> i jeszcze wybitni naukowcy z PAN beda prowadzic wyklady autorskie ze swoich
> aktualnych badan, a ich super zdolni dyplomanci opublikuja z nimi prace w
> renomowanych czasopismach. Ja tu widze same korzysci :-)
Nie rozumiesz jednej rzeczy. Na uczelniach praca jest tak zorganizowana, by zakończyć jakiś rozdział w ciągu 2-3 lat. Chodzi o to, by magistrant nie był skazany na czekanie na zakończenie swojej pracy magisterskiej przez ileś tam lat, lecz by mógł coś zrobić, zamknąć w miarę szybko.
W PAN pracuje się inaczej. Szuka się nowych związków o niepowtarzalnych właściwościach. Tego nie da się zrobić w ciącu trwania magisterium, a według mnie magisterium powinno wnosić coś nowego. Gdy w INTiBS PAN odkryje się coś nowego przyjmuje się magistranta za własne środki tak by ten mógł zakończyć pracę, opisać nowy związek w rozsądnym czasie. Jeśli Bozia dopisuje magistranci tak jak u nas przyjmowani są do Zakładu co roku. Jako, że oficjalnie nie mamy dydaktyki poświęcamy im cały swój wolny czas. Jeden magistrant na jednego pracownika to chyba rozsądne rozwiązanie dla magistrantów i nas osób ich prowadzących. Niestety nie można wymagać by w PAN świadczona była edukacja na poziomie pierwszych lat studiów. Można wymagać by kształcić na jak najlepszym poziomie przez ostatnie lata i to się robi. A poziom nie jest najgorszy - Instytut klasy AA.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.