Dodaj do ulubionych

Czemu USA nie przyjmują normalnych miar?

11.10.12, 20:17
W normalnym świecie są metry, kilometry, kilogramy, celsjusze itd, a u nich wszystko na odwrót. Jedynie chyba jednostka czasu jest taka sama, choć i tu nie do końca wiadomo.
Edytor zaawansowany
  • stefan4 11.10.12, 21:07
    smalltownboy:
    > W normalnym świecie są metry, kilometry, kilogramy, celsjusze itd, a u nich
    > wszystko na odwrót.

    Czasem nawet podwójnie na odwrót. Żeby przeliczyć zużycie benzyny, trzeba
    • zamienić mile na kilometry,
    • zamienić galony na litry,
    • wziąć odwrotność ilorazu.


    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • janek-wisniewski 11.10.12, 21:40
    stefan4 napisał:

    > Czasem nawet podwójnie na odwrót. Żeby przeliczyć zużycie benzyny, trzeba
    > [list]
    > zamienić mile na kilometry,
    > zamienić galony na litry,
    > [*] wziąć odwrotność ilorazu.

    Bo chodzi o praktycznosc a nie jakies teoretyzowanie banalnych rzeczy.
    Jezeli ja wiem ze auto pali 25mil z galona to wiem ile ujade na tym co kupie,
    a jak ja wiem ze spala 5litrow na 100km to musze to liczyc.

  • stefan4 11.10.12, 22:07
    janek-wisniewski:
    > Jezeli ja wiem ze auto pali 25mil z galona to wiem ile ujade na tym co kupie,

    Trudno mi sobie wyobrazić praktyczne zastosowanie takiej wiedzy. Nalewasz galon, przejeżdżasz tyle, na ile starczy, i tam pozostajesz?

    janek-wisniewski:
    > a jak ja wiem ze spala 5litrow na 100km

    To wiesz, ile kupić paliwa, żeby dojechać na miejsce.

    Zwykle najpierw wiesz dokąd chcesz dojechać, a dopiero potem interesuje Cię, ile to będzie kosztowało. Chyba że siadasz za kierownicę nie po to, żeby dojechać, tylko po to, żeby sobie pojeździć.

    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • kornel-1 12.10.12, 09:16
    John jedzie 1000 mil autem 25 mil/gal. Liczy: 1000 mil:25 mil/gal = 40 gal
    Jan jedzie 1000 km autem 5 l/100 km. Liczy: 1000 km*5 l/100 km = 50 l

    John musi umieć dzielić. Jan musi umieć dzielić i mnożyć.

    Polak potrafi!

    Kornel
    PS. Stefanie, teraz komputer w samochodzie mówi, ile kilometrów|mil zostało do tankowania :)
    --
    "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
  • stefan4 12.10.12, 13:36
    kornel-1:
    > John musi umieć dzielić. Jan musi umieć dzielić i mnożyć.

    Ależ Jan musi dzielić tylko przez 100, czyli przesuwać przecinek! John musi wykonywać prawdziwe dzielenia.

    kornel-1:
    > PS. Stefanie, teraz komputer w samochodzie mówi, ile kilometrów|mil zostało do
    > tankowania :)

    Powinien jeszcze mówić, ile litrów trzeba dotankować na zaplanowaną trasę.

    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • janek-wisniewski 12.10.12, 21:20
    stefan4 napisał:

    > Ależ Jan musi dzielić tylko przez 100, czyli przesuwać przecinek! John
    > musi wykonywać prawdziwe dzielenia.

    Zeby przesuwac przecinek trzeba znac ulamki dziesietne,sa pozniej w szkole przerabiane.
    Nie kazdy zna,zwykle to co innego,np.pol galona,pint,itd.
  • stefan4 12.10.12, 21:53
    janek-wisniewski:
    > Nie kazdy zna,zwykle to co innego,np.pol galona,pint,itd.

    Kiedyś przepytywałem Anglików, ile kwadratowych furlongów wchodzi na akr. Wypadli gorzej niż przy przesuwaniu przecinka.

    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • janek-wisniewski 12.10.12, 22:13
    stefan4 napisał:

    > Kiedyś przepytywałem Anglików, ile kwadratowych furlongów wchodzi na akr. Wypadli
    > gorzej niż przy przesuwaniu przecinka.

    Anglicy to moze i tak,ale nie Amerykanie.U tych ostatnich przecinek sluzy do rozdzielenia
    tysiecy dolarow,a to co po kropce to i tak kazdy pomija wlaczajac do tipa.
  • kornel-1 12.10.12, 13:58
    Przyznaję ci rację - chociaż jak wiesz, z tym przesuwaniem przecinków u studentów różnie bywa ;-)

    Co do współpracy samochodu z człowiekiem - to już to zrobiono :)

    Offtopicznie zapytam:
    Dawniej, gdy kopiowałem link do wyszukiwania w googlach - był on prosty.
    Teraz ma np. taką postać: www.google.pl/search?hl=pl&source=hp&q=gps+fuel+consumption&gbv=2&oq=fuel+consumption+GPS&gs_l=heirloom-hp.3.0.0i8i30l2.3020.8510.0.13510.5.5.0.0.0.0.280.1110.0j1j4.5.0...0.0...1c.1.PnGkVqP9yb4
    Ręcznie obcięty link: www.google.pl/search?hl=pl&source=hp&q=gps+fuel+consumption&gbv=2&oq=fuel+consumption+GPS
    daje te same wyniki.
    Jaką więc informację dostaje Wielki Brat od nas?

    Kornel
    --
    "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
  • smutas 13.10.12, 04:11
    stefan4 napisał:
    Trudno mi sobie wyobrazić praktyczne zastosowanie takiej wiedzy. Nalewasz galon, przejeżdżasz tyle, na ile starczy, i tam pozostajesz?


    Czemu trudno? Mowimy o Stanach a tu walczy sie o kazdego centa :-) W Polsce chyba tez? Do tego odleglosci! Kiedys Mieszkalem pare mil od granicy Illinois i Indiany. Podatki w Indianie sa nizsze. Warto wiec w przypadku "schnacego" baku nalac w Illinois tyle by dojechac do stacji benzynowej w Indianie i nalac do pelna. Tak samo jak jadac w dluzszej trasie: wlewasz 20 galonow i wiesz ze to jakies 440 mil (22mil/galon). Mozesz wiec patrzac na mape wykombinowac, na ktorym zjezdzie zrobic sobie przerwe, jak przeskoczyc duze miasta z wyzszymi cenami itp, itd.

    Zwykle najpierw wiesz dokąd chcesz dojechać, a dopiero potem interesuje Cię, ile to będzie kosztowało.

    Dalej nie rozumiem w czym masz problem :-) Ani jednym, ani w drugim przypadku nie interesuje cie przeciez dokladnosc do trzeciego miejsca po przecinku. Interesuje cie oszacowanie kosztow przy pompie. 450 km to 4.5 x 5l = 22.5l, 450mil to 450 / 22 to ok. 21 galonow...
    --
    <-= Have you ever noticed how fast Windows runs?? =->
    <-= Neither have I =->
  • stefan4 13.10.12, 08:11
    smutas:
    > Warto wiec w przypadku "schnacego" baku nalac w Illinois tyle by dojechac do
    > stacji benzynowej w Indianie i nalac do pelna.

    Żeby to zrobić, trzeba znać
    • odległosć od tej stacji benzynowej, oraz
    • zużycie paliwa przez blachosmroda.
    Jeśli to ostatnie znasz w postaci ilość/odległość, to mnożysz; jeśli w postaci odległość/ilość, to dzielisz. Mnożenie jest czynnością prostszą niż dzielenie -- ale jak ktoś ma kalkulator, to mu wszystko jedno.

    A przy aproposie: kiedy mówimy o litrach na sto kilometrów, czy też o centylitrach na kilometr, to jednostki się skracają i wychodzi miara powierzchni, np.
      7 l / 100km = 7·10^6 mm³ / 10^8mm
                   = 0.07 mm²
                   = 70000 μ²
    
    Patrzcie, jak to pięknie brzmi:
    ,,-- Mój spalinowy mastodont marnuje siedemdziesiąt tysięcy kwadratowych mikronów benzyny bezgołowiowej''.
    Bez żadnego coś-na-coś...

    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • pomruk 13.10.12, 11:19
    Nazwa "mikron" jest nielegalna od 1967 ;) U nas. W krajach anglojęzycznych nadal ją używają...
  • stefan4 13.10.12, 13:39
    pomruk:
    > Nazwa "mikron" jest nielegalna od 1967 ;)

    O, kurczę, taki jestem stary?

    No to zamiast tego proponuję mierzyć prędkość w metroHertzach (o ile Hertze są legalne). Ponieważ Hertz = sek^(-1), więc np.
        100 km/h  =  1km / 36s  ≈  27.8 m/s  =  27.8 mHz
    
    Tylko jak zrobić, żeby nie pomyliło się z milihercami?

    Albo też odwrotnie, żeglarze mogliby liczyć częstotliwość w węzłach na metr. Ponieważ
        1 kt (czyli węzeł)  =  1852 m/h   ≈  0.51 m/s
    
    więc najważniejszy dla nich kanał 16 ma częstotliwość
        2182 kHz  =  2.182·10^6 /s
                  =  2.182·10^6/0.51 kt/m
                  ≈  4.28·10^6 kt/m
    

    A ziemskie przyspieszenie grawitacyjne to
        9.8 m/s²  =  9.8 mHz²
    
    Czy wiedzieliście, że kwadratowe herce mają sens?

    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • nikodem123 13.10.12, 16:04
    metro herze nieco przekombinowane.

    Natomiast mikro metry kwadratowe - bezcenne

    - Ile twój pali
    - 7 mikro metrów kwadratowych
    - Benzyny?
    - Tak benzyny. 7 mikro metrów kwadratowych benzyny.

    Ciekawe, czy znajdzie się osoba, która nie zbaranieje.
  • stefan4 13.10.12, 21:52
    nikodem123:
    > - Ile twój pali - 7 mikro metrów kwadratowych
    > - Benzyny?
    > - Tak benzyny. 7 mikro metrów kwadratowych benzyny.

    No to pali 10tys. razy mniej niż mój...

    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • nikodem123 14.10.12, 20:30
    Stefan4 !

    To już nie ma znaczenia.

    Koncept podawania paliwożerności auta w metrach kwadratowych benzyny, to jest to!

    Przetestowałem to na swoich znajomych - wszyscy, zgodnie z moimi przypuszczeniami, baranieli. Benzyna i m2 ?!

  • petrucchio 14.10.12, 20:44
    Nasi przodkowie byli pionierami stosowania tej samej jednostki dla pomiaru czasu i odległości.

    --
    Może to wszyćko bez te atomy,
    Że waryjota... momy.
  • a_weasley 23.10.12, 19:03
    Pomruk napisał:

    > Nazwa "mikron" jest nielegalna od 1967 ;)

    Nielegalnymi jednostkami są też mm Hg, kG (kilogram siły), stopień (i, co za tym idzie, minuta i sekunda kątowa) kaloria, rok świetlny, mila morska (a więc i węzeł), przyspieszenie ziemskie... i co z tego? Można wyrażać przyspieszenie w wiorstach na zdrowaśkę kwadrat, byle wszyscy rozumieli, o co chodzi.

    --
    Mam nadzieję dożyć czasów, gdy antyklerykalizm będzie tak samo piętnowany jak antysemityzm.
  • kornel-1 23.10.12, 22:36
    a_weasley napisał:
    > Nielegalnymi jednostkami są też mm Hg, kG (kilogram siły), stopień (i, co za tym idzie, minuta i sekunda kątowa) kaloria, rok świetlny, mila morska (a więc i węzeł), przyspieszenie ziemskie... i co z tego?

    mm Hg, stopnie, minuty i sekundy kątowe są legalnymi jednostkami.

    k.
  • kochamrydzyka 12.10.12, 21:04
    To daje zapotrzebowanie dla nauki matematyki.:)
  • kornel-1 12.10.12, 10:15
    Czy dla amerykańskiego dzieciaka jest oczywiste, że 1 galon to 231 sześciennych cali?
    Że jeden akr to 4840 jardów kwadratowych ale 43560 stóp kwadratowych?
    Nie dziwię się, że Amerykanie wymyślili kalkulator ;-)

    Poza uporem w stosowaniu nie-dziesiętnego systemu miar zdumiewać może przywiązanie Amerykanów do wyrażania wielkości w jednostkach zależnych od obiektu. Resztek tego zwyczaju z trudem można się doszukać w Polsce (kto sprzedaje zboże na kwintale a nie tony?

    W nauce nie ma chyba problemu z systemem imperialnych jednostek. 25% prac naukowych jest publikowanych przez USA. Amerykanom wystarczy, że czytają swoje prace ze swoimi jednostkami.

    Ale nie jest najgorzej w USA z przyjmowaniem systemu metrycznego. Obecnie 30% towarów amerykańskich jest wyrażanych w SI; przemysł farmaceutyczny w całości przeszedł na system metryczny.

    Dopóki jest kryzys, żadna ekipa rządząca w USA nie zaryzykuje obciążenia gospodarki kosztami obligatoryjnych zmian systemu na metryczny. A koszty są gigantyczne. Tylko konwersja dokumentacji promu kosmicznego na system metryczny to 370 mln USD.


    THE UNITED STATES AND THE METRIC SYSTEM A Capsule History


    Kornel
    --
    "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
  • a_weasley 01.11.12, 21:48
    Kornel-1 napisał:

    > Czy dla amerykańskiego dzieciaka jest oczywiste, że 1 galon to
    > 231 sześciennych cali?
    > Że jeden akr to 4840 jardów kwadratowych ale 43560 stóp kwadratowych?

    Zapewne w równym stopniu jak dla jego polskiego rówieśnika jest oczywiste, że doba to 1440 minut, ale 86400 sekund.

    > Poza uporem w stosowaniu nie-dziesiętnego systemu miar zdumiewać może przywiąza
    > nie Amerykanów do wyrażania wielkości w jednostkach zależnych od obiektu. Reszt
    > ek tego zwyczaju z trudem można się doszukać w Polsce (kto sprzedaje zboże na
    > kwintale a nie tony?

    Mnóstwo ludzi. Nie tylko zboże zresztą, kartofle też się sprzedaje na metry (a i plony podaje się w kwintalach z hektara, nie w tonach albo kilogramach), papier na ryzy zamiast na tysiące, objętość cieczy liczy w hektolitrach... I komu by przyszło zużycie paliwa liczyć w jednostkach powierzchni (bo takie właśnie otrzymalibyśmy skróciwszy litry przez kilometry)?

    --
    Gazeta Wyborcza” Dzień Zdrowia Psychicznego postanowiła uczcić tytułem „Dzień Świra” na pierwszej stronie. Czy Dzień Walki z Homofobią uczczą nagłówkiem „Dzień Pedała”? I co wymyślą na Dzień Ofiar Holokaustu?
  • allegropajew 02.11.12, 11:37
    Ale za to brzozy im nie byłyby straszne, gdyby mieli awaryjnie lądować pod Smoleńskiem!!!!

    Gościula
  • dar61 12.10.12, 11:00
    ... nie przyjmują normalnych miar ...

    Nie wiem, czy normalne są jednostki tak mało zrozumiałe = przystawalne do rzeczywistości nas otaczającej. Definicja metra z czasem dziwaczeje :-)

    Pytatnie czołowe sięga dziedzin wstydliwych [co najmniej jedna kosmiczna sonda nie sięgnęła celu z przyczyny niezgrania jednostek przez wspólnotę projektantów europejsko-usańskiej wyprawy] oraz militarnych [niejeden lotnik państw świeżo przyjętych do NATO miał kłopoty z lądowaniem/ trafieniem w cel - uczył się na wskazaniach europejskich przyrządów pokładowych i meldunkach usańskojednostkowych].

    Nieprzyjęcie przez świat [na powrót] jednostek opartych na [różnej/ zmiennej długości ludzkich członków] łokciu, paliczku kciuka [=cal] i stopie jest zrozumiałe.
    Garniec i kwaterka miały pojemność zależną od rozochocenia barmana.
  • smalltownboy 12.10.12, 16:08
    Ale tam jest prawie wszystko inne. Np. napięcie w sieci. Chociaż jednostki napięcia, natężenia i częstotliwości mają takie same jak my.
    Rozstaw szyn torów kolejowych też inny.
    System TV od zawsze inny - NTSC.
    System telefonii komórkowej na innym paśmie niż u nas.
    Dziwne, że mają ruch prawostronny - to z kolei odmienny temat dla Anglii, czemu nie dostosuje się do UE :))
    W radiofonii dominuje system AM, gdy u nas FM.

    Chyba jedynie pomiar czasu jest taki sam jak na całym świecie. Jedynie.
  • kornel-1 12.10.12, 17:32
    smalltownboy napisał:

    > Ale tam jest prawie wszystko inne.

    Bądź precyzyjny :) Przecież za chwilę wymieniasz "nie-inne"...

    Np. napięcie w sieci. Chociaż jednostki napi
    > ęcia, natężenia i częstotliwości mają takie same jak my.


    To duży kraj, prądowo niezależny od sąsiadów. Mają prawo używać swojego napięcia. Popatrz na Am Płd - jaka tam jest mozaika napięć!

    > Rozstaw szyn torów kolejowych też inny.

    Bez przesady: Od Alaski przez Europę po Australię masz zblizony, jeśli nie ten sam rozstaw szyn To już w samej Europie masz cztery co najmniej rozstawy. A popatrz na Afrykę i Am. Płd...


    > System TV od zawsze inny - NTSC.

    Znów - popatrz ile krajów ma amerykański system. Więc może to nie oni są dziwolągami?

    > System telefonii komórkowej na innym paśmie niż u nas.

    Na komórkach się nie znam, ale chyba problem z różnymi standardami i pasmami dotyczy nie tylko USA.

    No cóż. Wiele z tych różnic wynika z zasad, że "duży dyktuje mniejszym", "duży jest niezależny" i "duży ma więcej do stracenie" (przy ewentualnej zmianie). Przełożenie torów na szersze, gdy szła ofensywa radziecka odbywało się na bieżąco. Potem w kilka lat powróciliśmy do Stephensona :) A ostatnia duża zmiana* dotyczyła SECAM... Poszło bez bólu - nie mieliśmy w Polsce zbyt wielu telewizorów...

    Kornel
    */ była jeszcze podwyżka 220->230 V ;-)
    --
    "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
  • smutas 12.10.12, 21:50
    NTSC jest chyba najstarszym sytemem telewizji kolorowej i tak sie sklada, ze zostal opracowany w Stanach. Dzisiaj zas systemy analogowe maja coraz mniejsze znaczenie. Nie ma wiec nad czym sie rozczulac;-)

    AM vs FM; nie wiem skad ten wniosek. W miastach FM jest dominujacy. AM ma zas swoje zalety; Stany to duzy kraj i wyjechanie za miasto to spokojnie 50km, czyli granice zasiegu stacji FM. Do tego "ustawowo" wszystkie samochody musza miec odbiorniki fal srednich.

    Podobna sprawa dotyczy sieci komorkowej; dluzsze fale fatwiej propagowac na wieksze odleglosci. Dlatego historycznie w Stanach alalogowe komorki to pasmo 850 - 900MHz.
    --
    <-= Have you ever noticed how fast Windows runs?? =->
    <-= Neither have I =->
  • allegropajew 02.11.12, 11:39
    Bo zegar przywieźli z europy!!!

    Gościula
  • kochamrydzyka 12.10.12, 21:50
    Bo dla nich, ich system jest normalny. No bo jak to przeliczac 1cal =25,4 milimetra?
    Podczas gdy czesci cala mozna okreslac dwojako: np.1/2", 3/8", 1/4"..... 1/64"
    Lub w tysiecznych 0.001", a takze1/64" = 0.016125"
    Toz to proste a nie jakies tam metry, decymetry, centymetry, milimetry

    Ostatnio wprowadzane przez pewne firmy zmiany na system metryczny, maja powody ekonomiczne.
    Zeby nie bylo widac drastycznej zwyzki ceny, zmienia sie wage lub objetosc w opakowaniu na metryczny przy zachowaniu tej samej ceny. Np. Zamiast 1kwarta poprzednio, obecnie
    0.5 litra.
    Na oko trudno porownac.:)
  • smutas 13.10.12, 04:20
    Np. Zamiast 1kwarta poprzednio, obecnie 0.5 litra.
    Na oko trudno porownac.:)


    To chyba zalezy ile dioptrii sie ma w tym oku :-) 1/4 galona to 0.945l. Do dzisiaj piernicza mi sie uncje wagowe z obietosciowymi ale zeby nie zauwazyc roznicy miedzy prawie litrem a pintem??? :-)))
    --
    Einstein may have believed that God doesn’t play dice, but God need not conform to Einstein’s beliefs.
  • stefan4 13.10.12, 08:28
    kochamrydzyka:
    > Np. Zamiast 1kwarta poprzednio, obecnie 0.5 litra.
    > Na oko trudno porownac.:)

    Ale piwo nie jest na oko tylko do żołądka, który u niektórych ma lepszą rozdzielczość...

    Coś takiego mogło zadziałać w Anglii, gdzie barman przechodząc z pintów imperialnych na półlitry i nie zmieniając ceny (bo to przecież to samo for all practical purposes) zaoszczędzał 13.6% piwa. Ale nie mogło działać w USA, gdzie płynny pint to mniej niż pół litra, więc na takim zaokrągleniu barman byłby stratny.

    Co od ,,normalności'' systemu, to w USA jest jeszcze inny ,,suchy'' pint, większy niż pint płynny, ale mniejszy niż imperialny. Teraz poproś Amerykanina, żeby Ci poprzeliczał jedne na drugie i na trzecie, to wtedy zmieni Ci się pogląd o ,,normalności'' tego systemu ,,dla nich''.

    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • 11chwilka 13.10.12, 20:40
    Z tymi galonami to przegięcie. W Polsce też możesz powiedzieć że an litrze przejrzejesz tyle a tyle kilometrów! Problem leży w duże mierze w przyzwyczajeniach. Ale najbardziej istotne są koszty. Po pierwsze szybkie wdrożenie to seria pomyłek na etapach przedprodukcyjnych. kolejną sprawa jest technologia i możliwości technologiczne parku maszynowego również u kooperacji. W mojej ocenie nawet zwykły sklep musiał by posiadać bardzo podobnie wymiarowo normalia w systemie metrycznym i calowym, podobnie z kluczami itd. A w końcu sam odbiorca musi przyzwyczaić się do nowych nazw. Pokaż mi lekarzy w podstawowych przychodniach posługujący się komputerem??? W szpitalach i prywatnych to zazwyczaj potrafią, pozostali nie. Dlaczego jeżeli to takie proste dla Ciebie i mnie? Podbnie z miarami w USA.
  • smutas 14.10.12, 03:07
    Dla wspolczesnego parku maszynowego nie najmniejszej roznicy jakimi jednostkami posluguje sie uzytkownik (maszynista) i na jakie wymiary obrabia. Machniecie programu na maszyne CNC nie jest tez jakas tajemna wiedza jak bylo to 20 lat temu. Do tego programy typu CAD/CAM wyrzucaja dosc proste do rozcyfrowania pliki tekstowe.

    Anie w Stanach a tym bardziej w Kanadzie nie spotkalem lekarza, pielegniarki czy paramedyka, ktory nie poslugiwal by sie jednostkami imperialnymi i metrycznymi. Mowisz, ze wazysz 230 funtow a w karcie i tak wpisza 104kg, temp 100.4F ... itp Medycy przeszli pieknie na SI z wyjatkiem cisnienia :-)

    Wyjatkiem tez sa przychodnie / gabinety lekarskie bez komputerow... Reczne wypelnianie form firm ubezpieczeniowych jest dosc meczace :-)

    cheers
    --
    So long, and Thanks for All the Fish
  • kochamrydzyka 25.10.12, 21:41
    stefan4 napisał:

    > Ale piwo nie jest na oko tylko do żołądka, który u niektórych ma lepszą rozdzie
    > lczość...
    >
    > Coś takiego mogło zadziałać w Anglii, gdzie barman przechodząc z pintów imperia....

    To racja. Lecz ja mam na mysli nowe fikusne opakowania, niby ladniejsza dekoracja lub maja ulatwic trzymanie w reku, a faktycznie zawieraja mniej produktu wewnatrz.
    Np. Butelka z duzym wklesnieciem dna do wewnatrz, lub dol i gora o wiekszej srednicy a w srodku o polowe ciensza.
  • j-k 14.10.12, 03:31
    bo ich na to nie stac finansowo
    zbyt wysokie koszty.
    Gdy Szwedzi przeszli w roku 1967 na ruch prawostronny - obserwowali to Anglicy.
    szybko wyliczyli , ze zmiana organizacji ruchu przekracza ich mozliwosci finansowe.
    dokladnie tak samo jest z miarami.
    i nie ma zadnych innych powodow typu historia - czy przyzwyczajenia.

    J.K.
    ekonomista
  • stefan4 14.10.12, 12:36
    j-k:
    > Z tego samego powodu, co Anglicy. bo ich na to nie stac finansowo zbyt
    > wysokie koszty.

    Ależ Anglicy oficjalnie przeszli na system metryczny już jakieś 15 lat temu; a w pieniądzach już jakieś 40 lat temu!

    Nie ma zakazu stosowania miar imperialnych, ale pod warunkiem, że obok jest to samo wyjaśnione w metrycznych; i w razie sporu decydują te metryczne. Od tej zasady są nieliczne wyjątki, np. piwo w pubach ciągle jest na pinty; i dopuszczalne prędkości na znakach drogowych są w milach na godzinę.

    - Stefan
    Zwalczaj biurokrację!
  • dala.tata 14.10.12, 17:03
    W szkolach obowiazuje juz tylko system metryczny.

    Warto jednak tu wspomniec o tzw. metric martyrs gotowych poswiecic wolnosc, a moze i zycie za prawo do sprzedawania w uncjach, funtach i nie wiem czym jeszcze.

    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • dala.tata 14.10.12, 16:49
    Koszt przejscia na ruch prawostronny bylby astronomiczny oczywiscie. Jednak warto pamietac, ze ruch lewostronny to rowniez pozostalosci imperialne. Dzisiaj Indie nadal jezdza po lewej stronie, podobnie jak Australia czy RPA.

    Nawiasem, mowiac, w kategoriach ludnosci, 1/5 swiata jezdzi po lewej stronie. Nie jest to wiec takie niezwykle i rzadkie.
    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • smutas 14.10.12, 05:00
    Punkt widzenia zalezy od punku siedzenia :-)

    Nie trzeba Ameryki by zobaczyc inne rodzaje mierzenia i wazenia. W lotnicwie z powodzeniem uzywa sie zamiennie roznych systemow miar. Bardzo powszechne (o ile nie najpewszechniejsze) sa wezly do wyrazania predkosci, czyli wielokrotnosc 1.8km/h. Do tego Machy, ktore nie sa stale a zaleza od warunkow atmosferycznych, glownie od temperatury. Predkosc pionowa wyrazana jest albo w m/s albo w ft/min. Wysokosc w stopach, cisnienie w calach slupa rteci, odleglosc pozioma w milach morskich a nawet w sekundach :-) Podobnie zakrety; 60 sekund to standardowy zakret o 180 st.
    Predkosci stosowanych w lotnicwie jest wiecej: en.wikipedia.org/wiki/Airspeed...

    Paliwo :-) Duze samoloty tankuja na tony, male galony badz litry. To wszystko trzeba poprzeliczac by dostac kg lub lb (np. 100LL to 6.02 lb/galon przy 15 °C, lub 0.72 kg/l). Do tego zuzycie paliwa liczy sie w galonach, litrach badz tonach na godzine. To wszystko trzeba poprzeliczac i umiescic w planie lotu; jednostki zalezne od lokalizacji.

    cheers

    --
    Ideałem dla starożytnych sceptyków był mędrzec, który uznaje, że nie wie, czy jest prawda, czy jej nie ma, ale nie przeszkadza mu to w jej poszukiwaniu.
  • kornel-1 14.10.12, 12:11
    Na marginesie tej dyskusji chciałbym napisać o alfabetach.
    Jako pacholę w podstawówce nie mogłem się nadziwić, że ZSRR używa się cyrylicy, że kraj nie przeszedł na alfabet łaciński - w historii Rosji było sporo zwrotnych momentów, które można było tak wykorzystać.
    Teraz mniej się dziwię. Przede wszystkim zrozumiałem, że nasz alfabet łaciński (z wszystkimi lokalnymi znakami diakrytycznymi) nie jest powszechnie używany na całym świecie. Że nie tylko Arabowie, Żydzi, Japończycy, Chińczycy używają innego pisma. Że są całkiem duże kraje, gdzie używa się jeszcze innego alfabetu (Etiopia, Tajlandia, Birma). I co najważniejsze - te kraje wcale nie mają jakoś zamiaru dostosowywać się do "reszty świata", czytaj "do nas".

    Kornel
    --
    "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
  • smalltownboy 14.10.12, 14:04
    Podejrzewam, że na całym świecie jedyną wspólną oficjalną jednostką jest jednostka czasu i pochodne, czyli miesiące, lata itd. Tę udało się jakoś wprowadzić globalnie, a inne nie bardzo.
  • a_weasley 23.10.12, 12:01
    Rok jako jednostka jest wspólny, podobnie dzień, bo to są jednostki naturalne, ale już z miesiącem sprawa jest nieewidentna, islam ma 13 miesięcy. To, który jest obecnie rok i kiedy się zacznie następny, też jest nieoczywiste, kiedy indziej jest Nowy Rok u nas, kiedy indziej w Chinach, a w Izraelu jeszcze kiedy indziej.

    --
    Gazeta Wyborcza” Dzień Zdrowia Psychicznego postanowiła uczcić tytułem „Dzień Świra” na pierwszej stronie. Czy Dzień Walki z Homofobią uczczą nagłówkiem „Dzień Pedała”? I co wymyślą na Dzień Ofiar Holokaustu?
  • kornel-1 23.10.12, 12:11
    a_weasley napisał:
    islam ma 13 miesięcy

    E, tam!

    k.
  • a_weasley 23.10.12, 18:25
    Co by i nie było, rok im się z naszym nie zgadza.

    --
    Mam nadzieję dożyć czasów, gdy antyklerykalizm będzie tak samo piętnowany jak antysemityzm.
  • smalltownboy 23.10.12, 23:58
    To może w systemach religii i obrzędów tych krajów jest inaczej, ale oficjalnie, urzędowo jest tak samo jak u nas.
  • a_weasley 01.11.12, 21:53
    A otóż nie do końca, czego jawnym dowodem jest stosowanie dwóch systemów w umowach, których stroną jest Izrael, w stylu:
    "Sporządzono dnia 30 października 2012 roku, co odpowiada dniowi 14 cheszwan 5773 roku".

    --
    Mam nadzieję dożyć czasów, gdy antyklerykalizm będzie tak samo piętnowany jak antysemityzm.
  • kochamrydzyka 25.10.12, 21:31
    >>>> Jako pacholę w podstawówce nie mogłem się nadziwić, że ZSRR używa się cyrylicy,
    > że kraj nie przeszedł na alfabet łaciński <<<<

    Mnie zas jeszcze w wieku przedszkolnym niezrozumiale bylo w rozmowie doroslych, ze cos tam, kosztowalo iles tam rubli. Ja to rozumialem ze "wrobli"
    Nie moglem pojac, jak to mozna placic takimi malymi ptaszkami.:)
  • a_weasley 23.10.12, 18:33
    Normalne to one są dla człowieka, który się wychował w kraju posługującym się systemem metrycznym. Dla Amerykanina normalne są miary amerykańskie (celowo nie piszę angielskie, bo są drobne różnice, wskutek których tona brytyjska minimalnie się różni od metrycznej) i wcale go nie peszy, że podziałka mapy wyraża się jakąś dziwną liczbą, skoro dzięki temu calowi na mapie odpowiada mila w terenie.
    Tak samo jak dla mnie normalne jest liczenie mocy silników samochodowych w koniach mechanicznych, a nienormalne w kilowatach.

    --
    Centrum Przeciw Chrystofobii
  • maksimum 09.11.12, 04:05
    "W normalnym świecie są metry, kilometry, kilogramy, celsjusze itd, a u nich wszystko na odwrót."
    ------------
    Za malo wiedzy masz by wiedziec ze jest wrecz odwrotnie.
    Normalne miary to sa :stopa,cal,jard, funt i one obowiazywaly na calym swiecie,az ktos wpadl na pomysl zeby normalne miary zastapic metrem,kilogramem,kilometrem itd.
    W hudraulice nawet w Polsce sa w dalszym ciagu cale w uzyciu.
    A po wojnie bardzo dlugo wazylo sie na funty.
    Powiedzmy sobie szczerze,ze Amerykanie zostali przy normalnych miarach a Europejczycy powymyslali sobie nowe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka