Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Justin Gatlin na dopingu!

    IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.07.06, 22:50
    ale mi sensacja!! moze lepiej napiszcie kto nie bierze,moze jest ktos...???
    Edytor zaawansowany
    • Gość: steveb IP: *.nycmny.east.verizon.net 29.07.06, 22:53
      objadaja sie w tz.fast food np Mc Donald to i sa na testosteronie.
    • radiradi1 29.07.06, 23:16
      Szanowni kretyni z wyborczej - testosteron to hormon, który "wykrywa się" w
      każdym ludzkim organizmie zarówno męskim jak i kobiecym.

    • Gość: Th IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.07.06, 23:38
      Czyli nie rozumiesz tego artykułu tak?
    • radiradi1 29.07.06, 23:53
      od dziennikarzy.

      Nie mogę poważnie traktować informacji podawanaych w taki sposób. Kompletna
      amatorszczyzna.
    • Gość: Jędrzej IP: *.chello.pl 30.07.06, 12:03
      W tej chwili (godz. 11.58) jest nowe sformułowanie: "W jego organizmie wykryto przekroczoną normę testosteronu".
    • Gość: ~~~~~~~~~ IP: *.206.100.208.1dial.com 30.07.06, 15:56
      to koksiarze !
    • milfhunter 29.07.06, 22:54
      Tylko ignoraci wierzą w zawodowy sport bez wspomagania hormonalnego. Pewnych
      barier bez dopingu się nie przekroczy, nie ma takich cudów genetycznych -kto
      chce być w czołówce MUSI brać. Wpadają ci, których lekarz sportowy popełnił
      błąd przy dopasowaniu środka tuszującego obecność syntetycznych hormonów we
      krwi.
    • Gość: czopper IP: *.aster.pl 29.07.06, 22:56
      yo yo nara koksy.
    • Gość: df IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 22:58
      komisja ntydopingowa w oświadczeniu podaje że w orgniźmie Justin gatlina wykryto
      krew! o wyniku próbki B Radio Erewan poinformuje w najbliższym czasie.
    • Gość: Snake IP: *.eranet.pl 29.07.06, 23:12
      Kolejny Amerykanin, chyba są rekordzistami nie tylko w zdobytych medalach na
      igrzyskach ale i w aferach dopingowych. Prawie wszyscy lekkoatleci z USA biorą,
      dlatego osiągają takie wyniki.
    • gizmoj 29.07.06, 23:14
      Niemozliwe! Amerykanie sie nie koksuja. Jego cialo naturalnie produkuje wiecej
      testeosteronu i tyle. Ha! Ha!
      --
      If you tell the truth, you don't have to remember anything.
    • Gość: rafał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 23:27
      To prawdziwe potęgi "koksu". Tak było od lat. Tylko, że ta pierwsza z uwagi na uwarunkowania geopolityczne po zmianie ustroju non stop była "przypominana" jako ci "źli, niedobrzy" a USA przez polskich wazeliniarzy-włazidupów to byli ci dobrzy - prawdziwy wzór do naśladowania. Niektórzy komentatorzy aż pieli z zachwytu nad dokonaniami "koksiarzy" pokroju Carla Lewisa , Flo Jo, Marion Jones, Amstronga czy teraz Landisa i Gatlina. Taki Włodek Szaranowicz jak były koksiarz Michael Johnson bił rekord świata na 200 m w Atlancie aż "siadał z zachwytu". Szkoda nawet komentować...
    • Gość: opti IP: *.icpnet.pl 29.07.06, 23:40
    • Gość: turtl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 10:57
      Sztafeta była na IO 5ta..
    • Gość: Zadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 23:51
      dzis 29 lipca, a wykryto 22 kwietnia?? po 3 miesiecach o tym informuja? ;)
    • Gość: rudyrasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 00:18
      wszyscy biorą. nie byłoby wyników i nikt nie wytrzymałby sezonu. wystarczy
      spojrzeć jak wyglądają biegacze, piłkarze, kolarze, pływacy, koszykarze,
      narciarze, łyżwiarze itd obojga płci. wszyscy to ukierunkowane na wyniki maszyny
      z mięsa i ścięgien. po zawodnikach sumo w ogóle centralnie na twarzy czy plecach
      widać, że biorą bo strupy i plamy mają bez pardonu, ale ludzie od sumo się nie
      przejmują komisjami światowymi, bo to sport ograniczony do japonii.
      nie ma sensu walczyć z dopingiem. należy jasno powiedzieć tak: chcemy by w
      sporcie były wyniki, chciecie uprawiać sport dla mas, szprycujcie się. sprawa z
      dopingiem polega po prostu na tym czy ktoś wpadł czy nie i kto komu sprzyja by
      nie wpadł.
      nie da się bez dopingu niczego osiągnać - patrz tour de france.
    • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 00:21
      a co to ona?
    • Gość: krakus IP: *.chello.pl 30.07.06, 00:25
    • Gość: qpa IP: *.gl.digi.pl 30.07.06, 02:35
      w sporcie zawodowym prawie wszyscy to zwierzeta naszprycowane koksami.....
      czarny czy bialy wszyscy to malpiszony laboratoryjne ktore swiadomie badz nie
      sa na koksach ot cala filozofia
    • 4krzych1 30.07.06, 04:39
    • Gość: Juziek IP: 82.177.7.* 30.07.06, 05:23
      Wszyscy biora, a rzecz polega na tym, by sie nie dac zlapac. Bo zawsze paru Don
      Kichotow walki z nieuczciwa gra sie znajdzie. Przeciez tam chodzi o ogromne
      pieniadze. Gladiator jest tylko tym czubkiem gory lodowej. Gawiedzi zas
      wszystko jedno, szczegolnie pilkarskiej.
    • Gość: Ymor IP: *.wieszowa.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 08:01
      Co zlapia jakiegos Amerykanina na dopingu to odrazu okazuje sie ze je chory i to wszystko wina lekarstw... To sie robi zenujace... Albo zalegalizujemy i bedziemy szukac granicy wytrzymalosci ludzkiego organizmu i swiadkami super-rekordow albo bedziemy jeszcze dokladniej sprawdzac sportowcow i karac z pelna surowoscia...
    • milfhunter 30.07.06, 08:49
      Jeśli karać, trzeba anulować wszystkie rekordy świata co najmniej od 30 lat.
      Ale i tak znajdą się laboratoria sportowe, których właścicielami są potężne
      koncerny farmaceutyczne (czym różni się działalność międzynarodowych koncernów
      farmaceutycznych od działalności największych światowych mafii? -te pierwsze
      mają większe obroty, poza tym niczym więcej), które będą produkować bardzo
      drogie, bardzo wyrafinowane specyfiki, które będą wykrywalne dopiero za
      conajmniej 20 lat. Medycyna i przemysł kroczą w zawrotnym tempie do przodu.
      Kuracja sterydem THG firmy Balco plus medykamenty tuszujące obecność we krwi
      kosztuje 50 tys. dolarów.
    • Gość: Gall Anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 08:58
      ... a najbardziej chora jest hipokryzja. Przypominam sobie niedawny finał sprintu na 100 metrów z Aten, gdzie okazało się, że na ośmiu zawodników sześciu jest astmatykami. Dlaczego? Bo sportowcy-astmatycy mogą legalnie brać leki, których skutkiem ubocznym jest polepszenie wydolności. A dowiaduję się o tym z komentarza w Eurosporcie. Ktoś mógłby pomysleć, że astma jest tak naturalnym czynnikiem sprzyjającym sprintowi jak powiedzmy wysoki wzrost w koszykówce. No bo jeśli większość owych finalistów to astmatycy... I jakoś nikt chyba nie ma nic przeciwko skoro takie zjawiska mają miejsce.
    • bazyliszek4 30.07.06, 13:49
      astmatycy w sprincie? pierwsze słyszę. oni uprawiają kolarstwo i biegi
      narciarskie, sporty gdzie liczy się wytrzymałość. dzięki zezwoleniom na branie
      leków ulatwiajacych oddychanie mają lepszą wymianę tlenowa.
    • agentwrogiegoukladu 30.07.06, 08:58
      trafić na pudełko płatków śniadaniowych w Stanach i umrzeć!
    • Gość: wójek dobra rada IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 30.07.06, 09:41
    • milfhunter 30.07.06, 09:48
      Nie ma szans dogonienia czołówki zawodowego sportu bez dopingu hormonalnego,
      nie ma takiech cudów genetycznych. Jeśli karać, trzeba anulować wszystkie
      rekordy świata co najmniej od 30 lat.
      Ale i tak znajdą się laboratoria sportowe, których właścicielami są potężne
      koncerny farmaceutyczne (czym różni się działalność międzynarodowych koncernów
      farmaceutycznych od działalności największych światowych mafii? -te pierwsze
      mają większe obroty, poza tym niczym więcej), które będą produkować bardzo
      drogie, bardzo wyrafinowane specyfiki, które będą wykrywalne dopiero za
      conajmniej 20 lat. Medycyna i przemysł kroczą w zawrotnym tempie do przodu.
      Kuracja sterydem THG firmy Balco plus medykamenty tuszujące obecność we krwi
      kosztuje 50 tys. dolarów. W USA już licealiści grający w futbol chodzą
      prywatnie do lekarzy, aby przepisywali im sterydy, jednocześnie diagnozowali, a
      często jest to w porozumieniu ze szkolnym trenerem. Dlaczego dopiero po 5
      latach zakazano wolnej sprzedaży pro-hormonów w USA? Dlaczego młodzi w USA,
      naiwni, nie dbający o zdrowie, nie mający kontaktu z lekarzem sportowym, a nie
      chcący ryzykować zakupu podróbek na wolnym rynku, robia wycieczki do Meksyku,
      gdzie sterydy kupuje się w aptece bez recepty jak cukierki w sklepie? Tajemnicą
      poliszynela jest to, że najbogatsi już od 2 lat stosują doping genetyczny
      (stymulanty "poprawiające" genotyp), a nie tylko hormony.
    • Gość: DX IP: *.tvk.torun.pl 30.07.06, 10:07
      Zauwazcie, ze wsrod tych mistrzow sa same kaleki. Kazdy bierze jakies lekarstwa.
      Jesli Gatlin mial klopoty z koncentracja tzn, ze po prostu ciezko mu sie
      skoncentrowac i tyle. A tu od razu podaja mu lek z amfetamina. Ale gdyby bral
      juz czysta amfetamine to zaraz by go zdyskwalifikowali.
      Zreszta utrzymanie takiej budowy ciala, jak maja sprinterzy bez dopingu jest
      niemozliwe.
      Gatlina wyrzucic ze sportu!
    • Gość: majrix IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 30.07.06, 10:33
      Ja uważam, że próbki wszystkich powiedzmy najlepszych ośmiu zawodników kazdych
      imperez typu MŚ, ME, IO powinny być zamrożone i przebadane powiedzmy po 10
      latach, właśnie pod kątem wykrycia substancji niewykrywalnych na aktualną
      chwilę. Pozytywny wynik powodowałby odebranie ewentualnych medali i dotkliwą
      karę finansową.
      A że Gatlin wpadł? No cóż, 2-3 lata temu sprint mężczyzn przeżywał kryzys
      wyników, dość powiedzieć że MŚ potrafił wygrać Kim Collins z wynikiem powyżej
      10s, ale wtedy ktoś sypnął metody wykrywania dopingu o ile pamiętam i
      sprinterzy przez chwile mieli odcięty dostęp do koryta. Ostatnie czasy wyniki
      znowu zaczynają być rzędu 9,8s, znaczy się że pojawił się nowy sposób dopingu.
      A że Gatlin ma IQ rzędu podstawki pod myszkę, to i wpadł.
      I temu ponawiam konieczność robienia badań za pewien czas.
    • milfhunter 30.07.06, 10:58
      Tajemnica poliszynela jest stosowanie od 2 lat przez najbogatszych
      tzw. "dopingu genetycznego".
    • Gość: czysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 11:23
      jak to kto nie bierze ???
      JA NIE BIORĘ !!!!!
      (tego co wykrywają testy) ;)
    • Gość: buscador IP: 217.97.193.* 30.07.06, 11:39
      Wg mnie rekordy świata powinny być pobijane coraz rzadziej a po przekroczeniu
      pewnego pułapu już nigdy - tak nakazuje logika. Nawet maszyny mają swój kres
      działania pod każdym względem (np. tendencja do minimalizacji masy roweru kiedyś
      się zatrzyma bo ciężko uwierzyć, że ktoś skonstruuje sprawny rower dla kolarza o
      masie współczesnego laptopa), to samo z wydajnością każdej maszyny a już tym
      bardziej człowieka. Uważam, że istnieje granica bicia rekordów, przekraczająca
      możliwości nawet najbardziej naszprycowanego koksiarza. Weźmy np. taki sprint
      czy pływanie - o każdą kolejną sekundę skrócenia czasu biegania/pływania coraz
      trudniej. Skok o tyczce - raczej wątpię aby ktoś był w stanie przeskoczyć 7m czy
      więcej (chyba że mu silniczek w tyłku zamontują). Za jakiś czas po prostu
      rekordy świata przestaną być bite bo stanie się to niemożliwośćią, ewolucja nie
      działa aż tak szybko. A to, że sportowcy się szprycują powoduje, że ta "bariera
      nieosiągalności" przesuwa się trochę dalej.
    • Gość: buscador IP: 217.97.193.* 30.07.06, 11:40
      nie o "każdą kolejną sekundę" a o "każdą kolejną setną sekundy" oczywiście
    • Gość: jumba_spar_abo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.06, 11:48
      przeciez to co daje natura jest w porzadku.Zapytam jak laik.To szybciej sie
      biega przez konsumpcje testosteronu?
      Pozdrawiam i prosze o odpowiedzi
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 30.07.06, 12:29
      Też nie jestem specem, ale jeśli nie znajdzie się tu ktoś bardziej kompetentny, to będziesz musiał zadowolić się moją odpowiedzią, na pewno niepełną. Testostosteron to męski hormon płciowy, który - prócz tego, że stymuluje u mężczyzn popęd seksualny - pobudza doraźnie agresywność, a na dłuższą metę sprzyja zwiększaniu masy mięśni.
    • Gość: jumba_spar_abo IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.06, 15:00
      Gość portalu: J. napisał(a):

      > Też nie jestem specem, ale jeśli nie znajdzie się tu ktoś bardziej
      kompetentny,
      > to będziesz musiał zadowolić się moją odpowiedzią, na pewno niepełną. Testosto
      > steron to męski hormon płciowy, który - prócz tego, że stymuluje u mężczyzn
      pop
      > ęd seksualny - pobudza doraźnie agresywność, a na dłuższą metę sprzyja zwiększ
      > aniu masy mięśni.

      Dzieki za info
    • Gość: manhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 12:15
      Drogi erratujący ty z logiką i matematyką jesteś na bakier. Weź se monetę i rzucaj i poprawiaj rekordy serii np."orłów". I co? Idzie w nieskończoność? Tak. Albo weź grę samochodową i bij rekordy.
      Każdy rekord da się pobić, bo człowiek nie jest idealny i zawsze zrobi błędy, które da się nie tylko umiejętnościami, ale i szczęściem ograniczyć.

      A te 7m to inna sprawa!!! Jeśli ktoś skoczył 6.15 to da radę 6.16. Owszem idąc logicznie dalej po 1cm 6.17, 6.18 to i 10m da się. Tyle, że jeśli kres ludzkich możliwości np.=6,50, to rekordy będą bite po 0,1cm a potem po 0,001cm itd.

      Problem to takie koksiary jak Kratochwilowa, Giffth-Joyner czy Michael Johnson, których nikt nie złapał, a rekordy są nie do pobicia (bo za bardzo walczą z dopingiem i obecnie nie mogą aż tak się nakoksować).
    • tomskey 30.07.06, 11:48
      A Asafa Powell to mzoe jest czysty?? Kwestia czasu kiedy mu w krew zaglądną:)
      Caly sport to pic..
    • brytnej 30.07.06, 13:56
      Czepiają się dopingu ze strony dwóch czy trzech lekarzy i trenerów, a doping
      kilkudziesięciu tysięcy ludzi jakoś jest legalny. ZGROZA.
    • Gość: wójek dobra rada IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 30.07.06, 14:35

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka