Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Venus Williams odpadła z Australian Open!

    IP: 157.158.10.* 22.01.09, 14:54
    hiszpanka wygrała z Venus - i nikt się nie zachłystuje, że to megagwiazda !!!
    (już albo w przyszłym miesiącu). Wiadomo, jak przegrywa z kimś takim gwiazda
    tenisa, to znaczy że gwiazda miało kiepski dzień i tyle. Już widzę prasę
    polską, gdyby wygrała z nią jakaś Polka ! Jakie były achy, gdy po
    beznadziejnej grze niektórych Rosjanek wygrywała z nimi pewna Polka.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: evvelinda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 15:39
      > hiszpanka wygrała z Venus - i nikt się nie zachłystuje,

      Zachłystują się. W Hiszpanii. ;)
      A w USA - ciekawe, czy już się domagają na forach, żeby Venus
      zmieniła trenera?
    • Gość: Hans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 16:04
    • Gość: PIJANY KSIĄŻĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 16:14
      Suarez Navarro w zeszłorocznych eliminacjach w Australii przegrała
      łatwo z Domachowską. Niestety jednak w żadnym razie nie świadczy to
      o wielkiej potędze Marty i że ona też dzięki temu jest lepsza od
      Williams. No, niestety, ale aż tak się nagiąć rzeczywistości nie da.
      Niewysoka Hiszpanka poważnie zaistniała w zeszłym roku na Roland
      Garros, od eliminacji do ćwierćfinału doszła, wyrzucając po drodze
      Mauresmo i Pennettę (żeby było zabawniej Włoszka wyrzuciła wcześniej
      z turnieju Venus Williams).
      Główny Eurosport pokazywał Suarez - Williams od połowy drugiego seta
      i odtąd już niemal przez cały czas aż do końca to była prawdziwa
      rewelacja w wykonaniu Hiszpanki. Jej zwycięstwo tym cenniejsze i
      dające powód do prawdziwej dumy, że zasadniczo wywalczyła je sama.
      Williams jak na swoje możliwości grania złego, akurat wcale nie
      grała źle. Gdyby jednak Amerykanka serwowała na swoim zwykłym
      poziomie rzecz zapewne wyglądałaby trochę inaczej. W niczym to nie
      umniejsza zwycięstwa Suarez Navarro. Hiszpanka na krótko odpadła w
      trzecim secie z gry, ale Williams nie zakończyła meczu. Carla
      wróciła do gry (trzeba przyznać, bardzo waleczna niewiasta),
      odrobiła przełamanie, wygrała 5 ostatnich gemów w meczu, niemały
      wyczyn.
      Jej gra była bardziej urozmaicona. Dobrze rozprowadzała i kończyła
      sporo. Cały czas grała agresywnie i przejmowała inicjatywę, Williams
      w coraz wyraźniejszej defensywie im dalej w trzecim secie, zupełne
      zaskoczenie, żeby ktoś Amerykance tak dyktował warunki gry.
      Mimo tak świetnego występu zbyt daleko idących wniosków co do jej
      szans dalszych w turnieju bym nie wyciągał.
      Na Roland Garros może się znów pokazać mocniej.
    • Gość: 0oo IP: *.chello.pl 22.01.09, 19:56
      real twoj opis rzeczywistośc pasuje doskonale do wzorca
      zakompleksinego, srustrowanego Polaka ktory nienawidzi polskich
      sukcesow i nie umnie sie nimi cieszyc:)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka