Dodaj do ulubionych

Ultrafiolet i dezynfekcja

12.10.14, 03:18
Powszechnie wiadomo, ze promieniowanie ultrafioletowe (lambda < 0.350 nm) zabija bakterie, wirusy i co tam jeszcze.
Chce sobie odkazic pokoj, pomieszczenie w ktorym siedze, tak na wszelki wypadek.
Czy ktos potrafi okreslic jaki rodzaj zarowki ultrafioletowej, swietlowki, kwarcowki czy LED-a zastosowac aby nie przedawkowac a rownoczenie miec pewnosc, ze te wszelkie mikroby lewitujace w powietrzu czy gniezdzace sie gdzies na scianach, sie usmaza?
Czy mozna w warunkach domowych wykonac jakies testy? Np hodujac plesn czy inne grzybki?
Ktos moze polecic jakas literature na ten temat?
Pzdr
Tornad
Edytor zaawansowany
  • kornel-1 12.10.14, 10:03
    tornad1 napisał(a):

    > Chce sobie odkazic pokoj, pomieszczenie w ktorym siedze, tak na wszelki wypade
    > k.


    Utopia. Kwarcówka, itp. zabije (z pewnymi zastrzeżeniami - czas, natężenie światła, długość fali itp) część mikroorganizmów, które znajdą się w "polu widzenia" lampy. Większość przedmiotów w pomieszczeniu jest ruchoma i ma co najmniej dwie strony ;-)

    Kornel
  • stefan4 12.10.14, 10:20
    kornel-1:
    > Większość przedmiotów w pomieszczeniu jest ruchoma i ma co
    > najmniej dwie strony ;-)

    To może potrzeba więcej kwarcówek w różnych punktach? Takie kwarcówkowe stereo, albo i kwadro... Tylko że ja nie rozumiem sensu takiej operacji.

    Jeśli Tornad1 przez dłuższy czas skutecznie uniknie w domu kontaktu z mikroorganizmami, to zabije go wyjście na ulicę. Co innego sterylny dom w którym spędzamy całe życie, a do innego np. szpital, gdzie spędzamy relatywnie krótszy czas, a chorych o osłabionej odporności trzeba chronić przed każdym przejawem niezdrowej rzeczywistości.

    W dodatku Tornad1 będzie stale chodził opalony, przedwcześnie postarzeje mu się skóra, a może nawet załapać jakiegoś czerniaka.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • pomruk 12.10.14, 11:58
    Ja jednak z czasów dzieciństwa (lata 60-te) pamiętam szpital zakaźny w którym odkażano salę lampą ultrafioletową!!! Fakt, przestawiano ją wielokrotnie w czasie naświetlań, by uzyskać naświetlania pod różnym kątem. Więc jednak była ta metoda stosowana, choć z oczywistych względów - jak zauważyłeś - niedoskonała.
    Ja poleciłbym koledze tlenek chloru (IV), lepiej dociera do zakamarków. OK, od razu zaznaczam że to niebezpieczny żart (choć ClO2 rzeczywiście się stosuje do dezynfekcji). Pomijając względy bezpieczeństwa - utlenił by Ci i skorodował sprzęty... (choć zadanie by wypełnił).
  • nikodem123y 12.10.14, 14:57
    pomruk napisał:


    > Ja poleciłbym koledze tlenek chloru (IV), lepiej dociera do zakamarków.

    Ja tam się upieram przy kociołku z formaliną.

    Dociera nie gorzej. Nie odbarwia...

    P.S.
    Formalina, a właściwie jej pary to jest BARDZO skuteczny sposób na odkażanie butów, gdy stopy nie pachną fiołkami.
  • pomruk 12.10.14, 15:23
    Owszem, formalina może być też... :-)
    Tu istotna uwaga: wdychanie formaldehydu HCHO (formalina to jego roztwór w wodzie) powoduje szereg paskudnych efektów - od podrażnienia po nowotwory!!! Jest to jedna ze znanych "trucizn mieszkaniowych"! Ze zdziwieniem stwierdziłem, ze w polskiej wikipedii nie ma słowa o tym zagrożeniu. Stosowanie do butów może moim zdaniem też skutkować podrażnieniem.
    Jednakże formalina jest świetna w wielu przypadkach - ma też silne działanie grzybobójcze.
  • nikodem123y 12.10.14, 16:52
    Ba!

    A tlenek chloru (IV) szkodliwy nie jest?

    Jak ktoś chce mieć sterylny pokoik...

    Chlor zmieni mu kolor tapicerki, a formaldehyd nie zmieni.

    P.S.
    Źle mnie zrozumiałeś.
    Buty do wora. Formalina do środka. Wór na słońce, aby powstały pary formaldehydu. Buty wietrzymy.

    Zapach stóp jest właśnie związany z grzybkami.
  • pomruk 12.10.14, 16:57
    Tak, ClO2 jest zbyt aktywny, zaznaczyłem to, uwaga była niezbyt poważna. W praktyce stosuje się go w małych stężeniach do odkażania wody, w której zresztą potem ulega dalszym przemianom.
    OK, jeśli chodzi o buty ślady formaliny utrzymają się długo, obawiam się...
  • nikodem123y 12.10.14, 17:05
    pomruk,

    A co powiesz o tlenku etylenu.
    Ten nawet mleko w butelkach plastikowych powinien zdezynsekować.

    Tylko jak go w warunkach domowych otrzymać?

  • pomruk 12.10.14, 17:37
    Tlenek etylenu - fajny, silny środek, nie tak agresywny chemicznie. Ale - czy wiesz, że również drażniący, trujący, mutagenny i kancerogenny? Nie wiem jak sobie radzą z tym w szpitalach, prawdę mówiąc...
    Tlenek etylenu kojarzy mi się zawsze z jego ogromną eksplozją w Brzegu Dolnym w latach gierkowskich. Nikt na szczęście nie zginął, ale np. większość miasta straciła szyby. Historia mało znana, bo w tym czasie o takich rzeczach mówiło się raczej niechętnie...
  • nikodem123y 12.10.14, 18:07
    pomruk napisał:

    > Tlenek etylenu Ale - czy w
    > iesz, że również drażniący, trujący, mutagenny i kancerogenny?

    pomruk, nie uważaj mnie za matoła!

    tornad opisał idiotyczną potrzebę dezynfekcji pokoju, no to mu podsyłamy różne propozycje.
    Co było?
    - tlenek chloru (IV)
    - pary formaldehydu
    - tlenek etylenu

    Kto da więcej?

    Nie wiem jak sob
    > ie radzą z tym w szpitalach, prawdę mówiąc...

    Prawdę mówiąc to pewnie otwierają okna.
    Swoją drogą to bardzo ciekawe pytanie.


    > Tlenek etylenu kojarzy mi się zawsze z jego ogromną eksplozją w Brzegu Dolnym w
    > latach gierkowskich. Nikt na szczęście nie zginął, ale np. większość miasta st
    > raciła szyby. Historia mało znana, bo w tym czasie o takich rzeczach mówiło się
    > raczej niechętnie...

    A po co komu tlenek etylenu? Pytam się konstruktywnie.
  • pomruk 12.10.14, 20:55
    nikodem123y napisał:


    > pomruk, nie uważaj mnie za ...!
    >
    Ależ oczywiście, nie uważam, tylko tak mi sie napisało...
    > tornad opisał idiotyczną potrzebę dezynfekcji pokoju, no to mu podsyłamy różne
    > propozycje.
    > Co było?
    > - tlenek chloru (IV)
    > - pary formaldehydu
    > - tlenek etylenu
    >
    > Kto da więcej?


    :-)



    >
    > A po co komu tlenek etylenu? Pytam się konstruktywnie.

    O, to reaktywna substancja, świetna do syntez! Bardzo łatwo otwiera swój (naprężony) pierścień, stad łatwo przyłącza inne cząsteczki i łatwo polimeryzuje. Na przykład w zetknięciu z wodą przyłącza ją, dając glikol etylenowy (etanodiol) - ten który stosujemy jako dodatek przeciw zamarzaniu do płynu w chłodnicach. Reagując z amoniakiem daje etanoloaminy, trietanoloamina stosowana jest np. w przemyśle kosmetycznym. Z cyjanowodorem daje ostatecznie akrylonitryl, stosowany w produkcji polimerów. Jak widać, już w reakcjach z prościutkimi cząsteczkami uzyskujemy bardzo ciekawe produkty: przemysł chemiczny lubi takie związki. Polimeryzuje jak mówiłem - polimery mieszają się z wodą dając lepkie ciecze (!) co daje szereg ciekawych zastosowań. Np. nadaje odpowiednią gęstość i lepkość kroplom do oczu, jest więc też składnikiem "sztucznych łez" zapobiegających wysychaniu oka!
    Ogólnie biorąc, bardzo ceniony półprodukt.
  • nikopdem321 15.10.14, 12:46
    Ciekawe!

    Zawsze jest warto czegoś ciekawego dowiedzieć.
  • nikodem123y 12.10.14, 17:16
    pomruk napisał:


    > OK, jeśli chodzi o buty ślady formaliny utrzymają się długo, obawiam się...

    Znowu, ba!

    Jedna z koncepcji poalkoholowej marskości wątroby głosi, że to właśnie formaldehyd robi te szkody.

    Pachnące stopy.
    Zarodniki grzybów mogą być wszędzie. Na przykład w wykładzinie dywanowej. Dlatego długo utrzymujący się formaldehyd w butach jest raczej zaletą niż wadą,
  • pomruk 12.10.14, 17:39
    Świetnie, ale naprawdę jest już wiele środków grzybobójczych bardziej selektywnie uderzających w grzyby... :-)
  • nikodem123y 12.10.14, 18:20
    Skojarzył mi się ten tytuł filmu: Mieć i nie mieć (ang. To Have and Have Not)

    Najbardziej skutecznym środkiem jest... wyrzuć buty!

    Mówię to całkiem serio.
    Do wyrzucenia będą co najmniej 2 pary.
    I mówię to serio.

  • kornel-1 12.10.14, 18:50
    pomruk napisał:

    > Świetnie, ale naprawdę jest już wiele środków grzybobójczych bardziej selektywn
    > ie uderzających w grzyby... :-)

    Oczywiście. Przykładowo, producenci wkładek do obuwia stosują impregnację nano- i mikrocząstkami srebra i/lub miedzi. Są również opracowane metody sanityzacji obuwia przy pomocy rozpylania spraju zawierającego cząstki srebra.

    Polecanie użycia formaliny jako domowego sposobu odkażania obuwia, które zaprezentowała nikodem123y jest idiotyzmem. Zawartość formaldehydu w materiałach z których wykonane jest obuwie (skóra i tekstylia) podlega surowym normom, gdyż formaldehyd został uznany jako jedna z najbardziej toksycznych substancji stosowanych w niektórych branżach przemysłu (m.in lekkiego) w materiałach, wyrobach i towarach, z którymi człowiek ma bezpośrednią styczność. Normy te (PN-EN ISO) muszą być i są rygorystycznie przestrzegane przez producentów obuwia, dodam, że dopuszczalny poziom formaldehydu jest rzędu jego wykrywalności. Inaczej mówiąc, Unia wydała generalną wojnę formaldehydowi.

    Polecanie domowego sposobu dezynfekcji z użyciem formaliny, która w niekontrolowany sposób wnika w materiał obuwia a potem w niekontrolowany sposób jest usuwana, to skrajna nieodpowiedzialność.

    Notabene, proszę zwróć uwagę nikodem123y, aby dała sobie spokój z tą agresja na forum:
    "post klienta, któremu rehabilitant na "reumatyzm" zalecił klikanie.

    Kornel
    --
    "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Cypr 2013"
  • nikopdem321 15.10.14, 13:27
    kornel-1 napisał:

    > pomruk napisał:
    >
    > > Świetnie, ale naprawdę jest już wiele środków grzybobójczych bardziej
    > selektywn
    > > ie uderzających w grzyby... :-)
    >

    > Oczywiście. Przykładowo, producenci wkładek do obuwia stosują impregnację nano-
    > i mikrocząstkami srebra i/lub miedzi. Są również opracowane metody sanityzacji
    > obuwia przy pomocy rozpylania spraju zawierającego cząstki srebra.

    A jak te cząstki srebra w spraju mają przenikać do zakamarków buta?
    Pod wkladkę wewnętrzną na przykład?

    Prostszym sposobem, jeśli wierzysz, że "psikanie" wydezynfekuje buty jest:
    Wystarczy buty dobrze wypsikać roztworem dichlorowodorku oktenidyny w mieszance z alkoholem fenoksyetylowym.
    Tyle, że trzeba je naprawdę dobrze "wypsikać", co nie jest realne.

    Koszt: jakieś 60 PLN za flaszkę ca. 300 ml.

    >
    > Polecanie użycia formaliny jako domowego sposobu odkażania obuwia, które zaprez
    > entowała nikodem123y jest idiotyzmem.


    Nie jest idiotyzmem, bo pozwala na zdezynfekowanie CAŁEGO obuwia, które jest w domu.

    Zawartość formaldehydu w materiałach z kt
    > órych wykonane jest obuwie (skóra i tekstylia) podlega surowym normom, gdyż for
    > maldehyd został uznany jako jedna z najbardziej toksycznych substancji stosowan
    > ych w niektórych branżach przemysłu (m.in lekkiego) w materiałach, wyrobach i t
    > owarach, z którymi człowiek ma bezpośrednią styczność. Normy te (PN-EN ISO) mus
    > zą być i są rygorystycznie przestrzegane przez producentów obuwia, dodam, że do
    > puszczalny poziom formaldehydu jest rzędu jego wykrywalności. Inaczej mówiąc, U
    > nia wydała generalną wojnę formaldehydowi.

    Wszystko się zgadza. Tyle tylko, że widzisz drzewa a nie widzisz lasu.

    Formaldehyd jest szkodliwy. Gdy jest wdychany.
    Tyle, że studenci medycyny na lekcjach anatomii pracują na preparatach "miękkich" konserwowanych formaliną.

    Co innego są meble, kleje do parkietu ziejące formaldehydem przez miesiące.
    A co innego buty, które będą wywietrzone.
    Nawet jeśli w tych butach formalina będzie się uwalniać to na skórę nie będzie miało to żadnego wpływu. Na drogi oddechowe? Nie dajmy się zwariować.
    To może mieć szkodliwe, realne działanie na fetyszystów typu soksy lub snikers.


    > Polecanie domowego sposobu dezynfekcji z użyciem formaliny, która w niekontrolo
    > wany sposób wnika w materiał obuwia a potem w niekontrolowany sposób jest usuwa
    > na, to skrajna nieodpowiedzialność.

    Bo co?
    Twoje uwagi są skrajnie przesadzone.

    Rtęć jest trująca, ale możesz się jej "opić" i nic ci się "nie stanie".

    >
    > Notabene, proszę zwróć uwagę nikodem123y, aby dała sobie

    Dałbyś sobie już spokój z tym dokuczaniem mi wypowiadając się o mnie w formie żeńskiej.
    Mnie to nie rusza. Trafiasz kulą w płot.
  • nikodem123y 12.10.14, 15:09
    kornel-1 napisał:

    > Utopia. Kwarcówka, itp. zabije (z pewnymi zastrzeżeniami - czas, natężenie świa
    > tła, długość fali itp) część mikroorganizmów, które znajdą się w "polu widzenia
    > " lampy. Większość przedmiotów w pomieszczeniu jest ruchoma i ma co najmniej dw
    > ie strony ;-)
    >
    > Kornel

    Kompletnie nie masz pojęcia po co włącza się lampy UV w gabinetach medycznych.

    Dałeś się wkręcić w odpowiedź na post klienta, któremu rehabilitant na "reumatyzm" zalecił klikanie.

    Jak zechcesz to Ci objaśnię, dlaczego w gabinetach medycznych włącza się "kwarcówki".
  • nikodem123y 12.10.14, 11:20
    tornad1 napisał(a):


    > Chce sobie odkazic pokoj, pomieszczenie w ktorym siedze, tak na wszelki wypade
    > k.

    > Czy mozna w warunkach domowych wykonac jakies testy? Np hodujac plesn czy inne
    > grzybki?
    > Ktos moze polecic jakas literature na ten temat?
    > Pzdr
    > Tornad

    Komuś się nudzi, więc postanowił poklikać.

    P.S.
    Możesz pokój wypsikać formaliną i kaloryfery nastawić na maksa, zamknąć drzwi. Jeśli chcesz mieć jałowy pokoik.
  • pomruk 12.10.14, 16:52
    Ach, jeszcze uwaga: najbardziej skuteczne jest promieniowanie nadfioletowe o długości fali około 260 - 270 nm, zaś to powyżej 310 nm praktycznie nie ma wpływu na drobnoustroje. Ma to związek z krzywą absorbcji DNA i RNA w nadfiolecie.
  • al.1 12.10.14, 18:09
    tornad1 napisał(a):

    > Powszechnie wiadomo, ze promieniowanie ultrafioletowe (lambda < 0.350 nm) zabija
    > bakterie, wirusy i co tam jeszcze.
    > Chce sobie odkazic pokoj, pomieszczenie w ktorym siedze, tak na wszelki wypadek.

    Na wampiry stosowano srebrne kule. Wiec cos w tym srebrze jest, ze zabila zlo. Dobrze jest sie otoczyc srebrem. Drobnoustrojstwa go nie znosza. :)
  • kornel-1 12.10.14, 18:29
    Tu masz kilka słów na ten temat w popularnym artykule:
    Dezynfekcja powietrza i powierzchni promieniami ultrafioletowymi UV-C.
    oraz tu:
    Dobór lamp bakteriobójczych. Jaką lampę bakteriobójczą wybrać?

    Na uwagę zasługują lampy z wymuszonym przepływem powietrza - nie stanowią zagrożenia dla osób obecnych.
    W dalszym ciągu pozostaje problem dostępu do powierzchni zakrytych. A także do bardziej opornych mikroorganizmów.

    Kornel
    --
    "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Cypr 2013"
  • tornad1 12.10.14, 23:17
    Dzieki za Twoja, chyba jedyna na temat odpowiedz. Czyli za te 2 linki, ktore zaspokajaja moje niewygorowane zbytnio wymagania. W miedzyczasie sam co nieco znalazlem i sie podszkolilem. M. in. znalazlem wypasiony kombajn za "only" okolo 100 tys. dolarow, ktory jest w stanie wyjalowic pomieszczenie szpitalne w ciagu 2 minut. Nie podaje linka aby nie byc oskarzony o reklame i ryzykowac usuniecie watku.
    Przy okazji; chetnie odwiedze Twoja interesujaca strone.
    Pzdr
    Tornad
  • kornel-1 13.10.14, 00:03
    tornad1 napisał(a):

    > . znalazlem wypasiony kombajn za "only" okolo 100 tys. dolarow, ktory jest w stanie wyjalowic pomieszczenie szpitalne w ciagu 2 minut

    Z danych dostępnych pod drugim moim linkiem wynika, że 1 cykl naświetlana morduje 90% żyjątek. I tu niestety jest problem :( To tak, jak reklama, że domestos zabija 99,9% zarazków ;-)

    Bardziej dokładne dane są (przykładowo) tu: Effectiveness of Germicidal UV Radiation for Reducing Fungal Contamination within Air-Handling Units.

    Inaczej mówiąc, trzeba stosować lampy w sposób okresowy lub ciągły, bo bydlaki się rozmnażają. Wszystkim nie dasz rady ;-)

    Jeśli nie zdecydujesz się na ten kombajn za 0,1M$ to za 0,1k$ kupisz klimatyzator z funkcją UV. Od biedy wystarczy. Popracuje przez noc w kuchni, potem w pokoju... ;-)

    Kornel

    --
    "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Cypr 2013"
  • nikopdem321 15.10.14, 12:58
    Ludzie o czym wy rozmawiacie?

    Chcecie mieć pokoik całkowicie jałowy?
    To zainstalujcie sobie hermetyczne okna i drzwi, i nawiew powietrza przez filtry antybakteryjne. :-D
    Tak jak na hematologii. :-D

    A i tak nie uda uzyskać się wam jałowości na 100%, bo będziecie za przeproszeniem pierdzieć. A w każdym baku aerozol bakterii. I to takich, które w jelicie grubym trzymane są w ryzach. Poza nim mogą w organizmie urządzić niezłą imprezkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka