Dodaj do ulubionych

Komentuje prof. Andrzej K. Wróblewski - fizyk, ...

IP: *.acn.pl 14.09.04, 20:38
Szanowny Panie Profesorze,
Właśnie Pańscy koledzy, też profesorowie, że tylko chemii, tworzą takie
potworki językowe. W większości są na emeryturze i wydaje im się, że jest to
działalność bardzo potrzebna, wszak 'porządkują' prawdziwą dżunglę. Stwarzają
pozór działalności na wielką skalę - zasiadają w towarzystwach naukowych
(naukawych jak mówią złośliwi), komisjach, podejmują uchwały, tworzą rozmaite
dokumenty itp. Niestety opłakane są sutki tej działalności.
Niektórych autorów tego nazewnictwa zna Pan osobiście, można interweniować.
Życzę powodzenia!
Obserwuj wątek
    • wroc1 Zgadzam się profesorem. Toż to paranoja. 15.09.04, 16:53
      Dnia 4 lutego wysłałem do Rady Języka Polskiego zapytanie:
      "[...] Trzecią rzeczą, w której prosiłbym szanowną Radę o opinię jest
      potworek językowy - ditlenek węgla lub monotlenek diwodoru - czyli
      woda? W nowszej pisowni stosowanej przez firmy chemiczne (np. POCH)
      sytuacja staje się jeszcze bardziej dziwna; otóż mamy węgla
      ditlenek i
      difosforu pentatlenek - to ostanie w ludzkim brzmieniu ma postać:
      bezwodnika kwasu (orto-)fosforowego lub zwyczajowo tlenku fosforu.
      O monotlenku diwodoru już nie wspomnę.
      Być może jest to stylizacja wedle ustaleń UPAC?
      Wątpię jednak, czy ktoś angielskojęzyczny będzie wiedział czym jest
      tlen? Czy w oficjalnym użyciu forma dwutlenek węgla była błędną?
      Po polsku, jeśli chodzi o słownictwo chemiczne, pisze się już tylko
      podręczniki. Przejście z dwu na di robi mętlik w głowie młodym
      ludziom, wystawionym na eksperymenty lingwistyczne Polskiego
      Towarzystwa Chemicznego, co powoduje że Śniadecki w grobie się
      przewraca.
      Dziękuję za wszelkie wyjaśnienia."

      Odpowiedź Rady stojącej na straży czystości mowy ojczystej:
      "[... ]3. Kwestie następne dotyczą specjalistycznej terminologii chemicznej i w tej sprawie należy się zwrócić do organizacji
      zrzeszających specjalistów z tej dziedziny. Jak powszechnie wiadomo, nie wszystkie terminy obce są tłumaczone na język polski,
      jest to praktyka powszechna od wielu dziesięcioleci. Nie wiem więc, czy postulowanie spolszczenia terminu miltiplet (może:
      multiplet?) jest zasadne. Nie umiem też się wypowiedzieć w sprawie specjalistycznych terminów ditlenek węgla i monotlenek diwodoru
      itd. Jeśli istotnie zastąpiły one dawne określenia typu dwutlenek węgla (złożone z cząstek wyłącznie polskich), to musiało to
      mieć jakieś racjonalne podstawy. Proszę zwrócić się w tej kwestii np. do wspomnianego w Pańskim liście Polskiego Towarzystwa
      Chemicznego.


      Z poważaniem
      /-/ prof. dr hab. Andrzej Markowski"




      ? poprzedni list
      Sort
      • khmara Re: Zgadzam się profesorem. Toż to paranoja. 15.09.04, 21:47
        "Nie umiem też się wypowiedzieć w sprawie specjalistycznych terminów ditlenek
        węgla i monotlenek diwodoru
        itd. Jeśli istotnie zastąpiły one dawne określenia typu dwutlenek węgla (złożone
        z cząstek wyłącznie polskich), to musiało to
        mieć jakieś racjonalne podstawy."

        Poloniście pozostaje wierzyć, że ten kto wymyślił monotlenek diwodoru miał
        rozum. Wiara czasami bywa złudna, ale i tak lepszy monotelenek diwodoru niż
        oksydan (może oxydan?).
    • Gość: coto Re: Komentuje prof. Andrzej K. Wróblewski - fizyk IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 15.09.04, 18:19
      To chyba jakies glupawe zarty z ta zmiana nazw, np. zeby wode nazywac oksydan
      (wowczas wodke oksydanka?). Jesli jednak nie zarty (co w Polsce jest mozliwe),
      to skonczony debilzm. Niektorzy panowie po prostu nie maja kompletnie nic do
      roboty, co wynikac tez moze z tego, ze nie potrafia niczego sensownego zrobic.
      Raz juz w Polsce, za czasow Stalina, probowano zmienic ortografie tak, by slowo
      pisane zrozumiale bylo dla klasy robotniczej.

      • wroc1 Oksydan - tlenek dnia 16.09.04, 09:22
        ość portalu: coto napisał(a):

        > To chyba jakies glupawe zarty z ta zmiana nazw, np. zeby wode nazywac oksydan
        > (wowczas wodke oksydanka?).

        U naszych południowych braci (Chorwaci, Serbowie, Słoweńcy - "dan" znaczy nic innego jak "dzień". Natomiast woda do voda :-)
        A może woda to oksy-hydroksy :-)
    • Gość: ja Re: Komentuje prof. Andrzej K. Wróblewski - fizyk IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 15.09.04, 22:05
      Rozumiem kwestię ditleneku wodoru. Przecież dzieci i tak będą musiały nauczyć
      się tych przedrostków, jeżeli będą chciały poprawnie nazywać węglowodory. Więc
      nie traktujmy ich jak debili i nie myślmy, że nie potrafią sobie przyswoić tych
      paru kilku słów. Natomiast zmienianie nazwy wody czy jak kto chce monotlenku
      diwodoru na oksydan wydaje mi się niepotrzebne. Podobna ma się rzecz z kwasem
      siarkowodorowym, amoniakiem itd. Inna sprawa, że wykładowcy sami jednak mogli
      by się dostosowywać do nałożonych już zmian (abstrahując od tego czy są
      sensowne czy nie), gdyż operowanie jeszcze nazwami: kwas chlorowy, kwas
      chlorawy, kwas nadchlorowy, podchlorowy itd powoduje u mnie u mnie skręt
      kiszek. Bo w koncu jaki to jest kwas? Może by tak wartościowość też podać?
      Chemia się zmienia także i w nazwach, więc uczyć się trzeba w każdym wieku
    • mjb84 Re: Komentuje prof. Andrzej K. Wróblewski - fizyk 15.09.04, 23:15
      Moim zdaniem propozycja jest calkiem sensowna, no, moze niekoniecznie w
      odniesieniu do ditlenku wodoru... Nazwy chemiczne sa wielce zagmatwane, brakuje
      jasnych regul, ktore pozawalayby jednoznacznie nazwac / okreslic strukture
      zwiazku, dzialania IUPAC sa wlasnie w kierunku ujednolicenia, ich glowna zaleta
      jest wlasnie logika i mozliwosc stworzenia algorytmow pozwalajacych nazwac
      dowolny zwiazek: tak, jak to jest w przypadku nazw IUPAC zwiazkow organicznych.
      Nazw zwyczajowych przy tym nie nalezy potepiac, korzytnie byloby jednak zawsze
      przy nazwie zwyczajowej podawac systematyczna; mogloby to ograniczyc np.
      umieszczanie w ksiazkach wielu prostszych wzorow... Pomimo przyzwyczajen
      starszych chemikow, taka zmiana nazw w dalszej perpektywie powinna byc
      korzystna; zmniejszylaby balagan, zwiekszylaby przejrzystosc i dzieki temu
      wzroslby poziom kultury chemicznej spoleczenstwa ;).
      • wroc1 A co z drobinami biologicznymi 16.09.04, 14:28
        jb84 napisał:

        > Moim zdaniem propozycja jest calkiem sensowna, no, moze niekoniecznie w
        > odniesieniu do ditlenku wodoru... Nazwy chemiczne sa wielce zagmatwane, brakuje
        >
        > jasnych regul, ktore pozawalayby jednoznacznie nazwac / okreslic strukture
        > zwiazku, dzialania IUPAC sa wlasnie w kierunku ujednolicenia, ich glowna zaleta
        >
        > jest wlasnie logika i mozliwosc stworzenia algorytmow pozwalajacych nazwac
        > dowolny zwiazek: tak, jak to jest w przypadku nazw IUPAC zwiazkow organicznych.

        W końcu to też związki organiczne. Czas zacząć rozpisywać poprawnie cukry i aminokwasy. A potem zgodnie z zaleceniami UPAC vel PTChem proponuję zapisać poprawną nazwę DNA, RNA, hemoglobiny, albuminy.
        Powodzenia. Dyski teraz są duże jedna nazwa na jednym dysku się zmieści :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka