Dodaj do ulubionych

Akademia Medyczna w Warszawie

IP: 193.0.117.* 23.01.04, 15:31


W wątku "Czy w Polsce można zrobić karierę w nauce?" znalazłem kilka
interesujących informacji nt. działalności Akademii Medycznej w Warszawie.
Tak ciekawych, że wartych osobnego omówienia





• Nauka na AM w Warszawie IP: *.gdal1.hawkcommunications.com
Gość: Morgoth 19.09.2003 18:57 odpowiedz na list

Niestety, w tej chwili nie mozna zrobic w Polsce prawdziwej
kariery naukowej, przynajmniej na moim polu badan biomedycznych –
pod pojeciem „prawdziwej” kariery naukowej rozumiem kariere
naukowca na swiatowym poziomie, takiego ktory publikuje w
„Nature”, ktory ma oferty pracy z renomowanych uczelni na swiecie
i ktory ma szanse na odkrycia mogoce przyniesc Nagrode Nobla.
Natomiast, jak najbardziej mozna zrobic w Polsce kariere
„naukawa” ( w odroznieniu od naukowej) – mozna sie pieknie
zeszmacic, publikowac w „Rocznikach AM w Bialymstoku”,
„Czasopismie Stomatologicznym” czy podobnych wspanialych
czasopismach, zrobic na podstawie tego habilitacje, dostac
profesure, wejsc w uklady i potem obnosic sie z tytulami,
uniemozliwiajac prace naukowa ludziom ktorzy chcieliby cos
naprawde zrobic w tym temacie. Niestety tak sie sprawa
przedstawia w warszawskiej AM. Mialem dobre checi i probowalem
wbrew wszelkim przeciwnosciom pracowac tam naukowo. Ponad trzy
lata temu dalem za wygrana. Pracuje teraz w USA, na jednej z
najlepszych uczelni medycznych, walczac tak jak jest napisane w
artykule zamiast z przeciwienstwami to z przeciwnikami – ze
smietanka najlepszych uczonych przybylych tutaj z czterech stron
swiata. Wywodzace sie z jedynej slusznej sily wladze warszawskiej
AM w swoim obecnym ksztalcie nigdy nie beda promowac nauki na tej
uczelni. Mysle, ze kreatury wchodzace w sklad tych wladz sa
reprezentatywne dla caleggo srodowiska naukowego w Polsce. Bez
wymieniania nazwisk, wsrod wladz mojej uczelni znajduja sie takie
osoby jak: promotor doskonalej pracy habilitacyjnej slynnego
ministra Lapinskiego; chirurg, o ktorym wszyscy wiedza, ze
pozwala by pacjenci umierali bez operacji jezeli nie dadza mu
lapowki; byly sadystyczny adiunkt anatomii, ktory seksualnie
molestowal studentki i zostal byl za to w swoim czasie usuniety z
tegoz zakladu; chirurg szczekowy ktory w stanie wojennym
falszowal wyniki obdukcji ludzi pobitych przez ZOMO, a ktorego
jedyna zasluga w nauce polega na tym, ze jest „mierny, bierny ale
wierny itp. Itd. Dopoki tacy ludzie rzadza polska nauka dopoty
bedziemy na poziomie Uzbekstanu!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich zza oceanu,
Byly pracownik warszawskiej AM
PS Polecam wszystkim zainteresowanym portal „Polski Cyrk Naukowy”
(republika.pl/naukowcy)





• Re: Nauka na AM w Warszawie IP: *.phy.ilstu.edu
Gość: krekor 19.09.2003 21:56 odpowiedz na list

Akademia Medyczna w Warszawie slynie korupcji i feudalnych
stosunkow. To w odpowiedzi na poglad, ze wladze tej instytucji
sa reprezentatywnym przykladem sytuacji w Polsce - nie sa, sa
karykatura sytuacji w Polsce, nigdzie chyba sytuacja nie jest az
tak ekstremalna.
A co do publikacji w Nature: wedlug moich szacunkow tylko
szczatek 1% aktywnych naukowcow opublikowal cos w tym sacownym
pismie.






• Re: Nauka na AM w Warszawie IP: *.nrockv01.md.comcast.net
Gość: Pawelek 21.09.2003 02:59 odpowiedz na list

No, kariery w mojej Alma Mater, czyli AM w Warszawie to raczej
bym nie zrobil. Robia ja za to rozni moi koledzy z roku,
synowie, kuzyni etc... Wartosc ich naukowych osiagniec jest
jednak dosc mizerna i sprowadza sie do artykulikow w Gazecie
Lekarskiej. Nawet tamtejsze profesorskie gwiazdy nie
reprezentuja soba wlasciwie niczego. Dydaktyka zas w ich
wykonaniu byla zenujaca, zwlaszcza z przedmiotow klinicznych.
Musialem za to zaplacic bardzo drogo podczas pierwszego roku
rezydentury w Stanach.




• Re: Nauka na AM w Warszawie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
Gość: glon 07.10.2003 14:06 odpowiedz na list

)To w odpowiedzi na poglad, ze wladze tej instytucji
) sa reprezentatywnym przykladem sytuacji w Polsce - nie sa, sa
) karykatura sytuacji w Polsce, nigdzie chyba sytuacja nie jest az
) tak ekstremalna.


Otoz sa, i to w przynajmniej 90% przypadkow. A sytuacja jest raczej typowa





• Re: Nauka na AM w Warszawie IP: *.amwaw.edu.pl
Gość: wiktor 22.09.2003 21:26 odpowiedz na list

Nie zauwazyłem, aby pan Cezary Wojcik (który jak przypuszczam jest autorem
tego dość obrzydliwego tekstu) publikowal coś w Nature lub Science mimo pracy
w "jednym z najlepszych uniwersytetów amerykańskich". Niewątpliwe fakt
stworzenia podobnego tekstu przez "wychowanka warszawskiej AM" bardzo źle
świadczy o tym, jak ta uczelnia wychowuje ludzi. Naukowiec nie powinien
wypowiadać twierdzeń, których nie potrafi udowodnić. Tymczasem kalumnie,
jakimi się w tym tekście obrzuca ludzi są rodem z rynsztoku. Naukowiec nie
mówi o innych ludziach "kreatury", chociażby dlatego, że stał sie doktorem
habilitowanym dlatego, że te kreatury w swoim czasie głosowały tajnie za jego
sprawą. Kariery naukowej nie zrobi się obrzucając innych błotem. Aby zrobić
karierę naukową trzeba zrobić odkrycia. Mozliwośc robienia odkryć tylko w
niewielkim stopniu zależy od warunków finansowych, przede wszystkim zalezy od
oryginalności myslenia. A tego w tym paszkwilu nie ma. Wieslaw Wiktor
Jędrzejczak




• Re: Nauka na AM w Warszawie
kozietulski 23.09.2003 18:20 odpowiedz na list

Panie Profesorze! Nie wiem, kto byl agentem, a kto nie i nie jest chyba
najwazniejsze. Czy medycyna akademicka w Polsce, a zwlaszcza profesorowie,
maja powody do samozachwytow i samozadowolenia? Czy Akademia Medyczna w
Warszawie ma znaczacy dorobek naukowy? Czy mozna ja porownac z wiodacymi
placowkami we Wloszech albo Francji? Czy mozna ja porownac z przecietnymi
szkolami medycznymi w USA? Ilu wybitnych uczonych, ktorzy rzeczywiscie wniesli
jakis wklad w rozwoj medycyny swiatowej, pracuje w Warszawie?
Tutaj nie chodzi tylko o naklady finansowe. Dydaktyka przedmiotow klinicznych
za moich czasow byla na poziomie skandalicznym (IIWL). Przyklady nepotyzmu i
wzajemnego popierania sie miernoty w medycynie akademickiej mozna monozyc.
Mozna tez monozyc przyklady blyskotliwych absolwentow, ktorymi akademie
medyczne (czyli wlasnie profesorowie) nie byly zainteresowane w najmniejszym
stopniu. W Stanach te osoby radza sobie swietnie, ale niesmak po poczatkach w
Polsce zawsze pozostaje. Moze nalezaloby zreformowac system i zlikwidowac
instytucje profesora w pojeciu tradycyjnym. Czy nie sadzi Pan, ze ciekawiej
pracowaloby sie na hematologii albo immunologii, gdzie jest pieciu albo
dziesieciu niezaleznych associate professors, a chairman pelni raczej role
administracyjno-organizacyjna, a nie wszechwiedzacej alfy i omegi? Czy nie
brakuje tego Panu?






• Nauka na AM w Warszawie IP: *.swmed.edu / *.swmed.org
Gość: Sylmaryl 23.09.2003 20:03 odpowiedz na list

Wielu profesorow amerykanskich uniwersytetow tez nie ma artykulow w Nature lub
Science, ale przynajmniej ma artykuly w Currentowych czasopismach z tzw. Listy
Filadelfijskiej o w miare wysokich Impact Factor. A pan rektor warszawskiej
AM?
Prosze sobie sprawdzic w Medline jego osiagniecia naukowe! A przewodniczaca
senackiej komisji nauki? Prosze sobie sprawdzic (jeden artykul w
miedzynarodowym czasopismie!). Nieliczni ludzie robiacy nauke, ktorzy jeszcze
ostali sie w warszawskiej AM maja klody rzucane pod nogi, robi im sie straszne
utrudnienia. W tym czasie warszawska AM stacza sie w rankingach na leb na
szyje
doganiajac Bialystok. Wynagrodzenia w warszawskiej AM sa na dolnej granicy
widelek, najnizsze sposrod wszystkich AM w calej Polsce. A tymczasem byly
pieniadze by placic kary za to, ze AM opuszczala wynajete pomieszczenia na
Filtrowej z opoznieniem, bo zona pana rekltora musiala tam
Edytor zaawansowany
  • Gość: makary IP: 193.0.117.* 23.01.04, 15:32

    • Nauka na AM w Warszawie IP: *.swmed.edu / *.swmed.org
    Gość: Sylmaryl 23.09.2003 20:03 odpowiedz na list

    Wielu profesorow amerykanskich uniwersytetow tez nie ma artykulow w Nature lub
    Science, ale przynajmniej ma artykuly w Currentowych czasopismach z tzw. Listy
    Filadelfijskiej o w miare wysokich Impact Factor. A pan rektor warszawskiej AM?
    Prosze sobie sprawdzic w Medline jego osiagniecia naukowe! A przewodniczaca
    senackiej komisji nauki? Prosze sobie sprawdzic (jeden artykul w
    miedzynarodowym czasopismie!). Nieliczni ludzie robiacy nauke, ktorzy jeszcze
    ostali sie w warszawskiej AM maja klody rzucane pod nogi, robi im sie straszne
    utrudnienia. W tym czasie warszawska AM stacza sie w rankingach na leb na szyje
    doganiajac Bialystok. Wynagrodzenia w warszawskiej AM sa na dolnej granicy
    widelek, najnizsze sposrod wszystkich AM w calej Polsce. A tymczasem byly
    pieniadze by placic kary za to, ze AM opuszczala wynajete pomieszczenia na
    Filtrowej z opoznieniem, bo zona pana rekltora musiala tam jeszcze przyjac
    prywatnych pacjentow... Panie Profesorze! Naprawde wszyscy wszerz i wobec
    wiedza jakie obrzydliwe koterie i uklady wywodzace sie z czerwonego matecznika
    rzadza warszawska Alma Mater!






    • Re: Nauka na AM w Warszawie IP: *.swmed.edu / *.swmed.edu
    Gość: Saruman 23.09.2003 23:59 odpowiedz na list

    Myli sie Pan, Panie Profesorze.
    Stworzenie podobnego tekstu przez (domniemanego) wychowanka warszawskiej AM
    swiadczy jedynie o tym, ze zalezy mu na tej uczelni, ze probuje on cos
    zmienic, byc moze aby ratowac upadajaca do rynsztoku Akademie. Wytkniecie
    palcem kreatur i kanalii, ktore rzadzac warszawska AM przyczyniaja sie do jej
    upadku jest przynajmniej oznaka zainteresowania losami tej uczelni. Lepsze to
    niz nie robienie niczego, niz zapomnienie o tym co sie dzieje w kraju.
    Zastanawiam sie natomiast czego Pan broni. Grupy komuchow, rozkradajacych
    uczelnie, bioracych lapowki i demoralizujacych mlodych adeptow polskiej
    medycyny i nauki? Czy Pan tez utrudnia rozwoj najzdolniejszym? Ilu mlodych,
    zdolnych ludzi ucieklo od Pana w ostatnich latach? Czy nie ma Pan wrazenia, ze
    na Uczelni pozostaja tylko miernoty i nieudacznicy? Piszac taki tekst daje Pan
    jednoznaczne swiadectwo o sobie - nalezy Pan do tej samej grupy, ktorej
    kompletie nie zalezy na rozwoju AM w Warszawie. Czyzby szykowal sie Pan na
    Rektora AM?
    Musi Pan tez sobie zaczac zdawac sprawe z tego, ze mozliwosc robienia odkryc
    naukowych zalezy przede wszystkim od warunkow finansowych. Jesli Pan tego nie
    rozumie to znaczy, ze zatrzymal sie Pan w swoim rozwoju przed 30 laty.




    • Re: Nauka na AM w Warszawie IP: *.upmc.edu
    Gość: Maks 26.09.2003 17:30 odpowiedz na list

    ...Wymienione tutaj szkalowania i kalumnie rzucane na wladze AM w Warszawie sa
    tajemnica poliszynela. Wiadomo tez ze nikt sie nie moze "dobrac" do wladz
    uczelni dzieki ochronie rzadzacej sily politycznej. Osobiscie doswiadczylem
    skandalicznie niskiego poziomu nauczania klinicznego, przez ktory wszyscy
    ktorzy zetkneli sie z zachodnimi systemami lecznictwa musieli sie wstydzic.
    Osobiscie widzialem jak jeden pan profesor przychodzi do drugiego zeby zalatwic
    swojemu dziecku egzamin. Osobiscie widzialem jak sa rozdzielane peiniadze
    statutowe tak aby utrzymac przy zyciu zaklady nauk podstawowych i pracownie
    ktore specjalizuja sie w piciu kawy i psuciu powietrza. Ile lat byl utrzymywany
    w takim stanie znienawidzony przez studentow, bezuzyteczny Zaklad Biofizyki?
    Widzialem tez jak sie szykanuje i przeszkadza tym, ktorzy chca cos sensownego
    zrobic. Podziwiam to jak Pan sobie radzi w takich warunkach, nie moge sie
    jednak zgodzic z zamykaniem oczu na przekrety, ktore sie dzieja w lonie mojej
    Alma Mater. W ten sposob nie zmieni sie nic. Miejsca do pracy z ludzmi takimi
    jak Pan mozna obecnie policzyc na palcach jednej reki. Wkrotce bedzie ich
    zapenwne jeszcze mniej.




    • Re: Nauka na AM w Warszawie IP: *.swmed.edu / *.swmed.org
    Gość: Morgoth 29.09.2003 17:13 odpowiedz na list
    ...Prosze sobie poprobowac innych luminarzy z warszawskiej AM od swiatlych
    gwiazd rektorkich poczynajac.
    Poza prof. Jedrzejczakiem doszukalem sie jeszcze trzech profesorow z AM w
    Warszawie ktory maja ponad 1000 cytowan (lista "Wprost") - Jablonska,
    Czlonkowski i Moskalewski. Ale nie maja oni zadnego wplywu na wladze oczywiscie.
    pozdrawiam





    • Re: Polska nauka IP: *.gdal1.hawkcommunications.com
    Gość: Sauron 20.09.2003 00:35 odpowiedz na list

    Nie ma co kryc tych kanalii z AM w Warszawie. Powszechnie wiadomo, ze obdukcje
    preparowal obecny rektor tej uczelni (Piekarczyk), a lapowki od konajacych od
    lat pobiera prof. Szosek z szanownego i reprezentatywnego szpitala przy ul.
    Banacha.
    Mysle, ze warto takie szuje ujawniac i jak najszybciej oczyscic elitarne
    srodowisko medykow i naukowcow naszego kraju.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka