Gazeta.pl   Forum   Sport   Sport   Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia

Komentarze do artykułu

Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia

W czasach Kasperczaka podziwialiśmy mistrzowską Wisłę rozbuchaną i nokautującą rywali, teraz oglądamy Wisłę skromną i ciułającą punkty. Krakowianie od grudnia ani razu nie strzelili więcej niż dwóch goli. Najskuteczniejsi Brożek i Zieńczuk stali się raczej gwiazdkami niż gwiazdami formatu Żurawskiego i Kosowskiego, znamienną decyzję podjął też Leo Beenhakker, który obu krakowskich idoli zignorował przy powołaniach do kadry - szerokiej! - na Euro 2008 - pisze Rafał Stec

Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia

Autor: Gość: szatek IP: *.77.classcom.pl 21.04.08, 00:03
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Panie Stec, po co rzucać perły przed wieprze ? Często czytam
Pańskie teksty i przyznam, że jestem wielkim sympatykiem Pana
talentu. Chcę tym samym dodać Panu otuchy w obliczu festiwalu
prymitywnego chamstwa i agresji, który wybucha na tym forum po
każdym Pańskim tekście.
Musi Pan zrozumieć, że polacy (celowo pisze to z małej litery) nie
są narodem europejskim, ale jakąś blizej niesprecyzowaną
eurazjatycka dziczą. Jeszcze w 1918 roku 75% obywateli tego kraju to
byli chłopi (broń boze "rolnicy", bądź , co gorsza, "farmerzy") - w
dużej zresztą części analfabeci . Do roku 39. udało się zmniejszyć
ich liczbę do 65% ogółu. Po nastaniu komuny nastąpiło masowe
przenoszenie tej ciemnoty do miast. W 89. roku udział małorolnych
chłopów w społeczeństwie spadł do okoł 25%. Etos obywatelski i
społeczeństwo mieszczańskie w krajach zachodnich kreował się przez
wiele pokoleń, w Polsce natomiast przyspieszona urbanizacja w
połączeniu z realiami systemu komunistycznego doprowadziła do
totalnego schamienia mieszkańców metropolii i swoistego umieszczenia
chamstwa na piedestale.
Piszę to nie bez powodu, gdyż to wyjaśnia nam wiele, jeśli chodzi
o właściwe postrzeganie naszego społeczeństwa. Otóż jest ono
przerażającym połączeniem chłopsko-katolickiej ciemnoty z elementami
homo sovieticus. Proszę zauważyć, ze zarówno w pierwszej, jak i w
drugiej kulturze jedną z najwiekszych zbrodni jest samodzielne
myslenie (w Pana przypadku, co gorsza, poparte uzewnetrznianiem
swoich myśli na szeroką skalę). Złych nawyków nie próbuje zmienić
szkoła. Nie wzoruje się ona na modelu zachodnim (kładącym nacisk na
rozwój indywidualnego talentu i zainteresowań), ale na modłę
radziecką wpaja uczniom mase teoretycznej i często niepotrzebnej
wiedzy. Pisząc teksty niekonwencjonalne i krytyczne naraża się Pan
zatem na ostracyzm i wyzwiska, gdyż polacy po prostu nie dorośli do
czegoś takiego, jak wolność słowa i swobodna dyskusja. Nietypowe
sądy mącą ich ukochaną klarowność świata...
Zauwazyłem, że wielu czytelników ma problemy ze zrozuminiem Pana
tekstów. Pisząc je, powinien Pan pamietać, że ok 1/3 polskiego
społeczeństwa cierpi na tzw. funkcjonalny analfabetyzm i
charakterystyczne dla Pańskiego stylu okraszanie tekstu dygresjami i
zwrotami tematyki zwyczajnie zbija ich z tropu. Proponuje zajrzeć od
czasu do czasu na sportowe kolumny "Faktu" , by zobaczyc, jak się to
robi profesjonalnie. Wszak ogromny sukces tego dziennika w Polsce
nie może być przypadkowy.

Przechodząc do samej treści Pańskiego komentarza pragnę zauważyć,
że wbija pan nim igłę w samo serce polaków-kibiców. Im od ponad 10
lta tłucze sie do głowy , że "Wisła to modelowy klub" na którego
trybunach "nie ma bandytów i panuje fantastyczna atmosfera", "grają
w niej znakomici piłkarze" i że "Drogi do LM stoją otworem". Oni nie
chcą słyszć, że choć właściciel -B.Cupiał wpakował w klub
kilkadziesiat milionów złotych, to jego juniorzy nadal trenują na
klepisku, że od lat "koniki" kupują bilety "poza kolejką" a zarząd
rżnie głupa, że od czasu do czasu z trybun leci nóż albo, co gorsza,
stado kilkuset "sympatyków" (vide mecz z Arką). Nie chcą też, żeby
im Pan przypominał, że wielkie, niedoścignione legendy klubu-
Kosowski, Zurawski, Szymkowiak czy Frankowski nie poradziły sobie
nawet w średnich klubach zagranicznych. Nie chcą słyszeć o panach
Kapce, Mandziarze czy braciach Basałaj odpowiedzialnych za "modelową
organizację". A już na pewno nie chcą niepotrzbnych spekulacji, że
skoro duż bogatsze i mocniejsze kluby czeskie przegrywały w LM w
ostatnich latach 8-0, to udział w niej polakó moze się skończyć
wynikim dwucyfrowym (np. gdy trafia na taki MU - który lubi atakować
do oporu)
Polacy to mały, ciemny, zakompleksiony naród, który jak kania
dżdżu potrzebuje iluzji, że coś znaczy. W krajach zachodnich do
sukcesu prowadzi determinacja i ciężka praca. Polaczki natomiast
wierzą w gwiazdkę z nieba. Robert Kubica nie krył w udzielanych
wywiadach irytacji, iż kiedy był bardzo młody i prosił o wsparcie
dla swojego rozwoju w Polsce, to pies z kulawą noga mu nie pomógł -
kiedy został zaś kierowcą F-1 niczym z podziemi wyrosła mu armia
oddanych wielbicieli.Nie praca tylko wiara!Wiara przenosi góry,
Panie Rafale! Awansujemy do LM i wygramy EURO, bo w to wierzymy!
Pan ma niestety okropna tendencję do pisania prawdy prosto z
mostu, co w tym kraju moze się żle skończyć. Proponuję następnym
razem napisać coś wspólnie z Jurkiem Engelem . Tego kibicom trzeba!
Wiary i niezmąconego otymizmu!

pzdr
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-131
(101-131)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.