Dodaj do ulubionych

Nieuchronność żeglowania = nieuchronność zagłady.

15.04.11, 18:35
Jak wiadomo, Słońce wraz ze swą planetarną trzódką, podąża w swym chocholim i chyżym tańcu wokół Strzelca A*, i co pewien czas przecinając płaszczyznę Drogi Mlecznej, tym samym naraża istniejące Życie w różnorakiej postaci na ostateczną zagładę. Dowodów wielorakich, na taką kolej rzeczy dostarcza nam nauka. Powstaje więc pytanie:
Czy ten taniec kosmiczny, ma jakikolwiek sens ? Sens fizyczny, sens ewolucyjny, czy wreszcie sens duchowy?
Co sądzi o tym astronomia, co fizyka, co kosmologia, a co zwykli zjadacze forumowego chleba ?
Edytor zaawansowany
  • alsor 15.04.11, 21:35
    Mitologia, mistyka i religia, często opiera się na cyklu Platona - 25 tyś. lat.

    Zwłaszcza ta nasza religia - w biblii chyba z 10 razy pojawia się ta liczba.
    www.racjonalista.pl/kk.php/s,231
    Ktoś tam niedawno niby jakoś odkrył, że ta precesja jest efektem holograficznym, błehehe!
  • 8t8t 15.04.11, 22:08
    Bardziej zmartwiło mnie to co ostatnio przeczytałem na forum, że za 200 mln lat niebo będzie absolutnie czarne. Nie będzie na nim widać ani jednej gwiazdy.
  • pomruk 15.04.11, 22:19
    Ależ nie jest tak źle, to nastąpi za jakieś 200 ale miliardów lat. Mamy tysiąc razy wiecej czasu niz się obawiałeś.
  • alsor 16.04.11, 01:32
    Nieskończony (potencjalnie) system nie jest równoważny doskonale izolowanej bańce z gazem doskonałym.
  • pomruk 15.04.11, 22:16
    Narażeni na jakąś formę zagłady jesteśmy nieustannie. Akurat przejście przez płaszczyznę Galaktyki w niewielkim stopniu - moim zdaniem - niebezpieczenstwo takie zwiększa. Owszem, były koncepcje usiłujące dopasować okresy wielkich wymierań do Galaktycznego Roku (liczącego 220-250 mln lat, przejścia przez płaszczyznę zdarzaja się 2 razy w ciagu takiego roku). Jednak wymierania nie zdarzają sie aż tak regularnie. Dla zainteresowanych - dopatrywano sie zaburzeń obłoku Oorta podczas takiego przejścia, co miało skutkować wzmożonym bombardowaniem planet, myślano też o osłabieniu światła Słońca przy przejściach przez mgławice pyłowe. Jednak brak wyraźnej cykliczności w wydarzeniach katastroficznych a od początku powstania życia na naszej planecie mieliśmy około 30 takich przejsć...

    Czy taniec kosmiczny ma jakikolwiek sens? Hm, sens w jakim sensie? ;) Sens życia na pewno nie jest podany przez astrofizykę czy kosmologię czy kosmografię (jak to kiedys nazywano). Jaki sens ma zmaganie sie organizmów żywych z przeciwnościami? Hm, biologia nie odpowie nawet na pytanie, czemu życie na planecie jest lepsze od braku życia... Sens duchowy? Nie znam prawde mówiąc jasnej odpowiedzi na to pytanie, a w ogóle to troszkę obszerny temat...





  • fryderyk0 15.04.11, 22:54
    W dzisiejszych czasach bardzo latwo jest zostac antropista,
    wszystko przez ten Internet.:)
  • krysztalowicz 16.04.11, 08:02
    A co mi po takiej zagładzie szczerze powiedziawszy bardziej mnie interesuje to co się stanie z ziemią za 200 mln czemu ludzie wybiegają zawsze tak daleko do przodu?? ile lat istnieje nasz gatunek 200/100/70/40 tys lat są rożne hipotezy ;P a wy miliony lat do przodu wybiegacie:P kto powiedział że jeszcze będziemy na ziemi za te 200 mln lat , kto powiedział że nie ewoluujemy ,
    kto powiedział że nie wymrzemy z własnej głupoty?? No właśnie , najpierw odpowiedzcie sobie na te pytania
    Pozdro.
    --
    Możesz żyć w nieświadomości ale Możesz też odwiedzić www.insomniatech.pl/
  • alsor 16.04.11, 23:04
    no i jeszcze permanentna megalomania - my jesteśmy zawsze na szczycie,
    wiemy wszystko, głównie dlatego że nasi poprzednicy nic nie wiedzieli.

    Dawniej wierzyli w płaską Ziemię,
    a teraz mamy płaską przestrzeń z CMB, błehehe!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka