Dodaj do ulubionych

Bliska przyszłość

23.02.16, 22:41
Trochę w kontrze do wątku "Zapaść demograficzna – co robić ?" wydaje mi się że nadciągajacy problem jest zupełnie inny.
To tylko filmik z pogardzanego youtube, ale wydaje mi się że cała narracja jest prawidłowa.
www.youtube.com/watch?v=7Pq-S557XQU.
Znany nam świat prawdopodobnie zupełnie się zmieni w ciągu kilkudziesięciu lat. Jeśli zamiast sztucznej inteligencji zostanie zbudowana również sztuczna świadomość to świat moze być nie do poznania w najbliżyszym czasie a my nie będziemy rozumieć zmian dookoła nas zachodzących tak jak nie rozumieją ich psy czy konie.
Jednak do tego byśmy prawie wszyscy stracili pracę wcale tych sztucznych świadomosci nie trzeba, wystarcza sztuczne inteligencje.
Do czego ich powstanie i rozpowszechnienie waszym zdaniem doprowadzi?
Tego w filmiku nie ma, ale dla mnie wnioski są niepokojące.

W historii ludzkości mieliśmy, niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm. Każdy następny system wydawał się lepszy dla człowieka ale nie dlatego go wprowadzano, nie z pobudek moralnych, tylko dlatego że był systemem efektywniejszym, a przez to w zasadzie wprowadzał się sam.
W najbliższych latach ludzie przestaną być potrzebni. Najefektywniejszym system może być ten bez ludzi, bo nie będzie musiał zajmowac się dbaniem o ich potrzeby.
Naturalne więc wydaje się usunięcie ludzi z przyszłego systemu tak jak usunięto konie.
Moim zdaniem do tego będzie dążył mechanizm zbliżony do ewolucyjnego promujący po prostu najwydajniejsze rozwiązania.
Jedyne co może mu się przeciwstawić to powrót komunizmu, wymuszonego przez ludzi reprezentowanych przez polityków w kontrze do tego wydajniejszego systemu reprezentowanego przez nieliczną grupę posiadaczy którym to ludzie przestaną być niedługo do czegokolwiek potrzebni


Obserwuj wątek
      • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 23.02.16, 22:54
        W ZSRR liczba ludności rosła, w PRL też, za to teraz i tam i u nas chyba maleje, więc to trochę nie tak.
        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/09/Population_of_former_USSR.PNG/1280px-Population_of_former_USSR.PNG
        Ja tu widzę zupełnie co innego :)
    • stefan4 Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 11:00
      fidziaczek:
      > W historii ludzkości mieliśmy, niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm.
      > Każdy następny system wydawał się lepszy dla człowieka

      Wydawał się lepszy z perspektywy historycznej. Kiedy zmiana następowała, rzadko wydawała się lepsza. Uwłaszczeni chłopi feudalni szybko tracili ziemię i zaczynali przymierać głodem -- zarówno w Polsce (,,wolny najmita''), jak gdzie indziej (An Gorta Mór -- Wielki Głód). Wielka literatura protestu społecznego powstawała w różnych miejscach świata właśnie w wyniku przejścia od feudalizmu do ,,nieludzkiego'' kapitalizmu.

      W Europie koniec niewolnictwa nastąpił zbyt dawno, żebyśmy mogli odczytać, jakie były związane z nią nastroje społeczne. Ale likwidacja niewolnictwa w USA przyniosła, jak wiemy, mieszane efekty. W ,,Przeminęło z wiatrem'' niewolnicy płaczą na wieść o swojej wolności. To jest oczywiście tylko wizja artysty, ale łatwo w nią uwierzyć, wolność jest wątpliwym darem dla kogoś, nieumiejącego jej użyć. Ich dzieci będą już oczywiście bronić swojej wolności jak źrenicy.

      fidziaczek:
      > W najbliższych latach ludzie przestaną być potrzebni. Najefektywniejszym
      > system może być ten bez ludzi, bo nie będzie musiał zajmowac się dbaniem
      > o ich potrzeby.
      > Naturalne więc wydaje się usunięcie ludzi z przyszłego systemu tak jak usunięto
      > konie.

      Nie jestem pewien absolutnego działania takiego determinizmu historyczno-ekonomicznego. Czy zawsze system doskonalszy ekonomicznie wypierał system mniej doskonały ekonomicznie? Czy nie istniały przypadki zniszczenia systemu doskonalszego ekonomicznie przez prymitywnych najeźdźców i (w miarę) trwałego zaprowadzenia prymitywnego ustroju? No to może my, prymitywni niepotrzebni ludzie, również kiedyś najedziemy system oparty na wydajnych robotach i trwale go zniszczymy?

      A jeśli z jakichś przyczyn tak nie może się stać i jeśli Twój determinizm musi się sprawdzić, to nakazem na dzisiaj jest ograniczanie przyrostu naturalnego. Niech tych prymitywnych, niepotrzebnych, mało wydajnych ludzi bedzie na świecie jak najmniej, to mniej ich bedzie cierpieć.

      Tym bardziej, jeśli to jest bliska przyszłość, jak zaznaczasz w tytule wątku.

      - Stefan

      --
      Zwalczaj biurokrację!
      • w11mil Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 14:08
        stefan4 24.02.16, 11:00
        > Niech tych prymitywnych, niepotrzebnych, mało wydajnych ludzi bedzie na świecie jak najmniej,

        Jesli dobrze pamiętam to ideę tę przedstawili po raz pierwszy uczestnicy konferencji w Wannsee
        • maksimum Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 15:25
          Poziom zycia coraz bardziej bedzie sie rozwarstwial.100 lat temu zeby sie dorobic trzeba bylo wysilku 3-ch pokolen,a obecnie wystarczy 10 lat co pokazal Bill Gates czy Zuckenberg ktory w wieku 31 lat ma 35 miliardow dolarow.Bardzo dobre wyksztalcenie i niesamowita pomyslowosc czynia ludzi arcybogatymi.
          • asteroida2 Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 16:20
            > 100 lat temu zeby sie dorobic trzeba bylo wysilku 3-ch pokolen

            To nie jest prawda. Ludzie tacy jak Rockefeller, Carnegie i Ford, 100 lat temu dorabiali się gigantycznych fortun samodzielnie, bez pomocy innych pokoleń - tak samo jak dzisiaj Gates czy Zuckerberg.

            A to czy nierówności będą rosnąć czy maleć, zależy w dużej mierze od społeczeństwa. 100 lat temu nierówności były bardzo duże, a potem przyszedł Wielki Kryzys i tzw. New Deal. W różnych krajach potem sytuacja wyglądała różnie. USA na przykład upublicznia historyczne dane na temat nierówności, więc można to łatwo analizować. Teraz wróciły do podobnego poziomu nierówności jak 100 lat temu.

            pl.wikipedia.org/wiki/Nier%C3%B3wno%C5%9Bci_dochodowe_w_Stanach_Zjednoczonych
            • maksimum Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 19:35
              > To nie jest prawda. Ludzie tacy jak Rockefeller, Carnegie i Ford, 100 lat temu
              > dorabiali się gigantycznych fortun samodzielnie, bez pomocy innych pokoleń - ta
              > k samo jak dzisiaj Gates czy Zuckerberg.

              Rzeczywiscie 100 lat temu bylo latwiej sie dorobic,bo podatki byly znikome a pomoc socjalna zadna albo prawie zadna.
              Mimo wszytsko Zuckenberg w wieku 23 lat juz byl miliarderem.

              > A to czy nierówności będą rosnąć czy maleć, zależy w dużej mierze od społeczeńs
              > twa. 100 lat temu nierówności były bardzo duże, a potem przyszedł Wielki Kryzys
              > i tzw. New Deal. W różnych krajach potem sytuacja wyglądała różnie. USA na prz
              > ykład upublicznia historyczne dane na temat nierówności, więc można to łatwo an
              > alizować. Teraz wróciły do podobnego poziomu nierówności jak 100 lat temu.

              www.cleveland.com/datacentral/index.ssf/2011/02/historical_top_federal_income.html
              Roznica polega na tym,ze 100 lat temu podatki federalne byly 7% a obecnie sa prawie 40%.
              100 lat temu nie bylo socjalu a teraz jest bardzo wysoki socjal.

              I teraz pytanie.Gdyby 100 lat temu byly takie podatki i taki socjal jak teraz,to jak oni by sie wybijali?

              A czy nierownosci beda rosly czy malaly?
              Zeby byl rozwoj spoleczny to musza one rosnac.Splaszczanie dochodow powoduje zastoj,co jest widoczne w Europie Zachodniej.
                • maksimum Re: Bliska przyszłość 25.02.16, 01:26
                  fidziaczek napisał:

                  > 50 lat temu podatki w USA sięgały 90% i wtedy właśnie USA najlepiej się rozwija
                  > ło, najlepiej miała się tez klasa średnia

                  W latach 1960-tych USA byly jedynym na swiecie mocarstwem,ktory mial praktycznie wszystkie technologie i wszystkie wynalazki.
                  Reszta odbudowywala sie po II wojnie przy pomocy USA i za pieniadze USA.
                  Dopiero w latach 1970-tych potegami staly sie Niemcy,Szwecja i inne kraje Europy Zach.
                  W latach 1990-tych byl cud gospodarczy Japonii i trzeba bylo nagle obnizac podatki by z nimi konkurowac,bo wczesniej zadnej konkurencji nie bylo.
                  A w ciagu ostatnich 10 lat Chiny wymiotly wszystkich i zaczal sie zastoj w EU.

                  www.tradingeconomics.com/china/corporate-tax-rate
                  • kala.fior Re: Bliska przyszłość 27.02.16, 00:02
                    zabawne.. nigdy nie slyszales o "Delaware General Corporation Law", to wewnetrzny tax heaven, a Cayman Islands to pies?

                    Przez prawie pol wieku (1930-1990) najwyzszy podatek dochodowy w USA byl 70 do 92%,
                    byly to lata przyrostu ekonomicznego i stworzenia klasy sredniej. Potem przyszedl prez. Regan i balans ostro sie przesunal; dzis klasa srednia biednieje, zmniejsza sie ...

                    Ta teoria o "okruchach" spadajacych z przebogatych stolow i napedzajacych koniunkture jest po prostu nieprawdziwa, ale niezwykle "self-serving" .-))


                    en.wikipedia.org/wiki/Delaware_General_Corporation_Law

                    --
                    Darowanemu budzikowi nie zagląda się w tryby !
                    • maksimum Re: Bliska przyszłość 27.02.16, 01:58
                      kala.fior napisał:

                      > zabawne.. nigdy nie slyszales o "Delaware General Corporation Law", to wewnetrz
                      > ny tax heaven, a Cayman Islands to pies?

                      Na podobny pomysl wpadlo rowniez New Jersey,Hawaje,California i w 2007 roku byly to najbogatsze stany w USA,ale.....sprawa sie rypla!!!

                      en.wikipedia.org/wiki/List_of_U.S._states_by_income

                      > Przez prawie pol wieku (1930-1990) najwyzszy podatek dochodowy w USA byl 70 do 92%,
                      > byly to lata przyrostu ekonomicznego i stworzenia klasy sredniej.

                      Co ty czlowieku opowiadasz??
                      Reagan przyszedl do wladzy w 1981 roku i obcial wszystkie podatki.

                      > Potem przyszedl prez. Regan i balans ostro sie przesunal; dzis klasa srednia biednieje, zmni
                      > ejsza sie ...

                      A co bylo zanim przyszedl Reagan w 1981r??
                      Byl wielki kryzys spowodowany przez demokrate Cartera.

                      > Ta teoria o "okruchach" spadajacych z przebogatych stolow i napedzajacych koniu
                      > nkture jest po prostu nieprawdziwa, ale niezwykle "self-serving" .-))

                      To nie jest teoria,to jest zycie,ze wysokie podatki i wysoki socjal rozklada gospodarke.
                      • kala.fior Re: Bliska przyszłość 28.02.16, 00:51
                        Co do 1981 masz racje, tu jest dokladniejsza tabeka Exhibit T

                        od 1931 do 1981 stopa podatkowa byla bardzo duza a sa to lata wzrostu GPD Exhibit

                        GPD / capita warto porownac z "median household income" , niestety nieznajduje wystarczajaco dlugich serii. Zobaczysz ze medial income wzrastal w czasach z duzymi podatkami, czyli przecietny amrykanin bogacil sie.

                        Chcesz dowiedziec sie wiecej na ten temat, przeczytaj ksiazke T. Picketty .

                        Exhibit P - ta jest krotsza...
                        --
                        Darowanemu budzikowi nie zagląda się w tryby !
                        • kala.fior Re: Bliska przyszłość 28.02.16, 01:14
                          jeszcze ciekawsza jest staystyka podatku od spadku Exhibit ET

                          Lata wysokich podatkow od dochodow i od spadku dla najbogatszych byly rowniez latami wzrostu GPD i dochodow wszystkich obywateli USA, to mowia statystki.
                          Ostatnie lata, GPD rosnie jak i dochody najbogatszych, reszta cofa sie, to se skutki trendu zapoczatkowanego za prez. Reagana.
                          --
                          Reprennez du dessert !
                          • maksimum Re: Bliska przyszłość 28.02.16, 02:35
                            kala.fior napisał:

                            > jeszcze ciekawsza jest staystyka podatku od spadku

                            Zapomniales napisac o kwocie wolnej od ppodatku.

                            "Tax bills in 1981 and 1997 provided modest increases in the exemption. However, the exemption of $675,000 in 2001 is still a far cry from its $11 million counterpart in 1916."

                            > Lata wysokich podatkow od dochodow i od spadku dla najbogatszych byly rowniez
                            > latami wzrostu GPD i dochodow wszystkich obywateli USA, to mowia statystki.

                            Statystyki nic nie mowia a jedynie ty je tak interpretujesz.
                            Lata wysokich podatkow i szybkiego wzrostu przypadaly na okres kiedy USA nie miala zadnej konkurencji na rynkach swiatowych i dlatego podatki mogly byc wysokie i dochody rowniez,co samo w sobie jest zaprzeczeniem.
                            Gdy zaczela sie konkurencja z Europa Zach i Japonia podatki radykalnie spadly i dochody tez przestaly rosnac.

                            > Ostatnie lata, GPD rosnie jak i dochody najbogatszych, reszta cofa sie, to se s
                            > kutki trendu zapoczatkowanego za prez. Reagana.

                            Dobry trend,bo gdy zacznie sie splaszczanie dochodow i podnoszenie podatkow to nastapi stagnacja jak w EU.
                            • maksimum Re: Bliska przyszłość 28.02.16, 02:51
                              maksimum napisał:

                              > kala.fior napisał:
                              >
                              > > jeszcze ciekawsza jest staystyka podatku od spadku
                              >
                              > Zapomniales napisac o kwocie wolnej od ppodatku.
                              >
                              > "Tax bills in 1981 and 1997 provided modest increases in the exemption. However
                              > , the exemption of $675,000 in 2001 is still a far cry from its $11 million cou
                              > nterpart in 1916."
                              ---------------
                              Przy kwocie wolnej od podatku spadkowego 671 tys dol praktycznie 99% Amerykanow nie placi podatku spadkowego,bo przecietna wartosc domu w USA to 330 tys dol. a aktywa plynne zawsze mozna rozdzielic przed smiercia.
                              Dlatego czesto mozesz uslyszec w USA ze podatku spadkowego nie ma,choc on jest.

              • asteroida2 Re: Bliska przyszłość 26.02.16, 21:26
                > Roznica polega na tym,ze 100 lat temu podatki federalne byly 7% a obecnie sa prawie 40%.

                To prawda, ale za to teraz globalne korporacje opracowały systemy przenoszenia zysków do rajów podatkowych, dzięki czemu faktycznie prawie nic nie płacą. I w ten sposób miliarderzy radzą sobie równie dobrze, jak 100 lat temu. Jedyne co ich ogranicza to że większe wydatki (czytaj: przejęcia innych firm), muszą realizować w jako firma, a nie pod własnym nazwiskiem.

                > A czy nierownosci beda rosly czy malaly?
                > Zeby byl rozwoj spoleczny to musza one rosnac.
                > Splaszczanie dochodow powoduje zastoj,co jest widoczne w Europie Zachodniej.

                Tyle że nierówności w Europie też rosną. Więc to nie jest prawda, że wzrost nierówności jest dobry dla rozwoju.
                Historia raczej pokazuje że istnieje jakiś poziom nierówności który jest pozytywny dla rynku. Za małe nierówności powodują zahamowanie rozwoju, a za duże powodują Wielki Kryzys (albo rewolucję). Niestety nasza cywilizacja nie znalazła jeszcze sposobu jak utrzymywać nierówności na właściwym poziomie i podejrzewam że będziemy obijać się o raz o jedną, raz o drugą skrajność.
                • maksimum Re: Bliska przyszłość 26.02.16, 23:32
                  asteroida2 napisał:

                  > > Roznica polega na tym,ze 100 lat temu podatki federalne byly 7% a obecnie
                  > sa prawie 40%.
                  >
                  > To prawda, ale za to teraz globalne korporacje opracowały systemy przenoszenia
                  > zysków do rajów podatkowych, dzięki czemu faktycznie prawie nic nie płacą. I w
                  > ten sposób miliarderzy radzą sobie równie dobrze, jak 100 lat temu.

                  Niestety nie masz racji,bo raje podatkowe to jest wymysl europejski i nigdy nie istnial w USA.
                  W Japonii to tez jest utrudnione,bo zeby korporacja miala headquarters w jakims kraju to musi tam rowniez miec produkcje czy dystrybucje.W Chinach tez to nie ma miejsca.

                  W EU natomiast taka tenisistka Wozniacki,ktora urodzila sie w Danii,ma zameldowanie w Monaco i NIGDZIE nie placi zadnych podatkow.

                  Krajem,ktory najbardziej zwalcza raje podatkowe jest USA a EU ich najbardziej broni,bo w EU modne jest okradanie wlasnych obywateli.


                  > Jedyne co ich ogranicza to że większe wydatki (czytaj: przejęcia innych firm), muszą reali
                  > zować w jako firma, a nie pod własnym nazwiskiem.
                  >
                  > > A czy nierownosci beda rosly czy malaly?
                  > > Zeby byl rozwoj spoleczny to musza one rosnac.
                  > > Splaszczanie dochodow powoduje zastoj,co jest widoczne w Europie Zachodniej.
                  >
                  > Tyle że nierówności w Europie też rosną. Więc to nie jest prawda, że wzrost nie
                  > równości jest dobry dla rozwoju.

                  Rosna bo EU zostala zmuszona do obnizenia podatkow przez wieksza konkurencje.

                  > Historia raczej pokazuje że istnieje jakiś poziom nierówności który jest pozyty
                  > wny dla rynku.

                  Historia nic nie pokazuje,tylko pokazywala,bo sie nie powtarza.

                  > Za małe nierówności powodują zahamowanie rozwoju, a za duże powo
                  > dują Wielki Kryzys (albo rewolucję).

                  Za male nierownosci powoduja zahamowanie wzrostu,ale wielkie nierownosci nie maja nic wspolnego z kryzysami czy rewolucjami.

                  en.wikipedia.org/wiki/Causes_of_the_Great_Depression
                  Rewolucja to jest stan umyslu a nie jest wywolywany stanem posiadania.

                  > Niestety nasza cywilizacja nie znalazła je
                  > szcze sposobu jak utrzymywać nierówności na właściwym poziomie i podejrzewam że
                  > będziemy obijać się o raz o jedną, raz o drugą skrajność.

                  Nie powinno sie w zaden sposob ingerowac w wielkosci nierownosci bo to hamuje rozwoj.
                  Wiele osob nie rozumie ze podnoszenie placy minimalnej powoduje obnizenie rozwoju gospodarczego.
                  • asteroida2 Re: Bliska przyszłość 27.02.16, 11:32
                    > Niestety nie masz racji,bo raje podatkowe to jest wymysl europejski i nigdy nieistnial w USA.

                    Dowiedz się ile podatków płacą w USA takie amerykańskie firmy jak Microsoft, Facebook, Google i Apple, po czym porównaj to z dochodami tych firm, zamiast gadać głupoty. Bo twoja niezachwiana wiara w to że amerykańskie firmy płacą podatki w Ameryce, jest zabawna.

                    > Za male nierownosci powoduja zahamowanie wzrostu,ale wielkie nierownosci nie ma
                    > ja nic wspolnego z kryzysami czy rewolucjami.

                    Cóż, jeśli twój roczny dochód przekracza 5 milionów dolarów, to mądrze robisz, powtarzając to ludziom.
                    Jeśli twój roczny dochód jest poniżej tej kwoty - to jesteś frajerem, skoro dałeś to sobie wmówić.
                    • maksimum Re: Bliska przyszłość 27.02.16, 19:00
                      asteroida2 napisał:

                      > Dowiedz się ile podatków płacą w USA takie amerykańskie firmy jak Microsoft, Fa
                      > cebook, Google i Apple, po czym porównaj to z dochodami tych firm, zamiast gada
                      > ć głupoty. Bo twoja niezachwiana wiara w to że amerykańskie firmy płacą podatki
                      > w Ameryce, jest zabawna.

                      finance.yahoo.com/news/companies-paying-most-taxes-174550448.html

                      Chyba bedziesz mnie musial kasowac jak ten twoj chory i znerwicowany guru.

                      • speedyhawk O co wy się sprzeczacie? 27.02.16, 19:53
                        Przecież nawet każde dziecko wie, że w Ameryce jest syf, kiła i mogiła.
                        Już niedługo pociągnie to wszystko i znowu zabrzmi trąbka Deguello
                        (Podrzynanie gardła) jak kiedyś pod Alamo.
                        Może wtedy zrobi się porządek?

                      • asteroida2 Re: Bliska przyszłość 27.02.16, 20:30
                        Bardzo ciekawy link. Czytałeś go?

                        Microsoft:
                        "due in large part to foreign earnings taxed at a lower rate, the company’s effective tax rate was just over 19%,"

                        Apple:
                        "the company saved more than $4.6 billion on taxes by leaving earnings indefinitely invested abroad in its most recent fiscal year."

                        Jeśli chodzi i Facebooka, to nic o nim tu nie ma, za to można poczytać tu:
                        fortune.com/2016/01/31/facebook-corporate-tax/
                        "Globally, Facebook made about $3.4 billion in profits and paid about $122 million in corporate taxes, a rate of nearly 3.6%."

                        A więc twoje 40% pewnie w teorii gdzieś jest, ale akurat tych miliarderów nie dotyczy. Skala podatków jest w rzeczywistości antyprogresywna - im większe masz dochody, tym mniejszy procent płacisz. Po prostu dlatego że stać cię na rzesze specjalistów wymyślających obejścia.
                        • maksimum Re: Bliska przyszłość 27.02.16, 23:47
                          asteroida2 napisał:

                          > A więc twoje 40% pewnie w teorii gdzieś jest, ale akurat tych miliarderów nie d
                          > otyczy. Skala podatków jest w rzeczywistości antyprogresywna - im większe masz
                          > dochody, tym mniejszy procent płacisz. Po prostu dlatego że stać cię na rzesze
                          > specjalistów wymyślających obejścia.

                          Nie trzeba specjalistow ani specjalnych obejsc bo prawo jest tak skonstruowane,ze czym wiecej inwestujesz tym mniej placisz podatkow.Jest tez mnostwo legalnych odpisow kosztow dzialania z podatkow.Najpierw trzebaby bylo zreformowac prawo podatkowe co zaczal robic Reagan a pozniej wymagac od wielkich korporacji by placily wiecej.
                          Oczywiscie w kazdym kraju jest podobna sytuacja i kazdy kraj dazy do tego by ci ktorzy zatrudniaja najwiecej ludzi placili najnizsze podatki,bo biznes zawsze moze przeniesc swa dzialalnosc gdzie indziej.

                          Nie wiem jak jest w Polsce z placeniem podatkow ale w USA sa do tego specjalne programy komputerowe,ktore same podpowiedza ci najlepsze dla ciebie rozwiazanie.
                  • tbernard Re: Bliska przyszłość 07.03.16, 10:48
                    > Rewolucja to jest stan umyslu a nie jest wywolywany stanem posiadania.

                    Wszystko jest stanem umysłu. Stan posiadania też. To tylko informacja, że duża część ludzkości wierzy, że pan X jest właścicielem zasobów całego świata, bo w jakichś papierach ktoś gdzieś to zapisał. Wiara w tą informację ma zawsze swój fundament w pewnej grupie ludzi tak mocno w to wierzących, że są skłonni przejść szkolenie w posługiwaniu się bronią aby mniej przekonanych "przekonać". Wystarczy jednak, że grupa mniej przekonanych będzie bardziej zdeterminowana i lepiej opanuje umiejętność "przekonywania" przy użyciu broni. Wtedy pan X nie będzie już właścicielem zasobów całego świata i nowy stan umysłu ustanowi aktualny spis własności.
                    • maksimum Re: Bliska przyszłość 07.03.16, 18:13
                      > Wszystko jest stanem umysłu. Stan posiadania też.

                      Kuba w czasie rewolucji byla jednym z najbogatyszych krajow Ameryki lacinskiej a po rewolucji stala sie najbiedniejszym. To jest efekt braku wiary w przykazania:Nie kradnij,Nie zabijaj.


                      > To tylko informacja, że duża
                      > część ludzkości wierzy, że pan X jest właścicielem zasobów całego świata, bo w
                      > jakichś papierach ktoś gdzieś to zapisał. Wiara w tą informację ma zawsze swój
                      > fundament w pewnej grupie ludzi tak mocno w to wierzących, że są skłonni przejś
                      > ć szkolenie w posługiwaniu się bronią aby mniej przekonanych "przekonać". Wysta
                      > rczy jednak, że grupa mniej przekonanych będzie bardziej zdeterminowana i lepie
                      > j opanuje umiejętność "przekonywania" przy użyciu broni. Wtedy pan X nie będzie
                      > już właścicielem zasobów całego świata i nowy stan umysłu ustanowi aktualny sp
                      > is własności.
                      ---------------
                      Tylko okresowo,bo nedza porewolucyjna spowoduje powrot do przestrzegania przykazan.
                      Mozesz nie wierzyc w rzad ale musisz wierzyc w przykazania boze.
                      • tbernard Re: Bliska przyszłość 07.03.16, 23:32
                        > Kuba w czasie rewolucji byla jednym z najbogatyszych krajow Ameryki lacinskiej
                        > a po rewolucji stala sie najbiedniejszym. To jest efekt braku wiary w przykazan
                        > ia:Nie kradnij,Nie zabijaj.

                        Zgadzam się, właściciele plantacji na Kubie za mocno kradli efekty pracy pracowników i się doigrali. Skoro takie tam było bogactwo, to mocno tych swoich pracowników okradali, że aż do wybuchu doszło.

                        > Tylko okresowo,bo nedza porewolucyjna spowoduje powrot do przestrzegania przyka
                        > zan.

                        Czyli do najważniejszego przykazania w naturze: silniejszy ma zawsze racje i on spisuje paragrafy i stan posiadania. Tak na marginesie, to USA też powstały poprzez rewolucję, bo pewna grupa osób nie za bardzo wierzyła, że buk dał papier własności królowi angielskiemu na to terytorium.

                        > Mozesz nie wierzyc w rzad ale musisz wierzyc w przykazania boze.

                        No wierzę w przykazanie, że to silniejszy i cwańszy ustala kto jest właścicielem jakiej posiadłości.
                        Oczywiście nie sposób ciągle prowadzić wojny i grabieże, więc czasem ludzie wierzą w papier i że to sam buk zesłał święte prawo własności. Ale jak według reguł papierowych (mniej lub bardziej uczciwych metod) ktoś za dużo przestrzeni życiowej dla siebie ogrodzi a inni nie będą mieli nic, nawet symbolicznego ogródka na którym mogli by na swoje potrzeby gospodarować, przez co w istocie będą niewolnikami, to papierowy stan posiadania będzie musiał przejść znowu korektę.
                        • maksimum Re: Bliska przyszłość 09.03.16, 01:02
                          tbernard napisał:

                          > Zgadzam się, właściciele plantacji na Kubie za mocno kradli efekty pracy pracow
                          > ników i się doigrali. Skoro takie tam było bogactwo, to mocno tych swoich praco
                          > wników okradali, że aż do wybuchu doszło.

                          Wychodzi z ciebie zwykly homosovieticus.Jak cos jest nie po twojej mysli,to zabijasz czlowieka i bierzesz jego majatek.

                          • tbernard Re: Bliska przyszłość 10.03.16, 17:32
                            > Wychodzi z ciebie zwykly homosovieticus.Jak cos jest nie po twojej mysli,to zab
                            > ijasz czlowieka i bierzesz jego majatek.

                            No to cała Ameryka jest mocno shomosovietyzowana. Przybyli sobie zza oceanu i zasoby tubylcom odebrano, a opornym udowodniono, że przybysze dysponują wydajniejszą technologią uśmiercania przeciwnika. Niedobitki chyba dały się przekonać, bo jakoś nie mają śmiałości podważyć papierowych zapisów stwierdzających kto co (chodzi mi głównie o ziemię) ma.
                      • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 08.03.16, 12:57
                        > Kuba w czasie rewolucji byla jednym z najbogatyszych krajow Ameryki lacinskiej
                        > a po rewolucji stala sie najbiedniejszym.

                        Przed rewolucją Kuba jadła kawior i piła szampana ustami swoich przedstawicieli :)
                        • maksimum Re: Bliska przyszłość 09.03.16, 01:06
                          fidziaczek napisał:

                          > > Kuba w czasie rewolucji byla jednym z najbogatyszych krajow Ameryki lacin
                          > skiej a po rewolucji stala sie najbiedniejszym.
                          >
                          > Przed rewolucją Kuba jadła kawior i piła szampana ustami swoich przedstawicieli :)

                          Kazdemu wg pracy a nie wg umiejetnosci zabijania bogatych i rabowania ich majatkow.
                          • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 09.03.16, 10:34
                            Według pracy - jak najbardziej, ale niestety w naszym świecie to jest wciąż według urodzenia lub według znajomości. Gdybyś chciał według pracy to, np. dzieci nie powinny mieć ani grosza ze spadków bogatych rodziców, bo ma być według pracy a nie urodzenia
                            • maksimum Re: Bliska przyszłość 09.03.16, 11:01
                              fidziaczek napisał:

                              > Według pracy - jak najbardziej, ale niestety w naszym świecie to jest wciąż wed
                              > ług urodzenia lub według znajomości. Gdybyś chciał według pracy to, np. dzieci
                              > nie powinny mieć ani grosza ze spadków bogatych rodziców, bo ma być według prac
                              > y a nie urodzenia
                              -------------------
                              A kto by zawlaszczal majatki zmarlych bogatych ludzi?? Partia komunistyczna,czy bezposrednio Putin? No bo trzeba z czegos utrzymac Snowdena.
                              Jakas miedzynarodowka komunistyczna by wszystko przejmowala?

                              Bo jak rodzina dorobila sie duzego biznesu,to dzieci nie maja prawa go przejac?

                              Czy ty nie widzisz jaka komuna wychodzi z ciebie na kazdym kroku?
                              • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 09.03.16, 11:48
                                Majątki wystawiano by na licytację,by przejęli je Ci którzy byli do tej pory najbardziej skuteczni w pomnażaniu kasy bo oni lepiej poprowadzą firmę czy wykorzystają zwolniony majątek.
                                Kasę z licytacji przeznaczano by policję, wojsko.

                                Widzisz tu gdzieś komunę? :)
                                Nie ze mnie wychodzi komuna tylko z Ciebie feudalizm


                                • maksimum Re: Bliska przyszłość 10.03.16, 06:59
                                  fidziaczek napisał:

                                  > Majątki wystawiano by na licytację,by przejęli je Ci którzy byli do tej pory na
                                  > jbardziej skuteczni w pomnażaniu kasy bo oni lepiej poprowadzą firmę czy wykorz
                                  > ystają zwolniony majątek.
                                  > Kasę z licytacji przeznaczano by policję, wojsko.
                                  >
                                  > Widzisz tu gdzieś komunę? :)
                                  > Nie ze mnie wychodzi komuna tylko z Ciebie feudalizm
                                  ----------------
                                  To co ty wypisujesz jest glupsze niz ustawa przewiduje.
                                  Ojciec umiera w wieku 80 lat a syn w wieku 50 lat jest na tyle bogaty by przejac wszystko po ojcu.
                                  Rozumiem ze chodzi ci o 100% podatek spadkowy.Ty oczywiscie bedziesz prezydentem,premierem i dowodca wojsk.
                                  A gdzie jest na to zgoda obywateli???
                                  Czy moze bedzie rozstrzeliwal tych,ktorzy maja inne zdanie??

                                  Jak dla mnie to jestes mocno chory i powinienes byc zabanowany.
                                  Szkoda mi czasu na te glupoty. Skonczyles przynajmniej gimnazjum??
                              • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 09.03.16, 11:59
                                > Bo jak rodzina dorobila sie duzego biznesu,to dzieci nie maja prawa go przejac?

                                Sam pisałeś "każdemu według pracy".
                                Czy syn otrzymujący majątek od bogatego ojca na niego zapracował?
                                Zdecyduj się więc - według pracy (kapitalizm) czy według urodzenia (feudalizm)
                                • maksimum Re: Bliska przyszłość 10.03.16, 07:05
                                  fidziaczek napisał:

                                  > > Bo jak rodzina dorobila sie duzego biznesu,to dzieci nie maja prawa go przejac?
                                  >
                                  > Sam pisałeś "każdemu według pracy".
                                  > Czy syn otrzymujący majątek od bogatego ojca na niego zapracował?

                                  Oczywiscie ,ze tak!!
                                  Ojciec otwiera biznes,wciaga w niego swoje dzieci a czasami i wnuki.
                                  To jest normalne w normalnym swiecie.
                                  Ty masz w glowie chora komune.

                                  > Zdecyduj się więc - według pracy (kapitalizm) czy według urodzenia (feudalizm)

                                  Jedno drugiemu nie przeczy.
                                  Zapominasz ze dziedziczy sie rowniez pracowitosc jak i inteligencje.
                                  Tobie widocznie nie bylo to dane i dlatego chcesz zabijac i ograbiac pracowitych i przeznaczac pieniadze na armie,ktora bedziesz dowodzil.
                                  • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 10.03.16, 09:51
                                    > Ojciec otwiera biznes,wciaga w niego swoje dzieci a czasami i wnuki.

                                    A jeśli nie wciąga bo dzieci biznes ojca nie interesuje?
                                    A po śmierci ojca dzieci dziedziczą biznes bo są dziećmi.
                                    Król tez wciągał swoje dzieci w swój biznes, a po jego śmierci dziecko z księcia stawało się królem.
                                    Ciągle miesza Ci się feudalna "spadkowa" naleciałość z kapitalizmem

                                    > To jest normalne w normalnym swiecie.

                                    To jest normalne w feudaliźmie.

                                    > Ty masz w glowie chora komune.

                                    Ale się wściekłeś z tą komuną. :)
                                    O dziwo w komunie niektórym rozwiązaniom było bliżej do kapitalizmu niż w samych krajach kapitalistycznych. Każdy musiał pracować, a nie zostawał super-bogatym magnatem bo jego tato się dorobił.
                                    Bila Gatesa na pewno cenisz, zobacz jaki z niego komunista
                                    natemat.pl/50491,bill-gates-dzieci-nie-powinny-dziedziczyc-wielkiego-bogactwa-swoim-nie-zostawi-majatku
                                    Warren Buffet uważa tak samo, kolejny kurka komunista :P

                                    > Zapominasz ze dziedziczy sie rowniez pracowitosc jak i inteligencje.

                                    No więc jak się dziedziczy to po co komu majątek ojca.

                                    > Tobie widocznie nie bylo to dane i dlatego chcesz zabijac i ograbiac pracowityc
                                    > h i przeznaczac pieniadze na armie,ktora bedziesz dowodzil.

                                    To raczej Ty masz zamiast zaoszczędzić dla swoich dzieci jakieś marne grosze kilka starych koszul i ponieważ jest to dla Ciebie wielki skarb to nie zamierzasz tych koszul oddać nikomu innemu tylko własnym dzieciom - ot taki instynkt który wygrywa z rozumem
                                    Nie zauważasz że gdyby spadki nie podlegałyby dziedziczeniu dzieci nic by od Ciebie nie potrzebowały bo uwolniony przez dzisiejszych oligarchów majątek rotowałby w gospodarce i każdy młody człowiek wchodzący w dorosłe życie miałby o wiele lepszy start i o wiele większą możliwość szybkiego zdobycia majątku, ponieważ jednak kilkadziesiąt osób trzyma w ręku połowę całego światowego bogactwa to takiej możliwości nie ma i Ty się z tym godzisz a jednocześnie chcesz dla dzieci te swoje skarby zachować nie rozumiejąc że to niewiele warte drobiazgi w stosunku do tego co mogłyby same zdobyć przy zmienionych zasadach.

                                    www.youtube.com/watch?v=3ohWgnr6aiA
                                    p.s. Niebezpiecznie często Ci to zabijanie i grabienie do głowy przychodzi :P

      • maksimum Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 15:42
        > A jeśli z jakichś przyczyn tak nie może się stać i jeśli Twój determinizm musi
        > się sprawdzić, to nakazem na dzisiaj jest ograniczanie przyrostu naturalnego.

        Nie musi byc nakaz bo juz w wiekszosci krajow rozwiniety oraz w Chinach nie ma wzrostu naturalnego a przyrost ludnosci jest tylko poprzez migracje.
        W Indiach jest srednio 2-3 dzieci na rodzine i tylko w Afryce jest duzy przyrost naturalny.
        Wkrotce w tych krajach o wysokim przyroscie naturalnym ludzie tez zaczna kalkulowac,ze zeby lepiej zyc to musza ograniczyc ilosc dzieci i wszystko odbedzie sie bez zmuszania kogokolwiek do ograniczania urodzen.
    • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 24.02.16, 18:01
      Dziś w gospodarce światowej występuje nietypowy problem - brak popytu.
      Jesteśmy w stanie wyprodukować każdą ilość wszelkiego dobra, ale musi się znaleźć kupiec by to dobro kupić. PKB świtowe wciąz rośnie ale udział płac w PKB maleje.
      m.innpoland.pl/bc2f0682310715ef0e29b49f8bec1526,641,0,0,0.jpg
      Oczywiście kraje w których to następuje szybciej mają większy problem i stają się biedniejsze.
      Maleje również ilość zatrudnionych, przykładowo w USA nawet w okresach wzrostu PKB udział pracujących w społeczeństwie maleje mimo że wzrost zatrudnienia jest jednym z celów banku centralnego (w Polsce bank centralny niestety tego celu nie ma wpisanego)
      galeria.bankier.pl/p/2/1/9f0fd9c3531a0d-645-428-0-0-2680-1780.jpg
      Można sądzić że tak jak szczytem zatrudnienia dla koni był rok 2015 tak szczytem zatrudnienia dla ludzi w rozwiniętych gospodarkach był koniec drugiego tysiąclecia.
      Obecnie gospodarka z tym brakiem popytu próbuje sobie radzić tak jak chcą wielcy właściciele. Pożyczają ludziom pieniądze których oni nie mają i za te pożyczone ludzie kupują te dobra na które by nie było ich stać przez spadajace płace (w stosunku do PKB) i spadajace zatrudnienie.
      Oczywiście to moze podziałac tylko jakiś czas. Już mielismy krach w 2008 roku spowodowany zadłużeniem a teraz na nowo rozkręcono spiralę zadłużenia i jest ono wieksze niż wtedy, róznica tylko taka że stopy procentowe są bardzo nisko i na razie dzięki temu (dzieki niskim odsetkom od długu) do kolejnego krachu na razie nie doszło.
      "Wielcy właściciele" niejako zjadają swój ogon ale w pogoni za zyskiem mają w nosie to że bezrobocie w niektórych krajach wynosi już ponad 20% więc dalej bawimy się w kredyt zamiast wyższych zarobków. Prędzej czy później tyo się wywróci wraz z dalej spadającym zatrudnieniem.
      Alternatywnym rozwiązaniem do tego rozwiązania kredytowego (krótkoterminowego, ale będącego obecnie na topie) jest komunizm. Oto jego raczkujące przykłady
      forsal.pl/artykuly/903428,finlanda-wyplaci-euro-finlandia-wyplaci-800-euro-bezwarunkowy-dochod-podstawowy.html
      forsal.pl/artykuly/920427,dochod-gwarantowany-szwajcaria-referendum.html
      Tak w ogóle ten komunizm byłby już teraz górą, ale przez nie bardzo udany eksperyment przeprowadzony w zsrr dorobiono komunizmowi i marksowi w wiekszości niesłusznie krzywą gębę i jest on skompromitowany w taki sam sposób jak III rzesza skompromitowała swastykę będącą wczesniej czymś w rodzaju amuletu szczęścia wywołującego tylko pozytywne skojarzenia. Dziś ludzie wolą wierzyć że problemy gospodarcze wynikają z tego że ludzie za mało pracują i oszczędzają a za dużo wydają choć jest dokładnie odwrotnie.
      Problemem z tym komunistycznym rozwiązaniem jest to że wymagałby on raczej światowej kooperacji między wszystkimi krajami. Wprowadzenie dochodu gwarantowanego w szwajcarii a nie wprowadzenie go w austrii spowoduje też różne dziwne napięcia i problemy które też mogą się skończyć ciezkim kryzysem gospodarczym.
      Wątpię by taka kooperacja między krajami i za zgodą Wielkich Właścicieli się udała, ale jeśli tak to dobrze.
      Jeśli się nie iuda to już za kilkadziesiąt lat ludzie będa tym czym sa dziś konie, hodowanii w zasadzie tylko po to by wielcy właściciele mogli nabywac na aukcjach najlepsze sztuki. Odpowiednio krzyzowani dla uzyskania odpowiednich "pięknych" cech fizycznych.
      Myśle też że w przyszłosci najbardziej pewnym zawodem jest zawód podobno najstarszy czyli prostytucja. Skonstruowanie kobiety czy mężczyzny którzy będą w stanie zastąpić dzisiejsze oryginały może być trudniejsze niż stworzenie sztucznej świadomości.
      Tak więc wiecie w jakim kierunku kształcić dzieci. Jeśli dziecko przejawia odpowiednie cechy może też być kształcone na sutenera, to takie można powiedzieć, umysłowe, kierownicze stanowisko, w odróżnieniu od fizycznego zajęcia jakim jest prostytucja. Nie można być jednak pewnym że tej branży akurat nie przejmą jakieś wychodzace z obiegu policyjne terminatory.

        • andrew.wader "Nowa" postać komunizmu - ale jak ? 25.02.16, 15:07
          fidziaczek w pierwszym poście napisał.:

          [" ... Trochę w kontrze do wątku "Zapaść demograficzna – co robić ?" wydaje mi się że nadciągajacy problem jest zupełnie inny.
          To tylko filmik z pogardzanego youtube, ale wydaje mi się że cała narracja jest prawidłowa.
          www.youtube.com/watch?v=7Pq-S557XQU.
          Znany nam świat prawdopodobnie zupełnie się zmieni w ciągu kilkudziesięciu lat. Jeśli zamiast sztucznej inteligencji zostanie zbudowana również sztuczna świadomość to świat moze być nie do poznania w najbliżyszym czasie a my nie będziemy rozumieć zmian dookoła nas zachodzących tak jak nie rozumieją ich psy czy konie. Jednak do tego byśmy prawie wszyscy stracili pracę wcale tych sztucznych świadomosci nie trzeba, wystarcza sztuczne inteligencje. Do czego ich powstanie i rozpowszechnienie waszym zdaniem doprowadzi? Tego w filmiku nie ma, ale dla mnie wnioski są niepokojące..."]

          W poście z dnia 24.02.2016 fidziaczek napisał .:

          [".. Dziś ludzie wolą wierzyć że problemy gospodarcze wynikają z tego że ludzie za mało pracują i oszczędzają a za dużo wydają choć jest dokładnie odwrotnie.
          Problemem z tym komunistycznym rozwiązaniem jest to że wymagałby on raczej światowej kooperacji między wszystkimi krajami. Wprowadzenie dochodu gwarantowanego w szwajcarii a nie wprowadzenie go w austrii spowoduje też różne dziwne napięcia i problemy które też mogą się skończyć ciezkim kryzysem gospodarczym.
          Wątpię by taka kooperacja między krajami i za zgodą Wielkich Właścicieli się udała, ale jeśli tak to dobrze.
          Jeśli się nie iuda to już za kilkadziesiąt lat ludzie będa tym czym sa dziś konie, hodowanii w zasadzie tylko po to by wielcy właściciele mogli nabywac na aukcjach najlepsze sztuki. Odpowiednio krzyzowani dla uzyskania odpowiednich "pięknych" cech fizycznych.
          Myśle też że w przyszłosci najbardziej pewnym zawodem jest zawód podobno najstarszy czyli prostytucja. Skonstruowanie kobiety czy mężczyzny którzy będą w stanie zastąpić dzisiejsze oryginały może być trudniejsze niż stworzenie sztucznej świadomości.
          Tak więc wiecie w jakim kierunku kształcić dzieci. .."]

          Oglądnąłem filmik z youtube .. Hm.. obrazuje on niesłychaną sprawność współczesnej cywilizacji w usprawnianiu procesów produkcyjnych (także produkcji żywności) i automatyzacji przeróżnych działań papierowo - administracyjno - intelektualnych.

          Pomysł aby wypłacać (jak.. próba w Finlandii) "gwarantowanej pensji - bez pracy" jest wykonalny jedynie przy założeniu że owa sprawność technologiczna społeczeństwa
          ( zobrazowana w w/w filmiku) bedzie istniała nadal.. i wszystko co potrzebne będzie nadal w sposób zautomatyzowany produkowane. Niestety ta sprawnosć technologiczna jest wynikiem "emocji" wywołanych przez { istnienie rynku, konkurencji - > kapitalizm }. Z programem wprowadzenia nowej formy komunizmu jest głównie ten kłopot, że po wprowadzeniu na nowo tej idei (jak chce tego partia "Razem") pojawi się i jeśli kapitalizm zniknie to pojawi się ten sam efekt jak za czasów "pierwszej wersji komunizmu", tzn. nikomu nie będzie się chciało aby coś sprawnie organizować.. i pomału w sklepach będą puste półki. Proszę popatrzeć na efektywność tzw. spółek skarbu państwa w porównaniu z efektywnością przedsiębiorstw prywatnych.

          Rozważania te powinnny ponadto uwzględnić fakt iż w wielu rejonach świata ...jak chociażby cała połnocna Afryka, nie mówiąc o środkowej Afryce, ... cały świat arabski ..nie potrafił.. nie potrafi wprowadzić takiej organizacji społecznej i sposóbów zautomatyzowanego wytwarzania wszelakich dóbr - aby problem "wypychania ludzi jako niepotrzebnych" z tego właśnie powodu istniał. Ludzie są stamtąd wypychani przez proces całkowicie odwrotny.. właśnie przez nieumiejętność uporządkowania spraw i zautomatyzowania czegokolwiek..

          Pomysł wprowadzenia "nowej postaci komunizmu" .. musi uwzględniać owe różne sytuacje w różnych rejonach Globu.

          Tym nie mniej problem poruszony przez P.T. fidziaczek jest ważny i aktualny i jakiś rodzaj "teoretyków" ( naukowców ?) powinien nad tym myśleć. A ponadto jego spostrzeżenie, że "nie da się zautomatyzować kobiety" jest fajne ~ Andrew Wader
    • fidziaczek Re: Bliska przyszłość 04.03.16, 20:02
      Oczywiście w tej automatyzacji ma zupełnie nie o to chodzić, a przynajmniej nie o to w jej pierwszym etapie, ale chyba taki film lepiej przemawia do wyobraźni niż jakieś gadanie o automatycznych samochodach.
      www.youtube.com/watch?v=rVlhMGQgDkY
    • hetman_twardowski Re: Bliska przyszłość 08.03.16, 22:08
      > Znany nam świat prawdopodobnie zupełnie się zmieni w ciągu kilkudziesięciu lat. Jeśli zamiast
      > sztucznej inteligencji zostanie zbudowana również sztuczna świadomość to świat moze
      > być nie do poznania w najbliżyszym czasie a my nie będziemy rozumieć zmian dookoła nas
      > zachodzących tak jak nie rozumieją ich psy czy konie.

      Naprawdę, a to niby od kiedy my rozumiemy cokolwiek... ponad to co rozumieją... skały i wiatr? hehe!
      • maksimum Re: Bliska przyszłość 09.03.16, 01:05
        hetman_twardowski napisał:

        > Naprawdę, a to niby od kiedy my rozumiemy cokolwiek... ponad to co rozumieją...
        > skały i wiatr? hehe!

        thernard nie rozumie ze zabijanie i okradanie ludzi nie jest droga do sukcesu,to jakbys mowil do skaly czy kamienia.
        • tbernard Re: Bliska przyszłość 10.03.16, 18:03
          > thernard nie rozumie ze zabijanie i okradanie ludzi nie jest droga do sukcesu,t
          > o jakbys mowil do skaly czy kamienia.

          Proponuję więc pojechać do Ameryki i przekonać wszystkich nie będących rdzenną ludnością, aby oddali akty własności niedobitkom Indian. Ich przodkowie bowiem nie rozumieli, że zdobywanie zasobów poprzez zabijanie i rabowanie nie jest drogą do sukcesu.
          Ponadto mieszasz rozmijając się z prawdą. Ja nic takiego nie twierdzę. Zasoby są po prostu ograniczone. Uważam tylko, że po przekroczeniu pewnej bariery nierównomierności w rozkładzie bogactwa przekładającego się na dostępność do zasobów, ci najmniej zamożni stają się praktycznie niewolnikami i już są odcięci od możliwości wzbogacenia się pracowitością. Ich potomkowie już skazani są na status niewolniczy i pracowitością co najwyżej szybciej garba się dorobią nabijając kasę właścicielowi. Po przekroczeniu masy krytycznej następuje wybuch. Czysta fizyka, wszystko można sprowadzić do układu sił, energii itp.
          Aby było jasne wcale nie jestem zwolennikiem rewolucji. Dlatego uważam, że należy wszystko robić aby do niej nie doszło. Tu nie ma zbyt wielkiego wyboru: albo system wymusi mniejsze dysproporcje, albo biedota rzuci się do przewrotu, albo szwadrony śmierci uzbrojone po zęby do "likwidowania biedy". No może jeszcze jakieś opcje by się znalazły, jak przymusowa kastracja. A może masz jakąś inną propozycję?
          • hetman_twardowski Re: Bliska przyszłość 10.03.16, 22:18
            >Proponuję więc pojechać do Ameryki i przekonać wszystkich nie będących rdzenną ludnością, aby >oddali akty własności niedobitkom Indian.

            Nie jakieś tam akty, lecz konkretny: ziemię, itd.

            > A może masz jakąś inną propozycję?

            Pewnie że mam:
            dajesz biedocie trochę więcej, np. po 500zł na dziecko, no i już - sprawa załatwiona!

            Ty naprawdę nie wiedziałeś jak się rewolucji unika? hehe!
          • maksimum Re: Bliska przyszłość 11.03.16, 17:45
            tbernard napisał:

            > Proponuję więc pojechać do Ameryki i przekonać wszystkich nie będących rdzenną
            > ludnością, aby oddali akty własności niedobitkom Indian. Ich przodkowie bowiem
            > nie rozumieli, że zdobywanie zasobów poprzez zabijanie i rabowanie nie jest dro
            > gą do sukcesu.

            Ty rzeczywiscie jestes mocno stukniety.
            Indianie amerykanscy to byl koczowniczy narodek trawiony przez choroby weneryczne i zyl na poziomie kamienia lupanego.
            Naogladales sie filmow o Indianach gustownie ubranych na koniach ze strzelbami,a prawda jest taka,ze Indianie nie znali ani koni ani strzelb,bo to zostalo przywiezione do Ameryki przez Europejczykow.
            Dlaczego Indianie nigdy nie rozwineli cywilizacji? Bo byli trawieni przez choroby min weneryczne i to im odbieralo umiejetnosc logicznego myslenia.Czyli cos podobnego jak z toba.
            Prawda jest taka,ze kolonizatorzy wykupywali od Indian ziemie a Indianie napadali i zabijali kolonizatorow w poszukiwaniu zarcia.

            > Ponadto mieszasz rozmijając się z prawdą. Ja nic takiego nie twierdzę. Zasoby s
            > ą po prostu ograniczone. Uważam tylko, że po przekroczeniu pewnej bariery nieró
            > wnomierności w rozkładzie bogactwa przekładającego się na dostępność do zasobów
            > , ci najmniej zamożni stają się praktycznie niewolnikami i już są odcięci od mo
            > żliwości wzbogacenia się pracowitością.

            Czlowieku,czy ty skonczyles jakas szkole,nawet gminna zawodowke w Pcimiu Dolnym?

            W Rosji sa wszystkie zasoby i jest bieda az piszczy. W Szwajcarii i Japonii nie ma zadnych zasobow i ludzie zyja swietnie.

            > Ich potomkowie już skazani są na status
            > niewolniczy i pracowitością co najwyżej szybciej garba się dorobią nabijając k
            > asę właścicielowi. Po przekroczeniu masy krytycznej następuje wybuch. Czysta fi
            > zyka, wszystko można sprowadzić do układu sił, energii itp.

            Jak dla mnie i wszystkich czytajacych ty dawno przekroczyles mase krytyczna nielogicznego myslenia.

            > Aby było jasne wcale nie jestem zwolennikiem rewolucji. Dlatego uważam, że nale
            > ży wszystko robić aby do niej nie doszło. Tu nie ma zbyt wielkiego wyboru: albo
            > system wymusi mniejsze dysproporcje, albo biedota rzuci się do przewrotu, albo
            > szwadrony śmierci uzbrojone po zęby do "likwidowania biedy". No może jeszcze j
            > akieś opcje by się znalazły, jak przymusowa kastracja. A może masz jakąś inną p
            > ropozycję?

            Kazdy likwiduje biede we wlasnym zakresie wlasnymi rekoma i wlasna glowa.
            Nie mysl za duzo za innych bo ci bezpieczniki wysiada.
            • pomruk Re: Bliska przyszłość 11.03.16, 23:18
              maksimum napisał:
              > Dlaczego Indianie nigdy nie rozwineli cywilizacji? Bo byli trawieni przez choro
              > by min weneryczne i to im odbieralo umiejetnosc logicznego myslenia.Czyli cos p
              > odobnego jak z toba.
              Co proszę?
              • maksimum Re: Bliska przyszłość 12.03.16, 02:16
                pomruk napisał:

                > maksimum napisał:
                > > Dlaczego Indianie nigdy nie rozwineli cywilizacji? Bo byli trawieni przez choro
                > > by min weneryczne i to im odbieralo umiejetnosc logicznego myslenia.Czyli cos p
                > > odobnego jak z toba.
                > Co proszę?

                en.wikipedia.org/wiki/History_of_syphilis
                Myslelem ze wszyscy wiedza o tym,ze my ich zabijalismy grypa,bo oni juz mieli syfylis.

                arizanagallery.blogspot.com/2011/08/neurosyphilis-brain-damage-due-to.html
                3. Confusion
                4. Dementia
                5. Depression
                6. Headache
                7. Inability to walk
                8. Irritable
                9. Numbness in toes, feet, or legs
                10. Difficult concentration
                11. Convulsions

                Samobojstwa wsrod Indian nawet obecnie sa % kilkakrotnie wyzsze niz wsrod innych grup ludzi.

                www.nimh.nih.gov/funding/grant-writing-and-application-process/concept-clearances/2015/reducing-the-burden-of-suicide-among-american-indian-and-alaska-native-youth.shtml
                • maksimum American Indians. 12.03.16, 02:26

                  www.washingtonpost.com/world/national-security/the-hard-lives--and-high-suicide-rate--of-native-american-children/2014/03/09/6e0ad9b2-9f03-11e3-b8d8-94577ff66b28_story.html
                  "But the silence that has shrouded suicide in Indian country is being pierced by growing alarm at the sheer number of young Native Americans taking their own lives — more than three times the national average, and up to 10 times on some reservations.

                  A toxic collection of pathologies — poverty, unemployment, domestic violence, sexual assault, alcoholism and drug addiction — has seeped into the lives of young people among the nation’s 566 tribes"
                  -------------
                  To byla i jest patologia i dlatego nigdy niczego nie stworzyli.
                  Niektorym udaje sie uciec z rezerwatow i zamieszkac wsrod bialych i pracowac z nimi i ci juz nigdy do rezerwatow nie wracaja.



                  • maksimum Re: American Indians. 12.03.16, 04:18
                    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/18/Leading_Causes_AIAN.pdf

                    Komuna w Polsce stworzyla historie w ktorej Indianie to zdrowi,silni,odpowiedzialni,bo haterscy,gospodarni ludzie,a kolonisci to kryminalisci,ktorzy zabijali szlachetnych Indian.
                    Na szczescie PiS doszedl do wladzy i napisze wam prawdziwa historie Indian w USA.
                    Ciekawe dlaczego NIKT z was nie pomyslal,ze duzo taniej byloby zatrudnic na plantacjach na poludniu Indian zamiast przywozic czarnych z Afryki. Jakos zaden z plantatorow Indian nie zatrudnial-bo...oni nie nadawali sie do zadnej pracy.Mamy czarnego prezydenta w USA a kiedy bedzie native american Indian?
                      • tbernard Re: American Indians. 12.03.16, 19:01
                        Panie merytoryczny, to co napisałeś o Indianach, to bez owijania w bawełnę można określić następująco. Otóż uznałeś ich za podludzi względem rasy panów która im przestrzeń życiową zrabowała i ten rabunek jakoś ci nie przeszkadza. Tobie tylko przeszkadza, gdy ktoś by śmiał przeciwstawić się tym co ogłosili się panami świata.
                        A tak na marginesie ktoś kto obraża dyskutantów, to pokazuje jakim jest miernotą intelektualnym.
            • europitek Re: Bliska przyszłość 12.03.16, 22:41
              maksimum napisał:
              > Indianie amerykanscy to byl koczowniczy narodek trawiony przez
              > choroby weneryczne i zyl na poziomie kamienia lupanego.

              To zależy którzy Indianie, ponieważ były też kultury osiadłe i rolnicze.

              > nie znali ani koni ani strzelb,bo to zostalo przywiezione do Ameryki
              > przez Europejczykow.

              Ale to "przywiezienie" miało miejsce na początku XVI wieku, czyli ponad 300 lat przed kolonizacją Ameryki Północnej od wschodu. Zresztą Europejczycy też nie ujeźdxili koni jako pierwsi i nie wymyślili prochu.

              > Dlaczego Indianie nigdy nie rozwineli cywilizacji? Bo byli
              > trawieni przez choroby min weneryczne i to im odbieralo
              > umiejetnosc logicznego myslenia.

              "Choroba istniała w łagodnej formie w Ameryce przed przybyciem Kolumba."
              Z wikipedii
              Strach pomysleć, co by się tam działo w trej indiańskiej Ameryce, gdyby to nie była "łagodna forma".

              > Prawda jest taka,ze kolonizatorzy wykupywali od Indian ziemie
              > a Indianie napadali i zabijali kolonizatorow w poszukiwaniu zarcia.

              To ja poproszę o średnią cenę za akr płaconą Indianom z terenów byłej francuskiej Luizjany. Może być w zaokragleniu do całego dolara.

              • maksimum Re: Bliska przyszłość 13.03.16, 01:35
                europitek napisał:

                > maksimum napisał:
                > > Indianie amerykanscy to byl koczowniczy narodek trawiony przez
                > > choroby weneryczne i zyl na poziomie kamienia lupanego.
                >
                > To zależy którzy Indianie, ponieważ były też kultury osiadłe i rolnicze.

                Rzekomo gdzies byly ale nie na terytorium USA i Kanady.

                en.wikipedia.org/wiki/Pre-Columbian_era#/media/File:America_1000_BCE.png

                > To ja poproszę o średnią cenę za akr płaconą Indianom z terenów byłej francuski
                > ej Luizjany. Może być w zaokragleniu do całego dolara.

                Adlaczego nie spytasz ile Francuzi zaplacili Indianom za kazdy akr zanim sprzedali cale terytorium USA??

                Luizjana byla przez USA tak samo kupiona jak Alaska i ci ktorzy wczesniej posiadali te terytoria powinni rozliczac sie z tubylcami.

                Wszyscy leca do Amerykanow po pieniadze,bo wszyscy wiedza ze Amerykanie pieniadze maja.
                Nawet Radek Sikorski domagal sie od USA pieniedzy za zainstalowanie Tarczy przeciwrakietowej na terytorium Polski.

                en.wikipedia.org/wiki/Louisiana_Purchase

                Rozumujesz podobnie jak pozostale trole w tym watku,ze jak zrobiles kupe na tej polanie to caly las nalezy do ciebie.
                Indianie w USA to byl prymitywny narodek koczowniczy,bez zadnych domostw,ktory nigdy nie przeszedl okresu brazu czy zelaza ,ktore w Europie byly 3 tys lat p.n.e. Zadnego rolnictwa ani zadnej hodowli.
                -------------
                "Na przełomie IV/V wieku n.e. w Europie miała miejsce wielka wędrówka ludów, zapoczątkowana inwazją Hunów w 375 r. Germańskie ludy, zamieszkujące (według teorii allochtonicznej) tereny dzisiejszej Ukrainy, Słowacji, Moraw, Czech i Polski, w tym Goci, Swebowie, Wandalowie i Burgundowie, wraz z sarmackimi Alanami, zaczęły przemieszczać się na południe i zachód, do Italii, Galii, Hiszpanii, a nawet północnej Afryki. W ich miejsce przywędrowali wraz z Hunami, podporządkowani im zeslawizowani Sarmaci i Słowianie, zamieszkujący wcześniej dorzecza Dniepru."
                ------------
                A co bys powiedzial gdyby spadkobiercy tych ludow germanskich,ktore zamieszkiwaly obecne tereny Polski zglosily sie do Polski o odszkodowania,bo...zostali z tych terenow wyparci przez Slowian??

                Dla ulatwienia dodam,ze plemiona germanskie pozostawily po sobie budynki mieszkalne,uprawne pola i pewno czesc hodowanego bydla.

                pl.wikipedia.org/wiki/Prehistoria_ziem_polskich
                Jak juz ktos mial domostwa a nie zwykle goovno w lesie,to juz chyba jakies odszkodowanie mu sie nalezy.
                • tbernard Re: Bliska przyszłość 13.03.16, 12:56
                  To prawda, że ludzie którzy osiągnęli wyższy poziom cywilizacyjny lepiej radzili sobie z budowlami, hodowlą i uprawą. No i tak zupełnie przy okazji potrafili wytwarzać sprawniejsze narzędzia do uśmiercania ludzi, co dawało im ogromną przewagę w zetknięciu z tubylcami podczas "odkupywania" od nich przestrzeni życiowej. W sumie jak Niemcy z nami w 1939. Mieli lepsze maszynki, bo w zasadzie od wieków zawsze nieco za nimi byliśmy w tyle cywilizacyjnie. Z tego co piszesz Niemcy prawidłowo z nami postąpili, według nich my też tylko kupę w lesie potrafiliśmy, nie to co oni wspaniałe budowle i maszynki, w tym te do uśmiercania. A przy okazji bardzo hojnie nam zapłacili ołowiem za przestrzeń życiową.
                  Czyli w zasadzie potwierdziłeś co na początku napisałem, kto sprawniej zabijać potrafi ten ma prawo pisać akty własności. Tylko nie chcesz do wiadomości przyjąć, że z czasem zabijani mogą być ci co ogłosili się rasą panów. O co to to nie, to już niehumanitarne, no i przeciw papierom co rasa panów napisała, więc nie po bożemu.
                • tbernard Re: Bliska przyszłość 13.03.16, 13:44
                  > Adlaczego nie spytasz ile Francuzi zaplacili Indianom za kazdy akr zanim sprzed
                  > ali cale terytorium USA??
                  >
                  > Luizjana byla przez USA tak samo kupiona jak Alaska i ci ktorzy wczesniej posia
                  > dali te terytoria powinni rozliczac sie z tubylcami.

                  Czyli jak złodziej Tobie luksusowe auto ukradnie i szwagrowi sprzeda, to jak policja znajdzie to auto, to możesz cmoknąć szwagra w zadek, bo on legalnie kupił. Nawet jakiś tam papier może pokazać, a Ty szukaj i rozliczaj się ze złodziejem. A jak ja zechcę być właścicielem Luizjany lub Alaski, to wystarczy, że się z kumplem dogadam i mu zapłacę a on mi da papier, że to moje? Czy może kumpel musiał by najpierw wysłać oddział w tamte tereny który potrafi uśmiercać opornych z taką samą wydajnością jak to było podczas "odkupywania" od Indian?
                  Oderwijmy się może od Ameryki i przypatrzmy się jak Wilhelm Zdobywca nakazał swoim ludziom spis zrobić w Anglii. To, że przy spisie większość dotychczasowych właścicieli została wykiwana na korzyść zwycięskich Normanów zupełnie nie miało związku z tym, że Normanowie potrafili lepiej posługiwać się bronią, co pokazali w walce? To po prostu buk natchnął pisarzy podczas spisu.
                  • maksimum Re: Bliska przyszłość 14.03.16, 02:49
                    tbernard napisał:

                    > Czyli jak złodziej Tobie luksusowe auto ukradnie i szwagrowi sprzeda, to jak po
                    > licja znajdzie to auto, to możesz cmoknąć szwagra w zadek, bo on legalnie kupił
                    > . Nawet jakiś tam papier może pokazać, a Ty szukaj i rozliczaj się ze złodziejem.

                    Nie wiem dlaczego porownujesz swoje czy jakiegos Indianina goovno w lesie do mojego samochodu ,kupionego ze realne pieniadze i zarejestrowanego na mnie??
                    Taka juz jest twoja uroda i dlatego jestes bezmyslnym trolem.

                    > Oderwijmy się może od Ameryki i przypatrzmy się jak Wilhelm Zdobywca nakazał sw
                    > oim ludziom spis zrobić w Anglii.

                    Niezly przeskok z zarazliwie chorych Indian do Bekarta.
                    • tbernard Re: Bliska przyszłość 14.03.16, 13:30
                      > Nie wiem dlaczego porownujesz swoje czy jakiegos Indianina goovno w lesie do mo
                      > jego samochodu ,kupionego ze realne pieniadze i zarejestrowanego na mnie??

                      To gó... od którego nie potrafisz myśli oderwać, to dobry temat dla psychologa z którego usług chyba nie zaszkodziło by skorzystać.
                      Wróćmy do spraw materialnych i praw własnościowych. Istotą tego przykładu było, że ktoś bezkarnie przywłaszcza sobie zasób, potem odsprzedaje i już od tej pory ów zasób ma legalnego nowego właściciela. Jak z Luizjaną, którą Francuzi "odkupili" od rdzennej ludności a potem sprzedali Stanom (które dobrze znały istotę owego "odkupywania" od rdzennych, bo sami to na swoim podwórku robili) i teraz sugerujesz aby rozliczenia rdzenni robili z Francuzami.

                      > > Oderwijmy się może od Ameryki i przypatrzmy się jak Wilhelm Zdobywca naka
                      > zał sw
                      > > oim ludziom spis zrobić w Anglii.
                      >
                      > Niezly przeskok z zarazliwie chorych Indian do Bekarta.

                      Nadal nie wyjaśniasz istoty owych przekrętów podczas spisu. Czy dlatego dawni właściciele stracili na rzecz Normanów, bo pisarzy Stwórca tak natchnął? Czy może Normanowie to kupili? Czy jakiś związek miał jednak fakt, że pokazali Normanowie wyższą skuteczność w zabijaniu wroga podczas walki? A przeskok był dlatego, żeby pokazać dwie strony konfliktu o zasoby na zbliżonym poziomie rozwoju cywilizacyjnego (abyś znowu nie nawiązywał do tego, że podbijani żyli na poziomie kupy w lesie a podbijający to już rasa panów przy nich), tylko jedni byli nieco sprawniejsi. Najpierw sprawność w boju, a potem zabawa w papierologię.
                • europitek Re: Bliska przyszłość 20.01.17, 00:05
                  maksimum napisał:
                  > Rzekomo gdzies byly ale nie na terytorium USA i Kanady.
                  >
                  > rel="nofollow">en.wikipedia.org/wiki/Pre-Columbian_era#/media/File:America_1000_BCE.png

                  Czy umiesz czytać po agielskiemu? Chyba nie, skoro przytaczasz tę mapę.

                  > Adlaczego nie spytasz ile Francuzi zaplacili Indianom za kazdy
                  > akr zanim sprzedali cale terytorium USA??

                  Bo mnie to nie obchodzi w tym momencie. A w USA paserstwo chyba jest karalne, nieprawdaż?

                  > A co bys powiedzial gdyby spadkobiercy tych ludow germanskich,
                  > ktore zamieszkiwaly obecne tereny Polski zglosily sie do Polski
                  > o odszkodowania,bo...zostali z tych terenow wyparci przez Slowian??

                  Kzałbym im przyjść za tydzień i natychmiast zakapował ich do Włochów, którzy pewnie chętne dopadliby spadkobierców podpalaczy Rzymu.

                  Teraz już wszystko wiesz.
      • europitek Re: Bliska przyszłość 19.01.17, 23:38
        Żeby się przekonać o rzeczywistej wartości AlphaGo trzeba by zapoznać się z niektórymi szczegółami. Tak było w przypadku meczu DeepBlue-Kasparow, gdzie sukces maszyny nie był tak oczywisty. Ale oczywiscie i tak jest to duży sukces architektów i programistów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka