nie wiem jakich "wielu" masz na mysli ale
ja nie placze nad tymi "biednymi naukowcami", bo
nie zgadzam sie z diagnoza, ze
glowna przyczyna zlego stanu naszej nauki
sa niskie naklady na nia; twierdze, ze nie
ma sensu pompowanie jeszcze wiekszych
pieniedzy w socjalistyczny (panstwowy)
a zatem nieefektywny worek bez dna.
Najpierw trzeba wprowadzic motywacyjne
i komercyjne mechanizmy motywacyjne na
panstwowe jeszcze uczelnie; czegoz mozna
sie spodziewac od od "naukowcow", ktorzy
nie umieja obsluzyc komputera nie mowiac
o jezykach obcych (wstyd!) a piastuja
(piekne slowo, bo poza piastowaniem
niewiele robia) przerozne stanowiska
w polskiej nauce? Co moze zaprzeczysz, ze tak jest?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.