
      ludzi korzystają z jego sukcesów), nikt przed nim nie zdobył 3 PŚ z rzędu. Z
      powodu braku sukcesów sportowych naszych reprezentantów cała złość i frustracje
      różnego rodzaju dewiantów skupiają się na Małyszu. Zdrowi na umyśle będą go
      zawsze szanowali niezależnie od wyników jakie jeszcze osiągnie.
      Pozdro
    • Gość: Husyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 13:05

      Przyłączam się do kilku innych głosów i jestem za poszukaniem nowego prezesa
      PZNu.
      Dzięki Małyszowi stali się znani, pojeździli sobie po świecie jako bardo ważne
      persony, ... ale tak naprawdę w sporcie interesuje ich tylko szmal, dla siebie
      oczywiście.

    • Gość: Jarek IP: 62.154.173.* 11.03.05, 13:43
      W dzisiejszym "Przegladzie Sportowym"

      Nieopłacalne umowy, działanie na niekorzyść związku - takie praktyki w Polskim
      Związku Narciarskim opisuje dokument, w którego posiadanie weszliśmy. Wyjaśnia
      też tajemnicę wielkiej władzy Ediego Federera w polskich skokach.
      Udało nam się dotrzeć do zapisu wystąpienia członka komisji rewizyjnej PZN
      Andrzeja Krama. Na podstawie analizy udostępnionych przez PZN dokumentów,
      zarzucił kierownictwu rażące nieprawidłowości w zawieraniu umów z Edim
      Federerem. Nieprawidłowości, które - według jego wyliczeń - naraziły związek na
      stratę kwoty od 3 do 4 mln złotych, tylko w ciągu ostatnich czterech lat.
    • Gość: zeds IP: *.cofund.org.pl 11.03.05, 15:40
      A moze wymienic prezesa?
      Przeciez "Prezes Wlodarczyk" moze zostac "panem Wlodarczykiem".
      Tak sie przyzwyczail do funkcji?
      Czy mozna prosic redaktorow sportowych GW, zeby ppopelnili artykul na temat
      tego, co zawdzieczamy (w dobrym tego slowa znaczeniu) "prezesowi Wlodarczykowi"?
    • Gość: pkutin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 02:43
      niech prezes raz pokaże jak się skacze i wyskoczy z ciepłego fotela na zieloną
      trawkę:-)
    • Gość: warm IP: *.olsztyn.mm.pl 12.03.05, 16:12
      A gdzie znajdziecie nowego prezesa , który będzie maiał na sercu wyszkolenie
      młodych zawodników i będzie uczciwy ???? mażenia o szklanych domach, żal serce
      ściska, wszędzie tylko kasa, kasa. Szkoda, że Małysza otaczają takie hieny i
      sępy.
    • Gość: Frater IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.05, 23:06
      Po dzisiejszym i przed Planicą wygląda to wszystko dość choojowo - nawet gdyby
      Małysz coś tam zwojował i np. Stoch był w 10-tce.

      Małysz powinien mieć przed sobą jeszcze ze 3 lata skakania na dobrym poziomie,
      w granicach 1000-1300 punktów na sezon. Spójrzmy na Hoelwartha, który jest z
      1974 i wcale nie zamierza kończyć kariery. P.Ś. już raczej M. nie zdobędzie,
      chociaż kto wie? Potencjalnie jest jeszcze ten Stoch, na Rutkowskim trzeba
      postawić krzyżyk (obym się mylił), Mateja idzie na emeryturę, Z Bachledy ludzi
      nie będzie.

      Jak to się ma do Kuttina? Jeżeli facet nie jest tylko pospolitym cwaniaczyną,
      który korzystając z pozycji Federera postanowił sobie wyrobić nazwisko na
      Małyszu, może jednak warto dać mu szansę. Wydaje mi się, że powstrzymał
      degradację Małysza, który po poprzednim sezonie wydawał się podążać pod
      radosnym przewodem Pola drogą Goldebergera z ostatnich paru lat. Parę razy
      zabrakło szczęścia - jak w ostatnim konkursie TCS. Błędy były nieunknione, ale
      widziały gały, co brały - nowicjusza na tym stanowisku, który musiał zapłacić
      frycowe. Mniej ciekawa jest buńczuczność K. i chyba brak zdolności
      autorefleksji, ale może to reakcja obronna, może problem, że w tym sporcie
      naprawdę nie ma mądrych, nawet sam Kojonkoski miewa kłopoty. Teraz się wszystko
      posypało, ale ekipa dostała się w wir medialnego obłędu, młynek działaczy od
      synekurek i dziesięciu mistrzostw Polski na skoczni małej, średniej, dużej,
      drewnianej, blaszanej, osranej i jakie jescze tam mają, z Polem odczuwającym
      widoczną Schadenfreude. No to co miało się stać?

      Pomysły sadzania na stołku trenerskim Fijasa, który byłby kolejnym uczącym się
      i eksperymentujacym na żywym materiale i to w sezonie olimpijskim to absurd.
      Albo ściągnąć kogoś liczącego się w świecie - może Vasja Bajc dałby się skusić
      wyższym niż w Czechach kontraktem, albo chyba jednak zostawić Kuttina.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka