Dodaj do ulubionych

Nagroda Nobla z fizyki

03.10.17, 13:59
Ta nagroda należała się jak mało która. Pewnie dlatego Komitet Noblowski przyznał ją nie po dwudziestu latach od wieńczącego całą sprawę odkrycia, ale po dwudziestu miesiącach po jego ogłoszeniu.
Nagrodę zdobyli - za wkład w budowę interferometru będącego detektorem fal grawitacyjnych i za odkrycie tychże fal Rainer Weiss (połowa) oraz Kip S. Thorne i Barry C. Barish (druga połowa).
Pięknie!
Dla przypomnienia - zapis i analiza pierwszej obserwacji.


https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/db/LIGO_measurement_of_gravitational_waves.svg/499px-LIGO_measurement_of_gravitational_waves.svg.png
Edytor zaawansowany
  • 03.10.17, 20:04
    W pełni zasłużony Nobel.

    Mnie tylko gryzie taka frustracja...
    Za co dostali Nobla konkretnie akurat te trzy osoby?

    Bo byli szefami zespołów?
    Bo byli operatywnymi menadżerami organizującymi fundusze na budowę interferometrów?

    O.K.
    Rozumiem, że PIERWSZY gość wpadł na KONCEPCJĘ interferometru, który mógłby te fale wykryć. Potem sztab ludzi siedział i dopracowywał szczegóły. Tysiące szczegółów. Wymagających tysiące wynalezionych rozwiązań. O.K. bijemy prawo na przykład sir Normanowi Foster za kolejny przepiękny biurowiec, choć nad dokumentacją "co ma konkretnie zrobić murarz" pracowało kilkaset osób.
    Jednak. Ostateczny kształt bryły został zaprojektowany przez sir Normana.

    Za co jednak Nobla dostała pozostała dwójka?!

    Nie frustruje mnie Nobel za Fale. Frustruje mnie, że tak mało osób stanęło na podium.
  • 04.10.17, 00:10
    Na koncepcję LIGO wpadli Thorne i Weiss. Razem z nieżyjącym już Ronaldem Drewerem dopracowali potem pomysł, szczegółowo badając możliwości detektora i eliminując/redukując po kolei możliwe zakłócenia, które mogły się pojawić. Przekonali wspólnie Narodową Fundację Nauki, by sfinansowała cały projekt. Thorne i Weiss są też współautorami publikacji w której doniesiono po raz pierwszy o odkryciu fal.
    Szefem zespołu był natomiast Barry Barish - właściwie on stworzył cały zespół, nadzorował budowę przyrządu i był jego wieloletnią "głową". Również on jest współautorem pierwszej publikacji.
    Wszyscy trzej byli jednak na emeryturze, gdy dokonano pierwszego odkrycia. Tym niemniej oni na niego zapracowali. Pełna lista autorów pierwszej publikacji zawiera jednak nazwiska ludzi z... ponad stu ośrodków.
  • 03.10.17, 21:25
    1)Jaka jest prędkość propagacji tych fal, były jakieś pomiary,
    ... czy wynika z założenia???

    2)Czy fale grawitacyjne są jedyną możliwą interpretacją wyników obserwacji?
  • 03.10.17, 23:22
    Fale grawitacyjne rozchodzą się z prędkością światła w próżni, czyli c. Było kilka eksperymentalnych pomiarów ich prędkości. Chyba pierwsza związana była z obserwacjami pulsara Hulse-Taylora - pierwszego w który postulowano wypromieniowanie energii przez emisję fal grawitacyjnych. Stwierdzono że z obserwacji wynika, ze prędkość fal grawitacyjnych różni się od c mniej niż o 1% - jednak przy pewnych założeniach. Zupełnie niezależnym i nieobciążonym wieloma założeniami pomiarami były interferometryczne pomiary radiowe poczynione podczas przejścia Jowisza przed pulsarem - tu jednak uzyskano zgodność z dokładnością tylko 20%. (Pisaliśmy o tym pomiarze kiedyś). Wreszcie ostatnie obserwacje LIGO wskazują pośrednio na bardzo dobrą zgodność obu prędkości.
    Nie widziałem odmiennej interpretacji którą ogół fizyków uznałby za godną uwagi alternatywę, może jednak coś przegapiłem. W czasopismach fizycznych ukazują się próby odmiennego tłumaczenia, np. tu:
    www.nrcresearchpress.com/doi/abs/10.1139/cjp-2016-0699#.WdP2Y1u0OM-
  • 14.10.17, 23:21
    to się to prędzej czy później "odkryje".
    A jak się nie ma za co przyznać Nobla,
    to i takie "odkrycie" od biedy wystarczy.
    --
    Terra Martialis

  • 15.10.17, 01:15
    Ów cudzysłów przy "odkryje" sugeruje, że kwestionujesz odkrycie. Na jakiej podstawie?
  • 15.10.17, 14:57
    pomruk napisał:

    > Ów cudzysłów przy "odkryje" sugeruje, że kwestionujesz odkrycie. Na jakiej pods
    > tawie?

    Gdyby istniały fale grawitacyjne nie było by problemu z unifikacją grawitacji z mechaniką
    kwantową.
  • 15.10.17, 19:48
    Są opinie, że Nobel został przyznany za wykrywacz fal, a nie za ich wykrycie...

    --
    Kto ratuje jedno polskie życie, ratuje cały świat
    Talmud, Sanhedrin 37a
  • 16.10.17, 11:46
    Są opinie, że Nobel został przyznany po to, aby wreszcie uzyskać środki na przeniesienie wykrywacza fal tam, gdzie jego miejsce, tzn. w kosmos. Szukanie ich na Ziemi podlegającej nieustannym przypadkowym fluktuacjom typu (w praktyce dowolnego kształtu) odkształceń elastycznych jest wybitnym nieporozumieniem. Komisja się pośpieszyła, w obliczu braku reakcji środowisk naukowych, z których większość skupiona jest wokół zainteresowanych jedynie pozyskiwaniem środków na każdy bez różnicy "zbożny" czy "bezbożny" cel centrów badawczych. Oczywiście każdy ma prawo szukać czego tam tylko chce, gdy tylko znajdzie jelenia środki takie zapewniającego.

    --
    Terra Martialis

  • 15.10.17, 22:41
    Czemu?
  • 16.10.17, 08:54

    Nie wszyscy są przekonani. Ja z kolei inaczej wyobrażałem sobie fale trzymające do kupy cały kosmos, ale jestem otwarty na sugestie.

    m.economictimes.com/news/science/is-the-nobel-for-discovery-of-gravitational-waves-premature/articleshow/60958079.cms
    --
    Kto ratuje jedno polskie życie, ratuje cały świat
    Talmud, Sanhedrin 37a
  • 04.10.17, 08:27
    Rzeczywiście zasłużony Nobel.

    Podobno Einstein nie wierzył że da się je kiedykolwiek wykryć. I intuicja podpowiada że to absurdalny pomysł:
    - użyć megawatowego lasera,
    - wykalibrowanego do jednej częstotliwości z błędem mniejszym niż 1 bilionowa,
    - wysyłanego przez dwie czterokilometrowe rury próżniowe,
    - z próżnią o wiele lepszą niż międzygwiezdna
    - a potem złapać interferencję na lustrze wyszlifowanym do nanometrowej precyzji
    - i zawieszonym na niciach grubości włosa
    - i zrobić to w dwóch niezależnych detektorach
    - po to żeby wykryć rozciągnięcie czasoprzestrzeni o odległość mniejszą niż średnica protonu...

    Gdybym to ja przyznawał fundusze na badania, pewnie bym ich nie przyznał, bo po prostu nie uwierzyłbym że się to uda. :)
    Tym większe gratulacje dla ludzi którzy tego dokonali.

    www.youtube.com/watch?v=iphcyNWFD10
  • 08.10.17, 21:53

    Zasłużony z tej racji, że zmienia reguły gry. Kiedy odkryto fale magnetyczne ponad dwa wieki temu, nikt nie widział dla nich zastosowania. Dzisiaj porozumiewamy się za ich pomocą telefonią komórkową. Może zamiast wysyłać w kosmos rakiety z pyrkającymi i krztuszącymi się silniczkami w przestrzeń, która jest śmieszna z racji zasięgu, może należy skupić się na grawitonie. Czy ma masę (ma ją foton?), czy ma źródło, to jest czy swą energię czerpie skądś wewnątrz wszechświata, albo poza nim. Również jestem miło zaskoczony tym Noblem...

    --
    Kto ratuje jedno polskie życie, ratuje cały świat
    Talmud, Sanhedrin 37a
  • 16.10.17, 16:24
    Fale magnetyczne? Pewnie masz na myśli fale elektromagnetyczne, ale to pojęcie liczy sobie mniej niż dwa wieki.

    --
    M[----]mmm!
  • 16.10.17, 16:53


    Elektromagnetyczne, oczywiście..
  • 16.10.17, 00:04
    Zgoda, że zasłużona, i w dodatku przyznana bez zbędnej zwłoki -- to się coraz rzadziej zdarza.

    --
    Penguyn! Penguyn! Looming bright
    In the long Antarctic night!
  • 16.10.17, 12:05
    Tak, tak Petrucchio, to typowy Nobel z braku laku - przybity szybko i w pełni... niezasłużenie:

    Gravi waves looming bright in the long powerless night!

    To się będzie teraz coraz częściej "wydarzać" i jest wynikiem totalnego zastoju w badaniach podstawowych,
    trwającego już co najmniej od 102 lat (wliczając w to ostatnie 62 lata od śmierci Einsteina, po którym już zasadniczo nic się nie wydarzyło oprócz rozwijanych równolegle kwantów (którą to teorię uważał za poronioną, chociaż sam - o paradoksie - walnie przyczynił się do jej eksperymentalnego potwierdzenia; 1921 - Nobel „za zasługi dla fizyki teoretycznej, szczególnie za odkrycie praw rządzących efektem fotoelektrycznym”) ... no i jego bezowocne samotne 40-letnie poszukiwania po 1915, tzn. po ogłoszeniu OTW)


    --
    Terra Martialis

  • 17.10.17, 15:30
    Wczoraj ogłoszono wyniki obserwacji, co do których najpewniej komitet Sztokholmski był poinformowany.
    17 sierpnia 2017 r. sieć (LIGO) 2 i Virgo3 zaobserwowała GW170817, silny sygnał z połączenia binarnego układu gwiazd neutronowych. Mniej niż dwie sekundy po połączeniu nastąpiło zdarzenie rozbłysku gamma, GRB 170817A, zgodne z regionem lokalizacji przestrzennej LIGO-Virgo.

    Polacy mają swój udział w tym dokonaniu. W zespole autorskim w Nature są:

    Nicolaus Copernicus Astronomical Center, Polish Academy of Sciences, 00-716 Warsaw, Poland.

    M. Bejger, D. Rosińska & M. Sieniawska

    Astronomical Observatory Warsaw University, 00-478 Warsaw, Poland.

    T. Bulik & I. Kowalska

    University of Białystok, 15-424 Białystok, Poland.

    P. Jaranowski

    Institute of Mathematics, Polish Academy of Sciences, 00656 Warsaw, Poland.

    A. Królak & M. Patil

    Janusz Gil Institute of Astronomy, University of Zielona Góra, 65-265 Zielona Góra, Poland.

    D. Rosińska


    Tej publikacji nie można zlekceważyć. System interferometrów LIGO i Virgo 3 osiągnął moc predykcyjną. Kwestią czasu powinno być powtórzenie podobnych rejestracji, dla potwierdzenia, że nie była to jakaś szczególna i przypadkowa koincydencja.

    --
    Terra Martialis

  • 18.10.17, 17:26
    bonobo44 napisał:

    > Wczoraj ogłoszono wyniki obserwacji, co do których najpewniej komitet Sztokholm
    > ski był poinformowany.
    > 17 sierpnia 2017 r. sieć (LIGO) 2 i Virgo3 zaobserwowała GW170817, silny sygnał
    > z połączenia binarnego układu gwiazd neutronowych. Mniej niż dwie sekundy po p
    > ołączeniu nastąpiło zdarzenie rozbłysku gamma, GRB 170817A, zgodne z regionem l
    > okalizacji przestrzennej LIGO-Virgo.
    >
    > Polacy mają swój udział w tym dokonaniu.

    Warto wspomnieć, że publikacje wymieniają detektory polskiej spółki Vigo System, jako część aparatury badawczej.
  • 18.10.17, 20:35

    > Warto wspomnieć, że publikacje wymieniają detektory polskiej spółki Vigo System, jako część aparatury badawczej.


    Tak, VIGO to jedna z najbardziej rozpoznawanych marek w tej dziedzinie. Są twórcami naszych rodzimych polskich sztandarowych produktów, uważanych przez Amerykanów za najlepsze detektory podczerwieni na świecie. Ich ceny sięgają wielu tysięcy (jeśli nie kilkunastu tysięcy) dolarów za... sztukę. Miałem kiedyś prawdziwą przyjemność osobiście poznać ich twórców.
    --
    Terra Martialis

  • 18.10.17, 21:18

    Jednak nie wszyscy są zgodni w kwestii zasadniczej: Co tak naprawdę rejestrują interferometry do poszukiwania fal grawitacyjnych. Niektórzy sądzą, że są to po prostu bardzo długie fale EM emitowane przez źródła o niezwykle dużej mocy:

    www.nrcresearchpress.com/doi/abs/10.1139/cjp-2016-0699#.WeJ-m4VOJOz
    Oczywiście pozostają oni w cieniu dominującej większości. Cokolwiek by to nie było, jeśli podobne rejestracje zostaną potwierdzone, będzie to oznaczać niebywały, wprost niewiarygodny sukces inżynieryjny. Nadal nie jest to pewne. Jedna zabłąkana para jaskółki i bociana wiosny jeszcze nie czyni. Poczekajmy zatem spokojnie na kolejne doniesienia. Jeśli wszystko jest tak, jak to jest nam podawane, kolejne rejestracje powinny posypać się jak z rękawa równie gęsto, niczym odkrycia nowych planet.
    --
    Terra Martialis

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.