Ziemia pobiła kolejny rekord ciepła. Amerykańscy klimatolodzy ostrzegają w specjalnym raporcie, że nawet jeśli dziś całkowicie przestaniemy emitować do atmosfery dwutlenek węgla, temperatury będą nadal rosły. Gdzie szukać ratunku?
"Z badań rdzeni lodowych wywierconych na Antarktydzie wynika, że poziom CO2 w
atmosferze jest dziś najwyższy od 800 tys. lat." Lubię takie perełki: to 800
tys. lat temu też wyprodukowaliśmy ten dwutlenek węgla? A potem podjęliśmy
decyzję o zmniejszeniu jego zawartości? Brawo za logikę wywodu.
W wydaniu papierowym "Gazety" przeczytałem dziś: "Jeśli nie zahamujemy zmian
klimatycznych, zafundujemy naszym prawnukom poważne problemy." No pewnie,
powinniśmy jeszcze zastanowić się nad tymi wulkanami, żeby przestały
przeszkadzać samolotom. No i zrobić coś z tymi trzęsieniami ziemi, bo to może
powodować w przyszłości same problemy dla prawnuków.
Może by w takim razie czegoś zakazać dla ochrony przed tymi trzęsieniami? Może
kopalń? Tak jak na przykład żarówek? I jak to jest z tymi "ekologami" od
żarówek, to nie w interesie producentów świetlówek przypadkiem? Poza tym
świetlówki szkodzą oczom i środowisku - to się jeszcze okaże za kilkanaście lub
kilkadziesiąt lat, jakie są skutki działań fanatyków, którzy nienawidzą innych
ludzi, ich wolności i tego, że mogą mieć inne zdanie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.