Dodaj do ulubionych

Pneumatyczne samochody

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:35

Wynalazek jest polski, wiec te autka moze beda u nas za pol ceny ;)
Edytor zaawansowany
  • Gość: feliX IP: 62.233.246.* 10.01.05, 19:47
    suuper. bardzo mi się podoba. mam nadzieję, że zainteresują się tym wynalazkiem
    duże koncerny. i mniejsza o to, kto jest wynalazcą, choć oczywiście miło jest
    usłyszeć o niegłupim rodaku.

    si-tacuisses.blog.pl
  • 10.01.05, 19:54
    Z tekstu można zrozumieć, że jest to silnik pracujący w trybie "quasi-
    czterowsuwowym" analaogicznie do silników spalinowych. Pytanie zatem - czy jest
    także tradycyjny układ przniesienia napędu, tzn. skrzynia, sprzegło? Czy silnik
    podczas postoju pracuje na jałwym biegu ? Czy też tak jak w samochodzie
    elektrycznym - nie jedzie - silnik nie pracuje ? Czy ktoś z forumowiczów wie
    coś na ten temat ?
    --
    Szczur Biurowy

    www.szczurbiurowy.com
  • Gość: pleśńpsyszlością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 12:26
    Ja najpiew szpalam wierzbę dachową, zrębki, wyłapuję dwuśślenek cieplarniany,
    robie pelety lub/i brykiety i rzucam w auto sonsiada i to go rusza czyli cza
    panść na brykiety.
  • Gość: atx IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:16
    Tak na logike to chyba silnik nie pracuje, jak samochod nie jedzie? Szkoda by bylo powietrza... Tu mozna jego doplyw spokojnie odcinac kiedy sie chce, w przeciwienstwie do silnika spalinowego, ktory po wylaczeniu wymaga sporo energii do ponownego rozruchu...

    A co do trybu "quasi-czterosuwowego", to mi sie zasada dzialania kojarzy bardziej z silnikiem parowym niz spalinowym.

    Disclaimer: Oczywiscie to tylko takie moje rozwazania, zadna prawda objawiona.
  • Gość: amator IP: 195.205.11.* 03.03.05, 23:26
    Koleś pisząc o "quasi-czterosuwowym" silniku a la s. spalinowy miał na myśli
    silnik spalinowy typu bokser (ten montowany w garbusach ongiś). Dlatego istnieje
    tutaj odniesienie do silnika spalinowego, iż zasada poruszania tłoków i ich
    umiejscowienia przypomina tę z silników spalinowych, a różni się jedynie paliwo
    i kilka drobnych szczegółów. Z silnikiem parowym to nic poza czajnikiem nie
    powinno Ci się kojarzyć. Poza tym istnieją takie stany:
    - silnik jest wyłączony, w samochodzie panuje cisza i jeśli np. szyby są na
    elektrykę, to nie da się ich opuścić
    - silnik jest WŁĄCZONY, ale samochód NIE JEDZIE (po to służy m.in. tzw. luz)
    - silnik jest włączony, samochód jedzie :P
  • Gość: ExIsT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 00:12
    praca silnika na postoju?
    a w jakim celu wypuszczac sprezone powietrze kiedy samochod stoi?
    para w gwizdek - wystarczy sie zastanowic :)

    pozdr
  • Gość: j44 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.01.05, 08:45
    A GDZIE AKCYZA ZA PALIWO? NIE PRZEJDZIE! Bo z czego urzędasy by sobie robili
    podwyżki? Przecież podatek drogowy już dawno im nie wystarcza.
    Poczytajcie sobie o wykorzystaniu akcyzy i podatku dorogowego. Pod tym adresem
    jest ciekawy artykuł:
    >>> kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1210698&KAT=244 <<<
  • Gość: k`t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 09:48
    To oczywiste, że nie da się opodatkować powietrza, szczególnie że można by je
    dopompowywać w garażu bez nadzoru urzędów państwowych.
    No to gdzie ta, niezbędna dla gospodarki, akcyza?
    Może w winietach - tyle, że to niesprawiedliwy system.
    Najsprawiedliwiej i bez większych problemów technicznych byłoby wprowadzenie
    zapieczętowanych (lepiej niż w ciężarówkach) liczników kilometrów.
    ATSD to jestem pod wrażeniem tych powietrznych samochodzików - idealny do
    krótkich miejskich podróży.
  • Gość: mkopek IP: *.ericsson.net 11.01.05, 12:49
    Pozostaje pytanie, czy do normalnej pracy nie potrzeba energii kola
    zamachowego, tak by wykonywac suwy, w ktorych nie jest wykonywana praca. Choc z
    tekstu faktycznie wydaje sie to dzialac jak silnik parowy. Jednak wtedy trudno
    sobie wyobrazic normalny cylinder, tlok i wal korbowy oraz to skrajne polozenie
    tloka w cylindrze przed suwem powrotnym. W parowozie troszke inaczej chyba
    wygladaly korbowody cylindry i tloki. Zdaje sie, ze to byly dwa tloki polaczone
    ze soba i pracujace w przeciwnych kierunkach. Ciekawe jak jest tutaj.
  • Gość: voy IP: *.net.external.hp.com 11.01.05, 13:29
    wszystko zalezy od zasady dzialania tego silnika a to nei zostalo przedstawione
    w artykule. W lokomotywach parowych jest mozna powiedziec silnik jednosuwowy -
    para naciska na tlok raz z jednej raz z drugiej strony - w tym wypadku kolo
    zamachowe jest praktycznie niepotrzebne. Oczywiscie gdy silnik taki mialby
    pracowac wg. zasady dwusuwu musialby miec kolo zamachowe aby dac energie do
    powrot tloka do pozycji gornej.
  • Gość: amator IP: 195.205.11.* 03.03.05, 23:41
    Co ty w ogóle wygadujesz? Ten silnik działa tak samo, jak silnik spalinowy (z
    drobnymi różnicami technicznymi) jedynie paliwo jest inne, a efekt zapłonu
    normalnego paliwa jest zastąpiony efektem rozprężania się powietrza (choć te
    efekty nie są sobie równe - z tąd też różnica w osiągach). A układ cylindrów
    jest typu B, czyli bokser a la garbus. Już o tym pisałem:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=19307173&a=21267962
    A silnik parowy wsadźcie sobie w d..e
  • Gość: amator IP: 195.205.11.* 03.03.05, 23:28
    np. dla oszczędności i/lub aby podładować akumulator...
  • Gość: BAP IP: 80.146.215.* 11.01.05, 14:39
    także tradycyjny układ przniesienia napędu, tzn. skrzynia, sprzegło? Czy silnik
    >
    > podczas postoju pracuje na jałwym biegu ?

    W silniku spalinowym bieg jalowy podtrzymuje jedynie proces cyklicznego
    spalania. W silniku powietrznym przy krotkim zatrzymaniu wystarczy zamkniecie
    zaworu doprowadzajacego powietrze. Czyli straty biegu jalowego beda mniejsze...
  • Gość: Bialy IP: *.limes.com.pl 11.01.05, 23:27
    Układ przeniesienia moze byc niema tutaj zadnego problemu to tak jak z
    samochodami elektrycznymi albo napedzanymi wodorem. Silnik podczas postoju
    wogle niepracuje gdyz niewstrzykiwany jest gaz z butli. W silniku spalinowym
    musi byc wtryskiwane paliwo zeby jak to sie potocznie nazywa silnik niezgasl.
    Tutaj niema problemu bo nietrzeba zapalac. Pomysł bardzo ciekawy ale troche z
    lekkim powatpiewaniem patrze na wage tego mogeli 750 kilo a pisza o ogromnej
    butli ktora zdecydowanie musi troche wazyc skoro mozna nim tyle przejechac.
    Pozatym uzyskanie silnika o wydajnosci dwa razy wiekszej niz spalinowka to
    chyba jawne brednie i ktos sie powienien wyraznie zastonowic nadtym co pisze bo
    jak na moja wiedze walnol straszny blad. Wynika on z tego ze silnik spalinowy
    ma wysoka sprawnosc niechce klamac ale wynosi ona napewno powyzej 51 %. Wiec
    patrzac od strony energi okazuje sie ze moc wyjsciowa jest wieksza od mocy
    wejsciowej ( oczywiiscie w prosty sposob obrazujac a nie wyrazajac sie
    technicznie ) otrzymujemy urzadzenie ktore samo dogenerowalo moc !!!! Prawa
    fizyki wkoncu zlamane Eureka. Mysle ze nieprzejdzie gdy rozwinie sie troche
    technika budowy superkondensatorow , ktore mozna naladować w 30 sekund , maja
    ogromna pojemnosc 2000F maja jeden szkopol a raczej dwa sa na niskie napiecia i
    sa drogie jak ktos chce pogadac na ten temat podaje swojego meila baily@wp.pl
    Pozdrawiam
  • Gość: miso IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 12.01.05, 14:14
    zapominasz, że do bilansu energetycznego należałoby dodać koszt ebergii
    elekrtycznej niezbędnej do sprężenia powiterza w butli.
  • Gość: ZIOMAL IP: *.arkada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 16:35
    Jak powietrze pójdzie w górę to bęzyna stanieje???
  • Gość: 7thSpace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:48
    Łał! Co za czad! Ciekawe czy jest droższy w produkcji od tradycyjnych
    samochodzików o podobnej klasie.
  • Gość: r39 IP: *.ifpan.edu.pl 10.01.05, 22:09
    Brzmi świetnie, ale praw fizyki raczej się nie
    przeskoczy. Z opisu wynika, że wszystko pracuje
    w temperaturze wyraźnie niższej, niż zwykłe silniki
    spalinowe. Skąd więc zauważalnie wyższa sprawność,
    i to w mniej sprzyjających warunkach?!
  • Gość: britney s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:27
    Stąd, że nie tracisz energii na wydzielanie
    ciepła.
  • Gość: fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 08:46
    Wyższa sprawność właśnie dla tego, że pracuje w niższej temperaturze i są
    mniejsze ucieczki ciepła.Silnik zapewne pracuje na niższych obrotach i pozwala
    na odzyskiwanie większej ilości energii z spężonego powietrza - dokładniejsze
    działanie zaworów.Nasuwa sie analogia do silnika parowego. Jest prostszy i
    należy sądzić, żę silnik na sprężone powietrze też powinien być tańszy. W
    parowym silniku następują duże straty z uwagi na przegrzanie pary i różnicę
    temperatur.W silniku pneumatycznym tych strat nie ma.Są za to inne.
    Rzeczywiście powietrze sprężane musi być schładzane. Rozprężane powietrze
    powinno być podgrzewane. Być może będzie tu konieczny radiator - chłodnica
    która działa w drugą stronę i podgrzewa powietrze.
  • Gość: miki IP: 62.148.88.* 11.01.05, 12:07
    To działa dokładnie tak, jak silnik parowy, tylko jeszcze prościej...
    Wynalazek stary jak świat - w okresie międzywojennym takie silniki miały
    niektóre lokomotywy dołowe, wcześniej eksperumentalnie tramwaje. Wadą jest
    konieczność akumulacji energii w zbiorniku ciśnieniowym - i to na tyle dużą, że
    napęd pneumatyczny nie wytrzymał konkurencji nie tylko trakcji elektrycznej,
    ale nawet w strefach zagrożenia wybuchem zastąpiony został parowozami
    bezogniowymi.
  • Gość: Anglik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:12
    No to jakie w końcu to powietrze? Sprężone czy sprzężone (patrz podpisy pod
    obrazkami)? A jeśli sprzężone, to z czym - może z mózgiem pana redaktora?
  • Gość: Andrew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:23
    No nieźle i gdy jeszcze zainstaluję sobie baterie słoneczne i minikompresor to hulaj dusza POLA nie ma. Tylko ciekawi mnie co stanie się z akcyzą? Ba i co z drogami? Biedne ministerstwo dróg zaprzestanie zapewne budowania autostrad.
  • Gość: ExIsT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 01:08
    odcinek 159 862:

    Nelly namawia Jana do grzechu.
    Maria nie zamierza ustapic.
    Ona chce by Rokita nalozyl akcyze na powietrze.
    Gdyz POL znowu zostal ministrem i "ja chcie budofac samochostraty"...
    KOSZMAR
  • Gość: Jorn IP: 217.11.141.* 11.01.05, 09:24
    Już nie będzie można gratis dopompować opon na stacji benzynowej, bo na
    sprężone powietrze będzie akcyza...
  • Gość: elibre IP: *.reynet.pl 14.01.05, 00:18
    LOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!! !!!!!! dobreeee..... :-D
  • Gość: x IP: *.spa.umn.edu 11.01.05, 00:11
    wydajnosc energetyczna 2x wieksza niz obecnych silnikow elektrycznych - a
    cenowa ok 10x wieksza od benzynowych. tak pisza na stronie MDI
  • Gość: IBIS IP: *.biskupin.wroc.pl / *.dsl.biskupin.wroc.pl 11.01.05, 02:37
    Co ogrzewa samochód?.JAkie ciśnienia ?. Z czego zbiorniki ? Testy
    zderzeniowe ? Brednie. A napędy elektryczne ? Jakoś cicho,a przez tyle lat
    mówiono ,że juz...tuż tuż , Kolejne brednie. Turbinka Kowalskiego ( kto
    pamięta ten cud )
  • Gość: bilo IP: *.client.comcast.net 11.01.05, 05:16
    Jakie brednie? Przeciez w Stanach juz od kilju lat jezdza samochody hybrydowe :)
    A tak swoja droga ,to juz naprawde mamy niezly czad ,a niedawno ogladalismy to
    tylko w filmach fantastycznych
  • Gość: Uncle IP: *.nys.biz.rr.com 11.01.05, 15:20
    Moj brat ma taki hybrydowy (Honde) ale to wcale nie eliminuje paliwa - mozna
    tylko na "hybrydzie" przejechac dwa - trzy razy wiecej mil na tej samej ilosci
    benzyny niz na samochodzie konwencjonalnym. Sa tez experymentalne wersje z
    ogniwami wodorowymi, ale na razie wszystko to w powijakach. Jedynym
    rozwiazaniem byl by chyba silnik na metanol (sorry chlopaki "m" nie "e") albo
    na bio-gaz - no ale wielkie koncerny naftowe + tradycyjne przyawyczajenie ...
    To jeszcze potrwa.
    No i pytanie - z kad sie bedzie bralo to sprezone powietrze (infrastruktura) a
    energia do sprezania... Z kad ??? Z wegla z ropy z elektrowni nuklearnych czy
    zona i tesciowa bedzie krecila korba sprezarki :))) To "czyste powietrze" to
    jeszcze jeden paradoks - tak jak "czystych baterii slonecznych" przy ktorych
    produkcji powstaja tony toksycznych zanieczyszczen i odpadow - chlorki kobaltu,
    cale rodziny arsenkow (galu, miedzi cynku olowiu) ze o siarczanach i olowianach
    juz nie wspomne. Jesli cos jest zbyt piekne by bylo prawdziwe...
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:27
    >Moj brat ma taki hybrydowy (Honde) ale to wcale nie eliminuje paliwa - mozna
    > tylko na "hybrydzie" przejechac dwa - trzy razy wiecej mil na tej samej ilosci
    > benzyny niz na samochodzie konwencjonalnym.

    wiesz co znaczy słowo hybryda??? no jasne że zużywa paliwo, ale *aż* o dwie
    trzecie mniej (wg Twoich słów)!

    > No i pytanie - z kad sie bedzie bralo to sprezone powietrze (infrastruktura) a
    > energia do sprezania... Z kad ??? Z wegla z ropy z elektrowni nuklearnych czy
    > zona i tesciowa bedzie krecila korba sprezarki :)))

    jak byś czytał dokładniej artykuł to byś się dowiedział że wyprodukowanie masowo
    energii w elektrownii jest efektywniejsze niż kiedy każdy sobie sam ją w silniku
    wytwarza...

    więc chyba postęp jednak jest:)
    pozdro
  • Gość: stop IP: *.globonet.hu 11.01.05, 07:07
    > Co ogrzewa samochód?.
    Prąd w autku jest - czy to problem z wykorzystaniem? Za to klima nie wymaga
    dodatkowego "zużycia paliwa" ;D
    >Jakie ciśnienia.?. Z czego zbiorniki ? Testy
    > zderzeniowe ?
    Czy we współczesnej technice nie ma instalacji ciśnieniowych?

    A tak na marginesie - pamiętasz jak wydziwiano na instalację gazową
    w samochodzie?
  • Gość: cdsoftware IP: *.crowley.pl 11.01.05, 07:33
    Instalacja gazowa to troszkę inne ciśnienia.
    Wyobraź sobie ciśnienie w butli za sobą wielkiej jak pieron rzędu 300 atmosfer ??
    To jest zupełnie inna bajka ...
  • Gość: stop IP: *.globonet.hu 11.01.05, 08:20
    Przykład z instalacją gazową został podany jako przypadek "niewiary" w
    możliwość konstrukcji w miarę bezpiecznego zbiornika.
    Co do ciśnień - np butle z azotem to ciśnienie rzędu 150 atmosfer (nie wnikajmy
    już czy zwykłych czy technicznych). Są akumulatory hydrauliczne które muszą
    wytrzymac około 200 atmosfer. Problemem jest znalezienie lekkiego materiału o
    odpowiedniej wytrzymałości który nie będzie miał wariackiej ceny.

    Ktoś na forum wspomniał o stronie na której jest to opisane dokładniej, jeśli
    są jakies linki, to bardzo proszę o podanie...

  • Gość: marco IP: *.4pr.pl / *.4pr.pl 11.01.05, 13:26
  • Gość: stop IP: *.globonet.hu 11.01.05, 15:09
    Dzięki za podpowiedź ;)
    A tu mam link dla osoby martwiącej się o zbiornik na powietrze...
    www.messer.pl/files/folders/gazy_oslonowe_spaw.pdf
    rozdział "technologia 300 bar"
  • Gość: Stefan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:32
    Jakie brednie! Kowalski, z przykrością to stwierdzę, miał nieszczęście stworzyć
    swoją turbinkę w Polsce. Gdyby Diesel i Otto swoje silniki skonstruowali w
    Polsce to teraz by to były ciekawostki techniczne. Niestety głupota naszych
    bonzów godna jest Księgi rekordów Guinnessa.
  • Gość: maciek IP: 218.88.228.* 11.01.05, 05:16
    moze nareszcie sie to skonczy! jesli ktos z tej babilonskiej samochodowo -
    olejowej mafii temu lba nie urwie
  • Gość: stop IP: *.globonet.hu 11.01.05, 06:50
    Za to wróci temat źródeł energii - czyli np. "jakie elektrownie" ....
  • Gość: bp IP: *.crowley.pl 11.01.05, 07:14
    Mam pytanie
    Jezeli dodamy kolejny napęd to w zasadzie zwiększymy
    ogólną moc silnika, a więc teoretycznie istnieje mozliwość
    rozpędzenia autka powyzej 100 km/h ?
  • Gość: fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 08:53
    Występuje zależność między szybkością a zużyciem paliwa - tu powietrza.
    Zwiększenie prędkości jest zapewne możliwe kosztem zasięgu. To samo dzieje się
    w normalnych autach.
  • Gość: cynik IP: *.access.telenet.be 12.01.05, 00:15
    Gość portalu: bp napisał(a):

    > Mam pytanie
    > Jezeli dodamy kolejny napęd to w zasadzie zwiększymy
    > ogólną moc silnika, a więc teoretycznie istnieje mozliwość
    > rozpędzenia autka powyzej 100 km/h ?

    przekieruj sprezone powietrze bezposrednio do rury wydechowej i bedziesz mial od
    razu naped odrzutowy :-D

  • Gość: PW IP: 195.245.217.* 11.01.05, 09:01
    ... jak zwykle.
  • Gość: koliber IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 09:04
    dane na temat autka znajduja sie na stronie:
    www.theaircar.com/pozdrawiam
  • Gość: cynik IP: *.access.telenet.be 12.01.05, 00:19
    Gość portalu: PW napisał(a):

    > ... jak zwykle.

    rozchmurz sie! implementacja za to jest francuska. chodzi raczej o
    HOT AIR niz sprezone powietrze :-D
  • Gość: bald IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.01.05, 09:48
    temat jest już znany choćby z modelarstwa: bardzo często do napędu modeli
    latających uzywano silniczków na dwutlenek węgla z naboi do autosyfonów. Co2 z
    naboi był wtedy łatwo dostępnym żródłem sprężonego gazu.
    Silniczki te działały też na spreżone powietzre, ale mało kto miał dostędo
    odpowiednich spręzarek.
  • Gość: Jędruś IP: 195.205.169.* 11.01.05, 10:22
    i tak oto spełnią się ironiczne przepowiednie, że przyjdzie czas, a państwo
    obłoży podatkiem nawet powietrze. oczywiście będzie musiało być znaczone
    markerami, a posiadanie sprężarki - rejestrowane. bo jakże to: jeździć bez VAT
    i akcyzy?
  • Gość: producent Gadget IP: *.admin.pk.edu.pl 11.01.05, 10:28
    Poatentowałem i podjąłem już produkcję stosownych piszczałek do opon w czasie
    ruszania.
  • Gość: Okcio IP: *.. / *.e-plan.pl 11.01.05, 12:29
    Osobiście uważam pomysł za doskonały! Zdaje sobie sprawe, że to na razie
    początek, pewnie MDI tez zdaje sobie z tego sprawe i wymaga to sporo ulepszen.
    Ale co najwazniejsze - samochod ma wbudowany kompresor i po podlaczeniu do 220V
    ładuje sie ok 3-4 godzin. W sam raz zeby na noc zostawic w garazu po
    calodniowym poruszaniu sie po miescie. Podobno producent dogaduje sie ze
    stacjami benzynowymi, aby mozna bylo ładowac za pomoca kompresora do opon. To
    wtedy trwa 3-4 minuty, a na Zachodzie kosztuje ok. 1.5 Euro. No i co
    najwazniejsze - cena autka. Gdy przegladałem ich strone myślałem, że koszty
    zniechęcą wszystkich. Okazuje sie, ze MDI chce za to autko ok. 8-10 tys. $, a
    wiec cena porownywalna do normalnych aut klasy nizej-sredniej w Polsce.
  • Gość: jadl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:25
    gdyby nie wszechwładza koncernów paliwowych
    i innych żyjących z ropy i jej wydobycia.
    Na razie nie widzę szans na to aby
    coś sprawiło ,żeby świat zmienił sposoby poruszania
    samochodów.
    Przy takich jak obecnie technologiach-była by to pestka.
    Ale nic z tego nie wyjdzie.Powody jak wyżej.
  • Gość: Qba IP: *.globalintech.pl 11.01.05, 13:04
    i nie bedzie taniej :)
  • Gość: czołgista IP: *.man.rsk.pl 11.01.05, 15:48
    przecież już czołg T-55 miał rozruch silnika sprężonum powietrzem z butli,gdzie
    uzupełniał kompresorek,i należało ten program juz dawno wdrażać i
    rozpowszechniać ,rozruch z akumulatora był jako awaryjny,palił silnik na tyk.
  • Gość: drakon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:03
    Wreszcie zaczeli robic coś pozytecznego ... bo wino juz mi sie przejadło... ;-)
  • Gość: Antykulczyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 17:01
    Już dr.Kulczyk zadba by na te samochody jako niebezpieczeństwo strategicznego
    rozwoju kraju(chodzi o brak rozwoju branży pakliwowej) akcyza na te samochody
    wynosiła 500% a i powietre(spręzone) zawierało w swojej cenie 300% akcyzy i
    podatków ekologicznych(udowodni się ze takie powietrze jest bardzo szkodliwe dla
    drzew które potrzebują CO2) i bedzie jak to zwykle u nas.Nielogicznie
  • Gość: anty-socjal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 18:37
    ciekawe na co te zakute socjalistyczne lby z parlamentu nalozylyby akcyze gdyby
    ludzie przestali tankowac. moze bylaby akcyza za kazdy litr sprezonego
    powietrza ;)))
  • Gość: N-Cute IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 18:46
    Nie, podwyższą podatek drogowy.
  • Gość: X IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 20:39
    Wynalazek jest polski, zatem na pewno znajdziemy sposób, jak go sprzedać za
    miskę zupy wujkowi zza oceanu, który już będzie wiedział, co z tym zrobić.
  • Gość: Moriturus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:52
    Zaletą ogromną jest to, iż paliwo jest powaszechnie dostępne - powietrze. Gdy
    go braknie w zbiorniku, bierzemy pompkę i tankujemy.
  • Gość: Aksal IP: *.wspa.edu.pl / *.wspa.edu.pl 12.01.05, 10:09
    No i bedzie paranoja :> Nikt za darmo powietrza na stacjach sprezonego nie
    bedzie udostepnial... "Ceny powietrza na swiatowych rynkach wzrosly dzis bo
    jest go coraz mniej w atmosferze!" :) "W polsce srednia cena to 5 PLN za litr!"
    heh :) i bedzie massa :> Jednak kazdy sobie sam bedzie korbka krecic :P bo
    sprezarki beda zakazane do uzytku cywilnego... heh. 3mata
    ...co do tych bredni to wszytko jest na www.theaircar.com/ i nawet
    animacja 3D silnika :> yo!
  • Gość: Jan IP: *.ibch.poznan.pl 12.01.05, 17:25
    pujda oj pujda o ile juz nie poszly
  • Gość: cezar1 IP: *.gorzow.mm.pl 12.01.05, 17:07
    Na formułe-1 to on się nie nadaje,ale kto wie.. sprubował bym jazdy tym
    samochodem.
  • Gość: jan IP: *.ibch.poznan.pl 12.01.05, 17:27
    jesli chcesz sprubowac to samohodem a nie samochodem
  • Gość: novax IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 22:33
    a Ty Janie sprÓbuj jak już kogoś poprawiasz robić to do końca.
  • Gość: jan, inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 16:25
  • Gość: derdek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 22:17
    brawo!!!dla wynalazku-nareszcie skończą sie trzęsienia ziemii
  • Gość: notek IP: *.radom.pl 12.01.05, 23:38
    Temat mnie poruszyl, ciekawe co bedzie dalej sie dzialo z ta konstrukcja.
    Osobiscie uwazam ze problem z rozwojem motoryzacji tkwi w uzaleznieniu od
    koncernow paliwowych, ktore czerpia bez nakladow badawczych ogromne zyski ze
    starej technologii. Koncerny motoryzacyjne tez nie chca sie wylamywac, bo nowe
    napedy nie gwarantuja porownywalnych parametrow technicznych (przyspieszenie,
    komfort, itp). Najwieksza przyszlosc mialby samochod automatyczny - cos w
    rodzaju taksowki z automatycznym kierowca, po podwiezieniu pasazera zawsze moze
    zjechac do bazy i doladowac akumulator/zbiornik sprezonego powietrza.
    Samoczynny samochod (bez prawa prowadzenia pojazdow przez ludzi) to brak
    wypadkow, znaczne zmniejszenie ciezaru i kosztow konstrukcji, wreszcie duze
    zmniejszenie liczby pojazdow - pomysl ile czasu Twoj samochod jezdzi a ile stoi?
    Czyli brak problemu miejsc parkingowych, znacznie mniej potrzebnych autostrad
    (komfortowy trasport kolejowy wraca do lask) i transport wielosobowy, ale nie
    zbiorowy - dla ubozszych. Wiekszosc zaraz zakrzyknie -UTOPIA!
    NIE, juz byly eksperymenty - 99,99% czasu samochod prowadzil sie sam ze
    wschodniego na zachodznie wybrzeze Ameryki. I to przy udziale innych pojazdow
    kierowanych przez nieprzewidywalnych ludzi. A kompy samochodow moga sie
    porozumiewac siecia bezprzewodowa i przekazywac swoje zamiary. Dobrze, powiecie
    ze taki komp kosztuje milony $, zgoda ale eksperymentalny tak.
    Przy masowej produkcji nie sadze ze wiecej niz 1000$. Oczywisie znacznemu
    uproszczeniu podleglby samochod i mniej ich byloby potrzeba - dlatego zaden
    koncern samochodowy nie wejdzie w ten tamat. Musi wejsc ktos z zewnatrz, kto
    nie boi sie rzadow czerpiacych z paliwa ogromne korzysci i poteznych koncernow
    paliwowych. I kto posiada ok. 1 miliard $ na badania i rozwoj elektroniki.
    Oczywiscie najciezej bedzie zmienic przywyczajenia ludzi, ktorzy nie beda mogli
    sie pochwalic wypasiona bryka, zapiszczec oponami i przejechac po pietach
    przechodniom (jestem tez kierowca, nie pieszym ani cyklista i nie tepie
    kierowcow - po prostu jezdze bo musze)
    Ale korzysci bylyby ogromne, od prozaicznego wypicia kielicha bo nie prowadze,
    przez dobor samochodu do rodzaju jazdy po oczywiscie ogromne zmniejszenie tloku
    i smrodu na ulicach miast az po odrodzenie kolei (oczywiscie luksusowej, ale
    ilosc pasazerow zmniejszylaby cene). Obecny poziom komunikacji wystarczylby z
    powodzeniem do wezwania samochodu na zadanie przez nacisniecie przycisku na
    swojej komorce. Niestety podobno oprocz 2 instytutow, w Niemczech i USA nikt
    nie porowadzi badan na ten temat, nie ma artykulow, ani przygowtowywania
    spoleczenistwa ze tak musi byc, bo inaczej albo czekaja nas gigantyczne korki
    (policz ile czasu mialbys na kino, ksiazke czy dzieci zamiast stania w korkach)
    albo rozwoj ulic na skale Detroit i calkowite wymarcie miast (kto chce mieszkac
    w miescie w ktorym ulice sa szersze niz dlugosc boiska?).
    Samochod elektryczny na ogniwa paliwowe, czy super akku, kodensatory itp jest
    na razie drogi, ten moglby byc sporo tanszy, zobaczymy czy firma nie
    wygladajaca zupelnie na potentata motoryzacyjnego bedzie tematem ulicy?
    zainteresowanych tym tematem prosze o maila na notek@ra.onet.pl
  • Gość: qwert IP: 195.117.1.* 13.01.05, 10:31
    nareszcie skończą się ciągłe siermiężne podwyżki paliw.
  • Gość: RafalN IP: *.ipt.aol.com 14.01.05, 11:55
    Wszystko piknie, ale diabeł jak zwykle w szczegółach. Ostatnio obejrzałem sobie
    statystyki zużycia ropy naftowej przez gospodarkę światową. Schodzi tego coś
    około 81 milionów ton DZIENNIE.

    Jeszcze raz : 81 000 000 000 pieprzonych kilogramów DZIENNIE!!!

    Sporą część (strzelałbym w jakieś 65-70 %) konsumuje transport.

    I to w zasadzie zamyka usta wszelkim entuzjastom energii aletrnatywnych,
    biopaliw, samochodów na kozie bobki, trzcinę, bździnę i sprężone powietrze.
    Które trzeba sprężyć - a to proces stosunkowo mało wydajny i długotrwały
    (nabicie 3 stopniową, 3-fazową sprężarką 15 litrowej butli nurkowej do 200
    atmosfer zabiera jakieś 15-20 minut i zużywa w duuuużo prądu).

    Nie oszukujmy się dla ropy alternatywy nie ma.
    Jak się zacznie kończyć będzie źle.

    Jest tylko 1 nadzieja - w elektrowniach termojądrowych. Podobno ostatnio udało
    się cośtam nowego wymyślić, jakiś nowy typ tokamaka, z możliwością zagęszczania
    plazmy w jednym miejscu - chyba z teorii strun to wzięli. Ale i tak to jeszcze
    dłuuugo potrwa.

    Ja tam się chyba zapiszę na kurs na kartę woźnicy. Nie wiadomo kiedy się może
    przydać.......

    Buźka

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.