Obronca byl z tylu.
Zreszta, Grosso tez sie przewrocil sam. W zadnym wypadku jego upadek nie zostal
spowodowany przez Neilla. Po prostu pociagnal lewa stope po ziemi zeby zahaczyc
Neilla i miec pretekst.
Normalny czlowiek nawet idac, a nie mowiac o biegu, nie ciagnie nogi po murawie.
Zreszta on tym bardziej mogl sie martwic, ze zanim dobiegnie do pilki, obraonca
i bramkarz mogliby go zablokowac.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.