Potega naukowa USA nie bierze sie ani troche z ich wlasnych studentow. USA to
po prostu kraj na tyle bogaty, ze do kazdych badan importuje naukowcow.
Wiekszosc kadry naukowej powaznych amerykanskich naukowcow to imigranci z
pierwswego pokolenia. Studenci tam dochodza do bachelor (grajac w kosza) i tyle.
Importowac ze stanow system finansowania moze byloby i dobre (zwlaszcza, ze tam
bezplatnie studiuja NAJLEPSI, a nie biedni), ale amerykanski system oswiaty
powoduje, ze przecietny amerykanin nie wie gdwie jest europa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.