Dodaj do ulubionych

Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IPCC...

09.02.10, 18:47
Po prostu zeby poznac sie na oszustwach zwolennikow AGW wystarczy podstawowa
znajomosc chemii fizycznej i praw termodynamiki
--
Teraz dostepne dla kazdego:
Falsification Of The Atmospheric CO2
Greenhouse Effects Within The Frame Of Physics

Nastepne zimy beda coraz ciezsze
wattsupwiththat.com
Obserwuj wątek
    • aqualung_my_friend Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IPCC... 09.02.10, 18:49
      Nie chcę aby Kanadyjczycy z Obamą narzucali nam jedyną prawdę objawioną.
      Chciałbym bowiem aby sprawą badań naukowych zajmowali się naukowcy a nie
      oszuści na usługach polityków. Z drugiej strony, dawno nie pamiętam tak
      ciężkiej zimy w Polsce i tak chłodnego lata poprzedniego roku. Mam więc
      nadzieję że nasze społeczeństwo nie da się nabrać na bujdy klimatociepów.
      • dalmork Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 08:00
        Jeżeli uważasz, że obfite opady śniegu w Polsce, Europie zachodniej oraz
        jednocześnie brak śniegu na Grenlandii (o czym mówią aktualnie we wszystkich
        wiadomościach, faktach itp...) jest czymś zupełnie normalnym i nie powinniśmy
        się tym zamartwiać to już Ci współczuję, bo twoje wnuki z pewnością nie będą się
        dobrze o tobie wypowiadały.
        Radzę trochę się zainteresować, tym jak naprawdę utrudniamy życie przyszłych
        pokoleń. Bo ziemią się przejmować nie trzeba, ona oraz życie samo w sobie
        znajdzie z pewnością jakieś rozwiązanie. Tylko my możemy nie zdążyć się do tego
        przystosować.
        Polecam z czystym sumieniem filmy
        "Niewygodna prawda" oraz "HOME"
        • maruda.r Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 10:47
          dalmork napisał:

          > Jeżeli uważasz, że obfite opady śniegu w Polsce, Europie zachodniej oraz
          > jednocześnie brak śniegu na Grenlandii (o czym mówią aktualnie we wszystkich
          > wiadomościach, faktach itp...)

          *************************

          Swego czasu we wszystkich wiadomościach podawano nieszczęsną informację o
          lodowcach himalajskich.

          • donald_poklepany chodzi o ograniczenie populacji, rewidowanie 14.02.10, 20:02
            "odkryc" IPCC nic nie da. Bo wymysli sie nowa sztuczke.
            Przykladowo w miejscowosciach tzw. rekreacyjnych jest tzw. oplata
            klimatyczna. Dlaczego ? Zeby dziadow za duzo sie nie nazjezdzalo.

            Faktem natomiast sa ograniczone zasoby planety i cos z
            tym "problemem" i tak trzeba w koncu zrobic.
            Kiedys byly wojny i choroby ale prymitywy w rodzaju Gore dobrze
            wiedza ze pojscie w tym "kierunku" ma za male "szanse" obecnie.
        • bromoslaw Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 12.02.10, 11:42
          możesz sobie obejrzeć też film o amwayu i parę innych pseudonaukowych bzdur. Sprawdź też rachunki za elektryczność guru -Gore'a to się dowiesz jak on dba o środowisko. To jest polityk jak np. Lepper albo Stan Tymiński i dba o swoją karierę a ciemny lud nie pyta tylko idzie za modą. Możesz też poczytać sobie jak klimat falował przez ostatnie parę tysięcy lat i nie znajdziesz nic szczególnego w ostatnim ociepleniu, a teraz ochładzaniu klimatu, lepiej te pieniądze zainwestować w rozwiązywanie problemów, które bardziej naszemu środowisku się przydadzą, niż walka z upiorem ocieplenia:)))
    • smalltownboy Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 09.02.10, 20:12
      No więc właśnie (wiem, że tak się nie powinno zaczynać zdania), ten artykuł
      kontrujący wczorajszy artykuł, to kolejny dowód na to, jak słabe są dowody na
      antropogeniczny global warming.
      Uważam, że czym prędzej powinno się politycznie podziałać w celu zrewidowania
      polityki ekologicznej UE w zakresie emisji CO2.
    • paberg Klimatyczny mur berliński się sypie? 09.02.10, 21:57
      Zaskakujące jak szybko schodzi powietrze z nadętego balonu generowanego industrializacją globalnego ocieplenia. Do przykładów przytaczanych przez prof. Turskiego można dorzucić najświeższy: twierdzenie IPCC, że plony rolne w północnej Afryce ulegną wskutek ocieplenia redukcji rzędu 50% - uwaga - do 2020. Prof. Chris Field, nowy redaktor grupy badającej skutki zmian klimatycznych stwierdził, że "nie może znaleźć w raporcie IPCC czegokolwiek, co wspierałoby taką tezę".

      Z kolei władze Indii formują własną grupę naukową mającą badać zmiany klimatu. Przyczyna jest jasna: erozja naukowej wiarygodności IPCC.

      Prof. Turski - gratulacje za odważny list. I za całkiem niezłą znajomośc sceptycznej Science Blog Sphere :-)
    • bezportek Czubek gory globociepowej 09.02.10, 22:33
      Dewaluacja wiarygodnosci grupy zawodowej pracownikow okolonaukowych
      to nie jest zadna nowosc. Od stuleci, niezdolne i mierne odpady z
      marginesu agory, lochow swiatyni czy piwnic uniwersytetu za wszelka
      cene staraly sie zalapac na odrobine choc blasku i chwaly luminarzy.
      Zazwyczaj, istynkt stadny kazal im sie kupic wokol jakiego idola,
      idei, badz tabu - i twardo bronic przed herezjami niewiernych.
      Historia geocentryzmu, panspermii, eteru czy miczurinizmu nie
      dlatego jest pouczajaca, zeby w tych teoriach nie bylo ani ciut
      sensu. Nie, sensu brakowalo i brakuje w postawie zaparcia i
      zaklamania.
      Istnienie globalne ocieplenia nie zalezy od wyniku glosowania w
      jakimkolwiek gremium, a juz na pewno - od liczby obelg i wyzwisk na
      metr szescienny CO2 w atmosferze. Oczyszczenie planety, jak nie
      patrzal, zaczac trzeba od szlamu na dnie akademickiego kotla
      czarownic, szumowiny politycznej i medialnej piany na wierzchu.
      • maruda.r Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 00:08
        ffamousffatman napisał:

        > Nie powinniście komentować, bo nie rozumiecie o czym Turski pisze. Turski NIE
        > PISZE o tym, że globalnego ocieplenia NIE MA.

        **************************

        W istocie. Takie wnioski w tekście nie padają.

        Sęk w tym, że wszelkie wątpliwości co do rzetelności badań i wniosków oraz
        możliwych ich interpretacji są wrzucane do worka ciemnogrodu i zabobonu.

      • paberg Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 09:56
        ffamousffatman napisał:

        > Nie powinniście komentować, bo nie rozumiecie o czym Turski pisze. Turski NIE
        > PISZE o tym, że globalnego ocieplenia NIE MA.

        Oczywiscie, ale nikt nie pisze, ze tak pisze. Nowoscia jest, ze chyba po raz
        pierwszy na tych lamach pojawil sie artykul tak otwarcie nazywajacy po imieniu
        manipulacje IPCC i przybudowek, jak i stojacych za nimi ideologow
        antropogenicznego ocieplenia, jak Mann i Jones. I za to jestesmy prof. Turskiemu
        wdzieczni.
    • miskidomleka Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IPCC... 10.02.10, 02:53
      • apas13 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 19.02.10, 19:23
        waldemar.m napisał:

        > Chciałoby się klaskać przy odkrytej kurtynie i do tego stojąc, gdy
        > nie jeden fatalny błąd popełniony przez autora tego tekstu.
        >
        > Nie ma czegoś takiego jak "prawdziwa nauka"!!!
        >
        > Albo jest nauka, albo jest oszustwo. Trzeciego nie dano!
        Jest jeszcze nauka błądząca po manowcach wiedzy, zanim odkryje prawdę... Owszem, mamy bardzo mocne przesłanki by zakładać, że zmiany klimatu są elementem naturalnego cyklu, ale z drugiej strony założenie a priori, że rabunkowa eksploatacja zasobów naturalnych planety i potężna emisja zanieczyszczeń nie zaburzają owego cyklu wydaje się nielogiczne. Chyba rzeczywiście nie ma innej drogi, niż radykalnie oddzielić naukę od propagandy i polityki. Ale czy jest to możliwe? I czy nauka bez polityki i propagandy nie traci aby siły wpływu na rzeczywistość?
    • nonieee Podziękowanie 10.02.10, 07:09
      Chciałbym podziękować prof. Łukaszowi Turskiemu za odwagę.
      W dzisiejszych czasach trzeba mieć sporo odwagi cywilnej aby przeciwstawić się
      jedynym słusznym poglądom, w tym wypadku na temat zmian klimatu.
      Dziękuję.
      --
      europa21.pl/
    • yav-anna Ni ema sensu radykalizować 10.02.10, 08:51
      Cykle klimatyczne są naturalnymi procesami, niezależnymi od człowieka. Do tego przed tysiącami lat ludzi było zbyt mało, aby wpłynąć na klimat Ziemi. Pamiętać należy, ze za ocieplanie klimatu w pierwszej kolejności odpowiada para wodna, pochodząca ze źródeł naturalnych. Następny jest metan, człowiek ze swoimi spalinami dopiero na trzecim miejscu. Ciekawe rzeczy o przyczynach i skutkach procesu cieplarnianego można znaleźć na www.ChronmyKlimat.pl
      • 1maruti1 Re: Ni ema sensu radykalizować 10.02.10, 10:00
        Panie... Gdzie Pan to wyczytał?

        Po pierwsze to, że pewne rzeczy mogą zaistnieć w ramach naturalnych procesów nie
        znaczy, że człowiek nie może na nie wpływać... To, że człowiek może umrzeć ze
        starości nie oznacza przecież, iż może popełnić samobójstwo... Nikt nie
        kwestionuje naturalnośc zmian w przeszłości, ale nie oznacza to, że człowiek nie
        może w teraźniejszości wpływać na klimat.

        Po drugie CO2 jest drugim najważniejszym gazem cieplarnianym. Odpowiada za 9-30%
        efektu cieplarnianego, natomiast metan za ok. 5-6%. Przypominam, że cały efekt
        cieplarniany odpowiada za ok. 33 stopni ocieplenia, więc policz sobie
        procentowo, że zmiana tego efektu o 10% to 3,3 stopnie C.

        Po trzecie metan też jest w dużej mierze antropogeniczny.

        --
        Radykalnie racjonalny!?
        • boskaagatka Re: Ni ema sensu radykalizować 10.02.10, 10:48
          Dodam tylko, że nasza planeta jest zamkniętym systemem. Energia i materia grążą
          w cyklu. Logicznym zatem jest, że najmniejsze zaburzenie funkcjonującego od
          zarania dziejów systemu muże wpłynąć na jego działanie. Nie mów się o tym wcale.
        • legal.alien Re: Ni ema sensu radykalizować 10.02.10, 11:06
          1maruti1 napisał:

          >> Po trzecie metan też jest w dużej mierze antropogeniczny.

          W bardzo malej mierze. W wiekszosci jest uwalniany w sposob
          naturalny ze zloz hydratow na dnach oceanow i w naturalnych
          procesach gnilnych.
          >


          --
          ---------\\- -//---------
          ---------( @ @ )---------
          ----o00o-- (_)--o00o-----
      • misiu-1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 09:58
        1maruti1 napisał:

        > Hmmm... a to ciekawe, bo znajomość podstaw fizyki, w tym praw
        > termodynamiki wskazuje na to, że człowiek musi wpływać na klimat
        > przez emisję gazów cieplarnianych...

        A przez przeprowadzane próby jądrowe musi wpływać na kształt orbity Plutona.




        --
        "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
        Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
        (W.Bukowski)
              • misiu-1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 12.02.10, 18:08
                1maruti1 napisał:

                > Głupota jest wrodzona czy nabyta?

                Spytaj swojego lekarza rodzinnego.

                > U Pana nie ma związku przyczynowo skutkowego.

                Spało się na lekcjach fizyki? Wybuch na Ziemi powoduje odchylenie orbity
                ziemskiej. Wynika to z zasady zachowania pędu. Tej samej, na której oparte jest
                działanie silnika odrzutowego. Zaburzenia orbity ziemskiej, poprzez
                oddziaływania grawitacyjne, powodują zmianę kształtu orbity Plutona. Proste?

                --
                "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                (W.Bukowski)
                  • misiu-1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 13.02.10, 19:32
                    1maruti1 napisał:

                    > Niezła demagogia, kolesiu.

                    Brawo. Zarzut demagogii to ostatnia deska ratunku impotentów umysłowych.

                    > Pytanie do domu - jak wielki jest to wpływ???

                    Nie dyskutujemy o wielkości, tylko o istnieniu wpływu. Upierałeś się, że emisja
                    CO2 przez człowieka musi mieć wpływ, więc pokazałem ci, że takich
                    wpływów, które muszą istnieć, można znaleźć więcej i tak samo nic z tego
                    nie wynika.

                    --
                    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                    (W.Bukowski)
                    • 1maruti1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 13.02.10, 21:21
                      Co mi wykazałeś?

                      Koleś... chyba, że obalisz prawa termodynamiki to o czym ty ze mną rozmiawiasz?
                      Chyba tylko pożyteczny idiota - ekokomunista może podważać tezę o wpływaniu CO2
                      na efekt cieplarniany.

                      To nie jest do debaty. CO2 wyłapuje promieniowanie odbite, tym samym zatrzymując
                      energię na Ziemi. Ona musi powodować wymuszenie radiacyjne. I to mierzalne.
                      Natomiast ty mi tu demagogicznie o wpływie wybuchu jądrowego na orbitę
                      Plutona... Ja rozumiem, że wiara nie pozwala ci na racjonalizm, ale opanuj się
                      człowieku... Nawet twoi najwięksi guru od denializmu, jak Pielke, Spencer czy
                      Lindzen, by cię wyśmiali za twoje sugestie.

                      Zwiększone stężenie CO2 w atmosferze MUSI zwiększyć wymuszenie radiacyjne. To
                      dodatkowe wymuszenie MOŻNA wyliczyć laboratoryjnie jak i teoretycznie
                      (podwojenie stężenia zwiększy wymuszenie o ok. 4 W/m2). Mówimy o sprawach
                      mierzalnych, a rzędach wielkości pomijalnych i nieistotnych. Pytanie zachodzi
                      tylko co do tego jak to dodatkowe wymuszenie wpłynie na cały system klimatyczny,
                      bo tu dochodzą różne zmienne (w tym sprzężenia zwrotne). Bezpośrednio jednak
                      jakby system był niezmienny podwojenie stężenia ogrzeje Ziemię o jakieś 1.1-1.3 C.

                      Czasami poziom ignoranctwa denialistów i umiłowanie do metod goebelsowskich
                      prawicy denialistycznej mnie naprawdę dobija. Jak rozmawianie z dwulatkiem,
                      któremu MUSIMY kupić zabawkę...

                      P.S. Wiesz jaki jeszcze wpływ musi istnieć? Jak sobie palniesz w łeb to musi
                      zaboleć. Wcale jednak nie spowoduje to, że zmądrzejesz.

                      --
                      Radykalnie racjonalny!?
        • 1maruti1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 10:31
          Aleś mądry...

          Wykład elementarny:
          1. Wyłapywanie promieniowania przez tzw. gazy cieplarniane powoduje wymuszenie
          cieplarniane (czyli w efekcie ogrzewa Ziemię).
          2. Do najważniejszych gazów cieplarnianych zalicza się parę wodną, CO2 i metan.
          3. Człowiek przyczynił się do wzrostu stężenia CO2 jak i metanu (nie ma co do
          tego żadnych wątpliwości).
          4. Tym samym zwiększył wymuszenie radiacyjne (siłę efektu cieplarnianego).
          5. Ponieważ energia nie ginie w przyrodzie to tym samym człowiek MUSIAŁ
          spowodować wzmożony efekt cieplarniany. Pytanie dotyczy tylko tego jak silny
          jest to wpływ.

          --
          Radykalnie racjonalny!?
          • legal.alien Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 11:04
            1maruti1 napisał:

            > Aleś mądry...
            >
            > Wykład elementarny:
            > 1. Wyłapywanie promieniowania przez tzw. gazy cieplarniane
            powoduje wymuszenie
            > cieplarniane (czyli w efekcie ogrzewa Ziemię).
            Bez tego pewno nie powstaloby zycie, a Ziemia bylaby lodowata
            planeta.
            > 2. Do najważniejszych gazów cieplarnianych zalicza się parę wodną,
            CO2 i metan.

            > 3. Człowiek przyczynił się do wzrostu stężenia CO2 jak i metanu
            (nie ma co do
            > tego żadnych wątpliwości).

            Powaznie?? Z tego co wiem to sa powazne watpliwosci na temat
            zwiazkow przyczynow-skutkowych. A wzrost stezenia tych gazow
            spowodowany dzialanoscia czlowieka jest minimalny w porownaniu z
            naturalnymi zrodlami emisji. Wedlug teorii wolnych od fantyzmu
            ekotalibow wzrost stezenia dwutlenku wegla jest spowodowany wzrostem
            temperatury i zwiekszonym uwalnianiem CO2 rozpuszczonego w oceanach.

            > 4. Tym samym zwiększył wymuszenie radiacyjne (siłę efektu
            cieplarnianego).
            > 5. Ponieważ energia nie ginie w przyrodzie to tym samym człowiek
            MUSIAŁ
            > spowodować wzmożony efekt cieplarniany. Pytanie dotyczy tylko tego
            jak silny
            > jest to wpływ.
            W przyrodzie obowiazuje tez zasada zachowania energii. Ten CO2
            powstaly ze spalania juz kiedys byl w postaci gazowej i rosliny
            zmienily go w zwiazki organiczne.
            Ilosc energii uwalnianej przez czlowieka w porownaiu z iloscia
            docierajaca na Ziemie ze Slonca to absolutny margines.
            >


            --
            ---------\\- -//---------
            ---------( @ @ )---------
            ----o00o-- (_)--o00o-----
            • 1maruti1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 12.02.10, 13:02
              > Powaznie?? Z tego co wiem to sa powazne watpliwosci na temat
              > zwiazkow przyczynow-skutkowych.

              Ja wiem zatem, że Pan niewiele wie. Bo związki przyczynowo skutkowe są łatwe do
              wykazania w domowym laboratorium.

              > A wzrost stezenia tych gazow spowodowany dzialanoscia czlowieka
              > jest minimalny w porownaniu z naturalnymi zrodlami emisji.

              Mylisz się. Emisja ludzka jest niewielka w porównaniu z naturalnymi źródłami. Za
              to jest to DODATKOWA EMISJA. Nie objęta naturalnym cyklem, więc DOKŁADAMY nowe
              CO2. ROk w rok to tylko 3-4% emisji globalnej CO2, ale jest to NOWE CO2
              wprowadzone w obieg, więc z obecnego stężenia atmosferycznego 390ppm około
              110ppm jest ludzkie.

              > Wedlug teorii wolnych od fantyzmu ekotalibow wzrost stezenia
              > dwutlenku wegla jest spowodowany wzrostem temperatury i
              > zwiekszonym uwalnianiem CO2 rozpuszczonego w oceanach.

              Szkoda tylko, że przeciwko tej superfajnej teorii stoją fakty - stężenie CO2 w
              oceanach rośnie. Jakby ocean więcej jej emitować to oceany powinny być coraz
              mniej zakwaszone, a są coraz bardziej. Są też inne dowody (dotyczące relacji C12
              do C13 czy C14), ale to już dla Pana za wysokie progi. Poza tym gdyby było tak
              jak piszesz to stężenie atmosferyczne tlenu też powinno rosnąć, a maleje...

              --
              Radykalnie racjonalny!?
              • legal.alien Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 12.02.10, 14:44
                1maruti1 napisał:

                > Mylisz się. Emisja ludzka jest niewielka w porównaniu z
                naturalnymi źródłami. Z
                > a
                > to jest to DODATKOWA EMISJA. Nie objęta naturalnym cyklem,
                A co to jest naturalny cykl? Paliwa kopalne sa pochodzenia
                organicznego, czyli sa NATURALNE. Wegiel w nich zawarty jest
                pochodzenia organicznego i juz kiedys byl w atmosferze.

                Jakby ocean więcej jej emitować to oceany powinny być coraz
                > mniej zakwaszone, a są coraz bardziej.
                Poza tym gdyby było tak jak piszesz to stężenie atmosferyczne tlenu
                też powinno rosnąć, a maleje...A dlaczego mialoby przybywac ?
                Rozpuszczalnosc telenu w wodzie jest duzo mniejsza niz CO2. A w
                atmosferze skoro jednogo skladnika przybywa to innych ubywa.
                >


                --
                ---------\\- -//---------
                ---------( @ @ )---------
                ----o00o-- (_)--o00o-----
                • 1maruti1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 13.02.10, 18:18
                  > A co to jest naturalny cykl? Paliwa kopalne sa pochodzenia
                  > organicznego, czyli sa NATURALNE. Wegiel w nich zawarty jest
                  > pochodzenia organicznego i juz kiedys byl w atmosferze.

                  Tak... i węgiel kamienny uczestniczy w naturalnym cyklu obiegu atmosferycznego
                  CO2 :D Weź się nie kompromituj. Węgiel ten jest 'przechowany' i nie jest częścią
                  cyklu. Dopiero człowiek uwalnia nadwyżkowe CO2.

                  Unikaj demagogicznych chwytów, bo jesteś irytujący.

                  > A dlaczego mialoby przybywac ? Rozpuszczalnosc telenu w wodzie
                  > jest duzo mniejsza niz CO2. A w atmosferze skoro jednogo skladnika > przybywa
                  to innych ubywa.

                  Może prześledź jak wygląda wymiana CO2 między oceanami a atmosferą oraz jak
                  reaguje O2 na wzrost temperatur oceanów. Potem się wypowiadaj. Jeśli CO2 w
                  atmosferze rośnie wskutek zwiększonej emisji z oceanów to tak samo powinno
                  rosnąć stężenie O2. Nie rośnie, bo O2 spalamy do stworzenia CO2 z węgla.

                  --
                  Radykalnie racjonalny!?
          • superbart Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 11:08
            Aleś genialny... Powtórzyłeś kolejny raz coś o czym wiem od lat 80-
            tych, normalne dla fanbojów GO. Gdybyś zrozumiał uwagę o gwiazdach
            domyśliłbyś się że już post temu odpowiadałem na zagadnienie z
            punktu 5 - wpływ silny RACZEJ nie jest. Różnica między nami jest
            taka że ja przyznaje iż mogę się mylić, Ty natomiast (i całe
            środowisko związane z obroną efektu GO) jesteś przekonany o swojej
            racji i nadzwyczajności. PS. Odpowiedz mi dlaczego walczy się z
            ociepleniem promując wiatraczki a dżungla amazońska dostaje w tyłek
            aż miło?
              • misiu-1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 12.02.10, 18:34
                1maruti1 napisał:

                > Dopuszczam, że się mylę.

                Ooooo, z pewnością. Każde twoje słowo o tym świadczy.

                > Stan nauki wskazuje wyraźnie, że nie.

                Stan nauki fałszowania dowodów?

                > Czy w związku z tym mamy ryzykować, zeby potwierdzić kto ma rację

                Nie ma sensu ryzykować upadkiem gospodarczym z powodu rejwachu podnoszonego
                przez sprzedajnych szarlatanów, przekupionych przez lewicowych polityków,
                zamierzających okraść podatników z ogromnych pieniędzy pod hasłem "walki z
                globalnym ociepleniem".

                > i to pomimo tego, że prawdopodobnie jest to strona przytłaczającej
                > większości świata nauki

                Argumentum ad numeram + metoda dr. Goebbelsa. Kiedy brakuje argumentów, trzeba
                się uciekać do sofizmatów i socjotechniki?

                > trąbiąca o globalnym ociepleniu antropogenicznego
                > pochodzenia.

                Hałas, faktycznie, potrafi być przytłaczający. Niestety, racji nie mierzy się w
                watach na metr kwadratowy.

                --
                "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                (W.Bukowski)
                • 1maruti1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 13.02.10, 18:20
                  > Stan nauki fałszowania dowodów?

                  Od fałszowania dowodów są denialiści.

                  > Argumentum ad numeram + metoda dr. Goebbelsa. Kiedy brakuje argumentów, trzeba
                  się uciekać do sofizmatów i socjotechniki?

                  Cieszę się, że przyznajesz się do własnych manipulacji socjotechnicznych i
                  miłości do Goebellsa. Mało który denialista przyznaje się do tego, że jest
                  oszustem i prymitywnym fanatykiem religijnym.

                  > Hałas, faktycznie, potrafi być przytłaczający. Niestety, racji nie mierzy się
                  w watach na metr kwadratowy.

                  Fakt. Tylko, że denialiści nie mają żadnych dowodów na swoją rację. Mają za to
                  Goebellsa, kłamstwa i oszustwa.

                  --
                  Radykalnie racjonalny!?
                  • misiu-1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 13.02.10, 19:56
                    1maruti1 napisał:

                    > Od fałszowania dowodów są denialiści.

                    Ależ nie, towarzyszu. Od fałszowania dowodów są towarzysze towarzysza, m.in. z
                    Climate Research Unit University of East Anglia.

                    > Cieszę się, że przyznajesz się do własnych manipulacji
                    > socjotechnicznych i miłości do Goebellsa. Mało który denialista
                    > przyznaje się do tego, że jest oszustem i prymitywnym fanatykiem
                    > religijnym.

                    Mimo odpowiedniej do tego umysłowości, nie jesteście jednak w przedszkolu,
                    towarzyszu, więc nie odpowiadajcie jak przedszkolak. Powoływanie się na
                    "przytłaczającą większość" to argumentum ad numeram, a uporczywe powtarzanie go
                    jest znaną metodą propagandową dr. Goebbelsa.

                    > Fakt. Tylko, że denialiści nie mają żadnych dowodów na swoją
                    > rację. Mają za to Goebellsa, kłamstwa i oszustwa.

                    ROTFL
                    Towarzyszu pożyteczny, wychodzenie na jaw kolejnych oszustw towarzyszy
                    towarzysza najwyraźniej źle działa wam na nerwy i odbija się katastrofalnie na
                    jakości odpowiedzi.
                    A będzie coraz gorzej, w miarę sypania się teoryjki.

                    --
                    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                    (W.Bukowski)
                    • 1maruti1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 13.02.10, 21:10
                      > Ależ nie, towarzyszu. Od fałszowania dowodów są towarzysze towarzysza, m.in. z
                      Climate Research Unit University of East Anglia.

                      O! Widzę, żeś komunista!
                      Widzę też, że kłamanie, manipulowanie i oszukiwanie na temat wymyślonych przez
                      denialistów fałszerstw w CRU się nie nudzi ekokomunistom takim jak misiu-1.

                      > Mimo odpowiedniej do tego umysłowości, nie jesteście jednak w przedszkolu,
                      towarzyszu, więc nie odpowiadajcie jak przedszkolak.

                      Ale jak mam inaczej odpowiadać osobie (komuniście) o mentalności dzieciaka w złobku?

                      > Powoływanie się na "przytłaczającą większość" to argumentum ad
                      > numeram, a uporczywe powtarzanie go jest znaną metodą propagandową > dr.
                      Goebbelsa.

                      Ad numeram za Doran i Zimmerman. Wniosek: Przytłaczająca większość naukowców
                      uważa to co ja.

                      A teraz od strony merytorycznej: Przegląd literatury naukowej na temat i jej
                      krytyczna analiza jednoznacznie wskazuje na to, że denialiści nie mają
                      niczego... Za to naukowcy mają bardzo dużo dowodów na poparcie swojej tezy - od
                      podstaw fizyki poprzez empirykę aż po modele.

                      > Towarzyszu pożyteczny, wychodzenie na jaw kolejnych oszustw towarzyszy
                      towarzysza najwyraźniej źle działa wam na nerwy i odbija się katastrofalnie na
                      jakości odpowiedzi.

                      Nie sposób obniżyć swój poziom merytoryczny poniżej tego co Pan prezentuje.
                      Ewentualnie mogę przeprosić, że udało się Panu prawie ściągnąc mnie do swojego
                      poziomu. Na szczęście jeszcze w śmieciach nie grzebię. I Goebelsem się brzydzę.
                      W odróżnieniu od kolegi ekokomunisty.

                      > A będzie coraz gorzej, w miarę sypania się teoryjki.

                      Ach... jak merytorycznie... Pierwsze zdanie to kłamstwo. Dalej erystyka. A na
                      koniec domniemania podparta fanatyczną wiarą... Misiu, misiu - rozumiem, że
                      przegrywasz bitwę merytorycznie, ale można chyba się spodziewać chociaż odrobinę
                      merytoryki... a może zbyt wysoko cię cenię... może jeszcze z pieluch nie wyrosłeś...

                      --
                      Radykalnie racjonalny!?
    • 1maruti1 Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IPCC... 10.02.10, 09:56
      Prof. Turski z demagogicznym tekstem:

      Uważam, że tekst prof. Kundzewicza w "Gazecie Wyborczej" nie jest rzetelnym
      przedstawieniem spraw narosłych wokół ostatniego raportu IPCC i upublicznienia
      elektronicznej dokumentacji CRU, tzw. afery Climatgate, oraz niejasnych
      działań szefa IPCC dr. R. Pachauriego (notabene specjalisty od kolejnictwa
      raczej niż meteorologa).


      Podkreślmy. Afera climategate jak na razie skończyła się całkowitym
      oczyszczeniem z zarzutów przez niezależne komisje, np. Michaela Manna.
      Stwierdzone, że wszelkie zarzuty dotyczące fałszowania badań zostały wyssane z
      palce przez ignorantów internetowych.

      Prof. Kundzewicz, pisząc o posługiwaniu się przez IPCC bzdurami na temat
      lodowców himalajskich, pomija zawarte również w raporcie liczne inne
      konfabulowane dane pochodzące z niepublikowanych prac dyplomowych studentów,
      na przykład Uniwersytetu Al-Hazar w Kairze (np. o zatopieniu Holandii), czy
      też dotyczące wydajności elektrowni napędzanych przypływami mórz pochodzące od
      firm posiadających interes gospodarczy w korzystnej dla nich konkluzji raportu
      (w tym firm reprezentujących sektor energetyki jądrowej).


      Po pierwsze dane nie były konfabulowane (ewentualnie można mieć zastrzeżenia
      do braku tytułów naukowych jej autorów). Po drugie pochodzą z działu drugiego
      i trzeciego, czyli nie dotyczące podstaw nauki klimatycznej, a jedynie jej
      skutków oraz sposobów na ich rozwiązanie. Po trzecie jesli poczytac sam raport
      w obu powyższych przypadkach wskazuje się na brak wiedzy oraz na pochodzenie
      informacji. Po czwarte zatopienie Holandii nie znalazło się w tej pracy
      dyplomowej, a z raportów CRU (np. "National and Regional Climate Change
      Scenarios").

      Zasadniczym powodem mojej krytyki artykułu prof. Kundzewicza jest jego
      przemilczenie sprawy działalności naukowej dr. Michaela Manna, autora tzw.
      krzywych hokejowych i osoby, której przypisywane są najbardziej drastyczne
      fragmenty tekstów wyciekłych z CRU.


      Tak? Szkoda, że został oczyszczony w wszelkich zarzutów, a owe rzekome
      drastyczne fragmenty to wymysły mediów. Jeśli ktoś więc konfabuluje to pan
      profesor:
      www.research.psu.edu/orp/Findings_Mann_Inquiry.pdf

      Krzywe hokejowe, zarówno w raporcie, jak i w działaniach politycznych Ala
      Gore'a, a także wielu rządów (np. rząd Kanady rozesłał je wszystkim
      obywatelom) są jednym z koronnych dowodów na antropogeniczne - tj. wywołane
      przez człowieka - ocieplenie klimatu. Krzywe te, o czym wiemy od lat, są
      otrzymane w drodze "zadziwiająco" popełnionych błędów matematycznych w
      analizie danych, między innymi zgromadzonych w CRU, do których dostęp dla
      innych badaczy był, w świetle tychże przecieków, celowo utrudniany.


      Teraz to prof. zmyśla... Po pierwsze krzywa nie jest żadnym dowodem, bo dowód
      wynika z podstawowych praw fizyki, na czele z prawem Stephena-Boltzmanna. Po
      drugie nie było błędów matematycznych w analizie danych, tym bardziej w tych
      zgromadzonych w CRU. To mit medialny forsowany przez kręgi denialistów.
      Polecam znalezienie mi artykułów obalających krzywą Manna w prasie naukowej...
      Artykuły krytyczne znajdują się za to w blogach, ale są pełne przeinaczeń,
      fałszertw i dopowiedzeń, więc dziwię się, że prof. konfabuluje na bazie
      konfabulacji. Autorzy-denialiści, którzy wywołali pseudoaferę z kijem
      hockeyowym sami powywawali dane, po to, żeby osiągnąć oczekiwany wynik. Czyli
      zmanipulowalo datasetem do osiągnięcia spodziewanego wyniku. O tym, że tzw.
      hockey stick jest wiarygodny stwierdziła niezależna komisja naukowa: National
      Research Council Report.

      Przypomnę jedynie, że poprawna analiza danych zmian temperatury na kuli
      ziemskiej prowadzi do konkluzji istotnie różnych od tych opartych na krzywych
      hokejowych.


      Więcej informacji poprosimy... bo nie wiem skąd takie konkluzji i czego one
      dotyczą.

      Nie wiem, dlaczego prof. Kundzewicz, jako współautor dokumentu, staje na
      stanowisku aktywisty politycznego i broni Raportu IPCC inwektywami pod adresem
      pytających o prawdę.


      A ja nie wiem dlaczego więc prof. Turski staje na stanowisku aktywisty
      politycznego i atakuje Raport IPCC na bazie informacji zasłyszanych, a nie
      zweryfikowanych, w blogosferze i obrzuca inwektywami naukowców, którzy
      zawinili jedynie dążeniem do prawdy (jak Mann).

      Sprawa ocieplenia klimatu jest zbyt ważna dla rozwoju cywilizacji na
      świecie, by ją podporządkować politycznie motywowanym decyzjom wynikającymi z
      politycznie motywowanych manipulacji badaniami naukowymi.


      Właśnie. Dlaczego więc pod taką lupą stawia się drobne błędy naukowców, a nie
      reaguje się krytycznie na bzdury kilkaset razy powtarzane w mediach przez
      osoby jak prof. Marsz czy prof. Jaworowski?

      Jak się okazało busola prof. Turskiego nie wskazuje w dobrym kierunku...

      --
      Radykalnie racjonalny!?
      • maruda.r Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 11:14
        1maruti1 napisał:

        > Teraz to prof. zmyśla... Po pierwsze krzywa nie jest żadnym dowodem, bo dowód
        > wynika z podstawowych praw fizyki, na czele z prawem Stephena-Boltzmanna.

        *************************

        Krzywe hokejowe mają swój wymiar propagandowy. Nie przypadkiem większość
        prezentowanych wykresów koncentrowała się na tym przedziale czasowym, w którym
        krzywa faktycznie przypominała kij hokejowy. Gdy jednak skalę rozszerzyć o
        kolejne tysiąclecia, to krzywa nijak kija hokejowego nie przypomina.

        Chciałby w tym miejscu przypomnieć, że oba artykuły mają pewne tezy. Tezy nie
        dotyczą wcale stanu faktycznego klimatu, ale efektów socjologicznych lansowania
        hipotezy.

        Kundzewicz zarzuca sceptykom oszołomstwo, na co Turski odpowiada, że ignorowanie
        błędów uderzy w hipotezę z siłą wprost proporcjonalną do siły błędnego
        argumentu, na której opiera się hipoteza w wersji przedstawianej politykom i
        opinii publicznej.

        Innymi słowy: trwajcie w uporze, a wyborcy zagłosują na tych polityków, którzy
        całkowicie odrzucą hipotezę globalnego ocieplenia. Argumenty przeciw hipotezie
        są bardzo silne, bo ekonomiczne. A najłatwiej pozyskuje się wyborców apelując do
        ich kieszeni.

        • whiteskies Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 13:48
          @maruda.r
          "Kundzewicz zarzuca sceptykom oszołomstwo, na co Turski odpowiada, że
          ignorowanie błędów uderzy w hipotezę z siłą wprost proporcjonalną do siły
          błędnego argumentu, na której opiera się hipoteza w wersji przedstawianej
          politykom i opinii publicznej."

          Obie tezy, tak jak je podajesz sa prawdziwe. Natomiast problem w tym ze Turski w
          zasadniczej czesci powoluje sie na domniemane nierzetelnosci, podajac
          nieprawdziwe (co omowiono np. tu:
          doskonaleszare.blox.pl/2010/02/Prof-Turski-o-IPCC.html )
          przyklady i rozbrajajaco dodajac:
          "Nie wiem, ile takich konfabulacji lub wyrzutek lobbystycznych jest w Raporcie"
          co doprawdy, swiadczy tylko o fakcie ze nie przeczytal Raportu w stopniu
          wystarczajacym zeby daleko idace tezy formulowac.

          Drugi problem jest taki, ze czlowiek piszac prace naukowa NIE WIE z jakiej
          czesci i w jakim stopniu propagandysci takiej czy innej masci moga zrobic z niej
          pozytek. Obyczaj przeinaczania slow, robienia nieuprawnionych skrutow czy
          podawania bezmyslych lub zmanipulowanych intepretacji jest w mediach powszechny.
          Zobaczyc jak obraz prawdy naukowej w dziedzinach "nosnych spolecznie" jest
          wykoslabiany przez media, fobie i ideologie jest pelno: od szcepionek, przez GMO
          i histerie (lata temu) wokol elektyrowni jadrowych po ideologizowanie problemu
          Globalnego Ocieplenia.
          Problem jest jaki jest, najblizej mozna mu sie przyjrzec zagladajac do zrodel, w
          tym Raportow IPCC. Natomiast to co wypisuja na temat i problemu i Raportu tacy
          czy inni to kolejna sprawa.
          Odpowiedzialnosci za slowo w tych tekstach niewiele. Nieststy, wypowiedz prof.
          Turskiego swiadczy, ze w tej kwestii nie rozni sie od innych wypisujacych
          bzdury. Angazuje swoj niewatpliwy autorytet, zdobyty w innej dziedzinie do
          podwazenia autorytetu wlasnie w tym obszarze. Prosze poczytac te teksty: Nie
          jestem klimatologiem ale..., Uważam że tektst ... nie jest rzetelnym...." i inne
          tego rodzaju kwiatki.

          I do Pana Prof. Turskiego:
          Panie Profesorze, prawdziwa nauka o której pan pisze wymaga uwaznej analizy
          zrodel. To pierwszy warunek. Tak dlugo jak woli sie Pan nie odsiewac ziarna od
          plew i budowac swoja argumentacje na materialach propagandowych, rozmowa na
          temat prawdziwej nauki bedzie trudna.



          • mwrona1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 16:05
            Apeluje Pan do prof. Turskiego, a jak Pan inni blogerzy i wlasciciel bloga
            doskonaszare traktujecie oponentow?
            Dobrym opisem jest opinia ze wczoraj dotyczaca wypowiedzi prof. Kundzewicza
            "Prof. Kundzewicz to bloger 'doskonaleszare'? Nie tak dawno osoba z takim
            nickiem udzielala sie tutaj, ale nie mam najlepszych wspomnien: nie stronil od
            wyzwisk i bluzgow, mentalnosc jak bolszewickiego komisarza ds. wyznan tropiacego
            religijne odchylenia. Na profesorska godnosc mi to nie wyglada, ale kto wie."
            Po raz pierwszy macie przeiwko sobie znacza czesc opinii spolecznej w tym media
            i na dodatek macie pecha w zimie jest zima i to prawie w calej Europie.
            I na koniec, dobrze (dla ostudzenia emocji), ze od kilku dni pefectgreybody zniknal.
            Aby byla jasnosc, uwazam za malo prawdopodobne, aby pefectgreybody > prof.
            Kundzewicz, ale nigdy nie mow nigdy.
          • maruda.r Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 18:56
            whiteskies napisał:

            > Drugi problem jest taki, ze czlowiek piszac prace naukowa NIE WIE z jakiej
            > czesci i w jakim stopniu propagandysci takiej czy innej masci moga zrobic z nie
            > j
            > pozytek. Obyczaj przeinaczania slow, robienia nieuprawnionych skrutow czy
            > podawania bezmyslych lub zmanipulowanych intepretacji jest w mediach powszechny

            *****************************

            Skoro jest powszechny i znany, to powinien naukowców skłaniać do szczególnej
            rzetelności w przygotowaniu materiałów naukowych.

            A forma wystąpień nie powinna antagonizować czy też obrażać opinii publicznej -
            szczególnie tej, która uprawia krytykę zdroworozsądkową.

    • boskaagatka Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 11:12
      Podstawowa znajomość chemii fizycznej i praw termodynamiki to zdecydowanie za
      mało, żeby móc stawiać twierdzenia, że globalne ocieplenie nie ma miejsca. Nie
      ruzmiem ogólnego tredu, który od kilkunatu miesięcy można obserwować w mediach
      oraz w internecie. Otórze, w dziedzinie ochrony środowiska nagle każdy stał się
      specjalistą. Nikt nie wypowiada się na specjalistyczne tematy związane z
      medycyną jeśli nie zajmuje się tym zawodowo. CO do globalnego ocieplenia, to
      podstawowe widomości wyniesione z lekcji fizyki i chemi stanowią zaledwie
      podstawy do rozumienia zjawisk zachodzących w przyrodzie.
      Wypowiedzi laików ws tym temacie jedynie wprowadzają otoczkę "afery" nie niosąc
      ze sobą żadnych treści merytorycznych. Nie wspominając już o tym, że większość z
      osób wypowiadających się w tym temacie nie neguje wyniki badań naukowych
      powszechnie uznanych i publikowanych w rzetelnych przeglądach naukowych.
      prof. Łukasz Turski na początku swojego artykułu zaznaczył, że nie jest
      klimatologiem, co zatem daje mu prawo do osądzania prawdziwości bądź
      nieprawdziwości danych zbieranych przez klimatologów?
      Apel do internautów:
      Domorośli specjaliści, zostawcie naukę naukowcom lub weźcie się za swoje
      badania. Sprawa ocieplenia klimatu jest chyba jedynym rpzypadkiem w nauce, kiedy
      teza jest obalana bez dowodów na jej nieprawdziwość.
            • uo.rety Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 12:15
              boskaagatka napisała:

              > Nauka nie opiera się na kwestiach wiary tylko dowodów naukowych.

              Klimatologia jest jedną z nauk o Ziemi, ale nie jest nauką ścisłą. Opiera się głównie na badaniu danych zebranych z różnych, często bardzo dziwnych źródeł.
              W jej zakresie trudno mówić o "dowodach naukowych" w takim sensie z jakim mamy do czynienia w przypadku matematyki, czy fizyki.
              To wokół interpretacji tych danych toczy się cała dyskusja.

              Ta dyskusja została, niestety, zabrudzona argumentami o (do wyboru) niemoralności, nieuctwie, nieuczciwości adwersarzy - i to z obu stron.
              Dodatkowo obie strony (kiedy wygodnie) ustawiają sobie partnera do bicia, mieszając przyczyny ze skutkami, dopasowując fakty do teorii, przemilczając lub pomniejszając fakty, które teorii zaprzeczają.

              I cała dyskusja byłaby czysto akademicka, gdyby nie fakt, że jedna ze stron usiłuje wyraźnie przeprowadzić środkami politycznymi (pozanaukowymi) totalny shut-down cywilizacji ludzkiej.

              Bo cuwilizacja potrzebuje energii(!), a wszystkie pomysły na jej tak zwane "czyste", "ekologiczne" źródła prowadzą nieuchronnie do ograniczenia jej produkcji i wzrostu kosztów jej otrzymywania.

              I oto, w ostatecznym rozrachunku, toczy się cała batalia.
              • boskaagatka Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 12:26
                tak to jest niestety. Jednak jestem zdania, że winna jest polityka. Próby
                opracowania technologii pozyskiwania energii wpłwają tak naprawdę na rozwój
                cywilizacji. Kwestią, która ten rozwój ogranicza są jedynie sprawy polityczne. A
                czy ocieplenie jest czy go nie ma o planetę powinniśmy dbać, ponieważ emitowanie
                zanieczyszczeń związanych z produkcją energi z konwencjonalnych źródeł wpływa
                również na stan na przykład powietrza w miastach, w których zyjemy.
                • waldemar_batura Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 12:39
                  Może już ktoś to cytował, ale na szybko: brednie pana prof.
                  Turskiego (a miałem o nim lepszą opinię za jego
                  działalność "pozaklimatyczną") skontrowane są tutaj:

                  doskonaleszare.blox.pl/2010/02/Prof-Turski-i-prawdziwa-nauka.html

                  Ciekawe, co Turski powiedziałby, gdyby jakiś klimatolog zaczął nagle
                  podważać mechanikę kwantową? ;-) Czy to tak trudno zostawić
                  ostateczny głos w dyskusji fachowym specjalistom? Dla głąba jakich
                  niestety pełno w necie, pewnie nie (co to tam wiedzą ci wszyscy
                  profesorkowie, ja wiem lepiej...), ale od zawodowego naukowca można
                  by oczekiwać więcej.

                  --
                  Ojcze Rydzyku, już postanowione,
                  będziesz siedział jak Al Capone. :-)

                  (Copyright rmaszkowski, internet)
                • uo.rety Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 12:53
                  Nie zgadzam sie, że winna jest polityka. Przynajmniej nie tylko.
                  Jest tu ogromna wina różnych sił, które pod hasłami, powiedzmy "moralnymi" denigrują adwersarzy (także w polityce) i wmawiają im i publiczności "oczywistości", które wcale nie są takie oczywiste.

                  > ... o planetę powinniśmy dbać, ...
                  pewnie, że tak i staramy się to robić, jak tylko, lepiej lub gorzej, nam się udaje - ale zamknięcie starej, zanieczyszczającej elektrowni węglowej powoduje wycofanie z sieci pewnej ilości megawatów, które muszą zostać albo doprowadzone z innego źródła, albo wymusić ich zaoszczędzenie wzrostem cen - na które rozwiązanie się zgadzasz.

                  > ... na stan na przykład powietrza w miastach, w których zyjemy.
                  komu pierwszemu odbierzesz prawo poruszania się samochodem po mieście? według jakiego kryterium? ważniejszy jest punktualny dojazd twojego sąsiada do pracy, czy twojego dziecka do szkoły?

                  Zdajesz sobie, oczywiście, sprawę z tego, że żyjemy w miastach o wiele czyściejszych i w warunkach sanitarnych o niebo lepszych od 100, 150, 200 lat temu?

                  Tak bardzo troszczymy się o nasze zdrowie, że wyprosiliśmy za drzwi termometry rtęciowe, ale wypełniliśmy je energooszczędnymi żarówkami (świetlówkami), zawierającymi opary rtęci?
                  • boskaagatka Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 13:12
                    > > ... o planetę powinniśmy dbać, ...
                    > pewnie, że tak i staramy się to robić, jak tylko, lepiej lub gorzej, nam się ud
                    > aje - ale zamknięcie starej, zanieczyszczającej elektrowni węglowej powoduje wy
                    > cofanie z sieci pewnej ilości megawatów, które muszą zostać albo doprowadzone z
                    > innego źródła, albo wymusić ich zaoszczędzenie wzrostem cen - na które rozwiąz
                    > anie się zgadzasz.

                    To, że uważam globalne ocieplenie za fakt nie oznacza, że zgadzam się na
                    przykład z zamykaniem elektrowni. Istnieją już metody sekwestracji CO2 z gazów
                    spalinowych. Pierwsze instalacje tego typu zostały już założone w niektórych
                    elektrowniach i sprawdzają się bez drastycznego podnoszenia cen energii.Obecnie
                    pracuje się nad sposobamy zagospodarowania zanieczyszczeń odseparowanych z tych
                    gazów. Przykładem tutaj może być fotodegradacja CO2 do metanu, który następnie
                    można wykorzystywać jako paliwo.
                    >
                    > > ... na stan na przykład powietrza w miastach, w których zyjemy.
                    > komu pierwszemu odbierzesz prawo poruszania się samochodem po mieście? według j
                    > akiego kryterium? ważniejszy jest punktualny dojazd twojego sąsiada do pracy, c
                    > zy twojego dziecka do szkoły?

                    W tym przypadku najważniejszą kwestią jest świadomość społeczeństwa i "dobre
                    chęci" włądz. Samochód nie jest jedynym środkiem transportu. Oczywiście w polsce
                    komunikacja miejsca ciągle pozostawia wiele do życzenia. Jednak w krajach takich
                    jak Holandia, Niemcy czy Szwecja to ludzie zdecydowali się zostawić auta w
                    garażach i wsiąśc na rower, do tramwaju czy autobusu.

                    >
                    > Zdajesz sobie, oczywiście, sprawę z tego, że żyjemy w miastach o wiele czyściej
                    > szych i w warunkach sanitarnych o niebo lepszych od 100, 150, 200 lat temu?

                    Oczywiście, że tak ale ot nie oznacza że musimy spoczywać na laurach.

                    >
                    > Tak bardzo troszczymy się o nasze zdrowie, że wyprosiliśmy za drzwi termometry
                    > rtęciowe, ale wypełniliśmy je energooszczędnymi żarówkami (świetlówkami), zawie
                    > rającymi opary rtęci?

                    W temacie żaróek zgadzam się całkowicie.
                    • uo.rety Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 13:58
                      Czyli jak widać zdrowy rozsądek jest w stanie zwyciężyć.

                      Ale kiedy pan James Hansen (ten z NASA) nazywa pociągi wiozące węgiel do elektrowni "pociągami śmierci"
                      www.guardian.co.uk/commentisfree/2009/feb/15/james-hansen-power-plants-coal
                      lub domaga postawienia szefów kompanii energgetycznych przed trybunałem w stylu norymberskim, za zbrodnie przeciw ludzkości
                      www.guardian.co.uk/environment/2008/jun/23/fossilfuels.climatechange
                      to tutaj już jakikolwiek zdrowy rozsądek został przekroczony.

                      I takich fanatyków - po obu zresztą stronach - są tłumy.
                      I dlatego ta dyskusja nie jest już naukowa, a polityczna - a w polityce każdy chwyt, pod publiczkę, jest dobry.
                      I wygrywa nie ten kto ma rację, tylko ten, kto przekona kapryśny tłum.
                      I o to, jak sądzę, chodziło profesorowi Turskiemu.
                    • w111mil to jakas rewelacja!!! 11.02.10, 14:23
                      Do tej pory CO2 nie absorbowal ultafioletu słonecznego a wiec jedyna
                      fotodegradacja mogla byc uzyskana za pomocą lamp - wydajnosc
                      energetyczna tego procesu jest taka ze produkcja paliwa bylaby
                      absurdem.
                      Czy na nastąpiły jakie zmiany w krótkofalowym widmie absorbcyjnym
                      CO2?


                      boskaagatka napisała:

                      > gazów. Przykładem tutaj może być fotodegradacja CO2 do metanu,
                      >który następnie
                      > można wykorzystywać jako paliwo.
                      • legal.alien Re: to jakas rewelacja!!! 11.02.10, 14:33
                        A skad wodor , zeby utworzyc czasteczki metanu z CO2??
                        A gdzie cieplo tworzenia? Czyzby perpetum mobile?
                        Zgodnie z zasadami fizyki i chemii do takiego procesu trzeba
                        dostarczyc duzo wiecej energii niz sie uzyska.
                        Boskaagatko jak ci radzilem idz sie pouczyc fizyki i chemii.
                        --
                        ---------\\- -//---------
                        ---------( @ @ )---------
                        ----o00o-- (_)--o00o-----
                        • boskaagatka Re: to jakas rewelacja!!! 13.02.10, 00:07
                          Tak się skłąda, że fotokatalityczna redukcja CO2 do metanu była tematem mojego
                          dyplomu, więc oszczędź sobie proszę żenujących komentarzy i nie życzę sobie
                          więcej tego typu alozji. Jest oczywiście możkliwe przy odpowiedniej długości
                          fali UV oraz w obecności odpowiedniego katalizatora i wody. W obecnym stadium
                          badan bilans energetyczny jest rzeczywiście ujemny, ale ciągle pracuje się nad
                          opracowaniem nowego katalizatora.
                          legal.alien może podac Ci tytuły prac na ten temat jeśli masz wątpliwości?
                            • legal.alien Re: Oprocz fizyki i chemii poucz sie ekonomii 13.02.10, 08:42
                              Niestety obenie marnuje sie pieniadze na bzdurne badania z gory skazane na
                              niepowodzenie, zamiast skoncentrowac sie na badaniach nad ekonomiczniejszym
                              wykorzystaniu energii, zwiekszeniu efektywnosci obecnych technologii i rozwoj
                              jedynej obecnie realnej alternatywy dla paliw kopalnych - energetyki jadrowej.
                              --
                              ---------\\- -//---------
                              ---------( @ @ )---------
                              ----o00o-- (_)--o00o-----
                              • superinzynier Re: Oprocz fizyki i chemii poucz sie ekonomii 13.02.10, 13:52
                                Zamiast krytykować działania innych zrób magistra, potem doktorat, zgłoś swój
                                projekt tutaj: cordis.europa.eu/fp7/dc/index.cfm
                                Jeśli uda Ci się poprawnie wypełnić wniosek to może dostaniesz masę kasy na
                                badania nad energetyką jądrową. Będziesz mógł wtedy uratować świat i pieniądze.
                                Jeśli Ci się uda będziesz miał prawo do oceniania "bzdurności" badań innych
                                naukowców.
                                życzę powodzenia ;)
                                • legal.alien Re: Oprocz fizyki i chemii poucz sie ekonomii 13.02.10, 16:27
                                  "Robic" magistra nie musialem, bo dostalem ten tytul konczac studia.
                                  Jesli tym musisz "robic" magistra to wpolczuje.
                                  Wnioskow nie potrzebuje wypelniac, bo zarabiam wystraczajaca dobrze, a oceniac
                                  prace "naukowe" moge, jak kazdy inny, szegolnie majac wiedze i wieloletnie
                                  doswiadczenie zawodowe w energetyce.
                                  Wracajac do fotoredukcji CO2 do metanu to mam pare pytan do badaczy zakladajac,
                                  ze beda mieli wydajny kataølizator:
                                  - Jak duza powierzchnie bedzie musial miec katalizator/reaktor, zeby zapewnic
                                  wystarczajace naswietlenie promieniami Slonca? Czy bedzie to cos na ksztalt liscia?
                                  - Jak czysty bedzie musial byc gaz zeby nie skazic katalizatora? Przewaznie im
                                  wieksza wydajnosc tym wieksza czulosc na zanieczyszczenia.
                                  - Ile energii pochlonie oczyszczenie gazow wsadowych do takiego reaktora i
                                  oczyszczenie jego produktow?
                                  - Jaki bedzie CAPEX i OPEX takiej instalacji?


                                  --
                                  ---------\\- -//---------
                                  ---------( @ @ )---------
                                  ----o00o-- (_)--o00o-----
                          • kornel-1 Re: to jakas rewelacja!!! 13.02.10, 09:46
                            boskaagatka napisała:
                            ">W obecnym stadium badan bilans energetyczny jest rzeczywiście ujemny, ale ciągle pracuje się nad opracowaniem nowego katalizatora."

                            W obecnym stadium, hę?
                            A bilans energetyczny tej reakcji może być dodatni? Opracowanie innego katalizatora coś zmieni? Jak was tam w Gdańsku uczą katalizy?

                            Kornel
                            --
                            "Kornel: moje podróże"
                            • boskaagatka Re: to jakas rewelacja!!! 13.02.10, 11:42
                              chodzi o znalezienie katalizatora, dzieki któremu reakcja zachodziłaby przy
                              UV-VIS, wtedy bilans może być jak najbardziej dodatni, poniewaz nie ma potrzeby
                              stosowania lamp bo używane może być światło słoneczne.
                              • legal.alien Re: to jakas rewelacja!!! 13.02.10, 13:50
                                A swiatlo sloneczne to nie energia????
                                Bilans energetyczny bez wzgledu na wydjnosc katalizatora bedzie ujemny dla tej
                                reakcji. Praw fizyki i chemii nie zmienisz.
                                --
                                ---------\\- -//---------
                                ---------( @ @ )---------
                                ----o00o-- (_)--o00o-----
                              • kornel-1 Re: to jakas rewelacja!!! 13.02.10, 19:04
                                boskaagatka napisała:
                                > chodzi o znalezienie katalizatora, dzieki któremu reakcja >zachodziłaby przy UV-VIS, wtedy bilans może być jak najbardziej dodatni, poniewaz nie ma potrzeby > stosowania lamp bo używane może być światło słoneczne.


                                Nie, proszę pani.

                                Katalizator nie zmienia bilansu energetycznego reakcji, zmienia energię aktywacji, zmienia ścieżkę reakcji, zastępując jedne reakcje elementarne - innymi. To elementarna wiedza.

                                Trudno mi również zrozumieć i zaakceptować Pani stwierdzenie o poszukiwaniu (foto)katalizatora UV-Vis. Czy są w ogóle katalizatory działające w tak szerokim zakresie długości fali?! Co dla Pani oznacza katalizator UV-VIS?

                                Ostatecznym celem katalityków jest stworzenie (foto)katalizatora działającego w zakresie widzialnym. Udział energii z zakresu UV w promieniowaniu docierającym do powierzchni ziemi jest niewielki, należy więc szukać fotokatalizatora pracującego w innym zakresie faj. Tlenek tytanu - nawet z najbardziej wyszukanymi domieszkami - do tego się nie nada.

                                Dyskusje o bilansie energetycznym procesu Nazimka już tu przerabialiśmy.

                                Kornel
                                --
                                "Kornel: moje podróże"
                      • boskaagatka Re: to jakas rewelacja!!! 13.02.10, 00:12
                        W języku polskim jest niewiele materiałów, więc proponuję poszukać pod hasłem:
                        Photocatalytic reduction of carbon dioxide.
                        Widzę, że w11mil ma w zwyczaju negowac absolutnie wszystko. Owszem bilans
                        energetyczny nie jest zadowalający, jednak jest to już jakiś pomysł nad którym
                        się pracuje.
                        • legal.alien Re: to jakas rewelacja!!! 13.02.10, 08:39
                          boskaagatka napisała:

                          > Owszem bilans
                          > energetyczny nie jest zadowalający, jednak jest to już jakiś pomysł nad którym
                          > się pracuje.
                          No i to zdanie wyjasnia wszystko. Bilans energetyczny tej reakcji musi byc
                          ujemny. Ilosc dostarczonej energii, jakakolwiek energia by to nie byla, bedzie
                          zawsze wieksza od energii uzyskanej. czyli technologia nie ma szans byc
                          ekonomiczna. jesliby sie udalo to byloby perpetum mobile. Bedzie sie spalao
                          metan, zeby wyprodukowac energie i CO2, zeby z CO2 uzyskac metan i dalej go
                          spalic, zeby uzyskac CO2. Logiki w tym zadnej nie ma.


                          --
                          ---------\\- -//---------
                          ---------( @ @ )---------
                          ----o00o-- (_)--o00o-----
              • whiteskies Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 16:17
                @uo.rety
                To co piszesz na temat klimatologii dotyczy tylko naszego polskiego zascianka.
                Klimatologia jako wspólczesna nauka jest coraz bardziej częscia fizyki
                stosowanej. Na temat scilych, matematyczno-fizycznych aspektów procesów
                atmosferycznych, w tym dowodów fizycznych dotyczacych globalnego ocieplenia
                mozesz poczytac np. tu, w materiale popularno-naukowym American Institute of
                Physics:
                www.aip.org/history/climate/
                Problemem w dyskusji w mediach jest rozplątanie watku naukowego, od
                towarzyszacych mu watków ideologicznych, gospodarczych czy czysto medialnych.
                Niestety, polemika prof. Turskiego z tekstem prof. Kundzewicza w najmniejszym
                stopniu do tego sie nie przyczynia.
                • mwrona1 Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 17:14
                  Jest Pan zywotnio zaangazowany po jednej stronie. Byc moze z tego Pan zyje (ma
                  prace, dochody, moze zadowolenie) i wie Pan (bo ja to wiem) ze np. w RFN
                  dziesiatki dr fizyki pracuja jako taksowkarze.
                  Byc moze nie jest Pan jeszcze na tyle niezalezny,ze sprawa publikacji jest dla
                  Pana sprawa byc albo nie byc. Przeciez zrozumial Pan, ze prawdopodobnie,
                  dochodzilo do swoistej cenzury. Nie wierze, ze nie czytal np. H.Huga, ze czytal
                  Pan listy uczonych niemieckich, ale takze z Poznania do kanc. Merkel. To sa
                  fizycy, chemicy tak jak prof. Ł.Turski. Nie wiem kim jest z wykształcenia
                  prof.Z.Kundzewicz, ale chyba nie fizykiem.Chyba hydrologiem?
                • uo.rety Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 17:50
                  @whiteskies
                  Ach! Ten polski, zacofany zaścianek i ta kulturalna i nowoczesna zagranica. My tu na prowincji nie jesteśmy godni takich zagranicznych ścisłości i mądrości, dobrodzieju.

                  Gdzie mnie tam uderzać do tych jaśnie oświeconych fizyków stosowanych co to już od dawna wyliczyli ścisłe formuły matematyczne na epoki lodowcowe.
                  Co to biegają za motylkami i po każdym uderzeniu skrzydełkami, rach, ciach, wyliczają gdzie i kiedy powstanie następny huragan, z dokładnością do 5 min. i 2 km2.

                  Ja nie ucony, panie, od takich mądrości jak średnia globalna temperatura roczna, z dokładnością do dwu miejsc po przecinku, to mnie głowa tak puchnie, że już nic nie rozumiem.
                  I tylko zawsze mnie korci zapytać, czy ta średnia to w południe, czy o północy?

                  I tylko wdzięczny jestem losowi, że żyję w tak ciekawych czasach, że fizycy to są tak mocno stosowani, że umią przepowiadać przyszłość na 100 lat naprzód, z dokładnością do 0.1°C i milimetrów wzrostu poziomu morza.
                  • whiteskies Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 14.02.10, 00:06
                    Ja Panie, pisze o zascianku analizujac polskie publikacje w czasopismach
                    klimatologicznych i porownujac je np. z czeskimi czy wegierskimi. Albo np.
                    wchodzas na strone ECMWF:
                    www.ecmwf.int/
                    i patrzac jakie kraje naleza do tej organizacji.
                    Albo wchodzac na steony Eurostatu i patrzac na naszw wydatki na nauke.
                    Tylko o taka zasciankowosc mi chodzi.

                    Co do sredniej globalnej temperatury rocznej, polecam doksztalt, chuba ze jest
                    poza zasiegiem intelektualnym (w sumie cwierc wieku bez obowiazkowej matury z
                    matematyki w sensie spolecznym swoje robi):
                    www.ncdc.noaa.gov/oa/climate/research/anomalies/index.html
                    szczegolnie papier Smith et al., 2008,
                    albo tu:
                    www.cru.uea.ac.uk/cru/data/temperature/
                    i papier Brohan et al.,

                    A jakes Pan nie ucony o motylku sie Pan nie wypowiadaj, bo jeszcze skrzywdzisz
                    go falszywym posadzeniem...
                    Te milimetry poziomu morza i O.1C, nanosekundy i femtometry masz na co dzien w
                    telefonie komorkowym, GPSie, internecie i wielu innych urzadzeniach ktorych
                    uzywasz i nawet nie wiesz ze siedzi w nich ra sama wiedza.
                    Uklony
                • legal.alien Wiecej pokory 11.02.10, 07:27
                  Jak na razie to ludzie nie sa w stanie przewidziec z wystarczajaco
                  duzo dokladnoscia, jak bedzie pogoda nastepnego dnia. Wiec co tu
                  mowic o dokladnej analizie przyczynow-skutkowej klimatu na
                  przestrzeni wiekow.
                  --
                  ---------\\- -//---------
                  ---------( @ @ )---------
                  ----o00o-- (_)--o00o-----
      • maruda.r Re: Prof. Łukasz Turski: uznajmy błędy raportu IP 10.02.10, 19:29
        boskaagatka napisała:

        w dziedzinie ochrony środowiska nagle każdy stał się
        > specjalistą. Nikt nie wypowiada się na specjalistyczne tematy związane z
        > medycyną jeśli nie zajmuje się tym zawodowo.

        *****************************

        To naturalne zjawisko. Jeżeli jakąś tezę się odpowiednio długo lansuje, to
        wszyscy się tym interesują i poszerzają swoją wiedzę. Potem tylko wykorzystują
        przyswojone w szkołach metody analizowania informacji. Ognia dyskusji dodają
        malkontenci i nonkonformiści, którzy często znajdują niebanalne argumenty.
        Zwolennicy tezy kontrargumentują, a ich oponenci szukają kolejnych dziur. Poziom
        dyskusji zwyżkuje. Tak działa ten mechanizm.

        W historii nauki wiele dobrego zrobili sceptycy. To oni sprawdzali górnolotne
        hipotezy na ziemię.

        Wracając do specjalistów. Istnieje nawet powiedzenie, że największe przełomy
        naukowe dokonały się po śmierci uznanych specjalistów, którzy siłą swojego
        autorytetu potrafili zablokować wiele badań i odkryć.





    • tbarbasz Głos rozsądku nie odpowiada fanatykom... 10.02.10, 16:47
      Metody, które stosują w dyskusji entuzjaści ocieplenia są zaiste "naukowe":

      "Niech głos zabierają specjaliści" - znaczy dr Pachauri i Al Gore...
      "dr Mann został uwolniony o zarzutów" - znaczy:
      The Penn State inquiry report was published on February 3, 2010 and found
      there was no credible evidence on three of the four allegations that it
      considered. It stated that it did not have enough information to draw a
      conclusion on the fourth question,...

      Jednym słowem - brak (wiarygodnych) dowodów winy. To dość jednoznaczne
      określenia prawnicze - wcale nie oznaczające uniewinnienia.
      Opinia o części Raportu IPCC:
      There is no scientific merit to be found in the Executive Summary. The
      presentation sounds like something put together by Greenpeace activists and
      their legal department.

      Odpowiedź (jakże merytoryczna!):
      Rejected. (Executive Summary) summarizes Ch 9, which is based on the peer
      reviewed literature.

      Coś ala spór Eddington - Chandrasekhar tylko na znacznie niższym poziomie.!
      "peer reviewed" I WSZYSTKO JASNE! Koniec dyskusji! ROMA locuta - causa
      finita!

      Panie Profesorze - szkoda zdrowia na dyskusję z fanatykami. Oni wszystko
      wiedzą lepiej.
      Słuchałem Pańskiej dyskusji o świetlówkach kompaktowych (CFL), które nam się
      funduje jako remedium na emisję CO2 w radiu. Jak dyskutować z ludźmi, którzy
      NIE CHCĄ wiedzieć, co to jest widmo emisyjne i czym widmo dyskretne różni się
      od ciągłego i nigdy nie widzieli porównania widm emisji żarówki i lampy CFL! I
      co gorsze - NIE CHCĄ ZOBACZYĆ!

      Od wielu lat uczę przyszłych inżynierów - i powtarzam:
      "Inżynier, który wie, że czegoś nie wie zawsze może się tego dowiedzieć.
      Inżynier, który nie wie, że czegoś nie wie jest po prostu niebezpieczny dla
      otoczenia!"

      Zadufanie w sobie to ciężka i często nieuleczalna choroba - i ludzi chorych na
      nią trzeba starać się odsunąć od działalności naukowej!

      Łączę serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku.
      • 1maruti1 Re: Głos rozsądku nie odpowiada fanatykom... 12.02.10, 13:16
        Wow... niezła demagogia...

        1. Specjaliści? Al Gore i Pachauri? To nie specjaliści. Pierwszy to polityk, a
        drugi to szef IPCC, który nie pisze raportów ani nie ma na nich wpływ. To tak
        jak zarzucaniu wydawcy książek Sapkowskiego, że pełno w nim przekleństw.

        2. Dr Mann został uwolniony od zarzutów. W trzech przypadkach NIE MA ŻADNYCH
        DOWODÓW NA MANIPULACJĘ czy OSZUSTWA, wbrew temu co twierdzą denialiści. Czyli
        został oczyszczony z zarzutów. W ostatnim (dotyczącym kwestii natury etycznej, a
        nie naukowej) nie ma dostarczających informacji, czyli jest brak wiarygodnych
        dowodów winy. Nieźle manipulujesz, ale faktem jest, że zarzuty wasze zostały
        wyssane z palca i komisja tylko to potwierdziła.

        3. Opinia dot. raportu IPCC (odosobniona opinia napisana przez jednego
        człowieka) dotyczy nadmiernego upolitycznienia wniosków z raportu. Natomiast nie
        podważa samych ustaleń naukowych w jej ramach. To był jedynie głos za tym, że
        język powinien być bardziej naukowy w podsumowaniu.

        Pozdrawiam i życzę mniej jadu, więcej rozumu oraz samokrytycznego podejścia do
        swojej wiary.

        pzdr

        --
        Radykalnie racjonalny!?
        • perfectgreybody Re: Głos rozsądku nie odpowiada fanatykom... 12.02.10, 13:43
          > 3. Opinia dot. raportu IPCC (odosobniona opinia napisana przez jednego
          > człowieka) dotyczy nadmiernego upolitycznienia wniosków z raportu. Natomiast ni
          > e
          > podważa samych ustaleń naukowych w jej ramach. To był jedynie głos za tym, że
          > język powinien być bardziej naukowy w podsumowaniu.

          Dodajmy że jego opinia dotyczyła pierwszego draftu podsumowania (Executive Summary) jednego rozdziału. O właściwej części raportu Lacis (tutaj można znaleźć listę publikacji których był współautorem pubs.giss.nasa.gov/authors/alacis.html ) napisał tak:

          "First, let me state clearly that I view the IPCC AR4 Report as a very successful and useful scientific summary of our current understanding of global climate and global climate change. The IPCC authors had a very difficult task of pulling together an enormous amount of scientific data and analyses into one coherent document, and also to prepare the so-called Executive Summaries incorporating sufficient political posturing to cater to the interests/concerns of policy makers from a hundred different nations. The whole effort required orchestrating on an international scale several hundred author/contributors and reviewers. My contribution to this document was that of reviewer."

          i jeszcze

          "I am actually encouraged by the all criticisms that the IPCC AR4 report is receiving. This means that people are reading, and not ignoring, the report, and are (hopefully) forming a better understanding of the issues involved. Any science document when it is published, is being deliberately put forth as a public target to be ruthlessly attacked to see if it will withstand any and all criticisms that can be mustered. That is the nature of science. Factual correctness, and not consensus, is the objective. Thus, criticisms are welcome, encouraged, and solicited. Any errors large and small, omissions, or other shortcomings need to be identified and corrected. That, after all, is the science objective of the IPCC report."
        • tbarbasz Re: Głos rozsądku nie odpowiada fanatykom... 12.02.10, 13:49
          1maruti1 napisał:
          > 1. Specjaliści? Al Gore i Pachauri? To nie specjaliści. Pierwszy to polityk -
          itd...

          No ale gdzie się różnimy?
          Cały czas czepiam się (tak, czepiam się!) sposobu prezentacji rezultatów (czyli
          marketingu naukowego) a nie nauki! Nauka NIGDY nie powinna zniżać się do poziomu
          Bild Zeitung - "Wielka katastrofa lotnicza, wszyscy zginęli - tylko u nas
          ekskluzywny wywiad z ofiarami".

          Dr Mann - prawnie: uniewinniony z braku dostatecznych (pisałem, nawet w
          oryginale na tym forum) dowodów winy... Zresztą w moim poście był taki sam
          tekst, jak w Twoim, tylko w oryginale - nie ma więc o czym dyskutować.

          Odnośnie opinii do "Summary" - to jest właśnie to, o co mi chodzi (patrz wyżej.
          Nauka nie powinna grać na emocjach - tak jak WWF czy GreenPeace.

          Dyskusje o interpretacji statystycznej danych, metod numerycznych, wiarygodności
          danych etc. należy prowadzić - od tego są właśnie Konferencje i Seminaria. A
          instytucja "Adwokata Diabła" wymyślona przez Kościół jest szalenie pożyteczna i
          należy z niej korzystać jak najczęściej - unika się w ten sposób promowania
          odkryć Fleischmana-Ponnsa.
            • tbarbasz Re: Głos rozsądku nie odpowiada fanatykom... 12.02.10, 15:05
              perfectgreybody napisał:
              > A jak mogli go uniewinnić, jak nie poprzez wykazanie, że nie ma żadnych dowodów
              > świadczących o tym, że cokolwiek fałszował, ukrywał, kasował itd?

              Proszę o dokładność - bo prawo posługuje się jednak dość precyzyjnymi definicjami:
              The Penn State inquiry report was published on February 3, 2010 and found
              there was no credible evidence
              on three of the four allegations that it
              considered.


              Uniewinnienie następuje, jeśli:
              - czyn nie stanowi przestępstwa,
              - oskarżony nie popełnił czynu,
              - nie wykazano, że jest on sprawcą czynu.

              Uniewinnienie "z braku dowodów winy" (w oryginale "wiarygodnych dowodów") to kategoria szczególna - oznacza, że oskarżonemu nie można w sposób niezbity udowodnić, że zarzucany mu czyn popełnił - a więc zasada interpretowania wątpliwości na korzyść oskarżonego nie pozwala na jego skazanie. Co najważniejsze - ta kategoria prawna nie wyklucza, że sam czyn nastąpił!!!
              Lubi Pan teksty żródłowe - więc proszę się zapoznać z
              eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:62005C0150:PL:HTML
              I właśnie takich Pańskich manipulacji nie znoszę!
              Innym zarzuca Pan brak precyzji, nieczytanie tekstów źródłowych - a sam Pan wypisuje:

              "...że nie ma żadnych dowodów".
              Nie wątpię, że zna Pan świetnie angielski - a więc od kiedy zwrot found there was no credible evidence tłumaczymy jako "żadnych dowodów"? Właściwie chyba jest - nie znaleziono wiarygodnych dowodów - nieprawdaż?
              A nie jak według Pana wpisu:
              nie ma żadnych dowodów nie jest równoważnym zdaniem do zdania nie znaleziono wiarygodnych dowodów
              Takie gry słowne - a właściwie co najmniej manipulacje (o ile nie po prostu kłamstwa!) są niegodne etosu naukowca - pozostaje mi tylko zapłakać z Cyceronem: "O tempora, o Mores"!
              • perfectgreybody Re: Głos rozsądku nie odpowiada fanatykom... 12.02.10, 15:33
                > Proszę o dokładność - bo prawo posługuje się jednak dość precyzyjnymi definicja

                No ale co to ma do rzeczy? Komisja PSU nie jest sądem, i nie orzekała w sprawie karnej.

                > Uniewinnienie następuje, jeśli:
                > - czyn nie stanowi przestępstwa,
                > - oskarżony nie popełnił czynu,
                > - nie wykazano, że jest on sprawcą czynu.

                Ani nie było oskarżonego, ani oskarżenia o przestępstwo. Zadaniem PSU było sprawdzenie, czy Mann dopuścił się "research misconduct", zgodnie z Research Administration Policy uniwerstytetu.

                > Uniewinnienie "z braku dowodów winy" (w oryginale "wiarygodnych dowodów") to ka
                > tegoria szczególna - oznacza, że oskarżonemu nie można w sposób niezbity udowod
                > nić, że zarzucany mu czyn popełnił - a więc zasada interpretowania wątpliwości
                > na korzyść oskarżonego nie pozwala na jego skazanie. Co najważniejsze - ta kate
                > goria prawna nie wyklucza, że sam czyn nastąpił!!!

                Jaka kategoria prawna? "Research misconduct" nie odnosi się do prawa, tylko regulaminu uchwalonego przez uczelnię.

                > Lubi Pan teksty żródłowe - więc proszę się zapoznać z
                > eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:62005C0150:PL:HTML

                Proszę przede wszystkim zapoznać się z decyzją komisji PSU, zamiast zmyślać własną jej wersję...

                www.research.psu.edu/orp/Findings_Mann_Inquiry.pdf
                > I właśnie takich Pańskich manipulacji nie znoszę!
                > Innym zarzuca Pan brak precyzji, nieczytanie tekstów źródłowych - a sam Pan wyp
                > isuje:

                > "...że nie ma żadnych dowodów".
                > Nie wątpię, że zna Pan świetnie angielski - a więc od kiedy zwrot found ther
                > e was no credible evidence
                tłumaczymy jako "żadnych dowodów"?

                Proszę nie manipulować. W którym miejscu napisałem, że jest to tłumaczeniem frazy użytej przez PSU?

                Zapytałem, w jaki sposób komisja miała udowodnić takim jak Pan, że Mann nie dopuścił się zarzucanych mu czynów, skoro jedyne co mogła zrobić, to przejrzeć zgromadzony materiał dowodowy i ocenić, czy w jakikolwiek sposób potwierdza ona zarzuty.

                Na to pytanie Pan nie odpowiedział.

                > ba jest - nie znaleziono wiarygodnych dowodów - nieprawdaż?

                Proszę przeczytać _cały_ tekst orzeczenia komisji PSU. Podaje ona przykład dowodu "niewiarygodnego" - użycia przez Jonesa słowa "trick" w odniesieniu do pracy Manna. Komisja jednoznacznie oceniła, że chociaż email zawierający ten zwrot był przez niektórych interpretowany jako DOWÓD na szalbierstwa Manna, to o niczym takim nie świadczy.

                > A nie jak według Pana wpisu:
                > nie ma żadnych dowodów nie jest równoważnym zdaniem do zdania
                > nie znaleziono wiarygodnych dowodów

                > Takie gry słowne - a właściwie co najmniej manipulacje (o ile nie po prostu kła
                > mstwa!) są niegodne etosu naukowca - pozostaje mi tylko zapłakać z Cyceronem: "
                > O tempora, o Mores"!

                Proszę się tak nie pienić, tylko czytać uważniej to co napisałem.