Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jakie to były igrzyska? Polska mistrzem sportu ...

    IP: 81.210.16.* 25.08.08, 12:03
    Ale czy to znaczy że na olimpiadę mogą jechać tylko mistrzowie?
    Chyba nie taka jest idea olimpiady. Dobrze że mamy tylu
    reprezentantów, szkoda że tak niewiele czasami zabrakło nam do
    strefy medalowej.
    Razem z nami została sklasyfikowana drużyna z Nowej Zelandi gdzie
    jak pamiętam żyje raptem 7 mln ludzi....
    Edytor zaawansowany
    • Gość: realista IP: 212.191.152.* 25.08.08, 12:09
      prawda jest taka, ze nic sie nie zmieni bo taka juz nasza narodowa
      mentalnosc, starsi dzialacze sa przepojeni alkoholem, pieniedzmi i
      atmosfera socjalistyczna a mlodzi alkoholem, pieniedzmi i prywata,
      nic sie nie zmieni, bo mlodsi nie sa wcale lepsi od tych pijakow a
      rozmawiac to my ciagle o wszystkim rozprawiamy i co? nic, jak zawsze
    • Gość: Umiar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:46
      Mój klub (podnoszenie ciężarów) ma budżet 15 tys. zł. Tymczasem sztanga (gryf z fajerami) kosztuje 10 tys. Dzieciaków chodzi 5 na krzyż. Czasem ci, czasem inni. Szatnia jest jedna, sauna jest jedna, a trenują i dziewczęta i chłopcy. Trudno się dziwić, że przychodzi ich tak niewielu, skoro nie ma dla nich nawet na magnezję, która kosztuje około 5-6 zł za kostkę. Starsi zawodnicy kupują sobie sami.

      Budynek to taka tekturowa buda, która budowana była z myślą o 25-letnim użytkowaniu, a stoi już prawie 40 lat. Podłoga jest tak pozapadana, że nie ma ani jednego pomostu, który by trzymał choć lekki poziom. Sztangi trzeba trzymać albo coś podkładać żeby nie zjeżdżały z górki. Materace są z lat 70-ch. Jak dzieciarnia ćwiczy trójskok obunóż to kurz jest taki, że tylko czekać aż straż pożarna wpadnie kiedyś.

      Działacze... matko jedyna! Żaden nie zna się na zarządzaniu. Marketing to dla nich pojęcie z encyklopedii. Żaden się nie ruszy by zdobyć sponsora dla klubu. Wciąż im się wydaje, że pieniądze na bieżącą działalność MUSI dać im gmina lub starostwo. Pozyskiwanie pieniędzy traktująjak rodzaj żebractwa, nie zaś jak przedkładanie inwestorowi atrakcyjnej dla niego oferty.

      Jest jednak nadzieja. W ostatnim tygodniu, na fali sukcesu Szymona Kołeckiego zgłosiło się ponad 20 kolejnych chętnych. Co ciekawe, niektórzy z tzw. "dobrych domów" co w ciężarach jest niezwykle rzadkie. Inna ciekawostka, że zgłosili się również chłopcy, bo ostatnimi czasy większość chętbych to dziewczynki. Trenerzy też wolą zajmować się dziewczynkami bo są układniejsze, pilniejsze i w dodatku niewyśrubowane polskie wyniki (poza kat. do 58kg) dają wysoką gwarancję osiągnięcia sukcesu. Tylko jak długo wytrzymają trenując w 20-letnich butach, na starych, zardzewiałych sztangach, przy żarówce 40-stce, zimą w mrozie, latem w upale?

      Uważam, pewnie nie tylko ja, że póki nie wyzbędziemy się starych ramoli ze związków i klubów, medal Kołeckiego był ostatnim medalem ciężarowców na igrzyskach na długie, długie lata.
    • Gość: jankop IP: *.chello.pl 25.08.08, 15:40
      i skoncz te pierdoły Tusk niech zrobi kolejny cud Kaczki za to
      wieszałes a platfusy sa ok bo nic się nie da zrobić wszyscy winni
      ale nie PO, popłaczecie pół roku i bedzie 3,5 roku cisza jak
      zwykle.
    • Gość: kibic zAteniPekinu IP: *.chello.pl 25.08.08, 20:50
      "Pan był rzecznikiem polskiej ekipy na poprzednich igrzyskach. Wtedy
      pan tego nie widział?
      - Nie widziałem, jak piją, a nawet jeśli, nie spotkałem nikogo, kto
      by się przewracał z upojenia."

      Byłem (jako zwykły kibic,płacący za swój wyjazd) w Atenach i
      Pekinie.W Atenach dosyć przypadkowo trafiłem na raut wydawany przez
      Prezydenta A.Kwaśniewskiego dla gości polskiej misji olimpijskiej w
      hotelu Grande Bretagne .Pan Person był tam również.Część działaczy
      nie bacząc na znamienitych gości(m.in.Juan Antonio Samaranch,Jacques
      Rogge, Wiktor Janukowicz) uchlała się nieprzyzwoicie,korzystając z
      darmowych alkoholi.
      To samo robili w hotelu pod Atenami,w którym z nimi mieszkaliśmy (z
      tym że my jako turyści płacący za pobyt).
      Nie trzeba było wielkiej spostrzegawczości,aby zauważyc,że polscy
      działacze to w dużej części pijacy i nieudacznicy.Skoro zauważyliśmy
      to my,to nie sposób aby nie spostrzegł tego A.Person mający z nimi
      stały kontakt.Co zrobił aby nagłośnić sprawę i przeciwdziałać
      patologi?Co zrobiła I.Szewińska obserwując pijaństwo swojego
      zastępcy?Co zrobili dziennikarze,którzy opisywali "szampańskie"
      humory naszej pijanej ekipy w samolocie do Pekinu?
      Nic.Pijaństwo jest w Polsce powszechne i jest tolerowane,no bo kto
      jest w stanie odmówić sobie browarka...
    • Gość: Grażyna.B IP: *.gprs.plus.pl 03.09.08, 15:20
      A. Person:
      > ... ja kłócę się z marszałkiem województwa kujawsko-pomorskiego o
      > wybudowanie przystani kajakowej we Włocławku. Dla niego zawsze
      > ważniejsze będą obwodnica, żłobek, izba wytrzeźwień, tomograf niż
      > pływalnia, boisko, czy właśnie przystań, bo on sportu nie czuje ..

      Czy "czucie sportu" oznacza - pańskim zdaniem, Panie Preson -
      zignorowanie autentycznych i żywotnych problemów konkretnych ludzi
      na rzecz aspiracji do medali sportowych? Bez żłobka czy tomografu
      nie da się życ we współczesnym świecie, a bez worka medali
      sportowych tylko przykro, nic więcej.
      Pieniędzy na sport trzeba szukać poza funduszami na obwodnicę czy
      placówki służby zdrowia, bo sport wyczynowy nie jest żadną
      alternatywą dla podstawowych potrzeb człowieka!
    • Gość: dede IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:12
      Oczywiście że oczyszczalnia, drogi, przedszkola itd są ważniejsze niż
      pływalnia i hala sportowa. oczywiwiscie rekreacja uprawiana w tych halach
      pomieszczeniach też jest ważna... dla zdrowia społeczeństwa a nie dla
      durnowatej pogoni za durnowatymi medalami które do niczego jak podbudowywania
      durnej nacjonalistycznej dumy narodowej chorych ludzi nie służą. Jeśłi senator
      RP nie potrafi wyjść dalej niż własny nos poza działkę tego czegoś co się zwie
      sportem zawodniczym a de facto szołbiznesem to przykro mi się to czyta. Jeśli
      nie widzi czym jest współczesny sport i nie widzi ze społeczeństwo ni ma
      obowiązku ładowac kasy w ten cyrk to LOL.
      Niech sobie brojlery z USA, Rosji i CHin zrobią igrzyska mutantów i rozgrywają
      je między sobą a ja nie musze się emocjonowac jakimś wyścigiem szczurów który
      z ideą olimpijską nie ma nic wspólnego.
      Niech te boiska, hale czy co tam jeszcze służą przede wszystkim do tego żeby
      dzieciaki miały zdrowy kręgosłup, żeby potrafiły przejechac na rowerze 60km
      bez spadania z roweru, żeby nie było problemu z przebiegnieciem kilometra i
      żeby niekt nie topił się w kałuży a nie po to żeby wychowac garstkę tzw
      sportowców którzy w wątpliwej imprezie prowadza wątpliwą rywalizację z
      wątpliwej reputacji rywalami.
    • Gość: dede IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:15
      Jeszcze jedno zdanie mnie rozwaliło.. Że niby ma za złe ze tomograf ważniejszy
      od pływalni czy przystani kajakowej. LOL. na jakim świecie zyje ten człowiek?
    • Gość: Vuya IP: *.beyond.pl 25.08.08, 12:27
      Jasne, że ważniejsze, ale nie może być że od 20 lat nie buduje się (z dosłownie
      kilkoma wyjątkami) w Polsce żadnych sensownych obiektów sportowych. To, że
      ważniejsze jest ileś tam dziedzin życia nie oznacza, że sport może permanentnie
      spadać na samo dno hierarchii.
    • Gość: Rafik IP: *.rect.uni.torun.pl 25.08.08, 14:32
      Oczywiście, że może. Sport to rozrywka, a państwo nie powinno obywatelom
      rozrywki sponsorować.
    • Gość: Antoni IP: *.1.251.72.1dial.com 25.08.08, 15:41
      czemu za PRL-u zdobywano wiecej medali ?
      przeca byla taka bieda, a i ze stadionami bylo roznie, byly
      biedniejsze niz te na zachodzie, sprzet tez nie byl lepszy niz w USA
      a i tzw. dzialaczy bylo u nas w Polsce od groma
    • Gość: yago IP: *.lanet.net.pl 26.08.08, 20:49
      zupełnie inny sport. Przepisy o amatorstwie powodowały, że normalne kraje
      wysyłały młodych, obiecujących debiutantów, by ci pokazali się w świecie przed
      przejściem na zawodowstwo. Nie dotyczyło to demoludów, gdzie mistrzowie sportu
      siedzieli na lewych etatach w państwowych firmach i udawali amatorów. Oczywiście
      kapitalistycznym młokosom udawało się także coś wygrać, niektóre sporty nie mają
      zawodowych wersji, ale generalnie w czołówce medalówki stopniowo było coraz
      więcej "komuchów", aż w Montrealu proporcja pierwszej dziesiątki była 7:3.
      Następne były Moskwa i LA, czyli każdy obóz zrobił igrzyska tylko dla siebie. Od
      Seulu zaczęto już dopuszczać zawodowców - zobacz sobie w wikipedii, ile medali
      nasi stamtąd przywieźli. I jeszcze do dede: szokuje Ciebie, że dla kogoś
      tomograf jest mniej ważny od boiska, basenu czy przystani? Sport masowy to
      profilaktyka, to zdrowsi ludzie, więc w przyszłości mniejsze nakłady na ich
      leczenie. A że przy okazji można wyczaić jakiś talent do sportu wyczynowego? Tym
      lepiej, taki jest mechanizm: młodzi ludzie garną się do sportu nie dlatego, że
      sport to zdrowie, tylko żeby naśladować mistrza, liczą na to, że im też się
      kiedyś uda zdobyć medal. Zdrowie dostają gratis...
    • Gość: A1 IP: *.chello.pl 25.08.08, 12:30
      > Jeszcze jedno zdanie mnie rozwaliło.. Że niby ma za złe ze tomograf ważniejszy
      > od pływalni czy przystani kajakowej.

      no akurat tu ma rację...
      lepiej zapobiegać niż leczyć

      po co wydawać na lekarza? chyba gościu że
      sam nim jesteś i dbasz o podaż...
    • Gość: mao111 IP: *.aster.pl 25.08.08, 12:36
      Nie masz bladego pojęcia o czym mówisz. Marka kraju to jedna z
      ważniejszych rzeczy w ekonomii, a sport wyrabia ją jak nic innego.
      Kto słyszałby o Brazylii, Nigerii, czy Argentynie gdyby nie sport.
      To wszystko przekłada się na pieniądze. Spychanie sportu na ostatnie
      miejsce to jakieś niporozumienie i krótkowzroczność.
    • Gość: ms23816 IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.08, 13:29
      Tak sport wyrabia markę kraju, ale nie jest czynnikiem najważniejszym. I kto
      powiedział, że musimy być jak Brazylia, Nigeria i Argentyna, a dlaczego nie jak
      Finlandia i Irlandia. Bo gdzie po za sportem jest ta Nigeria.
    • Gość: bialczew IP: 203.197.123.* 25.08.08, 13:32
      dede ma racje. Olimpiada do komercja i powinni ja finansowac
      sponsorzy. Publiczne pieniadze tylko na hala i boiska dla ludzi a
      nie wyczynowcow.
      Gadanie o promocji przez sport mozna miedzy bajki wlozyc. 95%
      dyscyplin olimpijskich prawie nikogo nie interesuje.
    • Gość: dede IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:56
      > dede ma racje. Olimpiada do komercja i powinni ja finansowac
      > sponsorzy. Publiczne pieniadze tylko na hala i boiska dla ludzi a
      > nie wyczynowcow.

      Chodzi mi o to żeby przestać pojmowac olimpiade jako substytut wojny miedzy
      narodami... do tego to raczej przez ostatnie 2 tyg się sprowadzało. O tym że
      MKOL przyznaje prawa organizacji państwom bandyckim nikt się nie zająknie.
      Rosja, Chiny... Może jeszcze niech Kadafi wystąpi o letnia olimpiadę. Ma duże
      szanse w tym towarzystwie.
      Kto pamieta ile medali i kto zdobywał medale dla niemieckich kajaków? Ba... kto
      z was potrafi z pamieci wymienić polskich złotych wioślarzy? Pewnie niewiele
      osób. Wiele pewnie pamieta ze z kajaków i wioseł można wytargać wór medali bo
      narobili konkurencji tyle że trudno się w tym połapać a w takim kolarstwie
      nieporównywalnie bardziej popularnym są tylko 3 konkurencje.
      Za to to co wyrabiało się na pływalni pamietają wszyscy.. Te cudaczne rekordy i
      dosłownie cuda na wodzie. jeśłi tak mają wygladać uczciwe zawody to ja za taką
      olimpiade i sport dziękuję. Wole aby te kasę z przystani kajakowych i torów
      kolarskich w pruszkowie (kolejna inwestycja która rozwinie tężyzne fizyczną
      polskiej młodzieży w liczbie kolarzy kilkunastu jak sądzę) dano na to aby
      dzieciakom bramki nie spadały na glowę a matki nie musiały ustawiać się w
      kolejkach do przedszkoli.
      Wysłano 260 luda w których wpakowano ileś tam milionów złotych. I co? kto jutro
      będzi epamietał brązowy medal w zapasach, jakis medal w wioślarstwie który
      trudno przecietnemu człekowi spasować z dyscypliną i dystansem... wiosła ogląda
      się raz na 4 lata podczas olimpiady. Jak jest cena takiego medalu i zgadzam się
      ... jeśłi państwo ma tak dalej opiekowac się sportem to trudno.. Kto chce niech
      szuka sponsora i wybiera dyscyplinę która zwróci poniesione naklady a nie
      szkolenie ludzi którzy do sportu się nie nadają i ładowanie tam kasy nie wiadomo
      po co i komu...Chyba dla leśnych dziadków z piersiówka za pazuchą.
      Zwróciłbym uwagę na Norwegię. Nie jest to potęga sportowa. Zimą króluja ale
      dlatego ze mają warunki do narciarstwa, ale faktem jest że tam większość ludzi
      zimą jeździ na tych nartach , biega i to jest zdrowe społeczeństwo. A u nas...
      Blaszany baniak, grill i browar. Gapienie się w telewizor i łamanie rak że jak
      mozemy tak przegrywać... Bo Polak musi czuć sie jak mocarz wśród mocarnych i nie
      przemawia do niego argument ze taka Austria ma za przeproszeniem w d... letnie
      igrzyska bo mają tylko jedną dyscyplinę w ktorej są najlepsi .. narciarstwie
      alpejskim. Szwajcarzy mają w poważaniu kajaki bo mają doskonałych kolarzy,
      hiszpanie podobnie... Tylko Polak uparł się żeby walic głową w mur i ścigać się
      z USA, Niemcami, Chinami, Rosją na medale. I co 4 lata to samo... Musimy coś
      zmienić, zreorganizowac.
      panie person.. siebie zmienić musimy a nie sport.

      a jeśli ktoś się uparł to jest jeszcze parę dyscyplin w których konkurencja jest
      cokolwiek mizerna. bmx na przykład. może za 4 lata kolejną wiekopomną decyzją
      mkol będzie wprowadzenie do rodziny sportów olimpijskich ujeżdżanie byków albo
      jedzenie hotdogów na czas... warto trenować. medale czekają
    • Gość: eks sportowiec ama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 13:31
      I Ty i Person macie rację - nowe narybki na wielkich sportowców łowi
      się na halach, pływalniach, bieżniach gdzie bardzo często ćwiczą
      młode dzieci, nic nie stoi na przeszkodzie aby na basenie do godziny
      16 pływały dzieci w ramach zajęć szkolnych by po 16 wchodziła cała
      reszta zawodowców tudzież zapowiadających się na takowych. Masz
      rację że bardzo ważne jest powszechność uprawiania sportu wśród
      młodzieży - bez sensu jest aby hala od rana do 17 stała pusta by po
      17 na 2 godziny przyszły 3 osoby sobie pobiegać i zostały super
      sportowcami. Aby mogły rodzić się gwiazdy należy zwiększyć
      uprawianie sportu wśród najmłodszych i tam wyłapywać perełki. Na
      tych gwiazdach można całą kupę kasy zarobić a oni powinni być
      idolami ciężkiej i wytrwałej pracy następnych pokoleń. Niestety
      smutna rzeczywistość jest taka że młodzież woli iśc na disco
      poru.. i obciągać browary, ja się im nie dziwię, aby być
      sportowcem należy mieć w polsce 4 razy więcej determinacji i
      samozaparcia niz za granicą.
    • pierrecruise 25.08.08, 12:18
      Lisewski gwiazda siniaków. Jak się trzymać stołka, chociaż niczego się nie
      pamięta.
    • Gość: nuss IP: *.ifd.uni.wroc.pl 25.08.08, 12:25
      TVP z tego "senatora" zrobila glownego gadacza podczas swych tzw. "transmisji"
      olimpijskich. Smutne, ze tacy "pseudospece" od sportu chca sie przy okazji
      Igrzysk promowac. Pomagaja im w tym zalosne dziennikarskie zera z redakcji
      sportowej TVP. Czas tych blokow olimpijskich w 2/3 zajmowaly zupelnie
      niepotrzebne udawane "dyskusje" o sprawach pozasportowych. Zamiast uczyc ludzi
      sportu, pokazac jak wygladaja rozne dyscypliny, uczyc ich zasad, pokazac jak
      czytac gry sportowe, objasnic taktyke, lepiej bredzic o niczym. Tyle
      transmisji ale zaden "ekspert" z bozej laski nie wyjasnil widzom ile krokow
      moze zrobic bez kozla pilkarz reczny, po co sa dziwne prety na lukach
      sportowych, za trudne... Bo lepiej posmedzic o niczym.. Sprawozdawca siatkowki
      umial tylko opowiadac o tym, co wlasnie przed chwila ludzie widzieli..
      zalosne, do bolu.. Nauczyc ludzi sportu to takze nauczyc ich patrzenia na
      sport troche glebiej, porzadniej.. trzeba sie do tego przygotowac. Jesli
      sprawozdania z wyscigow zeglarskich byly zrobione bardzo porzadnie to
      zalewanie widzow glupim zestawem danych gazetowych przed zawodami wioslarskimi
      swiadczylo, ze nic oprocz statystyki ten sprawozdawca nie wie o dyscyplinie.
      Tacy najeci gadacze jak ten "senator" w programach sportowych niczego nie
      ucza, ich pojawienie sie na wizji oznaczalo jedno: zmien kanal...
    • Gość: popatrz IP: *.debica140.tnp.pl 25.08.08, 13:34
      na ręcznej gości mówił parę słów o przepisach (m.in. o żółtych kartkach) tylko
      powtarzał to chyba w każdym meczu co mnie doprowadzało do szału - więc może i
      dobrze że tak nie było bo dostać nerwicy by można.... ale fakt gadać w studiu
      można by mniej
    • Gość: kibic zAteniPekinu IP: *.chello.pl 26.08.08, 12:47
      Zgadzam się.Nawet w Chinach były pokazywane 1000 razy
      lepiej.Oglądanie ostatnich dwóch dni w TVP przyprawiało mnie o
      mdłości,a słuchanie tego kretyna Szpakowskiego nawet o wymioty.Na
      szczęście był jeszcze Eurosport.
    • Gość: A1 IP: *.chello.pl 25.08.08, 12:27
      sprawy zostaną po staremu...
    • erroid 25.08.08, 12:29
      przekonująca analiza, jeżeli sport w tym kraju ma funkcjonować trzeba napewno
      większych nakładów finansowych ale w zupełnie inna strukturę, za dużo idzie w
      działaczy-prezesików za mało w obiekty sportowe, sportowców i promocje sportu
      wśród młodzieży, zresztą po co promocja będą obiekt to i będzie młodzież w
      sporcie, niech to wszystko przeorganizują a jeżeli związek się nie dostosuje
      to nie dostanie złamanego grosza. PO - dacie rade?
    • Gość: babajaga IP: *.cust.tele2.pl 25.08.08, 13:35
      PO nie da rady, w strukturach samorządowych siedzi mnogo
      Platfusów i oni dają na najdroższą kostkę granitową wokół
      kościołów ,na remonty plebani o standarcie hiltonowskim, na
      ogrzewanie kościołów i oświetlenia wielkivch terenów na koszt
      samorządu. A totalizator daje na remonty organów i ołtarzy itp.
    • Gość: shaq-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:38
      Znam historię kolegów i swoją. Niektórzy z moich znajomych chcieli zacząć
      treningi. Chodzi tutaj o siatkówkę, koszykówkę, biegi, pływanie. Przychodzi
      12-letni chłopak z ojcem na otwarty trening, w którym ma odbyć się nabór do
      drużyny. Może nie ma 2 metrów wzrostu, może jego rzut nie jest ułożony, może ma
      pewne braki kondycyjne. Ale kocha koszykówkę, wie co to radość z gry, gra bo
      lubi, a nie dlatego, że ktoś płaci. Jednak nie ma rodziców którzy są w stanie
      płacić za treningi, sprzęt, wyjazdy.
      Cała przygoda kończy się na kilku treningach.

      Działacze chcieliby żeby 10-12latek w klubie od razu bił rekordy i dostarczał
      pieniędzy ze związków. Nie liczy się przygotowanie, treningi, liczą się
      pieniądze i wpływy dla działaczy. W Polsce należy zlikwidować związki, bo w
      związkach prawie nikomu nie zależy na sportowcach i przyszłych pokoleniach. W
      kółko wybierani są ci, którzy nie zagrażają takiemu porządkowi jaki dzisiaj
      jest, wybiera się takich jak Tusk - dobrych ludzi, którzy są za słabi żeby coś
      zmienić. I tak się to kręci w Polsce.

      Podsumowując, chłopaki którzy kochają koszykówkę, siatkówkę, pływanie , mają
      dzisiaj ponad 20 lat i niektórzy studiują zarządzanie, architekturę, mechanikę,
      mechatronikę, niektórzy już pracują w sklepach, biurach i przemyśle.

      Dlaczego młody chłopak, który kocha sport w Polsce jest sprowadzany na ziemie i
      musi wybrać coś innego? W USA dostałbym stypendium i grał na uniwersytecie, i
      może wyrósłbym na świetnego rozgrywającego (mam 184cm). A nawet jeżeli nie
      zrobiłbym kariery to jakiś z moich kolegów z drużyny by ją zrobił.

      Pozostaje gra na podwórku z kolegami. Bo każdy z nas już zrozumiał, że żeby
      zarobić na rodzinę należy studiować, najlepiej nauki ścisłe. Bo inżynier może
      wyjechać gdzieś za granicę i nie zdychać z głodu.
    • serek.z.pyty 25.08.08, 12:53
      popieram kolege. ja juz jestem na finiszu studiow inz. i kocham sport (kilka dyscyplin) ale wyjade, bo chce zobaczyc, jak sie uprawia sport w normalnych krajach. tutaj zniechecil mnie m.in. trener, po ktorego czasem trzeba bylo dzwonic i budzic, bo "zaspal" sobie na trening...
    • Gość: taka jedna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:50
      > Znam historię kolegów i swoją. Niektórzy z moich znajomych chcieli
      zacząć
      > treningi. Chodzi tutaj o siatkówkę, koszykówkę, biegi, pływanie.
      Przychodzi
      > 12-letni chłopak z ojcem na otwarty trening, w którym ma odbyć się
      nabór do
      > drużyny. Może nie ma 2 metrów wzrostu, może jego rzut nie jest
      ułożony, może ma
      > pewne braki kondycyjne. Ale kocha koszykówkę, wie co to radość z
      gry, gra bo
      > lubi, a nie dlatego, że ktoś płaci. Jednak nie ma rodziców którzy
      są w stanie
      > płacić za treningi, sprzęt, wyjazdy.
      > Cała przygoda kończy się na kilku treningach.

      Kochalam sport. Kochalam kosza, siatke - z pilka moglam biegac pare
      godzin dziennie. Skakalam wzwyz i w dal. Biegalam i przelaje, i
      setke.
      Dzisiaj?
      Mam 4 dzieci. Najstarsza corka jak na razie w prywatnej szkole
      sportowej - "masa kasa". Kosztuje mnie w liceum tyle, co student.
      Ale ona kocha siatke i mam nadzieje, ze bedzie robila to, co chce
      robic. :))
      Mlodsza? Reprezentacja kraju w dziedzinie (niestety)
      nieolimpijskiej. Ale dopiero po tym, jak tam trafila na najwyzszy
      szczebel nie place za obozy. Na rozprawie o alimenty durna sedzina
      sie pyta, czy to mozliwe, by dziecko, ktore bierze udzial w
      mistrzostwach swiata "kosztowalo" mnie AZ 1200 zlotych miesiecznie.
      I wysmiewa, ze cos mam nierowno pod deklem. A ja co miesiac sie
      zastanawiam, jak pogodzic oplaty za mieszkanie i zycie z ich
      kolejnym i niezbednych wyjazdem.
      Dwoje mlodszych - jak na razie w reprezentacjach wojewodztwa ( m.
      in. szachy).

      Naklady na sport w moim miescie wynosza niecale 1% budzetu. Wlodarze
      wola kostke polozyc, niz pomoc dzieciakom zajecie znalezc. Pozniej
      sie dziwia, ze przestepczosc wzrasta, ze dzieci chodniki szlifuja,
      ze wyrasta spoleczenswto zamknietych w sobie ludzi.
      Nie tedy droga.


    • Gość: Vivi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:43
      Jeju, jakie biadolenie... Polska jest po tych igrzyskach 20. w
      klasyfikcji medalowej, jeszcze wyżej w punktowej. Czego my
      oczekiwaliśmy? Miejsca w pierwszej piątce chyba, bo pierwsza
      dziesiątka to jeszcze pewnie byłaby straszna klęska. Zresztą,
      niektórzy narzekaliby nawet, gdybyśmy byli trzeci, po Chinach i
      USA...
      Sport to sport i nigdzie nie jest idealnie. Na całym świecie
      zdarzają się talenty, które przy obecności czynników sprzyjających
      wybuchają i przynoszą sukcesy. A to, że w wielu dyscyplinach
      pokonali nas (nas i wszystkich innych) ludzie z ubogich krajów (co
      to obciach z nimi przegrać) świadczy właśnie o tym, że kasa, nakłady
      i cała otoczka to nie wszystko.
      Ja jestem dumna z mojego kraju i tego, jak zaprezentował się na
      igrzyskach. Nasi sportowcy w piękny sposób zdobyli medale, a i ci,
      którzy ich nie zdobyli - walczyli. Fakt, nie wszyscy wykazali się
      odpowiednią wolą walki, ale nie szprycował się raczej nikt, a tego
      dopiero możnaby się wstydzić. Co do działaczy - fakt, zdarzają się
      ofermy, alkoholicy itd, ale wierzę, że zdarzają się też fajni,
      zaangażowani w sprawę ludzie. Wiadomo, że więcej szumu robią ci
      pierwsi, no ale trudno. Każdy kraj ma swój wstyd, my też...
    • Gość: zenon IP: *.eranet.pl 25.08.08, 12:46
      Kiedy obok mnie na terenie szkoly funkcjonowalo boisko-kartoflisko
      nikt nie chodzil tam grac. Ale szkola znalazla fundusze i powstalo
      boisko z prawdziwego zdarzenia. Rowniotka murawa, wymalowane linie,
      bramki z siatkami. Boisko od tej pory jest caly czas zajete, trenuja
      chlopaki w wieku 6-8 lat, graja tez seniorzy.

      Dobry przyklad to Czechy.
    • Gość: filip IP: *.159.31.78.cable.morena.jarsat.pl 25.08.08, 12:55
      mam pytanie do wszystkich malkontentów . chińczycy wydali na przygotowanie
      sportowców ok 10mln dolarów w przeliczeniu na jeden medal wydali tyle choćby
      dlatego ,że tam władza nie pyta społeczeństwa o zgode na takie wydatki.
      zgadzacie sie na miliardowe wydatki z budżetu ,żebyśmy zdobyli pare medali
      wiecej ? bo trzeba zbudować dziesiatki hal stadionów basenów itp. i zatrudnic
      tysiace trenerów dla młodzieży dac im etat pare tysiecy złotych by mogli sie
      skupić na pracy a nie dorabiac w 3 szkołach jako wfista to są miliardy a polacy
      chca jeszcze rent i emerytur dla wszystkich bez wyjątku wiec jak ?? skad ? nie
      chcemy płacić to niekrytykujmy nasz kraj nie ma takich pieniedzy do wydania i
      juz i taka nasza pozycja "20" nie jest zła jest 200 państ na świecie
    • Gość: Johann IP: *.pools.arcor-ip.net 25.08.08, 13:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: mao111 IP: *.aster.pl 25.08.08, 13:10
      I kto to mówi? Czyściklop z Niemiec...hehe
    • Gość: Johann IP: *.pools.arcor-ip.net 25.08.08, 13:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ßßß IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.08, 13:33
      Scweinestall wartet auf dich!!Mittagspause ist schon vorbei,du
      verfickte Schwanzlutscher!!!
    • Gość: Kapitan Kloss IP: *.1.251.72.1dial.com 25.08.08, 15:34
      hande hoch !
    • Gość: damsob IP: *.chello.pl 25.08.08, 13:25
      Ja się zgadzam na takie wydatki. IMO są istotniejsze niż podwyżki dla
      nauczycieli czy lekarzy, którym najchętniej bym zabrał ze 30%.
    • Gość: grefel IP: *.pljtelecom.pl 25.08.08, 14:50
      Do filipa:
      Nie wiem czy wiesz, ale nasz PKOL szczycił sie przed olimpiadą, że na każdego
      olimpijczyka (prawie 270) wydał ciut ponad 1 mln zł (w sumie ok. 280 mln).
      Zdobyliśmy 10 medali co daje 28 mln. zł za jeden medal. Za 28 mln można
      wybudować 28 boisk dla dzieci i młodzieży. Warto się zastanowić, czy publiczne
      pieniądze pompowane w polski sport, przy obecnych strukturach i działaczach
      sportowych to nie są pieniądze wyrzucane w błoto? Może lepiej zatrudnić trochę
      droższych ale lepszych trenerów? Może lepiej wybudować kilka dobrej klasy
      obiektów, na których sportowcy mogą ćwiczyć w kraju a nie jeździć na
      "zgrupowania" (czyt. wycieczki) po szerokim świecie?
    • Gość: ewa IP: *.tvgawex.pl 25.08.08, 13:05
      Nikt się nas nie pyta, na co wydaje nasze podatki. A tak się akurat
      składa, że tak, ja bym chciała więcej łożyć na sport. To taka sama
      inwestycja jak "zwykła" edukacja. Nikt przy zdrowych zmysłach nie
      powie, że nakłady na naukę są nieopłacalne. Nikt też nie powinien
      tak sądzić o sporcie - i tym wyczynowym, i tym codziennym,
      boiskowym, szkolnym. Sport to zdrowie, sport uczy wielu zachowań -
      umiejętności radzenia sobie ze stresem, z presją, wytrzymałości,
      koleżeństwa, pracy w zespole. Czy to nie są najlepsze kwalifikacje
      na każde stanowisko pracy?
    • Gość: Gość IP: 195.242.183.* 25.08.08, 13:25
      Przeczytałem i... nadal nic nie wiem.
      Zaczyna się od stwierdzenia: "Nie ma wyników, bo nie ma pieniędzy".
      I pada przykład przystani we Włocławku, ciasnej sali dla Blanika itp.

      A kończy się stwierdzeniem, że "Dopóki nie będzie wyników - nie
      będzie pieniędzy".

      No to jak w końcu? Dawać te pieniądze i czekać na wyniki, czy
      odwrotnie: nadal trzymamy bagienko i czekamy na 1-2 gwiazdy, którym
      PÓŹNIEJ sypniemy kasą?
    • Gość: damsob IP: *.chello.pl 25.08.08, 13:27
      Przeczytaj wywiad jeszcze raz. A najlepiej dwa razy. Lub trzy.
    • Gość: A12 IP: *.chello.pl 25.08.08, 13:46
      > No to jak w końcu? Dawać te pieniądze i czekać na wyniki, czy
      > odwrotnie:

      bełkot, jak to w Gazowni...
      tu z sensem nie piszą
    • Gość: poznaniak IP: 217.153.71.* 25.08.08, 13:28
      boki zrywałem jak czytałem ten wywiad - REWELACJA
      nawet jak nie jestem blisko sportu i związków to też widzę jaki jest pOLSKI
      poziom - żenada

      niestety już za długo żyję w pOLSCE żeby liczyć na poprawę - oni odczekają 2-3
      miesiące i umyją ręce - NIC SIĘ NIE ZMIENI!!
    • Gość: dobradobradobra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 13:42
      Każdy niemal tak zwany polski działacz sportowy potrafi (o ile nie
      jest jeszcze zbyt pijany) wyprodukować podobnie płaczliwe kawałki o
      polskim sporcie jak dziennikarz, eks-działacz, a teraz senator
      Person. I co z tego wynika? Nic. I za 4 lata usłyszymy znów to samo.
      Albo od niego, albo od innego równie "szczerze zatroskanego", czyli
      w gruncie rzeczy takiego samego typowego człowieka polskiego sportu.
    • Gość: qwerty IP: *.acn.waw.pl 25.08.08, 13:54
      mam 18 lat. siatkowka interesuje sie od jakis 4. w szkole
      prawdziwego nauczyciela, ktory z nami rzeczwiscie trenuje i probuje
      zafascynowac sportem spotkalam w liceum (zajecia WFu sa naprawde
      dalekie od idealu bo 3/4 dziewczat nie traktuje tych lekcji
      powaznie, wazniejsze jest aby nie zlamac tipsow). we wczesniejszych
      latach mialam zajecia na macie: macie pilke i grajcie! od dwoch lat
      probuje sie zapisac do jakiegos klubu, lecz graniczy to z cudem,
      gdyz to problemy finansowe, to przepelnione, to brak trenerow.. i
      jak tu rozwijac swoje pasje, ktore moglyby rokowac na przyszlosc?
      niestety ale w Polsce nie inwestuje sie w mlodziez.
    • panismok 26.08.08, 10:10
      Przynajmniej w większym mieście jest szansa, żeby gdzieś trenować.
      Jedyny problem to znaleźć klub, czas, i zapłacić.

      Ale np. osoba dorosła, która chciałaby pograć sobie powiedzmy w
      siatkę (amatorsko), musi sama:

      - znaleźć sobie zespół albo go stworzyć (własnie szukam chętnych do
      gry pań - chętne są, nie ma organizatora - pewnie nim zostanę)
      - znaleźć sobie miejsce na treningi (i nie ma żadnej bazy
      informacyjnej np. które szkoły byłyby chętne wynająć salę)
      - zapłacić oczywiście
      - jak chce się choć odrobiny profesjonalizmu, znaleźć trenera (skąd?)
      - zmówić modlitwę dziękczynną, jeśli w mieście jest np. liga
      amatorska, bo wtedy w ogóle jest z kim grać...

      Nie ma ŻADNEGO miejsca (w dużym mieście), do którego osoba dorosła
      mogłaby po prostu przyjść, zapisać się i grać. To luksus tylko dla
      młodzieży.

      Chwała pobliskiemu centrum handlowemu, że na czas wakacji
      wysypuje "plażę" z piasku i stawia siatkę ;-)
    • Gość: hj IP: 78.8.139.* 25.08.08, 13:58
      PZPN,PZM i inne PKOI są siebie warte, kolesiostwo i ciepłe posadki...
    • Gość: Artur IP: 199.67.203.* 25.08.08, 14:04
      Jesli sportowe talenty rozkladaja sie po calym swiecie rownomiernie
      to nasz wynik i przygotowanie naszych sportowcow nalezy oceniac
      znacznie lepiej niz wynik Chinczykow. Dlaczego? Zdobylismy 10 medali
      co stanowi okolo 1% calej puli. Chinczycy zgarneli dokladnie 10 razy
      wiecej czyli 10%. Jednak Polacy stanowia zaledwie niewiele ponad
      0,5% ludnosci swiata przy 20% Chinczykow. Biorac pod uwage ilosc
      zdobytych medali przypadajacych na jednego obywatela wypadamy
      dokladnie 3,5 razy lepiej niz Chiny ktore wygraly klasyfikacje.
    • 1stanczyk 25.08.08, 14:28
      moc poczuc sie lepiej.
      Mozna na przyklad porownac koszta i liczebnosc naszej delegacji z innymi
      obecnymi na olimpiadzie.
      Mozna porownac obecne rezultaty z tymi z poprzednich olimpiad.
      Mozna rowniez odniesc nasze budzetowe wydatki na sport z tymi z innych krajow.
      Nie wspomne o porownaniu "reprezentacyjnego" pijanstwa bucow towarzyszacych
      naszej reprezentacji z ramienia zwiazkow sportowych.
      Tak czy inaczej wynik jest nie tyle zly co katastrofalny jak na zamoznosc
      naszego kraju.
      Po prostu nie stac nas na fundowanie tak licznych wycieczek za parawanem
      olimpijskiego kociokwiku.
      Re: Z drugiej strony to nie taki zly wystep...
    • 1stanczyk 25.08.08, 14:08
      "Dobrze że mamy tylu reprezentantów"

      Chciales chyba napisac, ze dobrze, ze mamy tylu wycieczkowiczow bo z naszymi
      reprezentantami to oni maja tyle wspolnego, ze zawiezli i godnie zaprezentowali
      w Pekinie nasze niechlujstwo, nieudolnosc, pijanstwo i tania pyskatosc
      niezwyciezonych, ktora dumnie prezentujemy wszedzie tam gdzie dostajemy
      publicznie po dupie.
      Skoro tak jest "dobrze" to moze wysylej tych Twoich reprezentantow, bo na pewno
      nie moich, za swoje pieniadze.

      Re: Jakie to były igrzyska? Polska mistrzem sport
    • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:24
      Po co płakać i biadolić 4 lata przed następnymi igrzyskami, skoro ledwo
      ochłonęliśmy po zakończonych wczoraj. A jak będzie? Myślę, że akurat
      odwrotnie: za 4 lata mogą być najlepsze igrzyska dla nas w "polskim" Londynie.
    • jaslon 25.08.08, 14:24
      Andrzej Person maiłby szanse na medal w zakłamaniu, gdyby była taka
      konkurencja na Olimpiadzie!
      "Andrzej Person, senator PO, były działacz PKOl" wyskrobał się na
      swój wysoki stołek i udaje, że teraz to on nic nie może :)
      Na boisku zbudowanym jeszcze przed erą PO (TAK za PiS-u rozpoczęło
      się budowanie takich boisk!) młodzież gara od wschodu do zachodu
      słońca!!! Dosłownie! Ale nie ma ławki, nie ma kosza na śmieci, nie
      ma toalety, nie ma trenera!!! Z "Orlikiem" jest tak samo! Co prawda
      wybudują szatnie i toalety, ale jeżeli nie będzie to zorganizowane
      to albo będą zamknięte na klucz, albo zdewastowane w ciągu tygodnia.
      Oczywiście nie ma w tym programie grosza na opiekę trenerską, czy
      jakąkolwiek opiekę!
      Nasi POLITYCY to kretyni, którzy nie są przewidzieć skutków swoich
      głupich decyzji? A może po prostu z pieniędzy na organizację sportu
      nie da się nic ukręcić? Bo z inwestycji to już się da!!!
      Tak szkoły, jak i inne potencjalne ośrodki gdzie można by
      organizować zajęcie dla lokalnych społeczności nie maję na to
      grosza!!! Bo z tego nic nie da się ukręcić! Dla tych wszystkich
      polityków i samorządowców liczy się jedno!!! Jak wyrwać kasę dla
      siebie. Podejmowane są tylko takie działania, z których można coś
      wyrwać dla siebie. Koniec kropka!
      A pierdzielenie, że to wina WF-u w szkole jest kuriozalne i
      kłamliwe! To takie odwieczne alibi, czy będą dwa, czy pięć lekcji WF-
      u, nic to nie zmieni. Może mieć, co najwyżej wpływ na poprawę stanu
      zdrowia szerokich rzesz młodzieży!

      Ale to samo dotyczy każdego rodzaju działalności ludzi ze
      społeczności lokalnej!!! W krajach cywilizowanej części Europy przed
      młodzieżą i dorosłymi jest cały szereg możliwości uprawiania swoich
      zainteresowań! Wszelkie instytucje budżetowe i samorządowe są
      zobowiązane do wspierania każdej grupy ludzi, która się do nich
      zgłosi w rozwijaniu swoich zainteresowań!! Nawet jak chcą grać w
      pici-polo!!!

      Więc proszę przestać pieprzyć o tym sporcie! Jak będzie grupa ludzi
      chcących się zająć folklorem swojego regionu, to mają dostać lokal
      na działalności i wsparcie finansowe. Jak inna grupa będzie chciała
      stworzyć zespół gry na grzebieniach to ma być tak samo!
      Ale w tym kraju degeneratów, łapówkarzy i przekrętów tak nie będzie!
      Jeszcze wiele, wiele lat!!! Tylko uchać się potrafią i przekręcić
      jakąś kasę :(
    • Gość: uchat IP: 141.197.8.* 26.08.08, 22:43
      jasion.Z tym budowaniem boisk za czasow PiS 'u przesadziles (chyba
      chodzilo Ci o Peron).Ale generalnie trafnie opisujesz polska
      rzeczywistosc - i tak jest od 1989 roku, niestety.
    • Gość: Niepełnosprawny IP: *.devs.futuro.pl 25.08.08, 14:25
      A ile przywiozą medali? Czy będzie jakaś informacja relacja nie nic, na
      zdrowego wydano miliony z jakim skutkiem, a dzieci gorszego boga są postrachem
      Polscy niepełnosprawni są potęgą
    • Gość: PolakSlowian IP: 89.137.234.* 25.08.08, 14:39
      bylem tam moglem sledzic naszysz i naprawde duzo medali zdobyli. Naprawde
      potega! Dumny jestem ze za groszy jakos mamy system ktory im pomaga zdobyc cos!
      A pelnosprawni storpowcy tylko narzekaja ze nie ma tego albo tamtego!
    • Gość: Mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:28
      Dziwia sie.... ja od dawna chce trenowac badmintona(mam 13 lat) a
      Najblizszy klub jest w Poznaniu :( A pozniej ze sportowcow nie
      mamy....
    • Gość: Domino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:32
      Mam 13 lat chce od roku trenowac badmintona ale najblizszy klub jest
      w Poznaniu (mieszkam w Lesznie). Sportowcow nie ma bo nie maja gdzie
      sie rozwijac....
    • Gość: as IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:33
      as

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.