Dodaj do ulubionych

Europa: odra atakuje, głupota tryumfuje.

01.04.17, 13:02
Według WHO w styczniu 2017 mieliśmy 559 zachorowań na odrę w rejonie Europy. Najwięcej w siedmiu krajach: Francji, Niemczech, Włoszech, Polsce, Rumunii, Szwajcarii i Ukrainie - WHO wymienia je alfabetycznie).
W Rumunii - od 1 stycznia 2016 do 10 marca 2017 odnotowano 3400 przypadków zachorowań i 17 przypadków śmierci.
www.euro.who.int/en/media-centre/sections/press-releases/2017/measles-outbreaks-across-europe-threaten-progress-towards-elimination
Silny wzrost ilości zachorowań wiąże się z wzrostem zachowań "proepidemicznych" w społeczeństwach europejskich. Z innych danych wynika, ze większość zachorowań następuje u osób nieszczepionych w zwiazku z tymi zachowaniami.
Edytor zaawansowany
  • 01.04.17, 17:11
    Głupota tryumfuje na każdym polu.
    To wina Tuska, Pomruka, Nikodema i innych tu piszących. Ogólnie elit. Może i moja, ale gdzie mi tam do elity.
    Winny jest poziom edukacji, który zafundowaliśmy młodszym pokoleniom. Edukacji szczegółów, testów. dat wydarzeń historycznych (głównie wojen i kolejnych durnych królów), nazw 60 minerałów (sic, musiałam przepytywać wnuczkę do jakiegoś sprawdzianu, ja 50 nigdy w życiu nie słyszałam), nazw organelli pantofelka itp. itd.

    Natomiast nie uczymy dzieci o wartościach, co to sprawiedliwość, empatia, tolerancja, krytyczne myślenie. Jak potężne dylematy moralne przed nami. Wartość różnorodności, procesy ewolucyjne, wpływ rozwoju technologii, technik łączności i podróżowania. Czy wierzyć w los, determinizm, rękę boską, przypadek? Rosną durne dzieci, durne społeczeństwo, durni wyborcy. A profesura ponad ten poziom nawet nie próbuje się wspinać. (No są niekiedy chlubne wyjątki).

    Więcej na ten temat można się dowiedzieć w szkołach niemieckich i skandynawskich więc starajmy się jak najszybciej od nich uzależnić, bo na branie przykładów przez tę polską masę głupków nie ma co liczyć.
    A może jednak? Może jakaś cudowna mobilizacja?
  • 01.04.17, 20:51
    Niektórzy tu piszący starają się często w miarę swoich możliwości prostować bzdury i przedstawiać jakiś racjonalny punkt widzenia. Sądzę, że czynią to - przynajmniej niektórzy i niekiedy - i poza tym miejscem.
    Zaś co do naszej edukacji... masz sporo racji, zauważ jednak, że problem chorób zakaźnych to problem nie tylko polski. Wśród siedmiu wymienionych europejskich krajów masz także Niemcy, Francję, Szwajcarię... Istnieje silny ruch antyracjonalny i w USA.
    Obawiam się, że problemy naszej edukacji i naszych elit nie dają odpowiedzi na to, co dzieje się w Europie i w rozwiniętych krajach na świecie. Co nie oznacza, że nie zgadzam się z Tobą w ocenie polskiej edukacji. Która - mam takie wrażenie - nie znajduje się dziś na drodze szybkiej poprawy swojej jakości.
  • 01.04.17, 22:15
    pomruk napisał:

    > ......
    > Zaś co do naszej edukacji... masz sporo racji, zauważ jednak, że problem chorób
    > zakaźnych to problem nie tylko polski. Wśród siedmiu wymienionych europejskich
    > krajów masz także Niemcy, Francję, Szwajcarię... Istnieje silny ruch antyracjo
    > nalny i w USA.
    > Obawiam się, że problemy naszej edukacji i naszych elit nie dają odpowiedzi na
    > to, co dzieje się w Europie i w rozwiniętych krajach na świecie. Co nie oznacza
    > , że nie zgadzam się z Tobą w ocenie polskiej edukacji. Która - mam takie wraże
    > nie - nie znajduje się dziś na drodze szybkiej poprawy swojej jakości.

    Ależ głupoty nie brakuje na całym świecie. Edukacja jest trudna, bo świat staje się coraz bardziej skomplikowany. Coraz większa populacja, coraz silniej powiązana. I coraz szerszy strumień wiedzy.
    Ale głupota w USA, Francji i Wielkiej Brytanii, to już chyba nie wina Tuska :-)
  • 03.04.17, 11:30
    a propos głupoty..zastanawiał się ktoś czemu nasze systemy immunologiczne są OSŁABIONE?
    Czemu uodparniamy się na antybiotyki? Skąd zika i szalejąca po świecie borelioza?
    Czemu jedynym remedium "na głupotę" ma być szczepionka? To jak "leczenie raka przez wycięcie guza"
    Ani rak nie jest chorobą ani guz! To są SKUTKI CHOROBY, nie przyczyny !
  • 03.04.17, 12:11
    Straszne głupstwa wypisujesz, wybacz. Np. - to nie my uodparniamy się na antybiotyki. Głupoty nie leczy się szczepieniami. Wreszcie - usuwanie fragmentów ciała jest normą w przypadku, gdy zagrażają zdrowiu. Sam miałem usuwane małe fragmenty, dotknięte martwicą ( na szczęście zregenerowałem się).
    Sugeruję powstrzymanie się od wypisywania takich rzeczy.
  • 03.04.17, 11:41
    majka_monacka napisała:

    > Głupota tryumfuje na każdym polu.
    > To wina Tuska, Pomruka, Nikodema i innych tu piszących. Ogólnie elit. Może i mo
    > ja, ale gdzie mi tam do elity.
    > Winny jest poziom edukacji, który zafundowaliśmy młodszym pokoleniom.

    Okres 8 lat rządów Tuska nie obfitował w sukcesy. Fakt ten spowodował, że 1/3 społeczeństwa żywi wobec jego osoby głęboki poziom niechęci, a nawet nienawiści.
    Jednocześnie ci sami krytycy nie dostrzegają problemu braku sukcesów z ponad ćwierćwiecznego okresu nauczania religii w szkołach. Generalnie nie dostrzegają faktu, że kościół katolicki nic dobrego nie zrobił dla ludzkości przez te 1700 lat dominujących wpływów na europejską i światową politykę. Nie potrafił ograniczyć ludzkiej pychy, zachłanności, egoizmu, przemocy i pogardy. Wojny, rozboje i gwałty tak samo były, są i będą ...

    Dlatego też, moim zdaniem problem tkwi znacznie głębiej, niż tylko w problemie odpowiedniego poziomu polskich elit. Problem tkwi w religii jaka pasożytuje od 1000 lat na polskim społeczeństwie, która to swoimi mackami tradycji i kultury wdziera się umysły ludzi (już od noworodka), sterując nimi za pomocą bezdyskusyjnych dogmatów jak bezwolnymi "awatarami", zabijając w nich najczęściej twórczą ciekawość świata, w imię bezskutecznej nauki moralności i empatii, jednocześnie wysysając z energie i kapitał.
  • 03.04.17, 11:44

    natemat.pl/146105,ta-mapa-robi-furore-w-sieci-ile-w-niej-prawdy
  • 03.04.17, 15:18

    grzeg34 napisał:

    > Generalnie nie dostrzegają
    > faktu, że kościół katolicki nic dobrego nie zrobił dla ludzkości przez te 1700 l
    > at dominujących wpływów na europejską i światową politykę. Nie potrafił ogranic
    > zyć ludzkiej pychy, zachłanności, egoizmu, przemocy i pogardy. Wojny, rozboje i
    > gwałty tak samo były, są i będą ...

    Kościół Katolicki to są ludzie wierzący zjednoczeni w nim, więc piszesz o tym, że to
    ludzie w Polsce nic nie zrobili.
    Jeżeli pod KK masz na myśli instytucję Kościoła z jego hierarchią to ona nie jest po to
    żeby coś robić, ale żeby być.

    > Problem tkwi w religii jaka pasożytuje od
    > 1000 lat na polskim społeczeństwie, która to swoimi mackami tradycji i kultury
    > wdziera się umysły ludzi (już od noworodka), sterując nimi za pomocą bezdyskusy
    > jnych dogmatów jak bezwolnymi "awatarami", zabijając w nich najczęściej twórczą
    > ciekawość świata, w imię bezskutecznej nauki moralności i empatii, jednocześni
    > e wysysając z energie i kapitał.

    Totalne bzdury wypisujesz. Religia jeszcze nikogo nie sprowadziła na manowce, ale jej
    brak owszem.
    Apatia społeczna o której piszesz ma zupełnie inne źródło i leży właśnie w propagowaniu
    konsumpcyjnego stylu życia.

  • 03.04.17, 15:36
    speedyhawk napisał:

    > Kościół Katolicki to są ludzie wierzący zjednoczeni w nim, więc piszesz o tym,
    > że to
    > ludzie w Polsce nic nie zrobili.

    A co zrobił przez 1700 lat dla ludzi Watykan?

    > Jeżeli pod KK masz na myśli instytucję Kościoła z jego hierarchią to ona nie je
    > st po to
    > żeby coś robić, ale żeby być.

    Taa, jak jemioła na wierzbie...

    > Apatia społeczna o której piszesz ma zupełnie inne źródło i leży właśnie w prop
    > agowaniu
    > konsumpcyjnego stylu życia.

    Taa, wszystko przez ten konsumpcyjny styl życia spowodowany rozwojem nauki przez ostatnie 300 lat, a wcześniej było tak wspaniale w tej katolickiej Europie, szczególnie w ascetycznym średniowieczu...

  • 03.04.17, 13:26
    Bo przecież najlepszym "lekarstwem" jest woda święcona:

    www.fronda.pl/a/naukowcy-potwierdzaja-znak-krzyza-zabija-zarazki,74375.html
  • 03.04.17, 13:35
    Ale woda musi być poświęcona przez popa, zaś znak krzyża musi być prawosławny.
  • 03.04.17, 14:15
    pomruk napisał:

    > Ale woda musi być poświęcona przez popa, zaś znak krzyża musi być prawosławny.

    Owszem testy były wykonane w prawosławnym "laboratorium", ale nasze katolickie „laboratoria” od dawna z nimi współpracują w ramach dialogu ekumenicznego. Czego przejawem jest m.in. publikacja tego artykułu na katolickiej Frondzie. Więc zapewne to tylko kwestia czasu (wieloletnie badania) zanim wyniki te zostaną potwierdzone wg naszych katolickich standardów, przez nasze renomowane „laboratoria” znajdujące się w Toruniu, Licheniu i Częstochowie.
  • 03.04.17, 14:33
    grzeg34 napisał:

    > pomruk napisał:
    >
    > > Ale woda musi być poświęcona przez popa,
    > > zaś znak krzyża musi być prawosławny.
    >
    > ..... Więc zapewne to tylko kwestia czasu
    > zanim wyniki te zostaną potwierdzone wg naszych
    > katolickich standardów, przez nasze renomowane
    > „laboratoria” znajdujące się w Toruniu, Licheniu
    > i Częstochowie.

    Ręce opadają. Jak reagować? Czy laboratoria mają prowadzić kontrbadania?
    Ale to beznadziejnie głupie. Chyba jednak znów odpowiedzialność nauczycieli.
    Chyba uczniom i studentom trzeba wprost mówić, że wiara w Boga, los, przeznaczenie, życie po śmierci, to zabobon niczym nie potwierdzony. A ci, którzy nie są w stanie tego pojąć, nie powinni być dopuszczani do uczenia młodzieży i rozsiewania przesądów przeczących nauce.
    Oczywiście nie wszyscy muszą być mądrzy, więc wolność przekonań religijnych należy zachować. Trzeba tylko eliminować te jednostki od zawodów, w których przekonania religijne przeszkadzają w pracy. Jestem za tym, żeby tych ludzi otoczyć specjalną troską.
  • 03.04.17, 15:02
    majka_monacka napisała:

    > Oczywiście nie wszyscy muszą być mądrzy, więc wolność przekonań religijnych nal
    > eży zachować. Trzeba tylko eliminować te jednostki od zawodów, w których przeko
    > nania religijne przeszkadzają w pracy. Jestem za tym, żeby tych ludzi otoczyć s
    > pecjalną troską.

    Tytuły naukowe dostaje się raz na całe życie. Nie ma żadnej weryfikacji wiedzy np. po 10, 20, 30 latach. Nie ma żadnej instytucji naukowej, która byłaby wstanie dyscyplinarnie odebrać komuś taki tytuł za głoszone publicznie bzdury, które byłyby ewidentnie sprzeczne z głównym i oficjalnym nurtem nauki. Dlatego też wielu naukowców, nawet z tytułami profesorski, uwiarygadnia w bezprawny sposób różnego rodzaju religijne i spiskowe procedery, np. kultywowanie "mitu smoleńskiego":

    konferencjasmolenska.pl/materialy4/01poczatek.pdf
  • 03.04.17, 15:36
    grzeg34 napisał:

    > majka_monacka napisała:
    >
    > > Oczywiście nie wszyscy muszą być mądrzy,
    > > więc wolność przekonań religijnych należy zachować.
    > > Trzeba tylko eliminować te jednostki od
    > > zawodów, w których przekonania religijne przeszkadzają
    > > w pracy. Jestem za tym, żeby tych ludzi otoczyć
    > > specjalną troską.
    >
    > Tytuły naukowe dostaje się raz na całe życie..... Nie ma żadnej instytucji naukowej, która byłaby wstan
    > ie dyscyplinarnie odebrać komuś taki tytuł za głoszone publicznie bzdury, które
    > byłyby ewidentnie sprzeczne z głównym i oficjalnym nurtem nauki ...

    A co powiecie o matematycznym dowodzie istnienia Boga zaprezentowanym na konferencji naukowej na Uniwersytecie Toruńskim? I słuchał tego rektor i całe ciało profesorskie, i nie wyrzucili prelegenta zza katedry!
  • 03.04.17, 16:03
    grzeg34 napisał:

    >
    > Tytuły naukowe dostaje się raz na całe życie.......
    > .... Dlatego też wielu naukowców, nawet z tytułami
    > uwiarygadnia ... rodzaju religijne i spiskowe
    > procedery,
    >
    A tu znajdziesz wykład na seminarium, które odbyło się 8 sierpnia 2001 w Castel Gandolfo i gdzie prezentowano matematyczny model Boga i to w odmianach
  • 03.04.17, 15:22

    majka_monacka napisała:

    >Trzeba tylko eliminować te jednostki od zawodów, w których przeko
    > nania religijne przeszkadzają w pracy. Jestem za tym, żeby tych ludzi otoczyć
    > specjalną troską.

    No wreszcie coś konkretnego napisałaś. Stalin i Hitler zacierają w piekle ręce.

  • 03.04.17, 15:31
    speedyhawk napisał:

    >
    > majka_monacka napisała:
    >
    > > Trzeba tylko eliminować te jednostki od zawodów,
    > > w których przekonania religijne przeszkadzają w pracy.
    > > Jestem za tym, żeby tych ludzi otoczyć
    > > specjalną troską.
    >
    > No wreszcie coś konkretnego napisałaś. Stalin i Hitler zacierają w piekle ręce.
    >
    Bo się obrażę. Oskarżasz bez uzasadnienia. Czy ci dwaj otaczali kogokolwiek troską? Hitler twierdził, że Bóg jest z Niemcami. Stalin szerzył religię komunistyczną.
    A przekonania rzeczywiście przeszkadzają w pracy. Z mojej łąki, już od 15 lat nikt nie napisał nic mądrego o świadomości z pozycji dualistycznych.
  • 03.04.17, 15:55

    majka_monacka napisała:

    > A przekonania rzeczywiście przeszkadzają w pracy. Z mojej łąki, już od 15 lat
    > nikt nie napisał nic mądrego o świadomości z pozycji dualistycznych.

    Widocznie za mało ludzi wierzacych zajmuje się tym problemem, bo przecież to oni
    żyją w świecie dualnym.

  • 03.04.17, 16:21
    speedyhawk napisał:

    >
    > majka_monacka napisała:
    >
    > > A przekonania rzeczywiście przeszkadzają w pracy.
    > > Z mojej łąki, już od 15 lat nikt nie napisał nic
    > > mądrego o świadomości z pozycji dualistycznych.
    >
    > Widocznie za mało ludzi wierzących zajmuje się tym
    > problemem, bo przecież to oni
    > żyją w świecie dualnym.
    >
    Ja tak nie sądzę. Myślę, że wielu ludzi próbujących zastanawiać się nad istotą świadomości jest w jakimś stopniu w coś wierzący. Przecież relacja ducha i ciała, to klasyczny temat filozofii i teologii.
    Problemem jest bezpłodność takiego stanowiska. Przypisanie naszych zdolności mentalnych czynnikowi duchowemu pozornie wyjaśnia wszystkie problemy. To dusza myśli, kieruje, odczuwa, ma poczucie moralności. Ale czy kogokolwiek (przepraszam, uczonego) te wyjaśnienia mogą zadowolić?

    Głębsze zastanowienie ujawnia sprzeczności. Jaki kontakt ciało duchowe może mieć z materią?
    Jak kierować? Jak kontaktować się ze zmysłami? Czy taki kontakt zaburza łańcuch przyczynowo-skutkowy? Czy narusza prawo zachowania energii i pędu??

    Nie ma nic do zbadania w tym obszarze. Nie ma nauki. Nie ma wyjaśnień.
    Oczywiście cios ostateczny zada nauka, wytwarzając istoty świadome. Ale będzie to nauka fizykalna, racjonalistyczna.
    Dziś przeczuwają to ludzie - naukowcy wierzący i wolą zamilczeć, niż się ośmieszyć już w przewidywalnej przyszłości.
  • 04.04.17, 00:16


    majka_monacka napisała:

    > Nie ma nic do zbadania w tym obszarze. Nie ma nauki. Nie ma wyjaśnień.

    No jest, ale nie jest to nauka, ale teologia.
    Nie można być niewierzącym teologiem, ale można być wierzącym naukowcem.

    > Oczywiście cios ostateczny zada nauka, wytwarzając istoty świadome. Ale będzie
    > to nauka fizykalna, fizykalna i racjonalistyczna.

    Żadnego ciosu nie zada, bo jest bezsilna wobec trancendentnej rzeczywistości.
    Nauka zawsze była, jest i będzie racjonalistyczna.

    > Dziś przeczuwają to ludzie - naukowcy wierzący i wolą zamilczeć, niż się ośmies
    > zyć już w przewidywalnej przyszłości.

    Zapewne tylko ci, których wiara jest zbyt prymitywna.

  • 04.04.17, 10:00
    speedyhawk napisał:

    > Nie można być niewierzącym teologiem,

    Proszę o przykłady biskupów żyjących na co dzień zgodnie z naukami nowego testamentu.
  • 03.04.17, 15:32
    Ludzi krytycznych wobec religii utożsamiasz ze zwolennikami Hitlera i Stalina? Miarkuj się.
  • 03.04.17, 15:40

    pomruk napisał:

    > Ludzi krytycznych wobec religii utożsamiasz ze zwolennikami Hitlera i Stalina?
    > Miarkuj się.

    Ja rozumiem niechęć ludzi w Polsce do religii, bo jest upolityczniona, ale od ludzi
    wykształconych wymaga się jakiegoś minimalnego poziomu racjonalizmu.


  • 03.04.17, 15:57
    Sadze, ze niechęć do religii wynika nie tylko z jej upolitycznienia, często z postaw racjonalistycznych właśnie. Nie chciałbym jednak, by zawiązała tu sie pyskówka między osobami o różnym podejściu do religii. Prosiłbym wszystkich o powściągliwość.
  • 03.04.17, 16:24
    pomruk napisał:

    > Sadze, ze niechęć do religii wynika nie tylko z jej upolitycznienia, często z p
    > ostaw racjonalistycznych właśnie. Nie chciałbym jednak, by zawiązała tu sie pys
    > kówka między osobami o różnym podejściu do religii. Prosiłbym wszystkich o powś
    > ciągliwość.

    Wykorzystywanie religii do celów partykularnych jest złem i powinno być zwalczane,
    ale należy odróżniać to działanie od samej religii.

  • 03.04.17, 17:11
    speedyhawk napisał:


    > Wykorzystywanie religii do celów partykularnych jest złem i powinno być zwalcza
    > ne,
    > ale należy odróżniać to działanie od samej religii.
    >
    Z tym pełna zgoda. Religia nie jest złem samym w sobie. Jak pisałam, że wolność przekonań jest święta.
    Mnie martwi narzucanie tego światopoglądu. Przekonanie, że jawnym sprzecznościom szerzonym przez zwolenników nie wypada zaprzeczać, bo jakoby narusza to ich godność i uczucia religijne. Mnie zaś nie może urażać szerzenie poglądu, że świat istnieje 6000 lat a kobieta powstała z żebra Adama.

    Pierwsza lekcja religii w szkole, to powinno być wyjaśnienie, że świat nie powstał w 6 dni, lecz obserwujemy artefakty jego istnienia przez 14 miliardów lat. Oraz, że życie powstało na drodze ewolucji. Jeśli wszystkie dzieci już się tego nauczą, można wtedy coś wspomnieć o Chrystusie.
  • 04.04.17, 00:34

    majka_monacka napisała:

    > Pierwsza lekcja religii w szkole, to powinno być wyjaśnienie, że świat nie pows
    > tał w 6 dni, lecz obserwujemy artefakty jego istnienia przez 14 miliardów lat.
    > Oraz, że życie powstało na drodze ewolucji. Jeśli wszystkie dzieci już się tego
    > nauczą, można wtedy coś wspomnieć o Chrystusie.

    Nie rośmieszaj mnie. Chcesz uczyć dzieci religii?
    To typowy błąd ateistów. Wydaje im się że wszystko mogą.
  • 04.04.17, 10:43
    majka_monacka napisała:
    > Pierwsza lekcja religii w szkole, to powinno być wyjaśnienie,
    > Oraz, że życie powstało na drodze ewolucji

    Ewolucja i wszystko jasne!
    Watpliwości dociekliwych dzieciaków należy rozwiać wyjaśniając, iż molekuły wody/amoniaku dążyły do przekazania swojego DNA a dokonały tego najlepiej dostosowane do życia w praoceanie
    Pozostaje jeszcze przekonać nieświadomych niczego uczonych, marnujących czas na badanie self-assembly, roli wiazań wodorowych czy struktur krystalicznych.


  • 04.04.17, 12:57
    w11mil napisała:

    > Ewolucja i wszystko jasne!
    > Watpliwości dociekliwych dzieciaków należy rozwiać wyjaśniając, iż molekuły wod
    > y/amoniaku dążyły do przekazania swojego DNA a dokonały tego najlepiej dostosow
    > ane do życia w praoceanie
    > Pozostaje jeszcze przekonać nieświadomych niczego uczonych, marnujących czas na
    > badanie self-assembly, roli wiazań wodorowych czy struktur krystalicznych.

    Majaczysz.
    Można (nawet trzeba) w prosty i przystępny sposób tłumaczyć dzieciom ewolucję, np.
    lubimyczytac.pl/ksiazka/283144/ewolucja-rewolucja-od-darwina-do-dna
  • 03.04.17, 17:48
    pomruk napisał:

    > Według WHO w styczniu 2017 mieliśmy 559 zachorowań na odrę w rejonie Europy. Na
    > jwięcej w siedmiu krajach: Francji, Niemczech, Włoszech, Polsce, Rumunii, Szwaj
    > carii i Ukrainie - WHO wymienia je alfabetycznie).
    > W Rumunii - od 1 stycznia 2016 do 10 marca 2017 odnotowano 3400 przypadków zach
    > orowań i 17 przypadków śmierci.

    Jakiś czas temu przeczytałem o Eksperymencie Calhouna wydaje się całkowicie nierealny, którego wyniki są wręcz szokujące... i byłyby jeśli to prawdziwe wyniki, bo brakuje mi populacji kontrolnych, z np brakiem opieki zdrowotnej, w całkowitej kontrze do "mądrej" polityki zdrowotnej.

    "zapewniono im opiekę medyczną, by uchronić populację przed chorobami zakaźnymi"

    Wśród myszy nastąpił całkowity zanik zachowań społecznych takich jak obrona własnego terytorium i potomstwa. Ich czynności sprowadzały się do zaspokajania potrzeb naturalnych i dbania o swój wygląd.

    W skrócie populacja myszy w prawie idealnych warunkach z opieką zdrowotną i dostatnim wyżywieniem, bardzo szybko się degeneruje i wymiera. Bardzo to przypomina syte cywilizowane społeczeństwa z dobrą opieką zdrowotną. Czyli taka opieka zdrowotna faktycznie jest bardzo szkodliwa, bardziej niż holokaust ...

    Okrutne prawa natury być może są jednak mądrzejsze?

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.