Odgwizdany spalony. Ciosu nie było. Było ostre wejście z obydwu stron.
Nic się nikomu nie stało.
Kopnięcie w twarz było w walce o piłkę absolutnie analogiczne jak wejście Kuyta
w udo Ricardo. Obydwaj napastnicy mogli i powinni wyhamować ale tego nie
zrobili. Mozna było dac po kartce, mozna było puscic. Przynajmniej te same
zasady Iwanow zastosował...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.