• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nie smaż mięsa na gazie Dodaj do ulubionych

  • 18.02.10, 17:06
    Rzeczywiście, te opary zabiją każdego. Ilość toksyn w mięsie, spalony olej z wszystkimi nasyconymi kwasami tłuszczowymi to pikuś. Opary!!!
    One was zabiją !!!!!

    Kre....two!!!

    Jeden sztach na ulicy to prawdopodobnie miesiąc sterczenia nad garnkiem.

    Idio...zm!!!
    Zaawansowany formularz
    • 18.02.10, 17:35

      "o tyle opary wydzielane podczas smażenia mięsa na kuchence gazowej są
      bardziej toksyczne niż podczas smażenia na kuchence elektrycznej."

      ****************************

      O ile bardziej? O 1, a może o 1000%?

      • 18.02.10, 20:17
        "Badaczki z Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii w Trondheim" -
        odpowiednik naszej Politechniki - czyli dość niewielki autorytet, jeśli chodzi o
        nauki medyczne (żeby nie powiedzieć żaden).

        "Głównym winowajcą jest tutaj naftalen" - ciekawe, bo naftalina (która jest 100%
        naftalenem) jest ciągle używana przeciw molom. Narażenie stąd wynikające jest
        wielokrotnie większe niż podczas smażenia.

        "Zdaniem autorek pracy szczególnie narażone na niebezpieczeństwo [nowotworów] są
        osoby często smażące, np. zawodowi kucharze." - jakieś statystyki?
        • 19.02.10, 07:08
          Używasz naftaliny w pomieszczeniach gdzie mieszkasz?????
          • 19.02.10, 10:03
            Teraz w ogóle nie używa się naftaliny, po na rynku są mniej cuchnące, a równie
            skuteczne "odstraszacze" moli, ale do niedawna wszyscy używali naftaliny. Siłą
            rzeczy - w pomieszczeniach mieszkalnych. Bo szafy z ubraniami w naszych
            blokowiskach stoją w pomieszczeniach mieszkalnych, nie na balkonach.
            • 19.02.10, 10:50
              A lawendę z wrotyczem nie łaska było stosować? Trzeba było czasem Babuni
              posłuchać ;)
              Musi być coś "fabrycznie" zapakowane, żeby działało?
              • 21.02.10, 15:00
                O czym kolega majaczy?

                Mówimy o naftalinie dopuszczonej do masowego stosowania i faktycznie używanej
                przez pokolenia ludzi (dzisiaj też do kupienia), bez (?) zauważalnych skutków
                ubocznych, a nie o tym co lepsze.

                • 21.02.10, 19:35
                  Dziwię się, dlaczego ktoś stosuje naftalinę jeśli są milsze dla powonienia środki.
                  No i to święte przekonanie o całkowitej nieszkodliwości.
                  Trochę się to kłóci z informacjami na temat tego środka.
                  www.ciop.pl/11343.html
          • 21.02.10, 15:02
            A szafa z ciuchami to gdzie stoi, jak nie pomieszczeniach mieszkalnych? A futro
            z tej szafy to jak się nosi? Nie zakłada się go na grzbiet i jednocześnie
            wchłania opary resztek naftaliny przez następne kilka godzin?

            Kolega jest może niezorientowany?
            • 21.02.10, 19:26
              Nie potępiam twoich upodobań olfaktorycznych, niemniej im się dziwię.
        • 19.02.10, 11:09
          powstawania PAH. Za mojej mlodosci czytalem w literaturze, ze przynajmniej 30 km
          od dzialalnosci przemyslowej zapewnia warunki do hodowli roslin wolnych od PAH,
          do dzialalnosci przemyslowej zaliczono takze duze szosy.
          Ile takich miejsc jest w Europie?
          Salata i inne o duzej powierzchni sa najbardziej narazone na zanieczyszczenie PAH.
          O wynikach badan zawartosci sloiczka umieszczonego na slupie, bodaj na ulicy
          Plockiej w warszawie nie wspomne.
          A co maja powiedziec kominiarze?
          mechanicy samochodowi, zwlaszcza dieslowcy.
          swiat jest okrutny, przyjdzie nam jest zylasta baranine bez smarzenia.
          --
          "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
          koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
      • 19.02.10, 11:03
        proporcji?
        Ja bym zapytal, czy caly czas mowia o PAH, czy o innych zwiazkach.
        prawdziwy bbq tylko na drewnie, co teraz?
        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
        • 19.02.10, 11:59
          Niestety ma bezpłatnego dostępu do całego artykułu.
          Badane były WWA,aldehydy, a w innych streszczeniach jest o tlenkach azotu (inny
          zespół pomiarowy)
          E tam, a drewno pewnie przy drodze rosło zaś krowa wtrajała trawę z pobocza ;)
    • 18.02.10, 18:09
      Niech zrobią badania, czy oglądanie TV w kuchni bardziej szkodzi niż w salonie. Bo przecież naftalen!
      • 18.02.10, 18:55
        Ta, i mamy wyższość elektrycznych na gazowymi :). Ciekawe który producent płyt
        elektrycznych zapłaciła za taką głupotę...

        To tak jak tradycyjna żarówka jest gorsza od energooszczędnej, co z tego, ze te
        2 mają rtęć ! Co z tego że tylko przy długim świeceniu...
        A unia co :D ? A unia wycofuje tradycyjne...
        PS: Nie pisze o diodowych...
        • 18.02.10, 21:30
          > PS: Nie pisze o diodowych...
          A spróbuj diodami oświetlić pokój... Są dobre jako oświetlenie punktowe, ale nie
          da się nimi zrealizować światła rozproszonego. Ja mam diody w łazience,
          wstawiłem do gniazd po halogenach, ale miałem zagwozdkę, jak pięcioma krążkami
          światła "pokryć" powierzchnię niewielkiego w sumie pomieszczenia. No i ta
          barwa... A kompaktowe świetlówki odwrotnie - dają ładne rozproszone światło,
          ale jak przyszło znaleźć coś punktowego do lampki na biurko... Teoretycznie
          możliwe, ale majątek można stracić :( Znaczy się, każdy system oświetlenia ma
          swoje miejsce, ale i nad wszystkimi warto jeszcze popracować, zwłaszcza nad
          ceną. A główny temat dyskusji jest właściwie bezprzedmiotowy, przynajmniej odkąd
          w użyciu są wyciągi kuchenne...
          --
          Przyczyny tego faktu są prawdopodobnie kwantowe...
          • 19.02.10, 11:16

            --
            "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
            koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
        • 19.02.10, 11:13
          elektrownia opalana weglem?
          --
          "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
          koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
      • 19.02.10, 11:12
        naftalen (niegrozny) moze byc markerem do oszacowania zawartosci 16
        rakotworczych PAH.
        Naftalenu jest duzo i oznaczenie jest latwe, PAH sa na poziomie ppb (10^-9) i
        stad trudnosci.
        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
        • 19.02.10, 12:10
          ????? jakieś konkretne odniesienie do norm?
          Np. Polsce jeśli mnie pamięć nie myli, WWA oznacza się jako swego rodzaju
          "średnią ważoną" z dziewięciu węglowodorów aromatycznych i stopnia ich
          rakotwórczości.
          • 19.02.10, 12:26

            --
            "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
            koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
    • 18.02.10, 19:01
      Czy to dotyczy tylko gazu rosyjskiego? Czy inne są bezpieczne?
    • 18.02.10, 19:08
      Wszyscy ludzie, którzy oddychają skazują się na poważne powikłania z tym
      związane ! Nie ma przebacz, przyjdzie kiedyś za to zapłacić.
    • 18.02.10, 19:22
      Jak już wszyscy będą mieli elektryczne, to się okaże że one są złe bo... coś
      tam. Wtedy wszyscy będą chcieli mieć gazową! :)

      Po za tym jakiś producent płyt elektrycznych zapłacił, za te badania :)
    • 18.02.10, 19:29
      Bzdury,bzdury.Pole magnetyczne wytwarzane przy używaniu kuchenki elektrycznej
      jest zabójcze,każdy fizyk to powie.Gotować się powinno /i smażyć/ tylko na
      naturalnym paliwie:gaz,węgiel,drewno.Powie to również każdy dobry
      kucharz.Bzdury totalne z tym prądem.
      • 18.02.10, 19:47
        mandaryna.1 napisała:
        Bzdury totalne z tym prądem.
        =================================
        Nikt ciebie nie zmusza do korzystania z prądu.
      • 18.02.10, 21:05
        mandaryna.1 napisała:

        > Bzdury,bzdury.Pole magnetyczne wytwarzane przy używaniu kuchenki
        elektrycznej
        > jest zabójcze,każdy fizyk to powie.Gotować się powinno /i smażyć/
        tylko na
        > naturalnym paliwie:gaz,węgiel,drewno.Powie to również każdy dobry
        > kucharz.Bzdury totalne z tym prądem.
        Co Ty ztym prądem? Przecierz w artykulę piszą że szkodliwejest na
        gazie.
      • 19.02.10, 11:19

        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
    • 18.02.10, 19:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 18.02.10, 19:48
    • 18.02.10, 19:48
      Najpierw wytrzeźwiej!
    • 18.02.10, 19:53
      To co mam żreć???
      • 18.02.10, 21:07
        kinlej napisał:

        > To co mam żreć???
        Surowe mięso. Podobno jest lekkostrawne, bo za krótkie smażenie
        powoduje że mięso twardnieje. A kto ma dziś czas na długie
        sterczenie w kuchni?
      • 19.02.10, 11:20

        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
    • 18.02.10, 20:26
      Zapomnieli podać markę kuchenki, której używanie nie jest rakotwórcze przy
      smażeniu. Niedopuszczalne przeoczenie, pewnie sponsor - producent kuchenek
      elektrycznych, odmówi zapłaty ;)
      W dzisiejszych czasach wszystko jest rakotwórcze, ale najbardziej rakotwórcze
      jest... życie :)
    • 18.02.10, 20:35
      Szczególnie groźne dla zdrowia są opary powstające podczas smażenia
      na gazie jamalskim:O
      Opary powstające podczas smażenia na gazie norweskim są zupełnie
      nieszkodliwe:D
      --
      Mimo wysokich kosztów, życie jest ciągle popularne:)
    • 18.02.10, 21:16
      Współczuję Szwedom, jeśli oni smażą steki przez 15 minut...
      • 19.02.10, 11:21
        > Współczuję Szwedom, jeśli oni smażą steki przez 15 minut...

        tylko przy produkcji podeszew.
        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
    • 18.02.10, 21:31
      • 19.02.10, 11:22

        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
    • 18.02.10, 22:04
      durnota.
    • 18.02.10, 22:25
      które wykazały, że woda z kranu w łazience jest zdrowsza niż z kranu
      w kuchni. Z kolei woda z kranu jednogłowicowego jest dużo bardziej
      szkodliwa niż z tradycyjnego kranu dwuzaworowego. Również drzwi lewe
      powodują częstsze zapalenia przysadki mózgowej niż drzwi prawe. Dla
      zainteresowanych dysponuję jeszcze wieloma innymi ciekawymi wynikami
      badań.
    • 18.02.10, 22:30
      Ciekawe o ilu jeszcze superbadaniach robionych przez "badaczki" uslyszymy?




      --
      en.wikipedia.org/wiki/Web_brigades
      www.religiapokoju.blox.pl
      Korea Polnocna - za zaslona
      • 19.02.10, 06:33
        O co ci "biadaczku" chodzi?
        Są to rutynowe pomiary czynników szkodliwych dla jakiegoś stanowiska pracy
        oem.bmj.com/content/early/2010/02/05/oem.2009.046144.short?rss=1
        oem.bmj.com/content/58/8/511
        • 19.02.10, 12:48
          To one jednak mialy jakies racje za tym, zeby robic badanie? Niebywale!

          Nawiasem mowiac - to nie ja wymyslilem nowotwor slowny "badaczki": sprawdz w "artykule".





          --
          en.wikipedia.org/wiki/Web_brigades
          www.religiapokoju.blox.pl
          Korea Polnocna - za zaslona
          • 19.02.10, 13:47
            Co jest niebywałego w badaniu laboratoryjnym i publikacji jego wyników?


          • 21.02.10, 19:07
            ... nie ja wymyśliłem nowotwór słowny "badaczki" ...

            Proszę nam tu nie obrażać możliwości słowotwórczych - szczególnie
            tak zwykłych, jak owa "badaczka" - w polszczyźnie!
            Pewnie i nauczycielkę zdelegalizują wzorem dyskryminacji
            profesorki
            ?

            ---

            Tyle jazgotu nad notką. Niebywałe!

            I do tego ani jednego głosu ze strony jaroszy...
    • 19.02.10, 02:50
      :P
      patrząc na ten problem to wszystko jest szkodliwe. Szkodliwe jes tez smażenie
      na kuchence elektrycznej - w koncu prad bierzemy głównie z węgla... świat sie
      truje lodowce topnieją foki umierają gdzie inndziej lodowce powstają.
      siedzenie w domu jest złe ale wyjsce na dwór też. jedzenia mięsa złe ale brak
      białka zwierzęcego prowadzi do wielu chorób. Alkohol jest zły :( Krowy
      wściekłe. Pyry niemyte luz. Sport też zły bo za intensywne uprawianie sportu
      moze nas doprowadzić do problemów z miesniami wiazaniami koscmi itp itd :D

      Zostaje seks, który też jest zły bo pewnie przedmałżeński albo antykoncepcja.

      czyli nic nie zostaje :(
      Ale palnąć sobie w łeb też nie mozna bo to też jest ZŁE!
      :D
      :D czyli warto być tym złym?
      • 19.02.10, 15:48
        Zgadzam się, poza jedną rzeczą, a mianowicie związkiem CO2 wytwarzanym przez człowieka ze wzrostem temperatury (a więc i topnieniem lodowców). Otż z tego co mi wiadomo, temperatura wzrasta także na inncyh planetach (m.in na Marsie), a więc zmiany dotyczą całego układu słonecznego, a nie tylko Ziemi. Seks jest ok, ale jeśli połączony ze szczerą miłością:)
    • 19.02.10, 03:01
      Badaczki opublikowaly badanie przed tym nim sie nawdychaly czy juz po?
      • 19.02.10, 11:24
        spoko-spoko napisał:

        > Badaczki opublikowaly badanie przed tym nim sie nawdychaly czy juz po?


        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
    • 19.02.10, 06:54
      Ale badanie nie dotyczyło jednorazowego usmażenia sobie steku, lecz pracy na
      stanowisku kucharz.
      A wtedy to już nie "pikuś".
      • 19.02.10, 07:42
        stopp5 napisał:

        > Ale badanie nie dotyczyło jednorazowego usmażenia sobie steku, lecz pracy na
        > stanowisku kucharz.
        > A wtedy to już nie "pikuś".

        *************************

        Pan pikuś ma wtedy sprawną wentylację - stosowaną choćby po to, by zapachy
        różnych potraw nie mieszały się ze sobą. Wspomniane przez Ciebie rutynowe
        badania stanowisk pracy muszą dotyczyć rzeczywistych, a nie wykoncypowanych
        sytuacji. Co zresztą miało miejsce w konkluzji, bo dotyczyło miejsca źle
        wentylowanego. ("CONCLUSIONS Cooking in a poorly ventilated kitchen may give
        rise to potentially toxic concentrations of numbers of particles.")

        Obecne normy nie dopuszczają instalacji kuchni gazowych w pomieszczeniach bez
        wentylacji - nawet w domach. Możesz wierzyć lub nie, ale mam kuchnię gazową i
        przynajmniej dwa razy w roku przychodzą kominiarze, by sprawdzać drożność
        wentylacji. Może w Norwegii jest inaczej?

        • 19.02.10, 08:04
          Przepisy nakazujące stosowanie SPRAWNYCH wyciągów w kuchniach restauracji nie
          wzięły się znikąd, ale właśnie z takich pomiarów i z badań nad wpływem np. WWA
          na zdrowie.
          A że w wyższych temperaturach (tak, tak, dzięki kuchence gazowej mamy wyższą
          temperaturę przy smażeniu) przemiany chemiczne przebiegają nieco inaczej - to
          chyba nic zaskakującego. Do tego jeszcze dochodzą produkty spalania i stąd wynik.
          Nie wiem o co to "halo" w gazecie, bo takich pomiarów związanych z medycyną
          pracy jest co roku przeprowadzane dziesiątki tysiący (tak jak pomiary hałasu,
          wibracji itp.), wynik też nie jest zaskoczeniem a tytuł linka na pierwszej
          stronie jest dobrany wyjątkowo bezmyślnie, gdyż nie chodzi wcale o szkodliwość
          samego tak przyrządzonego mięsa.
          • 19.02.10, 09:03
            stopp5 napisał:

            > Przepisy nakazujące stosowanie SPRAWNYCH wyciągów w kuchniach restauracji nie
            > wzięły się znikąd, ale właśnie z takich pomiarów i z badań nad wpływem np. WWA
            > na zdrowie.

            **************************

            Raczej chodziło o zwykłe kwestie bezpieczeństwa - gaz wydobywający się z zalanej
            kuchenki tworzy z pomieszczenia kuchennego potencjalną bombę. Wentylacja (musi
            być naturalna, a nie wymuszona) ma przede wszystkim zapobiegać gromadzeniu się
            gazu, a w konsekwencji jego eksplozji. Wentylacja załatwia przy okazji problem
            zdrowotny.

            • 19.02.10, 10:41
              Sprawdź w przepisach, w jakiej sytuacji nie wolno stosować wentylacji
              wymuszonej, bo to co piszesz nie zawsze jest prawdą.
              Jest materiałów na ten temat sporo.
              W gastronomii akurat najczęściej stosuje się systemy hybrydowe lub tylko
              mechaniczne, czasem nawet sprzęgane z nadmuchem chłodzonego powietrza.

              Natomiast od zabezpieczenia od wypływu gazu po zalaniu palnika to są
              zabezpieczenia przeciw wypływowe.

              I tu mała ciekawostka - od 1 kwietnia 2010 roku będzie obowiązywał ZAKAZ
              wprowadzania do obrotu nawet urządzeń do użytku domowego na gaz nie
              posiadających zabezpieczenia na wypadek zaniku płomienia.
              Oczywiście, te które mamy "prywatnie" w domu dalej sobie możemy użytkować, a
              dopóki w hurtowniach i sklepach będą "mniej wypaśne" modele kuchenek gazowych to
              jeszcze takie kupimy, niemniej nie będzie produkcji takich na rynek unijny.
              • 19.02.10, 10:43
                Przepraszam, na rynek polski i tych krajów które już zharmonizowały odpowiednią
                normę ze swym wewnętrznym systemem prawa ;)
        • 19.02.10, 11:26

          --
          "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
          koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
          • 19.02.10, 12:19
            Albo mieszka w bloku o powierzchni użytkowej powyżej 2000 m kw ;)
    • 19.02.10, 07:36
      Chyba ktoś tu promuje kuchenki elektryczne...
    • 19.02.10, 07:37
      Artykuł sponsorowany przez dostawców prądu... propaganda, żeby jeszcze Rasiję
      i wild east oskarżać o nasze kłopoty zdrowotne!!! :-)) I słusznie bo nie tylko
      przez wybuch w Czarnobylu mamy mniej zdrowia! Nie ma to jak... gaz vel gazy.
    • 19.02.10, 08:24
      albo ktoś niekumaty przetłumaczył źle tekst, albo naukowcy robią ludzi w
      balona. może to dowcip.
      dla mięsa na patelni ważna jest ilość ciepła, a nie źródło tego ciepła. między
      gazem lub grzałka elektryczną jest blacha stalowa, lub aluminium. ten artykuł
      to bezsensowne brednie. może sponsorowany przez producentów i płyt elektrycznych.
      tłumaczenie albo błąd badawczy, gdzieś umknęło uwadze że w skład opar wchodzą
      też spaliny pochodzące ze spalania gazu.
      • 19.02.10, 11:32
        rozklad temperatur, gazowe maja tendencje do miejscowego przegrzewania. W
        prawdziwej kuchni u dobrego kucharza moze to byc zaleta.
        A co maja powiedziec Australijczycy walacy kotleta na ruszt wiszacy ponad
        zazacymi sie weglami? Ile PAHow?
        Za to dymek i aromat, nic za darmo.
        --
        "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
        koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
    • 19.02.10, 12:34
      JEDYNYM związkiem WWA stwierdzonym w badaniach "badaczek" był naftalen [1]. Jego stężenie wynosiło 0.15-0.27 ug/m3. Norma [2] dopuszcza 50 mg/m3 czyli 50000 ug/m3 (10 ppm). Badania na szczurach wykazały kancerogenne działanie naftalenu i spowodowały, że jest proponowane zaostrzenie normy do 1.5 mg/m3 czyli 1500 ug/m3 [3]
      Jednakże badania te nie upoważniają do stwierdzenia, iż naftalen działa na człowieka kancerogennie. Podkreśla to raport SCOEL/SUM/90 [4]. Obecny status naftalenu to Carc.Cat 3 czyli substancja o POTENCJALNYM działaniu rakotwórczym ("From the limited information available on humans no conclusions on carcinogenicity can be drawn."). W związku z powyższym nie można było przedstawić rekomendacji dla dopuszczalnych limitów stężeń związku.
      Stężenia zmierzone w badaniach są nikłym ułamkiem dopuszczalnych norm.
      Krótko mówiąc zagrożenie ze strony naftalenu jest zerowe.

      Stwierdzono również obecność aldehydów kancerogennych. Stężenie ich wahało się od zera do 62 ug/m3 [5]. Autorki podają, że stężenie było wyższe przy smażeniu na kuchni gazowej. Niestety, nie mam informacji o temperaturze procesu, ale nie widzę powodu, aby nie można było smażyć zarówno na kuchni gazowej jak i elektrycznej w tej samej temperaturze. Jeśli "badaczki" tego nie dopilnowały, to świadczy to tylko o poziomie nauki w norweskiej uczelni.

      Zabawna jest informacja [5] o większym liczbie (6-14 E4) mikrocząstek zawartych w powietrzu nad kuchnią gazową w porównaniu z gotowaniem "na prądzie" (89.3-89.6 E4). Te, wyprodukowane nad kuchnią gazową są o połowę mniejsze, i łatwo sobie policzyć, że CAŁKOWITA masa szkodliwych cząstek jest większaw przypadku smażenia na kuchni elektrycznej!

      Fajny artykuł.
      :-* dla oli

      [1] Exposure to polycyclic aromatic hydrocarbons (PAHs), mutagenic aldehydes and particulate matter during pan frying of beefsteak
      [2] Naphthalene
      [3] Naphthalene: an environmental and occupational toxicant
      [4] Recommendation from the Scientific Committee on
      Occupational Exposure Limits

      [5] Cooking with Gas Releases More Chemicals

      Kornel
      --
      "Kornel: moje podróże"
      • 19.02.10, 20:08
        Pkt1. ok.
        Pkt 2 - zazwyczaj w kuchniach po to stosuje się gaz, by osiągnąć wyższą
        temperaturę podczas smażenia. Jeśli te pomiary miały wykazać, że przy smażeniu
        na gazie wskazana jest lepsza wentylacja - to ok. bo kancerogenów wydzieli się
        więcej. Z uwagami o tym, ze należało się tez odnieść do smażenia w tej samej
        temperaturze - w pełni się zgadzam.
        Pkt 3
        Te wyprodukowane nad kuchnią gazową są o połowę mniejsze, ale jest ich około 5
        do 12 razy więcej, więc trudno mi się zgodzić z Twoim oszacowaniem,że całkowita
        masa jest i tak mniejsza.

        niemniej podziękowania za link nr 5



        Again, frying on the electric stove with margarine or soya bean oil yielded
        lower concentrations of ultrafine particles -- 6.0 x 10^4 and 14.6 x 104,
        respectively -- compared with the same fats on a gas stove (89.6 x 10^4 and 89.3
        x 10^4, respectively).

        The researchers also noted that the peak number concentration consisted of
        smaller particles during frying on the gas stove -- 40 to 60 nm in size -- than
        frying on the electric stove: 80 to 100 nm in size.

        • 19.02.10, 21:26
          stopp5 napisał:
          > Te wyprodukowane nad kuchnią gazową są o połowę mniejsze, ale jest ich około 5 do 12 razy więcej, więc trudno mi się zgodzić z Twoim oszacowaniem,że całkowita masa jest i tak mniejsza.

          Trochę niedokładnie policzyłem :(

          Dla oleju sojowego i przy przyjęciu dolnych wartości rozmiarów mamy:
          elektr N=1.46E5 r=40 V=2.14E6 m~NV=3.13E11
          gaz N=8.93E5 r=20 V=2.68E6 m~NV=2.39E11
          W tym przypadku całkowita masa cząstek nad piecem elektr > piecem gazowym (dla margaryny odwrotnie).

          Aby porządnie policzyć należałoby wziąć "średni" olej i średnie rozmiary; wówczas całkowita masa cząstek dla pieca gazowego jest tylko 1.5 raza większa niż dla pieca elektr.

          W gruncie rzeczy olej we wszystkich warunkach jednakowo "pryska".

          Dziękuję za zwrócenie uwagi.

          Kornel
          • 19.02.10, 21:43
            Jest jeszcze taki drobiazg, że nie bez powodu do smażenia wysokotemperaturowego
            są zalecane tłuszcze typu smalec, łój lub olej rzepakowy. Olej sojowy i
            margaryna to kiepski pomysł na smażenie steków.

            Niemniej dobrze się dyskutuje z kimś, kto stara się o merytoryczne argumenty
            zamiast bredzić coś o parytetach ;)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.