Prawdziwa rewolucja! Od dzisiaj (a właściwie od przedwczoraj) obrońcy mogą się
rzucać pod nogi atakujących i nigdy nie ma faulu. Za faul liczy się tylko
klasyczne podcięcię, a i to tylko takie nad którym nie mógł przeskoczyć
zawodnik atakujący. Koniecznością jest wprowadzenie nowego elementu do treningu-
od przedwczoraj piłkarze powinni ćwiczyć również bieg przez leżącego bokiem
zawodnika, zmiany konieczne są również w przepisach- jeśli zawodnik atakujący
potknął się o wyłożonego własnym zwodem przeciwnika otrzymuje bezwzględną
czerwoną kartkę za faul w ataku. Przecież wszyscy wiedzą, że w boksie leżącego
atakować nie można, w końcu nastąpi unifikacja jakże bliskich dyscyplin.
Wprowadzone zmiany zostały potwierdzone kilkutygodniowymi testami
przeprowadzanymi na podwórkach Siedlec, Dolnego Mokotowa, Nowej Huty i Baniochy
Niżnej. Zawodnicy ćwiczą również rzut na główkę pod nogi rywala, w końcu od 500
lat wiadomo, że głową, plecami i tyłkiem sfaulować nie można, liczą się tylko
wejścia korkami na wysokości zębów, a i to tylko te nad którymi nie można
przefrunąć. Fifa zastanawia się również nad wprowadzeniem teleporterów- każdy
zawodnik który z niego nie skorzysta w sytuacji podbramkowej i bezczelnie
zachaczy o plecy i pupę leżącego obrońcy ma być bezwzględnie usuwany z boiską i
dodatkowo dyskwalifikowany na 10-15 następnych spotkań. Wszystkie te jakże
wspaniałe innowacje zawdzięczamy Polakowi- niejakiemu Kosie z miejscowości
nieustalonej, w nagrodę Fifa ufundowała romantyczną kolację z Seppem Blatterem
oraz lewą skarpetkę (jeszcze niewyprana!) Diego Maradony z Mexico'86.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.