Co dalej z najlepszym polskim skoczkiem?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    tutaj chodzi o wąsy, zdecydowanie.
    • IP: *.jjs.pl

      Gość: Wąs 20.03.05, 23:31 Odpowiedz
      Bez zgolenia wąsów nie ruszymy z miejsca. A igrzyska coraz bliżej...
    • IP: *.rybnik.net.pl

      Gość: jaga jazzist 20.03.05, 23:33 Odpowiedz
      zdecydowanie - te brakujace 2 km/h na progu to przez opor wasow!
    • IP: *.devs.futuro.pl

      Gość: marcy 20.03.05, 23:39 Odpowiedz
      Nie doczekalem się konkluzji autora, ale wniosek zdaje sie ma byc taki ze
      wszyscy dali ciała i ni cholery nie wiadomo co zrobic zeby do Turynu juz nie
      dawali. No po prostu przenikliwość godna FAKTU. Na tym ma polegać polegać
      poważne (nawet sportowe) dziennikarstwo?!

      Rozumiem, że jakas bardziej pogłębiona analiza minionego sezonu (a nuż próba
      recepty na udany przyszły) jeszcze powstaje w redakcji sportowej GW.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Ewunia 28 20.03.05, 23:39 Odpowiedz
      Echhhhhhhhh jest problem. Kuttin nie jest doświadczonym trenerem. Działa na Małysza, jak Mikeska. Polo Tajner z ekipą, którą stworzył, mieli niezapomniany "kluczyk" do Niego. I co zrobił Polo? zniszczył to, sam, albo dopomogli mu działacze. To pierwszy bład. Drugi błąd to Tonio niestety. Ale przejrzałam ostatnio statystyki i wyniki z Lahti (MŚ)- mieliśmy 3 skoczków w 30! Za Pola Tajnera własnie! Więc krytyka, że nie stworzył drużyny jest nie do końca na miejscu. Może poprostu nie ma z kogo wybrać?? Bo kimże jest Rutkowski, dziecko niestety, Bachleda, który cieszy się z byle czego, Mateja, któremu z każdym trenerem jest żle, Skupień, który zapowiada, że pobje rekord w Planicy a skacze tak, że płakać się chce...
      Może trafił się nam brylant Adaś, ktory zdarza się przy takiej próbie skoczków, jak u nas, raz na 30 lat?
      A wracając do Kuttina- niestety słaby jest. Uważa, że wie wszystko sam. Uważa, że jest najlepszym psychologiem, fizjologiem.... I to moim zdaniem, Go dyskwalifikuje. Ale czy zmiana trenera jest konieczna? Moim zdaniem teraz już nie. Gdyby wcześniej dyscyplinować Pola Tajner, a jednoczesnie stawać za Nim murem w mediach, nie byloby problemu zmiany trenera. A tak? Polo nie wróci, Zołądz nie wróci, Blecharz też, to może Kuttin jest mniejszym złem niż nowy trener?
      Echhhhhhhhhhhhh
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: adam 20.03.05, 23:40 Odpowiedz
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: jakubwiec 21.03.05, 00:05 Odpowiedz
      Polskie skoki to Małysz, Federer, Blecharz i Żołądź!
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: małysz 21.03.05, 00:14 Odpowiedz
      no i co, pijani gó..arze to niby wina kuttina? Ech... Puknij się panie
      redaktorze i przypomnij czy fakt, że piłeś na umór na imprezie to była wina
      Twojego taty lub nauczyciela...
      • IP: *.dyn.optonline.net

        Gość: Helmut Kloss 21.03.05, 01:22 Odpowiedz
        A czyja kolego?Kto u mlodego czlowieka odpowiada za problemy z osobowoscia i
        charakterem? Kto nie umial go uksztaltowac i wychowac?On sam?Bylby z ciebie
        znakomity psycholog/
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: małysz 21.03.05, 01:35 Odpowiedz
          A ileż to razy Kuttin w trakcie sezony mówił, że gnojki rozpuszczone jak
          dziadowski bicz i nie wie jak im do rozsądku przemówić bo dostępne mu meotdy nie
          zdają egzaminu? Jak to sobie, Mr Kloss wyobrażasz - ma ich zamknąć pod kluczem
          czy może rzucić wszystki i siedzieć z gnojkami 24h na dobę? Doprowadził ich do
          osiągnięć w zeszłym sezonie więc chyba go słuchają , tak? Nie od odpowiada za
          to, że większość polskich sportowców ma mentalność leniwych mistrzów świata.
          Najlepszym przykładem są piłkarze... Poza Kuttinem są jeszcze ojcowie tych
          młodzieńców - bracia, koledzy, nauczyciele w szkole. Każdy z nich tak samo
          odpowiedzialny jak trener. Zresztą. Brak wyników - ROTFL. Dwa razy więcej
          punktów drużynowo niż za Tajnera w poprzednich sezonach. Komuś się w głowie
          poprzewracało. Najbardziej redaktorom GW- oni uwielbiają seriale pt: zwalnianie
          trenera i dlaczego trenerzy zarabiają tak dużo. Dość przypomnieć żałosne
          spektakle z Enegelem, Bońkiem, Kasperczakiem i... Tajnerem.
          • IP: *.dyn.optonline.net

            Gość: Helmut Kloss 21.03.05, 02:07 Odpowiedz
            Teraz sie z toba zgadzam .Przepraszam, ale nie zrozumialem twojej pierwszej
            wypowiedzi , bo odczulem w niej nieslusznie szyderstwo na temat roli ojcow i
            nauczycieli.To wlasnie jest problemem podstawowym polskiego sportu, ze mlodzi
            ludzie trafiajacy do wyczynowej jego odmiany nie maja na tyle uksztaltowanej
            osobowosci aby byc dobrym i nawet najlepszy trener pracujac z najbardziej
            utalentowanym zawodnikiem niewiele "wskora", bo jego psychiki juz nie naprawi
            bo w wiekszosci juz jest na to za pozno.Mistrza trzeba wychowywac od kolyski ,
            wyrabiajac w nim psychike zwyciezcy , a nie pseudosportowca w polskim
            wykonaniu, ktory patrzy aby pare groszy zarobic jak najszybciej i w nogi.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: kmb 21.03.05, 00:29 Odpowiedz
      Kolejny artykul wyprodukowany przez redaktorow GW w ramach serii: "Z polskimi
      skokami jest zle, a wszystko przez trenera".
      • IP: 5.5R6D* / *.pg.com

        Gość: picia 21.03.05, 11:29 Odpowiedz
        Wiekszych bzdur dawno nie słyszałem. Nic nie wiem o żadnych zobowiązaniach
        trenera - wiem za to o celach sportowych, to oczywiste, że się je stawia i im
        ambitniejsze tym lepiej!!! Ale to był pierwszy rok Kuttina z reprezentacją i
        jak na pierwszy rok, dokonał wiele.
        Jeśli zaś redaktor GW nie zauważa różnicy pomiędzy poprzednim sezonem (Małysz
        12 w Klasyfikacji Generalnej PŚ) a obecnym, to trudno...
    • IP: *.icpnet.pl

      Gość: tv suicide 21.03.05, 00:48 Odpowiedz
      Czołowy ekspert od skoków, pan Błonski nadal wylewa swoje frustracje w Gazecie
      Wyborczej, ponieważ znów go nie wybrali trenerem Małysza, albo też - i to jest
      dużo gorsze dla samopoczucia pana Błońskiego - nie uczyniono go Małyszem. I pan
      Błoński, nie mogąc przeboleć tego, że nie jest Małyszem, wciąż pisze swoje
      brednie w odcinkach.
      Najpierw był niedobry Tajner, więc trzeba go zmienić na supertrenera Kuttina
      (który, tak na marginesie, dostaje za swoją fuszerę tony szmalu z PZN...). Tak
      się stało.
      A teraz Kuttin jest be - no i znów jest o czym pisać.
      A forma naszych narciarskich bolków - jak była cienka, tak jest cienka.
      Ja nie wiem po co pan Błoński uprawia tę całą filozofię. Rzecz jest prosta - był
      zespół trenersko-lekarsko-psychologiczno-zawodniczy, który się sprawdzał, potem
      ten zespól rozpieprzono (bo szkoda było na ten zespół kasy kontrolowanej w PZN
      przez pana Włodarczyka - ale nie szkoda było większej kasy na Kuttina... dziwne
      to, nieprawdaż?), a teraz leje się łzy, jak to źle jest i fatalnie.
      Lepsze jest wrogiem dobrego - i wystarczyło tyle napisać.
    • IP: *.red-62-57-25.user.auna.net

      Gość: Worm.Lepper 21.03.05, 01:07 Odpowiedz
      czyli odpuscic sobie sezon letni i nabrac swierzosci na zime.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Koala 21.03.05, 01:18 Odpowiedz
      Niemałą winę w zepsuciu atmosfery wokół Adama Małysza i drużyny skoczków ponoszą
      dziennikarze sportowi TVP. Ciągła pogoń za sensacją cały czas podgrzewała tę
      atmosferę. W sytuacji, gdy potrzebny był spokój i wyciszenie, aby ostudzić
      emocje to TVP, w przerwie konkursu oglądanego przez miliony widzów, urządziła na
      żywo łączenie z prezesem PZN aby obwieścił (w trakcie konkursu!!!) rezygnację ze
      współpracy z Federerem. Następnie Szaranowicz i inni usiłowali na żywo wymusić
      na Tajnerze zajęcie stanowiska w sytuacji konfliktowej. Musiałby opowiedzieć się
      na gorąco albo po stronie Małysza, albo swojego pracodawcy - PZN. Czy to służy
      uspokojeniu atmosfery? Ale szczyty nietaktu pobił już Bartosz Heller, ściągajac
      Małysza, bezpośrednio po jego skoku, przed kamery po to oby przed milionami
      widzów zaskoczyć go nowiną o zerwaniu współpracy PZN-Federer. Trzeba było
      widzieć jak Małysz był zmieszany. Czy takie działanie - wywoływanie konsternacji
      na oczach milionów widzów i to w trakcie konkursu skoków - można uznać za coś
      innego niż zwykłe chamswo i prymitywną pogoń za sensacją? Co Małysz miał
      osdpowiedzieć? Przed kamerami, w atmosferze podekscytowania konkursem, miał
      wywołać medialny konflikt z PZN, żeby zaspokoić intryganckie cechy charakteru
      Hellera?

      Żenujący jest poziom komentarza Kurzajewskiego, któremu w szczytowym transie
      egzaltacji brak jest chyba wyrazów w języku polskim. Dla niego, ktoś kto skoczył
      daleko jest chyba największym bohaterem w historii Polski. Tego typu określenia
      padają z jego ust! Panie Kurzajewski - nie rozumie Pan chyba znaczenia tych
      słów. Dystansuje się od nich sam Małysz mówiąc; " ja nie jestem żadnym
      bohaterem, ja tylko daleko skoczyłem". Znaj proporcje mocium panie...

      To jak istotna dla dziennikarzy sportowych jest sensacja, można było dostrzec w
      postawie Szaranowicza. W konkursie w którym kilkakrotnie padał rekord świata
      (nota bene tych rekordów w ogóle sie nie notuje z obawy o zdrowie zawodników,
      ale Szaranowicz bez przerwy trąbił o rekordach aby podekscytować widzów, zamiast
      te oczekiwania tonować - no tak sensacja najważniejsza) mało mu było sensacji.
      Po skoku Romorena na nieprawdopodobną odległość 239 m. dla Szaranowicza
      najważniejsze było, czy padnie 240 (239 to chyba za mało??!!). No i padło, tyle
      że Ahonen mało tego nie przypłacił życiem. Wstyd Panie Szaranowicz.

      Hienom z telewizji nie wystarcza już udział w zepsuciu atmosfery w drużynie
      skoczków. Wyszukali sobie teraz 10-latka, do którego latają już z kamerami po
      wywiady. Na naszych oczach widać jak przewraca mu się w głowie. To właśnie
      wasze kamery i wywiady są tego przyczyną. Zniszczycie go, zanim w ogóle zostanie
      liczacym się skoczkiem. Mogliśmy mieć sportowca, ale nie będziemy pewnie mieć. A
      potem bedziecie rozdzierać szaty nad polskim sportem. Czy naprawdę nie starcza
      wam wyobraźni aby uswiadomić sobie, że macie do czynienia z 10-letnim chłopcem?
      Chłopcem, który jest jeszcze nieukształtowany i którego naprawdę łatwo zepsuć? I
      niejeden raz w przeszłości to sie zdarzało. Takiemu dziecku (tak, to jest
      dziecko!!!) trzeba przede wszystkim uświadamiać, po pierwsze, że sport to nie
      wszystko w życiu, a poza tym, że sukces sportowy nie oznacza jeszcze, że jest on
      kimś lepszym od innych. Drżę na myśl, że pojedzie do niego Kurzajewski i zacznie
      go wychwalać od bohaterów. Panowie, trochę przyzwoitości!!!
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Ewunia 28 21.03.05, 01:25 Odpowiedz
        Koala juz kładłam się spać, ale jeszcze zerknęlam na komentarze. Bravo- masz rację. To co zrobił Heller- brak słow, powinni zwolnić go z pracy. Szok. A poziom Kurzajewskiego jest po prostu dramatyczny. Egzaltacja nieprawdopodobna-cudowny konkurs, najpieknieszy, wspaniali zawodnicy, nieprawodpodobny Ahonen....... Kto tego słucha???? Ręce mi opadają, jak to słysze. I Ci goście zarabiają za to duże pieniądze.
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: echtom 21.03.05, 13:45 Odpowiedz
          Czy Heller rozmawiał z Małyszem w czasie, gdy Vasiliev skoczył 228 m i pobił
          rekord Rosji? Rozmowa była widać bardzo ważna, skoro w którymś momencie TVP
          dała Małysza na pełny ekran i odpuściła sobie fragment konkursu.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: Ewunia 28 21.03.05, 23:26 Odpowiedz
            Tak- wtedy. Ale co tam, co nas interesuje Vasiliev moja droga jak tu takie sensacje jak usuwanie Federera czy Kuttina. Pewnie, ze była bardzo ważna, bo hienki chciały rozpętać aferkę. Echh to trudny zawód, dobrze, że nie jestem dziennikarzem:-)
      • 21.03.05, 03:23 Odpowiedz
        Dzięki Koala. Heh, a czy ktoś zwrócił uwagę na "nadużycia" popełniane przez komentatorów TVP przy tłumaczeniu wywiadów? Schemat wywiadu z zagranicznym skoczkiem :)) :

        - Roar/Janne/itp, how do you like Zakopane?
        - It's ok, I like it
        -> Roar powiedział że Zakopane to najlepsza skocznia na całym świecie, a on nigdy nie brał udziału w tak fantastycznym konkursie..

        I przy każdej prawie okazji pan (lub pani) dziennikarz dopowiada coś od siebie.

        Ale nie trzeba tak. Można np. wymusić:

        - Roar (etc), do you love Zakopane? Zakopane is the best ??!!
        - (na to lekko zmieszany skoczek ustawia kciuk do góry czy coś)
        - Roar kocha Zakopane i twierdzi że to najlepsza skocznia na świecie!

        Hmmm.. wciąż płyniemy po morzu polskich kompleksów ? TVP uwielbia na nich żerować. Ale przejedziecie się na tym chłopcy, bo większość widzów już tym rzyga. A jeśli nie, to będzie rzygać.
      • 21.03.05, 03:32 Odpowiedz
        I jeszcze jedno: ten absolutny brak umiaru. To pianie w niebogłosy i robienie szumu byle szumiało. To paskudne "podkręcanie" oczekiwań byleby zwiększyć oglądalność, wciskanie kitu o wielkich szansach Małysza choćby forma leżała. Choćby nawet dezinformować' byleby interes się kręcił.
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Starless 21.03.05, 05:46 Odpowiedz
          Zgadzam się z Koalą i resztę ludzi tego forum. Po objęciu przez Korzeniowskiego
          stanowiska dyrektora w TVP, sport w jej wydaniu grzęźnie w bagnie. Zauważcie,
          że pojawiły się tam jakieś, wzięte z kosmosu dziewczyny (samozwańcze
          specjalistki), które nie mają pojęcia o komentowanej dyscyplinie (czytają z
          przygotowanych kartek, kiedy zadają pytania np. do Janasa po meczu z
          Białorousią, robią - śmiechu warte - szopki pod skocznią w Zakopanem). Dziś
          widziałem, kolejny, zajebisty wywiad w "Sportowej Niedzieli" jednej z tych
          panieniek z Janasem i odrazu przełączyłem na Eurosport bo był żenujący.

          Panie Korzeniowski to nie oto w sporcie chodzi, żeby fachowców zastępować
          przygłupawymi dziewczynkami, beztalenciami komenatatorskimi w postaci pana
          Jasiny i innymi mutantami. A nawet, jeśli to nie pan ich zatrudnił, to jako
          człowiek sportu, zawodnik, zawodowiec powinnien pan zauważyć z kim pracuje i
          dokonać szybkich korekt. To się chyba jednak nie stanie i każdego dnia,
          osobiście żywię nadzieję, że albo powstanie w Polsce jakiś profesjonalny
          program, wyłącznie sportowy, albo TVP przegra prawa do transmisji skoków, piłki
          nożnej i powiedzmy siatkówki na rzecz już chociażby Polsatu Sport, którym
          dowodzie młody, utalentowany Borek.

          A teraz krótko o naszych sławetnych,niesamowitych,niezastąpionych:))
          komentatorkach TVP:

          O KURZAJEWSKIM to się wypowiadać nie będę, bo nie lubie zpedalonych
          chłopczyków, którzy karierę zaczynali jako normalnie komentujący faceci
          (pierwsze studio Kurzaja to była chyba zimowa olimpiada w Lillehamer)a z
          których Basałaj a teraz Korzeniowski zrobili cioty. Napewno pamiętacie jego
          wyczesaną w kosmos fryzurę w czasie prowadzenia studia, jednego z konkursów
          skoków. Poza tym jego wieczny uśmieszek oraz teksty akcentowane na podobieństwo
          tych z argentyńskich telenowel, które wypływają z jego sztucznego gębofonu,
          sprawiają, że czuję się jakbym był zapraszany do oglądnięcia filmu porno anie
          sportu. Dupa a nie komentator sportowy. Powinien czytać romantyczne opowiadania
          w radiu dla niewidomych a jego miejscu mógłbym już zająć mój cichy faworyt:) -
          WIELKI, NIEZAPOMNIANY ZIMOCH! (hehehe)

          BABIARZ jakoś się tam jeszcze uchował, w końcu aktor, ale wyspecjalizował się w
          dyscyplinie, której za bardzo nie lubię - łyżwiarstwo figurowe (fatalny system
          sędziowania i sport chyba głównie dla kobiałek).

          HELLER - wygląda tak jakby cierpiał na bezsenność (wory pod oczyma, co mu
          jest?) i był wiecznie zaskoczony tym, że przyszło mu coś komentować. Udaje
          komentatora, ale poprostu widać, że chłopak nie ma tego czegoś w sobie :))),
          tego błysku. Nie nadaje się do tej roboty, pewnie sprawdziłby się jako
          montażysta kabli lub facet od papierkowej roboty, ale nie jako prowadzący
          studio czy wywiady.

          MIKLAS - poczciwe, starsze chłopisko, który brzmi niczym miło dla ucha grająca
          ten sam utwór - płyta. Jego komentarze znam na pamięć, gdyż brzmią wiecznie tak
          samo. Stara, dobra szkoła socjalistycznego komentowania.:) Zimoch bije go na
          głowę - ten to sypie ciekawostkami jak z rękawa a przy jego uśmieszkach i
          przezabawnej mimice twarzy naprawdę można się uśmiać - choć nie popisałeś się
          wczoraj kolego podjudzając Tajnera do konfliktu! Ale Zimoch ma coś w sobie -
          gębofon to mu się nie zamyka!:)

          SZARANOWICZ - facet na poziomie, ale czasem się kompromituje, gdyż wydaje mi
          się, że nabawił się "kompleku boga" - uważa, że zawsze ma racje. Czasem też
          budzi się z ręką w nocniku, jak to miało miejsce po upadku Ahonena ("A gdzie
          byli organizatorze, czemu nie przerwali?")- sam się facet darłeś i prosiłeś o
          więcej!
          I nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o jego firmowym tekście: "Za chwilę
          wracamy, pozostańcie państwo z nami" - kudźwa mówi to zawsze przed reklamami!
          Jak zaprogramowany robocik.:)

          Dobrze, że nie widziałem już dawno pewnego dziennikarza (jak on miał na imię?),
          któremu czasem z jakiegoś niewytłumaczalnego przypadku kazano prowadzić studio
          skoków. To, to w ogóle była porażka.

          Kobiety - precz od komentowania sportu, w TVN STYLE ciągle są wolne miejsca!:)

          Dobra dosyć....
          Pozdrawiam!
          • IP: *.dop.krakow.pl

            Gość: mlody 21.03.05, 07:50 Odpowiedz
            Szaranowicz na poziomie?? jego gadanie i brak profesjonalizmu mnie dobija i
            musze wylaczas dzwiek jak on komentuje. Komentujac w sobote skoki podekscytowany
            blyskotliwie zauwazyl ze malysz awansowal w klasyfikacji ogolnej na 3 miejsce.
            Tylko biedaczyna nie zauwazyl ze tyz zanim w klasyfikacji byl zwyciezca
            sobotniego konkursu Hautameaki, ktory oczywiscie go w tej klasyfikacj wyprzedzil
            rowniez na koniec sezonu. Co do nagnki na Kuttina to juz sie nie bede
            wypowiadal,a moze Szaranowicz zostanie trenerem wszystkich dyscyplin? co by nie
            komentowal to mysli ze sie na tym zna no ale on chyba nie ma pojecia o sporcie w
            ogole!!
            Pozdrawiam
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: Mario 21.03.05, 14:53 Odpowiedz
            Całkowicie się z toba zgadzam . Jesli chodzi o Kurzajewskiego zostało mi w
            pamięci studio, które prowadził dwa lata temu z gościem Krzysiem Krawczykiem
            witając go rzucił "Witamy Małysza polskiej piosenki"
            Jeśli chodzi o telewizje to musisz pamietać że kiedy M jak miłośc zaczyna
            wygrywać ze skokami jeśli chodzi o oglądalnośc to szefofstwo i ich pachołki
            muszą podgrzewać atmosferę aby zarobić na utrzymanie szacownej TVP.
            Ja sam miło wspominam kiedy nie było całej tej podsycanej Małyszomani i tylko
            porządne relacje z konkursu 4 skończni na których relacje zrywałem się z budy i
            porządny komentarz ( mozę to był Zimoch, może Miklas )
            Szkoda tego 11 latka któremu już zaczyna się przewracać w głowie bo dziennikarze
            muszą o czymś pisać. jeśli "chodzi" o KOrzenia to daje mu troche czasu ale boje
            sie że sprawdzi sie zasada ż e jeśli byłeś dobry w sporcie to wcale nie musisz
            się na nim znać . Pozdrawiam
      • IP: *.compnet.com.pl

        Gość: virton 21.03.05, 09:01 Odpowiedz
        Kurzajewski wczoraj nazwał Klimka Murańkę "legendarnym". Szaranowicz bredził
        jak zwykle.
        Panie Korzeniowski, proszę się przyjrzeć pracy pana podwładnych. To woła o
        pomstę do nieba. Czy tak wygląda misja TVP?
        A artykuł Błońskiego lichutki, aż przykro czytać.
      • IP: *.ifpan.edu.pl

        Gość: RJ 21.03.05, 09:58 Odpowiedz
        Przychylam się w 100% do moich przedmówców jeżeli chodzi o jakość pracy
        naszych komentatorów sportowych z TVP1. Ile razy można zadawac te same pytania
        naszym skoczkom panie Heller? A już pytanie Małysza po ostatnim skoku o
        wojne PZN-Federer to już żenada i szczyt bezczelności.
        Jeżli chodzi o GAZETE i artukuł pana Błońskiego to cieniutko. Sukanie na siłę
        sensacji. Fakt, koledzy Małysza skaczą słabo, ale to moze wynikać tylko i
        wyłącznie z ich podejścia do sportu. Natomiast pisanie, że Małysz wypadł słabo w
        tym sezonie jest chyba sporym nadużyciem: 4 miejsce w klasyfikacji generalnej, 4
        wygrane konkursy i a poza tym często w pierwszej dziesiątce.
        Dlaczego nie porównał ich pan panie redaktorzyno w Hannavald'em lub Schmitt'em,
        którzy tak dzielnie walczyli z nim w poprzednich sezonach, a teraz gdzieś się
        rozpłynęli, kiedy Małysz ciągle jest na szczycie juś od dobrych 5 lat.



      • 21.03.05, 14:02 Odpowiedz
        Koala, z ust mi to wyjąłeś! Nic dodać nic ująć. Kolesie z TVP dali ewidentnie
        ciała, stając się stroną w konflikcie, który w sposób widoczny stopniowo
        narastał od pierwszych zawodów. Dodatkowo niemal w każdej transmisji etatowo
        występował Tajner, komentujący wszystko, łącznie z poczynaniami swojego
        następcy - Heinza Kuttina, nie szczędząc mu uszczypliwości. Jeżeli już była
        rozmowa z Kuttinem, to gdzieś na stoku, na zasadzie ciekawostki, nigdy go nie
        zaprosili do stolika. Nawet w Zakopanem, gdzie Adam odniósł wielki sukces,
        Kuttin był potraktowany jak ubogi krewny.

        Jeśli chodzi o wczorajszą transmisję w TVP, to mogę się opierać tylko na
        Waszych relacjach, gdyż w połowie pierwszej serii, nie mogąc już słuchać
        bełkotu Szaranowicza i Tajnera, przełączyłem telewizor na Eurosport, gdzie
        można było wysłuchać spokojnie i na luzie komentującego zawody Bogdana
        Chruścickiego. Człowiek ten autentycznie cieszył się zawodami, przeżywając
        każdy następny, coraz dłuższy skok, odnosząc się z sympatią i życzliwością do
        każdego skaczącego zawodnika. Przy okazji opowiedział o ciekawostkach
        towarzyszącym zawodom, np. o korkach, jakie zapanowały na tamtejszych drogach,
        że dzień wcześniej przejechanie paru kilometrów z Kranjskiej Gory do Planicy
        zajęło prawię pięć godzin. Dlatego o "występie" pana Włodarczyka dowiedziałem
        się dopiero w wieczornych wiadomościach. Natomiast dzięki Eurosportowi i panu
        Chruścickiemu przeżyłem te zawody tak, jak każdy kibic powinien je przeżyć.

        Panie Korzeniowski, pora się wziąć za wiosenne porządki!
    • IP: *.toya.net.pl

      Gość: ja 21.03.05, 05:01 Odpowiedz
      lato z Iza,i bedzie dobrze.....
    • IP: 62.189.78.*

      Gość: kibic 21.03.05, 07:23 Odpowiedz
      Straszna musi byc atmosfera w druzynie. Tylko wspolczuje Malyszowi.
    • IP: *.ztpnet.pl

      Gość: wojtek 21.03.05, 08:18 Odpowiedz
      Panie Robercie, zanim zabierze się Pan za pisanie proponuję wylać sobie na
      głowę kilka wiader wody, to ponoć pomaga.
      Pomysł że Małysz na najbliższych IO przegra ze Stochem może narodzić się tylko
      wyjątkowo zamulonym umyśle.
      Sprawa jest prozaiczna. Kto dopuści Stocha do startu? Może pięciolatków poślemy?
    • 21.03.05, 08:52 Odpowiedz
      Mnóstwo gadania i konkluzja: NIE WIEM. Tekst sprawia wrażenie, jakby do spółki
      napisali go Włodek z Apoloniuszem.
    • IP: *.cashflow.com.in / 62.148.89.*

      Gość: KG 21.03.05, 08:53 Odpowiedz
      Dlaczego nikt nie potrafi zauważyć, że automatyzm skoków Adama prysł jak bańka
      mydlana po odejściu obydwu doktorów? To był doskonały zespół, inne ekipy też
      zaczęły zatrudniać psychologów, a Polacy się pokłócili i psychologa wygonili!
      Mało to razy Adam w wywiadach mówił, że jest zdenerwowany, nie wie co jest źle
      itp? A w ostatnich zawodach doszły jeszcze zakwasy. Kiedyś wyluzowany, z
      uśmiechem mówił o dwóch dobrych skokach, "odbijam się i po prostu lecę", teraz
      spięty i jakby zagubiony. Czy ktoś wreszcie się zorientuje i powróci do
      współpracy z niezawodną ekipą?

      I jeszcze o Kuttinie. Z tego artykułu dowiedziałem się, że Kuttin preferuje
      przygotowanie siłowe. Otóż tak samo uważał trener Mikeska, za którego Adam miał
      kłopoty z wejściem do konkursowej 50-tki.

      Smutne to wszystko...
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Ewunia 28 21.03.05, 11:25 Odpowiedz
        ha! napisalam to samo wczoraj wyżej! Pytanie jest takie, czy Panowie Blecharz i Zołądz mogliby wrocic do Adasia? Raczej nie i nie chodzi tylko o pieniadze.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: quark 21.03.05, 08:59 Odpowiedz
      widzę, że dziennikarze z GW zaczynaja już swoją ulubioną zabawę "karuzela
      trenetów" najpierw rozwalili reprezentacje piłki nożnej niszcząc Engela, Bońka a
      teraz Janasa. Rozwalili grupę ludzi którzy przyczynili się do sukcesów małysza
      (Tajner, Żołądź ...).
      Wymieniajmy trenerów częściej, najlepiej co miesiąc, lepiej na pewno nie będzie
      ale GW będzie miała przynajmniej o czym pisać.
    • IP: 195.47.201.*

      Gość: Fenol 21.03.05, 09:01 Odpowiedz
      Po pierwsze Kuttin do domu bo nie ma pojęcia jak trafić z formą w danym
      momencie a na dodatek mówi że nie popełnił żadnego błędu. Potrafi tylko gonić
      jak starzy polscy trenerzy piłkarscy-skakać siła skakać siła itditp. Po drugie
      Tajner zawsze trafiał z formą na najważniejsze imprezy!!! Po trzecie niech
      wezmą tego co wychował Nykanena. Podobno siedzi w Szwecji i ma jakiegoś skoczka.
      • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

        Gość: Schuja 21.03.05, 10:25 Odpowiedz
        Do Fenola. Mysle kolego , ze sie mylisz z twoja wypowiedzia calkowicie . Nie
        Kuttin jest glowny obwiniony, nie Tajner cacy tylko po prostu czas pana
        Malysza , skadinad w przeszlosci wspanialego w osiaganych wynikach skoczka ,
        juz przeminal. I nie pomoze tu nic i nikt- nawet Nykanen. Zpustego i Salomon
        nie naleje. To tylko kibice w Polsce przyzwyczajeni w poprzednim okresie do
        tych , przyznaje , olbrzymich sukcesow waszego Adama , nie moga tego
        akceptowac , ze uczta sie juz skonczyla ( szczegolnie ta mocno pieprznieta
        grupa wsrod tych kibicow - tzw . malyszomanckie polactwo , przyzwyczajona
        dotychczas do , tanim kosztem osobistym, dowartosciowywania sie ). No tak.
        Akurat wrocilem z Planicy . Ludzie bylo pieknie. Jane mnie osobiscie nie
        rozczarowal tym , ze mimo iz mial juz Puchar w kieszeni poszedl na calosc . Za
        to m.in. jestem wlasnie fanem JANNE AHONEN - KINGA i KAISERA , mimo ze
        osobiscie uwazam to za blad , tak ryzykowac zdrowiem . On nie musi juz nikomu i
        nic udawadniac , ze jest NAJWIEKSZY. A juz na pewno nie niektorym piszacym we
        wczorajszych forach zwyklych szmatach , jak np . to ZERO BEZWZGLEDNE S E N T A
        R , ktore pisze ze jest teraz kibicem Janne. Ta menda , ktora poprzednio
        kazdej wzmiance o Ahonenie , dopisywala ordynarne , trzyliterowe okreslenie
        tzw . meskiego zwisa , osmiela sie byc jego fanem . To przekracza moja
        cierpliwosc . I nikt , z tam piszacych baranow niezwrocil temu ZERU na to
        uwagi.Bo ta reszta to tez taka sama banda malyszomancka . A te wszystkie proby
        szukania kto winien , ze Malysz nie osiaga juz najlepszych wynikow. Malysz jest
        juz S K O N C Z O N Y . I cieszcie sie , ze w tym sezonie dal jeszcze rade
        utrzymac 4 miejsce w Pucharze , bo indywidualnych sukcesow to de facto mial w
        tym sezonie mikroskopijnie.Jeden wygrany turniej w Zakopanem i N I C W I E C E
        J . Trafilo to pod te wasze strzechy , malyszomanckie polactwo?. A tak to
        spedzilem calkiem przyjemnie ten tydzien. Przytulny , na poziomie pensjonat ,
        cale dnie na dechach , mile wieczory no i na deser loty w Planicy . Wygodne ,
        siedzace miejsce do patrzenia ( ta VIP - karta kosztowala mnie 300 € ) , no i
        sukces mojego faworyta . JANNE AHONEN - KING I KAISER. A wy , malyszomanckie
        polactwo , prosze zejsc na ziemie i przestac marzyc o olimpijskich sukcesach
        waszego Exa. Wg. mnie , niech sprobuje jeszcze latem na igielicie , pewnie ,
        tak jak w zeszlym roku W Y G R A swoj plastikowy KUBEK. To bylo chyba tyle ,
        wam do sztambucha .
    • IP: *.net.euron.pl

      Gość: bajtka 21.03.05, 10:06 Odpowiedz
      GRATULACJE DLA ADAMA!!!
      Mimo tego całego gadania tych fałszywych mediów to przecież wielki sukces,
      ludzie 4 miejsce!!!
      Raz wygrywa jeden raz drugi, to całe gadanie mnie doprowadza do szału, a
      najbardziej do szału doprowadza mnie Szaranowicz i ten Tajner!!! Ludzie co oni
      wyprawiają w tej tv to jest szok!To jest jedna wielka klika. Kiedy wreszcie
      zniknie ten Tajner? Dajcie wszyscy spokój tymu biednemu Małyszowi on się przez
      tych dziadów wykańcza psychicznie. Życzę mu z całego serca dalszych sukcesów i
      żeby odciął się od tych afer bo tam chodzi tylko o kasę.
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: Y_Sam 21.03.05, 10:52 Odpowiedz
        W pełni popieram przedmówcę!
        Biorąc pod uwagę cały sezon, którego miarą (jak chodzi o układ sił) jest
        klasyfikacja generalna PŚ, można śmiało powiedzieć że był to sezon udany. Małysz
        znalazł się tuż za takimi wspaniałymi zawodnikami jak Ahonen, Ljokelsoy i
        Hautamaki, do ostatniego konkursu licząc się w walce o podium. 4 razy wygrywał
        konkursy o PŚ. Jest to cały czas ścisła światowa czołówka.
        Myślę, że wielu z nas nieco rozpieścił ciągłym wygrywaniem w latach 2001-2003,
        dlatego niejako sam sobie wysoko zawiesił poprzeczkę aż do końca kariery,
        pokazał że potrafi i ludzie ciągle w nim widzą niezwyciężonego mistrza. Ale nikt
        nie jest maszyną zaprogramowaną na wygrywanie non-stop. To, czego Adam teraz
        potrzebuje to spokoju i porządku w strukturach władz PZN, a przede wszystkim
        wsparcia ze strony nas, kibiców. On już swoje zrobił (i zarobił), mógłby śmiało
        postawić narty do kąta. Ale to byłoby pójście po najmniejszej linii oporu,
        dlatego skacze dla nas, milionów Polaków zebranych w każdy weekend przed
        telewizorami. Wierzę, że przy odpowiednim cyklu przygotowań jest w stanie
        powalczyć w Turynie o złoto. To facet z charakterem, i dopóki staje na rozbiegu,
        nigdy nie należy go przekreślać.
        Pozdrawiam wszystkich Małyszomaniaków :-)
        • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

          Gość: Schuja 21.03.05, 11:53 Odpowiedz
          Do Y_Sama. Z bardzo duze z tego co napisales zgadzam sie. Wlasciwie to zgadzam
          sie z wszystkim , za wyjatkiem jednego . Do rzeczy realnych , rzeczy z tego
          swiata materialnego wlaczasz WIARE. I tutaj tracisz podstawe i PRAWO do
          rzeczowej dyskusji na tym forum. Wierzyc to mozna w rozne rzeczy , np. w
          krasnoludki, w to , ze bociany przynosza dzieci i kupe innych w tym takze i w
          to , ze Adam Malysz zdobedzie zloty medal olimpijski . Ale to nie ma nic a nic
          wspolnego z rzeczywistoscia. Po ponad DWOCH latach srednich wynikow , bo 4
          miejsce bez zwyciestw w poszczegolnych zawodach to przeciez tylko SREDNI
          wynik , ja to okreslam , po spokojnym OBCINANIU kuponow z kapitalu BYLYCH
          sukcesow , widzi to juz KAZDY slepy nawet , ze ten chlop sie juz skonczyl . On
          robi juz bokami i , jak mu te malyszomanckie polactwo nie da spokoju , padnie
          wreszcie , jak ta stara wysluzona szkapa. A padnie wlasnie dlatego , bo jest to
          facet , jak piszesz , z charakterem i nadal da sie przez to malyszomanckie
          polactwo , co to tylko chleba i igrzysk zamiast solidnie i uczciwie
          pracowac ,tylko wpuszczac w maliny , zamiast dac se JUZ WRESZCIE SPOKOJ. To by
          bylo za tyle.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: Ewunia 28 21.03.05, 12:00 Odpowiedz
            Ależ Dziecino w taki sposób to Ty nikogo nie przekonasz do swoich racji. Weź wymyśl coś oryginalnego co?
            • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

              Gość: Schuja 21.03.05, 12:04 Odpowiedz
              Do Ewunci. Ciebie nie usiluje przekonac , bo ja uzywam argumentow , a ty ,
              zreszta jak i wiekszosc obecnego tutaj malyszomanckiego polactwa , tego slowa
              po prostu nie rozumiesz.Tobie sie co prawda wydaje , ze je rozumiesz i to jest
              twoj blad.Pa dziecino.
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: Ewunia 28 21.03.05, 12:19 Odpowiedz
                Naprawde dziecino? przytoczyć twe argumenty i moje? i po co? żebyś znowu uciekał przed dyskusja? hahahah szkoda czasu malutki Schuja. Niestety my kochanienki możemy sobie myslec co chcemy i robić co chcemy. A Twoje szczekanie na "puszczy" niestety nic nie wskóra. Jesteśmy odporni na Twe błoto, brak wiedzy i emocje, których nie umiesz opanowac. Aha- i jeszcze jedno-na pewno nie możesz zmienić repertuaru??? Wez spróbuj, bo może znowu będzie śmiesznie a tak to nudne te Twe wypociny sa i wolę pracować niż dysutować bez sensu.
                • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

                  Gość: Schuja 21.03.05, 12:40 Odpowiedz
                  Do Ewunci.Wy , a ciebie w to wlaczam , malyszomanckie polactwo , nie potraficie
                  dyskutowac. Wszystko , co w najmniejszym stopniu zawiera w sobie jakikolwiek
                  SLAD krytyke WIELKIEGO MALYSZA , jest be i od razu atakowane. Amozesz byc
                  pewna , ze ja sie tu w nastepnym sezonie tez pojawie.I wiem co bedzie. Beda sie
                  do znudzenia powtarzaly te same scenariusze.Jak raz Malysz wygral ( Zakopane )
                  to bylo prawie 200wypowiedzi na tym forum .Az bylo to malyszomanckie polactwo
                  tutaj czuc , jak wszyscy doladowywali swoje nacjonalistyczne akumulatory. Ajak
                  pan Adam dostawal w du pe to wiekszosc , z kundlowsko podkulonymi ogonami
                  milczala zawziecie, obgryzajac w zdenerwowaniu brudne paznokcie. Wy po prostu
                  nie nadajecie sie do rzeczowej dyskusji.A jak przeczytalem to pieprzenie kotka
                  za pomoca mlotka , przez was , malyszomanckie polactwo nazywane dyskusja ,
                  musialbym sie dlugo smiac , gdyby tresc tego poza naiwnoscia i smiesznoscia ,
                  nie zawierala tyle idiotycznych nibymysli.PA, malenstwo. PS. wy po prostu nie
                  reprezentujecie tego wysokiego poziomu , by mnie , Schuji dotrzymac kroku.
                  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                    Gość: Ewunia 28 21.03.05, 23:16 Odpowiedz
                    Nie sztuka schuja perorować językiem, męczyć swe paluchy tłuściutkie, nie sztuka... sztuka to coś napisać mądrego- ty niestety nie rozumiesz NIC. Nic ZERO hehehe Co Ci to przypomina? Dla ciebie dyskusja to zgadzanie sie z toba. No coz- masz do tego prawo, masz prawo pisac tutaj kupe bzdur- tak jak i my, ktorzy lubimy Adasia, lubimy kiedy wygrywa a jak nie wygrywa to jeszcze bardziej Go lubimy. A Ty sfrustrowany polaczek, ktory udaje, ze nim nie jest musisz sie tak wysilac, zeby nam cos wytlumaczyc. A my i tak mamy w tylku mowiac wulgarnie to co sobie tutaj piszesz- jak napisalam nas nie nawrocisz.
                    I kompleksow Adasiem nie leczymy sobie bo nie ma potrzeby, my po prostu Go lubimy i juz. I zadne brzęczenie tego nie zmieni. Nie znam nikogo na tym forum, kogo by przekonał bełkot.
                    czesc schuja - do zobaczenia w zimie.
                    ps. sprawdz w slowniku co to znaczą słowa: fakt, obiektywizm, dyskusja. Przyda ci sie w przyszlym roku, bo pewnie zmienisz nick i znowu nam sie bedzie chcialo z toba dyskutowac.
                • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                  Gość: echtom 21.03.05, 13:28 Odpowiedz
                  Ewunia, daj spokój. Nie widzisz, że ten człowiek jest chory?
                  • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

                    Gość: Schuja 21.03.05, 14:06 Odpowiedz
                    Do Echtom. Rozumiem . Tak sie u ciebie nazywa : nie mam argumentow , poddaje
                    sie , Hände hoch ! I wszystko jasne .
                    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                      Gość: echtom 21.03.05, 14:29 Odpowiedz
                      Nikt nie ma argumentów dotyczących przyszłości, ponieważ nikt z nas jej nie
                      zna. Twój Janne "skończył się " trzy lata temu, gdy przez większość sezonu nie
                      mieścił się w czołowej piętnastce pucharu świata i niczego nie wygrał. Ciekawe,
                      co mówili w obecnym sezonie ci, którzy wtedy obwieścili jego koniec - może Ty
                      też byłeś wśród nich. A podstawą dyskusji jest znajomość faktów - Małysz wygrał
                      w tym sezonie nie raz, lecz cztery razy. BTW, Ahonen w poprzednim sezonie tylko
                      trzy.
                      • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

                        Gość: Schuja 21.03.05, 15:16 Odpowiedz
                        Do Echtom . Napisalem o jednym , by wyrazic symbolicznie roznice miedzy dawnym
                        a obecnym Malyszem . A 4 zwyciestwa to byly nie calkiem . Powiem trzy i pol.Bo
                        przeciez raz sie z innym skoczkiem podzielil, a to iuz nie jest pelne
                        zwyciestwo.No bo zak to mozna by mowic tez w WYGRANEJ GDYBY NP: 8 MIALO TEN SAM
                        WYNIK; ALBO 30.
                      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                        Gość: Ewunia 28 21.03.05, 19:02 Odpowiedz
                        Masz rację! a o "końcu" Ahonena pare lat temu Schuja ne chce pisac. Niech sobie pisze co chce- może dziecku się znudzi?
                        Pozdrawiam Cie cieplutko!
                  • IP: 63.96.48.*

                    Gość: Adalbert Wstydliwy 23.03.05, 05:22 Odpowiedz
                    On nie jest chory. Prosze, nie obrazaj ludzi chorych psychicznie.On jest
                    PIE..IETY i to zdrowo. Rozum odbiera mu nienawisc do Polakow, nienawisc,
                    ktora stara sie beznadziejnie i prymitywnie ukryc. A co nie bardzo tlumokowi
                    sie udaje. Pisze bez sensu i na na temat.Kootas po prostu.
                    That's it.
          • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

            Gość: Y_Sam 21.03.05, 19:10 Odpowiedz
            Widzisz Schuja, niby się ze mną zgadzasz (jak sam piszesz) a do jakże skrajnie
            różnych konkluzji dochodzimy. Jak mniemam - wierzysz w krasnoludki i bociany -
            Twoja sprawa, a ja wierzę w olimpijskie złoto Małysza i pozwól że na tym
            zakończymy wymianę zdań.
            • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

              Gość: Schuja 21.03.05, 20:34 Odpowiedz
              Do Y_Sama. Fakt , jak ktos w cos WIERZY , to rzadne rzeczowe argumenty sie temu
              nie moga przeciwstawic. Wiara i doswiadczenie to sa po prostu dwie plaszczyzny
              nie majace ZADNYCH punktow stycznych, stad musze w twoim przypadku spasowac. To
              tak jakbys powiedzial "wierze ,ze Ziemia jest plaska".
              • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                Gość: Y_Sam 21.03.05, 21:03 Odpowiedz
                Stary, wytłumaczę ci znaczenie słowa "wierzyć" łopatologocznie. Otóż słowo to ma
                2 znaczenia, które zdajesz się notorycznie mieszać. Jako mieszkaniec Niemiec
                może zrozumiesz (zakładam, że znasz ich język) jaka jest różnica pomiędzy
                "glauben" a "hoffen". A hoffen to ja sobie mogę w co mi się żywnie podoba i
                nikomu nic do tego. Jasne?
                • IP: *.dip0.t-ipconnect.de

                  Gość: Schuja 21.03.05, 23:28 Odpowiedz
                  Do Y_Sama. Ales ty lopata , chlopie . Tzw. hercowa..Mieszkam w jednym z panstw
                  Beneluksu, to raz. " Hoffen " , ty slabiutki znawco jezykow obcych znaczy
                  tylko "NADZIEJA" , "miec nadzieje" a nie wierzyc.Ja mam NADZIEJE, ze wreszcie
                  to pojales. Nie odpowiadam za nieprecyzyjnosc waszej slowianskiej mowy, bym
                  powiedzial mowy stepow azjatyckich.
                  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                    Gość: Y_Sam 23.03.05, 12:28 Odpowiedz
                    Świetnie Schuja, to ty ze słownika nawet skorzystać umiesz ;-) Zaskakujesz mnie.
                    Tak oto zamiast merytorycznej dyskusji o wielkości(tudzież nicości jak wolisz)
                    Małysza, zacząłeś się czepiać słówek - doprawdy, chwyt na poziomie 8-letniego
                    dziecka. Ale niech ci będzie Polaczku mały. Słowo "wierzyć" ma w naszym języku 2
                    znaczenia - także to "mieć nadzieję" można zastąpić słowem "wierzyć". I nie
                    mieszaj tego z wiarą w sensie religijnych wyznań.
    • 21.03.05, 10:25 Odpowiedz
      Bajtka ma rację. Małysz ciągnie na poziomie kolejny sezon - jest przeciez cały
      czas w czołówce (czwarte miejsce!)podczas gdy asy sprzed lat Hanni, Martin S.
      teraz są zupełnie nieobecni. Pewnie że przyszli nowi i walczą do upadłego (nie
      mogłem się wczoraj od telewizora oderwać) ale na ich tle nasz Małysz wygląda
      bardzo dobrze!!
      • IP: 217.8.162.*

        Gość: Skoczek 21.03.05, 11:38 Odpowiedz
        Adam skakal zle, bo Olek Chory Golen do Slowenii nie pojechal.
    • 21.03.05, 11:43 Odpowiedz
      zarabiac to czy bedzie w zwiazku tak radosnie,czy beda w TV wystepowac, czy
      beda fachowcami od sportu??

      --
      LEGIA MISTRZ MISTRZ MISTRZ!!
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: KIBIC 21.03.05, 11:50 Odpowiedz
      Tylko gdzie działacze, którzy organizują drugie mistrzostwo Polski na tydzień
      przed MŚ? To czysty IDIOTYZM. Wina i tak spadnie na trenera. Debilizm.
      Niech działacze przyjrzą się sobie Małysz jest tylko JEDEN i nie zadowoli
      ani działaczy ani dziennikarzy nawet tu nie ma miejsca dla kibiców. A gdzie
      rodzina? CZYSTA PARANOJA. to jest wszystko chore. ADAŚ powodzenia.
    • IP: 213.17.142.*

      Gość: tolek 21.03.05, 11:53 Odpowiedz
      Malysz, to nie maszynka do skakania i wygrywania. Przez tyle sezonow byc w
      takiej formie, to naprawde wielka rzecz. Szkoda, ze mamy tylko jednego skoczka
      na takim poziomie. A dzialacze ? Nic nowego pod sloncem - ot, polska
      rzeczywistosc.
    • IP: *.w83-199.abo.wanadoo.fr

      Gość: MALYSZOMANIA 21.03.05, 12:02 Odpowiedz
      Bardzo dobry artykul!Bez sentymentow ,rzeczowo! B R A W O!
    • IP: *.eu.org

      Gość: jano 21.03.05, 12:04 Odpowiedz
      Co to za gość pisał? Czy Małysz jest maszyną do skakania? Nie, jest tylko
      człowiekiem. W zeszłym roku puchar zakończył na 12 miejsu i było źle, w tym
      otarł się o podium PŚ i też jest źle. Mam nadzieję że związek nie zwolni
      Kutina, bo zmiana trenera na rok przed olimpiadą spowoduje tylko tyle, że Adam
      wogóle nie będzie zdolny do jakiegokolwiek wysiłku na tych zawodach. A pozatym
      myślę że pan Włodarczyk powinien się podać do dymiji, bo to głównie on
      odpowiada za zamieszanie wokół skoczków. Swoim niewyparzonym językiem powoduje,
      że ani trener nie jest pewien tego co ronbi, ani Adam nie wie w sumie dla kogo
      skacze - dla nas kibiców, czy dla Włodarczyka? Jeżeli pan Włodarczy jest taką
      alfą i omegą sportów zimowych to niech powie dlaczego oprócz Adama i Tomka
      Sikory nie mamy zawodników w czołówce światowej. Po prostu temu panu już
      dziękujemy!!!!
      • IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl

        Gość: kiBIcka 21.03.05, 12:41 Odpowiedz
        w pełni Cie popieram.ja tez uważam że głownym problemem jest osoba prezesa
        PZN.wkońcu każdy ma swoje zadania i nie rozumiem dlaczgo w Polsce zawsze
        wszyscy sie wtracaja nie tam gdzie trzeba.Kuttin powinien miec spokój żeby
        spokojnie pracowac z kadra.a w tym calym zamieszaniu nie da sie osiagac dobrych
        wynikow (dotyczy to przedde wszystkim pozostalych naszych skoczkow poza Adamem,
        bo on mimo ze skakał w tym sezonie nierówno to nadal jest w czołówce i ludzie
        skończcie narzekac ze nie jest na podium tylko 4 itp.itd.)potrzebna jest zmiana
        nie trenera ale władz!!pozdrawiam
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Ewunia 28 21.03.05, 12:22 Odpowiedz
      A czemu to GW tak zmienia sensacyjne nagłowki??? Co dalej z nalepszym skoczkiem, jak sobie pościele, wcześniej jeszcze inny tekst?? o co tutaj chodzi?
    • IP: 195.47.201.*

      Gość: kibic 21.03.05, 12:49 Odpowiedz
      wywalić na zbity pysk tych włodarczyków, nadarkiewiczów, którzy nie zrobili
      jeszcze nic dobrego i dać spokój tym, którzy doprowadzili małysza na same
      szczyty
    • 21.03.05, 15:49 Odpowiedz
      zamiast pisac jatrzace bez sensu artykuly moze po prostu przyjac panie
      redaktorze, ze nasz najlepszy skoczek jest obecnie 4. na swiecie i juz? Ze to
      jest jego obecna forma, z podium na 10. i na odwrot? Chyba ze pan redaktor to
      taki maksymalista - co rok pulicerek albo nic...
      Biedni my POlacy, bo nie wiemy, jak to bedzie z igrzyskami. Inni- Austriacy,
      Finowie, Norwedzy, Niemcy - ci to maja dobrze, oni juz wiedza...Cos nie tak
      zrozumialam?
    • 22.03.05, 13:54 Odpowiedz
      1. Ahonen bezwzglednie najlepszy. pokazal klase.
      2. Małysz wypala sie. Powinien skonczyc GODNIE kariere, a nie skakac i byc
      swoim cieniem, nie spelniac wymogow glupiego narodu i byc w coraz gorszym
      stanie psychiczym. Sadze, ze ciezko bedzie mu wrocic i wygrac zloty medal (w
      sumie to jakikolwiek medal) bo z jego forma...
      3. Komentatorzy wołaja o pomste do nieba. Wole ogladac juz na eurosporcie, bo
      to sztuczne podgrzewanie emocji... Zenujace komentarze, wyglad, styl
      dziennikarstwa. Skonczy sie szopka ze skokami bedzie luka, wiec ciekawe, co
      wymysla nastepnym razem
      4. Artykul cienki. ale to nic nowego

      --
      Darmowe aukcje internetowe | www.swistak.pl/p/99981/

      Darmowe wystawianie i promowanie aukcji, ZERO prowizji, import komentarzy i
      aukcji z allegro!
      SPRAWDZ juz dzisiaj!
    • 22.03.05, 15:20 Odpowiedz
      Nie dziwi mnie,ze eksperymenty trenerskie Kutina zepchnely Malysza z podium.
      Metoda prob i bledow dobra byla moze 20 lat temu.
      Swiadczy o tym hustawka formy Malysza.
      Kazdy dobry trener wie, ze nie wolno drastycznie zmieniac metod
      treningu, ktore gwarantowaly zawodnikowi zloto.
      Widocznie Kutin nie ma o tym pojecia.
      Gdyby wiedzial, zapoznalby sie z publikacjami prof.Zoladzia jezeli
      Zoladz nie chcial slyszec o konsultacji.
      Trzeba jednak znac biegle j.ang i miec pojecie o fizjologii.
      Przykre jest to,ze Malysz nie wie nawet dlaczego wypadl z podium.
      Zrobilby lepiej gdyby zakonczyl kariere.
      Optymizm przy takich metodach treningowych jest zwykla naiwnoscia.
      Nie ma czegos takiego jak wypalenie sie w wieku 28lat jak niektorzy
      sugeruja, sa jedynie efekty amatorskiego treningu.
      Troche winny jest tez sam Malysz.Zemscil sie jego wstret do
      czytania.Zaprzepascil on szanse zapoznania sie blizej,gdy byla okazja, z
      filozofia treningu prof.Zoladzia.
      Nie dopuscilby wowczas do tak drastycznych bledow treningowych.


    • IP: *.aster.pl

      Gość: Miki 22.03.05, 16:43 Odpowiedz
      Witam !!!!!
      Sorry, że dopiero teraz piszę swoją opinię na ten temat, ale niestety
      przegrałem z grypą, która spowodowała, że musiałem 1,5 tygodnia spędzić w
      wyrku, a laptopa nie mam.
      Ale wracając do meritum sprawy, Małysz mimo wszystko jest bardzo dobrym
      skoczkiem, tylko moim zdaniem padł ofiarą przepychanek na linii działacze PZN -
      Kuttin oraz Federer.
      I po prostu zrobił się bajzer organizacyjny, który spowodował brak wyników. I
      jeżeli ktoś z kogoś ma rezygnować, to lepiej zrezygnowac z działaczy z Panem
      Włodarczykiem na czele. Bo jeżeli Małysz zakończyłby karierę, to to byłoby źle
      dla w ogóle europejskiego i światowego sportu. I to nie pod kontem ewentualnych
      sukcesów czy porażek polskiego skoczka. Tylko dlatego, że pojedynki na skoczni
      między Rumorenem, Ahonenen, Loekelsejem i Małyszem elektryzowały i dlatego
      skocznie były na widowni wypełnione w komplecie.
      Jednakże uważam, że PZN, Kuttin, Federer i wszyscy, którzy odpowiadają za
      starty polskich skoczków, powinni zrobic sobie rachunek sumienia i dokonać
      wnikliwej analizy kończącego sezonu.
      Tylko nie wiem jak Wy, ale ja osobiście jako kibic nie uznam sobie tłumaczenia
      Kuttina w stylu " nie popełniłem błędu, nie mam sobie nic do zarzucenia". A już
      takie wypowiedzi padały z ust Kuttina.
      Jednym słowem jest kiepsko, ale nie beznadziejnie i uważam, że stratą byłoby
      dla polskiego i światowego sportu, gdyby w wyniku przepychanek na linii
      Włodarczyk ( PZN ) - Federer, Kuttin Małysz zakończyłby karierę. Bo jeszcze ma
      szanse na odegranie roli w przyszłym, bardzo ważnym olimpijskim sezonie.
      A co do skoków w Planicy do bardzo mi się te konkursy podobały. Trzymały w
      napięciu, długie skoki ( Rumoren ).
      I przy okazji gratulacje dla Janne Ahonena za zwycięstwo w klasyfikacji Pucharu
      Świata. Należało mu się. I myślę, że się jeszcze nie skończył. A licze również
      na powrót na skocznie Svena Hanavalda.

      Pozdrawiam wszystkich.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.