kompletna bzdura z 'wylaczeniem' z dydaktyki. W UK takie sprawy prosto sie
reguluje - obciazenie dydaktyka i sprawami administracyjnymi jest uzaleznione od
wynikow pracy naukowej. Ci najlepsi po prostu nie sa tak 'dociazeni'.
Dodam, ze u nas w kraju najlepsza metoda na 'zalatwienie' mlodego i zdolnego
naukowca sa grupy 30 studentow w wymiarze 45 minut i kilka przedmiotow do
prowadzenia. Dodajmy opieke nad rokiem, organizacje konferencji, itd...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.