Komentarze do artykułu
Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia
W czasach Kasperczaka podziwialiśmy mistrzowską Wisłę rozbuchaną i nokautującą rywali, teraz oglądamy Wisłę skromną i ciułającą punkty. Krakowianie od grudnia ani razu nie strzelili więcej niż dwóch goli. Najskuteczniejsi Brożek i Zieńczuk stali się raczej gwiazdkami niż gwiazdami formatu Żurawskiego i Kosowskiego, znamienną decyzję podjął też Leo Beenhakker, który obu krakowskich idoli zignorował przy powołaniach do kadry - szerokiej! - na Euro 2008 - pisze Rafał Stec
Re: Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia
Autor:
Gość: tom
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.04.08, 08:49
A ja jako obiektywny, tzn. nie związany emocjonalnie z żadnym z klubów kibic
stwierdzam, że to co napisał pan Stec to prawda!! Mówiąc nie związany
emocjonalnie mam na myśli to, że nie mieszkam ani w Warszawie, ani w Krakowie i
nie należę do fan klubu żadnej z drużyn. Jestem z Zielonej Góry, gdzie ligowe
tradycje piłkarskie to 4 sezony w drugiej lidze kilkanaście lat temu. U nas
liczy się tylko Falubaz!!! ;-)) Spoglądając więc na to z perspektywy piłkarskiej
(i dla niektórych nie tylko piłkarskiej) "prowincji" to w zasadzie mało mnie
obchodzi czy mistrzem jest Legia czy Wisła czy inne Zagłębie, dla mnie
najważniejsze jest to, żeby nasi godnie reprezentowali nasz kraj w pucharach i
żeby we wrześniu można było oglądać nasz zespół w TV, a nie tylko do znudzenia
Manchestery, Milany i Celtiki. Tak jak bardzo kibicowałem Legii i Widzewowi gdy
grali w LM, tak samo kibicowałem Groclinowi i Wiśle w UEFA. Niestety, gdy patrzę
na to co się dzieje w naszej piłce od kilku lat to obawiam się, że jeszcze nie
raz będzie nam wstyd równy temu jaki był za "wyczyny" Legii w dwumeczu z Wilnem,
jak i za za Wisłę po przegranej z Valerengą i potem z jakimś klubem z
Azerbejdżanu chyba (już teraz nie pamiętam). Najbardziej bolesną prawdą jest
jednak to, że jak pisze Redaktor po ponad 5 latach od sukcesów Wisły z Schalke
klub ten stoi w miejscu. Ja tam postępu nie widzę. Przecież skoro wtedy grali
dobrze, klub zarobił trochę grosza za awanse do następnych rund, transmisje TV,
reklamy itp. ,Cupiał dokładał kasy, to w następnym sezonie powinni garć jeszcze
lepiej, co nie? Pieniędzy na wzmocnienia chyba nie brakowało? Bajzel
organizacyjny i tyle, tak jak wszędzie w Polsce.