Drogi Ernescie poprawnie winno byc " uczony naukowiec " Troche to ciekawe
za komuny bylo zle a teraz jest jeszcze gorzej. No to po co bylo to wszystko?
Rozmawialem z jednym z decydentow z lat 70-tych i on mi powiedzial tak: place
tym "uczonym naukowcom" takie ciezkie tysiace a oni mi daja takie bzdury
w tych swoich ekspertyzach ze tylko do smieci to wywalic. Na tej uczelni
scierali sie "uczeni naukowcy" co uwazali, ze nauka nie powinna sie bratac
z przemyslem z tymi co uwazali ze nauka jest usluga dla przemyslu. Na tej
uczelni byl niejaki doc. dr Stanislaw Staruch prorektor d/s rozwoju uczelni.
Jego pasja bylo uczynic z tej uczelni glowny osrodek badawczo-rozwojowy
przemyslu samochodowego w Polsce. Facet zalatwial dla uczelni i miasta takie
sprawy, ze nikt sie nie mogl rownac z Nim. No i co ? zalatwili go "uczeni
naukowcy" co to uwazaja ,ze "nauka winna byc czysta" bez przemyslu ale
przynajmniej dokonczyc jego dziela nie potrafili! No i nie ma Starucha i nic
nie ma! I juz nie bedzie!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.