Dodaj do ulubionych

Chcę przybliżyć wam fundamentalną prawdę o was i

22.05.16, 20:21
waszym miejscu we wszechświecie.


Witajcie.

Chcę, byście poznali uniwersalną prawdę, której próżno szukać wśród koncepcji religijnych,
i której jeszcze główny nurt nauki nie zatwierdził.
Wasze ciała (w tym mózgi) nie są nośnikami świadomości, umysłu, osobowości, pamięci.
Podobnie jak Internet nie jest zawarty w laptopie, czy program telewizyjny nie jest zawarty w telewizorze.
Człowiek który rozmontuje układy telewizora - nie znajdzie tam nośnika z zapisanym programem.
Nie znaczy to jednak, że jego emisja nie następuje.
Ciało można porównać do laptopa, a świadomość do danych zapisanych w chmurze,
które nie zostaną utracone gdy laptop ulegnie zniszczeniu.
Połączenie ciała i niematerialnej świadomości odbywa się poprzez splątanie kwantowe.
Wieloświatowa interpretacja mechaniki kwantowej - jako jedyna pozostaje w pełnej zgodności z paradoksami
i obserwowanymi dziwnymi zjawiskami w świecie kwantów, i to jej należy się prym, zamiast interpretacji kopenhaskiej.
Nasze tzw. marzenia senne - nie są zlepkiem obrazów i dźwięków które rzekomo mózg tworzy w czasie snu.
Sny są konsekwencją istnienia Wieloświata.
Zbioru wszystkich możliwych scenariuszy, wydarzeń.
Wszystkich możliwych tzw. światów, wszechświatów alternatywnych lub równoległych.
Jesteśmy istotami wielowymiarowymi.
Każdy z nas ma niezliczoną ilość bliźniaczych kopii o tym samym kodzie DNA - w różnych światach.
Na scenariusz naszych snów składają się zmieniające się w trakcie trwania snu zdarzenia,
przeżycia i emocje z ich życia codziennego.
Dlatego w czasie snu przeżywamy i oglądamy światy alternatywne za pomocą ich (bliźniaczych kopii) umysłów.
W rzeczywistości są to splątane kwantowo wcielenia duszy przeżywające życie na wszystkie możliwe sposoby.
Deja-Vu jest szczególnym snem, w którym przeżyte zdarzenie, doświadczymy w przyszłości w identycznej postaci na jawie.
Jeśli będziemy pamiętali, że mieliśmy ten sen - nazwiemy to relistycznym snem proroczym.
Jeśli zapomnimy ten sen - w czasie zaistnienia tego zdarzenia w rzeczywistości - doświadczymy "Deja-vu".
Istnienie wieloświata przewiduje kwantowa teoria wielu swiatów, której autorem jest Hugh Everett III.
Funkcja falowa nigdy nie ulega redukcji, ale ewoluuje zgodnie z równaniem Schrodingera.
Tzw. elektroniczne zjawisko głosowe (EVP)
powstaje i ewoluuje w czasie pozornej redukcji funkcji falowej u obserwatora,
kiedy z superpozycji odsłuchiwanych próbek losowych dźwięków na urządzeniu -
wyłaniane są te, które tworzą modulację podobną do ludzkiego głosu, dającą się zrozumieć jako słowo lub krótkie zdanie.
Kot Schrodingera pozostanie w jednym wszechświecie żywy, a w drugim martwy.
Paradoks dziadka nigdy nie zaistnieje.
Edytor zaawansowany
  • alabard 23.05.16, 07:19
    BARDZO! PROSZĘ

    Zachowajcie ten wątek!
  • rafal.marcin.j87 23.05.16, 08:44
    Paradoks dziadka wogule nie powinien byl powstac. Paradoks dziadka jest dowodem na herezje wsrod naukowcow. Gdyby byla mozliwosc cofnac sie w czasie i zabic dziadka w efekcie czego sie nie urodzic to nie byloby mozliwosci cofniecia sie tam zeby to zrobic bo przeciez by nas nie bylo. Paradoks dziadka to herezja!!!! Nasza przyszlosc sie nie wydarzyla a przeszlosc nie istnieje w tym momencie. Jezeli jest wogule mozliwosc przeniesienia sie do swiata ktory wyglada jak nasz tylko jest lepiej rozwiniety to bardziej przychylny bylbym do teorii innych wszechswiatow ktore tworza sie nieustannie.

    A odnosnie swiadomosci i umyslu czyli aparatu rozumowania zycia to napewno Bog jest swiadomoscia ktora stworzyla wszystko i wiecej nie ingeruje bezposrednio w swiat. Bog Stworca zawsze bedzie niedoscigniony dla zadnego umyslu, bedzie niepojety istoty nizsze od Boga beda mogly co najwyzej starac sie nieustannie go doscignac ale i tak im sie to nie uda. Trwa ewolucja istot zywych w swiecie materii i rozwija sie ich umysl co pozwala na zrozumowanie coraz to kolejnych rzeczy. Nalezy poprzez moralnosc czyli szacunek do siebie samego stapac coraz to wyzej po drabinie. Im wyzej jestesmy tym widnokrag dostrzezen jest obszerniejszy co za tym idzie wiecej dostrzegamy. Im bardziej jestesmy w porzadku tym blizej nam do wlasnych wartosci, do glebi siebie, tym bardziej otwiera sie nasz umysl, oswietla sie dzieki czemu wszystko staje sie bardziej oczywiste.
    Prosty przyklad na to ze tak jest. Pismo Swiete przybliza chociazby poprzez przykazania w jaki sposob stac sie lepszym i zblizyc sie do nieba, wzniesc sie na wyzyny, zmadrzec i przetrwac czyli uzyskac zycie wieczne.
  • majka_monacka 23.05.16, 11:19
    robertcb32123 napisał:

    > Ciało można porównać do laptopa, a świadomość do danych zapisanych w chmurze,
    > które nie zostaną utracone gdy laptop ulegnie zniszczeniu.

    A gdzie znajduje sie ta chmura? Jeśli wiesz, to jak się o tym dowiedziałeś?

    > Połączenie ciała i niematerialnej świadomości odbywa
    > się poprzez splątanie kwantowe.

    Jakim polem to splatanie jest przekazywane? To oddziaływania grawitacyjne, czy elektromagnetyczne? A może silne lub słabe?
    Czy w klatce Faradaya swiadomość znika?

    Nauka nie tylko "... temu jeszcze nie zaprzeczyła", ale wręcz na każdym kroku zaprzecza.
    Masz fajna wyobraźnię. W sam raz do kiepskiego science-fiction. Kiepskiego, bo sprzecznego z fundamentalnymi zachowaniami przyrody potwierdzonymi w dotychczasowych milionach doświadczeń.

    > Wieloświatowa interpretacja mechaniki kwantowej
    > - jako jedyna pozostaje w pełnej
    > zgodności z paradoksami i obserwowanymi
    > dziwnymi zjawiskami w świecie kwantów, i to jej
    > należy się prym, zamiast interpretacji kopenhaskiej.

    Nikt jej poważnie nie akceptuje w wersji przez Ciebie postulowanej.
  • grzeg34 25.05.16, 15:36
    Panie Robercie, wykorzystuje Pan pojęcia naukowe w sposób nieuprawniony do uwiarygodniania sowiej subiektywnej wizji interpretującej otaczającą nas rzeczywistość.

    Owszem, nikt nikomu nie może zabronić rozmawiać o nauce w taki sposób,
    ale uczciwie trzeba się najpierw przyznać, że to tylko "metafizyczna" teza, która z prawdziwą nauką nic nie ma wspólnego.
  • drzejms-buond 14.06.16, 15:45
    a tu bym się nie zgodził...jak teza nie ma z nauką nic wspólnego?
    a rozmawianie o czarnych dziurach i pochłanianiu lub nie, wszystkiego co się w niej znajdzie już można nazwać nauką? A zakrzywienie czasoprzestrzeni? Wszystko jest wymysłem, próbą zrozumienia w czym i po co żyjemy i wszystko może być nauką gdy zaczniemy sprawdzać czy to o czym myśleliśmy może być prawdą?
  • grzeg34 14.06.16, 16:22
    drzejms-buond napisał:

    > a tu bym się nie zgodził...jak teza nie ma z nauką nic wspólnego?
    > a rozmawianie o czarnych dziurach i pochłanianiu lub nie, wszystkiego co się w
    > niej znajdzie już można nazwać nauką?

    Za astrofizyką stoją potężne dane obserwacyjne zbierane przez kilka wieków - począwszy od Galileusza.
    Nawet będąc laikiem, przy oglądaniu zdjęć galaktyk, nie można pozbyć się wrażenia, że te wszystkie miliardy gwiazd w danej galaktyce, krążą wokół jakiegoś bardzo masywnego obiektu.


    A zakrzywienie czasoprzestrzeni? Wszystk
    > o jest wymysłem, próbą zrozumienia w czym i po co żyjemy i wszystko może być na
    > uką gdy zaczniemy sprawdzać czy to o czym myśleliśmy może być prawdą?

    Zjawisko soczewkowata grawitacyjnego jest dowodem zakrzywienia czasoprzestrzeni.
    pl.wikipedia.org/wiki/Soczewkowanie_grawitacyjne
    www.urania.edu.pl/zasoby/soczewki-grawitacyjne-narzedziem-kosmologii.html
    P.S. Strzelił Pan sam sobie w stopę stwierdzając: "Wszystko jest wymysłem", ponieważ odniósł się Pan tym stwierdzeniem także do swoich poglądów.

  • drzejms-buond 29.06.16, 11:00
    ale czy to oznacza ze nie można o tym dyskutować NAUKOWO?

    no dobrze..ale skąd wiesz ze Ziemia nie jest płaska?
    ;-]
  • grzeg34 29.06.16, 14:22
    drzejms-buond napisał:

    > ale czy to oznacza ze nie można o tym dyskutować NAUKOWO?

    Co to znaczy wg Ciebie "dyskutować NAUKOWO"?

    > no dobrze..ale skąd wiesz ze Ziemia nie jest płaska?
    > ;-]

    Z takim podejściem (czyli filozoficznym) do sprawy można wszystko kwestionować nawet Twoje istnienie, bo przecież skąd mam to wiedzieć, że istniejesz?
    Może jesteś tylko jakimś botem, który symuluje wypowiedzi człowieka?
  • kornel-1 14.06.16, 22:23
    Ok.
    Napisz, jak się to wszystko (prawdę o nas i naszym miejscu we wszechświecie) tłumaczyło przed odkryciem splątania kwantowego?

    Kornel

    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • by_t 15.06.16, 00:28
    No mniej więcej wszystko już tu było. Krypto-ewangelizacja byli też biedacy w bolesnym szpagacie ideologicznym... zagubieni helleryści ... ale kaznodziejstwo kwantowe?


    --
    Groucho : No Ravelli ? proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze
    Bracia Marx
  • kala.fior 15.06.16, 23:04
    Splatany Matrix?

    Taka wizja swiata jest oczywiscie mozliwa tylko niesprawdzalna wiec poznawczo jalowa.
    Ale pewnie zaimponuje jakiejs kolezance...wiec moze uzyteczna...

    --
    Time is nature's way of preventing everything from happening all at once. (Wheeler)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka