Dwóch napastników udało mu się zabić z łuku, z trzecim walczył wręcz, na noże. I wtedy dosięgła go strzała wypuszczona od tyłu - wbiła mu się w plecy. Ból był przejmujący. Poczuł, że jego lewa ręka drętwieje. Zanim paraliż ogarnął ciało, zdołał jeszcze odczołgać się pod skały. Wiedział, że śmierć nadejdzie przed zmrokiem