Pneumatyczne samochody Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Wynalazek jest polski, wiec te autka moze beda u nas za pol ceny ;)
    • Gość: feliX IP: 62.233.246.* 10.01.05, 19:47
      suuper. bardzo mi się podoba. mam nadzieję, że zainteresują się tym wynalazkiem
      duże koncerny. i mniejsza o to, kto jest wynalazcą, choć oczywiście miło jest
      usłyszeć o niegłupim rodaku.

      si-tacuisses.blog.pl
      • Z tekstu można zrozumieć, że jest to silnik pracujący w trybie "quasi-
        czterowsuwowym" analaogicznie do silników spalinowych. Pytanie zatem - czy jest
        także tradycyjny układ przniesienia napędu, tzn. skrzynia, sprzegło? Czy silnik
        podczas postoju pracuje na jałwym biegu ? Czy też tak jak w samochodzie
        elektrycznym - nie jedzie - silnik nie pracuje ? Czy ktoś z forumowiczów wie
        coś na ten temat ?
        --
        Szczur Biurowy

        www.szczurbiurowy.com
        • www.theaircar.com/
          z normalną skrzynią i sprzęgłem
          --
          Szczur Biurowy

          www.szczurbiurowy.com
          • Gość: pleśńpsyszlością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 12:26
            Ja najpiew szpalam wierzbę dachową, zrębki, wyłapuję dwuśślenek cieplarniany,
            robie pelety lub/i brykiety i rzucam w auto sonsiada i to go rusza czyli cza
            panść na brykiety.
        • Gość: atx IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:16
          Tak na logike to chyba silnik nie pracuje, jak samochod nie jedzie? Szkoda by bylo powietrza... Tu mozna jego doplyw spokojnie odcinac kiedy sie chce, w przeciwienstwie do silnika spalinowego, ktory po wylaczeniu wymaga sporo energii do ponownego rozruchu...

          A co do trybu "quasi-czterosuwowego", to mi sie zasada dzialania kojarzy bardziej z silnikiem parowym niz spalinowym.

          Disclaimer: Oczywiscie to tylko takie moje rozwazania, zadna prawda objawiona.
          • Gość: amator IP: 195.205.11.* 03.03.05, 23:26
            Koleś pisząc o "quasi-czterosuwowym" silniku a la s. spalinowy miał na myśli
            silnik spalinowy typu bokser (ten montowany w garbusach ongiś). Dlatego istnieje
            tutaj odniesienie do silnika spalinowego, iż zasada poruszania tłoków i ich
            umiejscowienia przypomina tę z silników spalinowych, a różni się jedynie paliwo
            i kilka drobnych szczegółów. Z silnikiem parowym to nic poza czajnikiem nie
            powinno Ci się kojarzyć. Poza tym istnieją takie stany:
            - silnik jest wyłączony, w samochodzie panuje cisza i jeśli np. szyby są na
            elektrykę, to nie da się ich opuścić
            - silnik jest WŁĄCZONY, ale samochód NIE JEDZIE (po to służy m.in. tzw. luz)
            - silnik jest włączony, samochód jedzie :P
        • Gość: ExIsT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 00:12
          praca silnika na postoju?
          a w jakim celu wypuszczac sprezone powietrze kiedy samochod stoi?
          para w gwizdek - wystarczy sie zastanowic :)

          pozdr
          • Gość: j44 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.01.05, 08:45
            A GDZIE AKCYZA ZA PALIWO? NIE PRZEJDZIE! Bo z czego urzędasy by sobie robili
            podwyżki? Przecież podatek drogowy już dawno im nie wystarcza.
            Poczytajcie sobie o wykorzystaniu akcyzy i podatku dorogowego. Pod tym adresem
            jest ciekawy artykuł:
            >>> kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1210698&KAT=244 <<<
            • Gość: k`t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 09:48
              To oczywiste, że nie da się opodatkować powietrza, szczególnie że można by je
              dopompowywać w garażu bez nadzoru urzędów państwowych.
              No to gdzie ta, niezbędna dla gospodarki, akcyza?
              Może w winietach - tyle, że to niesprawiedliwy system.
              Najsprawiedliwiej i bez większych problemów technicznych byłoby wprowadzenie
              zapieczętowanych (lepiej niż w ciężarówkach) liczników kilometrów.
              ATSD to jestem pod wrażeniem tych powietrznych samochodzików - idealny do
              krótkich miejskich podróży.
          • Gość: mkopek IP: *.ericsson.net 11.01.05, 12:49
            Pozostaje pytanie, czy do normalnej pracy nie potrzeba energii kola
            zamachowego, tak by wykonywac suwy, w ktorych nie jest wykonywana praca. Choc z
            tekstu faktycznie wydaje sie to dzialac jak silnik parowy. Jednak wtedy trudno
            sobie wyobrazic normalny cylinder, tlok i wal korbowy oraz to skrajne polozenie
            tloka w cylindrze przed suwem powrotnym. W parowozie troszke inaczej chyba
            wygladaly korbowody cylindry i tloki. Zdaje sie, ze to byly dwa tloki polaczone
            ze soba i pracujace w przeciwnych kierunkach. Ciekawe jak jest tutaj.
            • Gość: voy IP: *.net.external.hp.com 11.01.05, 13:29
              wszystko zalezy od zasady dzialania tego silnika a to nei zostalo przedstawione
              w artykule. W lokomotywach parowych jest mozna powiedziec silnik jednosuwowy -
              para naciska na tlok raz z jednej raz z drugiej strony - w tym wypadku kolo
              zamachowe jest praktycznie niepotrzebne. Oczywiscie gdy silnik taki mialby
              pracowac wg. zasady dwusuwu musialby miec kolo zamachowe aby dac energie do
              powrot tloka do pozycji gornej.
            • Gość: amator IP: 195.205.11.* 03.03.05, 23:41
              Co ty w ogóle wygadujesz? Ten silnik działa tak samo, jak silnik spalinowy (z
              drobnymi różnicami technicznymi) jedynie paliwo jest inne, a efekt zapłonu
              normalnego paliwa jest zastąpiony efektem rozprężania się powietrza (choć te
              efekty nie są sobie równe - z tąd też różnica w osiągach). A układ cylindrów
              jest typu B, czyli bokser a la garbus. Już o tym pisałem:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=19307173&a=21267962
              A silnik parowy wsadźcie sobie w d..e
          • Gość: amator IP: 195.205.11.* 03.03.05, 23:28
            np. dla oszczędności i/lub aby podładować akumulator...
        • Gość: BAP IP: 80.146.215.* 11.01.05, 14:39
          także tradycyjny układ przniesienia napędu, tzn. skrzynia, sprzegło? Czy silnik
          >
          > podczas postoju pracuje na jałwym biegu ?

          W silniku spalinowym bieg jalowy podtrzymuje jedynie proces cyklicznego
          spalania. W silniku powietrznym przy krotkim zatrzymaniu wystarczy zamkniecie
          zaworu doprowadzajacego powietrze. Czyli straty biegu jalowego beda mniejsze...
        • Gość: Bialy IP: *.limes.com.pl 11.01.05, 23:27
          Układ przeniesienia moze byc niema tutaj zadnego problemu to tak jak z
          samochodami elektrycznymi albo napedzanymi wodorem. Silnik podczas postoju
          wogle niepracuje gdyz niewstrzykiwany jest gaz z butli. W silniku spalinowym
          musi byc wtryskiwane paliwo zeby jak to sie potocznie nazywa silnik niezgasl.
          Tutaj niema problemu bo nietrzeba zapalac. Pomysł bardzo ciekawy ale troche z
          lekkim powatpiewaniem patrze na wage tego mogeli 750 kilo a pisza o ogromnej
          butli ktora zdecydowanie musi troche wazyc skoro mozna nim tyle przejechac.
          Pozatym uzyskanie silnika o wydajnosci dwa razy wiekszej niz spalinowka to
          chyba jawne brednie i ktos sie powienien wyraznie zastonowic nadtym co pisze bo
          jak na moja wiedze walnol straszny blad. Wynika on z tego ze silnik spalinowy
          ma wysoka sprawnosc niechce klamac ale wynosi ona napewno powyzej 51 %. Wiec
          patrzac od strony energi okazuje sie ze moc wyjsciowa jest wieksza od mocy
          wejsciowej ( oczywiiscie w prosty sposob obrazujac a nie wyrazajac sie
          technicznie ) otrzymujemy urzadzenie ktore samo dogenerowalo moc !!!! Prawa
          fizyki wkoncu zlamane Eureka. Mysle ze nieprzejdzie gdy rozwinie sie troche
          technika budowy superkondensatorow , ktore mozna naladować w 30 sekund , maja
          ogromna pojemnosc 2000F maja jeden szkopol a raczej dwa sa na niskie napiecia i
          sa drogie jak ktos chce pogadac na ten temat podaje swojego meila baily@wp.pl
          Pozdrawiam
    • Gość: 7thSpace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:48
      Łał! Co za czad! Ciekawe czy jest droższy w produkcji od tradycyjnych
      samochodzików o podobnej klasie.
    • Gość: r39 IP: *.ifpan.edu.pl 10.01.05, 22:09
      Brzmi świetnie, ale praw fizyki raczej się nie
      przeskoczy. Z opisu wynika, że wszystko pracuje
      w temperaturze wyraźnie niższej, niż zwykłe silniki
      spalinowe. Skąd więc zauważalnie wyższa sprawność,
      i to w mniej sprzyjających warunkach?!
      • Gość: britney s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:27
        Stąd, że nie tracisz energii na wydzielanie
        ciepła.
      • Gość: fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 08:46
        Wyższa sprawność właśnie dla tego, że pracuje w niższej temperaturze i są
        mniejsze ucieczki ciepła.Silnik zapewne pracuje na niższych obrotach i pozwala
        na odzyskiwanie większej ilości energii z spężonego powietrza - dokładniejsze
        działanie zaworów.Nasuwa sie analogia do silnika parowego. Jest prostszy i
        należy sądzić, żę silnik na sprężone powietrze też powinien być tańszy. W
        parowym silniku następują duże straty z uwagi na przegrzanie pary i różnicę
        temperatur.W silniku pneumatycznym tych strat nie ma.Są za to inne.
        Rzeczywiście powietrze sprężane musi być schładzane. Rozprężane powietrze
        powinno być podgrzewane. Być może będzie tu konieczny radiator - chłodnica
        która działa w drugą stronę i podgrzewa powietrze.
        • Gość: miki IP: 62.148.88.* 11.01.05, 12:07
          To działa dokładnie tak, jak silnik parowy, tylko jeszcze prościej...
          Wynalazek stary jak świat - w okresie międzywojennym takie silniki miały
          niektóre lokomotywy dołowe, wcześniej eksperumentalnie tramwaje. Wadą jest
          konieczność akumulacji energii w zbiorniku ciśnieniowym - i to na tyle dużą, że
          napęd pneumatyczny nie wytrzymał konkurencji nie tylko trakcji elektrycznej,
          ale nawet w strefach zagrożenia wybuchem zastąpiony został parowozami
          bezogniowymi.
    • Gość: Anglik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:12
      No to jakie w końcu to powietrze? Sprężone czy sprzężone (patrz podpisy pod
      obrazkami)? A jeśli sprzężone, to z czym - może z mózgiem pana redaktora?
    • Gość: Andrew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:23
      No nieźle i gdy jeszcze zainstaluję sobie baterie słoneczne i minikompresor to hulaj dusza POLA nie ma. Tylko ciekawi mnie co stanie się z akcyzą? Ba i co z drogami? Biedne ministerstwo dróg zaprzestanie zapewne budowania autostrad.
    • Gość: x IP: *.spa.umn.edu 11.01.05, 00:11
      wydajnosc energetyczna 2x wieksza niz obecnych silnikow elektrycznych - a
      cenowa ok 10x wieksza od benzynowych. tak pisza na stronie MDI
    • Gość: IBIS IP: *.biskupin.wroc.pl / *.dsl.biskupin.wroc.pl 11.01.05, 02:37
      Co ogrzewa samochód?.JAkie ciśnienia ?. Z czego zbiorniki ? Testy
      zderzeniowe ? Brednie. A napędy elektryczne ? Jakoś cicho,a przez tyle lat
      mówiono ,że juz...tuż tuż , Kolejne brednie. Turbinka Kowalskiego ( kto
      pamięta ten cud )
      • Gość: bilo IP: *.client.comcast.net 11.01.05, 05:16
        Jakie brednie? Przeciez w Stanach juz od kilju lat jezdza samochody hybrydowe :)
        A tak swoja droga ,to juz naprawde mamy niezly czad ,a niedawno ogladalismy to
        tylko w filmach fantastycznych
        • Gość: Uncle IP: *.nys.biz.rr.com 11.01.05, 15:20
          Moj brat ma taki hybrydowy (Honde) ale to wcale nie eliminuje paliwa - mozna
          tylko na "hybrydzie" przejechac dwa - trzy razy wiecej mil na tej samej ilosci
          benzyny niz na samochodzie konwencjonalnym. Sa tez experymentalne wersje z
          ogniwami wodorowymi, ale na razie wszystko to w powijakach. Jedynym
          rozwiazaniem byl by chyba silnik na metanol (sorry chlopaki "m" nie "e") albo
          na bio-gaz - no ale wielkie koncerny naftowe + tradycyjne przyawyczajenie ...
          To jeszcze potrwa.
          No i pytanie - z kad sie bedzie bralo to sprezone powietrze (infrastruktura) a
          energia do sprezania... Z kad ??? Z wegla z ropy z elektrowni nuklearnych czy
          zona i tesciowa bedzie krecila korba sprezarki :))) To "czyste powietrze" to
          jeszcze jeden paradoks - tak jak "czystych baterii slonecznych" przy ktorych
          produkcji powstaja tony toksycznych zanieczyszczen i odpadow - chlorki kobaltu,
          cale rodziny arsenkow (galu, miedzi cynku olowiu) ze o siarczanach i olowianach
          juz nie wspomne. Jesli cos jest zbyt piekne by bylo prawdziwe...
          • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:27
            >Moj brat ma taki hybrydowy (Honde) ale to wcale nie eliminuje paliwa - mozna
            > tylko na "hybrydzie" przejechac dwa - trzy razy wiecej mil na tej samej ilosci
            > benzyny niz na samochodzie konwencjonalnym.

            wiesz co znaczy słowo hybryda??? no jasne że zużywa paliwo, ale *aż* o dwie
            trzecie mniej (wg Twoich słów)!

            > No i pytanie - z kad sie bedzie bralo to sprezone powietrze (infrastruktura) a
            > energia do sprezania... Z kad ??? Z wegla z ropy z elektrowni nuklearnych czy
            > zona i tesciowa bedzie krecila korba sprezarki :)))

            jak byś czytał dokładniej artykuł to byś się dowiedział że wyprodukowanie masowo
            energii w elektrownii jest efektywniejsze niż kiedy każdy sobie sam ją w silniku
            wytwarza...

            więc chyba postęp jednak jest:)
            pozdro
      • Gość: stop IP: *.globonet.hu 11.01.05, 07:07
        > Co ogrzewa samochód?.
        Prąd w autku jest - czy to problem z wykorzystaniem? Za to klima nie wymaga
        dodatkowego "zużycia paliwa" ;D
        >Jakie ciśnienia.?. Z czego zbiorniki ? Testy
        > zderzeniowe ?
        Czy we współczesnej technice nie ma instalacji ciśnieniowych?

        A tak na marginesie - pamiętasz jak wydziwiano na instalację gazową
        w samochodzie?
      • Gość: Stefan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:32
        Jakie brednie! Kowalski, z przykrością to stwierdzę, miał nieszczęście stworzyć
        swoją turbinkę w Polsce. Gdyby Diesel i Otto swoje silniki skonstruowali w
        Polsce to teraz by to były ciekawostki techniczne. Niestety głupota naszych
        bonzów godna jest Księgi rekordów Guinnessa.
    • Gość: maciek IP: 218.88.228.* 11.01.05, 05:16
      moze nareszcie sie to skonczy! jesli ktos z tej babilonskiej samochodowo -
      olejowej mafii temu lba nie urwie
    • Gość: bp IP: *.crowley.pl 11.01.05, 07:14
      Mam pytanie
      Jezeli dodamy kolejny napęd to w zasadzie zwiększymy
      ogólną moc silnika, a więc teoretycznie istnieje mozliwość
      rozpędzenia autka powyzej 100 km/h ?
      • Gość: fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 08:53
        Występuje zależność między szybkością a zużyciem paliwa - tu powietrza.
        Zwiększenie prędkości jest zapewne możliwe kosztem zasięgu. To samo dzieje się
        w normalnych autach.
      • Gość: cynik IP: *.access.telenet.be 12.01.05, 00:15
        Gość portalu: bp napisał(a):

        > Mam pytanie
        > Jezeli dodamy kolejny napęd to w zasadzie zwiększymy
        > ogólną moc silnika, a więc teoretycznie istnieje mozliwość
        > rozpędzenia autka powyzej 100 km/h ?

        przekieruj sprezone powietrze bezposrednio do rury wydechowej i bedziesz mial od
        razu naped odrzutowy :-D

    • Gość: PW IP: 195.245.217.* 11.01.05, 09:01
      ... jak zwykle.
    • Gość: bald IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.01.05, 09:48
      temat jest już znany choćby z modelarstwa: bardzo często do napędu modeli
      latających uzywano silniczków na dwutlenek węgla z naboi do autosyfonów. Co2 z
      naboi był wtedy łatwo dostępnym żródłem sprężonego gazu.
      Silniczki te działały też na spreżone powietzre, ale mało kto miał dostędo
      odpowiednich spręzarek.
    • Gość: Jędruś IP: 195.205.169.* 11.01.05, 10:22
      i tak oto spełnią się ironiczne przepowiednie, że przyjdzie czas, a państwo
      obłoży podatkiem nawet powietrze. oczywiście będzie musiało być znaczone
      markerami, a posiadanie sprężarki - rejestrowane. bo jakże to: jeździć bez VAT
      i akcyzy?
    • Gość: producent Gadget IP: *.admin.pk.edu.pl 11.01.05, 10:28
      Poatentowałem i podjąłem już produkcję stosownych piszczałek do opon w czasie
      ruszania.
      • Gość: Okcio IP: *.. / *.e-plan.pl 11.01.05, 12:29
        Osobiście uważam pomysł za doskonały! Zdaje sobie sprawe, że to na razie
        początek, pewnie MDI tez zdaje sobie z tego sprawe i wymaga to sporo ulepszen.
        Ale co najwazniejsze - samochod ma wbudowany kompresor i po podlaczeniu do 220V
        ładuje sie ok 3-4 godzin. W sam raz zeby na noc zostawic w garazu po
        calodniowym poruszaniu sie po miescie. Podobno producent dogaduje sie ze
        stacjami benzynowymi, aby mozna bylo ładowac za pomoca kompresora do opon. To
        wtedy trwa 3-4 minuty, a na Zachodzie kosztuje ok. 1.5 Euro. No i co
        najwazniejsze - cena autka. Gdy przegladałem ich strone myślałem, że koszty
        zniechęcą wszystkich. Okazuje sie, ze MDI chce za to autko ok. 8-10 tys. $, a
        wiec cena porownywalna do normalnych aut klasy nizej-sredniej w Polsce.
    • Gość: jadl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:25
      gdyby nie wszechwładza koncernów paliwowych
      i innych żyjących z ropy i jej wydobycia.
      Na razie nie widzę szans na to aby
      coś sprawiło ,żeby świat zmienił sposoby poruszania
      samochodów.
      Przy takich jak obecnie technologiach-była by to pestka.
      Ale nic z tego nie wyjdzie.Powody jak wyżej.
    • Gość: Qba IP: *.globalintech.pl 11.01.05, 13:04
      i nie bedzie taniej :)
    • Gość: czołgista IP: *.man.rsk.pl 11.01.05, 15:48
      przecież już czołg T-55 miał rozruch silnika sprężonum powietrzem z butli,gdzie
      uzupełniał kompresorek,i należało ten program juz dawno wdrażać i
      rozpowszechniać ,rozruch z akumulatora był jako awaryjny,palił silnik na tyk.
    • Gość: drakon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:03
      Wreszcie zaczeli robic coś pozytecznego ... bo wino juz mi sie przejadło... ;-)
    • Gość: Antykulczyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 17:01
      Już dr.Kulczyk zadba by na te samochody jako niebezpieczeństwo strategicznego
      rozwoju kraju(chodzi o brak rozwoju branży pakliwowej) akcyza na te samochody
      wynosiła 500% a i powietre(spręzone) zawierało w swojej cenie 300% akcyzy i
      podatków ekologicznych(udowodni się ze takie powietrze jest bardzo szkodliwe dla
      drzew które potrzebują CO2) i bedzie jak to zwykle u nas.Nielogicznie
    • Gość: anty-socjal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 18:37
      ciekawe na co te zakute socjalistyczne lby z parlamentu nalozylyby akcyze gdyby
      ludzie przestali tankowac. moze bylaby akcyza za kazdy litr sprezonego
      powietrza ;)))
    • Gość: X IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 20:39
      Wynalazek jest polski, zatem na pewno znajdziemy sposób, jak go sprzedać za
      miskę zupy wujkowi zza oceanu, który już będzie wiedział, co z tym zrobić.
    • Gość: Moriturus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:52
      Zaletą ogromną jest to, iż paliwo jest powaszechnie dostępne - powietrze. Gdy
      go braknie w zbiorniku, bierzemy pompkę i tankujemy.
      • Gość: Aksal IP: *.wspa.edu.pl / *.wspa.edu.pl 12.01.05, 10:09
        No i bedzie paranoja :> Nikt za darmo powietrza na stacjach sprezonego nie
        bedzie udostepnial... "Ceny powietrza na swiatowych rynkach wzrosly dzis bo
        jest go coraz mniej w atmosferze!" :) "W polsce srednia cena to 5 PLN za litr!"
        heh :) i bedzie massa :> Jednak kazdy sobie sam bedzie korbka krecic :P bo
        sprezarki beda zakazane do uzytku cywilnego... heh. 3mata
        ...co do tych bredni to wszytko jest na www.theaircar.com/ i nawet
        animacja 3D silnika :> yo!
    • Gość: cezar1 IP: *.gorzow.mm.pl 12.01.05, 17:07
      Na formułe-1 to on się nie nadaje,ale kto wie.. sprubował bym jazdy tym
      samochodem.
    • Gość: derdek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 22:17
      brawo!!!dla wynalazku-nareszcie skończą sie trzęsienia ziemii
      • Gość: notek IP: *.radom.pl 12.01.05, 23:38
        Temat mnie poruszyl, ciekawe co bedzie dalej sie dzialo z ta konstrukcja.
        Osobiscie uwazam ze problem z rozwojem motoryzacji tkwi w uzaleznieniu od
        koncernow paliwowych, ktore czerpia bez nakladow badawczych ogromne zyski ze
        starej technologii. Koncerny motoryzacyjne tez nie chca sie wylamywac, bo nowe
        napedy nie gwarantuja porownywalnych parametrow technicznych (przyspieszenie,
        komfort, itp). Najwieksza przyszlosc mialby samochod automatyczny - cos w
        rodzaju taksowki z automatycznym kierowca, po podwiezieniu pasazera zawsze moze
        zjechac do bazy i doladowac akumulator/zbiornik sprezonego powietrza.
        Samoczynny samochod (bez prawa prowadzenia pojazdow przez ludzi) to brak
        wypadkow, znaczne zmniejszenie ciezaru i kosztow konstrukcji, wreszcie duze
        zmniejszenie liczby pojazdow - pomysl ile czasu Twoj samochod jezdzi a ile stoi?
        Czyli brak problemu miejsc parkingowych, znacznie mniej potrzebnych autostrad
        (komfortowy trasport kolejowy wraca do lask) i transport wielosobowy, ale nie
        zbiorowy - dla ubozszych. Wiekszosc zaraz zakrzyknie -UTOPIA!
        NIE, juz byly eksperymenty - 99,99% czasu samochod prowadzil sie sam ze
        wschodniego na zachodznie wybrzeze Ameryki. I to przy udziale innych pojazdow
        kierowanych przez nieprzewidywalnych ludzi. A kompy samochodow moga sie
        porozumiewac siecia bezprzewodowa i przekazywac swoje zamiary. Dobrze, powiecie
        ze taki komp kosztuje milony $, zgoda ale eksperymentalny tak.
        Przy masowej produkcji nie sadze ze wiecej niz 1000$. Oczywisie znacznemu
        uproszczeniu podleglby samochod i mniej ich byloby potrzeba - dlatego zaden
        koncern samochodowy nie wejdzie w ten tamat. Musi wejsc ktos z zewnatrz, kto
        nie boi sie rzadow czerpiacych z paliwa ogromne korzysci i poteznych koncernow
        paliwowych. I kto posiada ok. 1 miliard $ na badania i rozwoj elektroniki.
        Oczywiscie najciezej bedzie zmienic przywyczajenia ludzi, ktorzy nie beda mogli
        sie pochwalic wypasiona bryka, zapiszczec oponami i przejechac po pietach
        przechodniom (jestem tez kierowca, nie pieszym ani cyklista i nie tepie
        kierowcow - po prostu jezdze bo musze)
        Ale korzysci bylyby ogromne, od prozaicznego wypicia kielicha bo nie prowadze,
        przez dobor samochodu do rodzaju jazdy po oczywiscie ogromne zmniejszenie tloku
        i smrodu na ulicach miast az po odrodzenie kolei (oczywiscie luksusowej, ale
        ilosc pasazerow zmniejszylaby cene). Obecny poziom komunikacji wystarczylby z
        powodzeniem do wezwania samochodu na zadanie przez nacisniecie przycisku na
        swojej komorce. Niestety podobno oprocz 2 instytutow, w Niemczech i USA nikt
        nie porowadzi badan na ten temat, nie ma artykulow, ani przygowtowywania
        spoleczenistwa ze tak musi byc, bo inaczej albo czekaja nas gigantyczne korki
        (policz ile czasu mialbys na kino, ksiazke czy dzieci zamiast stania w korkach)
        albo rozwoj ulic na skale Detroit i calkowite wymarcie miast (kto chce mieszkac
        w miescie w ktorym ulice sa szersze niz dlugosc boiska?).
        Samochod elektryczny na ogniwa paliwowe, czy super akku, kodensatory itp jest
        na razie drogi, ten moglby byc sporo tanszy, zobaczymy czy firma nie
        wygladajaca zupelnie na potentata motoryzacyjnego bedzie tematem ulicy?
        zainteresowanych tym tematem prosze o maila na notek@ra.onet.pl
    • Gość: qwert IP: 195.117.1.* 13.01.05, 10:31
      nareszcie skończą się ciągłe siermiężne podwyżki paliw.
      • Gość: RafalN IP: *.ipt.aol.com 14.01.05, 11:55
        Wszystko piknie, ale diabeł jak zwykle w szczegółach. Ostatnio obejrzałem sobie
        statystyki zużycia ropy naftowej przez gospodarkę światową. Schodzi tego coś
        około 81 milionów ton DZIENNIE.

        Jeszcze raz : 81 000 000 000 pieprzonych kilogramów DZIENNIE!!!

        Sporą część (strzelałbym w jakieś 65-70 %) konsumuje transport.

        I to w zasadzie zamyka usta wszelkim entuzjastom energii aletrnatywnych,
        biopaliw, samochodów na kozie bobki, trzcinę, bździnę i sprężone powietrze.
        Które trzeba sprężyć - a to proces stosunkowo mało wydajny i długotrwały
        (nabicie 3 stopniową, 3-fazową sprężarką 15 litrowej butli nurkowej do 200
        atmosfer zabiera jakieś 15-20 minut i zużywa w duuuużo prądu).

        Nie oszukujmy się dla ropy alternatywy nie ma.
        Jak się zacznie kończyć będzie źle.

        Jest tylko 1 nadzieja - w elektrowniach termojądrowych. Podobno ostatnio udało
        się cośtam nowego wymyślić, jakiś nowy typ tokamaka, z możliwością zagęszczania
        plazmy w jednym miejscu - chyba z teorii strun to wzięli. Ale i tak to jeszcze
        dłuuugo potrwa.

        Ja tam się chyba zapiszę na kurs na kartę woźnicy. Nie wiadomo kiedy się może
        przydać.......

        Buźka
    • Gość: ;) IP: 217.17.35.* 14.01.05, 12:22
      Ja bym jeszcze maszt doczepił i na żaglach jechał. Nie trzeba tankować ;)
      • Jak się jeszcze pomyśli to można podłączyć sprężarke
        do układu hamólcowego, będziemy hamować sprężarką a ona
        będzie stopniowo ładować nam jakąś dodatkową butle
        sprężonym powietrzem :) A w wypadku kiedy zabraknie
        nam "paliwa" możemy (jeśli byłyby odpowiedznie zawory
        przy butli) przepompować sobie troche "sprężonego
        paliwa" od kogoś na zasadzie różnicy ciśnień by móc np.
        dojechać do najbliższego gospodarstwa i tam podłączyć naszą
        sprężarke samochodową bądz dojechać do najbliższej stacji
        "sprężarkowek". Co wy na to ???????
    • Gość: m IP: *.pkobp.pl 17.01.05, 10:04
      a czy bedzie mozna jezdzić tymi samochodami po pijaku ?? :)))
    • Gość: wysyłacz postu IP: 82.160.68.* 20.01.05, 04:23
      czy to ciśnienie skrapla powietrze w butli ? gdzie termodynamika ?
      jest górny próg ciśnienia dla gazu, jaką rurą pompowane ? więcej to już w
      spężarce zacznie chlupotać i może zamrozić badziewie ... to muszą być
      dedykowane sprężarki ...
      doładowanie tym drożej im więcej zeżre prądu na sprężanie
      elementarna informacja ile KM mocy
      czy to wjedzie pod góre
      (?)odzysk energi przy zjeżdzie jak w elektrowni szczytowo przepompowej
      teraz super sprawną sprężarke
      czy są jeszcze jakieś pl wynalazki za cara i pzpr na emigracji i zsyłce
    • Czy wiele takich pneumatycznych samochodów zacznie jeździć po centrach miast
      wypuszczać to czyste powietrze to cy ciśnienie atmosferycznie nie wzroścnie ?
      Jakie moga byc tego skutki? Wiatr w kierunku przedmieści czy jeszcze coś ?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.