Mam pytane do ludzi od grafiki i znajacych temat bankow zdjec, a mianowicie zainteresowalam sie serwisem istockphoto wiec na tym przykladzie podam przyklad.
W serwisie zakup 6 punktow kredytowych to jakies 9$.
Koszt zakupu znow jakiegos zdjecia to w zalaeznosci jakiej jakosci i jak duze jest zdjecie, ale wiadomo jak ktos szuka to szuka czegos dobrego wiec przyjmijmy cene nawet ponizej sredniej, czyli ze zdjecia sa kupowane po 10 punktow a wiec po 4.5$
1$= 3 zl
I terraz, w serwisie jest gigantyczna ilosc zdjec, ale sa osoby, ktorych pojedyncze pliki zostaly pobrane po 10000 razy, a wiec koszt pobrania 10000*9$ =270000 zł z czego autor ma wyplacane w zaleznosci ale przyjmijmy najubozsza wersje 15%
a wiec z tej sumki 270000*15% = 40500
Powyzszy przyklad to przyklad dla jednego pliku, ale autor ma minimum 5 plikow ktore sprzedaly sie na czysto dla niego po te 40500* 5plikow = 200000 zl
inne 5, ktore sie sprzedaly po 5000 pobran czyli 100000 zl, przez 5 lat pracy zarobek 300 000
Takich osob jest duzo wiecej, ktore nawet maja wieksze sprzedaze. Przyklad jesli dobrze wszystko zrozumialam i policzylam jest mysle naciagniety ponizej obrotow jakie Ci autorzy fotografii maja za ich sprzedaz, ale moje pytanie czy rzeczywiscie idzie cos zarobic w tych bankach zdjec?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.