extrema77 napisał:
> wroc1 napisał:
> Jesli zwiazek jest nowy to najlepszy patent!! To jest tzw. "composition of
> matter" Methoda otrzymywania nie jest taka wazna bo zwiazek bedzie Twoj nie
> zalanie jaka methoda jest otrzymany. Potrzebujesz tylko udowodnic ze zwiazek
> otrzymales jakakolwiek methoda - musisz dac przyklad(y). Czasem ludzie nie
> udowadniaja ale takie patenty moga nie przejsc w przypadku roztrzygniec
> sadowych. Powiniennes rowniez rozszezyc patent na zwiazki pokrewne ktore moga
> dac podobne korzysci. Czasem patent nowego zastosowania znanego zwiazku jest
> rowniez wartosciowy. Czy nie macie prawnikow patentowych w instytucie? Jesli
> nie to poradz sie jak najszybciej experta. To co pisze tyczy sie glownie US i
> WO patents ale one sa najwazniejsze.
> Powodzenia
Akurat ten związek nie jest nowy. 20 late temu wynalazł go inny Polak lecz tylko w postaci ceramiki. Taka postać wystarczy by zbadać podstawowe właściwości. Mi udało się zamienić ceramikę w monokryształy. W piecu Bridgmana rosną sobie one całkiem ładnie jednak mają mikroskopijne wtrącenia. Piec Czochralskiego
serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34157,524305.html oraz
serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34157,524295.html umożliwiłby otrzymywanie idalnych kryształów. W normalnych kryształach laserowych domieszka np Nd w YAG czy w YVO4 stanowi tylko co najwyżej kilka procent zawartości krzyształu w tym "moim" stężenie domieszki może wynościć 100 %at. i pomimo to, nie ma wygaszania koncentracyjnego. Pręt laserowy możnaby zminimalizować do submilimetrowej płytki a generowana moc będzie taka sama jak w wielkich prętach chłodzonych cieczą. Ponadto idelne pasmo pompowania przy ~800 nm pretenduje ten material do pompowania optycznego przy pomocy tanich diód. Czyli w tym przypadku możliwe jest stworzenie miniutarowego lasera o porównywalnych parametrach z komercyjnymi olbrzymami. Brakuje jednak końcowego wyniku w postaci otrzymywania krysztłów metodą Czochralskiego, ale jestem optymistą.
Inne już odkryte przeze mnie związki można opatentować tak jak piszesz. Sam opis syntezy jest już wystarczający. Co do prawników patentowych w instytutach to nie rozśmieszaj mnie. Nie ma czegoś takiego. W Polsce człowiek musi zrobić wszystko sam. Sam zrobić syntezę, sam wyhodować kryształ np. Bridgmanem domowej produkcji, sam zrobić badania właściwości fizykochemicznych, sam opublikować wyniki ewnetualnie wnieść wniosek patentowy. Teraz jest trochę lepiej bo polski patent staje się automatycznie patentem UE.