Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Marczułajtis: Zdecydowanie walczę o medal

    IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 20.01.06, 22:07
    "...W przypadku Jagny liczymy na miejsce między pozycją czwartą, a ósmą.
    Oczywiście nie oznacza to, że nie ma szans na lepsze osiągnięcie"
    ...
    ja licze na medal i mysle ze Jagna tez. szkoda tylko ze ludzie wokol maja
    jakies mikre wizje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: realista "ludzie wokol" i tak maja wybujale ambicje, a Twoj IP: *.range86-128.btcentralplus.com 20.01.06, 23:29
        ... optymizm, jinx, jest niczym nie usprawiedliwiony. To tak, jak gdybys
        liczyl na medal niejakiego Malysza, ktory ledwo sie ostatnio "lapie" do
        pierwszej 20-tki w konkursach skokow.

        Jesli chcesz ciut ostudzic swe niczym nie tlumaczone (skad u ludzi taki
        radosny, iz nie powiem kretynski, optymizm???) apetyty na medal Jagny
        (przypomnij mi jej najlepszy wynik w tym/zeszlym roku - no przypomnij,
        prosze...) to przegladnij sobie wyniki ostatniej letniej olimpiady, gdzie nasi
        cudowni sportowcy przegrywali gdzie i z kim sie tylko da! To byla przeciez
        potworna kompromitacja polskiego sportu i nawet trenerzy wykazali swa wyjatkowa
        glupote i niekompetencje.

        Sadzac po skladzie ekipy na zimowa olimpiade moze byc tylko ..... gorzej:
        wybiera sie tam przeciez wiecej oficjalow (oficjal = kretyn z definicji) niz
        samych .... zawodnikow.... Jako "realista" i tak uwazam, iz tych ostatnich
        jedzie o wiele (wiele = 80%) za duzo...... No, ale ponoc komitet olimpjiski ma
        na to pieniadze: skad? Ano z kieszeni mojej i twojej, jinx. Roznica tylko w
        tym, iz ja akurat niczego sie za nie nie spodziewam, ty zas liczysz na .....
        medal Jagny.

        Pogadamy, jesli bedzies mial oczywiscie odwage, po jej wystepie juz niedlugo....
        • bazyliszek4 Re: "ludzie wokol" i tak maja wybujale ambicje, a 20.01.06, 23:44
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > Sadzac po skladzie ekipy na zimowa olimpiade moze byc tylko ..... gorzej:
          > wybiera sie tam przeciez wiecej oficjalow (oficjal = kretyn z definicji) niz
          > samych .... zawodnikow....

          kompletnie się nie znasz chłopcze - w normalnym kraju na jednego sportowca
          przypada kilka osób - trenerów, masażystów, lekarzy, ludzi od sprzętu,
          smarowania nart etc. w niemieckiej kadrze biathlonistów na kilku zawodników
          przypada kilkanaście osób sztabu trenerskiego, obsługi i działaczy, którzy
          dbają o każdy dupeel - np. aby lekarze przesłali do władz FIS-u nazwę leku,
          który bierze ich zawodnik/zawodniczka. w normalnej ekipie samych ludzi do
          podawania kijków i napojów oraz informowania o tempie biegu na trasie jest
          kilkanaście.
          to tylko "realiści" w Polsce myślą, że wystarczy posłac zawodnika i trenera.
          efekt jest taki, że trener zapie.. od świtu do zmierzchu, załatwaiając
          transport, smarując narty, testując narty etc. i dlatego przegrywamy już na
          starcie...
          • Gość: realista do bazyliszka...... IP: *.range86-128.btcentralplus.com 21.01.06, 10:43
            .... masz racje - nie znam sie dokladnie na sporcie, ale nikt mi nie powie,
            iz "w normalnym kraju na kazdego sportowca przypada kilka osob". To wg. mnie
            kompletna bzdura, jesli sie myle to podaj mi konkretne liczby z "normalnych"
            krajow, ja przeciez na tym sie nie znam, ty zas - po poscie sadzac - tak!

            W sportach indywidualnych rozumiem, iz jest wlasnie tak, jak piszesz, zgadzam
            sie wowczas z toba. Do Wloch jednak jedzie ilus tam skoczkow, ilus tam
            biegaczy czy biathlonistow, nie uwierze by kazdy z nich musial miec osobnego
            trenera, masazyste, smarujacego narty: powtarzam, iz to dla mnie bzdura, tym
            wieksza, iz te nasze "asy" przeda wyjatkowo cienko i poza 2-3 miejscami w
            pierwszej 10-tce niczego z Turynu nie przywioza. Szkoda na to pieniedzy!

            Widze jdnak, iz i tobie to nie przeszkadza - pewnie tez uwazasz, iz letnia
            olimpiada byla sukcesem Polski, znawco? Pojechalo tam mnostwo sportowcow z
            cala kupa "dodatkowych osob" i co? Nauka idzie jednak w las.

            Aha piszesz cos o biathlonistach niemieckich i ich zapleczu - gwarantuje ci, iz
            nasze asy majac nawet dwa razy wieksze zaplecze i tak biegaly by powolutku i
            strzelaly Panu Bogu w okno (jako znawca mozesz sobie porownac ilosc medali z
            przeroznych imprez z ostatnich, powiedzmy 2-4 lat, zdobytych przez
            biathlonistow z Polski i Niemiec).

            Sukcesow w zadnym sporcie nie zdobedziemy hucpa i wysylaniem na prestizowe
            zawody tlumu przecietniakow z jeszcze bardzie przecietnymi "oficjelami" liczac
            na cuda czy ... Fortune losu. Pieniadze (zwlaszcza jesli sa to pieniadze
            podatnikow, czyli np. moje czy twoje) wydawac nalezy lepiej, zaczynac od
            podstaw: ile to mamy w Polsce np. lodowisk, no ile? Dlaczego takie male Czechy
            leja nam od lat nie tylko w p. nozna, ale i hokeja: maja tam inne temperatury?

            Nic, zadecie i bufonada, szastanie pieniedzmi to zreszta nie najgorsze grzechy
            polskich wladz sportowych, zostawiam wiec ten temat, ale jestem dziwnie
            przekonany, iz mass-media/kibice beda chcieli "rozliczyc" ta ekipe po
            olimpiadzie. Tak jak probowali "rozliczyc" to towarzystwo po Atenach. Bez
            skutku....
            • bazyliszek4 jedno dobrze napisałeś... 21.01.06, 12:51
              nie znasz się na sporcie. polska ekipa olimpijska liczy 44 zawodników i 40
              ludzi dodatkowo, w tym 20 trenerów. nie ma to jednak jak przeczytać w gazecie
              o "kadrze oficjeli" i podniecać się chwytliwymi tytułami, prawda? u nas panują
              zupełnie inne proporcje niż w pozostałych krajach, gdzie sama ekipa techniczna
              jest większa niż liczba zawodników. tak, tak - wiem, że to dla ciebie bzdura,
              ale świdacząca tylko o tym, że nie wiesz jak ważne są to sprawy. to teraz
              przypomnij sobie chłopcze ile osób było przy Małyszu, gdy znajdował się w
              życiowej formie, ile osób było potrzebnych do jego zwycięstw. i porównaj to z
              ekipą, która pomaga Kowalczyk.
              pewnie nawet nie wiesz chłopcze, że w polskiej ekipie NIE MA ANI JEDNEGO
              człowieka zajmującego się przygotowaniem sprzętu dla biegaczy czy
              biathlonistów - odpowiadają za to wyłącznie trenerzy. dwie ososby na 10
              mężczyzn i kobiet! dziś medale rozstrzygają się w ułamkach sekund. Pływaczykowi
              pewnie oddzielny człowiek od przygotwania nart by za wiele dziś nie pomógł, ale
              dla Sikory to może być kwestia medalu. ci sami idioci, którzy dziś uważają, że
              biathlonistom nie jest potrzebny człowiek od smarowania nart, który odciążyłby
              trenerów (może jeszcze zabierzmy im trenera?), będa potem pierwsi w narzekaniu
              na wyniki. i nawet nie widzą zwiazku miedzy jednym a drugim...
              a naszej organizacji nie ma co porównywać do Niemców czy Norwegów, bo już
              Słoweńcy czy Czesi zostawili nas w tyle. i nie mówię o ekipie olimpijskiej, ale
              na przestrzeni ostatnich kilku lat. różnica między ich wynikami a naszymi nie
              wzięła się znikąd, lecz z ich konsekwentnej pracy w ostatnich latach i naszej
              prowizorki. ja już nawet nie spodziewam się, byś sumę pieniędzy przeznaczonych
              na przygotowania podzielił przez liczbę zawodników, trenerów, setek dni
              przygotowań i obozów. wtedy zobaczyłbyś jak śmieszne sumy wydajemy na
              przygotwania i dlaczego nie możemy się równać z takimi Czechami. no ale nie am
              to jak święte oburzenie - najlepiej od razu przesiądźmy się do polonezów jak
              premier Pawlak. polski kibic to niestety idiota. wydaje mu się, że jak nie
              wystawimy sztafety biathlonistów w Turynie i "rozpędzimy towarzystwo", to w
              Vancouver od razu będzie medal. a jak wycofamy koszykarzy z eliminacji ME'2007,
              to u siebie w roku 2009 pokażemu, że ho-ho....

              • Gość: realista chyba nie tylko to jedno ... IP: *.range86-128.btcentralplus.com 21.01.06, 15:52
                ... dobrze napisalem (iz nie znam sie dobrze na sporcie), bazyliszku.

                1. Zgoda - przesadzilem za jakas gazeta, owszem, liczba polskich oficjeli jest
                ciut mniejsza niz zawodnikow, a nie wieksza (40:44). W swoim poscie prosilem
                cie jednak, jako znawce, bys podal konkretne liczby z innych "normalnych"
                krajow (do ktorych zaliczasz Norwegie, Niemcy, Czechy, Slowacje) by mozna to
                bylo porownac. Nadal czekam na ta liczbe a nie .... podniecam sie chwytliwymi
                liczbami podanymi np. przez ... ciebie ("na jednego zawodnika przypada po kilku
                ludzi" - cytat z twojego pierwszego listu, ..... chlopcze...).

                2. Z tego co pamietam to przy CALEJ ekipie polskich skoczkow bylo wowczas (za
                czasow sukcesow Malysza) prawie tyle samo ludzi co teraz. Ubyli potem chyba
                tylko "doktorzy"? W sumie bylo chyba wiecej zawodnikow w kadrze niz osob
                towarzyszacych? Nie zapominaj, bazyliszku, iz przyznalem przeciez iz wybitnym
                sportowcom (badz w sportach indywidualnych - tak zreszta widzialem wowczas
                Malysza, gdyz reszta polskich skoczkow to II liga) pomagac powinna wieksza
                ekipa ludzi! Dlaczego mam to niby/jednak porownywac z Kowalczyk? Troche jej
                jednak brakuje do Malysza.... Tak jej, jak i Sikorze, ze nie wspomne innych
                biegaczy.

                3. Aha, jak juz jestesmy przy tym: sam piszesz, iz 10-ma biegaczami zajmuja
                sie 2 osoby, ok, powinno ich byc 2 badz 3 razy wiecej, ja sie przeciez wlasnie
                o to pytam: jacy to oficjele w koncu tam jada i .... po co?

                3. Sam piszesz o polskiej prowizorce i np. czeskiej konsekwencji: przeciez
                jota w jote to samo napisalem w mym ostatnim poscie! Dodalem jeszcze
                inne "polskie grzechy".

                4. Piszesz ile sie to w innych krajach wydaje na szkolenie w porownaniu z
                Polska - podaj konkretne liczby, a nie "oburzaj sie swiecie". To ze jestesmy
                daleko za np. wlasnie Czechami to przeciez JA SAM NAPISALEM. Jesli ty
                konkretnie wiesz, iz glowna roznica miedzy nami jest suma pieniedzy
                przeznaczana na sport to podaj te liczby, prosze. Sprawa bedzie wowczas
                zupelnie jasna i oczywista.

                Nic, nad tym jak leczyc polski chory sport mozna sie zastanawiac i nad tym
                dyskutowac. Jeden uwaza, iz pieniadze warto spedzac na wysylanie sztafety
                polskich biathlonistow na Olimpiade, inny sie z tym nie zgadza i woli wybudowac
                za nie 5 przyosiedlowych boisk czy 3 lodowiska. Rzecz gustu, niekoniecznie
                jednak wszyscy musza miec identyczne do twojej opinie, a ci, ktorych jest ona
                inna sa natychmiast idiotami! Brak tolerancji to tez .... polska przywara...

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka