Często odnoszę wrażenie, że o przydziale środków decyduje położenie placówki. Ciekaw jestem czy inni mają te same spostrzeżenia? W Warszawie o środki łatwo poza np. we Wrocławiu po co finansować - przecież to prowincja.
I jeszcze jedno, ostatni grant został odrzucony z powodu, iż był zbyt obszerny (za dużo kryształów do zbadania według recenzenta). Prawda jest taka, że jesteśmy w stanie przebadać 2 razy tyle, co było w grancie, związków. Być może recenzent nie jest w stanie przeanalizować tej ilości. Poszedł nowy projekt z ograniczoną ilością związków - za te same pieniądze. Straci podatnik, nie recenzent.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.