Dlaczego homoseksualizm ? Czy wolno leczyć ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pewna dyskusja skłoniła mnie do próby wyrobienia sobie opinii w kilku sprawach dotyczących homoseksualizmu. Zachodzą 3 ważne problemy.

    1. Czy orientacja homoseksualna to część większego zespołu objawów (czyli - czy coś homoseksualistom grozi - w sferze medycznej) ?

    2. Czy część osób nabyła taką orientację seksualną na wskutek wpływów środowiskowych, psychologicznych, socjalnych, okoliczności egzystencjalnych w dzieciństwie.... czy też raczej wszyscy homoseksualiści mają tą cechę uwarunkowaną genetycznie ?

    3. Czy istnieje forma terapii (sposoby oddziaływania), które byłyby w stanie odwrócić orientację homoseksualną - w wypadku gdyby była ona uwarunkowaną wpływami socjologiczno - kulturowymi a nie "twardym uwarunkowaniem genetycznym“ ?

    Co się okazuje? Nawet już przeglądnięcie hasła w Wikipedii
    pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm wskazuje na istnienie - w krajach kultury zachodu - przedziwnych zależności typu "political correctness" . Wygląda to nawet na "jakąś zmowę". Ale komu i dlaczego na tym zależy?

    Nie wierzycie państwo to przytoczę fragmenty z w/w hasła.

    W oświadczeniu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego czytamy:

    { „ Psychologowie, psychiatrzy i inni specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym, zgadzają się co do faktu, że homoseksualność nie jest chorobą, zaburzeniem psychicznym czy problemem emocjonalnym. Ponad 35 lat obiektywnych, dobrze zaprojektowanych badań naukowych wykazało, że homoseksualność, sama w sobie, nie wiąże się z zaburzeniami psychicznymi lub emocjonalnymi czy społecznymi problemami. Homoseksualność niegdyś była uważana za chorobę, ponieważ specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym i społeczeństwo dysponowali nierzetelnymi, opartymi na uprzedzeniach, informacjami.

    W 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uwzględniając nowe, lepiej zaprojektowane badania, usunęło homoseksualność z listy zaburzeń psychicznych i emocjonalnych. Dwa lata później, Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne podjęło uchwałę popierającą to usunięcie.

    Od ponad 25 lat oba stowarzyszenia apelują do wszystkich specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego o pomoc w usunięciu piętna choroby psychicznej, którą niektórzy ludzie nadal łączą z orientacją homoseksualną ”
    — Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne[2] .."}

    Okazuje się, więc że nie jest dobrze mówić o niekorzystnych następstwach homoseksualizmu.

    Tym nie mniej należy pochwalić autorów w/w hasła w Wikipedii, którzy nie posłuchali APA i bezczelnie piszą dalej tak.:

    ["... Badania, które ukazały się w 1999 roku na łamach "Archives of General Psychiatry" wykazały wyższą zapadalność homoseksualistów na zaburzenia psychiczne i skłonność do popełniania samobójstw[44][45].
    Michael Bailey, psycholog z Northwestern University określił te badania jako ówcześnie najlepsze dane wskazujące na związek homoseksualizmu z psychopatologią i zauważył, że wstępne wyniki dużego, dobrze wykonanego badania z Holandii zdają się potwierdzać te wnioski. ...
    Nowe badania pozbawione są tych wad. Psycholog stwierdził, że część lekarzy, którzy sprzeciwiali się wykreśleniu homoseksualizmu z klasyfikacji zaburzeń psychicznych będzie czuć się usprawiedliwiona.
    Bailey postawił 4 hipotezy mające wyjaśniać problemy psychiczne osób homoseksualnych. Pierwsza wyjaśnia to opresją społeczną, która wpływa na ich zdrowie. Druga hipoteza mówi, że homoseksualizm to odstępstwo od normalnego rozwoju, które jest związane z innymi dewiacjami, które mogą prowadzić do chorób psychicznych. Oznaczałoby to, że homoseksualizm może być błędem rozwojowym. Trzecia hipoteza zakłada, że przyczyną jest nietypowość płciowa homoseksualistów. A czwarta mówi, że winny jest odmienny styl życia osób homoseksualnych[46]..."]

    Autorzy hasła z Wikipedii są odważni i mimo ostrzeżeniu APA piszą dalej np. tak.:


    ["... Przegląd systematyczny opublikowany w 2008 roku wykazał, iż lesbijki, geje i osoby biseksualne w porównaniu do osób heteroseksualnych cechuje większe ryzyko zaburzeń psychicznych, myśli samobójczych, nadużywania środków psychoaktywnych oraz umyślnego samookaleczenia. Przyczyny tych problemów psychicznych są nieznane. Prawdopodobnie to społeczna wrogość, stygmatyzacja i dyskryminacja są co najmniej w części przyczyną tych problemów[47]. Badania przeprowadzone w bardzo liberalnych społecznie państwach wykazały, że nie można tłumaczyć tego wyłącznie uprzedzeniem i dyskryminacją, inne czynniki też muszą grać rolę[48]...."]


    ["... Opinia o istnieniu jedynie przesłanek medycznych na decyzję APA, budzi wątpliwości niektórych autorów najnowszych podręczników, dystansujących się od opinii APA[51].

    17 maja 1990 roku WHO wykreśliła homoseksualizm z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych.

    Środowiska naukowe przeczą obiegowym opiniom, stwierdzając, że homoseksualność nie jest chorobą czy zaburzeniem psychicznym[52]. " ]
    .....................

    51.↑ Stanisław Pużyńskie, Janusz Rybakowski, Jacek Wciórka: Psychiatria.. T. 2. Wrocław: Elsevier Urban & Parner, 2011, s. 22. ISBN 078-83-7609=106-8.
    52.↑ Seligman E. Rosenhan D. (2003) Psychopatologia, Zysk i s-ka, Poznań, s. 582.
    .....................

    W ramach owej "jak twierdzę zmowy" ... są jeszcze jednak dwie inne ważne sprawy . Otóż wg narzuconych zasad political correctness nie jest dobrze mówić o ...zachodzeniu uwarunkowań kulturowych, socjologicznych i egzystencjalnych orientacji homoseksualnej. Należy mówić, że u wszystkich tych osób zaistniało uwarunkowanie genetyczne..

    Ale są np. takie prace.:

    [..Bailey, JM; Dunne, MP; Martin, NG (2000): Genetic and Environmental influences on sexual orientation and its correlates in an Australian twin sample. Journal of Personality and Social Psychology 78, 524-536.... z wnioskiem.: " ...it also points to the fact that social factors must play a large part and that adolescents, among others, could seriously consider change of sexual orientation .."]

    Prace o uwarunkowaniach nie genetycznych są dyskutowane w obrębie witryn organizacji NARTH [ narth.com/ ] Osoby działające w obrębie tej organizacji zajmują się próbą "odwrócenia, odkręcenia” rysującej się inklinacji homoseksualnej.

    Ale okazuje sie, że jest to politically incorrect.

    Autorzy hasła z Wikipedii piszą mianowicie że.:

    ["... W lutym 1993 roku Komitet Nadużyć w Psychiatrii (Committee on Abuse and Misuse of Psychiatry in the U.S.), działający w ramach APA, opublikował stwierdzenie, iż propagowana przez NARTH terapia konwersyjna [ pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_konwersyjna ] .. . jest nieetycznym nadużyciem psychiatrii, któremu należą się sankcje ze strony środowiska profesjonalistów[54]. Według Josepha Nicolasiego, założyciela NARTH, jest to postawa wykluczająca dalszy dyskurs naukowy[55] .."]


    Stawiam więc sobie i Szanownym dyskutantom pytanie .:

    Komu i dlaczego zależy na tym aby.: etiologię, znaczenie kliniczne i metody konwersji tej orientacji przedstawiać w sposób nierzetelny? ~ Andrew Wader













    • andrew.wader napisał:

      "Stawiam więc sobie i Szanownym dyskutantom pytanie .:

      Komu i dlaczego zależy na tym aby.: etiologię, znaczenie kliniczne i metody konwersji tej orientacji przedstawiać w sposób nierzetelny? ~ Andrew Wader"

      Homofobom oraz szarlatanom, którzy chcę trzepać kasę na prowadzeniu nieskutecznej, a często nawet szkodliwej terapii naprawczej / konwersyjnej.

      Zresztą o czym tu dyskutować? O homofobii? To chyba nie to forum.
      • Problemy z homoseksualizmem wynikaja z niezrozumienia psychoanalizy Junga.
        • dum10 napisał:

          > Problemy z homoseksualizmem wynikaja z niezrozumienia psychoanalizy Junga.

          Napisz coś o tym
          • noveyy777 napisał:
            > dum10 napisał:
            >
            > > Problemy z homoseksualizmem wynikaja z niezrozumienia psychoanalizy Junga.
            >
            > Napisz coś o tym

            No coz,nielatwo mi jest mowic na ten temat,tym bardziej ze moje poglady sa konserwatywne
            a to forum jest dosc liberalne.Liberalizm jednak nie jest tym czym powinien byc kiedy daje
            wolnosc jednostce bez wzgledu na konswekwencje tego.
            Ktos powiedzial kiedys,ze wolnosc to dokonywanie wlasciwych wyborow,wlasciwych w sensie
            dobra czlowieka i to nie tylko podejmujacego wybor ale i jego otoczenia.
            To moze byc defincja wolnosci doskonalej,rzeczywistosc jednak posluszna jest innym prawom,
            prawom natury.
            Mowiac,ze problemy homoseksualne wynikaja z niezrozumienia czy tez zapominania teorii Junga
            chcialem znalezc dla homoseksualizmu wytlumaczenie.Bo w swietle tej teorii swiadomosc ludzka
            ma wlasnosc seksualnosci ktorej poziom reguluje tzw.libido.Jest ono wedlug Junga nie tylko
            zrodlem popedu seksualnego ale rowniez calej energii zyciowej.A wiec generuje ono
            ciekawosc swiata ktora w stosunkach miedzyludzkich moze rowniez nasycac sie fascynacja
            czy zauroczeniem tak jak w stosunku do zjawisk przyrody czy abstrakcji myslowych nasyca
            sie mysleniem i jego owocem,zrozumieniem.
            Dopoki ta fascynacja czy tez zauroczenie osoba tej samej plci jest na tym poziomie niewele
            sie rozni oprocz swej orientacji od emocji hetero.
            Wszelkie jednak zachowania zwiazane z popedem seksulanym do tej samej plci nie moge uznac
            za naturalne,gdyz nie widze dla nich usprawiedliwienia innego niz to ktore maja zachowania hetero
            a ktorym jest prokreacja.
            Podsumowajac mozna powiedziec,ze zielone swiatlo ma tylko romantyczna milosc homoseksualna,
            wspolzycie zas homoseksulane nie.





            • > To moze byc defincja wolnosci doskonalej,rzeczywistosc jednak posluszna jest in
              > nym prawom, prawom natury.

              W naturze należy:

              * zabić potomstwo swojej samicy z poprzedniego związku: lwy, ale i szympanse
              * okraść współplemieńca z jedzenia
              * kopulować nie tylko w celu prokreacji - bonobo

              Do tego te poglądy Junga - sprzed 100lat.

              > Wszelkie jednak zachowania zwiazane z popedem seksulanym do tej samej plci nie
              > moge uznac za naturalne,gdyz nie widze dla nich usprawiedliwienia innego niz to ktore maja
              > zachowania hetero a ktorym jest prokreacja.

              Zachowania związane z popędem seksualnym do tej samej płci są szeroko znane w naturze. Wstyd o tym nie wiedzieć.

              Zachowania heteroseksualne (jak i każde inne zachowania seksualne u ludzi i bonobo) mają zupełnie inne usprawiedliwienie niż prokreacja - budowanie więzi.
              Kobiety dawno, dawno temu przestały kopulować tylko wtedy, gdy są płodne. Tak jest u wszystkich zwierząt, ale nie u bonobo. Kobiety zatraciły sygnały świadczące o jej płodności, więc gotowości do kopulacji. Mężczyźni też takich oznak nie szukają. Samicom szympansów, gdy są w rui czerwienią się pośladki. Samce szympansów chcą kopulować tylko wtedy, gdy widzą czerwone pośladki. Samice bonobo cały czas mają czerwone pośladki - manifestują swoją gotowość do kopulacji, mimo że nie są w rui, więc seks nie zakończy się prokreacją.
              • nikodem123 napisał:

                > W naturze należy:
                >
                > * zabić potomstwo swojej samicy z poprzedniego związku: lwy, ale i szympanse
                > * okraść współplemieńca z jedzenia
                > * kopulować nie tylko w celu prokreacji - bonobo
                >

                Tak robia zwierzeta. Jak chcesz byc do nich podobnym rob podobnie.

                > Do tego te poglądy Junga - sprzed 100lat.

                Ciagle zywe i niewlasciwie rozumiane,bo niewygodne niektorym cwaniaczkom.

                > Zachowania związane z popędem seksualnym do tej samej płci są szeroko znane w n
                > aturze. Wstyd o tym nie wiedzieć.

                Wiem o tym lepiej od Ciebie bo z wlasnego zycia a nie jak Ty zapewne z ksiazek.
                Moj pies tutaj w Ameryce byl kiedys podejrzany o takie zachowania.Zglosila to moja sasiadka
                ktora bala sie ze zrobi krzywde jej pieskowi bawiac sie z nim.


                > Zachowania heteroseksualne (jak i każde inne zachowania seksualne u ludzi i bon
                > obo) mają zupełnie inne usprawiedliwienie niż prokreacja - budowanie więzi.

                Znowu nieprawda,tak jest u zwierzat.Czlowiek dzieki wyjatkowej inteligencji ma zupelnie inna
                swiadomosc.Wiezi buduje w oparciu o uczucia a nie popedy.Powszechna prawie ze jest
                sytuacja kiedy po zawarciu zwiazku malzenskiego zachowania seksualne opadaja co oslabia wiezi
                Nie znasz psychologii i mechanizmu dzialania swiadomosci ludzkiej.Poped seksualny u czlowieka
                szczegolnie u mezczyzn hetero opiera sie na zasadzie przeciwienstwa a nie partnerstwa.
                To wlasnie malzenstwa homo sa bardzej trwale bo regula przeciwienstw swiadomosci
                seksualnej jest wlasnie tutaj zlamana.

                • Napisałeś, że obowiązują nas, ludzi, prawa natury.
                  Jak Ci pokazałem, jak te prawa natury funkcjonują, to minie zapytałeś, czy ja chcę żyć jak zwierzę?

                  Zaraz, zaraz, to chyba Ty chcesz żyć jak zwierzę, bo to Ty się odwołujesz do praw natury, które mają obowiązywać również człowieka.

                  Być może są osoby, być może jesteś jedną z nich, które chodzą do łóżka wyłącznie w celach prokreacyjnych, gdy partnerka jest w okresie owulacji. Jednak takie zachowanie nie jest wynikiem NATURY człowieka, lecz zakazów lub nakazów kultury - religii na przykład.

                  Budowanie więzi przy pomocy regularnego seksu bez celu prokreacyjnego właśnie u zwierząt nie występuje, oprócz bonobo i ludzi. Napisałem to wyraźnie.

                  >Czlowiek dzieki wyjatkowej inteligencji ma zupelnie inna swiadomosc.Wiezi buduje w oparciu o uczucia a nie popedy.

                  Mój ulubiony przykład. Na co leci "blachara"? Na "furę, skórę i komórę" - uczucie zaspokojenia stabilności materialnej. Na co leci "fura, skóra i komóra"? Na blacharę. Dlaczego na nią, bo jest fajną, przepraszam za wulgaryzm, "doopą". Czysty popęd. Czysty popęd.

                  Nawet Ty umawiając się na pierwszą randkę ze swoją żoną myślałeś: "fajna babka - ale bym chciał ją przytulać" - czyli seks, czyli jednak popędy.

                  Nawet Ty napisałeś:
                  > Powszechna prawie ze jest sytuacja kiedy po zawarciu zwiazku malzenskiego zachowania > > seksualne opadaja co oslabia wiezi

                  No właśnie "osłabia więzi". Utrata atrakcyjności seksualnej osłabia więzi. A jednak seks buduje więzi - cieszę się, że ten związek dostrzegłeś.

                  Ludzi potrafi ze sobą wiązać nie tylko seks. Ależ zgadzam się z Tobą! Brak seksu więzi osłabia, ale ich nie zrywa. Czy kiedykolwiek napisałem coś przeciwnego tej tezie?!

                  > Nie znasz psychologii i mechanizmu dzialania swiadomosci ludzkiej.Poped seksual
                  > ny u czlowieka szczegolnie u mezczyzn hetero opiera sie na zasadzie przeciwienstwa a nie > > partnerstwa.

                  A jednak popęd! l to do tego popęd seksualny, który popędza (jak to popęd) do wejścia w relacją z kobietą! I co znowu stwierdzisz, że seks nie służy ludziom do budowania relacji?

                  Każdy ma swoje fetysze.
                  Krucha, bezradna istotka - kobieta i facet, który będzie mógł się przed nią popisać swoją siłą, zaradnością. Taki jest Twój fetysz. Nic w tym złego.

                  Tylko, że Twoje fetysze nie mają nic wspólnego z nauką. Nauka zna społeczeństwa matriarchalne, gdzie to mężczyźni heteroseksualni są tymi podporządkowanymi "kruchymi, bezbronnymi istotkami". I ci faceci czują się szczęśliwi.

                  Nauka też zna szczęśliwe związki heteroseksualne, gdzie nikt nie jest "kruchą, bezbronną istotką" - związki oparte na partnerstwie.
                  • nikodem123 napisał:

                    > Napisałeś, że obowiązują nas, ludzi, prawa natury.
                    > Jak Ci pokazałem, jak te prawa natury funkcjonują, to minie zapytałeś, czy ja c
                    > hcę żyć jak zwierzę?

                    Ciagle nie rozumiesz o czym ja pisze.No wiec postaram sie Ci to wytlumaczyc ale musisz
                    zrezygnowac z blednego przekonania ze masz racje i choc na chwile starac sie zrozumiec
                    co pisze.
                    No wiec napisalem,ze ludzi niestety obowiazuja prawa natury.Chodzilo mi w tym wlasnie
                    o zachowania homo.Ty zas nie rozumiejac tego mowisz na inny zupelnie temat.

                    > Zaraz, zaraz, to chyba Ty chcesz żyć jak zwierzę, bo to Ty się odwołujesz do pr
                    > aw natury, które mają obowiązywać również człowieka.

                    Ooo,tutaj zaczynasz lapac,ze ja chce zyc zgodnie z prawami natury.Czyli miedzy innymi
                    moge byc tez homo,czemu nie? Zyc zgodnie z prawami natury jest bardzo zdrowo i wszyscy
                    pownni to robic,czyli co najmniej chciec tak zyc.
                    I teraz jest moment ktory dla Ciebie wydaje mi sie dosc trudny do zrozumienia.
                    Otoz,gdyby czlowiek byl taki naprawde,to wydaje mi sie ze bylby znacznie szczesliwszy niz jest.
                    Nieszczescie losu czlowieka nie polega na tym,ze on nie ma dosc silnej woli aby zyc zgodnie
                    z prawami natury,czyli po prostu tak jak zwierze,niewinnie.
                    To nieszczescie ktore wlasnie rozni go od zwierzecia polega na tym,ze chce on zyc inaczej,
                    zgodnie z pewna moralnoscia (niekoniecznie nabyta) i to jeszcze nic,bo jego kleska jest w tym
                    ze on przegrywa w tej walce i w zasadzie zyje jak zwierze.Poniewaz jednak czasami udaje mu sie
                    zajsc na tej drodze do "dobra" jak on to nazywa dosc daleko,ale wtedy to co stworzyl w imie
                    tego dobra obraca sie przeciw niemu.Dlaczego?Ano walsnie dlatego,ze zlekcewazyl nature.
                    Twoje zachowanie sie na tym forum,tzn. Twoje wypowiedzi (i to prawie kazda) sa odbiciem
                    czy tez wyrazem pewnego,jakiegos zawiedzenia sie czy tez nawet rozgoryczenia.
                    Rozgoryczenie to wynika z utraty wiary w to co uwazales za wazne i konkluzji z tego wynikajacej
                    ze ta Twoja wiara byla czysta i naiwna iluzja.
                    Taki stan duszy ludzkiej czy tez jej swiadomosci nazywa sie resentymentem.
                    Ponizej jest Twoj ulubiony przyklad ktory konczy dowod na to, ze przegrales te walke lub
                    ja wlasnie przegrywasz i jestes jeszcze w fazie buntu.

                    > Mój ulubiony przykład. Na co leci "blachara"? Na "furę, skórę i komórę" - uczuc
                    > ie zaspokojenia stabilności materialnej. Na co leci "fura, skóra i komóra"? Na
                    > blacharę. Dlaczego na nią, bo jest fajną, przepraszam za wulgaryzm, "doopą". Cz
                    > ysty popęd. Czysty popęd.
                    • Przyznam. W Twojej logice ja się pogubiłem.

                      Najpierw stwierdzasz, że człowieka obowiązują prawa natury. Jak Ci przytaczam jak te prawa natury obowiązują, co jest przez nas ludzi nieakceptowalne, to rzucasz do mnie: "czy chcesz żyć jak zwierzę?". Teraz sam mówisz, że człowiek powinien żyć jak zwierzę - bo ma przestrzegać wyłącznie praw natury. To co? Nowy partner kobiety, ma prawo zabijać dzieci z poprzedniego związku, tak jak to robią szympanse, lwy i niedźwiedzie, na przykład?

                      Przykład "blachary" dotyczył polemiki z Tobą w kwestii, że seks u ludzi służy budowaniu relacji. Ty temu zaprzeczyłeś, a ja podałem właśnie ten dosadny przykład, aby Ci pokazać, że właśnie tak jest. Popęd seksualny u ludzi jest czynnikiem budującym relacje.

                      Na przykładzie "blachara" wnioskujesz, że ja mam jakiś resentyment. Resentyment do czego?Czy mógłbyś rozwinąć tę swoją myśl?

                      • nikodem123 napisał:

                        > Przyznam. W Twojej logice ja się pogubiłem.
                        >
                        > Najpierw stwierdzasz, że człowieka obowiązują prawa natury. Jak Ci przytaczam j
                        > ak te prawa natury obowiązują, co jest przez nas ludzi nieakceptowalne, to rzuc
                        > asz do mnie: "czy chcesz żyć jak zwierzę?". Teraz sam mówisz, że człowiek powin
                        > ien żyć jak zwierzę - bo ma przestrzegać wyłącznie praw natury. To co? Nowy par
                        > tner kobiety, ma prawo zabijać dzieci z poprzedniego związku, tak jak to robią
                        > szympanse, lwy i niedźwiedzie, na przykład?

                        Tutaj chodzi o zycie w zgodzie z natura a nie tak jak akurat wybrane przez Ciebie zwierzeta.
                        Dlaczego nie kazesz psom zabijac tak jak szympansom?
                        Czlowiek to zwierze ale rozne od wszystkich zwierzat.

                        > Przykład "blachary" dotyczył polemiki z Tobą w kwestii, że seks u ludzi służy b
                        > udowaniu relacji. Ty temu zaprzeczyłeś, a ja podałem właśnie ten dosadny przykł
                        > ad, aby Ci pokazać, że właśnie tak jest. Popęd seksualny u ludzi jest czynnikie
                        > m budującym relacje.

                        I dalej zaprzeczam.Seks nie laczy ludzi i nie dzieli.Po prostu nie ma z wiezia ludzka nic wspolnego.To uczucia lacza lub dziela,rowniez te powstale na skutek urazow psychicznych
                        we wpolzyciu seksualnym.

                        > Na przykładzie "blachara" wnioskujesz, że ja mam jakiś resentyment. Resentyment
                        > do czego?Czy mógłbyś rozwinąć tę swoją myśl?

                        Zostawmy moze juz ten problem na boku,bo skoro tamte sprawiaja Ci trudnosci to ten jest znacznie trudniejszy.



                        • > Tutaj chodzi o zycie w zgodzie z natura a nie tak jak akurat wybrane przez Cieb
                          > ie zwierzeta.

                          OK! Żyjmy zgodnie z naturą. Skoro wybrane przeze mnie zwierzęta - żyjące zgodnie z naturą Ci się nie podobają - to żyjmy zgodnie z prawem natury na przykład, tak jak żyją antylopy. One też żyją zgodnie z prawem natury. Czyż nie?
                          Płód antylopy, od porodu, ma 20 minut aby stanąć na nogi. Jeśli płód nie stanie na nogi, to matka odchodzi, porzuca swe dziecię.

                          Kalekie dziecię musi spotkać śmierć. Prawo natury!
                          To co? Uśmiercamy kalekie dzieci zgodnie z "prawem natury" ?

                          Ja nikomu iniczemu nie każę zabijać.
                          Psy pochodzą od wilków. W sforze wilków dominującym osobnikiem jest samica - samica alfa. Tylko ona wydaje na świat szczenięta - rozmnaża stado tych samych lub pokrewnych genów. Matriarchat.

                          Ty napisałeś: "nie wyobrażam sobie partnerstwa". U wilków nie ma partnerstwa - dominuje samica.

                          I co? Prawa natury znów będą nie w smak?
              • nikodem123 napisał:

                > Zachowania heteroseksualne (jak i każde inne zachowania seksualne u ludzi i bon
                > obo) mają zupełnie inne usprawiedliwienie niż prokreacja - budowanie więzi.

                Tutaj się na temat tych bonobo odbyła dyskusja:

                groups.google.com/forum/#!topic/pl.soc.religia/he23L5UvN30
                Dowiedz się co to są reakcje przeniesione. Poczytaj tez Lorenza, to przestaniesz wierzyc w bajki.
                • A możesz mi tę dyskusję jakoś streścić.

                  Wiesz, nie mam czasu ani ochoty, aby czytać tego wszystkiego, co w internecie można wyczytać.
                  • nikodem123 napisał:

                    > A możesz mi tę dyskusję jakoś streścić.

                    Nie, bo mi się nie chce.

                    > Wiesz, nie mam czasu ani ochoty, aby czytać tego wszystkiego, co w internecie m
                    > ożna wyczytać.

                    No to dalej będziesz siedział w głupich poglądach.
                    • No i przeczytałem tę głupio-mądrą dyskusję jakiś gości.

                      No i co? No i nic.

                      Wcale się nie dziwię, że nie chciałeś mi streścić tej dyskusji. Jej streścić się nie daje, bo wniej nie ma treści.

                      Ktoś o nicku KK szafował mądrymi określeniami "reakcje przeniesione", coś mawiał o romantycznym seksie, nie mógł uwierzyć, że bonobo w sferze seksualnej mogą zachowywać się inaczej niż szympanse. I co z tego wynikło? A no potwierdzenie moich słów. Bonobo kopulują po to również, aby budować więzi.
                      Szympanse się iskają, a bonobo kopulują.

                      Z wyrozumiałością pominę takie, wewnętrznie sprzeczne zdanie, a do tego nieprawdziwe: "U szympansow kopulacje poza ruja samicy inicjuje samec, ktory moze
                      kopulowac caly rok, wystarczy,ze jakas zamica ma ruie."
                      U szympansów kopulację również inicjują samice i to w dodatku z samcami niedominującymi. Szympansice w rui nie są gwałcone.
            • Wydaje mi się, że na formowanie się orientacji seksualnej (i jej zmiany) maja znaczący wpływ doświadczenia wyniesione z dzieciństwa. Wskazują na to np. nastepujące dwie prace, których streszczenia przytaczam.
              ...................................

              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18453230
              Adolesc Med State Art Rev. 2007 Dec;18(3):508-18, vii.
              Adolescent sexual orientation.
              Spigarelli MG

              Abstract
              Sexual orientation has been defined as the patterns of sexual thoughts, fantasies, and attractions that an individual has toward other persons of the same or opposite gender. Throughout childhood and approaching adolescence, children try to understand their own sexuality and sexual orientation in the context of the society in which they live. Typically, this attempt to understand first occurs in thoughts of a sexual nature and later through actions, usually before sexual orientation is clearly defined. How these experiences are handled, by the individual and close friends and relatives, helps to define how an individual views and accepts their sexual orientation ultimately as an adult.

              .......................

              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17195103


              Arch Sex Behav. 2007 Jun;36(3):385-94. Epub 2006 Dec 29.
              Prevalence and stability of sexual orientation components during adolescence and young adulthood. avin-Williams RC, Ream GL.


              Abstract
              Analyses of three waves (6 years) of the National Longitudinal Survey of Adolescent Health data explored the prevalence and stability of sexual orientation and whether these two parameters varied by biologic sex, sexual orientation component (romantic attraction, sexual behavior, sexual identity), and degree of component. Prevalence rates for nonheterosexuality varied between 1 and 15% and depended on biologic sex (higher among females), sexual orientation component (highest for romantic attraction), degree of component (highest if "mostly heterosexual" was included with identity), and the interaction of these (highest for nonheterosexual identity among females). Although kappa statistics testing for temporal stability across waves were significant, they failed to reach acceptable levels of agreement and could be largely attributable to the stability of opposite-sex rather than same-sex attraction and behavior. Migration over time among sexual orientation components was in both directions, from opposite-sex attraction and behavior to same-sex attraction and behavior and vice versa. To assess sexual orientation, investigators should measure multiple components over time or abandon the general notion of sexual orientation and measure only those components relevant for the research question.
            • W całym konglomeracie problemów dotyczących homoseksualizmu najciekawszym zagadnieniem jest racjonalna, przekonywująca próba opisania konstelacji czynników określają cych ostateczna orientację seksualną. Istotne jest aby pamiętać, że u części dorastającej młodzieży owa orientacja nie jest określona, jest zmienna.. zachodzą wahania. Jest wiele stron Internetowych ( i żródeł naukowych ) dotyczących tego zagadnienia

              Na dobrze " porządkowanej" stronie www.mentalhelp.net/poc/view_doc.php?type=doc&id=41179&cn=1310

              znajdujemy np. wywód "politicaly correct" . Czytamy tam między innymi .:

              ["...the preliminary evidence suggests that gender identity is influenced by biological factors. Likewise, scientists and researchers are still far from reaching an absolute agreement about the causal factors of homosexuality; but it appears that biological factors such as genetics and hormonal processes are somehow involved (Bailey & Pillard, 1991; Bailey, Pillard, Neale & Agyei, 1993; Hamerhu, Magnuson, Hu & Pattatucci, 1993; Bailey, Bobrow, Wolfe & Mikach, 1995; LeVay, 1993)..."]

              Na stronie Wikipedii en.wikipedia.org/wiki/Gender_variance - znowu znajduję więcej zrozumienia dla rzetelnego określania przyczyn homoseksualizmu. Czytamy miedzy innymi.

              [".. Researchers have provided evidence that gay men report having had less loving and more rejecting fathers, and closer relationships with their mothers, than non-gay men.[8] Some researchers think this may indicate that childhood family experiences are important determinants to homosexuality,[9] or that parents behave this way in response to gender-variant traits in a child.[10][11] Michael Ruse suggests that both possibilities might be true in different cases.[12].."]

              [" ... A 2006 Danish study compared people who had a heterosexual marriage versus people who had a same-sex marriage. Heterosexual marriage was significantly linked to having young parents, small age differences between parents, stable parental relationships, large numbers of siblings, and late birth order. Children who experience parental divorce are less likely to marry heterosexually than those growing up in intact families. For men, same-sex marriage was associated with having older mothers, divorced parents, absent fathers, and being the youngest child. For women, maternal death during adolescence and being the only or youngest child or the only girl in the family increased the likelihood of same-sex marriage.[9].."]

              Wg mnie wytyczne do rozważań nad "psychologicznymi, socjalnymi, rodzinnymi" przyczynami homoseksualizmu - jak i wytyczne to prób oddziaływania na nieukształtowaną jeszcze orientację seksualną - można wywodzić z prostej konstatacji wynikającej z pojęć psychologii Junga (tu popieram stanowisko dum10) !

              Po prostu homoseksualizm u mężczyzn wynika z deficytu animy - przy czym przez animę rozumie - za Jungiem .: wyobrażenie kobiecości, które może być rozbudowane, wieloaspektowe, bogate.

              Inny aspekt nie rozpatrzony jeszcze aspekt sprawy to relacja samo-świadomości do seksualności, ale to jest osobne zagadnienie. ~ Andrew Wader
              • andrew.wader napisał:

                > Istotne jest aby pamiętać, że
                > u części dorastającej młodzieży owa orientacja nie jest określona, jest zmienna
                > .. zachodzą wahania.

                No wlasnie,ciekawym byloby przesledzic narodziny homoseksualizmu w okresie dorastania.
                Aby takie badania przeprowadzic,nalezaloby przebadac jakas grupe mlodziezy przed inicjacja
                seksualna i po,oraz ich warunki zycia ze szczegolnym uwzglednieniem relacji do kazdego
                z rodzicow z osobna oraz swego rodzenstwa (czeste sa przypadki wspolzycia seksualnego
                pomiedzy rodzenstwem) oraz ich pozniejszej orientacji po osiagnieciu dojrzewania.
                Ale jak takie badania wykonac?:)
                Gdyz to co napisales swiadczyloby o tym ze homoseksualizm jest wyuczony (przyzwyczajeniem)
                dla tych oczywsice dla ktorych spelniony jest warunek Junga (niska wrazliwosc na kobiecosc).
                Mnie sie jednak wydaje ze ten brak animy jest decydujacy i wynika on ze zwyklego uszkodzenia
                w swiadomosci mechanizmu ciekawosci odpowiedzialnego za transforamcje libido w percepcje
                otaczajacego swiata.
                Jesli tak,to homoseksualizm jest genetycznie uwarunkowanym zaburzeniem osobowosci
                a wiec jest psychopatologia popedu seksualnego i absulutnie nie moze byc uwazany za
                orientacje seksualna,ale wlasnie za jej deformacje.
                Niewatpliwie nalezaloby odroznic przypadki homo nabyte (warunkiem koniecznym wystapiew minia
                nalogu homo jest niedobor aminy) od genetycznie zmienionych osobowosci ktore nie daja
                sie wskutek tego leczyc.
                Te ostatnie nalezaloby sklasyfikowac jak bledy natury a nie inne orinetacje seksualne.
                Problem jest trudny bo spoleczny,ale wydaje sie ze w niedlugim czasie wieksza znajomosc
                swiadomosci ludzkiej moze rzucic nowe swiatlo na to wazne dzis bardzo zagadnienie.
                Nie wolno nam przyzwalac i rozwijac ten blad natury poprzez stwarzanie warunkow jego
                aktywnego rozwoju jaki mozliwy jest w rodzinach homo.
                To nie sa zarty podobne do zabawy w ateizm i wiare.Heteroseksualna wiekszosc powinna
                wyrazniej uzmyslowic sobie powage juz obecnej sytuacji i podjac stanowcze dzialania aby
                nie bylo za pozno.
                • dum10 napisał .:

                  ["..No wlasnie,ciekawym byloby przesledzic narodziny homoseksualizmu w okresie dorastania. Aby takie badania przeprowadzic,nalezaloby przebadac jakas grupe mlodziezy przed inicjacja seksualna i po,oraz ich warunki zycia ze szczegolnym uwzglednieniem relacji do kazdego z rodzicow z osobna oraz swego rodzenstwa (czeste sa przypadki wspolzycia seksualnego pomiedzy rodzenstwem) oraz ich pozniejszej orientacji po osiagnieciu dojrzewania. le jak takie badania wykonac?:) .."]

                  Hm... wyniki takiego badania były by fascynujące... Mimo iż zaplanowanie takiego badania kohortowego byłoby bardzo trudne.. to jednak czasami pewne dane.. z osobistego otoczenia ..dotyczą właśnie takich danych.. pozyskiwanych nie poprzez badanie kohortowe .. ale przez przypadkowy wgląd.. w losy jakiejś rodziny.. Właśnie piszę na wskutek wejścia w posiadanie takich danych .. dość wąsko zakrojonych jeśli chodzi o „liczebność próby.. ale bardzo znaczących ..

                  dum10 napisał dalej .:

                  [„...Gdyz to co napisales swiadczyloby o tym ze homoseksualizm jest wyuczony (przyzwyczajeniem) dla tych oczywsice dla ktorych spelniony jest warunek Junga (niska wrazliwosc na kobiecosc). Mnie sie jednak wydaje ze ten brak animy jest decydujacy i wynika on ze zwyklego uszkodzenia w swiadomosci mechanizmu ciekawosci odpowiedzialnego za transforamcje libido w percepcje otaczajacego swiata. Jesli tak, to homoseksualizm jest genetycznie uwarunkowanym zaburzeniem osobowosci a wiec jest psychopatologia popedu seksualnego i absulutnie nie moze byc uwazany za oientacje seksualna,ale wlasnie za jej deformacje. ..”]

                  Uwaga .. w tym fragmencie mamy właśnie dwie odrębne sprawy.:

                  1. " homoseksualizm - jako - wyuczone (przyzwyczajeniem) dla tych oczywscie dla ktorych spelniony jest warunek Junga (niska wrazliwosc na kobiecość) " ...i

                  2. " ten brak animy jest decydujacy i wynika on ze zwyklego uszkodzenia w swiadomosci mechanizmu ciekawosci odpowiedzialnego za transforamcje libido w percepcje
                  otaczajacego swiata. ... jest genetycznie uwarunkowanym zaburzeniem osobowosci a wiec .. i absolutnie nie moze byc uwazany za orientacje seksualna, ale wlasnie za jej deformacje."

                  Mnie najbardziej interesuje ..ów homoseksualizm wyuczony (a nie uwarunkowany genetycznie) .. u osób z niską wrażliwością na kobiecość ..

                  Zostawiam innym zmartwienie spostrzeżeniem dokonanym przez dum10.. że z drugą możliwością .. jest jeszcze gorzej .. bo .. jest to nie orientacja seksualna.. a deformacja ..[ uwaga.. to dum10 .. a nie ja : - ) ]

                  Oczywiście sytuacja "1." .. jest dlatego ciekawa.. gdyż zachodzi problem ... jak była wyuczona... i .. jak można by podnosić niską wrażliwość na kobiecość..

                  Zastrzeżenie budzi natomiast stwierdzenie duma10 ...dotyczące sytuacji nr 2. -co do której pisze.. " uszkodzenia ... mechanizmu ciekawosci odpowiedzialnego za transforamcje libido w percepcje otaczajacego swiata. . .." Trzeba bowiem zauważyć, że niektórzy homoseksualiści mieli znaczną "ciekawość".. ( dla przykładu - vide - Alan Turing .. - jego życiorys niezwykle sugestywnie opisany niedawno na łamach dodatku "Ale historia"..)

                  Najważniejsze w niniejszej reakcji na post - jest jednak to, iż dum 10 napisał.:

                  [" ... Problem jest trudny bo spoleczny, ale wydaje sie ze w niedlugim czasie wieksza znajomosc swiadomosci ludzkiej moze rzucic nowe swiatlo na to wazne dzis bardzo zagadnienie. ..nie wolno nam przyzwalac i rozwijac ten blad natury poprzez stwarzanie warunkow jego aktywnego rozwoju jaki mozliwy jest w rodzinach homo. .. To nie sa zarty podobne do zabawy w ateizm i wiare. Heteroseksualna wiekszosc powinna wyrazniej uzmyslowic sobie powage juz obecnej sytuacji i podjac stanowcze dzialania aby nie bylo za pozno..."]

                  Wydawałoby się iż ten ostatni fragment .. jest zarysowany "bardzo ostro". Osobiście zgadzam się jednak z tym stwierdzeniem !

                  Nie raz się już zdarzało, że jakaś wysoko rozwinięta cywilizacja upadła na wskutek przyjęcia pewnego błędnego założenia kulturowego - vide pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Meksyku#Imperium_Aztek.C3.B3w )
                  pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo_Ink%C3%B3w

                  Mnie osobiście podoba sie nawet porzekadło - " że można zachorować na wskutek niedostatku pewnej informacji (rozeznania), ale i także nawet na wskutek zapomnienia pewnej istotnej informacji ..idei) ... "

                  To co napisałem we wstępnym tekście do niniejszego wątku.. wynika z dostrzeżenia.. iż nasza ( tzw "zachodnia" ) cywilizacja dokonuje właśnie takiego błędu ..

                  Nie jest to zresztą jedyny błąd jakiego właśnie teraz dokonuje owa ... nasza ukochana .. "cywilizacja zachodnia" .. Inne dotyczą .. wymierania narodów Europy zachodniej .. a jeszcze inne dotyczą .. poziomu wykształcenia studentów i prezydentów.. Wszystkie te błędy mają zresztą wspólne korzenie .. { permissive patterns of behaviors } .. o czym należałoby napisać osobno .. ~ Andrew Wader

                  • andrew.wader napisał:

                    > Zastrzeżenie budzi natomiast stwierdzenie duma10 ...dotyczące sytuacji nr 2. -c
                    > o do której pisze.. " uszkodzenia ... mechanizmu ciekawosci odpowiedzialnego
                    > za transforamcje libido w percepcje otaczajacego swiata. . .." Trzeba bowiem
                    > zauważyć, że niektórzy homoseksualiści mieli znaczną "ciekawość".. ( dla przy
                    > kładu - vide - Alan Turing .. - jego życiorys niezwykle sugestywnie opisany ni
                    > edawno na łamach dodatku "Ale historia"..)

                    Oczywiscie ze napisalem w pospiechu niedokladnie.Powinno byc

                    "Mnie sie jednak wydaje ze ten brak animy jest decydujacy i wynika on ze zwyklego uszkodzenia w swiadomosci mechanizmu ciekawosci odpowiedzialnego za transformacje libido w percepcje otaczajacego swiata na plaszczyznie popedu seksualnego."

                    Homoseksualisci to bardzo zdolni i wspaniali ludzie.Nie mowie juz teraz o tych znanych nam
                    wszystkim z nauki czy kultury ale i o tych ktorych znalem osobiscie a niektorzy z nich byli mi
                    bardzo bliscy,bo kochalem ich.
                    Ja chce szczescia homoseksualistow tak jak i szczescia wszystkich ludzi gdyz jestem czlowiekiem
                    bardzo wrazliwym.
                    Doskonale rozumiem jaki dramat przezywa homoseksualista kiedy odbiera mu sie prawo
                    do budowania swojego zycia w oparciu o jego osobowosc,a wiec zycia zapewniajacego mu
                    szczescie.Jest mi szczegolnie trudno o tym mowic kiedy sobie wyobraze ze podobne traktowanie
                    mogloby spotkac mnie ze wzgledu na moj stosunek do kobiet.Nie mozemy jednak zgodzic sie
                    na to w jakim kierunku zmierza na swiecie rozwiazanie tego problemu,gdyz jest to z krzywda
                    dla calej ludzkosci.Wydaje mi sie,ze gdybym byl homoseksualista zajmowalbym takie same stanowisko w tej sprawie.Homoseksualizm wrodzony nie jest choroba,lecz zmieniona osobowoscia
                    ktora odwrotnie rozpoznaje obiekt popedu seksualnego.Nie ma w tym nic zlego ani szkodliwego
                    ale tez nie mozna tego upowszechniac,bo jest to blad natury,jak wiele innych ktorymi ludzie
                    dotknieci sa nawet wskutek tej swej innosci i zwiazanego z tym cierpienia lepsi od przecietnych,zwyklych ludzi.
                    • Badania dowiodły, że dzieci wychowywane w rodzinach homoseksualnych nie stają się częściej homoseksualne.

                      Umożliwienie zawierania związków partnerskich i małżeństw jednopłciowych nie zwiększa w populacji osób o orientacji homoseksualnej.

                      Milionowe parady LGBT Pride organizowane w innych krajach też nie zwiększają odsetka osób homoseksualnych, bo orientacja seksualna to nie jest proszek do prania, którzy można wypromować.

                      Mamy jeszcze jakieś lęki?
                      • nikodem123 napisał:

                        > Badania dowiodły, że dzieci wychowywane w rodzinach homoseksualnych nie stają s
                        > ię częściej homoseksualne.

                        Jakie badania? Zaloze sie ze angielskich naukowcow bedacych lub popierajacych homo.
                        Pomijajac te kwestie ktora jest tutaj najmniej wazna bo rzeczywiscie nie wydaje mi sie aby byl
                        jakis istotny zwiazek z orientacja seksualna rodzicow a ich dzieci,problem jest troche bardziej
                        zlozony niz sie to moze wydawac ludziom o dosc plytkiej inteligencji a za to duzej pamieci
                        informacji zwanej potocznie wiedza.
                        Jezeli oboje rodzice sa homo ale sa kobieta i mezczyzna to nie ma dla dzieci zadnego znaczenia.
                        Jak to mozliwe?Po prostu kochaja sie na innej plaszczyznie niz seksualna lub maja wspolne interesy,
                        a wspolyzcie seksualne realizuja ze swoim partnerami poza domem.
                        W takiej sytuacji wyksztalcaja sie u dzieci wlasciwe osobowosci gdyz dzieci zwykle nie obchodzi
                        zycie seksualne rodzicow.
                        Natomiast dwie osoby tej samej plci bedace homo deformuja psychike dziecka.Dlaczego?
                        Zeby to zrozumiec trzeba znac psychike dziecka.Dziecko normalnie sie rozwijajace doznaje
                        bardzo silnych podniet psychicznych kiedy obserwuje u rodzicow czulosci w kontaktach nie
                        mowic juz o przypadkowym przezyciu sytuacji stosunku seksualnego rodzicow.
                        Kiedy rodzice sa roznej plci ten obraz wywoluje w nim konsternacje duchowa i nie potrafi sie
                        ono pogodzic z tym,ze np. tatus robil dzis krzywde mamusi,bo lezal na niej a ona jeczala.
                        Jest to dosc znaczny szok psychiczny dla dziecka ktore zmienia dystrybucje libido w obszarze
                        popedu seksulanego i swiadomosc dziecka walczy z tym i w koncu przegrywa poprzez pogodzenie
                        sie z tym faktem jako z czyms co w zyciu musi byc konieczne.
                        Jezeli rodzice sa roznej plci wyryte w duszy dziecka doswiadczenie ksztaltuje jego swiatopoglad
                        przypisujac temu zdarzeniu nowe cechy i wiaze seks z miloscia i poczuciem bezpieczestwa
                        ale seks heteroseksualny (musi byc mama i tata).
                        W ten sposob odnajduje ono seks jako droge do szczescia ale poprzedzony miloscia,co
                        jest najwyzsza wartoscia moralna jaka moze sie w czlowieku wykreowac i oparty na niej swiat
                        jest swiatem porzadku i pokoju.
                        Nie trudno sobie wybrazic kiedy dziecko zyje w domu rodzicow tej samej plci bedacych
                        w zwiazku homoseksualnym. Zniszczenie moralne jest niewyobazalne i jego konsekwencje
                        sa trudne do przewidzenia.
                        • To Twoje "zniszczenie moralne" na czym ma polegać?

                          Na tym, że dla dziecka, a w przyszłości dorosłego człowieka, okazywanie sobie czułości przez dwóch mężczyzn lub dwie kobiety będzie czymś normalnym, naturalnym?

                          Konsekwencje tego "zniszczenia moralnego" są bardzo łatwe do przewidzenia - o jedną / jednego homofoba będzie mniej.

                          Przy okazji chciałem zauważyć, że orientacja seksualna u dzieci czy nastolatków nie jest kształtowana poprzez podglądanie mamusi i tatusia. W rodzinach heteroseksualnych rodzą się się geje i lesbijki. A domów dziecka nie opuszczają ludzie aseksualni.
                          • nikodem123 napisał:

                            > Przy okazji chciałem zauważyć, że orientacja seksualna u dzieci czy nastolatków
                            > nie jest kształtowana poprzez podglądanie mamusi i tatusia. W rodzinach hetero
                            > seksualnych rodzą się się geje i lesbijki. A domów dziecka nie opuszczają ludzi
                            > e aseksualni.

                            No przeciez ja mowie ze nie ma wplywu na orinetcje ale na moralnosc ale Ty swoje,
                            jak zwykle.
                            • No przecież na temat moralności się wypowiedziałem w poście na który odpowiedziałeś.

                              Powtórzę:

                              To Twoje "zniszczenie moralne" na czym ma polegać?

                              Na tym, że dla dziecka, a w przyszłości dorosłego człowieka, okazywanie sobie czułości przez dwóch mężczyzn lub dwie kobiety będzie czymś normalnym, naturalnym?

                              Konsekwencje tego "zniszczenia moralnego" są bardzo łatwe do przewidzenia - o jedną / jednego homofoba będzie mniej.
                              • nikodem123 napisał:

                                > To Twoje "zniszczenie moralne" na czym ma polegać?

                                Juz o tym napisalem,ale to jest jak widac za trudne dla Ciebie.

                                > Na tym, że dla dziecka, a w przyszłości dorosłego człowieka, okazywanie sobie c
                                > zułości przez dwóch mężczyzn lub dwie kobiety będzie czymś normalnym, naturalnym?

                                Miedzy innymi.Ale to nie jest zniszczenie moralne.Wiesz chociaz co to moralnosc?

                                > Konsekwencje tego "zniszczenia moralnego" są bardzo łatwe do przewidzenia - o j
                                > edną / jednego homofoba będzie mniej.

                                Homofobia jest konieczna i powinna byc rozpowszechniana,ale w formie racjonalnej walki
                                z decyzjami prowadzacymi do upowszechniania i legalizacji wszelkich form homoseksualizmu,
                                jak rowniez leczenia homseksualistow.


                                • Twoje "zniszczenie moralne" - mi jest trudno jest zrozumieć na czym ma polegać, a Tobie trudno jest powtórzyć jego definicję.

                                  Trudno jest zrozumieć pogląd, którego autor nie jest w stanie wyartykułować go powtórnie.

                                  > Homofobia jest konieczna i powinna byc rozpowszechniana,ale w formie racjonalne
                                  > j walki
                                  > z decyzjami prowadzacymi do upowszechniania i legalizacji wszelkich form homose
                                  > ksualizmu,
                                  > jak rowniez leczenia homseksualistow.

                                  No brawo, brawo!
                                  Możesz mi jakie decyzje upowszechniają, że kobiety i mężczyźni hetero stają się homo?

                                  To jest moralność, za pewne!
                                  Walka z legalnością wszelkich form homoseksualizmu - czyli penalizacja? i leczenie osób homoseksualnych, w domyśle przymusowe.

                                  A potrafisz sobie wyobrazić, że za związek z kobietą trafiasz do więzienia? A potrafisz sobie wyobrazić, że kopią cię prądem pokazując zdjęcia nagich kobiet - terapia awersyjna? Abyś nie czuł popędu do kobiet faszerują Cię estrogenami, po których cycki Ci rosną, bo libido ma spaść. Nie, no teraz są nowocześniejsze leki obniżające libido. Cycki nie urosną, ale kuśka zmaleje. Terapia się kończy, gdy znajdziesz sobie faceta.



                                  • nikodem123 napisał:
                                    > Abyś nie czuł popędu do kobiet faszerują Cię estrogenami, p
                                    > o których cycki Ci rosną
                                    Moim zdaniem zanieczyszczenie środowiska wynika po prostu z dążenia do zysku przez koncerny farmaceutyczne (produkt przyjmowany codziennie przez setki milionów kobiet, z perspektywami na wzrost)
                                    Ów "wzrost cycków" o którym piszesz ty były zwykle wypadki: chłopcy użyli kremu matek (krem zawieral estrogeny).
                                    Jedyne co jest niepokojące w tej sytuacji jest reakcja ruchów "ekologicznych". Działacz Sierra Club poproszony o komentarz nt obserwowanych zakłoceń w ekosystemach wodnych (zanik samców) powodowancych przez EE2, powiedział o pigułce min. : "It’s also a personal freedom issue”.
                                    • To co on pisze to sie kupy nie trzyma. Wiele lekow coraz czesciej uzywanych
                                      na nadcisnienie krwi (choroba spoleczna w USA) powoduje znaczne powiekszenie
                                      piersi u mezczyzn.Miedzy innymi tzw. dieuretyki, np. aldactazide.Jako ze leki te
                                      sa odwadniajace stosuje sie je tez masowo przy odchudzaniu.



                                      • Napisałem jak wyglądały terapie naprawcze.

                                        Po estrogenach cycki u mężczyzn rosną przepięknie. Estrogeny blokują produkcję w mózgu LH - hormonu stymulujących produkcję w jądrach testosteronu. Po aldactazide brzękną tylko sutki - ginekomastia, gdyż spironolakton (aktywny składnik tego leku) nie blokuje wydzielania LH. Natomiast po estrogenach rozwija się piękna tkanka tłuszczowa - miseczka, dla każdego faceta, B gwarantowana.

                                        Leków moczopędnych nie stosuje się w odchudzaniu. Stosują je dla zmniejszenia wagi sportowcy, gdzie obowiązują kategorie wagowe. Jednak znajdują się one na liście środków dopingujących - są zakazane.

                                    • w11mil napisała:

                                      > nikodem123 napisał:
                                      > > Abyś nie czuł popędu do kobiet faszerują Cię estrogenami, p
                                      > > o których cycki Ci rosną
                                      > Moim zdaniem zanieczyszczenie środowiska wynika po prostu z dążenia do zysku pr
                                      > zez koncerny farmaceutyczne (produkt przyjmowany codziennie przez setki milionó
                                      > w kobiet, z perspektywami na wzrost)
                                      > Ów "wzrost cycków" o którym piszesz ty były zwykle wypadki: chłopcy użyli kremu
                                      > matek (krem zawieral estrogeny).

                                      Chłopie co Ty wypisujesz!
                                      Ja opisałem terapię naprawczą kiedyś tam stosowaną, gdzie używano dużych dawek estrogenów.

                                      Teraz nikomu cycki nie rosną, bo terapii naprawczych na estrogenach nikt rozsądny nie proponuje, a wzrost estrogenów w wodzie pitnej i jego konsekwencje, to jest mit rozpowszechniany przez przeciwników antykoncepcji. Jak będę miał czas to szerzej to opiszę.
              • No to teraz panowie czas, abyście przedstawili swoje teorie, skąd się biorą lesbijki.

                Chyba nie z powodu braku animy.

                Takich teorii, że lesbijka to jest brzydka kobieta, której żaden facet nie chce; lesbijka to jest kobieta, która nie poznała w życiu co to jest prawdziwy facet; lesbijka to jest kobieta molestowana w dzieciństw - tych głupstw prosiłbym, aby nie rozwijać.
                • nikodem123 napisał:

                  > No to teraz panowie czas, abyście przedstawili swoje teorie, skąd się biorą lesbijki.

                  Tak jak problemem moze byc na ile homo meskie jest wrodzone tak lezbiizm jest cecha
                  wrodzona kazdej kobiety.
                  No i teraz wrodzone sklonnosci do pewnych zachowan okreslajacych kondycje psychiczna z
                  wiekiem oraz
                  te wszystkie czynniki zewnetrzne w czasie zycia decyduja o tym czy kobieta zyje
                  jak lesbijka czy nie.
                  Kazda lesbjka jest biseksualna.Znajdz mi lesbijke ktora z obrzedzeniem bedzie sie odnosic do
                  seksu z mezczyzna.Nie ma takiej.
                  Wniosek :
                  Kazda kobieta jest lesbijka w mniejszym lub wiekszym procencie,nigdy zerowym.
                  • dum10 napisał:


                    > Kazda lesbjka jest biseksualna.Znajdz mi lesbijke ktora z obrzedzeniem bedzie s
                    > ie odnosic do
                    > seksu z mezczyzna.Nie ma takiej.

                    Rzeczywiście lesbijki w pornosach takiej się nie znajdzie - wszystkie one są biseksualne dopóki nie trafi się chłop.
                    Właściwie to one są heteroseksualne, tylko czekając na samca uprawiają seks ze sobą. Z nudów, z braku zaspokojenia seksualnego. To jara heteroseksualnych facetów: kobiety tak głodne seksu, że robią to aż ze sobą!
                    Stąd te pomysły i teorie, samców heteroseksualnych, że lesbijka to kobieta, która nie zaznała prawdziwego chłopa.

                    Poznawanie psychiki lesbijek na podstawie pornosów, gdzie kobietom heteroseksualnym płaci się za to, aby z powodu braku chłopa udawały zainteresowanie sobą, to zdecydowanie głupi pomysł.

                    Uwierz mi. Lesbijki występują nie tylko w pornosach. A dla tych ze świata realnego kontakt psychiczny i fizyczny z chłopem jest dokładnie tym samy, co dla Ciebie kontakt z mężczyzną.

                    • nikodem123 napisał:

                      > Uwierz mi. Lesbijki występują nie tylko w pornosach. A dla tych ze świata realn
                      > ego kontakt psychiczny i fizyczny z chłopem jest dokładnie tym samy, co dla Cie
                      > bie kontakt z mężczyzną.

                      Zbyt dobrze znam psychike kobiety aby sie nabrac na Twoje dyrdymaly.
                      Jak znasz taka co jest lesbijka i ma obrzydzenie do mezczyzn to skantaktuj mnie z nia,
                      a zobaczysz ze zmieni zdanie.
                      • Ha, Ha!

                        Potrafisz zmieniać lesbijki w heteryczki?
                        Samiec alfa z Ciebie!
                        Kretyn alfa z Ciebie (przepraszam za dosadne słowa).
                        Stare schematy myślenia samców alfa według powyższej definicji, że kobieta zostaje lesbijką, bo fajnego faceta nie zaznała. Niestety takie myślenie takich ćwoków jak Ty kończy się gwałtami zbiorowymi w Republice Południowej Afryki na lesbijkach.

                        Przepraszam za dosadne słowa. Niestety taka jest prawda, że przez taki sposób postrzegania kim jest lesbijka, wiele kobiet zostaje do granic upokorzonych, sponiewieranych. Gdy dzieje się komuś krzywda uważam, że sprawy należy nazywać po imieniu.

                        Facet, który uważa, że lesbijka to jest babka, która nie zaznała fajnego faceta ma o sobie zdanie, że jest samcem alfa, a w rzeczywistości jest KRETYNEM alfa.
                        • nikodem123 napisał:

                          > Facet, który uważa, że lesbijka to jest babka, która nie zaznała fajnego faceta
                          > ma o sobie zdanie, że jest samcem alfa, a w rzeczywistości jest KRETYNEM alfa.

                          Czy Ty naprawde jestes taki ograniczony jak piszesz?
                          Ja potrafie zmienic kazda kobiete,nie tylko lesbijke.Zmienic czyli uszczesliwic.
                          Tylko ze Ty nie wiesz o czym ja teraz pisze i to jest smutne.
                        • nikodem123 napisał:
                          > Facet, który uważa, że lesbijka to jest babka, która nie zaznała fajnego faceta
                          > ma o sobie zdanie, że jest samcem alfa, a w rzeczywistości jest KRETYNEM alfa.


                          Albo logikiem. Przyjmując wrodzoną homoseksualność lesbijki, trudno przypuszczać, by zaznała ona fajnego*/ faceta. Śmiało więc można stwierdzić, że większość lesbijek nie zaznała fajnego faceta. Uogólniając (co jest do przyjęcia w pewnych granicach), można się pokusić nawet o przyjęcie definicji podaną w cytacie.

                          */ Fajność faceta jest mierzona subiektywnie.

                          Kornel
                          --
                          "Kornel: moje podróże"
                          • W sumie masz rację.
                            Jeśli ktoś nie zaznał, że coś jest fajne, to nie wie, że to jest fajne.

                            Ale w przypadku emocji, seksu, to tak nie działa.

                            Fascynacja seksualna, to też fascynacja emocjonalna. Bez emocji nie ma udanego seksu. I tu się nie uda przekonać: pójdziesz ze mną do łóżka, a zobaczysz jak bardzo błądziłaś.
                            Na tej samej zasadzie każdemu heterykowi można powiedzieć idź do łóżka z gejem, a zrozumiesz jak błądziłeś.

                            No to sobie teraz wyobraź, że idziesz do łóżka z facetem, aby zrozumieć, że babeczki są do niczego.
                            • nikodem123 napisał:
                              > W sumie masz rację.
                              > Jeśli ktoś nie zaznał, że coś jest fajne, to nie wie, że to jest fajne.


                              Mam rację, choć ty i tanebo nie zrozumieliście mojej wypowiedzi. Zarzuciłeś kretynizm komuś, kto zgadza się z cytowanym przeze mnie zdaniem o "zaznawaniu fajnego faceta". Zwróciłem uwagę na to, że definicja lesbijki zawarta w tym zdaniu jest do przyjęcia. Najwyraźniej muszę powiedzieć wprost coś, co powinno być oczywiste dla was obu: nie uważam, żeby homoseksualność kobiet wynikała z niezaznaniem seksu z fajnym facetem, ani nie uważam, że zaznanie seksu z fajnym facetem zamieni lesbijkę w nielesbijkę.
                              Ugh!

                              > Ale w przypadku emocji, seksu, to tak nie działa.

                              Czyżby?
                              Podstaw z łaski swojej w swoim zdaniu:
                              "Jeśli ktoś nie zaznał, że coś jest fajne, to nie wie, że to jest fajne."

                              coś = seks heteroseksualny (dla lesbijek)

                              na:

                              coś = petting, seks oralny, seks analny, dogging

                              I co? Podtrzymasz i udowodnisz swą tezę, że "w seksie to tak nie działa"?

                              Kornel

                              --
                              "Kornel: moje podróże"
                              • kornel-1 napisał:

                                > nikodem123 napisał:
                                > > W sumie masz rację.
                                > > Jeśli ktoś nie zaznał, że coś jest fajne, to nie wie, że to jest fajne.
                                >

                                >
                                > Mam rację, choć ty i tanebo nie zrozumieliście mojej wypowiedzi. Zarzuciłeś kre
                                > tynizm komuś, kto zgadza się z cytowanym przeze mnie zdaniem o "zaznawaniu fajn
                                > ego faceta". Zwróciłem uwagę na to, że definicja lesbijki zawarta w tym zdaniu
                                > jest do przyjęcia. Najwyraźniej muszę powiedzieć wprost coś, co powinno być ocz
                                > ywiste dla was obu: nie uważam, żeby homoseksualność kobiet wynikała z n
                                > iezaznaniem seksu z fajnym facetem, ani nie uważam, że zaznanie seksu z fajnym
                                > facetem zamieni lesbijkę w nielesbijkę.
                                > Ugh!

                                Uf!
                                Ciesze się, że Cię źle zrozumiałem - cieszę się, że nie myślisz, tak jak ja myślałem, że myślisz.

                                > > Ale w przypadku emocji, seksu, to tak nie działa.
                                >
                                > Czyżby?
                                > Podstaw z łaski swojej w swoim zdaniu:
                                > "Jeśli ktoś nie zaznał, że coś jest fajne, to nie wie, że to jest fajne."
                                > ]
                                >
                                > coś = seks heteroseksualny (dla lesbijek)
                                >
                                > na:
                                >
                                > coś = petting, seks oralny, seks analny, dogging
                                >
                                > I co? Podtrzymasz i udowodnisz swą tezę, że "w seksie to tak nie działa"
                                > ?
                                >
                                > Kornel


                                Zaraz, zaraz. Podane przez Ciebie przykłady nie dotyczą orientacji seksualnej. Oczywiście masz rację. Odkrywanie nowych przyjemności w seksie może zmieniać zachowania seksualne. Tu masz rację na 100%. Kto spróbuje oralu, dla tego ta forma seksu może stać się sposobem preferowanym.

                                Widziałem kiedyś ogłoszenie: "jestem heterykiem, ale lubię, jak facet robi mi laskę, bo dziewczyny tego nie potrafią. Pieszczoty, pocałunki i anal wykluczone.". No i mamy. Jakiś facet zrobił mu laskę. Spodobało się. Ale orientacja seksualna się nie zmieniła. Facet tylko chce, aby fachowo zrobić mu laskę - posiadacz penisa będzie, według niego, najlepszym specjalistą. Nic więcej. Inna sprawa, że zaskoczyło mnie prymitywne podejście do seksu tego ogłoszenia.
                          • Jesteś gejem? Nie? Widocznie nie spotkałeś dostatecznie fajnego faceta...
    • andrew.wader napisał:
      > 2. Czy część osób nabyła taką orientację seksualną na wskutek wpływów środowi
      > skowych, psychologicznych, socjalnych, okoliczności egzystencjalnych w dziecińs
      > twie....

      wpływy środowiskowe: mniej wiecej od polowy lat 60 w srodowisku pojawilo sie nowe zanieczyszczenie, 17-alfa-etinyloestradiol (EE2), skladnik tabletki antykoncepcyjnej, najsilniejszy z chemicznych "feminizatorów"; jego stęzenia w wodach powierzchniowych sa rzedu ng/l
      pytanie: jaki moze byc efekt poddania kilku pokoleń dzieci płci męskiej sub-nanogramowym stężeniom EE2 (woda pitna pochodzaca z ujęć powierzchniowych)?




      • To są stare bajki opowiadane przez przeciwników antykoncepcji, które nie mają żadnego sensu.

        1. Codziennie miliardy samic zwierzęcych i kobiet wydalają do moczu naturalne estrogeny. Samce robią to samo tylko w 10-krotnym mniejszym natężeniu. Gdyby przedstawiona teoria miała ręce i nogi, to na Ziemi już dawno zabrakłoby płodnych samców - wszyscy zostaliby sfeminizowani.

        2. Produkcja naturalnych estrogenów u kobiet w ciąży jest taka (w przeliczeniu na moc działania) jak po zażyciu etytnyloestradiolu w dawce 3,5 mg/d, u kobiet miesiączkujących jak po zażyciu 35 mikro-g/d, a produkcja naturalnych estrogenów u mężczyzn 3,5 mikro-g/d.

        A teraz liczymy, zakładając, że stężenie w wodzie pitnej, zgodnie z twoimi danymi, wynosi max 10 ng/l.
        Liczymy ile wody co dziennie (!) musi wypić kobieta ciężarna, kobieta miesiączkująca i mężczyzna aby ilość estrogenów podnieść o 10%:
        * kobieta w ciąży - 350tyś litrów / d
        * Kobieta miesiączkująca - 3,5tyś litrów/d
        * Mężczyzna - 350 litrów wody na dobę!

        Obliczenia zostały przeprowadzone przy następujących założeniach:
        * dawka etynyloestradiolu 35 mikro- g/d (jest to dawka występująca w pigułkach antykoncepcyjnych) naśladuje produkcję estriolu u kobiet miesiączkujących - takie założenie jest leków antykoncepcyjnych
        * Oszacowania produkcji estrogenów u kobiet w ciąży i mężczyzn dokonałem na podstawie stężeń estriolu we krwi, które odpowiednio są 100x większe i 10x mniejsze.
        * Do obliczeń przyjąłem najniższe stężenia estrogenów we krwi. Gdyby przyjąć górne granice to ilość wody koniecznej do wypicia zwiększyłaby się ok. 3-krotnie.



        • -"synetyk" jest do 100 razy silniejszy od naturalnego estrogenu
          Clouzot i in. 2008 Environ. Prog. 27 (3), 383- 396
          -"syntetyk" jest wolniej biodegradowany - po 20 dniach w osadzie zostaje go ok 80% (a mniej niz 10% naturalnego estrogenu)
          Ying i Kookana, 2003, Environ. Sci. Technol. 37, 1256-1260

          • Ale ja właśnie to, że "syntetyk" jest silniejszy od estradiolu wziąłem pod uwagę przy swoich wyliczeniach. Dokładnie tak, że etynyloestradiol jest ok. 100x silniejszy.

            Nawet jeśli pomyliłem się w obliczeniach. Możemy moje obliczenia podzielić przez 100.
            I co wychodzi?

            Aby o 10% podwyższyć poziom estrogenów u kobiet w ciąży to ile tej wody taka kobieta powinna wypić?
            Przecież to jest główny argument przeciwników antykoncepcji: entynyloestradiol zawarty w wodzie pitej przez ciężarne generuje gejów.

            Czy możesz mi wyjaśnić o jaki "osad" Ci chodzi - praca Ying i Kookana.
            • > Aby o 10% podwyższyć poziom estrogenów u kobiet w ciąży
              nie chodzi o kobiety w ciąży tylko o dzieci płci męskiej:
              dzieki poprawie metod analitycznych wskazano, iz mylono sie co do naturalnego poziomu estrogenow u chlopców przed okresem dojrzewania - poziom ten ok 100 razy nizszy (patrz np. przeglad doi:10.1093/humupd/dml018)
              wrazliwosc tej czesci populacji na estrogeny zewnetrzne jest wiec o wiele wyzsza niz nam sie do tej pory wydawalo

              > Czy możesz mi wyjaśnić o jaki "osad" Ci chodzi - praca Ying i Kookana.
              marine sediments
              • Po pierwsze.
                Właśnie o kobiety w ciąży chodzi przede wszystkim, bo to w okresie płodowym ma rozwijać się płeć mózgu, a więc i przyszła orientacja.

                Po drugie.
                Podając estrogeny czy androgeny nie zmienisz orientacji seksualnej. Próbowano tego w różnych terapiach naprawczych, w czasach gdy homoseksualizm był uważany za chorobę.

                Po trzecie
                Według norm laboratoryjnych maksymalne stężenie estrogenów we krwi u dzieci (płeć nie ma znaczenia) do lat 11 wynosi: 35 pmol/l, a prawidłowe stężenie estradiolu dla mężczyzn wynosi od 45 pmol/l. Jakoś trudno mi dostrzec tą 100krotnie większą różnicę. Nawet odnosząc to górnej granicy normy, która dla mężczyzn wynosi 270 pmol/l.

                I przypomnę!
                Wyliczyłem ile wody codziennie należy wypić, aby stężenie estrogenów podnieść zaledwie o 10%

                • nikodem123 napisał:
                  > Po pierwsze.
                  > Właśnie o kobiety w ciąży chodzi przede wszystkim, bo to w okresie płodowym ma
                  > rozwijać się płeć mózgu, a więc i przyszła orientacja.
                  ktos Cie wprowadził w błąd - "przyszła orientacja" (w domysle odmienna) determinuje się rowniez po okresie płodowym

                  > Po drugie.
                  > Podając estrogeny czy androgeny nie zmienisz orientacji seksualnej.
                  Sprawa nie jest tak prosta jak Ci się wydaje. Najogolniej, estrogeny redukuja "męskość" u osobnikow dojrzalych. (np South Med J. 2008 Sep;101(9):959-60.
                  Treatment of hypersexual behavior with oral estrogen in an autistic male i setki publikacji dot zwierzat)
                  Ja stawiam hipoteze, ze mogą miec wplyw na przyszla orientacje seksualną dzieci płci męskiej podawanych stale dzialaniu estrogenu w okresie przed i w trakcie dojrzewania


                  >Po trzecie
                  > Według norm laboratoryjnych maksymalne stężenie estrogenów we krwi u dzieci (pł
                  > eć nie ma znaczenia) do lat 11 wynosi: 35 pmol/l,
                  płeć ma znaczenie a Twoje dane są przestarzale
                  F. Courant et al. / Analytica Chimica Acta 586 (2007) 105–114

                  > Nawet odnosząc to górnej granicy normy, która dla mężczyzn wynos
                  > i 270 pmol/l.
                  czy mozesz przywolac źrodło normy?


                  > Wyliczyłem ile wody codziennie należy wypić, aby stężenie estrogenów podnieść [
                  > u]zaledwie[/u] o 10%
                  wyciagnij proszę wniosek z poniższych faktów
                  -stezenie estrogenow u chlopcow jest ponizej granicy oznaczalnosci 1 ng/l (F. Courant et al. / Analytica Chimica Acta 586 (2007) 105–114
                  - stezenie EE2 w wodzie pitnej ponizej jest ponizej podobnej grancy oznaczalnosci
                  (stezenie EE2 w rzece do 10 ng)
                  - jest EE2 kilkadzisiąt razy "silniejszy"

        • nikodem123 napisał:
          > 1. Codziennie miliardy samic zwierzęcych i kobiet wydalają do moczu naturalne e
          > strogeny. Samce robią to samo tylko w 10-krotnym mniejszym natężeniu. Gdyby prz
          > edstawiona teoria miała ręce i nogi, to na Ziemi już dawno zabrakłoby płodnych
          > samców - wszyscy zostaliby sfeminizowani.


          Moim zdaniem, wniosek jest nieuzasadniony. "Dawno" stężenie naturalnych estrogenów w przyrodzie było znacznie mniejsze. Na przykład 3000 lat temu produkcja estrogenów ludzkich była 100 razy mniejsza. Zwróć uwagę, że gatunek wyewoluował przy praktycznie zerowym stężeniu ludzkich estrogenów w przyrodzie.

          k.
      • Czy znasz jakieś prace pokazujące wzrost liczby homoseksualistów po wprowadzeniu EE2?
        Czy znasz jakieś prace pokazujące różnice między liczbą homoseksualistów na obszarach, gdzie stosuje się EE2 i nie stosuje EE2?

        Kornel
        --
        "Kornel: moje podróże"
        • kornel-1 napisał:
          > Czy znasz jakieś prace pokazujące wzrost liczby homoseksualistów po wprowadzeni
          > u EE2?
          > Czy znasz jakieś prace pokazujące różnice między liczbą homoseksualistów na obs
          > zarach, gdzie stosuje się EE2 i nie stosuje EE2?
          > Kornel

          Brawo! O to własnie chodzi - wystarczy bardzo proste badanie procentowego udzialu homoseksualistów (osiadłych czyli dorastajacych w danym miejsc), w populacjach miejskich o róznych źrodłach wody pitnej: studnie głebinowe versus ujecia powierzchniowe w dole rzeki o duzej "zurbanizwoanej" zlewni.
          Niestety
          a) taki program badawczy bedzie mial duze problemy z uzyskaniem finansowania
          b) nawet jesli ktos to zrealizuje to, w przypadku korelacji pozytywnej, gorzko pożałuje jesli o tym bedzie probowal mówic
          • w11mil napisała:

            > Brawo! O to własnie chodzi - wystarczy bardzo proste badanie procentowego udzia
            > lu homoseksualistów (osiadłych czyli dorastajacych w danym miejsc), w populacja
            > ch miejskich o róznych źrodłach wody pitnej: studnie głebinowe versus ujecia po
            > wierzchniowe w dole rzeki o duzej "zurbanizwoanej" zlewni.
            > Niestety
            > a) taki program badawczy bedzie mial duze problemy z uzyskaniem finansowania
            > b) nawet jesli ktos to zrealizuje to, w przypadku korelacji pozytywnej, gorzko
            > pożałuje jesli o tym bedzie probowal mówic

            "Badania wykazały, że znacząca większość estrogenu w wodzie jest pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego - jego źródła to soja oraz odchody zwierzęce, stosowane jako nawóz. Aż 90 procent estrogenu zanieczyszczającego środowisko pochodzi z samych odchodów zwierząt hodowlanych. Nawet jeśli tylko 1 procent z tego zostaje spłukany do wód płynących, stanowi to już 15 procent hormonu wykrywanego w wodzie. "
            Kopalnia

            • dum10 napisał:
              >Amber Wise, Kacie O'Brien i Tracey Woodruff zdecydowanie dowiodły
              te panie niczego nie dowiodły: patrz DOI: 10.1021/es201802r
              dodam tez autorki zapomnialy wspomiec iz EE2 jest znaczaco bardziej odporny na biodegradacje, zarowno w srodowisku jak i w oczyszczalniach sciekow
              • nawiązuję do komentowanego artykulu w Environ. Sci. Technol. impact factor 4,8
                review by Amber Wise, Kacie O'Brien i Tracey Woodruff
                2011, 45, 51–60
                Autorki nie dosc, ze pomylily oczyszczanie sciekow z uzdatnianiem wody pitnej (ref 62-64), to jeszcze nie czytaly niektorych przywolywanych przez siebie źródeł:
                ref.64 Science of The Total Environment Volume 373, Issue 1, 1 February 2007, Pages 240–249 nie zawiera ani słowa o EE2

                • w11mil napisała:

                  > nawiązuję do komentowanego artykulu w Environ. Sci. Technol. impact factor 4,
                  > 8
                  > review by Amber Wise, Kacie O'Brien i Tracey Woodruff
                  > 2011, 45, 51–60
                  > Autorki nie dosc, ze pomylily oczyszczanie sciekow z uzdatnianiem wody pitnej (
                  > ref 62-64), to jeszcze nie czytaly niektorych przywolywanych przez siebie źróde
                  > ł:
                  > ref.64 Science of The Total Environment Volume 373, Issue 1, 1 February 2007, P
                  > ages 240–249 nie zawiera ani słowa o EE2
                  >

                  No to przypadkowo znalazlem przyklad jak to sie robi tzw. Nauke.
            • "Po drugie, typowe metody oczyszczania usuwają praktycznie cały estrogen pochodzący ze środków antykoncepcyjnych (17 alfa-etynyloestradiol, EE2) ze ścieków"
              vide np. Cargouet i in 2004, Science of the Total Environment 324 55–66

              co najsmieszniejsze autor owej "kopalni" nie przeczytał omawianego przez siebie artykulu gdzie same autorki pisza ze Moreover, "studies show that
              treatment of water with chlorine removes between 80-95%
              of EE2, and treatment with ozone removes 95-99% of EE2"
              ozonowanie nie jest typową metoda oczyszczania sciekow (i cale szczęscie, biorac pod uwage ceny za zrzut scieków)
    • >Komu i dlaczego zależy na tym aby.: etiologię, znaczenie kliniczne i metody konwersji tej >orientacji przedstawiać w sposób nierzetelny?

      Komu? No chyba nie mnie ani Tobie,tylko samym zainteresowanym.
      • Najbardziej zainteresowani to:

        * środowiska ultrareligijne - mają nośne hasła ("osoby homoseksualne to są ludzie chorzy, zaburzeni" oraz "homoseksualizm można leczyć"), aby mobilizować swoich wyznawców
        * terapeuci, którzy na terapii naprawczej mogą zarobić
        • Dlaczego homoseksualizm ? Czy wolno leczyć ?

          nikodem123 napisał:

          > Najbardziej zainteresowani to:
          >
          > * środowiska ultrareligijne - mają nośne hasła ("osoby homoseksualne to są ludz
          > ie chorzy, zaburzeni" oraz "homoseksualizm można leczyć"), aby mobilizować swoi
          > ch wyznawców
          > * terapeuci, którzy na terapii naprawczej mogą zarobić

          Zanim podejmie się decyzję o leczeniu trzeba ustalić, "Co jest normą, a co odchyleniem?"
          Jak świat stary, długi i szeroki, człowiek ma problem z odpowiedzią na tak prosto postawione pytanie.
          Tak się jakoś dzieje, że ludzie mają jakby wrodzoną skłonność do uniformizacji jednostek tworzących społeczność. Pozanormatywne osobniki, za małe, za wysokie, za grube, za chude, za niezdrowe, etc. zazwyczaj od razu społeczność kwalifikuje do grupy nienormalnych i już.
          Czy to dobrze, czy źle? Hmmm? Z jednej strony wydaje się, że normalizacja w technice to postęp i przyszłość. Jak by to było gdyby śruba M10 x 1 wykonana w Chinach była niekompatybilna z nakrętką M10 x 1 wykonaną w Meksyku!
          Czy takie same zalety ma normalizacja w świecie stosunków międzyludzkich? Oto jest pytanie.
          Pozdr.

    • Myślę , że przez przypadek natrafiliśmy na dziwne zmagania. Warto przeczytać treść strony pt.:
      Dlaczego homoseksualizm został wykreślony z listy chorób psychicznych? dostępnej pod.:

      homoseksualizm.edu.pl/index.php/co-mowi-nauka/34-psychologia/181-dlaczego-homoseksualizm-zosta-wykrelony-z-listy-chorob-psychicznych
      Jesli tak.. to rzeczywiście zaczeliśmy rozpatrywać ciekawy przypadek z zakresu problematyki : Kulisy formowania tzw. "naukowych" opinii z zakresie medycyny .. dotycznących tematów o znaczeniu ogólnospołecznym. Ale uwaga ..Lobby jest już bardzo silne ! Ciekawe dlaczego tak jest ? ~ Andrew Wader
      • A ja bym się zapytał, dlaczego homoseksualizm wpisano na listę chorób?!

        Oraz.
        Dlaczego uważano w XiX wieku, że popęd płciowy u kobiet to jest nimfomania - choroba, którą trzeba leczyć. I też chciałbym się dowiedzieć, kto głosował za tym, aby popęd płciowy kobiet wykreślić z listy chorób.

        Panowie!
        Postawiłem pytanie w osobnym wątku.
        Skąd się biorą lesbijki? I co? I cisza. No panowie...

        • nikodem123 napisał:

          > Skąd się biorą lesbijki?

          Jak to skad? Nie wiesz? Ze zlego traktowania kobiet przez mezczyzn.
          A homosie odwrotnie ze zlego traktowania mezczyzn przez kobiety.
          Stad wniosek ze najlepsza para to lesbijka i gej.

          • Mężczyźni heteroseksualni biorą się stąd, że kobiety ich dobrze traktują. Jeśli są źle traktowani to zmieniają się w gejów.
            Kobieta nie stanie się lesbijką, jeśli faceci będą dobrze ją traktować. W przeciwnym razie zmieni się lesbijkę.

            Bardzo oryginalna teoria.

            P.S.
            Najlepszą parą przyjacielską jest heteroseksualna kobieta i gej.

            • nikodem123 napisał:

              > Najlepszą parą przyjacielską jest heteroseksualna kobieta i gej.

              Po tym widac ze nie masz pojecia o kobietach.
              • Mogę Ci ten wątek rozwinąć.

                kobieta heteroseksualna szuka znajomości przyjacielskiej

                1. Heteryk - albo będzie w końcu chciał z nią pójść do łóżka, albo się nią znudzi.
                2. Heteryczka - współzawodnictwo. Ona poznała faceta, a ja nie. Ona ma męża, a ja nie. Jej mąż wybudował dom, a mój nie. itd.
                3. Lesbijka - o czym z nią gadać, skoro ona mówi tylko o facetach
                4. Gej - Wspólne zainteresowania facetami, ale bez współzawodnictwa. O, poznałaś faceta, super. Opowiedz o nim. Ma jacht? Ale z ciebie szczęściara! Mój ma tylko trabanta. Wspólne przeżycia z facetami tworzą płaszczyznę porozumienia. Ale mają rozłączny target.

                Kobiety heteryczne wśród gejów czują się bezpieczne, niezagrożone. Zajrzyj sobie do pierwszej dyskoteki gejowskiej. Zobaczysz ile tam jest heteryczek, które z koleżankami przyszły sobie bezpiecznie potańczyć. Mogą tańczyć, wyginać się jak chcą, bo wiedzą, że nic im nie grozi.

                Na prawdę radzę Ci trochę zrozumieć psychikę kobiet.

        • O jej.. na pewno lesbianizm .. w większości przypadków.. nie jest wrodzony i nie wynika on z wybrania sobie tego co bardziej pasuje.. Jak zwykle w teoriii patogenezy pewnego zaburzenia odgrywa rolę wiele czynników. Dość dobrze są one opisane na stronie.:

          homoseksualizm.edu.pl/index.php/wiecej/publicystyka/177-korzenie-lesbianizmu
          Treść tej strony zaczyna sie od słów.: [ " ... Zgodnie z naszymi poglądami, lesbianizm nie jest wrodzony czy uwarunkowany genetycznie, ale pojawia się jako reakcja na okoliczności i zdarzenia życiowe.

          W rozwoju lesbianizmu w dorosłym życiu niezwykle istotną rolę odgrywają tak zwane „czynniki predysponujące” – same w sobie nie będące przyczyną. Są to: osobowość danej kobiety, sposób w jaki widzi ona świat (światopogląd), wreszcie okoliczności, jakie zaszły w jej życiu. Wszystkie te czynniki wiążą się ze sobą, iż w efekcie ich współdziałania konkretna osoba może stać się podatna na wystąpienie u niej pociągu i relacji lesbijskich w dorosłości..."]

          Jakby nie było lesbianism ... wytwarza duże ilości kobiecości, która ma na celu przezwyciężenie przeszłych problemów z animusem we własnym umyśle albo spatrzonym animusem ojca lub kogos w otoczeniu .. ~ Andrew Wader



          • andrew.wader napisał:

            > Jakby nie było lesbianism ... wytwarza duże ilości kobiecości, która ma na ce
            > lu przezwyciężenie przeszłych problemów z animusem we własnym umyśle albo spatr
            > zonym animusem ojca lub kogos w otoczeniu .. ~ Andrew Wader

            No to wlasnie juz to zauwazylem mowiac ze najlepsza para to lesbijkia i gej.
            Chodzilo mi tutaj o terapie odwykowa dla obojga jak i bez zobowiazan.
            Takie malzenstwa i adopcje przez nich dzieci popieram.
            • Gdzieś Ty się chował?!

              Lesbijka i gej w związku?!

              No śmiechu warte.
              Dla świata zawrzą związek małżeński - będą uratowani.
              Każde z nich będzie prowadziło swoje własne życie: ona z nią, a on z nim.
              Po paru latach się rozwiodą, ale zachowają status żonaty, zamężna w czasie przeszłym. Spłodzenie dzieci też nie jest problem. Facet może dojść na rączce, a minuta insercji i tak będzie przyjemniejsza dla niej niż in vitro. Potem dziećmi można się podzielić. I rozejść. I mieć dla całego świata glejt: byłem żonatym, mam dzieci; byłam zamężna mam dzieci.
              • nikodem123 napisał:

                > Potem dziećmi
                > można się podzielić. I rozejść. I mieć dla całego świata glejt: byłem żonatym,
                > mam dzieci; byłam zamężna mam dzieci.

                No to w koncu zaczynasz cos kapowac.Dobry znak.

                A tak naprawde to byl zart na rozwiazanie klopotow w zwiazku mesko-damskim.
          • No ratunku!

            Andrew.wader, ratunku!

            To jest forum NAUKA!

            Podajesz i cytujesz stronę homofobiczną, której zadaniem jest przekonywanie, że homoseksualizm jest "naprawialny".

            Tak, tak.
            Lesbijki się pojawiają bo tak niektóre kobiety reagują na okoliczności życiowe.
            Litości!
            No wystarczy terapia naprawcza i wszystkie problemy z orientacją seksualną znikną.

            TU jest forum NAUKA! A nie przesądy.

            O to zdanie to już absolutne kuriozum:
            > Jakby nie było lesbianism ... wytwarza duże ilości kobiecości,

            Chyba tylko w pornosach dla heteroseksualnych mężczyzn te duże ilości kobiecości są wytwarzane. Heteryków nic tak nie kręci, jak głodne kobiety z braku laku, zabawiają się ze sobą. Natomiast gdy przyjdzie samiec, to te głodne ciała od razu na niego przeleją swoje podniecenie.

      • andrew.wader napisał:

        > Myślę , że przez przypadek natrafiliśmy na dziwne zmagania. Warto przeczytać t
        > reść strony pt.:
        > Dlaczego homoseksualizm został wykreślony z listy chorób psychicznych?

        Prosze nie szerzyc tutaj propagandy antyamerykanskiej.Ameryka jest krajem wolnym i
        kazdy moze osiagnac to co chce jezeli tylko ma dostatecznie duzo silnej woli.
        Zwykla nerwica serca (Cardiac neurosis) tez przestala w zasadzie byc choroba bo chorowali
        na nia i choruja weterani wojny wietnamskiej a teraz to juz nastepnych wojen o wolnosc nasza i wasza.
        Roznica pomiedzy wolna Ameryka a takim bylym Zwiazkiem Radzieckim jest taka ze tu sie
        odejmuje choroby a tam sie dodawalo.
        W koncu przez te cwierc wieku jakis postep w nauce sie dokonal.
    • Nie zajmowałem się dotąt szczegółowo problematyką orientacji seksualnej. Do wszystkich problemów medycznych przykładam jednak ..typowe myślenie klinicysty, który "szacuje prawdopodopieństwa możliwych hipotez diagnostycznych" na podstawie całości wiedzy o organiźmie człowieka.. , chorobach.. , dysfunkcjach..

      Problemem homoseksualizmu zainteresowałem się nieco głębiej po wejściu w posiadanie danych dotycząacych sekwencji wydarzeń .. w pewnej rodzinie .. Zaczałem od dokładnego przeczytania hasła w Wikipedii, gdzie od razu natrafiłem.. na potyczki dwóch grup osób .. myślących o tej problematyce ... inaczej .. odmiennie ..

      Już w pierwszym poście tego wątku postawiłem zagadnienie - przypominam.:

      2. Czy część osób nabyła taką orientację seksualną na wskutek wpływów środowiskowych, psychologicznych, socjalnych, okoliczności egzystencjalnych w dzieciństwie.... czy też raczej wszyscy homoseksualiści mają tą cechę uwarunkowaną genetycznie ?

      Pomału odkrywam argumenty przemawiające za tezą, iż homoseksualizm jest zaburzeniem rozwojowym, na ogół uwarunkowanym właśnie owymi wpływami środowiskowymi, psychologicznymi, socjalnymi, okolicznościami egzystencjalnymi w dzieciństwie....

      Argumenty takie przemawiają za tą tezą są przedstawione między innymi w pracy dostępnej pod.:

      homoseksualizm.edu.pl/index.php/co-mowi-nauka/35-medycyna/323-czego-moemy-dowiedzie-si-o-rodach-preferencji-seksualnych-na-podstawie-wieku-w-jakim-si-ujawniaj
      Praca kończy się następującymi wnioskami .:

      ["... Wnioski.

      { pociągu do płci przeciwnej (OSA).

      pociągu do własnej płci(SSA) }

      Średnia wieku pierwszego doświadczeni zarówno OSA jak i SSA w populacji męskiej wypada obecnie w USA około 10 roku życia i jest w sposób oczywisty pod silnym wpływem czynników innych niż czysto biologiczne. Nie jest to pre-programowane jak np. okres dojrzewania. Niektóre z czynników są kulturowe, co wykazują różnice w wieku pierwszego doświadczenia SSA i OSA w rożnych krajach. Niektóre z tych czynników to prawdopodobnie przypadek – jak np. poznanie atrakcyjnej osoby. Wydaje się, że zakochanie, nawet w swych początkowych fazach jest wystarczająco przypadkowe, ze zostawia możliwość poczucia iż towarzyszy mu atmosfera tajemniczości i nieprzewidywalności. Wyniki są zgodne z zaskakująco niskim - 10% - oszacowaniem wpływu czynników biologicznych na powstawanie SSA w pracy Whitehead & Whitehead (1999).

      SSA oraz OSA zamiast być wybitnych przykładem zdarzeń uwarunkowanych biologicznie, okazują się mniej wrodzone niż jakiekolwiek inne zdarzenie życiowe dla którego dostępne są dane. .."]

      Spór jest istotny zarówno dla kondycji jakości myślenia diagostycznego w obrębie medycyny i psychologii ... jak i dla społeczeństwa. ~ Andrew Wader

      • "Nikt się nie rodzi z określoną orientacją seksualną. Porównanie momentu wystąpienia po raz pierwszy jakiegoś zdarzenia z rozkładem znanych biologicznych wydarzeń jest ogólną techniką pozwalającą oszacować na ile dane zdarzenie jest zakorzenione w biologii. W większości wypadków pierwsze odczucie skłonności homo lub heteroseksualnej nie może zostać przypisane przyczynom biologicznym."

        To nie jest prawda.
        Czlowiek rodzi sie z okreslona orientacja seksualna tylko ze jest z tym tak wlasnie jak ze
        swiadomoscia.Mozna powiedziec ze w chwili urodzenia sie orientacja jest "ZEROWA" ale
        to zero to poczatek rozwoju orientacji ktora juz jest i bedzie sie ciagle dalej rozwijac
        a nie ze nie ma nic i dopiero bedzie.
        Trudno mi powiedziec czy mozliwe jest aby ten zerowy punkt orientacji nalezal do homo i
        to chyba nie jest do sprawdzenia,ale po tych okolo 10 latach mozna juz powiedziec wiecej.
        I teraz zakladajac ze dziecko rozwija sie w normalych warunkach jezeli okazuje sie ze
        czynnik wyuczony dominuje potem w zyciu to problem jest powazny.
        Akceptacja homoseksualizmu jako orientacji a wiec malzenstw homo i adopcji moze
        doprowadzic ludzkosc do katastrofy.
        Wszyscy bedziemy homoseksualistami.
    • W pierwszym poście otwierającym ten wątek zastanawiałem się nad możliwymi odpowiedziami na trzy pytania. Dwa z nich są tutaj dyskutowane. Trzecim moim dylematem było.:

      [ " 3. Czy istnieje forma terapii (sposoby oddziaływania), które byłyby w stanie odwrócić orientację homoseksualną - w wypadku gdyby była ona uwarunkowaną wpływami socjologiczno - kulturowymi a nie "twardym uwarunkowaniem genetycznym“ ? ]

      No cóż ... wystarczy poszukać i okazuje się, że na szczęście są osoby które nie posłuchały zalecenia APA, które w w/w haśle w Wikipediii opisano nastepująco.:

      ["... W lutym 1993 roku Komitet Nadużyć w Psychiatrii (Committee on Abuse and Misuse of Psychiatry in the U.S.), działający w ramach APA, opublikował stwierdzenie, iż propagowana przez NARTH terapia konwersyjna [ pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_konwersyjna ] .. . jest nieetycznym nadużyciem psychiatrii, któremu należą się sankcje ze strony środowiska profesjonalistów[54]..."]

      Na szczęście próba steroryzowania wszystkich psychiatrów i psychologów nie powiodła się.
      W Polsce jest np. ogólnie dostępna strona homoseksualizm.edu.pl/index.php/terapia

      Znajduje sie tam ogrtomna ilość materiałów. Jast tam też mowa o książce jednego z prekursorów terapii reparatywnej niejakiego Josepha Nicolsi pt.: "Terapia reparatywna męskiego homoseksualizmu, nowe podejście kliniczne":

      Autor tej książki pisze ( cytuję fragment).:

      [" ... W rzeczywistości homoseksualizm jest problemem rozwojowym, pojawiającym się często jako wynik wadliwych kontaktów ojciec-syn na wczesnym etapie rozwoju. Rozwój heteroseksualny wymaga wsparcia i współpracy obojga rodziców; w jego trakcie chłopiec powoli przestaje identyfikować się z matką, a zaczyna z ojcem. Złe stosunki z ojcem skutkują porażką formowania się męskiej tożsamości płciowej. Uderzająca większość mężczyzn zgłaszających się na sesje psychoterapeutyczne potwierdza ten syndrom rozwojowy.

      Problem z osiągnięciem pełnej tożsamości płciowej skutkuje alienacją nie tylko wobec ojca, lecz także wobec dziecięcej grupy rówieśniczej. Literatura bardzo często cytuje podwójny fenomen: niemęskie zachowania w dzieciństwie i problemy z męska grupą towarzyską jako zapowiedź homoseksualizmu. Owo oddalenie się, czy wręcz zerwanie z męskością, w tym z siłą i prawami własnej seksualności, prowadzi do erotyzacji męskości. (s.15-16)....."]


      W obrębie tej witryny jest też podstrona przeznaczona dla psychoterapeutów. Na wstępie znajdujemy tekst.:

      [" .. Jesteś psychoterapeutą i spotkałeś w swojej praktyce klientów cierpiących z powodu nieakceptowanych skłonności homoseksualnych. Chciałbyś im pomóc. Nie wiesz jak. Terapia homoseksualizmu wydaje Ci się szarlatanerią, nie opartą na naukowych podstawach. A może jesteś zainteresowany odkryciem, że naprawdę można tym ludziom pomóc, nie zmuszając do zaakceptowania homoseksualnych skłonności. Niezależnie od swoich poglądów znajdziesz tu wiele informacji, które pomogą Ci w pracy..."]

      Jeśli uwzględnić to co napisał dum10 na temat globalnych następęstw tolerowania działań promujących szerzenie się homoseksualizmu .. ( do czego trzeba wrócić w innym poście..) to właściwą postawą pro - społeczną jest rozpowszechnianie informacji o możliwościach terapii reparatywnej. ~ Andrew Wader





      • > Autor tej książki pisze ( cytuję fragment).:
        >
        > [" ... W rzeczywistości homoseksualizm jest problemem rozwojowym, pojawiającym
        > się często jako wynik wadliwych kontaktów ojciec-syn na wczesnym etapie rozwoju
        > . Rozwój heteroseksualny wymaga wsparcia i współpracy obojga rodziców; w jego t
        > rakcie chłopiec powoli przestaje identyfikować się z matką, a zaczyna z ojcem.

        a czy brak tych kontaktów ( np. rozwód itd. ) też powoduje jakieś odejscie od heteroseksualizmu ?


        > Złe stosunki z ojcem skutkują porażką formowania się męskiej tożsamości płciowe
        > j. Uderzająca większość mężczyzn zgłaszających się na sesje psychoterapeutyczne
        > potwierdza ten syndrom rozwojowy.> Problem z osiągnięciem pełnej tożsamości płciowej skutkuje alienacją nie tylko
        > wobec ojca, lecz także wobec dziecięcej grupy rówieśniczej.

        a może to stawianie wozu przed koniem ? stosunki z ojcem sa złe bo potomek nie spełnia oczekiwań co do swej męskości i tak samo i z rówieśnikami - nie jest dość "twardy "

        Literatura bardzo c
        > zęsto cytuje podwójny fenomen: niemęskie zachowania w dzieciństwie i problemy z
        > męska grupą towarzyską jako zapowiedź homoseksualizmu. Owo oddalenie się, czy
        > wręcz zerwanie z męskością, w tym z siłą i prawami własnej seksualności, prowad
        > zi do erotyzacji męskości. (s.15-16)....."]

        ręce opadają jak bez krytycznie można widzieć przyczyne tam gdzie może być skutek

        • jotde3 napisał:

          > > Autor tej książki pisze ( cytuję fragment).:
          > >
          > > [" ... W rzeczywistości homoseksualizm jest problemem rozwojowym, pojawia
          > jącym
          > > się często jako wynik wadliwych kontaktów ojciec-syn na wczesnym etapie r
          > ozwoju
          > > . Rozwój heteroseksualny wymaga wsparcia i współpracy obojga rodziców; w
          > jego t
          > > rakcie chłopiec powoli przestaje identyfikować się z matką, a zaczyna z o
          > jcem.
          >
          > a czy brak tych kontaktów ( np. rozwód itd. ) też powoduje jakieś odejscie od h
          > eteroseksualizmu ?

          Tak,taka argumentacja szkodzi walce z homoseksualizmem.Sorry,Andrew,musisz wiecej
          uwagi przykladac do tego co cytujesz.:)
          Rozwoj orientacji dziecka nie zalezy zbytnio od rodzicow,jezeli nie w ogole lecz od
          rowiesnikow (rodzenstwo,koledzy,szczegolnie ci troche starsi).

          > Literatura bardzo c
          > > zęsto cytuje podwójny fenomen: niemęskie zachowania w dzieciństwie i prob
          > lemy z
          > > męska grupą towarzyską jako zapowiedź homoseksualizmu. Owo oddalenie się,
          > czy
          > > wręcz zerwanie z męskością, w tym z siłą i prawami własnej seksualności,
          > prowad
          > > zi do erotyzacji męskości. (s.15-16)....."]
          >
          > ręce opadają jak bez krytycznie można widzieć przyczyne tam gdzie może być skutek

          Tak,dziecko to nie dorosly.Zbyt duza "aktywnosc" hetero moze byc przyczyna pozniejszego homo.
          Alkohol w malej ilosci jest lekarstwem,w duzej szkodzi, tak i z seksem.
          Kontakty z tzw. meskoscia koncza sie zwykle niezbyt korzystnie (brak rozbudowanej strony
          romantycznej) co moze prowadzic do dewiacji sekaualnycjh innych niz homo,jak onanizm,
          w tym grupowy,fetyszyzm,podgladactwo.
          Dobre tutaj sa wzory pochodzace z kultury katolickiej,choc troche niekiedy przesadzone,Ale
          lepiej na zimno dmuchac.
        • To dobrze, że w niniejszym wątku pojawił się jotde3. Dyskusja jest toczona w zbyt wąskim gronie. Witam !

          Sądzę że dum 10 rozsądnie próbuje podsumować dyskusję.: Napisał

          [... Leczenie wrodzonego lub majacego za podstawe wrodzone sklonnosci (rozwiniete w zyciu)
          homoseksualizmu to znecanie sie nad czlowiekiem.

          Z drugiej strony nie mozna uznawac homoseksualizmu za orientacje seksualna i tworzyc dla
          niej taka sama baze spolecznych rozwiazan jak dla orientacji hetero.
          Tolerancja jest tutaj czynnikiem podstawowym na plaszczyznie ktorego nalezy te problemy
          rozwiazywac ale nie pochopnie. ... Nalezy zdecydowanie walczyc za to z formami roznych spolecznych objawow zboczen seksualnych ktore podszywaja sie pod homoseksualizm oczekujac spolecznej akcpetacji.

          Przypdki zas wyuczone nalezy leczyc po uprzednim ich rozpoznaniu a tam,gdzie
          psychiatria jeszcze nie moze jasno okreslic i rozpoznac dynamiki wyuczonych zachowan
          klasyfikowac je do wrodzonych.

          Dopoki nie bedzie przekonywujacej teorii homoseksualizmu podejmowanie wszelkich dzialan
          majacych na celu traktowanie homo jako orientacji jest spolecznie szkodliwe..."]

          Jest zadziwiające i zastanawiające, dlaczego osoby prezentujące takie stanowisko są od razu .. odsyłani do innych grup dyskusyjnych..

          Chyba autorów przytaczanych w P.S. prac [ za MEDLINE (PubMED) ] należy także od razu ocenić, iż mają podejście nie naukowe. ~ Andrew Wader
          ................
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18706118
          BMC Psychiatry. 2008 Aug 18;8:70.
          A systematic review of mental disorder, suicide, and deliberate self harm in lesbian, gay and bisexual people. King M, Semlyen J, Tai SS, Killaspy H, Osborn D, Popelyuk D, Nazareth I.

          Conclusion - > CONCLUSION: LGB people are at higher risk of mental disorder, suicidal ideation, substance misuse, and deliberate self harm than heterosexual people.
          .................

          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16681849

          BMC Public Health. 2006 May 8;6:127.

          The health of people classified as lesbian, gay and bisexual attending family practitioners in London: a controlled study. King M, Nazareth I.


          • andrew.wader napisał:

            > Conclusion - > CONCLUSION: LGB people are at higher risk of mental disor
            > der, suicidal ideation, substance misuse, and deliberate self harm than heteros
            > exual people.
            > .................

            Nie wydaje mi sie aby ta konkluzja byla prawdziwa.
            Dopoki przeciwnicy i zwolennicy homo beda stosowac takie same metody ktore nie za rzetelne,
            bedziemy tkwic w tym samym miejscu z lekkim przesunieciem w strone dewiacji seksualnych.
            Jak juz pisalem ludzie LGB sa wszedzie,ale lubia podawac sie za nich ci,ktorzy uwazaja ze maja
            takie same prawo jak inni dlatego ze popadli w rozne nalogi seksualizmu,narkomanii czy
            innego uzaleznienia.
            Do badan nie mozemy brac jakiekolwiek homo ale czyste homo,a takich ludzi jest niezmierenie malo.
            Byc moze okazalo by sie wtedy ze populacja homo jest zupelnie znikoma,ale wlasnie chodzi
            o to czy wszystkim na tym zalezy,szczegolnie tym,od ktorych wiele zalezy?
          • andrew.wader napisał:
            > To dobrze, że w niniejszym wątku pojawił się jotde3. Dyskusja jest toczona
            > w zbyt wąskim gronie.

            nie andrew , nie dlatego to dobrze że sie grono poszezyło ale że ktoś twoje banialuki o przyczynach homoseksualizmu sprowadził na ziemie :)
przejdź do: 1-100 101-194
(101-194)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.