Dodaj do ulubionych

Zajazd pod Wiepszem

23.11.07, 16:25
Witam wszystkich
szukam ludzi ktorzy bawili sie 17 listopada w zajezdzie pod wiepszem
byla tam jakas impreza firmowa czy ktos cos wie jak sie bawili i co
sie tam dzialo moze sa jakies osoby postronne ktore tam byly w tym
czasie mze jakies fotki?
Edytor zaawansowany
  • 26.11.07, 16:48
    Nie poprostu byla tam tego dnia na tej imprezie taka jedna
    dziewczyna ktora bardzo mi sie spodobala i chcialbym ja poznac
    blizej oile sie nie myle miala na imie Asia
    wiec jakie kolwiek informacje moga sie przydac
  • 27.11.07, 00:58
    To trzeba było od razu tak nawijać.

    Ja ci nie pomogę,chociaż często bywam w tamtych stronach,zajazdu nie
    kojarzę to gdzieś w okolicach Dęblina ?
    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski
    Hosti Pectus Cor Amico!
  • 20.03.08, 21:36
    czy "Zajazd pod Wiepszem" to to samo co "Zajazd nad Wieprzem"?
  • 08.06.14, 10:02
    Pracowałam tam chwilę jaka kelnerka i odradzam wszystkim!!!Przestrzegam przed jedzenie pracą tam. Wystrój lokalu zabytkowy, ładnie wyglądający. Jedzenie niestety nie świeże klientom dają to co już się psuje żeby nie wyrzucać tylko się po prostu poznać. Wychodzą z założenie że klient i tak nie pozna czy stare czy nowe bo dają dużo na talerzu. Obsługa mówiła że po chłodni biegają gryzonie w nocy (normalnie po jedzeniu). Ja szczura jednego widziałam jak biegł po sali restauracyjnej. Z tego co słyszałem od pracowników kuchnia nie była myta parę lat. Straszny syf na zapleczu.Na sali grillowej leży mięso w nocy które się psuję (leży do póki całe nie zejdzie). Kucharzę palą papierosy podczas przyrządzania jedzenia i raz zdarzyło się że popiół wpadł do jedzenia co dalej szkoda gadać. W pokojach hotelowych nawet ładnie tylko w toaletach są stare śmierdzące zasłony na prysznicach. Brak ciepłej wody na co goście skarżyli się najbardziej. Właściciel kazał gościom robiącym rezerwacją nic nie mówić bo liczył że jeden pomarudzi ale zostanie a większość i tak uciekała.W toaletych niektórych wibija woda z toalety. Brak Wifi bo nie zapłacił rachunków, nawet raz zdarzyło się że wyłączyli prąd. Managerowie byli ok ale wkońcu nie wytrzymali i sami się zmyli. Sam właściciel pan Rysiu to straszny burak, facet który przechodzi kryzys wieku średniego. Zadufany w sobie człowiek który myśli że jest lepszy od wszystkich. Z tego co słyszałam to wielki biznesmen a pieniądze nam z kasy wybierał i potem nie było z czego wydawać. Na wypłaty nie liczcie wszystkich próbuję wyrolować (z okolic nikt tam nie chce pracować bo poprostu nie płaci). Personel traktuję jak szmaty nas nowe kelnerki wyzywał od k**w, szmat itd. Straszny wyzysk i do tego nie płaci, nie daje umowy żadnej. Ogółem bankrut i kawał chama, prostaka. Obiecuje dużo gada ale tylko na gadaniu się kończy. Wesele tragedia widziałem jak po organizacji panna młoda płakała (taka porażka szkoda tylko ludzi) a Rysiu tylko ręce zacierał od kasy. Nie próbujcie tam pracować, ani jeść naprawdę nie warto tylko szkoda waszego zdrowia i czasu.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.