26.05.05, 12:35
W Iraku nie mozna bylo uzyc bomby N bo nikt jej nie ma 8)

"Bombę neutronową, którą Cohen skonstruował w 1958 r. od klasycznej bomby
wodorowej, która największych zniszczeń dokonuje na skutek promieniowania
cieplnego i fali uderzeniowej powietrza, różni ogromne rażenie radioaktywne -
dziesięć razy większe niż w wypadku tradycyjnej bomby termojądrowa o takiej
samej sile. Podczas detonacji aż 80% energii syntezy termojądrowej uwalnia
się w postaci neutronów. Bomba neutronowa niszczy każdą formę życia, a
wszelkie przedmioty, zabudowania, infrastrukturę pozostawia nietknięte.
Zabije żołnierzy zamkniętych w czołgu, ale samego czołgu nie zniszczy.
Promieniowanie neutronowe szybko uśmierca, ale też szybko znika, nie
zamieniając Ziemi w jądrowy śmietnik.

Nic dziwnego, że taka broń od razu zafascynowała polityków i wojskowych.
Początkowo John Kennedy nie zaaprobował badań nad bronią neutronową, gdyż
mogłoby to zagrozić obowiązującemu w 1961 r. moratorium na stosowanie broni
jądrowej. Jednak gdy wkrótce Związek Radziecki zerwał moratorium, w 1962 r.
przeprowadzono zakończone powodzeniem próby nowej broni. Podczas wojny z
Wietnamem jej wielkim orędownikiem był Sam Cohen, który bezskutecznie
próbował przekonać Roberta McNamara’ę do użycia broni neutronowej w celu
szybkiego rozprawienia się z partyzantami Viet Congu ukrytymi w dżungli i na
polach ryżowych.

Neutronową gorączkę rozpalił na nowo Ronald Reagan. W końcu administracja
George’a Busha [seniora - przyp.b44] ogłosiła ostateczne neutronowe
rozbrojenie. Wcześniej, w 1986 r., Francja zapowiedziała koniec produkcji
broni neutronowej. Ale nie oznacza to, że czysta broń już nie istnieje. W
1999 r. Chiny oficjalnie potwierdziły, że dysponują arsenałem neutronowym -
wyprodukowanym dzięki własnej, a nie amerykańskiej technologii."
www.polskieradio.pl/nauka/tosieniesprawdzi.asp?id=34
dobre, prawda?


bomba N
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24148437&a=24328007

czas na chwile zapomnienia
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24048072&a=24399082

Broń atomowa czwartej generacji ?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24048072&a=24399882

8(bonobo44
nuke.za.pl/


PS. Dla wygody podejmuje probe przeniesienia dyskusji na ten nowy watek,
gdyz dotychczasowy jest dla mnie niewidoczny przy zalogowaniu...
ponadto mam powody, aby przypuszczac, ze t0g nie jest juz dluzej w smak
przepraszanie mnie przy byle okazji... probuje ustawic zatem sprawy na
wlasciwszej im plaszczyznie psychologicznej takze z punktu widzenia mojego
bylego uczonego adwersarza...

--
Historia użycia broni jądrowej w czasie dzialan wojennych przez USA
(i nikogo wiecej poza nimi):
- 6 sierpnia 1945 - Hiroszima (bomba Little Boy)
- 9 sierpnia 1945 - Nagasaki (bomba Fat Man)
- 7 kwietnia 2003 - Bagdad (bomba N ) ???
Edytor zaawansowany
  • bonobo44 27.05.05, 11:39
    na efekty nie zwiazane z produkcja
    szybkich neutronow o lacznej energii ponad 250 TNT...

    co wynika z tekstu:
    www.saunalahti.fi/voas0560/nuclear/Nfaq1.html
    "Neutron bombs (the tactical versions at least) differ from other thermonuclear
    weapons in that a deuterium-tritium gas mixture is the only fusion fuel. The
    reasons are two-fold: the D-T thermonuclear reaction releases 80% of its energy
    as neutron kinetic energy, and it is also the easiest of all fusion reactions
    to ignite. This means that only 20% of the fusion energy is available for blast
    and thermal radiaiton production, that the neutron flux produced consists of
    extremely penetrating 14.7 Mev neutrons, and that a very small fission
    explosion (250-400 tons) can be used for igniting the reaction. "
    "The W79 Mod 0 warhead for the 8 inch artillery shell had a variable yield from
    100 T to 1.1 kt. At the lowest yield it was a pure fission weapon, at the
    highest yield 800 T was from fusion (73%) and 300 T from fission. It was
    manufactured during 1981-1986; this version began retirement in the mid-80s,
    all were retired by 1992; 325 were built. "


    100(1+8/3)=100(11/3)=1100/3=366 TNT z czego 266 fuzja
    z czego 20% (tzn ok.50) blysk i fala uderzeniowa
    lacznie 150 TNT blysk i fala uderzeniowa
    a ponad 200 TNT w energie neutronow

    powtornie przypuszczam, ze sila ta moze byc znacznie mniejsza (nawet o polowe),
    jesli nie zawrocimy neutronow do obszaru reakcji lancuchowej i pozwolimy tym
    samym, zeby znakomita wiekszosc materialu nie ulegla rozszczepieniu (chodzi
    wszak tylko o zapewnienie temperatury "zaplonu" mieszanki D-T);
    Oczywiscie skonczy sie to skazeniem radioaktywnym na bezposrednio przyleglym do
    eksplozji terenie (ktory w promieniu do kilkuset m pokryja osady z odparowanego
    U235); opad radioaktywny dla poziomu ponizej 100 TNT rowniez moze byc bardzo
    ograniczony (do samego obszaru lotniska) ze wzgledu na stosunkowo niewielki
    (gora kilkunastometrowy krater w niczym-nie-oslonietej-ziemi, a praktycznie
    zaden przy detonacji ladunku na kilkunastometrowej wieżyczce nad plyta betonowa
    lotniska)...


    --
    Historia użycia broni jądrowej w czasie dzialan wojennych przez USA
    (i nikogo innego poza nimi):
    - 6 sierpnia 1945 - Hiroszima (bomba Little Boy)
    - 9 sierpnia 1945 - Nagasaki (bomba Fat Man)
    - 7 kwietnia 2003 - Bagdad (bomba N ) ???
  • Gość: dziki IP: *.dyn.optonline.net 28.05.05, 05:01

    Masz racje,bomba neutronowa ma tzw.efekty wtorne,i to owe efekty
    sa glownymi w rozprzestrzenieniu sie promienowamia neutronego pod katem
    miejszym od 30st,to wlasnie efekt wtorny.
    A zatem pomylono tutaj efekty wtorne z podstawowymi,co amerykanom czesto
    sie zdarza.
    pozdr.
  • Gość: dziki IP: *.dyn.optonline.net 28.05.05, 05:19

    Obecnie najsilniesza bomba w posiadaniu USA jest bomba termaojadrowa
    powstala na wskuek syntezy trytu (H-3) ktory niestety mna dosc ropzad
    rozad okolo 500 dni musi byc wiec uzupelniany poprzez akceleratory.
    Bomba ta w wielkosci obecnie produkwanej potrafi zniszczyc calkowicie
    najwieksze miasta swiata.' I co wiecej jest tam zdolna dotrzec jako glowica
    rakiety konynentalnej w ciagu kilku minut.
    Jedynie Rosja posiada rakiety kontynentalne o takiej szybkosci (zreszta
    poprzez nia odkryte).
    Taka rakieta wylatuje najpierw w Kosmos a nastepne uderza w odpowiedni punkt
    na Ziemi.Mysle,ze oba kraje sa pod tym wzgledem na podobnym poziomie,
    chociaz Rosja ma wieksze doswiadczenie w rakietach,czyli tych obiektach
    ktore przenosza glowice jadrowe.
    Oby do tego nie musialo dojsc.
    pozdr.



  • Gość: oswojony IP: *.hsd1.or.comcast.net 28.05.05, 08:52
    Prawdopodobnie korzystasz z mocno przestrzalych zrodel.

    Po pierwsze, okres polrozpadu trytu jest nie 500 dni, a 12.3 roku.
    Prawdopodobnie zgubiles jedno zero.

    Po drugie: ladunek bomby wodorowe w postaci mieszanki deuter-tryt to juz
    prehistoria. Tylko kilka pierwszych bomb mialo takie ladunki. Nastepna generacja
    zostala opracowana przez Stanislawa Ulama i Edwarda Tellera i wspolczesne bomby
    opiraja sie wszystkie na tej konstrukcji. W takiej bombie w ogole nie ma trytu.
    Ladunkiem jest deuterek litu - scisle mowiac, deuterek izotopu 6Li. Tryt jest
    "produkowany" w pierwszej fazie eksplozji.

    Tryt nie jest - a przynajmniej nie byl - produkowany przy pomocy akceleratorow.
    W USA produkacja odbywala sie glownie w reaktorze nad rzeka Savannah.Od kilku
    lat ten reaktor jest zamkniety. O aparaturze akcelereatorowej dopiero sie mowi,
    ale nie wyszla ona jeszcze poza stadium projektu.

    Tryt nie jest potrzebny do bomb wodorowych, a jedynie do utrzymywania arsenalu
    bomb A w gotowosci bojowej. Wspolczesna bomba A zawiera tzw. trytowy "booster",
    wzmacniajacy kiklkukrotnie sile eksplozji.

    Wszystkie te informacje sa publicznie dostepne i mozna je latwo sprawdzic.
  • Gość: oswojony IP: *.hsd1.or.comcast.net 28.05.05, 08:59
    ...broni jadrowej to ta strona:

    www.saunalahti.fi/voas0560/nuclear/Nfaq0.html
    Znajdziesz tu wszystko na temat konstrukcji wspolczesnych bomb H i duzo, duzo
    wiecej.
  • bonobo44 11.06.05, 14:24
    jego masa krytyczna moze byc nawet 5 razy mniejsza niz przyjmowana zwykle dla
    U235 - wiecej:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311&a=24399325
    Nie trzeba chyba dodawac, ze radykalnie obniza to rownowaznik TNT zapalnika
    jadrowego bomby N oraz samo wtorne skazenie promieniotworcze. A powyzsze liczby
    zczynaja byc moim zdaniem w pelni realne...
    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • mikronezja 11.06.05, 14:35
    I co to za data z tym Bagdadem 2003 ?
  • bonobo44 11.06.05, 15:32
    mikronezja napisał:

    > I co to za data z tym Bagdadem 2003 ?

    Jesli nie sledziles mojej z t0g dyskusji na FN, to wiecej na ten temat
    znajdziesz na Pograniczu Fizyki, gdzie staralem sie podsumowac w jednym miejscu
    kwintesencje problemu, o ktory pytasz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311
  • llukiz 25.06.05, 11:13
    cytuję tu twoją wypowiedź:
    "a poniewaz swego czasu zlozylem sobie obietnice, ze zerwe wszelkie kontakty z
    amerykanami, jesli uzyja broni atomowej w wojnie przeciw Irakowi, w swietle
    powyzszych enuncjacji czuje sie w obowiazku zawiesic je przynajmniej do
    wyjasnienia sprawy...

    zwrot 'wszelkie kontakty' oznacza dokladnie to, co oznacza... nie kupie takze
    swiadomie zadnego produktu 'made in usa' czy to bedzie nowy samochod,
    komputer, czy tylko film DVD, w kinie czy wypozyczalni... nigdy juz tez nie
    pojade do tego kraju, czy to w celach zawodowych czy tylko turystycznych...
    zawieszam kontakty nawet z rodzina w Stanach, nie mowiac o kolegach,
    znajomych i nieznajomych 'po fachu'... nic wiecej nie opublikuje tez w
    amerykanskiej prasie fachowej..."

    Już w tym tekści widać zerwanie kontaktów z amerykanami, a objawia się to nie
    używaniem polskich liter he he
    --
    Lukiz
    gg 8105004
  • Gość: t0g nielogowany IP: *.Interpl / 217.17.41.* 11.06.05, 22:16
    ...staje.

    Bomba o mocy 1 kT ma nie spowodowac wiekszych zniszczen juz w odlweglosci
    200-300 m? Ludzie, o czym Wy tu mowicie?

    Przeporowadzmy proste rachunki, biorac tylko najmniej korzystny scenariusz. Jak
    wynika z zasady zachowania pedu, 80% energii w eksplozji termojadrowej jest
    unoszone przez neutrony, ktore nie biora udzialu w mechanicznym niszczeniu
    (rozwalaniu) Zostaje 200 ton TNT.

    Kula o promiemniu 300 m ma powierzchnie 1.13e+6 m^2 (1,13 miliona metrow
    kwadratowych). Czyli ilosc energii, przypadajacej na 1 m^2 w odleglosci 300 m to
    200 000 kg dzielone przez 1.13 miliona metrow kw., czyli 0,177 kg trotylu.

    Jesli w odleglosci JEDNEGO METRA od siebie zdetonujeny 1 kg trotylu, to wtedy
    na metr kwadratowy w odleglosci 1 m przypada 0,08 kg trotylu, bo kula o
    promieniu jednego metra ma powierzcnie 12,57 m^2.

    Ludzie! jesli w odleglosci 1 m od was zdetonowac 1 kg TNT, TO MOKRA PLAMA NIE
    ZOSTANIE! A 200 ton TNT w odleglosci 300 m to nie jak kilogram, a dwa i pol
    kilograma TNT w odleglosci metra.

    Bron na pewno wielu tutaj znana - reczny granat zaczepny - razi glownie
    "podmuchem" (po angielsku, zwie sie to "concussion grenade"; odlamkami nie, bo
    moglby uszkodzic rzucajacego, bo malo kto rzuci granatem dalej, niz 20 m). Taki
    granat skutecznie "zalatwia" kazdego w promieniu kilku metrow. Ile jest trotylu
    w takim granacie? Okolo 100 gramow.

    Gdyby tam w Bagdadzie odpalono 1 kT bombe neutronowa w odleglosci 200-300 me od
    budynkow, to tam by kamien na kamieniu nie zopstal, kochani! Bonobo zwyczajnie
    bredzi w malignie.





  • Gość: t0g nielogowany IP: *.Interpl / 217.17.41.* 11.06.05, 22:28
    ...znane jako MOAB, oraz "Daisy cutter", zawieraja material wybuchowy silniejszy
    od trotylu o masie odpowiednio ok. 10 i 8 ton. Czyli ich moc wybuchu moizna
    oszacowac optymistyczmie na 20 i 15 ton TNT.

    Teraz, ludziska kochane, pojdzcie na Web i wrzuccie do Google "MOAB" io "Daisy
    cutter" i przeczxytajcie sobie o rozmiarach zniszczen dokonywanych przez te bomby.

    Ja w jednym z tych portali przeczytalem, ze jak MOAB wybuchnie na nieduzej
    wysokosci, to ziemia zostaje "ogolona" z trawy w promieniu 400 yardow od centum
    wybuchu (oczywiscie, w okolicy centrum bedzie dodatkowo potezny lej).

    A teraz wyobrazcie sobie, ze wybucha bomba jeszcze 50 razy silniejsza!
  • bonobo44 11.06.05, 23:28
    - dowiedzialem sie, ze realizacje wybuchow N przewiduje sie w powietrzu (na
    wysokosci nie mniejszej niz 150 m dla bomb 1 kt)

    - o ile jeszcze cokolwiek dobrze pamietam z zamierzchlych czasow szkolenia
    wojskowego, dla 2 wybuchow jadrowych roznej mocy (TNT) to samo nadcisnienie
    obserwuje sie na odleglosciach rownych pierwiastkowi 3-go stopnia z ilorazu
    rownowaznikow trotylowych; [z pktu widzenia fizyki brzmi to zdroworozsadkowo
    (4/3 pi r1^3)/(4/3 pi r2^3)=(r1/r2)^3, a r1 i r2 zaleza w oczywisty sposob od
    energii wybuchu o identycznym charakterze]
    oznacza to, ze jesli mamy do czynienia z 1,2 kt wybuchem jadrowym, to jego
    zasieg zniszczen bedzie zaledwie 2 razy wiekszy niz 150 TNT (mimo mocy 8 razy
    wiekszej)

    - ostatnio dowiedzialem sie tez, iz przyjmuje sie, ze moc termodynamiczna
    ladunku N jest blisko 5-krotnie mniejsza niz w przypadku zwyklej bomby A o tej
    samej mocy sumarycznej;

    - dowiedzialem sie rowniez, ze dla wybuchu powietrznego (h>150m) nadcisnienie
    fali uderzeniowej 1 kt bomby N wynosi ok. 25 kPa w odleglosci 400 m od punktu
    zerowego 150 m ponizej epicentrum;
    a zatem dla 150 TNT w odleglosci wlasnie nieco ponad 200 m;

    pytaniem jest wiec, jaki obiekt moze NIE wytrzymac chwilowego uderzenia
    cisnienia 25 kPa? (25 kN/m^2=ok.2500 kG/m^2=2,5 kT/m^2), tzn. nacisku
    chwilowego 2,5 tony na metr kwadratowy lub cwierc kilograma na centymetr
    kwadratowy?

    odpowiedz: szyba - gdyby stanac jedna noga na przekatnej 20-cm szklanego
    okienka nawet na ulamek sekundy (100 kg) - pojdzie w drobny mak... zrobmy to
    samo jednak z dowolnym stropem betonowym (stanmy tuz obok siebie w pokoju,
    kazdy z kolega na plecach) - powinien wytrzymac... podobnie zelbetonowa
    konstrukcja sciany dowolnej trwalej betonowej konstrukcji budowlanej na
    lotnisku (nie wylaczajac wiezy lotow)... a to tylko 200 m; na 450 m mozemy juz
    zdjac kolege z plecow...

    dodam, ze szacuje sie, iz (chociaz mnoze sie to wydawac nieprawdopodobne)
    nadcisnienie wywolujace smierc czlowieka nie wystapi nawet w punkcie zerowym,
    przy epicentrum wybuchu 150 m nad ziemia i to dla bomby N o mocy 1 kt...
    co nie przeszkadza, ze promieniowanie neutronowe
    zabije przy tym wszystkich ludzi na otwartym terenie w promieniu 1,5 km (umra w
    wiekszosci w ciagu jednej doby), w promieniu 1,4 km - wciagu godziny, a w
    promieniu kilometra - w ciagu 15 minut...
    (promienie te spadna o jakas polowe dla minimalnwego ladunku 150 TNT)

    to zupelnie tak jak z granatem - odlamki zabija wszystkich stojacych w
    promieniu wielu metrow, a sciana betonowa wytrzyma nawet 20 cm odleglosc
    eksplozji bez wyraznego uszczerbku (co najwyzej pojda szyby)...

    --
    wygaszone nicki osob bedacych rezydentami USA:
    aksiegowy, aronbrudny, donk, electra5, ghotir, jeet-yet, jot-23,
    malgoska182, soup_nazi, t0g, rhubarb, waldek.usa
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311
    --
    wygaszone nicki osob bedacych ponizej wszelkiej krytyki w sposobie prowadzenia
    dyskusji: komandos57, donk, jot-23


  • mikronezja 12.06.05, 00:18
    nie przekonuje.

    Nie wiem czy przy takich czułościach aparatur jakimi są obwieszone satelity
    różnych krajów dałoby się ukryć taki błysk radiacji. A jestem pewny, że masę
    satelitów jest zawieszonych "okiem" na tamtym terenie i nie wszystkie mają
    proamerykańską obsługę.

    Przypuszczam, że mogli tam użyć czegoś nowego ale nie broni neutronowej.
    Gdzieś czytałem, że planowano użyć w Iraku emiterów mikrofalowych (miało to
    pierwotnie służyć do rozpędzania tłumów metodą kontrolowanego efektu oparzenia
    mikrofalami). Nikt jednak nie powiedział, że nie można zwiększyć mocy emitera
    ze straszącej do strasznej. Mogli też użyć bomb pochłaniających tlen z
    powietrza przy wybuchu co też ma działanie zabójcze dla organizmów żywych.
  • bonobo44 12.06.05, 01:07
    mikronezja napisał:

    > Nie wiem czy przy takich czułościach aparatur jakimi są obwieszone satelity
    > różnych krajów dałoby się ukryć taki błysk radiacji. A jestem pewny, że masę
    > satelitów jest zawieszonych "okiem" na tamtym terenie i nie wszystkie mają
    > proamerykańską obsługę.


    te same watpliwosci wysunal niejaki zirby (obok wielu innych na oko nie mniej
    powaznych)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=25047882&a=25083704
    z mojego doswiadczenia wynika jednak, ze zirby dosc "elastycznie" - ze tak to
    okresle - podchodzi do faktow, gdy nie pasuja one do jego wyobrazen... zatem
    nalezy jeszcze takowe podane przezen na poparcie jego watpliwosci "fakty"
    potraktowac odpowiednio ostroznie...

    w kwestii wojskowych satelitow szpiegowskich mam nastepujace watpliwosci:

    - jedyna liczaca sie poza USA potega kosmiczna byl do niedawna ZSRR, ale - jak
    sie zdaje - Rosja juz w praktyce nie ma na to srodkow... finansowych

    - ESA dopiero raczkuje w badaniach przestrzeni kosmicznej - nie dla niej
    jeszcze wyspecjalizowane szpiegostwo satelitarne wojskowe

    - Chiny, Japonia - patrz wyzej

    slowem - wystarczajace srodki techniczne w przestrzeni kosmicznej dla wykrycia
    WSZYSTKICH wybuchow N maja zapewne jedynie... USA...

    reszta i owszem, moze cos posiadac, ale dwa trzy czynne satelity szpiegowskie
    na koniecznej - jak sie zdaje - niskiej orbicie to grubo za malo, zeby w czasie
    rzeczywistym objac cala kule ziemska nasluchem jadrowym... innymi slowy ruskie
    musialy by specjalnie z okazji wojny zawiesic geostacjonarnego szpiegowskiego
    satelite nad samym Irakiem, zeby go sledzic na okraglo, co - jak sadze - mijalo
    by sie nadal z ich strategia obronna (satelita taki bylby tez zapewne za
    wysoko, zeby wylapac minimalnej mocy wybuch N)...

    jesli zas nie zawiesili stacjonarnego, a maja w uzyciu nawet 2 lub 3 czynne na
    niskich orbitach, to dla amich nie stanowilo specjalnego problemu wyliczenie
    momentu, w ktorym zaden z nich "nie widzial" terytorium Iraku...
  • zirby 12.06.05, 19:29
    bonobo44 napisał:

    > te same watpliwosci wysunal niejaki zirby (obok wielu innych na oko nie mniej
    > powaznych)
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=25047882&a=25083704
    > z mojego doswiadczenia wynika jednak, ze zirby dosc "elastycznie" - ze tak to
    > okresle - podchodzi do faktow, gdy nie pasuja one do jego wyobrazen... zatem
    > nalezy jeszcze takowe podane przezen na poparcie jego watpliwosci "fakty"
    > potraktowac odpowiednio ostroznie...
    >
    > w kwestii wojskowych satelitow szpiegowskich mam nastepujace watpliwosci:
    >
    > - jedyna liczaca sie poza USA potega kosmiczna byl do niedawna ZSRR, ale -
    jak
    > sie zdaje - Rosja juz w praktyce nie ma na to srodkow... finansowych

    Rosja ma w tej chwili co najmniej 8 aktywnych satelitow systemu Liegenda/MKRT,
    krązacych po orbitach typu LEO (low earth orbit - czyli ponizej 1000km),
    pokrywajacych obserwacja polnocny atlantyk (2 sztuki), basen M. Srodziemnego (1
    sztuka), ocean indyjski (z amerykanska baza Diego Garcia - 1 sztuka), bliski
    wschod (M. czerwone i okolice - 2 sztuki) i pacyfik (glownie hawaje - 2
    sztuki). Satelity sa zasilane energia nuklerana (reaktory plutonowe) i
    wyposazone w zestaw kamer do obserwacji w podczerwieni, system rozpoznania
    radielektronicznego NIRTI i radar obserwacji bocznej NII. Satelity działaja w
    systemie "wykrylem-przekazuje" tzn czujniki sa aktywne caly czas i dane sa
    przekazywane na bierzaco. Oryginalnie byly projektowane do sledzenia
    lotniskowcow na potrzeby okretow klasy 949 (NATO: Oscar class), takich jak
    utopiony niedawno Kursk, ostanie serie (oznaczenia Cosmos-2107, 2122,
    2238,2367 - ten ostatnie 2 prawdopodobnie sa nad irakiem) maja nowa wersje
    NIRTI o podwyzszonej czulosci, do wykrywania źródeł radiacji. Prawdopodobnie
    rosjanie probowali przemiescic nad bliski wschod jeszcze jedna jednostke,
    Cosmos-2383 (wystrzelony 21 grudnia 2001), ale cos poszlo nie tak i w marcu
    2004 roku satelita rozpadl sie na orbicie (amerykanie zarejestrowali co
    najmniej 13 duzych fragmentow ktore wpadly w atmosfere i splonely nad oceanem
    indyjskim).

    >
    > - ESA dopiero raczkuje w badaniach przestrzeni kosmicznej - nie dla niej
    > jeszcze wyspecjalizowane szpiegostwo satelitarne wojskowe

    ESA owszem, ale Francja dysponuje satelitami rozpoznanie photoint Helios i
    elint Saphire. Heliosow jest w tej chwili 4, Saphire 3. Co najmniej 2 Heliosy i
    1 Saphire znajduja sie na orbicie ktora 2 razy dziennie przecina srodkowy Irak.

    >
    > - Chiny, Japonia - patrz wyzej

    Chiny PRAWDOPODOBNIE posiadaja dwa satelity szpiegowskie Photoint, wyniesione
    na orbite w roku 2001 i 2002. Oficjalnie sa to satelity meteo, w poczatku roku
    2005 oba znajdowaly sie na geostacjonarnej orbicie, jeden sledzil Tajwan, drugi
    Koree Pd.

    Japonia ma jednego satelite elint, obserwujacego Koree Pn i Poludniowe Chiny.
    Nie ma odtajnionych danych o czujnikach, ale to wlasnie japonczycy podali ze
    Pakistan przeprowadzil probe bomby N malej mocy.

    Swoje satelity elint maja takze Hindusi, sluza im do pilnowania Pakistanu.
    Wystrzelili je po Pakistanskich probach jadrowych i teraz sa szczegolnie
    wyczuleni na porby z bronia A i N bo sie boja ze im jakas pakistanska glowica
    na glowe spadnie...

    >
    > slowem - wystarczajace srodki techniczne w przestrzeni kosmicznej dla
    wykrycia
    > WSZYSTKICH wybuchow N maja zapewne jedynie... USA...
    >
    > reszta i owszem, moze cos posiadac, ale dwa trzy czynne satelity szpiegowskie
    > na koniecznej - jak sie zdaje - niskiej orbicie to grubo za malo, zeby w
    czasie
    >
    > rzeczywistym objac cala kule ziemska nasluchem jadrowym... innymi slowy
    ruskie
    > musialy by specjalnie z okazji wojny zawiesic geostacjonarnego szpiegowskiego
    > satelite nad samym Irakiem, zeby go sledzic na okraglo, co - jak sadze -
    mijalo
    >
    > by sie nadal z ich strategia obronna (satelita taki bylby tez zapewne za
    > wysoko, zeby wylapac minimalnej mocy wybuch N)...

    Wrecz przeciwnie. system Liegenda zostal pomyslany jako narzedzie sledzenia
    nawodnych sila amerykanskich, aby zapobiec uderzeniom lotnistwa pokladowego z
    lotniskowcow. Satelity sa umieszczane wszedzie tam, gdzie albo spodziewa sie
    obecnosci lotniskowcow, albo wie ze one sa. A w tej chwili gros amerykanskich
    sil jest niedaleko/w iraku!

    >
    > jesli zas nie zawiesili stacjonarnego, a maja w uzyciu nawet 2 lub 3 czynne
    na
    > niskich orbitach, to dla amich nie stanowilo specjalnego problemu wyliczenie
    > momentu, w ktorym zaden z nich "nie widzial" terytorium Iraku...

    Eh... Orbita GEOSTACJONARNA polega na tym ze satelita wisi nad jednym punktem i
    obserwuje go 24h na dobe ;) Nie ma wiec mozliwosci ze "nie widzi" terytorium
    ktore godzine temu widzial. Liegendy nie sa satelitami geostacjonarnymi tylko
    geosynchronicznymi, poruszajacymi sie tak, zeby obserwowac ziemie pod soba
    tylko w nocy (lepsze warunki pracy kamer IR). Skoro sam twierdzisz ze rzekome
    uzycie bomb N odbylo sie noca to znaczy ze pod "okiem" Cosmos'ów.

    Wiecej o systemie MKRT/Liegenda mozna znalezc jak sie wpisze w goglach "RORSAT"

    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • bonobo44 12.06.05, 21:43
    "Rosja ma w tej chwili co najmniej 8 aktywnych satelitow systemu Liegenda/MKRT,
    krązacych po orbitach typu LEO (low earth orbit - czyli ponizej 1000km),
    pokrywajacych obserwacja polnocny atlantyk (2 sztuki), basen M. Srodziemnego (1
    sztuka), ocean indyjski (z amerykanska baza Diego Garcia - 1 sztuka), bliski
    wschod (M. czerwone i okolice - 2 sztuki) "

    "ostanie serie (oznaczenia Cosmos-2107, 2122,
    2238,2367 - ten ostatnie 2 prawdopodobnie sa nad irakiem) maja nowa wersje
    NIRTI o podwyzszonej czulosci, do wykrywania źródeł radiacji"

    2-4 LEO

    "ESA owszem, ale Francja dysponuje satelitami rozpoznanie photoint Helios i
    elint Saphire. Heliosow jest w tej chwili 4, Saphire 3. Co najmniej 2 Heliosy i
    1 Saphire znajduja sie na orbicie ktora 2 razy dziennie przecina srodkowy Irak."

    3 LEO

    "Chiny PRAWDOPODOBNIE posiadaja dwa satelity szpiegowskie Photoint, wyniesione
    na orbite w roku 2001 i 2002. Oficjalnie sa to satelity meteo, w poczatku roku
    2005 oba znajdowaly sie na geostacjonarnej orbicie, jeden sledzil Tajwan, drugi
    Koree Pd."

    te sie nie licza, podobnie jak geostacjonarny (?) jap.

    w gre wchodza hinduskie - jakie ?

    w sumie ok. 6 LEO ;
    nie liczac hinduskich, to niewiele - uzyskanie "slepego okna" nadal nie powinno
    nastreczyc wiekszych klopotow, zwlaszcza, ze:

    > Skoro sam twierdzisz ze rzekome
    > uzycie bomb N odbylo sie noca to znaczy ze pod "okiem" Cosmos'ów.


    o ile sobie dobrze przypominam, nigdy tego nie twierdzilem

    to by eliminowalo Kosmosy GEO


  • europitek 13.06.05, 02:17
    Z poglosek wynika, ze na lotnisku zginelo 23000 ludzi Saddama (2 dywizje).
    Takiej masy ludzi nie da rady zalatwic jedna "miniaturowa" bombka. Taka masa
    wojska i sprzetu w szykach rozwinietych zajmuje bardzo duzy obszar terenu -
    zmiesciliby sie na lotnisku tylko upchani jak sardynki w puszce i chyba do tego
    pietrowo.
    Taka ilosc wojska zajelaby w warunkach bojowych pewnie obszar znacznie
    przekraczajacy 100 km^2 (2-3 razy). I jak tu zalatwic ich wszystkich "po cichu"
    na tak duzej powierzchni.
  • zirby 13.06.05, 11:40
    Dobra, przyjmijmy ze jankesom udalo sie wylaczyc systemy rozpoznania
    satelitarnego, zakłócic prace radarow w syrii i iranie, zneutralizowac
    rosyjskie Okeany na morzu, zrobic w jajo wywiad wojskowy iranu i syri (co w
    sumie jest ciekawe - wszak wedlug sporej czesci forumowiczow amis to jelopy
    ktore nie wiedza jak zawiazac sobie sznurowadlo:)) i zdetonowali ładunek
    neutronowy. To w takim razie gdzie wywiezli tony ziemi
    skazonej "krotkokresowymi" izotopami: manganu, potasu, cezu, jodu? Wszak
    jedynym znanym na razie sposobem wyzwolenia strumienia predkich neutronow o
    odpowiedniej gestosci jest reakcja deuterku i trytku litu-6, ktora
    niestety "czysta" jest tylko z nazwy. Czas polrozpadu takiego np. potasu 40 (z
    emisja beta i gamma) wynosi 1,33*10^9 lat, a manganu 53 3,7*10^6 lat.
    I dlaczego po eksplozji takie ladunku nie oszalala spolecznosc astrofizyków,
    którzy na bierzaco monitoruja "blyski gamma" pochodzace z wybuchow supernowych
    i kwazarow?
    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • bonobo44 13.06.05, 13:22
    zirby napisał:

    > To w takim razie gdzie wywiezli tony ziemi
    > skazonej "krotkokresowymi" izotopami: manganu, potasu, cezu, jodu?

    i nie zuzytego w trakcie eksplozji plutonu 239 (tak z pol kilo rozproszonego w
    opadzie...
    nalezaloby ich o to wlasnie zapytac, bo natrafilem na doniesienia utrzymujace,
    ze widziano jak to robili...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • zirby 13.06.05, 15:24
    Zajrzyj:
    zirby.w.interia.pl/index.html
    to jest zdjecie z satelity photoin serii Helios zrobione w sierpniu 2004 nad
    Bagdadem (nie pytaj skad to mam, bo mnie francuski wywiad bedzie scigal!:))
    1 pixel zdjecia = okolo 5m. widzisz na nim gdzies slady intensywnych prac
    ziemnych? Bo ja nie.
    BTW: nie zauwazyles dotad ze "bitwa" o lotnisko odbyla sie na poczatku
    kwietnia, a raport o uzyciu broni neutronowej, nie dosc ze jest autorstwa
    rosjan to jeszcze nosi date WCZESNIEJSZA czyli 23 marca? :]

    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • bonobo44 13.06.05, 16:03
    dzieki... milo zobaczyc, o co toczymy tu boje...
    oczywiscie zadnych prac ziemnych nie widze...
    jakis szczegolnie intensywnych prac (typu zasypywania 20-m leja=4 pixele na tym
    zdjeciu 8) sie nie spodziewalem...

    raczej zmycie wezami strazackimi opadu z betonu (budynkow i pasow startowych),
    usuniecie calej 5-10-cm warstwy gleby spomiedzy pasow startowych i trawnikow
    lotniska, przynajmniej w promieniu 250 m od epicentrum (promien 50 pikseli na
    tym zdjeciu - kolo wpisane miedzy dwoma ciagami widocznych na nim pasow)
    zalatanie gora parumetrowych dziur w pasach i lejow pomiedzy nimi (1 piksel
    kazda), ale to juz pozniej...


    z tym "raportem", to to, co ocalalo po tajfunie, jaki najwyrazniej przeszedl
    przez Internet, rzeczywiscie konczy sie gdzies w okolicy daty, ktora podales...
    o samym wybuchu nie ma juz tam mowy... tylko posrednio w tekstach z
    wyszukiwarki zawarte sa wskazania, ze cos w tych relacjach bylo dalej...
    jesli ktos cos ma utrwalonego z tego okresu, prosze to wrzucac bez krempacji na
    moja poczte (wlasciwie jej nie uzywam i nawet spam mnie nie zaboli - w zamian
    obiecuje zachowanie anonimowosci i... krytycyzmu ;)

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • zirby 13.06.05, 20:12
    zirby.w.interia.pl/200A3Baghdadg.pdf
    zirby.w.interia.pl/200A3Baghdadf.pdf
    to sa zdjecia lotniska z satelity IKONOS, z 12 kwietnia 2003, czyli tydzien
    po "rzekomym":) ataku bomba N. Rozdzielczosc okolo 4 m. Nadal zero sladow
    jakichkolwiek prac ziemnych...
    PS. pdf sa spore, ale niestety moje osobiste "zblizone do rządu" zrodlo w
    kanadzie:) dysponuje tylko takimi materialami. A nie mam Acrobat Distilera
    zeby to przerobic na jpg'a.
    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • bonobo44 13.06.05, 22:05
    szczerze mowiac, "na upartego", na samym srodku blisko gornej czesci fotki *g
    widze "widze" "wyraznie" prace (spiralna pochylnia) nad strukrtura, ktora
    przypomina albo kopiec Kosciuszki, albo... sporej wielkosci krater po wybuchu
    powietrznym bomby N...

    sadze przy tym, ze ta moja spekulacja jest wiecej warta, niz przedstawione
    swego czasu przez C.Powella...

    ponadto, nie widze rzecz jasna niczego w rodzaju spychacza, wywrotki, czy
    lawnmana z lawn-mowerem, bo wszystko to ma nie wiecej niz 1,5 piksela rozmiaru,
    zatem istotnie trudno mi oszacowac, czy cokolwiek sie tu w ogole dzieje...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • zirby 13.06.05, 22:29
    Też zwróciłem na ten twór uwage... Tyle że ta struktura jest "wypukła w sposób
    do góry" ;) ze użyję tu języka wojskowego. Wedlug mojego przyjaciela od ktorego
    mam te zdjecia (pracuje w Kanadyjskiej fili firmy ktora handluje zdjeciami z
    IKONOSA) to jest klapowisko szlamu z tego zbiornika ktory widać obok -
    przynajmniej tak to figuruje na planach Bagdadu. Zreszta: po jaka cholere by
    mieli robic wyraźnie widoczną DROGE w kraterze?!? Żeby go z bliska obejrzec?:)
    Postaram sie nadużyć jeszcze mojej przyjażni i zdobyć zdjecie lotniska z tego
    samego okresu w rozdzielczosc 1 m.
    PS. Pytalem mojego zrodła czy IKONOS nie zarejestrowal czego niezwyklego (silne
    chwilowe źródła podczerwieni, promieniowania radiowego, wzmożony ruch pojazdów
    inżynieryjnych, gwałtowne zmiany w topografii okolic lotniska, zniszczenia
    infrastruktury, pojawiajace sie "znikad" dziury i kratery w ziemi itp) w
    rejonie lotniska na poczatku kwietnia. Odpowiedz brzmiała: od 29 marca 2003 do
    12 maja kiedy IKONOS byl nad srodkowym irakiem w zrobione zostalo prawie 500
    zdjec w pasime VIS (chyba IKONOS nie ma innego czujnika...) i on (a jest
    analitykiem od rejestracji teledetekcyjnych ktory robi w tym biznesie od 11
    lat) nic dziwnego nie widzial. Facet w wojsku byl - no fakt ze w naszym a nie w
    amerykanskim i dosc dawno - wiec chyba duzy krater bylby w stanie rozpoznac.
    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • bonobo44 13.06.05, 23:45
    odpusc to sobie - bo posuniesz sie za daleko - i... nie powinno byc zadnego
    krateru...
    N to wybuch powietrzny - a to na dodatek jest lotnisko - prawie wszedzie
    beton...
    zreszta nawet przy metrowej rozdzielczosci nie da sie odroznic buldozera od 4ch
    wielbladow trzymajacych sie pyskami za ogony...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • europitek 14.06.05, 00:09
    Warto jeszcze zastanowic sie nad jednym.
    Wybuch bomby na wysokosci 300 m. Jakie sa widzialne cechy takiego wybuchu ? Z
    jakiej odleglosci mozna je zaobserwowac (np. czlowiek stojacy na ziemi)?
    Zwlaszcza, ze takich wybuchow powinno byc kilka, by straty byly takie, o
    jakich "mowi sie" ?
  • bonobo44 14.06.05, 00:29
    nieco ponad 1 kt N daje kule ognista mieszczaca sie w 44 m srednicy...
    sadze, ze da sie zejsc z ta srednica gdzies do polowy (przy najmniejszych
    ladunkach N)... zeby wybuch byl powietrzny musi byc min. 6 razy wiekszy od
    promienia tej kuli... stad wystarczy nawet 66 m nad ziemia dla tych
    najmniejszych... a wlasnie jakies 150 dla 1 kt...

    europitek napisał:

    > Zwlaszcza, ze takich wybuchow powinno byc kilka, by straty byly takie, o
    > jakich "mowi sie" ?

    niekoniecznie... przypuszczam, ze po zajeciu lotniska jednostki irackie mogly
    zdecydowac sie na koncentracje obrony w obszarze jego zabudowan (dla oslony
    przed atakiem konwencjonalnym)... poza zelbetem dodatkowa gwarancje dawalo im
    to, ze amim zalezy na infrastrukturze... spekuluje sie takze nad systemem
    korytarzy pod lotniskiem... a zatem jedna najmniejsza N - zalatwiala amim 2
    pieczenie przy jednym ogniu:
    - upragniony test 4-tej generacji N w warunkach bojowych i to bez szumu
    - przejecie infrastruktury bez dalszych strat (o ile w ogole w inny sposob
    mozliwe bez spektakularnej porazki, jaka mogloby byc takie irackie...
    Westerplatte na duzo wieksza skale)

    zatem spekulacje t0g n/t 3 N, a jego gumowego pogromcy ;) nawet 5 N
    mijaja sie moim zdaniem z celownikiem...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • europitek 14.06.05, 01:07
    bonobo44 napisał:
    > niekoniecznie... przypuszczam, ze po zajeciu lotniska jednostki irackie mogly
    > zdecydowac sie na koncentracje obrony w obszarze jego zabudowan (dla oslony
    > przed atakiem konwencjonalnym)... poza zelbetem dodatkowa gwarancje dawalo im
    > to, ze amim zalezy na infrastrukturze... spekuluje sie takze nad systemem
    > korytarzy pod lotniskiem...

    Rosyjskie meldunki (te co nie zniknely) z "pola bitwy" mowia o uzyciu przez
    Arabow ciezkiego sprzetu i kilku tysiecy zywego wojska w czasie kontratakow na
    lotnisko. Nie upchasz ich w jakiejs malej przestrzeni obojetne czy nad czy pod
    ziemia. Jesli kiedys widziales jeden pulk zmechu "w polu", a co dopiero te
    tlumy, to powinienes nie miec watpliwosci co do koniecznosci uzycia wielu
    takich malych bombek. Nie mowiac juz o tych "2 dywizjach", ktore mialy sie tam
    usmazyc.
    Postulowana koncentracja bylaby ponadto sprzeczna z iracka taktyka, ktorej
    Saddam trzymal sie caly czas.
    Podziemne instalacje maja to do siebie, ze malo sie nadaje do obrony - raczej
    sluza tylko za oslone przed strzalem. Poza tym moga latwo stac sie pulapka,
    zktorej wyjscia kontroluje wrog.
    Watpliwe jest rowniez, czy rzeczywiscie na lotnisku byly jakies wielkie
    podziemia o przeznaczeniu militarnym - gdy Amerykanie pierwszy raz podeszli pod
    lotnisko tego sie obawiali. Bronilo go jednak tylko troche piechoty 2-3
    kompanie, ktore bez specjalnego oporu "daly noge". Zapewne pierwsza rzecza po
    jego zajeciu byloby sprawdzenie czy nie ma jakis niespodzianek pod ziemia.
  • Gość: MaDeR IP: *.ima.pl 17.06.05, 15:19
    ...po przejrzeniu całego wątku stwierdzam, że to po prostu kolejna teoria
    spiskowa. No cóż, niektórzy wierzą w masońskie spiski, inni w mędrców syjonu,
    następni w watykanński Opus Dei, a jeszcze inni że amerykańcy NIE wylądowali na
    Księżycu. A nasz bonobo44 usłyszał kiedyś plotę odpowiadającą jego poglądom
    (silny antyamerykanizm) i teraz forsuje równie "wiarygodną" teorię spiskową, jak
    każda inna.

    Można zresztą wykreslić interesującą paraelę:
    - gdyby amerykanie sfałszowali lot na księżyc (na co zwolennicy moon hoax
    przezentują różne według nich niepodwazalne dowody), to kto jak kto, ale ZSRR
    miałoby raczej bardzo silną motywację, by ponieść wrzask na cały świat przy
    najlżejszym podejrzeniu, że amerykanie sfałszowali całą zabawę. choćby na
    podstawie tychże "dowodów" spiskologów.
    - gdyby amerykanie zastosowali bombę N, to czemu przeciwnicy ameryki milczą? Od
    Rosji i Chin począwczy, po wiele państw UE skończywszy - nie lubią ameryki i
    ostro protestowali przeciw inwazji na Irak. Najlżejsze podejrzenie użycia broni
    N byłoby nie lada gratką. Co by szkodziło narobić wrzasku i oficjalnie zażądać
    niezależnej komisji badającej owo nieszczęsne lotnisko? Strach przed
    ośmieszeniem, gdyby tam nic nie było? Wystarczy, żeby choć jedno państwo się nie
    bało. Tak jak nie bało się USA, bredząc o swoich "dowodach" na WMD w Iraku.

    Ten argument jest dla mnie dobry, bo nie ma w nim żadnych liczb, które możnaby
    naciągać ile wlezie.

    Trochę szkoda, że meerkata ani śladu. Niezła zabawa byłaby, czytając dyskusję
    zwolennika spisków antyamerykańskich z politrukiem amerykańskim z atrofią mózgu...

    Podsumowanie: nihil novi. Move along.
  • t0g 17.06.05, 19:36
    Bardzo trafne uwagi, uważam. W szczególności, jeśli chodzi o ten fragment:

    Gość portalu: MaDeR napisał(a):


    > - gdyby amerykanie zastosowali bombę N, to czemu przeciwnicy ameryki milczą? Od
    > Rosji i Chin począwczy, po wiele państw UE skończywszy - nie lubią ameryki i
    > ostro protestowali przeciw inwazji na Irak. Najlżejsze podejrzenie użycia broni
    > N byłoby nie lada gratką. Co by szkodziło narobić wrzasku i oficjalnie zażądać
    > niezależnej komisji badającej owo nieszczęsne lotnisko? Strach przed
    > ośmieszeniem, gdyby tam nic nie było? Wystarczy, żeby choć jedno państwo się ni
    > e
    > bało. Tak jak nie bało się USA, bredząc o swoich "dowodach" na WMD w Iraku.
    >

    Ja od samego początku usiłowałem mniej więcej to samo powiedziedzieć, i to przy
    kilku okazjach, ale zwolennicy TS natychmiast wynajdywali liczne powody, dla
    których przeciwnicy USA woleli "wziąć mordę w kubeł" i nie robić wielkiej afery
    na cały świat.

    A propos Busha -nic on nie bredził, on chciał powojować sobie w Iraku i już pół
    roku wcześniej było widać, jak na dłoni, że sobie powojuje. Wielkich transportów
    sprzętu wojskowego (a takie szły już od jesieni 2002) nie posyła się w rejon
    przyszłego teatru działań tylko po to, by je potem odsyłac z powrotem bez
    użycia. To nie było żadne bredzenie, tylko świadome mydlenie oczu, bardzo
    dobrze przemyślana polityka. I przyniosła dokładnie zamierzony cel, tzn.
    przeciwnicy, Francja, Niemcy, itd. zostali na tyle "przytłumieni", że ich
    protesty nie stanowiły większej przeszkody w całej tej aferze. Lekceważenie
    Busha jest błędem. To nie debil - to spryciurka większa, niż Wam się wydaje.
    Zagrania debilskie są teatrem, jak w przypadku Hamleta: "W tym debiliźmie jest
    metoda".

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: Speedy IP: 217.17.35.* 14.06.05, 08:32
    > Wybuch bomby na wysokosci 300 m. Jakie sa widzialne cechy takiego wybuchu ? Z
    > jakiej odleglosci mozna je zaobserwowac?

    Trudno mi powiedzieć. Jednak z tego co wiem nie sposÓb pomylić tego ze zwykłą
    eksplozją. Nawet mały wybuch jądrowy daje bardzo intensywny jasny błysk, jak
    uderzenie pioruna tylko bardziej, dobrze widoczny nawet w dzień i nawet jak się
    patrzy w inną stronę. Klasyczny wybuch, nawet dużego ładunku, nie jest tak
    jaskrawy, temperatura jest tam tysiące razy mniejsza, w dzień taki błysk słabo
    widać wręcz nawet jak się prosto na niego patrzy.
  • Gość: nielogowany t0g IP: *.physics.orst.edu 12.06.05, 01:00
    >pytaniem jest wiec, jaki obiekt moze NIE wytrzymac chwilowego uderzenia
    >cisnienia 25 kPa? (25 kN/m^2=ok.2500 kG/m^2=2,5 kT/m^2), tzn. nacisku
    >chwilowego 2,5 tony na metr kwadratowy lub cwierc kilograma na centymetr
    >kwadratowy?

    Wazny jest PED jaki niesie ta fala uderzeniowa, samo cisnienie nie jest
    miarodajne. Tsunami tez statkiem na pelnym morzu ledwie zakolysze, ale jak
    napotka przeszkode, to sie dopiero zmienia w niszczycielski zywiol.

    Nie wierze, zeby jakikolwiek dach mozna bylo zamioenic na parking dla ciasno
    ustawionych czolgow T-34 ani na ulamek sekundy.

    Ponadto, caly czas nie odpowiedziales na pytanie: dlaczego glowni oponenci USA,
    Francja, Niemcy, Rosja, nie podniesli slowka protestu? Czy jest do pomyslenia,
    ze onoi wzieli ogon calkowicie pod siebie i udawali, ze nic nie wiedza?
  • bonobo44 12.06.05, 01:50
    wylamie sie, bo sprawa jest kluczowo dla mnie wazna i dlatego bede dyskutowal
    te (i tylko te) kwestie z ami i ich zwolennikami az do ich jednoznacznego
    wyjasnienia... (sam domagam sie od nich dowodow, wiec na logike musze im
    umozliwic dyskusje tej akurat kwestii)...

    Gość portalu: nielogowany t0g napisał(a):

    > >pytaniem jest wiec, jaki obiekt moze NIE wytrzymac chwilowego uderzenia
    > >cisnienia 25 kPa? (25 kN/m^2=ok.2500 kG/m^2=2,5 T/m^2), tzn. nacisku
    > >chwilowego 2,5 tony na metr kwadratowy lub cwierc kilograma na centymetr
    > >kwadratowy?
    >
    > Wazny jest PED jaki niesie ta fala uderzeniowa, samo cisnienie nie jest
    > miarodajne. Tsunami tez statkiem na pelnym morzu ledwie zakolysze, ale jak
    > napotka przeszkode, to sie dopiero zmienia w niszczycielski zywiol.

    tak... tak... dlatego mowie wlasnie o cisnieniu chwilowym, a wlasciwie
    podcisnieniu (czy gwaltownej roznicy cisnien)...
    to jednak tez oznacza, ze dzialanie sily jest bardzo krotkotrwale...
    czasowo przypomina efekt fali uderzeniowej przy przechodzeniu do
    naddzwiekowej...

    nie tak jak w przypadku fali tsunami... gdy napor z grubsza tych samych mas
    wody (ich energia kinetyczna) na obiekt rozciagniety jest na wiele sekund (moze
    nawet kilkadziesiat)...

    porownanie z wybuchem A, H czy N jest tu dobre dla fali powietrza rozchodzacej
    sie od centrum w ulamku sekundy do powierzchni kuli ognistej (tu energia
    kinetyczna jest decydujaca i powietrze jest sprezane z predkoscia wielokrotnie
    wieksza od dzwieku)... w nastepnej fazie jest to jednak jedynie fala
    uderzeniowa rozchodzaca sie z predkoscia dzwieku (fala podluznej zmiany
    cisnienia zwiazana z lokalna zmiana pędu rzecz jasna, ale to juz nie to samo,
    co w tej pierwszej fazie)

    > Nie wierze, zeby jakikolwiek dach mozna bylo zamioenic na parking dla ciasno
    > ustawionych czolgow T-34 ani na ulamek sekundy.

    A kto mowi o zwyklym dachu? Mowa o zelbetonowych konstrukcjach - i to glownie o
    scianach typowych trwalych konstrukcji z betonu i szkla stawianych na
    lotniskach... raczej tez o scianach niz dachach...


    > Ponadto, caly czas nie odpowiedziales na pytanie: dlaczego glowni oponenci
    USA,Francja, Niemcy, Rosja, nie podniesli slowka protestu? Czy jest do
    pomyslenia,
    > ze onoi wzieli ogon calkowicie pod siebie i udawali, ze nic nie wiedza?


    w poscie o satelitach wyzej probuje zaczac sie do tego
    ustosunkowywac...najwyrazniej musieli miec za malo danych albo byly one nazbyt
    niepewne albo ze soba sprzeczne albo przynajmniej dwuznaczne - napalm (?) -
    stronie irackiej i tak nikt nie wierzy, chociaz dysponowala podobno nagraniami
    wideo wykonanymi przez nielicznych smialkow (ktorzy ponoc przedarli sie przez
    blokade amich) skutkow tej akcji na lotnisku... zreszta, na lotnisku nikt nie
    ocalal, wiec wladze tez nie mialy sie o co upominac, nie majac do konca
    pojecia, co sie stalo z ich jednostkami, ktore dzien wczesniej tam
    triumfowaly...
    (a moze wlasnie majac i w obliczu ultimatum amich pod adresem calego Bagdadu -
    typu: "patrzcie, co z wami mozemy zrobic, jak sie dalej bedziecie stawiac" -
    skapitulowaly bezwarunkowo unoszac jedynie glowy z placu boju - tak to przeciez
    wygladalo)...

    powtarzam - w tym czasie swiat byl bardziej zajety slynnym rajdem czolgow i
    ostrzelaniem hotelu niz lotniskiem, co do ktorego ami nalozyli pelne embargo
    informacyjne... Bagdad byl jednym wielkim chaosem, ktorym co i rusz wstrzasaly
    potezne eksplozje, a jesli pojawili sie w nim ludzie, ktorzy ocaleli z
    tragedii, to zapewne do konca nie rozumieli, czego przeciw nim uzyto...
    pojawili sie zreszta na krotko - nastepnego dnia wszyscy oni juz byli martwi, a
    na pewno nikt nie przejmowal sie tez doszukiwaniem przyczyn ich smierci...
    szpitale przepelnione spektakularnie rannymi byly nie dla nich...
    ami to doskonale przewidzieli i zaplanowali byc moze test z N jeszcze przed
    wybuchem samej wojny - byc moze zaplanowali nawet sama lokalizacje testu, kto
    wie...

    powtarzam - nie twierdze, ze tak bylo na 100%...
    twierdze, ze taki scenariusz wydarzen jest niezwykle wysoce prawdopodobny...
    dlatego wlasnie rzecza amich jest dowiesc, ze tak nie bylo...

    dlaczego nawet nie probuja tego zrobic? moglbys mi sprobowac odpowiedziec na to
    pytanie? dlaczego nie dopuszcza tam niezaleznej komisji ekspertow mogacej
    dokladnie zbadac lotnisko i jeszcze dzis jednoznacznie ich oczyscic z wszelkich
    podejrzen w tym wzgledzie - jak sam twierdzisz? nie wiesz?... obawiam sie, ze
    niestety jest jak mowie...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • manny_ramirez 12.06.05, 05:35
    Czy Ty znasz sie na podstawach prawa. Ze To NIEWINNEMU trzeba dowiesc wine? To
    jeden

    A dwa . CZlowieku co z radioaktywnoscia??? Najpierw detonowali tam bron atomowa
    a teraz nic o wzroscie radioaktywnosci nie slychac. Nie mowiac o wysokich
    funkconariuszach amerykanskich lacznie z Bushem ktorzy na tym lotnisku ladowali.

    To forum nauka. czlowiek myslalby ze panuje u logika
    --
    Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
    Zapraszam takze na forum watkow swiatowych
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
  • bonobo44 12.06.05, 12:08
    manny_ramirez napisał:

    > Czy Ty znasz sie na podstawach prawa. Ze To NIEWINNEMU trzeba dowiesc wine?

    Mylisz sie - regula wprowadzona przez samego G.W.Busha juniora w stosunkach
    miedzynarodowych jest najzupelniej odwrotna:

    Zazadal on udowodnienia przez Irak, ze ten nie posiada BMR, tzn. zazadal on
    udowodnienia przez ten kraj swej niewinnosci.

    Gdy to sie okazalo niemozliwe (bo cos takiego JEST fizycznie niemozliwe dla
    KAZDEGO kraju, ktory NIE POSIADA BMR - w skali kraju nie mozna bowiem
    udowodnic, ze sie czegos nie ma, gdy sie tego nie ma, bo mozna dowiesc tylko
    czegos przeciwnego - pokazujac ze sie to cos ma) pojechal tam dowodzic, ze jest
    on jednak winny, 100 tysieczna armia, ogniem i zelazem z nieba (czyli
    zastosowal kare bez udowodnienia winy) - po egzekucji oskarzonego zadnych
    dowodow winy w jego posiadaniu (BMR) nie znaleziono....

    Dokladnie tego samego (zgodnie z ta "nalepsza" zasada tego niewatpliwego dla
    wszystkich wzorca demokracji) domagam sie teraz od amich...

    Z ta jednak roznica, ze dowiedzenie niewinnosci jest tu w pelni mozliwe (z tego
    co utrzymuje t0g) - wymaga jedynie wyrazenia ku temu gotowosci i odrobiny
    dobrej woli... i jednego i drugiego brak (czy nie czekaja przypadkiem, az nie
    bedzie mozna odroznic poziomu promieniowania od tla? - po usunieciu wierzchniej
    skazonej warstwy gleby zawierajacej opad, pozostaje tylko znikoma wtorna
    promieniotworczosc zaktywowanych materialow - o szczegoly pytaj t0g, ale bomba
    N jest po to wlasnie, zeby mozna bylo bez problemu wykorzystac infrastrukture
    przeciwnika - z tego co wiem lotnisko zaczeto uzytkowac dopiero po 9
    miesiacach... mozesz powiedziec dlaczego?)...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • manny_ramirez 18.06.05, 00:06
    jednak nie mysle ze nawet jeden z czlonkow adminsitracji wpadl na to ze ktos o
    cos takiego mogl ich w ogole posadzac, poza panem bonobo44 oczywiscie.

    aha, gratuluje tez pomyslu z wygaszaniem nickow wszelkich amerykanskich
    rezydentow. Zglaszam sie na ochotnika bo mieszkam w samej jaskini lwa.

    Tylko za co mam swoja niewinnosci odowadniac abym nie otrzymal, tak "okrutnej"
    kary.

    Do meritum sprawy nawet sie nie odnosze bo po prostu brak tu jakiegokolwiek
    meritum.
    --
    Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
    Zapraszam takze na forum watkow swiatowych
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
  • Gość: Speedy IP: 217.17.35.* 13.06.05, 11:52
    > powtarzam - w tym czasie swiat byl bardziej zajety slynnym rajdem czolgow i
    > ostrzelaniem hotelu niz lotniskiem, co do ktorego ami nalozyli pelne embargo

    No własnie. I cały czas szły transmisje nieomal na żywca. I co, wszyscy
    dziennikarze przegapili wybuch jądrowy? Nawet malutki jest bardzo
    charakterystyczny - bardzo silny błysk, dobrze widoczny nawet w dzień i impuls
    elektromagnetyczny - nawet jeśli nie spowodowałby trwałych uszkodzeń sprzętu to
    na pewno przejściowe zakłócenia w transmisji radiowo - TV. Myśle że nie dałoby
    się tego przegapić, jak coś blyska i wszystkim nagle siada łączność na
    wszystkich kanałach. A w bliższej odległości trwałe uszkodzenia telefonów,
    kamer, zegarków elektronicznych, systemów zapłonowych w samochodach....
  • bonobo44 13.06.05, 15:21
    Gość portalu: Speedy napisał(a):

    > się tego przegapić, jak coś blyska i wszystkim nagle siada łączność na
    > wszystkich kanałach. A w bliższej odległości trwałe uszkodzenia telefonów,
    > kamer, zegarków elektronicznych, systemów zapłonowych w samochodach....

    przerwy w dostawach energii byly w owym czasie w Bagdadzie na porzadku dziennym
    (jesli sie nie myle, w dyskutowanym okresie byla to juz jedna wielka przerwa)

    blyskalo i "hukalo" rownie gesto - jeden potezny blysk i huk wiecej lub mniej
    nikogo nie dziwil - byl daleko, a perspektywa sprowadza wszystko do wspolnego
    mianownika (podkreslam nie byl to typowy wybuch jadrowy obliczony na
    zniszczenie, a na pewno nikomu nie powinien sie kojarzyc z poteznym grzybem
    (jesli byl to wybuch powietrzny na 150 m, praktycznie nie podniosl gruntu)
    i/lub olbrzymia gorujaca nad miastem (czy nawet dzielnica) kula swiatla...

    efekty, o ktorych wspominasz, w przypadku bomby N rowniez mogly byc ograniczone
    gora do 1500 m od epicentrum (ze srodkiem nad srodkiem lotniska, tzn. poza nim
    praktyczne zero);

    mialyby one dominujace znaczenie w innej odmianie tej broni, jaka zapewne jest
    (?) oslawiona amerykanska bomba EM...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 15:21
    to na wypadek gdybym nie mial racji z tym impulsem EM:

    8-04-2003 przed 3 rano: Bagdad bez telewizji i radia

    Bartosz Węglarczyk, Waszyngton (08-04-2003 03:30)
    <<Bagdadzka telewizja i radio przerwała we wtorek rano [08-04-2003] nadawanie
    programu. Zdaniem Pentagonu "iracki reżim utracił kontrolę nad miastem". >>
    serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1411989.html
    zauwazmy, ze wiadomosc pochodzi z bardzo wczesnych godzin rannych (3:30)
    a jednak - sugerowaloby to, ze wybuch mogl miec m-ce w godzinach nocnych z 7-go
    na 8-go kwietnia

    --
    - 7 kwietnia 2003 - Bagdad (bomba N ) ???
  • Gość: nielogowany t0g IP: *.physics.orst.edu 12.06.05, 01:42
    w odleglosci 300 m przypadnie wiec 5.54e+5 J. To jest energia kinetyczna, jaka
    ma samochod o masie 1000 kg, poruszajacy sie z predkoscia 33 m/s, czyli 120 km/h.

    W kazdy metr kwadratowy sciany stojacej w poprzek fali uderzeniowej wjezdza
    jakby samochod o masie 1000 kg z predkoscia 120 km/h, i tylko szyba tego nie
    wytrzyma, ale kazdy inny material budowlany tak? Czlowieku, opanuj sie.
    Obliczenia sobie mozesz latwo sam wykonac, biorac, ze jedna kilotona to 4.18e+18
    J. Uzywam notacji komputerowej, wiec e+18 oznacza tu oczywiscie 10 do
    osiemnastej, a nie 2.718281.. do osiemnastej.

    Nawet, jesli energia fali sie nie zachowuje, tylko po drodze zamienia na cieplo
    bo tam beda juz silnie nieliniowe zjawiska. To zalozmy, ze spadnie o czynnik 10.
    No to nadal mamy na kazdy metr kwadratowy sciany samochod o masie 1000 kg,
    wjezdajacy z predkoscia 35 km/godz. Samochod wjezdzajacy z predkoscia 35 km/h w
    drzewo to juz tyko potem zlom. I co, ta betoniowa sciana strzasnie z siebe tych
    iles zgnierciopnych samochodiow i bedzie sobie stala w najlepsze? Come on....
  • bonobo44 12.06.05, 02:04
    jak mowia na kursie na prawko...
    powtarzam... efekt tsunami (ped) ma znaczenie do powierzchni kuli swiatla -
    dalej jest 'boom' fali uderzeniowej (zaponmnialem jak sie to cholerstwo nazywa,
    gdy samolot przechodzi w naddzwiekowa)...

    faktu o tym, ze przezyjesz uderzenie tej fali bedac w punkcie zero 150 m pod
    1kt N (kula ognia musi miec ze 25 m srednicy, nie pamietam dokladnie) nie
    wyssalem sobie z palca (nie spadnie ci wiec na glowe ze 150 m jakis czolg)...
    umrzesz jednak niemal natychmiast od promieniowania...

  • bonobo44 12.06.05, 02:31
    > dalej jest 'boom' fali uderzeniowej

    przypomnialem sobie - zabawne, ale nazywa sie to wlasnie "fala N", a skok
    cisnienia na niej moze siegac 1 kPa (jest 25 razy slabszy niz opisywany przeze
    mnie wyzej) /nisko lecacy duzy samolot moze juz prowadzic do pewnych zniszczen
    obiektow na ziemi i uszkodzen organizmow zywych/...

    liczba Macha dla fali uderzeniowej w eksplozji jadrowej moze siegnac 3000, tzn.
    predkosc powietrza za nia 1000 km/s; temperatura za nia e+6 K...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 21:12
    a co bedzie jak ten samochod będzie z gumy
    i bedzie mial 50m dlugosci,czyli w sciane
    bedzie wjeżdżal przez 5s z pedkoscia 35km/h ?

    Czy wartości naprezen przekrocza wartości naprezen
    krytycznych?
    Bo z tego co pamietam z mechaniki to sciany nie
    krusza sie od kilometrow/h czy kilogramow
    tylko od naprezen nieprawdaż ?

    pozdrowienia dla Bonobo ;-)
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 21:30
    > Nawet, jesli energia fali sie nie zachowuje, tylko po drodze zamienia na
    cieplo
    > bo tam beda juz silnie nieliniowe zjawiska. To zalozmy, ze spadnie o czynnik
    10
    > .
    > No to nadal mamy na kazdy metr kwadratowy sciany samochod o masie 1000 kg,


    a skad sie wział te czynnik 10
    to brzmi prawie jak czynnik PSI ;-)

    jak na moje gumowe rozumowanie to czynnik ten
    powinien byc chyba jakas funkcja odleglosci od epicentrum
    czyz nie ??

    wiec czemu by nie przyjac iz w takiej odleglosci wynosi on
    np 30 albo 300 ??

    czekam na konkretne odpowiedzi a nie
    walenie w gumy ;-)
  • bonobo44 12.06.05, 23:07
    nawiasem mowiac samochod t0g mialby 12 km/h - t0g strzelil sie moim zdaniem o
    rzad wielkosci liczac energie tonowego auta (nie dziwi mnie to wcale - sam
    strzelam sie srednio ze 3 razy przy kazdej nieco bardziej skomplikowanej nie-
    sprawdzanej probie szacowania ;)

    (energii spalania 150 t trotylu nie sprawdzalem)

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 12.06.05, 23:22
    to jest predkosc spacerowa piechura z jaka zaczynajace sie staczac auto bez
    hamulca recznego i biegu moze miec spory problem z rozbiciem szklanej
    wzmocnionej witryny sklepowej (zwlaszcza przy plastykowym mocno podatnym
    zderzaku i minimalnym spadku terenu;)...

    a to juz w pelni zgadza sie z oszacowaniami wynikajacymi z danych
    literaturowych odnosnie nadcisnienia...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • Gość: nielogowany t0g IP: *.hsd1.or.comcast.net 12.06.05, 19:36
    Tak, Amerykanie na 100% użyli na lotnisku w Bagdadzie bomby N. I to moze nawet
    nie jednej. Bo wiadomo ze są sq...y.

    Zadowolone Bonobo? No to cześć.
  • bonobo44 12.06.05, 22:20
    sa ami i ami - zostawmy to na boku, bo nie o to tu chodzi...

    fala uderzeniowa - znaczy sie zgadzasz sie ze mna, ze nie masz racji co do jej
    sily dzialania?

    podsumujmy, co wynika z tej dyskusji:

    fala uderzeniowa
    ================

    wazne parametry:
    - nadcisnienie P
    - predkosc ruchu jej czola VC
    - predkosc powietrza VP
    - temperatura T

    ja wspominalem tylko o P (podalem dane)
    t0g trzymal sie VP (bez danych)


    1) poczatkowo jej czolo pokrywa sie z powierzchnia kuli ognistej - tu
    rzeczywiscie ni cholery nie ocaleje... i to zapewne ma na mysli t0g (z tym ze
    jej zasieg jest nader ograniczony - to metry do kilkunastu od epicentrum
    wybuchu)

    2) potem sie rzecz jasna odrywa (gdy kula "nabiera pelni", ze tak to okresle)

    3) cisnienie i predkosc ruchu zmniejszaja sie i fala uderzeniowa przechodzi w
    akustyczna (o stalej juz predkosci 1/3 kilosa na sekunde)

    jak na razie niewiele wiem o tej trzeciej fazie (tzn. o rozkladzie VP, VC i
    energii czola fali...

    nie wiem tez jak ulokowac w tym obrazku fale podmuchu powietrza...

    cisnienie to jednak sila na jednostke powierzchni
    i ni cholery wiecej sie tam nie dzieje; oddaje powierzchni tyle energii ile
    trwa sily tej dzialanie (a to jest ulamek sekundy) - przypuszczam, ze nawet
    moja (niewielkich rozmiarow zwykla) szyba moze wytrzymac jej dzialanie, nie
    mowiac o (co prawda wiekszych ale) wzmocnionych na obiektach lotniska...

    inaczej nie umarlbym dopiero od promieniowania stojac dokladnie pod
    epicentrum...


  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 00:22
    > cisnienie to jednak sila na jednostke powierzchni
    > i ni cholery wiecej sie tam nie dzieje; oddaje powierzchni tyle energii ile
    > trwa sily tej dzialanie (a to jest ulamek sekundy) - przypuszczam, ze nawet
    > moja (niewielkich rozmiarow zwykla) szyba moze wytrzymac jej dzialanie,

    no własnie rozchodzi sie tu głownie o ten ułamek,
    bo co innego jest 5ms a co innego np 150ms ,czy 5000ms jak w przypadku
    gumowego samochodu.
    t0g zupelnie pomija ta kwestie w swoim wywodzie co sprawia
    że jest on bardziej naciągany od mojego nicka ;-)

    Jak na moj gust to glebokosc czola fali powinna sie nieco
    zwiekszac wraz ze wzrostem odleglosci od epicentrum
    a co za tym idzie rzeczywiste naprezenia maksymalne powstale
    w konstrukcji beda znacznie nizsze ( moze o rzad wielkosci
    lub wiecej ) od naprezen wyliczonych z uproszczonego modelu
    w ktorym glebokosc czola fali jest znikomo mala i niezalezna od
    odleglosci od epicentrum.

  • Gość: t0g nielogowany IP: *.Interpl / 217.17.41.* 13.06.05, 05:56
    Przelicznik kilotony-joule mozna znalec w licznych miejscach na Webie, np.:

    www.sengpielaudio.com/calculator-energyunits.htm
    Wszystkie podaja zgodnie: 1 kilotona = 4.2e+12 J

    Mowimy o efektywnym ladunku 150 ton, wiec dzielimy dla prostoty przez 6 i dostajemy:

    (4.2e+12 J) / 6 = 7.0e+11 J

    Kula o promieniu 300 m ma powierzchnie 4*pi*(300m)^2 = 1.13e+6 m^2

    Po podzieleniu, dostajemy ilosc energii przypadajacej na 1 m^2:

    7.0e+11/1.13e+6 = 620 000 J/m^2.

    Energia kinetyczna K = m*V^2/2, zatem V = sqrt(2*K/m)

    (uzywam tu symbolu "sqrt", w wielu jezykach algorytmicznych, np. C, FORTRAN,
    oznacza on pierwiastek kwadratowy z wartosci wyrazenia zawartego w nawiasach).

    Podstawiamy i otrzymujemy:

    V = sqrt(2*620000 J/1000 kg) = sqrt(1238 m^2/s^2) = 35.2 m/s

    Przeliczamy na km/h:

    (35.2 m/s * 3600 s/h)/(1000 m/km) = 126.7 km/h

    Gdzie byl blad?

    Oczywiscie, ten wynik nie zmienia w zaden sposob faktu, ze w operacji na
    lotnisku w Bagdadzie uzyto przynajmniej jednej, a przypuszczalnie nawet trzech
    bomb N.
  • Gość: dziki IP: *.dyn.optonline.net 13.06.05, 06:58
    Chcialbym tylko skorygowac,ze niejaki "dziki" ktory wystapil i
    to w sposob bezczelny w moim imieniu 28 maja to nie ja ale jakis
    psychopata,skoro wystepuje pod tymi samymi nickami,z tego samego
    adresu widocznego dla uzytkownikow i zabiera glos na podobne tematy.
    Otoz,ja jestem tym prawdziwym "dzikim" i odsylam was wszystkich do stron

    apt.lanl.gov/system.html

    z powazaniem,
    dziki
  • kurna_felek 13.06.05, 10:34
    Mam 2 zastrzeżenia do powyższego wyliczenia:
    1. 1kT TNT = 4.2*10^12J odnosi się chyba do całej energii ładunku, czyli dla
    uproszczenia enrgię tę można podzielić na tę wypromieniowaną w postaci N czy
    cieplej np. i część zamienioną w ciśnienie kuli.
    2. niezależnie od tego, czy uznamy pkt 1. za ważny zastanowienia, czy nie to
    ciśnienie w kuli można przyjąć za jednakowe w całej objętości, bo nie słyszałem
    o tym by później zasysała coś do środka - czyli tworzyła próżnię; stąd energię
    (tę część lub całość) należy chyba odnosić do objętości kuli, a nie jej powierzchni.
    --
    Oj, chto piot, tamu naliwajte!
  • kurna_felek 13.06.05, 10:59
    Nie to, żebym wierzył w jakieś spiskowe teorie, ale tym razem to bonobo ma
    rację. Dla 1000kg wychodzi 12 km/h - oczywiście każdy 1m3 kuli tak ma.
    --
    Oj, chto piot, tamu naliwajte!
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 14:28
    Akurat te 120km/h t0g wyliczyl przekonujaco
    jesli Tobie i bonobo44 wychodzi inaczej to
    przedstawcie swoje wyliczenia.

    Wg. mnie bezsensownosc porownan stosowanych
    przez t0g ukryta jest zupelnie gdzie indziej.
    I dziwie sie ze bonobo nie wytyka tego
    na pierwszym planie.

    Przykladowo cala ta energia 630 GJ ze 150kg TNT
    wystarczylaby zaledwie do wytworzenia ognistej
    kuli o temp. ok 6500 stopni K i promieniu 30m
    gdzie nadcisnienie wyosiloby 21atm.

    Fala uderzeniowa wywolana powstaniem takiej kuli
    uniosla by ledwie niewielki procent energii
    pochodzacej od tej stygnacej, rozszerzajacej sie
    i wznoszacej sie kuli. Czesc energii pochloneloby
    powstawanie NO2, czesc zostalaby wypromeniowana w podczerwieni
    itd.
    Bredzenie o setkach kilodzuli na metr kwadratowy mialoby
    ledwie cien sensu gdyby wiekszosc energii tejze kuli
    przeksztalcila sie w energie fali uderzeniowej
    oraz co rownie istotne gdyby ta energia byla rozpraszana izotropowo
    i w niezwykle krotkim odcinku czasu przechodzila przez analizowany
    przekroj.

    Jednak zaden z powyzszych warunkow nie jest spelniony nawet w przyblizeniu.

    pozdr.
    prezerwatywa






  • Gość: t0g nielogowany IP: *.hsd1.or.comcast.net 13.06.05, 20:29
    poprawnie obliczyć prędkosci samochodu z jego energii kinetycznej i masy, to ja
    uważam rozmowę z Tobą za stratę czasu. Moze odpowiedzniejszym partnerem do
    dyskusji dla Ciebie byłby ktos uczący fizyki w szkole podstawowej.
  • bonobo44 13.06.05, 21:42
    ale chyba niechcacy Cie podpuscilem... bylo przed polnoca, a ja tepo wpatrujac
    sie w oszacowania tezeroga 'zobaczylem' gdzies zero za duzo i to od razu
    zgodzilo mi sie z intuicja...

    oczywista t0g w ogole nie zwrocil uwagi, ze probowales naprostowac moje krete
    sciezki odwolujac sie do objetosci, a nie powierzchni kuli ognistej, co
    momentalnie zwieksza wspolczynnik t0g o potrzebny rzad - a przeciez dzieja sie
    tam taaakie rzeczy, ze mozesz miec w tym sporo racji (proznia to ona tam
    jest... gora 0,5 s przed implozja i podmuchem, jak sadze), ale coooo-taaaam
    tezerogowi... dla niego najwazniejsza to ta predkosc ciezarowki ze sprezonego
    do 1 tony/m^3 powietrza - pewnie zgadza sie co najwyzej przy samej powierzchni
    tego ognistego dranstwa...

    przynajmniej "udalo sie" go "przekonac", ze ami zrzucili tam... ze trzy N-ki...
    troche przesadzil, ale co tam - wyglada na to, ze w koncu krakowskim targiem
    zgodzi sie na te jedna... w koncu jego koronny argument o "niewyobrazalnej"
    sile razenia przepadl - jak rozumiem, chyba juz go w koncu odpuscil, o czym
    swiadczy rosnacy stopien "zagniewania" i "braku czasu" dla tej "interesujacej
    tematyki"... ciekaw jestem czy pozostale tez tak szybko odpusci?

    co do takiej np. zmowy... coz, nie tylko on boi sie osmieszyc... rzady
    pozostalych mocarstw (w obliczu braku pewnych danych) - zapewne rowniez...
    ponadto, jak sie dobrze zastanowic, to tacy ruscy (tak naprawde jedyni, ktorzy
    zapewne mieli wieksze szanse cos zarejestrowac) nie maja zadnego interesu
    w "oglaszaniu" tego typu rewelacji (stad pewnie "wyczesali" to z internetu na
    krzeselkach) - bardziej byc moze oplacalo im sie sprzedac taka postawe amim w
    zamian za spolegliwosc w kwestii Czeczenii...
    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • Gość: t0g nielogowany IP: *.hsd1.or.comcast.net 13.06.05, 22:33
    Przecież masz ze mną nie rozmawiac, kurde mol!
  • bonobo44 13.06.05, 14:04
    sorki... zgadza sie - w obliczeniach t0g nie ma bledu...
    najwyrazniej jednak wziety z powietrza czynnik 10 jest o rzad wielkosci za
    niski... na powierzchni kuli ognistej gaz spreza sie do temperatury miliona K
    (to jest nieruchoma sciana plazmy, w miejscu, w ktorym powietrze stawilo
    skuteczny opor bablowi wybuchu (wewnatrz proznia, na zwenatrz rozchodza sie
    juz smetne resztki - nie 10% jak szacujesz, a gora 1% energii w fale
    uderzeniowa o predkosci spadajacej szybko do dzwieku)

    tonowy samochod o predkosci 44 km/h zrobi z bonobo44 mokra plame na scianie
    ten sam o 4 km/h mnie raczej nie usmierci 8)

    a nadcisnienie, o ktorym mowimy nie ma prawa mnie usmiercic 300 m od epicentrum
    wybuchu, skoro nie moze tego zrobic pod samym epicentrum (150 m)...

    stad moja uprzednia sugestia (w ciemno), ze t0g strzelil sie o rzad wielkosci...
    najwyrazniej okazuje sie nadal, ze tak - tylko, ze... w innym miejscu...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 14:30
    > stad moja uprzednia sugestia (w ciemno), ze t0g strzelil sie o rzad
    wielkosci..
    > .
    > najwyrazniej okazuje sie nadal, ze tak - tylko, ze... w innym miejscu...
    >

    wlasnie caly czas o tym pisze ze w innym
    miejscu ;-)

    pozdr
  • Gość: t0g nielogowany IP: *.hsd1.or.comcast.net 13.06.05, 20:24
    Od początku powtarzam, że istotnym czynnikiem jest PĘD niesiony przez fale
    uderzeniową. Pęd musi zostać zaabsorbowany przez przeszkode stojąca na drodze
    fali i od tego, ile jego jest, zależeć będą skutki.

    Niestety, prowdopodobnie niektórzy dyskutancui tutaj w ogóle nie zdają sobie
    sprawy z tego, że fale niosa jakis pęd.

    Bonobo podał jedynie amplitudę fali uderzeniowej w odległosci 300 czy 400 m, ale
    to jest za mało - trzeba znać dokładniejsza charakterystykę tej fali, żeby
    cokolwiek wywnioskować. Jesli by sie znało, choc w przybliżeniu, postac funkcji,
    która opisuje falę uderzeniową, to mozna z tego w dość prosty sposób obliczyć
    pęd - a na tej podstawie obliczyć siłę, która będzie działała na przeszkode i
    CZAS, przes który bedzie działała. Wszystko inne to jest gadanina starych bab, a
    nie rzeczowa dyskusja.

    Moje obliczenia "energetyczne" nie mogły rozstrzygnąc problemu, bo to nie jest
    właściwe podejscie. Ich celembyło wyłącznie wykazanie, że nie mówimy o jakis
    "fiu bzdziu", nie o wiaterku zdolnym najwyżej zgasić swieczkę.

    W celu dowiedzenia sie czegos więcej o cechach fali uderzeniowej trzeba by
    pogrzebać w literaturze i w necie i to wymaga sporego wkładu czasu. Mnie cały
    problem wydaje sie interesujacy, ale -kurna felek - odchodzi mnie ochota, by
    dyskutować go w TYM towarzystwie. Jestem przyzwyczajony dotrochę innego
    standardu dyskusji - w którym na argumenty ilosciowe odpowiada się też
    argumentami ilościowymi, a nie krótkim stwierdzeniem, ze to sa bzdety.

    Oczywiście, samego faktu, że bomba neutronowa została użyta, nie kwestionuję -
    skoro Bonobo tak mówi, to przecież musiało tak być. Oczywiste kompletne
    milczenie rządów Francji, Niemiec, ONZ w tej sprawie wynika tylko z faktu, że te
    wszystkie ciała też sa członkami mafii i ich krytyka USA to tylko mydlenie oczu.
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 21:32
    > Moje obliczenia "energetyczne" nie mogły rozstrzygnąc problemu, bo to nie jest
    > właściwe podejscie. Ich celembyło wyłącznie wykazanie, że nie mówimy o jakis
    > "fiu bzdziu", nie o wiaterku zdolnym najwyżej zgasić swieczkę.
    >

    O to wielce interesujące co Pan pisze panie doktorze :-)

    bo 11.06.2005 22:16 pisał szanowny Pan coś takiego:

    > Ludzie! jesli w odleglosci 1 m od was zdetonowac 1 kg TNT, TO MOKRA PLAMA NIE
    > ZOSTANIE! A 200 ton TNT w odleglosci 300 m to nie jak kilogram, a dwa i pol
    > kilograma TNT w odleglosci metra.

    > Bron na pewno wielu tutaj znana - reczny granat zaczepny - razi glownie
    > "podmuchem" (po angielsku, zwie sie to "concussion grenade"; odlamkami nie, bo
    > moglby uszkodzic rzucajacego, bo malo kto rzuci granatem dalej, niz 20 m). >
    > Taki
    > granat skutecznie "zalatwia" kazdego w promieniu kilku metrow. Ile jest
    > trotylu
    > w takim granacie? Okolo 100 gramow.
    >
    > Gdyby tam w Bagdadzie odpalono 1 kT bombe neutronowa w odleglosci 200-300 me
    > od
    > budynkow, to tam by kamien na kamieniu nie zopstal, kochani! Bonobo zwyczajnie
    > bredzi w malignie.

    jesli sie pisze o kims ze bredzi w malignie to wypadaloby to udowodnic
    w jakis niezbyt skomplikowany sposob, a od biedy mogłby Pan to spróbować
    zrobić na poziomie akademickim.

    Niestety Pańskie obliczenia enegetyczne nie są więcej warte niż
    moja dziurawa imienniczka ;-)

    > Od początku powtarzam, że istotnym czynnikiem jest PĘD niesiony przez fale
    > uderzeniową. Pęd musi zostać zaabsorbowany przez przeszkode stojąca na drodze
    > fali i od tego, ile jego jest, zależeć będą skutki.

    To dlaczego szanowny Pan nie przeprowadzi chocby analizy jakościowej
    przedmiotowego zjawiska a pisze banialuki od których pęknąć można ;-) ??


    > Niestety, prowdopodobnie niektórzy dyskutancui tutaj w ogóle nie zdają sobie
    > sprawy z tego, że fale niosa jakis pęd.

    Czyżby sznowny Pan miał mnie na myśli.
    Ja wiem co to pęd i popęd ;-) i naprężenia... na 100% zapewniam.

    pańska szczerze oddana
    prezerwatywa

    ps. Jak dla mnie to bomb było 6 i wszystkie Saddam zrzucił na Manhattanie ;-)

  • t0g 13.06.05, 22:31
    ...wiadomo, co maja w środku. Na benzoesan sodu jestem uczulony, ponadto.
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 22:44
    > ...wiadomo, co maja w środku.

    oj żebyś szanowny doktorku miał chociaż
    połowę tego w swojej główce ;-)

    to może byś co napisał od rzeczy zamiast
    tak p... bez sensu o tych kilodzulach na metr kwadratowy ;-)

    szczerze Ci oddana
    prezerwatywa
  • t0g 13.06.05, 23:19
    Mów do mnie jeszcze! Za taką rozmową
    Czekałem lata. Każde Twoje słowo
    Słodkie w mej duszy wywołuje dreszcze.
    Mów do mnie jeszcze!

    (K. Przerwa-Tetmajer).

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 00:21
    ... że się polubimy ;-)

    Gdy zobaczyłam jak lubisz p... na okrąglo. ;-)

    I tak bez skrępowania przy wszystkich ;-)

    Szkoda, że masz to uczulenie. Może to z przemęczenia.
    Polecam Ci odwiedzić galerię Mleczki.

    Obywatelu nie p... bez sensu.

    na zawsze oddana
    prezerwatywa




  • Gość: t0g nielogowany IP: *.hsd1.or.comcast.net 13.06.05, 20:55
    jądrowej, jak pisałem już, jest:

    nuclearweaponarchive.org/
    Jest to bardzo obszerny dokument, składający się z wielu rozdziałów, każdy
    zawierający wiele podrodziałów, a te z kolei - podpodrozdziałów.

    Otóz w pod-pod-rozdziale nr 5.6.2, "Blast damage and injury", podane jest wpływ
    fali uderzeniowej o róznym cisnieniu na budynki.
    Do tego podrozdzialu mozna pójsc "na skróty":

    nuclearweaponarchive.org/Nwfaq/Nfaq5.html#nfaq5.4
    Przytocze odpowiedni fragment:

    =================================================
    These many different effects make it difficult to provide a simple rule of thumb
    for assessing the magnitude of harm produced by different blast intensities. A
    general guide is given below:

    1 psi Window glass shatters
    Light injuries from fragments occur.
    3 psi Residential structures collapse.
    Serious injuries are common, fatalities may occur.
    5 psi Most buildings collapse.
    Injuries are universal, fatalities are widespread.
    10 psi Reinforced concrete buildings are severely damaged or demolished.
    Most people are killed.
    20 psi Heavily built concrete buildings are severely damaged or demolished.
    Fatalities approach 100%.odpowiedni fragment:

    ==============================================

    Bonobo podał, ze w grę wchodzi cisnienie fali uderzeniowej 25 000 Pascali.
    To niech sobie, kto chce, przeliczy to na jednostki PSI i wyciągnie odpowiednie
    wnioski. Ja dalszą dyskusję mam już serdecznie głęboko w.... poważaniu.
  • bonobo44 14.06.05, 00:06
    "1 psi Window glass shatters
    Light injuries from fragments occur.
    3 psi Residential structures collapse.
    Serious injuries are common, fatalities may occur."

    jedna psia jednostka cisnienia to ok. 7 kPa
    www.sengpielaudio.com/calculator-pressureunits.htm
    3psy to 20 kPa - padaja domy z cegly
    od tego m-ca ni cholery nie wezmie zelbetowych konstrukcji lotniska
    pewnie nawet pleksiglasu nie ruszy
    cbdo

    BTW
    swego czasu wzbudzilo radosc nas kandydatow-na-fizykow mniej wiecej podobne
    stwierdzenie na wiadomym szkoleniu:
    nadcisnienie 300 kPa spowoduje smierc na stojaco... polowy zolnierzy
    (teraz mam waty, czy slusznie)

    dla 1 kt na h=150 m nadcisnienie w pkcie 0 przekracza nieco 200 kPa

    a to wcale nie jest najmniejszy ladunek N


    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • Gość: t0g nielogowany IP: *.Interpl / 217.17.41.* 14.06.05, 00:21
    Budynki sa zawsze z MASYWNEGO zelbetu, co?
  • bonobo44 14.06.05, 00:33
    przypuszczam, ze akurat na tym zdecydowana wiekszosc zdecydowanie tak

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 14.06.05, 00:45
    a nie na ilu?

    > przypuszczam, ze akurat na tym zdecydowana wiekszosc zdecydowanie tak

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25171482
    jak sie zdaje 44-temu bonobonowi,
    lotnisko SH jego imienia nie moglo byc li tylko takim sobie lotniskiem
    nie sadzicie?

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • Gość: t0g nielogowany IP: *.hsd1.or.comcast.net 14.06.05, 01:18
    ...odetchnałem z ulgą. W stali zbrojeniowej naprodukowało się dosyć
    promieniotwórczych jąder,które jeszcze przez lata tam będą. Jeden z tych
    izotopów zelaza ma okres pólrozpadu 3 lata (sprawdzałem pare dni temu, nie
    pamiętam w tej chwili dokladnie, który to izotop, ale możesz to łatwo sprawdzić,
    wszystko jest w Internecie). My Mamy tutaj u siebie reaktor i sa specjaliści od
    analizy aktywacyjnej, to pójdę i sie dowiem, jakie są charakterystyczne energie
    gamm, które będą wylatywać ze stali po eksplozji bomby neutronowej w odległości
    paruset metrów. Pojedziesz sobie na to lotnisko ze spektrometrem gamma (teraz
    sa przenośne modele, "doczepka" do laptopa, w miedużej teczce sie wszystko
    mieści), no i będziesz miał dowody jak na dłoni, przekonasz najbardziej wątpiących.

    Tak nawiasem mówiąc, policz, ilu Ci do tej pory uwierzyło na tym Forum. Liczba
    nie wydaje sie imponująca. Zdaje się, że na razie to niejaki Prezerwatywa i to
    wszystko. Przydałaby się nieco bardziej spektakularna grupa przekonanych, no a z
    takim dowodem w postaci gamm o charakterystycznych energiach wylatujących ze
    stali zbrojeniowej, to wszyscy Ci uwierzą. Leć do "Orbisu", kup bilet na
    samolot, załatw jakoś wypożyczenie tego spektrometru gamma na kilka dni i wal do
    Bagdadu!

    Mogę Cie też skontaktowąc ze specjalistami w Polsce, którzy Cię naucza, jak sie
    używa takiego spektrometru. Wszyscy jądrowcy na Wydziale Fizyki UW to moi dobrzy
    kumple. W karakowie też znam paru.
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 01:43
    > Tak nawiasem mówiąc, policz, ilu Ci do tej pory uwierzyło na tym Forum. Liczba
    > nie wydaje sie imponująca. Zdaje się, że na razie to niejaki Prezerwatywa i to
    > wszystko.

    Ależ doktorku ja tu jestem
    Twoim fanem ;-)

    Znasz jeszcze jakieś wiersze Tetmajera ?

    zawsze do uslug
    prezerwatywa
  • t0g 14.06.05, 02:02
    Ponad płaszczami borów, ściśnięte zaporą
    Ścian olbrzymich, co w koło ze sobą się zwarły,
    Ciemne wody rozlewa posępne jezioro,
    ..... etc.
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 02:30
    ... bo na poezji się nie znam

    Czy nie lepiej by Ci bylo
    prowadzić kącik poezji na forum nauka
    zamiast wdawać się w dyskusje z których
    potem trzeba wychodzić rakiem ?

    dobranoc
  • t0g 14.06.05, 02:43
    A jedyny sposób na kogos, który utrzymuje, że jest Cesarzem Napoleonem, jest
    powiedzieć: "Tak, tak, oczywiście, jest Pan Cesarzem Napoleonem, Sire!"

    Wiec czasem nie ma rady, trzeba się wycofac rakiem. Oczywiście żadnej bomby N w
    Bagdadzie nie było. To znaczy była! Tak samo była, jak UFO i wiele innych
    podobnych rzeczy.
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 01:07
    > Budynki sa zawsze z MASYWNEGO zelbetu, co?

    A z czego mają być ? z gumy ;-) ??

    Podobno miało tam nie być kamienia na kamieniu ;-)
    więc co Ci to teraz robi za różnicę ???

    > Gdyby tam w Bagdadzie odpalono 1 kT bombe neutronowa w odleglosci 200-300 me
    > od
    > budynkow, to tam by kamien na kamieniu nie zopstal, kochani! Bonobo zwyczajnie
    > bredzi w malignie

    > • Bonobus pisze takie androny, ze czlowiekowi mozg IP: *.Interpl /
    217.17.41.*
    > Gość: t0g nielogowany 11.06.2005 22:16 + odpowiedz
    >
    >
    > ...staje

    Może poczytaj sobie poezje Tetmajera zanim Ci
    mozg na dobre stanie.
    O ile Ci już dawno nie stanął ;-)

    życzliwa Ci
    prezerwatywa

  • sothis666 14.06.05, 01:25
  • sothis666 14.06.05, 01:46
    N bomb nie jest obiektem ideologicznym tylko fizycznym. Więc, proszę, posłuchajcie osób, które potrafią liczyć (czyli t0g). Taka detonacja to absurd, wiedzieliby o niej (wbrew temu co piszecie) wszyscy - nawet próby broni A na Bikini i Eniwetok były wykrywane przez cywilne satelity prowadzace obserwacje astronomiczne, a co dopiero zdarzenie nad ktorym dyskutujecie, kilkadziesiat lat później... Państwa takie jak FR, GB, R wiedziałyby o tym natychmiast.

  • europitek 14.06.05, 01:49
    Wiedzialaby rowniez propaganda Saddama. I nie tylko wiedziala, ale mowila.
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 02:14
    Ja cały czas próbuję namówić do tego
    t0g, ale jak widzę on się bardziej zna
    na poezji niźli rachunkach.

    Co do samej zaś bomby N nie mam zdania.

    O bonobo mam jak najlepsze zdanie, bo
    poznalem go dosyc dawo na forum, przed
    zalozeniem pogranicza fizyki.
    Kazdy sie moze mylic, ale on szanuje
    swoich adwersarzy.
    Czego nie mozna powiedziec o takich
    ktorych argumentacja i zwykle walenie
    w gumy.
    Więc radziłbym wam zastanowić się
    jeszcze nad rzeczywistością.

    pozdr
    p.
  • t0g 14.06.05, 02:25
    A na czym miałby ów powrót mój polegać? Twierdzę, że nie było bomby N -
    niedobrze. Przyznaję, że była - jeszcze gorzej. To o co w końcu chodzi, profesorku?
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 02:42
    > A na czym miałby ów powrót mój polegać? Twierdzę, że nie było bomby N -
    > niedobrze. Przyznaję, że była - jeszcze gorzej. To o co w końcu chodzi,
    profeso
    > rku?

    o sposob argumentacji

    Nawet jezeli to Ty masz rację to nie mozna sobie
    pozwalać na lekceważenie argumentow drugiej strony.

    Jezeli argument z detektorem gamma jest na Twoją korzyść
    to należało go użyć od razu ,a nie prowadzić
    delikatnie mówiąc niezbyt precyzyjnych analiz
    sugerujac czytelnikom, ze to jest analiza ilosciowa
    z obliczeniami podczas gdy później wyjaśnialeś
    że to była taka dalece nieprecyzyjna proba analizy
    jakosciowej ,bo na precyzyjną to nie masz czasu.

    inżynierek
  • t0g 14.06.05, 03:01
    Gość portalu: p. napisał(a):

    > > A na czym miałby ów powrót mój polegać? Twierdzę, że nie było bomby N -
    > > niedobrze. Przyznaję, że była - jeszcze gorzej. To o co w końcu chodzi,
    > profeso
    > > rku?
    >
    > o sposob argumentacji
    >
    > Nawet jezeli to Ty masz rację to nie mozna sobie
    > pozwalać na lekceważenie argumentow drugiej strony.
    >
    > Jezeli argument z detektorem gamma jest na Twoją korzyść
    > to należało go użyć od razu ,

    Przecież juz dawno to robiłem! Już raz tego argumentu użyłem.

    Bonobo wszakże jest nieprzemakalny i nic nie dociera do niego. Takze, ze jak sie
    coś komus zarzuca, to "burden of proof" spoczywa na oskarzycielu, a nie na
    oskarżonym. Ktos mówi: "Amerykanie użyli bomby N", i psim obowiązkiem Amerykanów
    jest udowodnić, że nie?


    a nie prowadzić
    > delikatnie mówiąc niezbyt precyzyjnych analiz
    > sugerujac czytelnikom, ze to jest analiza ilosciowa
    > z obliczeniami podczas gdy później wyjaśnialeś
    > że to była taka dalece nieprecyzyjna proba analizy
    > jakosciowej ,bo na precyzyjną to nie masz czasu.
    >


    Nie, to była próba wciągnięcia innych do "ilosciowej gry" - próba nieudana, bo
    nikt nie chciał. Jakbyśmy zaczęli wszyscy, to byśmy powoli doszli do prawidłoewj
    metody liczenia. Kluczem jest rozkład ciśnienia w fali udrzeniowej, funkcja
    P(r,t), myslałem, że moze ktoś zna bliższe szczegóły na jej temat.

    > inżynierek

    Od wyrobów z lateksu pewnie?

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 03:38
    > Przecież juz dawno to robiłem! Już raz tego argumentu użyłem.
    >
    > Bonobo wszakże jest nieprzemakalny i nic nie dociera do niego.

    Nie zauwazylem. Zauwazylem natomiast ze on nie twierdzil ze
    to nastapilo na 100% a jedynie iz jest to wysoce prawdopodobne.

    > Takze, ze jak si
    > e
    > coś komus zarzuca, to "burden of proof" spoczywa na oskarzycielu, a nie na
    > oskarżonym. Ktos mówi: "Amerykanie użyli bomby N", i psim obowiązkiem
    Amerykanó
    > w
    > jest udowodnić, że nie?

    To nawet zabawne, szkoda ze nie wytłumaczyles tego amerykanom
    przed inwazją na Irak ;-)
    Bo oni twierdzili ze to Saddam ma im coś udowodnić.

    Wiec nie powinni teraz sie krzywic jesli Bonobo stosuje
    do nich reguly ktore oni sami wymyslili ;-)


    > Nie, to była próba wciągnięcia innych do "ilosciowej gry" - próba nieudana,
    bo
    > nikt nie chciał. Jakbyśmy zaczęli wszyscy, to byśmy powoli doszli do
    prawidłoew
    > j
    > metody liczenia. Kluczem jest rozkład ciśnienia w fali udrzeniowej, funkcja
    > P(r,t), myslałem, że moze ktoś zna bliższe szczegóły na jej temat.

    To chyba najprościej byłoby zapytać o to wprost. A nie bawić się w takie
    podchody ;-)

    >
    > > inżynierek
    >
    > Od wyrobów z lateksu pewnie?
    >

    nie

    z krzemu i nie chodzi tu o silikonowe cycki ;)

    dobranoc ,bo u mnie to juz prawie dzien dobry
  • kurna_felek 14.06.05, 10:41
    t0g:
    > Nie, to była próba wciągnięcia innych do "ilosciowej gry" - próba nieudana, bo
    > nikt nie chciał. Jakbyśmy zaczęli wszyscy, to byśmy powoli doszli do prawidłoew
    > j
    > metody liczenia. Kluczem jest rozkład ciśnienia w fali udrzeniowej, funkcja
    > P(r,t), myslałem, że moze ktoś zna bliższe szczegóły na jej temat.

    Nie chcesz ze mną rozmawiać to nie. Wiesz, że masz przewagę. Ale masz trochę
    racji - kluczem jest rozkład ciśnienia - i trochę wg mnie nie masz racji - bo
    nie w "fali uderzeniowej" (sfera) tylko w kuli "wybuchowej" (kula). Poza tym w
    bombie stworzonej do oddania energii poprzez PROMIENIOWANIE nie można pominąć
    tego promieniowania. Pytanie: jaki % energii wybuchu N jest wypromieniowana we
    wszystkich postaciach. Zdaję sobie sprawę, że możesz niewiedzieć. Ja też nie wiem.
    PS. Nie twierdzę, że do jakiegoś wybuchu doszło.
    --
    Oj, chto piot, tamu naliwajte!
  • t0g 14.06.05, 19:56
    kurna_felek napisał:


    > Nie chcesz ze mną rozmawiać to nie.

    Drogi Felku, przecież to była z mojej strony tylko "żartobliwa połajanka"...

    Wiesz, że masz przewagę. Ale masz trochę
    > racji - kluczem jest rozkład ciśnienia - i trochę wg mnie nie masz racji - bo
    > nie w "fali uderzeniowej" (sfera) tylko w kuli "wybuchowej" (kula).

    Po angielsku kula nazywa się "sphere", ponieważ zkonieczności w pracy ja muszę
    operować angielskim, stąd zdarza mi się wtrącać anglicyzmy, choć staram się tego
    nie robić (polska mowa jest piękna i bogata, myśli można dokładnie wyrazić
    używając prawie wyłącznie rodzimego zasobu słów).

    Poza tym w
    > bombie stworzonej do oddania energii poprzez PROMIENIOWANIE nie można pominąć
    > tego promieniowania. Pytanie: jaki % energii wybuchu N jest wypromieniowana we
    > wszystkich postaciach. Zdaję sobie sprawę, że możesz niewiedzieć. Ja też nie wi
    > em.

    Nie, nikt tutaj nie pomijał promieniowania.
    W eksplozji termojądrowej jest tak. Łączą się jądra deuteru i trytu i produktem
    tej reakcji są: neutron, jądro helu 4 (cząstka alfa) i energia. Spełniona musi
    być zasada zachowania pędu. W rezultacie większośc energii - ok. 80% - unosi
    lżejsza cząstka, czyli neutron (że tak sie dzieje, to można pokazac przy pomocy
    bardzo nieskomplikowanych obliczeń).

    Bonobo mówił o bombie o sile 1 kTony, zatem 80% czyli 0.8 kT w taliej eksplozji
    "idzie w neutrony", a 20% to energia cząstek alfa. Alfy to cząski naładowane,
    błyskawicznie tracą wiec energię kinetyczną, która w ostatecznym rachunku
    zamienia się w ciepło, a ono z kolei generuje falę uderzeniową (gaz nagle
    ogrzany do miliona czy iluś tam stopni rozszerza się i "rozpycha" otaczające
    chłodne powietrze).

    Zatem z tych dwóch liczb: 1 kT i 20% zrobiła się ta moc 150 Ton (dlaczego nie
    200? nie wiem).

    Co do energii promieniowania neutronowego, to sprawa też nie wygląda tak, ze
    neutrony w ogóle nie biorą udziału w procesie wytwarzania fali uderzeniowej.
    Neutrony nie lecą przecież przez próznię, tylko przez powietrze. Neutrony są
    promieniowaniem przenikliwym, bo nie mając ładunku, nie tracą energii na
    "obdzieranie" napotykanych po drodze atomów z elektronów (czyli, na jonizację).
    Jednak mogą zderzać się z jądrami napotykanych atomów. Jądra są dużomniejsze od
    samych atomów i dlatego ten proces zachodzi dużo mniej często, niz akty
    jonizacji w przypadku cząstej alfa. Tym nie mniej, neutrony mają do przebycia
    tych 300 m, o których mowa i na tej drodze duża część z nich jednak zderzy się z
    jądrami (najczęściej chyba azotu, bo neutron "widzi" jądro azotu jako dużo
    większy obiekt, niż jądro tlenu). W ten sposób częsc z tych 80% energii
    unoszonej przez neutrony zamieni sie w energie cieplna na dystansie tyxch 300 m
    i to dodatkowo wzmocni faleuderzeniowa - ale jaka to będzie częsc, nie potrafię
    powiedzieć. Trzeba by sięgnąć do odpowiedniej literatury, w której omawia się
    tzw. proces spowalniania, czyli "termalizacji" neutronów w róznych ośrodkach.

    > PS. Nie twierdzę, że do jakiegoś wybuchu doszło.

    Drogi Felku, ja już sie wstrzymam od jakiegokolwiek komentarza na ten temat.
    Widzisz, jestem już człowiekiem niemłodym i przechodziłem w życiu przez rózne
    koleje losu i doswiadczenia. Razu pewnego los zdarzył, że przyszło mi pracować z
    pewnym bardzo wybitnym fizykiem. Pan ten odkrył ważne zjawiska, które teraz
    nazywane są jego nazwiskiem. W późniejszym okresie życia jednak nabrał niemal
    obsesyjnej wiary w jeszcze inne zjawisko, które teoretycznie przewidział.
    Niestety żadne eksperymenta - a zrobiono ich całą kupe - nie były w stanie
    dostarczyć jednoznacznego dowodu na jego istnienie. Rozsądni ludzie zaczęli więc
    tego pana przekonywać, żeby może zmienił swoje poglady - że może tego zjawiska
    w rzeczywistości nie ma, że może coś w obliczeniach pominął, zastosował jakieś
    przybliżenie, które nie było uzasadnione, etc. Absolutnie nic jednak do tego
    kogoś nie przemawiało. Na wszystkie argumenty tych rozsądnych ludzi zawsze i
    nieodmiennie znajdował kontrargumenty i trwał w swojej wierze - trwa aż do dziś,
    choć cała sprawa trwa już ponad 30 lat.

    Jeśli facet, o którym sie mówiło, że ma powazne szanse na Nobla, mógł dostać
    takiego świra, to innym sie to też moze zdarzyc... Wiec na podstawie tamtych
    doswiadczeń z owym niemal-noblistą, wiem, że dyskusję z Bonobo trzeba sobie w
    pewnym momencie odpuścic. Ja już zrobiłem poważny bład - właściwy momentna
    odpuszczenie sobie dyskusji to był "moment zero". Innymi słowy, w ogóle nie
    należało zabierać głosu od samego początku.

    No, ale ja - przepracowawszy juz ponad 30 lat w belferskim zawodzie - mam taki
    odruch, że gdy widzę, iż ktos błądzi, to staram się takiego z błędu wyprowadzić.
    Głupi jestem, nie dotarła jeszcze do mnie oczywista prawda, która mozna wyrazić
    następująco: "Człowieku, pamiętaj - za każdy zły uczynek spotka cie nagroda, a
    za każdy dobry uczynek, czy chociażby szlachetny zamiar, nieuchronnie spotka cie
    kara!"

    Serdecznie pozdrawiam, t0g
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • europitek 14.06.05, 02:31
    Wlasnie z tego zastanawiania to mam sporo watpliwosci co do uzycia tej bomby. I
    niewielkie znaczenie ma dla mnie "techniczna mozliwosc" w porownaniu z innymi
    uwarunkowaniami. W 1945 r. rzucono bomby na Hiroszime i Nagasaki nie ze wzgledu
    na "mozliwosc", ale z powodu przewidywanych skutkow inwazji (strat).
  • Gość: t0g nielogowany IP: *.hsd1.or.comcast.net 15.06.05, 09:36
    Moje posty w tym wątku miały jeden chytry cel - podpuszczenia Bonobo. No i dał
    się podpuścić. W ostatecznym rachunku tryumfalnie obwieścił, że budynki na
    lotnisku w Bagdadzie się nie zawaliły, bo na pewno były z żelbetu. A z danych,
    które ja sam mu podsunąłem, wynika, że budynek o mocnej żelbetowej konstrukcji
    nie zawali sie z powodu fali uderzeniowej wywołanej eksplozją o sile ok. 150-200
    Ton TNT w odległosci 300-400 m. Taki ładunek był potrzebny, by obrońców tego
    lotniska w miarę szybko uśmiercić.

    Dałem Bonobo 24 godziny na to, by sie nacieszył swoim tryumfem - a teraz ja z
    kolei wyciągne z rękawa mojego "asa", ku czemu pracowicie przygotowałem grunt.

    Bonobo - mimo swej imponującej wiedzy książkowej - miał chyba mało do czynienia
    w praktyce z neutronami. I dlatego chyba nie wie, że beton jest niezwykle
    skutecznym i szeroko stosowanym materiałem do osłaniania się przeciwko
    promieniowaniu neutronowemu...

    Każdy wie, że przed promieniowaniem nalezy się osłaniac ołowiem. Tak, ale to
    dotyczy promieniowania GAMMA. Neutrony akurat przechodzą przez ołów jak nóz
    przez ciepłe masło. Podobnie, gruby pancerz stalowy czołgu nie stanowi
    dostatecznej osłony dla załogi przed wybuchem bomby N. Stal osłabia
    promieniowanie neutronowe lepiej, niz ołów, ale nie tak znów o wiele lepiej.

    Skuteczne materiały osłonowe dla promieniowania neutronowego to takie, które
    zawieraja jadra lekkie - a najlepszy ze wszystkiego jest... wodór. Dlatego w
    laboratoriach neutronowych często jako osłon uzywa się po prostu zbiorników
    napełnionych zwykłą wodą. Lepsze są materiały stałe, bo wygodniejsze. Zatem
    powszechnie używa sie parafiny, polietylenu, żywic epoksydowych, a nawet
    prasowanego drewna. Beton ma mnóstwo zalet, jest tani i można z niego robic
    łatwo osłony o dowolnym kształcie. I do tego też zawiera dużo wodoru. Każdy
    przeciez wie, że robi go się mieszając cement z wodą i jak beton twardnieje, to
    woda z niego nie wyparowuje - zostaje, bo wiąże się chemicznie ze składnikami
    cementu. Beton nie zawiera aż tyle wodoru, co czysta woda czy parafina, ale
    dostatecznie dużo, by stanowić skuteczny materiał osłonowy. Z tego powodu
    zewnetrzną "skorupę" reaktora jadrowego wykonuje się własnie najczęściej z
    betonu. Zapewnia to i wytrzymałość mechaniczną, i jednocześnie zatrzymuje
    promieniowanie neutronowe. Scianki maja niekiedy do kilku metrów grubosci, ale
    przecież w tym wypadku chodzi o osłabienie nie o czynnik dwa czy dziesic, ale o
    miliony czy miliardy razy, bo zaraz obok pracują przecież ludzie.

    Beton z cała pewnościa jest o wiele skuteczniejszą osłoną przed neutronami, niz
    stalowy pancerz o tej samej grubości. Kto mi nie ufa, że beton się stosuje jako
    osłone radiologiczną w przypadku promieniowania n, może łatwo sprawdzic w
    internecie, że mówię szczerą prawdę. Wystarczy w googla wrzucić np. słowa:
    "neutron radiation shielding concrete" i dostaje sie mnóstwo linków.

    Zatem, jesli obrońcy lotniska w Bagdadzie siedzieli w betonowych budynkach, to
    mieli w naturalny sposób zapewnioną bardzo skuteczną osłonę przed bombą
    neutronową. Żeby osiągnąc potrzebny skutek - napromieniowanie powodujące śmierc
    po niewielu godzinach - trzeba by użyć bomby wielokrotnie silniejszej, niz w
    przypadku odsłoniętego wojska, czy załóg w czołgach. A wtedy już betonowy
    budynek na pewno by sie zawalil.

    Bomba 1 kT nie spowodowała by zawalenia budynku, zgoda - ale osłabiłaby dawke na
    tyle, ze napromieniowani mieliby nie godziny, ale jeszcze całe dnie lub tygodnie
    życia. Zatem skutek taktyczny byłby żaden.

    Z tego powodu Bonobo i ja róznimy się tylko minimalnie w opinii na temat faktu
    użycia bomby N w Bagdadzie. Konkretnie, róznica zawiera się w trzech literkach.
    Bonobo bowiem uważa ten fakt za "wysoce prawdopodobny" - a ja za "wysoce
    NIEprawdopodobny".
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 10:16
    Witam Panie doktorze Podpuszczalski.

    Mam skromną prośbe o kilka niezbyt skomplikowanych rachunków.

    Z tego co wiem to promieniowanie slabnie wykladniczo przechodzac
    przez oslone. Porownywanie zas kilkumetrowych oslon reaktorow
    do 20 czy 40cm warstwy zbrojonego betonu jest dosyc mocno
    naciagane.
    Czy moglby Pan podac konkretnie ile cm (lub zakres) wynosi
    stala dla betonu. I o ile warstwa 30cm betonu moglaby przedluzyc
    zycie po takim ataku ?

    Tylko prosze sie nie zaslaniac ze jest to skomplikowane i wymaga
    grzebania w ksiazkach.
    Bo grzebac to Pan potrafi przynajmniej w tych z poezją ;-)

    pozdrawiam
  • t0g 15.06.05, 10:51
    Ja teraz muszę zmierzać w stronę wyra. Zaraz będzie u mnie druga w nocy.
    Trzeba wziąc zawartośc wodoru w betonie i przekrój czynny wodoru na rozpraszanie
    neutronów. Albo tzw. "diffusion length", to uprości rachunki. Wszystko da się
    znaleźc na webie.
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • sothis666 15.06.05, 10:52
    > Z tego co wiem to promieniowanie slabnie wykladniczo przechodzac
    > przez oslone. Porownywanie zas kilkumetrowych oslon reaktorow
    > do 20 czy 40cm warstwy zbrojonego betonu jest dosyc mocno
    > naciagane.

    :)
    Porównywanie osłony reaktora znajdujacej się o metr od miejsca w którym
    zachodzi proces z budynkiem odległym o ~200m od epicentrum jest, bez podania
    konkretnych liczb, tez argumentem czysto psychologicznym.

    Może jestem ortodoksyjny ale myslę że w sprawach technicznych kwetsionować
    opinię kogoś kto liczył mozna tylko... licząc samemu lepiej:)
    Do czego zachęcam:)
  • t0g 15.06.05, 11:17
    sothis666 napisał:

    > > Z tego co wiem to promieniowanie slabnie wykladniczo przechodzac
    > > przez oslone. Porownywanie zas kilkumetrowych oslon reaktorow
    > > do 20 czy 40cm warstwy zbrojonego betonu jest dosyc mocno
    > > naciagane.

    Oba procesy opisywane są tym samym prawem wykładniczym, I = Io*exp(-A*x), gdzie
    A to liniowy wsp. osłabienia, a x to grubośc przeszkody. Gdzie tu jest naciąganie?

    > :)
    > Porównywanie osłony reaktora znajdujacej się o metr od miejsca w którym
    > zachodzi proces z budynkiem odległym o ~200m od epicentrum jest, bez podania
    > konkretnych liczb, tez argumentem czysto psychologicznym.
    >
    > Może jestem ortodoksyjny ale myslę że w sprawach technicznych kwetsionować
    > opinię kogoś kto liczył mozna tylko... licząc samemu lepiej:)
    > Do czego zachęcam:)

    Oczywiście, wartości wspólczynnika A dla betonu z głowy nie podam w tej chwili,
    choć z neutronami pracuję juz ponad 30 lat, a ścianki z betonowych bloków to
    główny rodzaj osłon w laboratorium, w którym to robie. Wszystko jednak da się
    znaleźc - nic na siłę.

    Pytanie do p. P: jeśli Pan pracuje z krzemem i używa ksywki "prezerwatywa", to
    czy nie jest Pan przypadkiem niejakim Condonem, tym od efektu Franka-Condona,
    który również występowac może w krzemie?
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:27
    t0g napisał:

    > sothis666 napisał:
    >
    > > > Z tego co wiem to promieniowanie slabnie wykladniczo przechodzac
    > > > przez oslone. Porownywanie zas kilkumetrowych oslon reaktorow
    > > > do 20 czy 40cm warstwy zbrojonego betonu jest dosyc mocno
    > > > naciagane.
    >
    > Oba procesy opisywane są tym samym prawem wykładniczym, I = Io*exp(-A*x),
    gdzie
    > A to liniowy wsp. osłabienia, a x to grubośc przeszkody. Gdzie tu jest
    naciąganie?

    Odpowiadam ja bo sothis666 tylko mnie cytowal, wiec naciaganie to polega
    na wlasnie na wykladniczosci tego procesu.
    Przykladowo jezeli 3metry zwyklego betonu tlumia 1000razy
    to warstwa 6metrowa zawierajaca 3 metrowa warstwe pochlaniacza lepszego 2 razy
    efektywnie bedzie rownowazna 9 metrowej oslonie z samego betonu i tlumila
    10^9 razy.
    Jezeli tu podany przyklad nie odbiega wiele od rzeczywistosci
    to 50cm samego betonu tlumilo by 3.2raza a 25cm to juz ponizej dwoch razy.

    25cm betonu to juz jest masywna betonowa konstrukcja ,bo zwykle do domow
    uzywa sie 10-15cm grubosci i to niezbrojonego (na sciany ).

    Sam Pan teraz widzi ze porownywanie 2 z miliardem to dosyc daleka parabola ;-)
    ja to wlasnie nazywam naciaganiem
    oczywiscie Pan jako czlowiek obznajomiony w rachunkach moze tego nie dostrzegac
    nie widzac w tym nic zdroznego,
    ale dla wielu leniwych uczniakow to moze byc solidny argument i dobre
    porownanie.

    > Oczywiście, wartości wspólczynnika A dla betonu z głowy nie podam w tej
    chwili,
    > choć z neutronami pracuję juz ponad 30 lat, a ścianki z betonowych bloków to
    > główny rodzaj osłon w laboratorium, w którym to robie. Wszystko jednak da się
    > znaleźc - nic na siłę.

    I tutaj mam do Pan prosbe. Skoro Pan to reklamuje jako
    swojego asa to pilka jest po Pana stronie wiec dobrze by bylo
    gdyby Pan to osobiscie sprawdzil i wyliczyl przed napisaniem calego postu.

    Bo gdyby sie okazalo ze to wcale nie byl as i nie wypadl Panu
    z rekawa to by mogla by kupa smiechu czego Panu nie zycze. ;-)

    >
    > Pytanie do p. P: jeśli Pan pracuje z krzemem i używa ksywki "prezerwatywa",
    to
    > czy nie jest Pan przypadkiem niejakim Condonem, tym od efektu Franka-Condona,
    > który również występowac może w krzemie?

    Nie nie jestem zadnym sławnym Condonem ani kondomem ;-)
    nawet nie wiem o jaki chodzi efekt i czy mnie Pan tu nie bierze pod włos.

    Może dr Koprowski z AGH coś wie na temat tego efektu.
    Ja jestem tutaj marnym zuczkiem tylko ;-)

    Jesli chodzi o krzem to ja raczej pracuje z nim niz w nim ;-)

    Zas co do etymologii mojego nicka to juz wyjasniam.
    Odebralem Panskie argumenty w dyskusji z Bonobo44 jako typowa gre w gumki,
    a widzac ze Bonobo traktuje Pana na powaznie postanowilem sie przylaczyc
    do zabawy jako gumka wlasnie ;-)

    pozdrawiam
    i zycze milych snow


  • europitek 15.06.05, 13:35
    Gość portalu: p. napisał(a):
    > 25cm betonu to juz jest masywna betonowa konstrukcja ,bo zwykle do domow
    > uzywa sie 10-15cm grubosci i to niezbrojonego (na sciany ).

    Balbym sie wejsc do parterowego domu z betonowymi scianami konstrukcyjnymi o
    grubosci 10-15 cm. No, ale ja jestem straszny "cykor".
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 13:54
    A budowales kiedys dom ?
    albo byles na jakiejs budowie ?

    Na przyklad te pustaki styropianowe do ktorych wlewa sie beton
    nie maja wiecej niz 15cm w srodku i sciana w dodatku nie jest lita
    bo w takim pustaku zewnetrzne scianki sa laczone wewnatrz zeby go
    nie rozerwalo przy wypelnianiu betonem.

    A wielka plyta jaka jest gruba ???

    i buduje sie z niej troche wyzsze budynki niz parterowe
    reszta na niej od zewnatrz i wewnatrz to w zasadzie dekoracja
    patrzac od strony wytrzymalosci.

    pozdrawiam
    i wiecej wiary w beton ;-)
  • Gość: europitek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 15:16
    Betonowi nie wierze z zasady, jaki by on nie byl (zwlaszcza temu ideo).

    > A budowales kiedys dom ?
    Piteki nie buduja domow - mieszkaja w jaskiniach. Stad tez zamilowanie do
    grubych scian. Moj brak zaufania poglebily bardzo ciekawe wzory jakie tworzy
    pekajaca wielka plyta w wielu znanych mi budynkach. W czasach licealnych nawet
    probowalismy z kolega opracowac "ogolna teorie wzorow nabetonowoplytowych", ale
    nie starczylo nam piwa i sprawa rozeszla sie po wielkiej plycie.
    Ale w ramach zajec praktycznych "Poznaj swiat" popelnilem dwa dachy (oczywiscie
    zadnego betonu lub "betonu").

    Wydaje mi sie, mowiac powaznie, ze takie budynki jak na lotnisku powinny byc
    toche solidniejsze. Tam chyba nie chodzi tylko o utrzymanie konstrukcji, ale i
    o dodatkowe "przykrosci" zwiazane z drganiami wywolanymi ruchem cokolwiek
    ciezkiego sprzetu, zapewne duzymi przeszklonymi fragmentami scian i
    wielkopowierzchniowymi pomieszczeniami (hale) dworca lotniczego.
    Tu powinien wypowiedziec sie odpowiedni "fachura" od projetowania lub budowy
    takich obiektow.
    Zauwaz tez, ze w przypadku tego lotniska raczej nie chodzi o sciany, a o
    stropy. Jesli budynek jest wielokondygnacyjny z betonowymi stropami, to grubosc
    oslony antyneutronowej moze byc calkiem spora.

    PS. Oprocz tego trzeba wziac pod uwage, ze duza czesc wojska mogla w czasie
    wybuchu brac prysznic. :)
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 15:59

    > Wydaje mi sie, mowiac powaznie, ze takie budynki jak na lotnisku powinny byc
    > toche solidniejsze. Tam chyba nie chodzi tylko o utrzymanie konstrukcji, ale
    i
    > o dodatkowe "przykrosci" zwiazane z drganiami wywolanymi ruchem cokolwiek
    > ciezkiego sprzetu, zapewne duzymi przeszklonymi fragmentami scian i
    > wielkopowierzchniowymi pomieszczeniami (hale) dworca lotniczego.
    > Tu powinien wypowiedziec sie odpowiedni "fachura" od projetowania lub budowy
    > takich obiektow.

    Dlatego napisalem co napisalem:

    > 25cm betonu to juz jest masywna betonowa konstrukcja ,bo zwykle do domow
    > uzywa sie 10-15cm grubosci i to niezbrojonego (na sciany ).

    t0g uczepil sie tego ze bonobo przyznal ze konstrukcja budynkow na
    lotnisku miala solidny charakter - gruby beton.
    Na to t0g teraz o tych kilkumetrowych oslonach reaktorow.

    Dlatego ja tu podalem 25cm jako szacunkowa grubosc -masywnej konstrukcji
    betonowej ,a wartosc 10-15cm jako wartosc porownawcza charakterystyczna dla
    konstrukcji cywilnych.

    fachura to nie jestem ale co nieco mechaniki i wytrzymki tez liznalem
    zanim zmienilem kierunek na elektronike ze cos niecos wiem
    o momentach, silach i naprezeniach.
    Z grubsza to wyglada tak ze dwukrotnie grubsza sciana jest czterokrotnie
    bardziej odporna na wiatr czy fale uderzeniowa. Zbrojenie jeszcze ta
    wytrzymalosc moze znacznie zwiekszyc. Wiec nie spodziewalbym sie tam
    betonowych scian duzo grubszych niz 25cm, no chyba ze dla jakichs super
    specjalnych celow.

    > Zauwaz tez, ze w przypadku tego lotniska raczej nie chodzi o sciany, a o
    > stropy. Jesli budynek jest wielokondygnacyjny z betonowymi stropami, to
    grubosc
    >
    > oslony antyneutronowej moze byc calkiem spora.

    Stropy nie sa tak grube jak siany nosne poniewaz one nie przenosza
    wielkich obciazen (poza wiencami) grubosc 6 stropow mozna szacowac na 50-60cm
    przy czym wiekszosc promieniowania pada pod katem ok 30st. do poziomu
    dla wybuchu na wys. 150m i odleglosci 300m wiec i tak przechodzi przez sciany.
    >
    > PS. Oprocz tego trzeba wziac pod uwage, ze duza czesc wojska mogla w czasie
    > wybuchu brac prysznic. :)

    z neutronow ?? ;-)

    pozdr.

  • europitek 15.06.05, 17:42
    Ja nie odnioslem wrazenia, ze t0g sugeruje wielometrowe betony jako sciany na
    lotnisku.
    Swoja droga nawet oslabienie "sily" bomby moze byc istotne dla przydatnosci
    taktycznej. Sugeruje to - na moje oko - wzmocnienie "ladunku", by efekt byl
    odpowiednio skuteczny.

    PS. Inna mozliwoscia obrony byloby wywolanie fali dzwiekowej "odganiajacej" to
    swinstwo, np. przez gromkie "Huraaa ! Niech zyje Saddam !".:)
  • t0g 15.06.05, 11:22

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 10:26
    > kolei wyciągne z rękawa mojego "asa", ku czemu pracowicie przygotowałem grunt.

    ,bo obawiam sie ze zamiast asa to wyciagnał Pan .....

    o trzy literki za duzo ;-)

    że tak to napisze dyplomatycznie by eraster sie nie zbulwersowal ;-)

    pozdr.

  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 21:42
    t0g napisał:

    > ...absorbcji prędkich neutronów w betonie.
    >
    > www.hps1.org/aahp/abhp/exams/1988/88Q10.pdf

    Podczas eksplozji bomby N powstaja neutrony o energia
    powyzej zakresu prezentowanego w tym dokumencie 0.5 - 5.0 MeV

    Jak wynka z tej tabelki 25cm betonu odpowiada 5 calom polietylenu
    i przy tej grubosci takie neutrony przechodza w 40% ,szybsze w jeszcze wiekszym
    procencie.

    Jesli to ma byc as to ja gratuluje Panu poczucia humoru.

    Czy aby ta karta nie pomyliła sie Panu z fotka waszego vice

    ... Dicka - znaczy sie ? ;-)


    cos mi te Panskie wyjasnienia zaczynaja powoli przypominac
    slynne dementi niemniej slynnego rzecznika stanu wojennego Urbana.

    Ciekawe co Pan nam tu jeszcze ma zamiar zaserwowac.
    Czyzby liczyl Pan na to ze w Polsce zostały tylko leniwe
    przyglupy i nikomu nie bedzie sie chcialo napisac
    o tym co te Panskie "asy" sa warte.

    W dalszym ciagu nie jestem przekonany ze tam doszlo
    do jej uzycia, ale jak sie poczyta dokladnie od czego
    rozpoczela sie ta dyskusja, to okreslenie ze Panskie
    wyjasnienia i supozycje sa malo wiarygodne jest
    daleko idacym eufemizmem.

    Piszac szczerze to wygladaja one wrecz załosnie nawet dla kogos
    kto opanowal kilka dzialan na kalkulatorze.

    Pozwole sobie tu przypomniec co Pan twierdził 25.05.2005 02:09

    > Do natychmiastowego wyeliminowania zolnierza z walki trzeba go naswietlic
    > dawka 80 Grey-ow, tak sie
    > przyjmuje. Zeby taka dawke zasunac komus bez zadnej oslony, trzeba odpalic
    > ladunek termonuklearny
    > o mocy 1 kT w odleglosci 690 m.
    >
    > Gdyby ladunek 1 kT odpalic niecaly kilomter nad portem lotniczym, to by tam
    > kamien na kamieniu nie
    > zostal. 1 kT to jest tysiac ton trotylu!

    Biorac pod uwage wplyw tej 25cm oslony z betonu i zapominajac o neutronach
    szybszych od 5 MeV to te z energiami 5MeV sa tłumione 2.5 raza
    co skraca promien do ok 400m tyle ze w tym promieniu zostana oni
    wyeliminowani natychmiast !!!
    A ci co byli w pojazdach na zewnatrz i w terenie ?
    Jezeli nawet byli na zewnatrz strefy 690m to po ilu godzinach beda
    niezdatni do walki.
    Jesli zgina w ciagu kilkudziesieciu godzin to sprawnosci bojowej moga
    pozostawac najwyzej kilkanascie.

    Po prostu to co Pan sugeruje to sie kupy najzwyklej nie trzyma.
    Moze europitek Panu w cos takiego uwierzy, bo chlopak młody
    i pewnie nie spotkal w zyciu wielu ktorzy idac w zaparte klamali by
    bez zmruzenia powieki.

    Teraz to nie dziwie sie Bonobo ze nie chcialo mu sie zbytnio dementowac
    tych bzdur jakie Pan wypisywal, bo ta dyskusja ma podtekst polityczny
    i z obiektywnoscia naukowa ma tyle wspolnego co Urban czy Czarzasty z
    uczciwoscia.

    bez pozdrowien


  • zirby 15.06.05, 23:28
    Gość portalu: p. napisał(a):

    > Podczas eksplozji bomby N powstaja neutrony o energia
    > powyzej zakresu prezentowanego w tym dokumencie 0.5 - 5.0 MeV

    Niestety nie. Szybkie neutrony o energi wyzszej niz 5 MeV NIGDY nie powstaną w
    wybuchu bomby neutronowej, ktora posiada ładunek z deuterku i trytku litu-6 o
    niskich energiach progowych, mniejszych od 6 MeV. Aby uzyskać neutrony o
    zblizonych energiach ładunek należało by zrobić z co najmniej toru Th-233, a i
    wowczas osiagnie sie neutrony o energi maksymalnej 4,96 MeV. W eksplozji
    ładunku "litkowego" powstaja (w 99%) neutrony o energi 1,98 MeV.
    Jak widac wowczas z odnosnej tabelki takich neutronow przez 10 calowa warstwe
    betonu (co odpowiada 5 calowej warstwie PET) przebije sie jakies 10%...
    Zanim zacznie się urzadzac komus przytyki oparte na angielskim slowku "dick"
    warto podciagnac sie w budowie broni neutronowej, zeby nie wyjsc na cos co
    okresla inne ladne amerykanskie slowko "asshole"

    > Jezeli nawet byli na zewnatrz strefy 690m to po ilu godzinach beda
    > niezdatni do walki.
    > Jesli zgina w ciagu kilkudziesieciu godzin to sprawnosci bojowej moga
    > pozostawac najwyzej kilkanascie.

    Znow radziłbym zajrzec do jakiego opracowania dotyczacego TAKTYKI wojennej
    (polecam Sun Tzu i jego "Sztuke Wojny", i Carla von Clausevitza "O wojnie").
    Bron nuetronowa my byc narzedziem NATYCHMIASTOWEJ, wzglednie liczonej w
    minutach eliminacji przeciwnika z walki. Projektowano ja bowiem jako remedium
    na zmasowane uderzenie pancerne na slabiej przygotowanego przeciwnika. W ciagu
    kilku godzin, ktore uplynelyby od momentu jej uzycia do momentu "wypadniecia"
    żolnierzy w czołgach z walki rozwinięta dywizja pancerna moze przesunac sie o
    kilkadziesiat kilometrów, co oznaczałoby przelamanie linii obronnych i
    porażenie ogniowe obrony (swoja droga śliczne sformułowanie) co eliminuje tak
    nieładnie potraktowany związek taktyczny z walki. W tak powstały wyłom mogą
    wejść jednostki drugiego rzutu i w tym momencie obrońca powinien się rozejrzeć
    albo za drugą bombą, tym razem skuteczniej działającą na sprzęt albo za białą
    flagą...

    >
    > Po prostu to co Pan sugeruje to sie kupy najzwyklej nie trzyma.
    > Moze europitek Panu w cos takiego uwierzy, bo chlopak młody
    > i pewnie nie spotkal w zyciu wielu ktorzy idac w zaparte klamali by
    > bez zmruzenia powieki.
    >
    > Teraz to nie dziwie sie Bonobo ze nie chcialo mu sie zbytnio dementowac
    > tych bzdur jakie Pan wypisywal, bo ta dyskusja ma podtekst polityczny
    > i z obiektywnoscia naukowa ma tyle wspolnego co Urban czy Czarzasty z
    > uczciwoscia.

    musze z przykrościa stwierdzic ze o ile pewna bieglosc matematyczna Pan
    wykazuje, to niestety - przygotowanie merytoryczne leży na całej linii.
    Implikuje to smutny skądinąd wniosek, ze zanim sie wezmiesz Pan za zarzuty
    kłamstwa tudzież innych rzeczy mało fajnych nalezało by się zorientować o czym
    w ogóle mowa, bo jak na razie widzac ze odróznienie ładunku bojowego od
    cyklotronu izochronicznego stanowi dla Pana problem. Dyskusja ta wiec,
    sprowadzana do poziomu inwektyw i zlosliwosci faktycznie niewiele ma wspolnego
    z obiektywnoscia naukowa, ale nie zpowodu adwersarzy Panskich, tylko z powodu -
    pardon - Panskiej ignorancji w omawianej sprawie.


    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • Gość: prezerwatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 07:38
    ... a nożyce się odezwą.


    zirby napisał:

    > Gość portalu: p. napisał(a):
    >
    > > Podczas eksplozji bomby N powstaja neutrony o energia
    > > powyzej zakresu prezentowanego w tym dokumencie 0.5 - 5.0 MeV
    >
    > Niestety nie. Szybkie neutrony o energi wyzszej niz 5 MeV NIGDY nie powstaną
    w
    > wybuchu bomby neutronowej, ktora posiada ładunek z deuterku i trytku litu-6 o
    > niskich energiach progowych, mniejszych od 6 MeV. Aby uzyskać neutrony o
    > zblizonych energiach ładunek należało by zrobić z co najmniej toru Th-233, a i
    >
    > wowczas osiagnie sie neutrony o energi maksymalnej 4,96 MeV. W eksplozji
    > ładunku "litkowego" powstaja (w 99%) neutrony o energi 1,98 MeV.

    A czy ja gdzieś napisałem o konstrukcji takiej bomby, albo o procentowym
    składzie tych neutronow ??

    > Jak widac wowczas z odnosnej tabelki takich neutronow przez 10 calowa warstwe
    > betonu (co odpowiada 5 calowej warstwie PET) przebije sie jakies 10%...

    jesli juz mamy byc precyzyjni do drugiego miejsca po przecinku
    to 10/2.1=4.76cala co dla neutronow z energiami 1.98MeV
    daje z wykresu okolo 13% a nie 10% ,ale kto by sie tam sprzeczal o detale
    1/3 w ta czy 1/4 w tamta to i tak drobiazg.
    Bo nawet dla tych 10% daje to promien 218 m w ktorym WSZYSCY wyeliminowani
    zostaną NATYCHMIAST !!
    W przypadku dwoch ladunkow odpalonych w odleglosci 600m od siebie dlaje to pas
    dlugosci kilometra i szerokosci 436m 43hektary powierzchni.

    A kto powiedzial ze tam sa z pewnoscia tak grube betonowe mury?

    Dobrze zazbrojony betonoe=wy mur grubosci 15cm jest wytrzymalszy od
    niezbrojonego o grubosci 25cm.

    Tworzac szacunkowe kalkulacje bez precyzyjnych danych wejsciowych
    zawsze skazani jestesmy na niezbyt precyzyjne wyniki.
    Jednego mozemy byc pewni - ci ktorym potrzebne byly te dane znali je dokladnie!

    > Zanim zacznie się urzadzac komus przytyki oparte na angielskim slowku "dick"
    > warto podciagnac sie w budowie broni neutronowej, zeby nie wyjsc na cos co
    > okresla inne ladne amerykanskie slowko "asshole"

    A czy to jak im wybieralem takiego vice ;-) ??
    Albo taka kondolize - skoro sobie tak wybrali to niech sobie lapy liza.
    Ale chyba to ciebie tez dotyczy, bo jak mi sie zdaje tez nadajesz
    z tego jadra podlosci ;-)

    > > Jezeli nawet byli na zewnatrz strefy 690m to po ilu godzinach beda
    > > niezdatni do walki.
    > > Jesli zgina w ciagu kilkudziesieciu godzin to sprawnosci bojowej moga
    > > pozostawac najwyzej kilkanascie.
    >
    > Znow radziłbym zajrzec do jakiego opracowania dotyczacego TAKTYKI wojennej
    > (polecam Sun Tzu i jego "Sztuke Wojny", i Carla von Clausevitza "O wojnie").
    > Bron nuetronowa my byc narzedziem NATYCHMIASTOWEJ, wzglednie liczonej w
    > minutach eliminacji przeciwnika z walki. Projektowano ja bowiem jako remedium
    > na zmasowane uderzenie pancerne na slabiej przygotowanego przeciwnika. W
    ciagu
    > kilku godzin, ktore uplynelyby od momentu jej uzycia do momentu "wypadniecia"
    > żolnierzy w czołgach z walki rozwinięta dywizja pancerna moze przesunac sie o
    > kilkadziesiat kilometrów, co oznaczałoby przelamanie linii obronnych i
    > porażenie ogniowe obrony (swoja droga śliczne sformułowanie) co eliminuje tak
    > nieładnie potraktowany związek taktyczny z walki. W tak powstały wyłom mogą
    > wejść jednostki drugiego rzutu i w tym momencie obrońca powinien się
    rozejrzeć
    > albo za drugą bombą, tym razem skuteczniej działającą na sprzęt albo za białą
    > flagą...
    >

    ejze napoleonie ;-)

    czym niby Saddam mial ich zaatakowac wokol tego lotniska ?

    latajacymi fedainami ??

    bo chyba juz mu wtedy niewiele zostalo.

    Gdyby potraktowac serio co tu o tym piszesz to musialbym
    uznac ze strugasz sobie wariata.

    No wiesz co innego gdyby pulki gwardyjskie np. otczyly Waszyngton
    wtedy twoje nasz drogi napoleonie wyjasnienia mozna by wziac pod uwage.
    Ale tam w Bagdadzie ich nie bylo - wystawili Saddama do wiatru ;-)

    > >
    > > Po prostu to co Pan sugeruje to sie kupy najzwyklej nie trzyma.
    > > Moze europitek Panu w cos takiego uwierzy, bo chlopak młody
    > > i pewnie nie spotkal w zyciu wielu ktorzy idac w zaparte klamali by
    > > bez zmruzenia powieki.
    > >
    > > Teraz to nie dziwie sie Bonobo ze nie chcialo mu sie zbytnio dementowac
    > > tych bzdur jakie Pan wypisywal, bo ta dyskusja ma podtekst polityczny
    > > i z obiektywnoscia naukowa ma tyle wspolnego co Urban czy Czarzasty z
    > > uczciwoscia.
    >
    > musze z przykrościa stwierdzic ze o ile pewna bieglosc matematyczna Pan
    > wykazuje, to niestety - przygotowanie merytoryczne leży na całej linii.
    > Implikuje to smutny skądinąd wniosek, ze zanim sie wezmiesz Pan za zarzuty
    > kłamstwa tudzież innych rzeczy mało fajnych nalezało by się zorientować o
    czym
    > w ogóle mowa, bo jak na razie widzac ze odróznienie ładunku bojowego od
    > cyklotronu izochronicznego stanowi dla Pana problem.

    Faktycznie wiele tu napiaslem na temat cyklotronow.
    Jak to dobrze ze mamy tu takiego asa i napoleona w jednym ;-)

    > Dyskusja ta wiec,
    > sprowadzana do poziomu inwektyw i zlosliwosci faktycznie niewiele ma
    wspolnego
    > z obiektywnoscia naukowa, ale nie zpowodu adwersarzy Panskich, tylko z
    powodu -
    >
    > pardon - Panskiej ignorancji w omawianej sprawie.
    >
    >

    Faktycznie ignorancja ma wielką jest.

    a przy okazji do t0g:

    > ... ale, mając taki pęczek krzywych, łatwo jest przewidzieć wygląd krzywej dla
    > właściwej energii poprzez ekstrapolację. Oczekiwać, że ja o drugiej w nocy
    > natychmiast wygrzebię i przedstawię dane dla precyzyjnej wartości energii,
    > która
    > wynosi coś chyba 11 MeV, byłoby nieco śmieszne...

    to sie nie wyciaga asa o drugiej w nocy ;-)
    ,bo o pomyłkę latwo i kupa smiechu być może jak ostrzegalem.

    Tak więc prężcie się asy wy moje ( nomem omen od broni jadrowej )
    może zdołacie mnie do czegoś przekonać
    ja wykazuję się dużą elastycznością
    w takich momentach

    wasza prezerwatywa

    ps. ale miejcie na uwadze ze juz nie z takimi
    mialam do czynienia i moje bylo na wierzchu ;-)



  • t0g 16.06.05, 09:13
    Gość portalu: prezerwatywa napisał(a):

    > ps. ale miejcie na uwadze ze juz nie z takimi
    > mialam do czynienia i moje bylo na wierzchu ;-)
    >

    Tu jest moja odpowiedz na to:

    groszek.741.com/Aktualnosci/p.jpg
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 09:32
    ... ale moze ja jestem jakis nienormalny
    albo islamski fanatyk ??

    Dla mnie karta godna uwagi byloby
    gdyby promien taki byl mniejszy od 100m

    ale tez nie do konca, bo potrzebowalbym
    tez wiedziec ile wynosi promien w ktorym
    mozna byc zdolnym do stawiania oporu przez
    powiedzmy 24h
    jesli on bylby mniejszy od 200m to wtedy
    mialbym watpiwosci czy cala sprawa
    warta by takiego zachodu.

    Ale jak na razie, to oprocz obrazania
    Bonobo i wyglaszaniem pustoslowia
    nie przedstawiliscie absolutnie NICZEGO
    co by stawialo jego hipoteze jako
    nieprawdopodobna juz nie dodajac
    przymiotnika wielce.

    Przyznaje ze juz nie mam nawet nadzieji
    ze o czyms takim tu od was sie dowiem.

    p.
  • t0g 16.06.05, 10:18
    ...hipotezę Bonobo nieprawdopodobną? Podobnie jak Bonobo nie przedstawił
    NICZEGO, co by czyniło jego hipoteze prawdopodobną. Czyli wynik w najlepszym
    razie 0:0. Remis.

    Nadzieję porzuć. Nadzieja jest matka głupich.

    Oczywiście pozostaje jeszcze bardzo istotna w tym wszyskim sprawa, ze ekslozja
    nuklearna nie może nie pozostawić absolutnie zadnego śladu. Skażenie
    radioaktywne nie znika "overnight", a dzisiejsze detektory są niewiarygodnie
    czułe i takie skażenie moga przez lata wykryć. Najlepszy dowód, że skażenie
    pozostające w Polsce po katastrofie w Czarnobylu mozna nadal wykrywać. W
    przypadku bomby neutronowej nieprzereagowany pluton z atomowego zapalnika musiał
    się gdzies podziać. To wszysto daje się wykrywać. Dopóki ktos nie przedstawi
    jednoznaczych danych pomiarowych, to wszystkie te hipotezy mają taka wartość,
    jak każda rewelacja z Agencji JPP (Jedna Pani Powiedziala).

    Podobnuie mozna by snuc hipotezy, że Amerykanie użyli bomb neutronowych w
    dwudziestu innych miejsczach w Iraku. No dlaczego nie?

    Jesli mi nie wierzysz w sprawie tych skażen - to sprobujmy wspólnie napisac do
    prof. Zbigniewa Jaworowskiego z CeLOR (piszę o nim w innym wątku) i poprośmy, by
    rozsądził ten spór.

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 16:25
    Dla mnie byłoby 0:0 gdybyście z Zirby cofneli
    swoje wypowiedzi ze w to wierza tylko oszolomy i fanatycy
    i ze posiadacie argumenty ktore jakoby dawaly Wam
    przewage nad tym co przypuszcza Bonobo.

    No i jeszcze o tym ze tylko Ci sie wydawalo ze on bredzi
    w malignie ;-)

    wtedy dla mnie moze byc 0:0 ;-)

    Bonobo mowi za siebie.

    Co do listu to napisalem o tym w innym poscie.

    p.
  • zirby 16.06.05, 12:42
    podsumujmy fakty:
    Zdjecia satelitarne nie pokazuja jakichkolwiek sladow eksplozji.
    Satelitarny zwiad elint w wykonaniu rosyjskim (Liegenda) i Francuskim (Saphire)
    nie wykryl niczego.
    Cywilne badawcze satelity geofizyczne monitorujace błyski gamma nie wykazały
    wzrostu poziomu promieniowania tła.
    Wywiady wojskowe panstw niechetnych amerykanskiej interewencji, w tym syrii i
    iranu nie puscily na ten temat pary z ust.
    Raport w internecie dotyczacy rzekomej eksplozji bomby N z 4 kwietnia ma date
    23 marca.
    Rzekome straty irakijczykow na lotnisku wyniosly 23 000 zolnierzy wraz ze
    sprzetem. Dwie dywizje radioaktywnych trupów i pormieniotworczych czołgów i BWP
    znikły jak sen złoty.
    Prosta analiza wykazuje ze uzycie broni N w takiej formie jak chce tego bonobo
    nie dalaby zadnych korzysci taktycznych.

    O czyms zapomnialem?
    Juz sie nie moge doczekac na niewatpliwe przedstawienie przez P CZEGOS co
    czynilo by hipoteze "neutronowa" prawdopodobna, juz nie dodajac przymiotnika
    odrobine.
    Przyznaje ze moje nadzieje w tym wzgledzie sa niewielkie. Ale zawsze zdarzają
    się niewytłumaczalne zbiegi okolicznosci i cuda
    Z.
    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • europitek 16.06.05, 13:24
    Gdzie znalazles te daty 4.04. i 23.03. (najlepiej podaj link), bo ja jakos ich
    nie kojarze (moze przegapilem). Z tego co czytalem, to raczej chodzi o
    pozniejsza date (8.04. ?).
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 15:22
    ,ale jak to co teraz napisze to sie poddaje.

    Zanim odpowiem na post zirby ktrotkie slowo wstepu.
    Juz raz o tym pisalem do t0g ale sytuacja znowu sie
    powtarza.
    Mnie jest prawie zupelnie obojetne czy tam uzyto
    bomby N czy jej nie uzyto.
    Irytuje mnie i smieszy zarazem sposob w jaki prowadzicie
    ta dyskusje.
    Zauwazcie ze ja nie zarzucam wam ignorancji,a co najwyzej
    zla wole.
    Przeciez jako ludzie wyksztalceni a za takich sie podajecie
    powinniscie na wstepie takiej dyskusji uzgodnic
    z Bonobo pewne kryteria ktore mozna obiektywnie zweryfikowac
    a potem zabierac sie za obliczenia i na koncu wyciagac wnioski.

    A w tej dyskusji jest dokladnie na odwrot.
    Na wstepie wniosek "wybuchu nie bylo w to wierza tylko oszolomy
    i fanatycy".
    Juz samo podejscie do dyskusji w ten sposob stawia Wasza wiarygodnosc
    i obiektywnosc pod znakiem zapytania.
    Przyjmijmy zatem ze jest to z waszej strony nieudolnosc i
    analizujmy dalej. t0g toczy zaciekly boj o to ze tam
    nie zostanie kamien na kamieniu i przegrywa go.
    Tak sie nie postepuje bo to jeszcze bardziej podrywa Wasza
    wiarygodnosc.
    Oglasza nastepnie za 5 dwunasta - przepraszam druga ;-) - ze
    wyciaga asa z rekawa i znowu to samo : zadnych kryteriow tylko
    pustoslowie. Po obliczeniach okazuje sie ze promien wynosi
    218m a prawde mowiac powinien wynosic 250m ale mniejsza o drobiazgi
    wiec zero reakcji na wynik - pytam czy te 218m to mial byc as ?
    czy wg. Was np. 350m to bylby juz as.
    Ty zirby przychodzisz t0g z "odsiecza" i zazucasz mi ignorancje.
    Owszem i moglbys to zrobic gdybym istotnie podal jakies
    sprzeczne dane, ale ja podalem tak malo ze tylko czepialski
    mogl sie tego czepic. A ty sie na to zlapales i to jest kolejny
    minus na koncie Twojej wiarygodnosci podobnie jak te 10% zamiast 13%.

    Ludzie opamietajcie sie. Jak to przeczyta ktos z waszej branzy
    i Was rozpozna a w zasadzie Ciebie zirby bo t0g to sie wszystkim
    przedstawil to bedzie chyba lał ze smiechu do łez.

    Jezeli tak trudno poddac w watpliwosc mozliwosc takiego
    zdarzenia to od tego macie swoja wiedze i rozum, aby
    skupic sie tylko na tych kwestiach ktore najmocniej przemawiaja
    na strone waszych racji.
    Nie ma sensu walczyc o kazdy metr promienia i kazdy MeV
    energii itp. jesli wynik i tak jest niejednoznaczny.

    Lepiej od razu stwierdzic : nie ma sensu tego liczyc
    wybierzmy sie tam z aparatura zbadajmy i po sprawie.

    A wy swoje w kolo macieju.

    Jesli t0g widzi jalis sens w pisaniu listu do prof.
    prosze bardzo o ile to nie podpucha ,ale ja z waszej
    branzy nie jestem i moj podpis mniej znaczy niz
    papier na ktorym on moze sie znaleźć ;-)

    nie pozdrawiam Was bo nie jestem
    pewny czy to do Was dotrze ,ale
    zycze Wam byscie sobie to spokojnie
    przemysleli- moze kiedys przyda sie Wam
    w innej dyskusji.

    p.

  • zirby 16.06.05, 16:32
    Gość portalu: p. napisał(a):

    > Zanim odpowiem na post zirby ktrotkie slowo wstepu.
    > Juz raz o tym pisalem do t0g ale sytuacja znowu sie
    > powtarza.
    > Mnie jest prawie zupelnie obojetne czy tam uzyto
    > bomby N czy jej nie uzyto.
    > Irytuje mnie i smieszy zarazem sposob w jaki prowadzicie
    > ta dyskusje.
    > Zauwazcie ze ja nie zarzucam wam ignorancji,a co najwyzej
    > zla wole.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25118638
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25172224
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25167412
    wiekszej ilosci sytatow mi sie po prostu nie chce szukac. Jesli w twoim
    przekonaniu "zarzucanie zlej woli" to okreslenia w stylu "pieprzenie bez
    sensu", "walenie w gume" i inne perły twojej elokwencji to nie mam wiecej pytan
    i wlasciwie tu nalezaloby zakonczyc ten post i isc na piwo. Ale ja jestem
    czlowiek golebiego serca i uwazam ze podstawowym obowiazkiem Homo sapiens jest
    informowanie niedoinformowanych

    > Przeciez jako ludzie wyksztalceni a za takich sie podajecie
    > powinniscie na wstepie takiej dyskusji uzgodnic
    > z Bonobo pewne kryteria ktore mozna obiektywnie zweryfikowac
    > a potem zabierac sie za obliczenia i na koncu wyciagac wnioski.
    >
    > A w tej dyskusji jest dokladnie na odwrot.
    > Na wstepie wniosek "wybuchu nie bylo w to wierza tylko oszolomy
    > i fanatycy".

    prosze o wskazanie, gdziez taka - lub podobna fraze - wyglosilem. nie musi byc
    link, wystarczy wskazac date i godzne, sam znajde.

    > Juz samo podejscie do dyskusji w ten sposob stawia Wasza wiarygodnosc
    > i obiektywnosc pod znakiem zapytania.
    > Przyjmijmy zatem ze jest to z waszej strony nieudolnosc i
    > analizujmy dalej. t0g toczy zaciekly boj o to ze tam
    > nie zostanie kamien na kamieniu i przegrywa go.
    > Tak sie nie postepuje bo to jeszcze bardziej podrywa Wasza
    > wiarygodnosc.
    > Oglasza nastepnie za 5 dwunasta - przepraszam druga ;-) - ze
    > wyciaga asa z rekawa i znowu to samo : zadnych kryteriow tylko
    > pustoslowie. Po obliczeniach okazuje sie ze promien wynosi
    > 218m a prawde mowiac powinien wynosic 250m ale mniejsza o drobiazgi
    > wiec zero reakcji na wynik - pytam czy te 218m to mial byc as ?
    > czy wg. Was np. 350m to bylby juz as.

    Liczby sa tylko liczbami. Poniewaz nie zajarzylas najwyrazniej o co chodzi
    udziele ci krotkiego wyjasnienia. wybuch ładunku N mial (wg. bonobo) nastapic w
    odleglosci 1 km od lotniska. sek w tym ze aby eksplozja taka miala odpowiednia
    sile razenia ludzi ukrytych w budynkach ze zbrojonego betonu musiala by miec
    potezna sile. Gdyny miala mala moc (jak to znow twierdzil bonobo) musiala by
    nastapic znacznie blizej. nie ma na to jednak zadnych dowodow, poniewaz nie
    stwierdzono na lotnisku zadnych zniszczen spowodowanych fala uderzeniowa.
    Wniosek: promien smiertelnego razenia neutronami wyn0szacy nawet 300 metrow od
    punktu 0 jest zbyt maly aby zaszkodzic wojakom skrytym za oslonami w odleglosci
    1 km. Rzecz nie w dokladnej wielkosci promienia z dokladnoscia do angstrema
    (BTW: czy czepianie sie roznicy pomiedzy 250 a 218 metrami to juz tak
    nielubiane przez ciebie czepialstwo?), lecz w logice proponowanego ciagu
    zdarzen. W tym wypadku pokazanie promienia razenia ponizej 1000m mialo na celu
    pokazanie braku jakiegokolwiek sensu militarnego w uzywaniu broni N w DANYCH
    warunkach.


    > Ty zirby przychodzisz t0g z "odsiecza" i zazucasz mi ignorancje.
    > Owszem i moglbys to zrobic gdybym istotnie podal jakies
    > sprzeczne dane, ale ja podalem tak malo ze tylko czepialski

    Otoz podales sprzeczne z prawda dane. mianowicie wowczas gdy stwierdziles ze w
    wybuchu bomby N wytwarzane sa neutrony o energi > 5 MeV

    > mogl sie tego czepic. A ty sie na to zlapales i to jest kolejny
    > minus na koncie Twojej wiarygodnosci podobnie jak te 10% zamiast 13%.

    Czyli roznica pomiedzy tym co ty podales (40%), a tym co ja podalem (10%) jest
    niczym wobec tego ze ja pomylilem sie o 3%. Zapewne pomylka o 300% jest juz tak
    wielka pomylka ze staje sie sztuka. Pomylka o 30% jest naganna. korci mnie zeby
    skomentowac to pewnym powiedzeniem ludowym, ale sie powstrzymam. Prawdopodobnie
    nie dotrze...

    >
    > Ludzie opamietajcie sie. Jak to przeczyta ktos z waszej branzy
    > i Was rozpozna a w zasadzie Ciebie zirby bo t0g to sie wszystkim
    > przedstawil to bedzie chyba lał ze smiechu do łez.

    Powiem szczerze: zwisa mi to do łydek. jesli ktos taki strasznie chetny do
    sprawdzania kto ja jestem, w kazdej chwili moze zajrzec na moj profil. Poniewaz
    ja - w przeciwienstwie do ciebie - mam stale konto i z niego korzystam. Starcza
    mi odwagi cywilnej aby wystawic sie jakby co na krytyke. To raczej pouczanie ze
    strony kogos kto nie jest w stanie przedstawic zadnego argumentu wzbudza moj
    serdeczny, perlisty smiech.

    >
    > Jezeli tak trudno poddac w watpliwosc mozliwosc takiego
    > zdarzenia to od tego macie swoja wiedze i rozum, aby
    > skupic sie tylko na tych kwestiach ktore najmocniej przemawiaja
    > na strone waszych racji.

    Podalem je juz co najmniej 3 krotnie. moim skormnym zdaniem najbardziej
    wartosciowym dowodem sa zdjecia satelitarne, ktore -niestey- nie pokazuja
    chocby polamanych po wybuchu palm wokol lotniska. Rozumiem ze ignorowanie ich
    jest taktyka wygodna, lecz radzilbym unikania w taki wypadku mentorskiego tonu,
    poniewaz daje on tylko efekt niezamierzonego komizmu wypowiedzi

    > Nie ma sensu walczyc o kazdy metr promienia i kazdy MeV
    > energii itp. jesli wynik i tak jest niejednoznaczny.

    A jest sens walczyc o kazdy % strumienia neutronow? Skoro nie to po co ten
    raban czy 10 czy 13%???

    >
    > Lepiej od razu stwierdzic : nie ma sensu tego liczyc
    > wybierzmy sie tam z aparatura zbadajmy i po sprawie.
    >

    Z przykroscia stwierdzam ze nie dysponuje mozlwosciami natychmiastowego wyjazdu
    do iraku. W takim wypadku problem nalezy rozwarzyc korzystajac z logiki i praw
    fizycznych oraz odstepnych materiałow. Choc najwyrazniej tobie podejscie takie
    wydaje sie rewolucyjne spiesze poinformowac ze jest ono powszechnie stosowane w
    naukach scislych i sporej czesci nauk przyrodniczych. Nazywa sie to
    wnioskowaniem.


    > A wy swoje w kolo macieju.
    >
    > Jesli t0g widzi jalis sens w pisaniu listu do prof.
    > prosze bardzo o ile to nie podpucha ,ale ja z waszej
    > branzy nie jestem i moj podpis mniej znaczy niz
    > papier na ktorym on moze sie znaleźć ;-)

    Nie jestem fizykiem jadrowym. Jestem inzynierem zajmujacym sie geofizyka.
    Nie rozumiem doprawdy jednak dlaczego mialoby to ograniczac moje mozliwosci
    zadawania pytan komus kumatemu w temacie ktory mnie interesuje, a z ktorego
    moja wiedza jest niedostateczna by problem rozwiazac. Jedyne na co moge sie
    narazic to stwierdzenie ze sie myle i sprawa wyglada inaczej niz myslalem.
    Mozliwe ze u osobnikow z wysokim poziomem milosci wlasnej i wysokim mniemaniem
    o sobie (co to "nie z takimi jak ja mieli do czynienia i zawsze ich bylo na
    wierzchu") bylaby to tragedia na miare egzystencjalna, lecz dla mnie najwyzej
    impuls do tego zeby cos sobie z nowej wiedzy przyswoic, ot tak dla wlasnego
    pozytku.

    > nie pozdrawiam Was bo nie jestem
    > pewny czy to do Was dotrze ,ale
    > zycze Wam byscie sobie to spokojnie
    > przemysleli- moze kiedys przyda sie Wam
    > w innej dyskusji.

    Ja natomiast pozdrawiam, choc jestem najzupelniej pewien ze nic a nic
    kompletnie do ciebie nie dotrze. ale od pozdrowienia nigdy mi jeszcze nic nie
    ubylo, przemyslen
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 19:41
    > > Zauwazcie ze ja nie zarzucam wam ignorancji,a co najwyzej
    > > zla wole.
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25118638
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25172224
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25167412
    > wiekszej ilosci sytatow mi sie po prostu nie chce szukac. Jesli w twoim
    > przekonaniu "zarzucanie zlej woli" to okreslenia w stylu "pieprzenie bez
    > sensu", "walenie w gume" i inne perły twojej elokwencji to nie mam wiecej
    pytan
    >
    > i wlasciwie tu nalezaloby zakonczyc ten post i isc na piwo. Ale ja jestem
    > czlowiek golebiego serca i uwazam ze podstawowym obowiazkiem Homo sapiens
    jest
    > informowanie niedoinformowanych

    tutaj male wyjasnienie z mojej strony.

    troszke zbyt powaznie traktujesz moje posty .
    Nie wiem czy czytałes chronologicznie cały moj dialog z t0g,
    ale zapewniam ze jest tam wyjasnienie dlaczego zwracalem sie do niego
    w ten sposob. Krotko mowiac byl to rodzaj przekomarzania sie
    ale dla postronnego obsewatora przyznaje moze to wygladac delikatnie
    mowiac nieelegancko.
    I mala korekta nie "walenie w gume" tylko "...w gumy" okreslenie
    na sytuacje gdy ktos nas zwodzi, nie wywiazuje sie z obietnic etc.
    Ale dajmy juz z tym spokoj.

    > > A w tej dyskusji jest dokladnie na odwrot.
    > > Na wstepie wniosek "wybuchu nie bylo w to wierza tylko oszolomy
    > > i fanatycy".
    >
    > prosze o wskazanie, gdziez taka - lub podobna fraze - wyglosilem. nie musi
    byc
    > link, wystarczy wskazac date i godzne, sam znajde.

    Tutaj nie chodzi o Twoja wypowiedz tylko wypowiedzi t0g.
    Poniewaz wlaczyles sie do naszego dialogu, uznalem ze podzielasz
    stanowisko t0g od poczatku do konca( byc moze blednie ).
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24048072&a=24345846
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24048072&a=24348974
    zanim cokolwiek policzono
    i jeden z ostatnich
    groszek.741.com/Aktualnosci/p.jpg

    > > pustoslowie. Po obliczeniach okazuje sie ze promien wynosi
    > > 218m a prawde mowiac powinien wynosic 250m ale mniejsza o drobiazgi
    > > wiec zero reakcji na wynik - pytam czy te 218m to mial byc as ?
    > > czy wg. Was np. 350m to bylby juz as.
    >
    > Liczby sa tylko liczbami. Poniewaz nie zajarzylas najwyrazniej o co chodzi
    > udziele ci krotkiego wyjasnienia. wybuch ładunku N mial (wg. bonobo) nastapic
    > w odleglosci 1 km od lotniska. sek w tym ze aby eksplozja taka miala
    odpowiednia
    > sile razenia ludzi ukrytych w budynkach ze zbrojonego betonu musiala by miec
    > potezna sile. Gdyny miala mala moc (jak to znow twierdzil bonobo) musiala by
    > nastapic znacznie blizej. nie ma na to jednak zadnych dowodow, poniewaz nie
    > stwierdzono na lotnisku zadnych zniszczen spowodowanych fala uderzeniowa.
    > Wniosek: promien smiertelnego razenia neutronami wyn0szacy nawet 300 metrow
    > od punktu 0 jest zbyt maly aby zaszkodzic wojakom skrytym za oslonami w
    > odleglosci
    > 1 km. Rzecz nie w dokladnej wielkosci promienia z dokladnoscia do angstrema

    Dzieki za wyjasnienie. Zauwaz jednak ze na jednym nieudanym dla Bonobo
    obliczeniu rzecz sie nie konczy (udanym dla Ciebie i t0g ).
    Mozna przeciez wtedy analizowac co by bylo gdyby odpalono ladunek
    4 razy wiekszy i ewntualnie zawierajacy tor Th-233 o ktorym wspomniales
    moze wtedy otrzymalibysmy promien satysfakcjonujacy Bonobo.

    > (BTW: czy czepianie sie roznicy pomiedzy 250 a 218 metrami to juz tak
    > nielubiane przez ciebie czepialstwo?), lecz w logice proponowanego ciagu
    > zdarzen.

    jezeli granica lezy na poziomie 1000 m to tak , jezeli na poziomie np. 240m
    to oczywiscie ze nie

    > W tym wypadku pokazanie promienia razenia ponizej 1000m mialo na celu
    > pokazanie braku jakiegokolwiek sensu militarnego w uzywaniu broni N w DANYCH
    > warunkach.

    Na jednym nieudanym przypadku rzecz sie nie konczy - powtarzam.
    Oczywiscie nie liczy sie tego w nieskonczonosc tylko kilka rozwiazan.
    Oczywiscie wiekszy ladunek mozna by latwiej wyeliminowac ze wzgledu na inne
    czynniki ale to osobna kwestia.

    >
    > Otoz podales sprzeczne z prawda dane. mianowicie wowczas gdy stwierdziles ze
    > w wybuchu bomby N wytwarzane sa neutrony o energi > 5 MeV
    >
    to podalem za Bonobo
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=24427576
    > reasons are two-fold: the D-T thermonuclear reaction releases 80% of its
    > energy
    > as neutron kinetic energy, and it is also the easiest of all fusion reactions
    > to ignite. This means that only 20% of the fusion energy is available for
    > blast
    > and thermal radiaiton production, that the neutron flux produced consists of
    > extremely penetrating 14.7 Mev neutrons, and that a very small fission
    > explosion (250-400 tons) can be used for igniting the reaction. "

    ale nic nie mowilem o konstrukcji i materialach do takiej bomby
    Byl to rodzaj blefu, zamiast pytac wprost podalem sugestie lecz
    w sposob ktory nie powinien narazic mnie na zarzut ignorancji
    o ile dane ktore odnalazl bonobo maja cos z rzeczywistoscia wspolnego.

    > > mogl sie tego czepic. A ty sie na to zlapales i to jest kolejny
    > > minus na koncie Twojej wiarygodnosci podobnie jak te 10% zamiast 13%.
    >
    > Czyli roznica pomiedzy tym co ty podales (40%), a tym co ja podalem (10%)
    jest
    > niczym wobec tego ze ja pomylilem sie o 3%. Zapewne pomylka o 300% jest juz
    tak
    >
    > wielka pomylka ze staje sie sztuka. Pomylka o 30% jest naganna. korci mnie
    zeby
    >
    > skomentowac to pewnym powiedzeniem ludowym, ale sie powstrzymam.
    > Prawdopodobnie
    > nie dotrze...
    >
    Ja sie nie obrazam za komentarze ;-)
    Ale musze Ci tu wyjasnic ze nie zgadzam sie z Twoja interpretacja .
    Ja sie nie pomylilem o 300% - to byla tylko moj asugestia.
    Gdyby wybrac ten wariant torem "pomylki" by nie bylo nie wspominajac
    o tym co cytowal Bonobo.
    Natomiast Ty MAJĄC juz dane energie stronniczo odczytales z wykresu 10%
    zamiast 13% dla tego konkretnego wariantu, a to juz pachnie mi
    szukaniem dziury w plocie czy jak wolisz stronniczoscia w obliczeniach.
    Ja bym tak nie postepowal nawet gdyby mi brakowalo 5% szukalbym wtedy
    zupelnie innego wariantu zamiast cos na sile zaokraglac na korzysc mojej tezy.
    Oczywiscie przy poziomie 1000m to nie ma i tak znaczenia ale o tym
    dowiedzialem sie dopiero teraz od Ciebie.

    na razie tyle
    reszta bedzie w nastepnym





  • zirby 16.06.05, 20:36
    Gość portalu: p. napisał(a):

    > tutaj male wyjasnienie z mojej strony.
    [ciach]

    Skoro wiec caly nie miales zamiaru polemizowac ze mna tylko z t0g, to po kiego
    grzyba odpisujesz MI??


    >
    > > > A w tej dyskusji jest dokladnie na odwrot.
    > > > Na wstepie wniosek "wybuchu nie bylo w to wierza tylko oszolomy
    > > > i fanatycy".
    > >
    > > prosze o wskazanie, gdziez taka - lub podobna fraze - wyglosilem. nie mus
    > i
    > byc
    > > link, wystarczy wskazac date i godzne, sam znajde.
    >
    > Tutaj nie chodzi o Twoja wypowiedz tylko wypowiedzi t0g.

    Patrz wyzej...


    > Dzieki za wyjasnienie. Zauwaz jednak ze na jednym nieudanym dla Bonobo
    > obliczeniu rzecz sie nie konczy (udanym dla Ciebie i t0g ).

    Osmiele sie zauwazyc, ze jak sie wlacza do dyskusji i nastepnie podaje w
    watpliwosc tezy podawane przez ktoras ze stron (wszystko jedno ktora)
    przyzwoitosc nakazywalaby ZAPOZNAC sie najpierw o czym jest dyskusja i dlaczego
    storny zajely takie a nie inne pozycje... Ale co tam - bylo, miejmy nadzieje ze
    w przyszlosci juz nie bedzie.

    > Mozna przeciez wtedy analizowac co by bylo gdyby odpalono ladunek
    > 4 razy wiekszy i ewntualnie zawierajacy tor Th-233 o ktorym wspomniales
    > moze wtedy otrzymalibysmy promien satysfakcjonujacy Bonobo.

    *westchnienie*
    NIE ISTNIEJE i NIE ISTNIAŁA bomba N (ani jakakolwiek inna) oparta na thorze-
    233. Jest to mozliwosc czysto TEORETYCZNA. O czym tez łatwo sie przekonac,
    gdyby tylko chcialo sie spojrzec choc w jeden dokument obecny w sieci... chocby
    korzystajac z ktoregokolwiek z linkow podawanych przez t0g


    > > Otoz podales sprzeczne z prawda dane. mianowicie wowczas gdy stwierdziles
    > ze
    > > w wybuchu bomby N wytwarzane sa neutrony o energi > 5 MeV
    > >
    > to podalem za Bonobo

    *westchnienie nr 2*
    Dane podane przez szanownego mojego interlokutora dotycza fuzji dwoch czystych
    pierwiastkow: deuteru i trytu. Bomb N o takiej konstrukcji nie ma i pewnie juz
    nie bedzie, z powodu niestabilnosci tych izotopow wodoru. Czas ich polowicznego
    rozpadu wynosi 12 lat, wiec tego typu ładunek ulegalby rozpadowi po dekadzie.
    Podawanie takich obliczeni jest wiec kompletnie nic nie wnoszacym pustoslowiem.
    Co tez mozna latwo sprawdzic w necie, trzeba tylko chciec...


    > >
    > > wielka pomylka ze staje sie sztuka. Pomylka o 30% jest naganna. korci mni
    > e
    > zeby
    > >
    > > skomentowac to pewnym powiedzeniem ludowym, ale sie powstrzymam.
    > > Prawdopodobnie
    > > nie dotrze...
    > >
    > Ja sie nie obrazam za komentarze ;-)
    > Ale musze Ci tu wyjasnic ze nie zgadzam sie z Twoja interpretacja .
    > Ja sie nie pomylilem o 300% - to byla tylko moj asugestia.

    Sugestia? Odczytanie z wykresu w sposob bledny to sugestia? Hmm, usze to
    zapamietac, moze da sie to uzyc w jakims kolejnym projekcie ("Szefie, ja sie
    nie pomylilem w budżecie o 100000, to byla tylko sugestia!")

    > Gdyby wybrac ten wariant torem "pomylki" by nie bylo nie wspominajac
    > o tym co cytowal Bonobo.

    I tu sliczny przyklad jak to nie sprawdzajac jednej rzeczy mozna sie potem
    przejechac na calej reszcie. Wariant "z thorem" nie istnieje - nie ma bomb N
    opartych na thorze-233.


    > Natomiast Ty MAJĄC juz dane energie stronniczo odczytales z wykresu 10%
    > zamiast 13% dla tego konkretnego wariantu, a to juz pachnie mi
    > szukaniem dziury w plocie czy jak wolisz stronniczoscia w obliczeniach.
    > Ja bym tak nie postepowal nawet gdyby mi brakowalo 5% szukalbym wtedy
    > zupelnie innego wariantu zamiast cos na sile zaokraglac na korzysc mojej tezy.
    > Oczywiscie przy poziomie 1000m to nie ma i tak znaczenia ale o tym
    > dowiedzialem sie dopiero teraz od Ciebie.

    "Stronniczo odczytałem"????. Rany boskie, nawet nie wiedzialem ze cos takiego
    potrafie! Napisalem "jakies 10%" co w moim odczuciu oznacza "cos okolo",
    ewentualnie "z pewnym marginesem". Mozliwe ze jest to wynik politechnicznego
    wyksztalcenia, gdzie błąd w okolicach 3-5% jest w wielu wypadkach w granicach
    akceptowalnej tolerancji. Nauka na przyszlosc: do jednego miejsca po
    przecinku... :]


    Z.

    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 01:20
    zirby napisał:

    > Gość portalu: p. napisał(a):
    >
    > Skoro wiec caly nie miales zamiaru polemizowac ze mna tylko z t0g, to po
    kiego
    > grzyba odpisujesz MI??

    Odpisywalem Wam obu, bo skoro sie wciales do naszej dyskusji
    to dla mnie znaczylo ze wiedziales co pisal t0g i jak przebiegala dyskusja.
    Z tego mogles latwo wywnioskowac co tyczy sie tylko niego a co was obu.

    > >
    > > > > A w tej dyskusji jest dokladnie na odwrot.
    > > > > Na wstepie wniosek "wybuchu nie bylo w to wierza tylko oszolo
    > my
    > > > > i fanatycy".
    > > >
    > > > prosze o wskazanie, gdziez taka - lub podobna fraze - wyglosilem. n
    > ie mus
    > > i
    > > byc
    > > > link, wystarczy wskazac date i godzne, sam znajde.
    > >
    > > Tutaj nie chodzi o Twoja wypowiedz tylko wypowiedzi t0g.
    >
    > Patrz wyzej...

    j.w.

    >
    > > Dzieki za wyjasnienie. Zauwaz jednak ze na jednym nieudanym dla Bonobo
    > > obliczeniu rzecz sie nie konczy (udanym dla Ciebie i t0g ).
    >
    > Osmiele sie zauwazyc, ze jak sie wlacza do dyskusji i nastepnie podaje w
    > watpliwosc tezy podawane przez ktoras ze stron (wszystko jedno ktora)
    > przyzwoitosc nakazywalaby ZAPOZNAC sie najpierw o czym jest dyskusja i
    dlaczego
    >
    > storny zajely takie a nie inne pozycje... Ale co tam - bylo, miejmy nadzieje
    ze
    >
    > w przyszlosci juz nie bedzie.

    Jesli idzie o scislosc to bonobo chyba dyskutowal inny wariant niz z t0g.
    Z t0g to on dyskutowal promien 690m bez oslony wiec z oslona yo on tylko mogl
    byc mniejszy. Dlatego wybacz ale upierasz sie przy tym 1000m to akurat
    tej czesci dyskusji nie musialem znac.
    To w koncu nie ja dolaczylem sie do wymiany zdan miedzy Toba a Bonobo tylko
    Ty wszedles w inne miejsce dyskusji.

    >
    > > Mozna przeciez wtedy analizowac co by bylo gdyby odpalono ladunek
    > > 4 razy wiekszy i ewntualnie zawierajacy tor Th-233 o ktorym wspomniales
    > > moze wtedy otrzymalibysmy promien satysfakcjonujacy Bonobo.
    >
    > *westchnienie*
    > NIE ISTNIEJE i NIE ISTNIAŁA bomba N (ani jakakolwiek inna) oparta na thorze-
    > 233. Jest to mozliwosc czysto TEORETYCZNA. O czym tez łatwo sie przekonac,
    > gdyby tylko chcialo sie spojrzec choc w jeden dokument obecny w sieci...
    chocby
    >
    > korzystajac z ktoregokolwiek z linkow podawanych przez t0g
    >

    Bardzo dobrze -mniej wariantow do sprawdzania;-)
    W takim razie rownierz Ty nie powinienes wspominac o tym 4.96MeV

    >
    > > > Otoz podales sprzeczne z prawda dane. mianowicie wowczas gdy stwier
    > dziles
    > > ze
    > > > w wybuchu bomby N wytwarzane sa neutrony o energi > 5 MeV
    > > >
    > > to podalem za Bonobo
    >
    > *westchnienie nr 2*
    > Dane podane przez szanownego mojego interlokutora dotycza fuzji dwoch
    czystych
    > pierwiastkow: deuteru i trytu. Bomb N o takiej konstrukcji nie ma i pewnie
    juz
    > nie bedzie, z powodu niestabilnosci tych izotopow wodoru. Czas ich
    polowicznego
    >
    > rozpadu wynosi 12 lat, wiec tego typu ładunek ulegalby rozpadowi po dekadzie.
    > Podawanie takich obliczeni jest wiec kompletnie nic nie wnoszacym
    pustoslowiem.
    >
    > Co tez mozna latwo sprawdzic w necie, trzeba tylko chciec...

    To kolejny wariant z glowy - tylko dlaczego niby to ja mam to sprawdzac ????

    To ze ja cos proponuje, bo komus na reke jest mniej napiasc niz powinien
    to nie znaczy ze mam tu jakis obowiazek udowadniania czegokolwiek.

    Jesli twierdzicie ze to niemozliwe to mi wystarcze ze dowiem sie od was
    ze pewnych wariantow nie ma co liczyc i tyle.

    Po co te westchnienia - bez komentarza. ;-)

    >
    >
    > > >
    > > > wielka pomylka ze staje sie sztuka. Pomylka o 30% jest naganna. kor
    > ci mni
    > > e
    > > zeby
    > > >
    > > > skomentowac to pewnym powiedzeniem ludowym, ale sie powstrzymam.
    > > > Prawdopodobnie
    > > > nie dotrze...
    > > >
    > > Ja sie nie obrazam za komentarze ;-)
    > > Ale musze Ci tu wyjasnic ze nie zgadzam sie z Twoja interpretacja .
    > > Ja sie nie pomylilem o 300% - to byla tylko moj asugestia.
    >
    > Sugestia? Odczytanie z wykresu w sposob bledny to sugestia? Hmm, usze to
    > zapamietac, moze da sie to uzyc w jakims kolejnym projekcie ("Szefie, ja sie
    > nie pomylilem w budżecie o 100000, to byla tylko sugestia!")

    Propozycja skorzystania z modelu ktory odpada to zadna pomylka.
    Ale jak lubisz to tak nazywac to niech Ci bedzie ;-)))

    >
    > > Gdyby wybrac ten wariant torem "pomylki" by nie bylo nie wspominajac
    > > o tym co cytowal Bonobo.
    >
    > I tu sliczny przyklad jak to nie sprawdzajac jednej rzeczy mozna sie potem
    > przejechac na calej reszcie. Wariant "z thorem" nie istnieje - nie ma bomb N
    > opartych na thorze-233.
    >
    >
    > > Natomiast Ty MAJĄC juz dane energie stronniczo odczytales z wykresu 10%
    > > zamiast 13% dla tego konkretnego wariantu, a to juz pachnie mi
    > > szukaniem dziury w plocie czy jak wolisz stronniczoscia w obliczeniach.
    > > Ja bym tak nie postepowal nawet gdyby mi brakowalo 5% szukalbym wtedy
    > > zupelnie innego wariantu zamiast cos na sile zaokraglac na korzysc mojej
    > tezy.
    > > Oczywiscie przy poziomie 1000m to nie ma i tak znaczenia ale o tym
    > > dowiedzialem sie dopiero teraz od Ciebie.
    >
    > "Stronniczo odczytałem"????. Rany boskie, nawet nie wiedzialem ze cos takiego
    > potrafie! Napisalem "jakies 10%" co w moim odczuciu oznacza "cos okolo",
    > ewentualnie "z pewnym marginesem". Mozliwe ze jest to wynik politechnicznego
    > wyksztalcenia, gdzie błąd w okolicach 3-5% jest w wielu wypadkach w granicach
    > akceptowalnej tolerancji. Nauka na przyszlosc: do jednego miejsca po
    > przecinku... :]

    Natomiast zaokraglenie odczytu z wykresu gdzie funkcja przebiega
    gdzies posrodku miedzy 1 a 2 do jedynki i tlumaczenie ze skala byla
    logarytmiczna to panie inz. jest zenada bez urazy ;-)

    Jak chcesz to moge Ci tu dac darmowy krotki kurs odczytow ze skali
    logarytmicznej.

    powiedzmy mamy przypadek ze warosc jest w 2/5 od 1 i 3/5 od 2 wtedy dzielimy

    2/1 =2 obliczamy 2^(1/5) i podnosimy to do kwadratu i mamy mniej wiecej
    wartosc. Zaokraglanie do 1 lub 2 jest dobre w gimnazjum bez urazy ;-)

    nawiasem mowiac jak sobie obejrzalem tego pdf-a w lepszym powiekszeniu
    to maysle ze nawet powinno by 14% a nie 13% i nie ma tu mojej
    zlosliwosci tylko szczera uwaga nic ponadto.

  • Gość: p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:05
    > To raczej pouczanie ze
    > strony kogos kto nie jest w stanie przedstawic zadnego argumentu wzbudza moj
    > serdeczny, perlisty smiech.
    >
    Widocznie niezbyt dokladnie czytales o czym pisalem do t0g
    moze gdybys dokladniej to przeczytal i zauwazyl jak to
    wplynelo na jego stanowisko w pewnych kwestiach tez
    sprobowalbys wykonac kilka obliczen ,choc jak
    mowia smiech to zdrowie ;-)

    > >
    > > Jezeli tak trudno poddac w watpliwosc mozliwosc takiego
    > > zdarzenia to od tego macie swoja wiedze i rozum, aby
    > > skupic sie tylko na tych kwestiach ktore najmocniej przemawiaja
    > > na strone waszych racji.
    >
    > Podalem je juz co najmniej 3 krotnie. moim skormnym zdaniem najbardziej
    > wartosciowym dowodem sa zdjecia satelitarne, ktore -niestey- nie pokazuja
    > chocby polamanych po wybuchu palm wokol lotniska. Rozumiem ze ignorowanie ich
    > jest taktyka wygodna, lecz radzilbym unikania w taki wypadku mentorskiego
    tonu,

    a jak dokadne sa te zdjecia i kiedy zostaly wykonane ?

    Gdyby te zdjecia byly koronnym argumentem to chyba by to oficjalnie w ten sposob
    zdementowano.

    Ja o calej sprawie dowiedzialem sie kilka dni temu ,tym bardziej nie slyszalem
    o zadnym dementi.

    Ja nie dysponuje parametrami tych zdjec jesli posiadasz jakies
    konkretne informacje to je przedstaw a potem zacznij mowoc o unikaniu.
    >
    > poniewaz daje on tylko efekt niezamierzonego komizmu wypowiedzi
    >

    Niejednokrotnie ten efekt jest zamierzony ;-)

    Jednak gorszy efekt powstaje gdy ktos probuje celowo
    falszowac wyniki obliczen ;-)

    Gdybym tego tonu nie uzywal zapewne w dalszym ciagu
    rozmawialibysmy o zupelnie roznych rzeczach.

    > > Nie ma sensu walczyc o kazdy metr promienia i kazdy MeV
    > > energii itp. jesli wynik i tak jest niejednoznaczny.
    >
    > A jest sens walczyc o kazdy % strumienia neutronow? Skoro nie to po co ten
    > raban czy 10 czy 13%???

    Bo to jest 30% roznicy kiedy juz wszystko jest dane i tylko wystarczy odczytac
    z wykresu.

    Natomiast nie ma sensu detaliczne rozwazanie gdy roznica wynosi 200 czy 300%
    wtedy trzeba probowac rozwazac inny przypadek a nie mowic dziekujemy
    dalej nie liczymy. Jako czlowiek o golebim sercu powinienes to zrozumiec
    mam nadzieje ;-)

    > >
    > > Lepiej od razu stwierdzic : nie ma sensu tego liczyc
    > > wybierzmy sie tam z aparatura zbadajmy i po sprawie.
    > >
    >
    > Z przykroscia stwierdzam ze nie dysponuje mozlwosciami natychmiastowego
    wyjazdu
    >
    > do iraku. W takim wypadku problem nalezy rozwarzyc korzystajac z logiki i
    praw
    > fizycznych oraz odstepnych materiałow. Choc najwyrazniej tobie podejscie
    takie
    > wydaje sie rewolucyjne spiesze poinformowac ze jest ono powszechnie stosowane
    w
    >
    > naukach scislych i sporej czesci nauk przyrodniczych. Nazywa sie to
    > wnioskowaniem.

    Dziekuje za ta interesuja enuncjacje ;-)

    Bez Ciebie nigdy bym na to nie wpadl ;-))

    >
    > > A wy swoje w kolo macieju.
    > >
    > > Jesli t0g widzi jalis sens w pisaniu listu do prof.
    > > prosze bardzo o ile to nie podpucha ,ale ja z waszej
    > > branzy nie jestem i moj podpis mniej znaczy niz
    > > papier na ktorym on moze sie znaleźć ;-)
    >
    > Nie jestem fizykiem jadrowym. Jestem inzynierem zajmujacym sie geofizyka.
    > Nie rozumiem doprawdy jednak dlaczego mialoby to ograniczac moje mozliwosci
    > zadawania pytan komus kumatemu w temacie ktory mnie interesuje, a z ktorego
    > moja wiedza jest niedostateczna by problem rozwiazac. Jedyne na co moge sie
    > narazic to stwierdzenie ze sie myle i sprawa wyglada inaczej niz myslalem.
    > Mozliwe ze u osobnikow z wysokim poziomem milosci wlasnej

    Z tym wysokim poziomem to chyba postawiles niezbyt udana diagnoze,
    ale moze powinienes zwrocic sie do kogos kumatego w temacie
    jakiegos psychologa lub psychiatry i wyjasnil by Ci pewne sprawy
    co oszczedziloby Ci wyciagania zbyt daleko idacych wnioskow.

    Byc moze odbierzesz to znowu za mentorski ton ale to juz Twoj
    problem nie moj. Moze faktycznie lepiej bylo pojsc na to piwo ;-)

    pozdrawiam
    p.


  • zirby 16.06.05, 21:48
    Gość portalu: p napisał(a):

    > Widocznie niezbyt dokladnie czytales o czym pisalem do t0g
    > moze gdybys dokladniej to przeczytal i zauwazyl jak to
    > wplynelo na jego stanowisko w pewnych kwestiach tez
    > sprobowalbys wykonac kilka obliczen ,choc jak
    > mowia smiech to zdrowie ;-)

    Nie znam sie na obliczeniach, zwlaszcza dotyczacych fizyki jadrowej. Dlatego
    nie zabieram glosu w takich sprawach. I dlatego tez - co latwo zauwazyc jak sie
    czyta ze zrozumieniem i "po calosci" - nigdy nie odnosilem sie do obliczen
    wykonanych ani przez jedna ani przez druga strone. Nie wierzysz - sprawdz

    >
    > Ja nie dysponuje parametrami tych zdjec jesli posiadasz jakies
    > konkretne informacje to je przedstaw a potem zacznij mowoc o unikaniu.

    Przedstawilem:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25148698
    i tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25160550
    Sledzisz pilnie watek i nie zauwazyles... Dziwne troche. Ciekawe dlaczego
    nawiedzilo mnie nagle odczucie ze nie czytasz calosci dyskusji a wystepujesz w
    charakterze, hmmm, "czepialskiego" ktory zrecznie omija niewygodne i
    niepasujace do jego teorii fakty.

    > >
    > > poniewaz daje on tylko efekt niezamierzonego komizmu wypowiedzi
    > >
    >
    > Niejednokrotnie ten efekt jest zamierzony ;-)

    A, to w takim razie przepraszam. Osmiele sie zauwazyc ze jest to komizm jednak
    marnej proby.

    > Jednak gorszy efekt powstaje gdy ktos probuje celowo
    > falszowac wyniki obliczen ;-)

    Nie wiem, nie znam sie na tym, wiec sie nie wypowiadam

    >
    > Gdybym tego tonu nie uzywal zapewne w dalszym ciagu
    > rozmawialibysmy o zupelnie roznych rzeczach.

    Osmiele sie stwierdzic ze wynikalo to w znacznej czesci z niedostatecznym
    zapoznaniem sie przez ciebie z meritum dyskusji.

    > > A jest sens walczyc o kazdy % strumienia neutronow? Skoro nie to po co te
    > n
    > > raban czy 10 czy 13%???
    >
    > Bo to jest 30% roznicy kiedy juz wszystko jest dane i tylko wystarczy odczytac
    > z wykresu.

    Hm, na ile mnie moja nieco przykurzona juz wiedza nie myli, os y wykresu o
    ktorym mowa byla w skali logarytmicznej. A na skali tej jako zywo dzialki
    oznaczajacej 13 nie ma (chybe za logarytmy jakos ostatnio bardzo sie zmienily).
    Odczytalem wiec PRZYBLIZONA wartosc, co zreszta lojalnie zaznaczylem w poscie
    piszac "jakies 10%". Wiem ze daje tu przyklad nagannej podejrzliwosci ale znowu
    mam wrazenie ze szanowny Pan NIE CZYTA postow swoich adwersarzy, wyszukujac
    jedynie cos od czego mozna sie przyczepic.

    >
    > Natomiast nie ma sensu detaliczne rozwazanie gdy roznica wynosi 200 czy 300%
    > wtedy trzeba probowac rozwazac inny przypadek a nie mowic dziekujemy
    > dalej nie liczymy. Jako czlowiek o golebim sercu powinienes to zrozumiec
    > mam nadzieje ;-)

    Nie rozumiem, prawde mowiac. gdy rozpatrujemy jakis problem i okazuje sie ze
    roznica w szacunkach stron mowiacych o tym samym problemie wynosi 200% nalezy
    uznac ze cos sie komus omsknęło. No, mozna oczywiscie uznac ze rachunki sa ok,
    a to tylko wszechswiat sie zepsuł, ale nie wiedziec czemu tego typu podejscie
    nie zyskuje uznania w oczach wiekszosci znanych mi osob zajmujacych sie szeroko
    pojeta nauka. Dlatego tez odpuscilem sobie komentowanie wszelkich obliczen (czy
    ja tego nie zaznaczam juz cholera po raz 3???)


    > > Z przykroscia stwierdzam ze nie dysponuje mozlwosciami natychmiastowego
    > wyjazdu
    > >
    > > do iraku. W takim wypadku problem nalezy rozwarzyc korzystajac z logiki i
    >
    > praw
    > > fizycznych oraz odstepnych materiałow. Choc najwyrazniej tobie podejscie
    > takie
    > > wydaje sie rewolucyjne spiesze poinformowac ze jest ono powszechnie stoso
    > wane
    > w
    > >
    > > naukach scislych i sporej czesci nauk przyrodniczych. Nazywa sie to
    > > wnioskowaniem.
    >
    > Dziekuje za ta interesuja enuncjacje ;-)
    >
    > Bez Ciebie nigdy bym na to nie wpadl ;-))

    Prosze. Dzien bez dobrego uczynku to dzien stracony ;)

    > Z tym wysokim poziomem to chyba postawiles niezbyt udana diagnoze,
    > ale moze powinienes zwrocic sie do kogos kumatego w temacie
    > jakiegos psychologa lub psychiatry i wyjasnil by Ci pewne sprawy
    > co oszczedziloby Ci wyciagania zbyt daleko idacych wnioskow.
    >
    > Byc moze odbierzesz to znowu za mentorski ton ale to juz Twoj
    > problem nie moj. Moze faktycznie lepiej bylo pojsc na to piwo ;-)

    Pomijajac mentorski ton to jakis komentarz merytoryczny moze? Nie? Nawet
    maciupenki, o taki, o ""? Zupelnie nie? Szkoda. No, ale to juz twoj problem, a
    nie moj...
    Na piwo pojde pozniej - zaczelo padac a poza tym kumpel podrzucil jakis fajny
    film na DVD.

    Pozdrawiam.
    Z.

    --
    "O niebo nie stoje,
    piekła się nie boję"
  • europitek 16.06.05, 23:40
    Ktora z map jest z lotniska S.H. ?
    Jakos obraz lotnisk z obu zdjec mi sie nie pokrywa.
  • zirby 17.06.05, 10:09
    Zdjecie g to lotnisko cywilne, zdjecie f to lotnisko wojskowe

    --
    "O niebo nie stoje, piekła się nie boję"
    dodałem bo tez fajne:
    "Jestem mistykiem i nie wierze w NIC" :)
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 01:53
    > Nie znam sie na obliczeniach, zwlaszcza dotyczacych fizyki jadrowej. Dlatego
    > nie zabieram glosu w takich sprawach. I dlatego tez - co latwo zauwazyc jak
    sie
    >
    > czyta ze zrozumieniem i "po calosci" - nigdy nie odnosilem sie do obliczen
    > wykonanych ani przez jedna ani przez druga strone. Nie wierzysz - sprawdz

    Ale do mojej "pomylki" sie odniosles ;-)))

    >
    > >
    > > Ja nie dysponuje parametrami tych zdjec jesli posiadasz jakies
    > > konkretne informacje to je przedstaw a potem zacznij mowoc o unikaniu.
    >
    > Przedstawilem:
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25148698
    > i tutaj:
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25160550
    > Sledzisz pilnie watek i nie zauwazyles... Dziwne troche. Ciekawe dlaczego
    > nawiedzilo mnie nagle odczucie ze nie czytasz calosci dyskusji a wystepujesz
    w
    > charakterze, hmmm, "czepialskiego" ktory zrecznie omija niewygodne i
    > niepasujace do jego teorii fakty.

    Ja tu nie mam swojej teorii ;-) tak sie wydaje t0g i tobie chyba tez ;-)

    Nie caly watek tylko dyskusje o fali uderzeniowej miedzy bonobo a t0g ;-)

    Watek zaczalem sledzic nieco pozniej.

    Glownie interesowala mnie tu dyskusja o tym co mozna policzyc
    lub dosc dobrze oszacowac.
    Natomiast do kwestii zdjec sie nie wtracam, bo ogolny wynik tej
    debaty zwisa mi do kostek ;-))
    Na temat zdjec wypowiadalem sie w innym poscie i nie bede sie powtarzal.


    > A, to w takim razie przepraszam. Osmiele sie zauwazyc ze jest to komizm
    jednak
    > marnej proby.
    >

    Lepszy marnej proby niz udawana dyskusja w ktorej nie istnieja
    obiektywne kryteria tylko kto kogo przegada.

    Ale to jest takie moje subiektywne odczucie.
    Moze Ty masz odwrotne preferencje - twoja sprawa.

    > > Jednak gorszy efekt powstaje gdy ktos probuje celowo
    > > falszowac wyniki obliczen ;-)
    >
    > Nie wiem, nie znam sie na tym, wiec sie nie wypowiadam

    bez komentarza

    >
    > >
    > > Gdybym tego tonu nie uzywal zapewne w dalszym ciagu
    > > rozmawialibysmy o zupelnie roznych rzeczach.
    >
    > Osmiele sie stwierdzic ze wynikalo to w znacznej czesci z niedostatecznym
    > zapoznaniem sie przez ciebie z meritum dyskusji.

    A ja sie osmiele stwierdzic iz sledzilem pewna czesc dyskusji i moj post
    do t0g na ktory raczyles odpowiedziec nie dotyczyl meritum tylko
    jego niewielkiego fragnentu. Wiec pretensje miej do siebie jak sie tak
    wcinasz ;-)

    >
    > > > A jest sens walczyc o kazdy % strumienia neutronow? Skoro nie to po
    > co te
    > > n
    > > > raban czy 10 czy 13%???
    > >
    > > Bo to jest 30% roznicy kiedy juz wszystko jest dane i tylko wystarczy odc
    > zytac
    > > z wykresu.
    >
    > Hm, na ile mnie moja nieco przykurzona juz wiedza nie myli, os y wykresu o
    > ktorym mowa byla w skali logarytmicznej. A na skali tej jako zywo dzialki
    > oznaczajacej 13 nie ma (chybe za logarytmy jakos ostatnio bardzo sie
    zmienily).
    >
    > Odczytalem wiec PRZYBLIZONA wartosc, co zreszta lojalnie zaznaczylem w poscie
    > piszac "jakies 10%". Wiem ze daje tu przyklad nagannej podejrzliwosci ale
    znowu
    >
    > mam wrazenie ze szanowny Pan NIE CZYTA postow swoich adwersarzy, wyszukujac
    > jedynie cos od czego mozna sie przyczepic.

    pozostawie to bez komentarza bo juz wczesniej na to odpowiedzialem

    >
    > >
    > > Natomiast nie ma sensu detaliczne rozwazanie gdy roznica wynosi 200 czy 3
    > 00%
    > > wtedy trzeba probowac rozwazac inny przypadek a nie mowic dziekujemy
    > > dalej nie liczymy. Jako czlowiek o golebim sercu powinienes to zrozumiec
    > > mam nadzieje ;-)
    >
    > Nie rozumiem, prawde mowiac.

    to postaraj sie zrozumiec ;-) szczerze mowiac.

    Jesli posluzymy sie roznymi modelami to roznica moze wyniec nawet 1000 000 %
    i to nie jest zaden blad tylko inny zestaw danych wejsciowych.

    Troche to krepujace tlumaczyc to inz ;-(

    > gdy rozpatrujemy jakis problem i okazuje sie ze
    > roznica w szacunkach stron mowiacych o tym samym problemie wynosi 200% nalezy
    > uznac ze cos sie komus omsknęło. No, mozna oczywiscie uznac ze rachunki sa
    ok,
    > a to tylko wszechswiat sie zepsuł, ale nie wiedziec czemu tego typu podejscie
    > nie zyskuje uznania w oczach wiekszosci znanych mi osob zajmujacych sie
    szeroko
    >
    > pojeta nauka. Dlatego tez odpuscilem sobie komentowanie wszelkich obliczen
    (czy
    >
    > ja tego nie zaznaczam juz cholera po raz 3???)
    >

    nie wszechswiat sie zepsul tylko model zmienil

    >
    > > > Z przykroscia stwierdzam ze nie dysponuje mozlwosciami natychmiasto
    > wego
    > > wyjazdu
    > > >
    > > > do iraku. W takim wypadku problem nalezy rozwarzyc korzystajac z lo
    > giki i
    > >
    > > praw
    > > > fizycznych oraz odstepnych materiałow. Choc najwyrazniej tobie pode
    > jscie
    > > takie
    > > > wydaje sie rewolucyjne spiesze poinformowac ze jest ono powszechnie
    > stoso
    > > wane
    > > w
    > > >
    > > > naukach scislych i sporej czesci nauk przyrodniczych. Nazywa sie to
    >
    > > > wnioskowaniem.
    > >
    > > Dziekuje za ta interesuja enuncjacje ;-)
    > >
    > > Bez Ciebie nigdy bym na to nie wpadl ;-))
    >
    > Prosze. Dzien bez dobrego uczynku to dzien stracony ;)
    >
    > > Z tym wysokim poziomem to chyba postawiles niezbyt udana diagnoze,
    > > ale moze powinienes zwrocic sie do kogos kumatego w temacie
    > > jakiegos psychologa lub psychiatry i wyjasnil by Ci pewne sprawy
    > > co oszczedziloby Ci wyciagania zbyt daleko idacych wnioskow.
    > >
    > > Byc moze odbierzesz to znowu za mentorski ton ale to juz Twoj
    > > problem nie moj. Moze faktycznie lepiej bylo pojsc na to piwo ;-)
    >
    > Pomijajac mentorski ton to jakis komentarz merytoryczny moze? Nie? Nawet
    > maciupenki, o taki, o ""? Zupelnie nie? Szkoda. No, ale to juz twoj problem,
    a
    > nie moj...

    komentarz do czego ??

    moze gdybym sie podpisywal hrabia costa cos tam herbu prezerwatywa
    to moze wtedy twoje supozycje nabralyby cienia sensu ;-))

    wystarczy ??

    > Na piwo pojde pozniej - zaczelo padac a poza tym kumpel podrzucil jakis fajny
    > film na DVD.
    >
    > Pozdrawiam.
    > Z.

    ja rowniez
    p.



  • zirby 17.06.05, 10:01
    Gość portalu: p. napisał(a):

    > Ale do mojej "pomylki" sie odniosles ;-)))

    Poniewaz nie wynikała ona z żadnych obliczen, chyba ze uznac za nie odczytanie
    wykresu.

    >
    > Ja tu nie mam swojej teorii ;-) tak sie wydaje t0g i tobie chyba tez ;-)
    > Nie caly watek tylko dyskusje o fali uderzeniowej miedzy bonobo a t0g ;-)
    > Watek zaczalem sledzic nieco pozniej.
    >
    > Glownie interesowala mnie tu dyskusja o tym co mozna policzyc
    > lub dosc dobrze oszacowac.

    Odpowiedz jest bardzo prosta i mozna ja zanalezc w dowolnym podreczniku dla
    inzyniera: obliczyc i dobrze oszacowac mozna wszystko co daje sie przedstawic
    liczbami. Problem jest w tym, czy szacunki opieraja sie na modelu,
    rzeczywistosci czy spekulacjach, czy proces o ktorym mowa jest liniowy czy
    wrecz przeciwnie, jaka skale rozpatrujemy itd itd itd. Mowiac szczerze jest to
    chyba najbardziej nudna strona bycia inzynierem, ale coz zrobic - ten zawód tak
    ma. t0g przedstawil obliczenia dla sytuacji zaproponowanej nie przez niego,
    lecz przez bonobo. mozliwe ze gdzies sie pomylil - nie sprawdzalem tych
    obliczen; reakcja sensowna jest wowczas wskazanie bledu i jesli chcemy
    dyskutowac - zaproponowanie swojego wyniku tudziez sposobu obliczenia.

    > Natomiast do kwestii zdjec sie nie wtracam, bo ogolny wynik tej
    > debaty zwisa mi do kostek ;-))

    Sadzac po zacieciu z jakim wlaczasz sie kazdego - takze nie swojego - watku
    kostki sa niezwykle waznym organem twego ciała. Ale nie mnie oceniac morfologie
    innego organizmu :)

    > Na temat zdjec wypowiadalem sie w innym poscie i nie bede sie powtarzal.

    Hmmm... Przyznam ze mi umknęło. Moge prosic o link?

    > Lepszy marnej proby niz udawana dyskusja w ktorej nie istnieja
    > obiektywne kryteria tylko kto kogo przegada.

    A jeszcze pare wierszy wyzej ci wynik zwisał? Dziwne.

    > > > Jednak gorszy efekt powstaje gdy ktos probuje celowo
    > > > falszowac wyniki obliczen ;-)
    > >
    > > Nie wiem, nie znam sie na tym, wiec sie nie wypowiadam
    >
    > bez komentarza

    Ibid.

    > A ja sie osmiele stwierdzic iz sledzilem pewna czesc dyskusji i moj post
    > do t0g na ktory raczyles odpowiedziec nie dotyczyl meritum tylko
    > jego niewielkiego fragnentu. Wiec pretensje miej do siebie jak sie tak
    > wcinasz ;-)

    Wowczas gdy sprawa tyczy sie liczenia energi wybuch - siedze cicho, zakladam ze
    sa inni ktorzy zrobia to lepiej. W momencie jednak kiedy mowa o faktach ktore
    przy pomocy googli mozna sprawdzic w necie w 5 minut uwazam ze warto zabrac
    glos. Mozliwe ze masz inne preferencje, ale to juz twoja sprawa ;)

    >
    > > Hm, na ile mnie moja nieco przykurzona juz wiedza nie myli, os y wykresu
    > o
    > > ktorym mowa byla w skali logarytmicznej. A na skali tej jako zywo dzialki
    >
    > > oznaczajacej 13 nie ma (chybe za logarytmy jakos ostatnio bardzo sie
    > zmienily).
    > >
    > > Odczytalem wiec PRZYBLIZONA wartosc, co zreszta lojalnie zaznaczylem w po
    > scie
    > > piszac "jakies 10%". Wiem ze daje tu przyklad nagannej podejrzliwosci ale
    >
    > znowu
    > >
    > > mam wrazenie ze szanowny Pan NIE CZYTA postow swoich adwersarzy, wyszukuj
    > ac
    > > jedynie cos od czego mozna sie przyczepic.
    >
    > pozostawie to bez komentarza bo juz wczesniej na to odpowiedzialem

    GDZIE????

    >
    > >
    > > >
    > > > Natomiast nie ma sensu detaliczne rozwazanie gdy roznica wynosi 200
    > czy 3
    > > 00%
    > > > wtedy trzeba probowac rozwazac inny przypadek a nie mowic dziekujem
    > y
    > > > dalej nie liczymy. Jako czlowiek o golebim sercu powinienes to zroz
    > umiec
    > > > mam nadzieje ;-)
    > >
    > > Nie rozumiem, prawde mowiac.
    >
    > to postaraj sie zrozumiec ;-) szczerze mowiac.
    >
    > Jesli posluzymy sie roznymi modelami to roznica moze wyniec nawet 1000 000 %
    > i to nie jest zaden blad tylko inny zestaw danych wejsciowych.
    >
    > Troche to krepujace tlumaczyc to inz ;-(

    Jesli posluzymy sie roznymi modelami to chocbysmy mieli identyczne co do
    setnego miejsca po przecinku dane mozna spodziewac sie kompletnie roznych
    wynikow. Modele konstruuje sie bowiem nie po to zeby z roznych zestawow danych
    otrzymywac identyczne wyniki, ale zeby z DOSTEPNYCH danych uzyskiwac ZBLIZONE
    DO RZECZYWISTYCH wyniki. Problem ten nazywa sie "niezwrotną konwergencją
    modelu" i w sposob zartobliwy opisany jest tzw. "prawem wina" ktore
    mówi: "poprzez wlanie szklanki pomyj do beczki wina otrzymasz beczke pomyj, ale
    wlewajac szklanke wina do beczki z pomyjami nie otrzymasz beczki wina!"

    > nie wszechswiat sie zepsul tylko model zmienil

    W takim razie nie ma co porownywac wynikow

    > > Pomijajac mentorski ton to jakis komentarz merytoryczny moze? Nie? Nawet
    > > maciupenki, o taki, o ""? Zupelnie nie? Szkoda. No, ale to juz twoj probl
    > em,
    > a
    > > nie moj...
    >
    > komentarz do czego ??

    Do propozycji poszukania zewnetrznego zdania osoby kompetentnej skoro w
    dyskusji każda ze stron okopała się na swoich pozycjach i bez zmasowanego -
    nomen omen - ataku bronia nuklearna nie ruszy sie z nich :]


    > moze gdybym sie podpisywal hrabia costa cos tam herbu prezerwatywa
    > to moze wtedy twoje supozycje nabralyby cienia sensu ;-))

    Ależ podpisuj sie jak sobie chcesz! Nie zwracam uwagi na podpisy, ktore sa
    mylne (w czasie mojej edukacji odebralem nauki od pani dr dwojga nazwisk
    Żelazna-Trumienka (sic!) i byla to osoba wesola i pogodna:)) tylko na
    wypowiadane/wypisywane kwestie - ot, takie jak ta:

    "Tak więc prężcie się asy wy moje ( nomem omen od broni jadrowej )
    może zdołacie mnie do czegoś przekonać
    ja wykazuję się dużą elastycznością
    w takich momentach

    wasza prezerwatywa

    ps. ale miejcie na uwadze ze juz nie z takimi
    mialam do czynienia i moje bylo na wierzchu ;-)"
    <koniec cytatu>


    >
    > wystarczy ??

    Poniewaz nie wiem czego, nie jestem w stanie odpowiedziec

    Kresle sie z powazaniem ;)
    Z.

    --
    "O niebo nie stoje, piekła się nie boję"
    dodałem bo tez fajne:
    "Jestem mistykiem i nie wierze w NIC" :)
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 12:32
    zirby napisał:

    > Gość portalu: p. napisał(a):
    >
    > > Ale do mojej "pomylki" sie odniosles ;-)))
    >
    > Poniewaz nie wynikała ona z żadnych obliczen, chyba ze uznac za nie
    > odczytanie wykresu.

    Nie odczytanie wykresu, ale propozycję wyboru modelu z parametrem = 5MeV

    > >
    > > Ja tu nie mam swojej teorii ;-) tak sie wydaje t0g i tobie chyba tez ;-)
    >
    > > Nie caly watek tylko dyskusje o fali uderzeniowej miedzy bonobo a t0g ;-)
    > > Watek zaczalem sledzic nieco pozniej.
    > >
    > > Glownie interesowala mnie tu dyskusja o tym co mozna policzyc
    > > lub dosc dobrze oszacowac.
    >
    > Odpowiedz jest bardzo prosta i mozna ja zanalezc w dowolnym podreczniku dla
    > inzyniera: obliczyc i dobrze oszacowac mozna wszystko co daje sie przedstawic
    > liczbami. Problem jest w tym, czy szacunki opieraja sie na modelu,
    > rzeczywistosci czy spekulacjach, czy proces o ktorym mowa jest liniowy czy
    > wrecz przeciwnie, jaka skale rozpatrujemy itd itd itd. Mowiac szczerze jest

    Jesli jest tak prosta to dlaczego t0g nie podal jej razem ze swoja
    rewelacja ze wyciga asa ? A potem sie jeszcze tlumaczyl ze byla
    u niego godzina druga.
    Ja te swoje 5MeV podalem wlasnie po to by zawodowcy sie do tego
    odniesli. W zadnym miejscu nie twierdzilem ze to ma jakis zwiazek 100%
    z rzeczywistoscia i ze ja jestem fachowcem i w takim charakterze sie wypowiadam.

    Dlatego w dalszym ciagu podtrzymuje ze zarzut ignorancji pod moim adresem
    jest co najmniej nie trafiony przynajmniej z tego powodu.
    Zauwaz ze fachowcy jak t0g czy tez dziki nie zarzucali mi ignorancji,
    bo dla nich bylo jasne jaki chrakter mialo moje 5MeV.

    > ma. t0g przedstawil obliczenia dla sytuacji zaproponowanej nie przez niego,
    > lecz przez bonobo. mozliwe ze gdzies sie pomylil - nie sprawdzalem tych
    > obliczen; reakcja sensowna jest wowczas wskazanie bledu i jesli chcemy
    > dyskutowac - zaproponowanie swojego wyniku tudziez sposobu obliczenia.

    Jak najbardziej sie zgadzam .Tylko ze ja tu nie jestem strona w tej dyskusji
    Ja tylko chcialem by miala ona wlasnie erytoryczny charakter.

    >
    > > Natomiast do kwestii zdjec sie nie wtracam, bo ogolny wynik tej
    > > debaty zwisa mi do kostek ;-))
    >
    > Sadzac po zacieciu z jakim wlaczasz sie kazdego - takze nie swojego - watku
    > kostki sa niezwykle waznym organem twego ciała. Ale nie mnie oceniac
    morfologie
    >
    > innego organizmu :)
    >

    Nie lubie byc w nie kopoany -wiec pewnie sa wazne ;-)


    > > Na temat zdjec wypowiadalem sie w innym poscie i nie bede sie powtarzal.
    >
    > Hmmm... Przyznam ze mi umknęło. Moge prosic o link?

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25294806
    powtorze i nic wiecej nie mam do dodania w tej kwestii

    To jest jedna z kwestii dla ekspertow. Jaka jest rozdzielczosc
    tych satelitow i jak szybko mozna by takie slady zamaskowac/usunac
    aby nie dalo sie ich w ten sposob potwierdzic

    >
    > > Lepszy marnej proby niz udawana dyskusja w ktorej nie istnieja
    > > obiektywne kryteria tylko kto kogo przegada.
    >
    > A jeszcze pare wierszy wyzej ci wynik zwisał? Dziwne.

    Jej wynik, ale nie charakter dyskusji.
    Ty ja widze nie rozrozniasz tych pojec.
    Jezeli dyskusja bylaby szczera, a nie typu kto kogo
    lub kto bardziej do swojego przekona ( np. demagogią )
    to jej wynik: czy dla Was czy dla Bonobo mniej nie specjalnie podnieca.

    Oczywiscie sam przebieg dyskusji jej charakter tez mozna
    traktowac jak pewien wynik sam w sobie i moze stad to nieporozumienie.

    >
    > > > > Jednak gorszy efekt powstaje gdy ktos probuje celowo
    > > > > falszowac wyniki obliczen ;-)
    > > >
    > > > Nie wiem, nie znam sie na tym, wiec sie nie wypowiadam
    > >
    > > bez komentarza
    >
    > Ibid.
    >
    > > A ja sie osmiele stwierdzic iz sledzilem pewna czesc dyskusji i moj post
    > > do t0g na ktory raczyles odpowiedziec nie dotyczyl meritum tylko
    > > jego niewielkiego fragnentu. Wiec pretensje miej do siebie jak sie tak
    > > wcinasz ;-)
    >
    > Wowczas gdy sprawa tyczy sie liczenia energi wybuch - siedze cicho, zakladam
    ze
    >
    > sa inni ktorzy zrobia to lepiej. W momencie jednak kiedy mowa o faktach ktore
    > przy pomocy googli mozna sprawdzic w necie w 5 minut uwazam ze warto zabrac
    > glos. Mozliwe ze masz inne preferencje, ale to juz twoja sprawa ;)

    Nie lubie sprawdzac Ekspertow przy pomocy gogli.
    Wolalbym aby mozna bylo im ufac i by prowadzili SZCZERA dyskusje.
    I wlasnie o to wylacznie mi chodzi w tym watku.

    >
    > >
    > > > Hm, na ile mnie moja nieco przykurzona juz wiedza nie myli, os y wy
    > kresu
    > > o
    > > > ktorym mowa byla w skali logarytmicznej. A na skali tej jako zywo d
    > zialki
    > >
    > > > oznaczajacej 13 nie ma (chybe za logarytmy jakos ostatnio bardzo si
    > e
    > > zmienily).
    > > >
    > > > Odczytalem wiec PRZYBLIZONA wartosc, co zreszta lojalnie zaznaczyle
    > m w po
    > > scie
    > > > piszac "jakies 10%". Wiem ze daje tu przyklad nagannej podejrzliwos
    > ci ale
    > >
    > > znowu
    > > >
    > > > mam wrazenie ze szanowny Pan NIE CZYTA postow swoich adwersarzy, wy
    > szukuj
    > > ac
    > > > jedynie cos od czego mozna sie przyczepic.
    > >
    > > pozostawie to bez komentarza bo juz wczesniej na to odpowiedzialem
    >
    > GDZIE????

    tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25317421
    >
    > >
    > > >
    > > > >
    > > > > Natomiast nie ma sensu detaliczne rozwazanie gdy roznica wyno
    > si 200
    > > czy 3
    > > > 00%
    > > > > wtedy trzeba probowac rozwazac inny przypadek a nie mowic dzi
    > ekujem
    > > y
    > > > > dalej nie liczymy. Jako czlowiek o golebim sercu powinienes t
    > o zroz
    > > umiec
    > > > > mam nadzieje ;-)
    > > >
    > > > Nie rozumiem, prawde mowiac.
    > >
    > > to postaraj sie zrozumiec ;-) szczerze mowiac.
    > >
    > > Jesli posluzymy sie roznymi modelami to roznica moze wyniec nawet 1000 00
    > 0 %
    > > i to nie jest zaden blad tylko inny zestaw danych wejsciowych.
    > >
    > > Troche to krepujace tlumaczyc to inz ;-(
    >
    > Jesli posluzymy sie roznymi modelami to chocbysmy mieli identyczne co do
    > setnego miejsca po przecinku dane mozna spodziewac sie kompletnie roznych
    > wynikow. Modele konstruuje sie bowiem nie po to zeby z roznych zestawow
    danych
    > otrzymywac identyczne wyniki, ale zeby z DOSTEPNYCH danych uzyskiwac ZBLIZONE
    > DO RZECZYWISTYCH wyniki. Problem ten nazywa sie "niezwrotną konwergencją
    > modelu" i w sposob zartobliwy opisany jest tzw. "prawem wina" ktore
    > mówi: "poprzez wlanie szklanki pomyj do beczki wina otrzymasz beczke pomyj,
    ale
    >
    > wlewajac szklanke wina do beczki z pomyjami nie otrzymasz beczki wina!"

    Cos za bardzo przywiazany jstes do tych trunkow ;-)
    przedtem piwo teraz wino zebys tylko wnalog jakis nie wpadl ;-)

    >
    > > nie wszechswiat sie zepsul tylko model zmienil
    >
    > W takim razie nie ma co porownywac wynikow

    Alez oczywiscie ze ma.

    Przykladowo miasto oglasza przetarg na most.
    Powstaje iles projektow kazdy jest opisany
    innym modelem ma swoje wlasciwosci dynami
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 12:37
    ciag dalszy tego co urwalo

    Alez oczywiscie ze ma.

    Przykladowo miasto oglasza przetarg na most.
    Powstaje iles projektow kazdy jest opisany
    innym modelem ma swoje wlasciwosci dynamiczne itd..

    a potem porownuje sie koszty realizacji, utrzymania, konserwacji
    i sie wybiera co nam jest najbardziej na reke.

    >
    > > > Pomijajac mentorski ton to jakis komentarz merytoryczny moze? Nie?
    > Nawet
    > > > maciupenki, o taki, o ""? Zupelnie nie? Szkoda. No, ale to juz twoj
    > probl
    > > em,
    > > a
    > > > nie moj...
    > >
    > > komentarz do czego ??
    >
    > Do propozycji poszukania zewnetrznego zdania osoby kompetentnej skoro w
    > dyskusji każda ze stron okopała się na swoich pozycjach i bez zmasowanego -
    > nomen omen - ataku bronia nuklearna nie ruszy sie z nich :]

    Mnie nie potrzeba sedziego, bo skoro sie strony okopaly to
    dyskusji juz nie ma, a ja tu jest jeszcze z powodu aby nie
    byc posadzony o ocieczke z pola bitwy w charakterze przegranego ;-)

    Przegranym moglbym byc tylko wtedy gdybym nie zostal wlasciwie
    zrozumiany, dlatego tak sie bardzo staram i odpisuje ;-)

    > > moze gdybym sie podpisywal hrabia costa cos tam herbu prezerwatywa
    > > to moze wtedy twoje supozycje nabralyby cienia sensu ;-))
    >
    > Ależ podpisuj sie jak sobie chcesz! Nie zwracam uwagi na podpisy, ktore sa
    > mylne (w czasie mojej edukacji odebralem nauki od pani dr dwojga nazwisk
    > Żelazna-Trumienka (sic!) i byla to osoba wesola i pogodna:)) tylko na
    > wypowiadane/wypisywane kwestie - ot, takie jak ta:
    >
    > "Tak więc prężcie się asy wy moje ( nomem omen od broni jadrowej )
    > może zdołacie mnie do czegoś przekonać
    > ja wykazuję się dużą elastycznością
    > w takich momentach
    >
    > wasza prezerwatywa
    >
    > ps. ale miejcie na uwadze ze juz nie z takimi
    > mialam do czynienia i moje bylo na wierzchu ;-)"
    > <koniec cytatu>
    >
    Moze ponizszy link rzuci wiecej swiatla na ta moja
    nieco przyciezkawa wypowiedz.
    Mam nadzieje ze nie poczujesz sie gleboko zraniony
    jej niezbyt wyrafinowanym przeslaniem.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25324840
    Jak mowia gdzie drwa rabia tam wiory leca
    czasem moze poleciec tez i co innego gdy sie
    dyskutuje z prezerwatywą ;-)

    >
    > >
    > > wystarczy ??
    >
    > Poniewaz nie wiem czego, nie jestem w stanie odpowiedziec

    .... wyjasnień

    >
    > Kresle sie z powazaniem ;)
    > Z.

    a ja pozdrawiam z humorem ;-)
    p.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 15:49
    tak sie rozpisalem w poprzednim poscie
    ze zapomnialem o tym podsumowaniu.

    > podsumujmy fakty:
    > Zdjecia satelitarne nie pokazuja jakichkolwiek sladow eksplozji.
    > Satelitarny zwiad elint w wykonaniu rosyjskim (Liegenda) i Francuskim
    (Saphire)
    >
    > nie wykryl niczego.

    To jest jedna z kwestii dla ekspertow. Jaka jest rozdzielczosc
    tych satelitow i jak szybko mozna by takie slady zamaskowac/usunac
    aby nie dalo sie ich w ten sposob potwierdzic.
    Tyle ze akurat w tej kwestii MeV nie odgrywaja wiekszego znaczenia.

    > Cywilne badawcze satelity geofizyczne monitorujace błyski gamma nie wykazały
    > wzrostu poziomu promieniowania tła.
    > Wywiady wojskowe panstw niechetnych amerykanskiej interewencji, w tym syrii i
    > iranu nie puscily na ten temat pary z ust.

    Odpowiedź jak wyzej. Jezeli to ma byc koronny argument to od niego
    nalezalo zaczac i na nim pozostac -oszczedzajac sobie kompromitujacych
    (bo w koncu jestescie zawodowcami ) obliczen z ktorych niewiele wynika.

    > Raport w internecie dotyczacy rzekomej eksplozji bomby N z 4 kwietnia ma date
    > 23 marca.

    Raportow to moglo byc akurat wiele - tego faktu bym nie przecenial.

    > Rzekome straty irakijczykow na lotnisku wyniosly 23 000 zolnierzy wraz ze
    > sprzetem. Dwie dywizje radioaktywnych trupów i pormieniotworczych czołgów i
    BWP
    >
    > znikły jak sen złoty.

    Nie jestem ekspertem od utylizacji ludzkich zwlok i
    odkazania sprzetu po napromieniowaniu. Choc nam
    moj gust ignoranta to armia o takim zapleczu
    logistycznym jak ta w Iraku nie powinna miec
    z tym wiekszego problemu -ale to tylko moje
    subiektywne wrazenie. Jesli uwazacie ze myle sie tu
    bardzo to tez powinniscie sie skupic na takim
    aspekcie sprawy.
    Ale jesli sami nie jestescie pewni wyniku
    to lepiej darowac sobie ta kwestie zeby nie bylo
    jak z tym kamieniem na kamieniu.
    Niby na poczatku to budynki mialo niemal z fundamentami
    powyrywac, a po obliczeniach okazalo sie ze moga sobie
    stac spokojnie.

    > Prosta analiza wykazuje ze uzycie broni N w takiej formie jak chce tego
    bonobo
    > nie dalaby zadnych korzysci taktycznych.

    Tu bym wolal zapytac ekspertow z Syrii badz Iranu.
    Choc czasem nie same korzysci sa najistotniejsze ( te taktyczne )
    Mogli to rowniez zrobic przeciez w celach cwiczebnych
    taki poligon za friko - ale to rowniz kwestia dla ekspertow.

    Wolalbym jednak opinie tych nieoplacanych przez pentagon.
    >
    > O czyms zapomnialem?
    > Juz sie nie moge doczekac na niewatpliwe przedstawienie przez P CZEGOS co
    > czynilo by hipoteze "neutronowa" prawdopodobna, juz nie dodajac przymiotnika
    > odrobine.

    Nie ja ją wymislilem wiec nie do mnie to nalezy.
    Podobnie rowniez nie okreslam tych ktorzy w to nie wierza
    oszolomami czy fanatykami.
    Byc moze eksperci wojskowi mogli by jednak cos tutaj dorzucic.
    Jednak za nic nie recze.

    > Przyznaje ze moje nadzieje w tym wzgledzie sa niewielkie. Ale zawsze zdarzają
    > się niewytłumaczalne zbiegi okolicznosci i cuda
    > Z.

    Nie wiem czy uznasz to za cud czy tego sie akurat spodziewales

    p.
  • t0g 16.06.05, 18:20
    Bonobo się po prostu pomyliły bronie N. To nie Amerykanie zastosowali bombę N,
    ale Irakczycy zastosowali technikę obronną, zwaną też "N" i dobrze znaną z
    historii wojen ("Nawiewamy, panowie!").

    Moja hipoteza jest LEPSZA od Bonobowskiej. I proszę mi wykazać, że nie.


    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • t0g 16.06.05, 18:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 19:08
  • t0g 16.06.05, 19:27
    Drogi P:
    Napisałem brzydkie czteroliterowe słowo na "c" - umiem oszukiwać elektronicznego
    cenzora, tak, że pokazuje się bez wykropkowania - no ale "babski cenzor" czuwał.

    Pisałem, że liczba 23 000 szwejów czyni hipotezę Bonoba jeszcze bardziej
    nieprawdopodobną.

    Serdecznie pozdrawiam, t0g
    PS. ja już taki jestem, że każdego pozdrowię - a co mi szkodzi? Tak jak
    Słonimski powiedział kiedyś do Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego, wylewnie
    ściskając mu dłoń: "Panie Ryszardzie... Ja panu uściśne dłoń... Ja już taki
    jestem, że każdemu dłoń uścisnę, nawet najgorszej kanalii...". Wcześniej tego
    dnia po Warszawie rozeszła się plotka, że ktoś odmówił podania dłoni
    Dobrowolskiemu, po ukazaniu się jego żydożerczej ksiązi pt. "Głupia sprawa".
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 19:49
    w tym moim ze nie pozdrawiam nie bylo
    niczego zlosliwego.
    Po prostu pozdrawiam gdy odnosze wrazenie
    ze mam z druga osoba kontakt,
    a jesli pisze cos z czyms ona moze sie
    calkowicie nie zgadzac to takie
    pozdrowienie moglo by zabrzmiec
    dwuznacznie lub zbyt lekkomyslnie(frywolnie)
    a tego akurat w tamtym momencie chcialem
    uniknac

    pozdrawiam
    p.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 20:21
    dla promienia 218m pi*r^2 = 14.9ha

    co dale 1540 osob/ha

    ale przeciez nie wszyscy musieliby zostac
    wyeliminowani natychmiast

    dla promienia 690m wyeliminowani zostaliby wszyscy bez oslony

    pole = 149.5 ha to daje ledwo 154/ha

    to jest kwestia na szersza dyskusje a nie na smiechy

    bo promien 218m zostal wyliczony dla ladunku emitujacego
    neutrony o 1.98MeV ,a wiec jedne z mniej przenikliwych

    Inne rozwiazania moglyby skuteczniej penetrowac oslone
    a i sama grubosc oslony betonowej nie jest do konca
    pewna ( to tylko moje osobiste oszacowanie )

    p.
  • t0g 16.06.05, 20:57
    Tu jest wyjaśnienie:

    groszek.741.com/Aktualnosci/p3.jpg
    Nawiasem mówiąc, zaczynam powoli rozumieć, dlaczego o polskiej elektronice
    krzemowej jakos ani słychu... Jakość kadry inzynierskiej.... Brak kontaktu z
    rzeczywistością...

    Wszyscy lepsi uciekli. Połowa absolwentów elektroniki z Politechniki
    Warszawskiej siedzi w Portland, w Intelu, to zaraz niedaleko ode mnie...


    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:15
    malo oryginalne ;-)

    czyzby nie bylo Cie stac na dobrego
    psychoanalityka ;-)

    w tak rozwinietym kraju

    p.

    ps. czy juz masz moj mac adres ?
    bo powoli nudzi mi sie zagladac na te
    Twoje obrazki ;-)
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:20
    ... na to ze masz jakas klase

    Ale faktycznie nadzieja matka glupich ;-)

    p.
  • t0g 16.06.05, 22:19
    Jesli wchodzisz do dyskusji pod nickiem "prezerwatywa", to sam, kochaninki,
    okreslasz, jakie jest Twoje zyczenie co do poziomu, na ktorym pragniesz rozmawiac.
    Chyba nie powiesz, ze nick "prezerwatywa" zwiastuje wybitnie wysoka klase? No to
    inni sie po prostu dostosowali do tego poziomu i masz, czego sam chciales.

    Ja nie bardzo rozumiem, jak inzynier - a wiec osoba, ktora powinna myslec po
    inzyniersku - angazuje tyle emocji i energii psychicznej w obronie jakiejs
    kompletnie poronionej teorii rodem z agencji JAP (Jeden Arab Powiedzial).
    Teorii opartej glownie na: "Nikt niczego nie widzial, nikt niczego nie slyszal,
    zadnych swiadkow nie ma, zadnych konkretnych dowodow nie ma, a wiec to stanowi
    absolutnie zelazny dowod, ze wydarzenie mialo miejsce".

    Caly rozsadny swiat skwitowal te "teorie" czym? Wzruszeniem ramionami, najwyzej.
    Wlaczajac wszystkich zacieklych krytykow USA.
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 22:56
    niestety Tobie wciaz sie wydaje ze ja bronie hipoteze
    czy jak tam wolisz ja sobie nazywac.

    Ja bronie jedynie sposobu prowadzenia dyskusji,
    ale moze nieco przesadzilem z moimi drobnymi
    jak mi sie zdawalo zlosliwosciami.

    Ja to traktuje te zlosliwosci jako rodzaj zabawy
    obok wlasciwej dyskusji. Natomiast sama istota
    problemu czy ona wybuchla czy nie juz nie za bardzo.

    Natomiast odnosze teraz wrazenie ze nadepnalem Ci
    mocno na odcisk. Jesli tak sie stalo to nie bede przepraszal
    ale proponuje Ci sprobuj zrobic cos dokladnie w tym samym stylu.

    Puszczanie linka do obrazka ktory niby ma mnie rozloscic
    to jest troszke zbyt proste jak na Ciebie.
    Jesli cos glupiego chlapne zawsze mozesz to jakos sprobowac
    zamienic w jakas zlosliwosc jesli to ma czemus lepszemu sluzyc.

    Je te swoje zlosliwostki produkowalem by zachecic Cie
    do tego by do adwersarza podchodzic z wieksza otwartoscia.
    Ale Tobie chyba przyswieca jeden cel by wykazac ze jest 1:0 dla Ciebie.
    W takim razie przepraszam poddaje sie ;-(

    p.
  • t0g 16.06.05, 22:46
    Obroncy lotniska im. S.H. mieli nakazane: nie oddac ani piedzi ziemi, ani guzika
    od munduru!

    Kiedy pojawily sie pierwsze zwiadowcze czolgi, postrzelali troche do nich.

    General dowodzacy obrona mial regularny kontakt ze Sztabem Generalnym. W pewnym
    momencie nagle ten kontakt sie urwal.

    General probowal i tak, i siak, bez powodzenia. Wreszczie, w desperacji, wyjal
    telefon komorkowy i zadzwonil do kumpla, innego generala, ktory mial fart sie
    zalapac do sztabu generalnego.

    Uslyszal: "Kochany! Nikogo tu juz nie ma! Saddam znikl z Bagdadu, to i cala
    wiwerchuszka sztabu poszla jego sladem!".

    Lotniskowy general poskrobal sie troche w leb, po czym wezwal zastepce:
    "Pulkowniku Suhajnowski! Mam trudnosci z kontaktem ze sztabem generalnym! Musze
    sie osobiscie udac po rozkazy! Wam tymczasem powierzam dowodztwo!"

    Plk. Suhajnowski byl, oczywioscie, nie w ciemie bity i od razu sie zorientowal,
    co jest grane. Po rozkazy general poslalby przeciez umyslnego, adiutanta moze,
    ale przeciez sam by nie jechal... Wezwal wiec majora Hassana: "Majorze! general
    pojechal do sztabu, prawdopodobnie ja tez tam sie przydam. Obejmijcie dowodztwo
    na czas tej naszej krotkiej nieobecnosci!"

    I podobnie jak General, wystawilk sobie sam odpowiednie papiery i poprul
    samochodem ku granicy syryjskiej.

    Major, bedac nie w ciemie bity.... etc.

    Po kilku godzinach wszystkie szweje juz wiedzialy, ze dowodztwo sie cichcem
    ewakuowala, i pod oslona nocy, czym kto mial - BTR-em, lazikiem, rowerem, czy na
    wlasnych nogach, wszyscy popruli na polnoc, byle dalej od lotniska...

    Nastepnegho dnia kolo poludnia na lotnisku pojawili sie zwiadowcy USA. Nadali do
    swojego dowodztwa: "Nikogo tu nie ma! Wyparowali, czy co?"

    To slowo "wyparowali" jakos ktos podsluchal. No i poniewaz wiedzial, ze
    wyparowac mozna w rezultacie bliskiej eksplozji jadrowej, wiec od razu w glowie
    mu sie wyklulo: "Amerykanie przeprowadzili atak jadrowy na lotnisku w Bagdazie".
    I to poszlo w swiat, i kupa Arabow, wrogo nastawionych do USA, z entuzjazmem to
    podchwycila.

    No i teraz, Drogi P., udowodnij, ze moja hipoteza jest nieprawdziwa! I ze ta
    Bonobowska jest prawdziwsza!

    Faktow na poparcie mojej hipotezy jest na pewno nie mniej, niz w przypadku
    Bonobo hipotezy.


    Do dziela!

    Niezwykle serdecznie pozdrawiam, t0g

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:07
    Ale sie poirytowales.

    Tu niema czego liczyc.
    Jezeli poprzednio sie brales do jakichs
    rachunkow to nalezalo wykazac jakas chec
    wspolpracy, a Ty tylko kombinowales zeby
    Twoje bylo na wierzchu.

    I stad moja ksywka i moje tu wejscie.

    Nic osobistego nie mialem do Ciebie
    ani do tej hipotezy, ale pewnie w to nie uwierzysz.

    Poczytaj co pisze do zirby te same argumenty.

    Nie uwazam tego za zadne wymadrzanie sie.
    Jesli nie wierzysz to zapytaj znajomego profesora
    czy innego kolege jesli przeczyta ten watek to
    wydaje mi sie ze Ci potwierdzi moje slowa.

    Jesli nie to moze ze mna jest cos nie tak ;-)

    p.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:19
    Zanim pojde spac to jeszcze jedna
    rzecz Ci powiem.

    To co robisz teraz ma nawet pewna przewage wobec
    Twojej dyskusji z bonobo.
    Teraz widac jasno jakie sa Twoje emocje
    i punkt widzenia.
    Jesli tamta dyskusja nie mogla byc
    merytoryczna, to chyba nawet lepiej ze
    sie troche sfrustrowales.
    Bo teraz nikt nie odniesie blednego wrazenia
    ze jestes gotowy podjac mertoryczna dyskusje.
    Za bardzo jestes TY zaangazowany emocjonalnie
    w swoje stanowisko.

    i tyle

    dobranoc

    p.
  • sothis666 16.06.05, 19:36
    > To jest jedna z kwestii dla ekspertow. Jaka jest rozdzielczosc
    > tych satelitow i jak szybko mozna by takie slady zamaskowac/usunac
    > aby nie dalo sie ich w ten sposob potwierdzic.
    > Tyle ze akurat w tej kwestii MeV nie odgrywaja wiekszego znaczenia.

    Tak sie tylko wtrącę w wymiane zdań miedzy Panami.
    Zarówno francuskie jak i rosyjskie satelity sa w stanie wykryć ślad cieplny
    startującej rakiety (w podczerwieni. I nie tylko balistycznej).

    A, pomijając te -konfliktogenne jak widać- MeV, to "nieco" ciepełka także się
    przy takiej N-detonacji wydziela, prawda...?:)
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 20:26
    > Tak sie tylko wtrącę w wymiane zdań miedzy Panami.
    > Zarówno francuskie jak i rosyjskie satelity sa w stanie wykryć ślad cieplny
    > startującej rakiety (w podczerwieni. I nie tylko balistycznej).
    >
    > A, pomijając te -konfliktogenne jak widać- MeV, to "nieco" ciepełka także się
    > przy takiej N-detonacji wydziela, prawda...?:)

    to juz bylo dyskutowane miedzy zirby i bonobo w innym miejscu
    wszystko rozbija sie o konkretne parametry satelity(ow) ktory(e)
    obserwuja dany obszar

    p.
  • sothis666 17.06.05, 00:42
    > to juz bylo dyskutowane miedzy zirby i bonobo w innym miejscu
    > wszystko rozbija sie o konkretne parametry satelity(ow) ktory(e)
    > obserwuja dany obszar
    >
    > p.

    Alez wystarczy gdziekolwiek sprawdzic.
    Przykladowo, żenująco prosty (w porownaniu z systemami wojskowymi) satelitarny system przeciwpozarowy FIRES wykrywa zrodla ciepla o temperaturze 230stopni C i wielkosci 10 metrow. I nawet on wykrylby zjawisko nad ktorym debatujemy bez najmniejszych watpliwosci...
    www.fire.uni-freiburg.de/iffn/tech/tech_6.htm
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 01:27
    nie chcialbym byc niegrzeczny ale
    sprawdz okres obiegu i ilosc satelitow oraz parametry orbity
    a potem pogadamy ;-))
    p.
  • sothis666 17.06.05, 08:28
    www.aero.org/publications/crosslink/winter2000/01.html
    "Every 10 seconds nearly the entire Earth's surface is scanned by Defense Support Program (DSP) infrared surveillance satellites looking for the telltale signs of hostile missile launches."

    -wystarczy?

    Widze miedzy nami pewna rożnice:)
    Ja sprawdzam i potem pisze, a Ty - na odwrót;)

    A tak naprawde niczego nie trzeba sprawdzac, bo wystarczy sie zastanowic- rakieta balist. leci np z Rosji do USA jakieś 25-35 min a silnik (wykrywalny w IR) dziala tylko w pierwszej fazie lotu. System ma minuty na wykrycie, wiec musi widzieć wszystko i ciągle. Inaczej nikt nie wywalalby miliardow...

    ps. wiem, teraz napiszesz ze "NEARLY entire Earth surface" to jest na pewno bez Bagdadu:)))
  • sothis666 17.06.05, 08:42
    podalem dane amerykanskiego systemu, bo najlatwiej znalezc.
    inne maja podobne mozliwosci.
    poza tym, ten amerykanski istnieje od lat 70'.
    A od tego czasu... :)
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 09:08
    > Widze miedzy nami pewna rożnice:)
    > Ja sprawdzam i potem pisze, a Ty - na odwrót;)
    >
    > A tak naprawde niczego nie trzeba sprawdzac, bo wystarczy sie zastanowic
    ...

    inna miedzy nami roznice -zanim cos sprawdzam to sie zastanawiam
    co robie
    Ty jak widze - sprawdzasz to teczego nie potrzeba sprawdzac ;-)

    Czy ZASTANOWILES sie CZYJE ja te satelity i jakie stosunki maja te
    panstwa z USA jakie maja z Stanami kontrakty polityczne ???

    Owocnego zastanawiania sie i sprawdzania.

    Wybacz ze nie bede dalej odpisywal na Twoje posty, nie dlatego ze
    Cie lekcewaze tylko dlatego ze wynik tej dyskusji nie ma dla mnie
    zadnego znaczenia.
    Gdybys zechcial przeczytac wsztstkie moje wpisy w tym watku w porzadku
    chronologicznym to nie mialbys watpliwosci o czy chcialbym rozmawiac
    i co mnie interesuje.

    pozdrawiam
    p.
  • t0g 17.06.05, 09:51
    Jest rzeczą oczywistą, że do nikąd w tej dyskusji nie zajdziemy, wiec istotnie
    najlepiej dać se już siana.

    Nader serdecznie pozdrawiam i życzę wielu sukcesów w ujarzmianiu Si

    t0g

    PS. Ja też lubię Si, bo wygląda na to, że Si zpewną domieszką Mn i Co może sie
    zrobic ferromagnetyczny, przez co byłby to wymarzony materiał do zastosowań w
    spintronice. Tylko "wbić" odpowiednio dużo tych metali (ca. 10% trzeba) do sieci
    Si bez naruszenia jej strukrury to jest trudne zadanie. Na razie jednemu
    magikowi udało się to z germanem, przy pomocy epitaksji molekularnej - ale czy z
    krzemem też wyjdzie, to jeszcze pytanie... Ja w każdym razie już sobie ostrzę
    zeby na ten materiał, o ile wyjdzie.
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 01:25
    Przykladowo, żenująco prosty (w porownaniu z systemami wojskowymi) satelitarny
    > system przeciwpozarowy FIRES wykrywa zrodla ciepla o temperaturze 230stopni C
    i
    > wielkosci 10 metrow. I nawet on wykrylby zjawisko nad ktorym debatujemy bez na
    > jmniejszych watpliwosci

    jestes pewien ze on CALY czas widzi Bagdad ???

    bo ja mam pewne watpliwosci ;-) bez zazenowania ;-)

    p.

  • t0g 16.06.05, 00:35
    ... ale, mając taki pęczek krzywych, łatwo jest przewidzieć wygląd krzywej dla
    właściwej energii poprzez ekstrapolację. Oczekiwać, że ja o drugiej w nocy
    natychmiast wygrzebię i przedstawię dane dla precyzyjnej wartości energii, która
    wynosi coś chyba 11 MeV, byłoby nieco śmieszne...
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • t0g 16.06.05, 00:51
    w reakcji deuter-tryt (wziąłem z Webu) co mogło by być własciwą wartościa w
    przypadku, gdyby bomba miała ładunek w postaci mieszanki deuterowo-trytowej.
    Oczywiście tak się żadnych bomb termonuklearnych teraz nie robi (chyba tylko
    parę razy w historii rozwoju broni H zdetonowano urządzenia o takim składzie
    ładunku i one się w ogóle nie nadawały do przenoszenia, bo to były wielkie
    isnstalacje o wadze wielu ton). Wspólczesna boń termojądrowa zawiera ładunek
    wpostaci deuterku litu, jak to słusznie zauważył Zirby. Przepraszam bardzo, ja w
    środku nocy w domu nie moge natychmiast wygrzebać wszystkich potrzebnych danych.
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: dziki IP: *.dyn.optonline.net 16.06.05, 04:42

    niestety ale robi sie bomby wlasnie takie,
    termojadrowe oparte o trytium,a sa to bomby specjalnego
    rodzaju,cayli o wielkiej sile niszczenia i zostana zastosowane
    w chwilach ostatetecznych.
    Pozdr.
    :)
  • t0g 16.06.05, 08:18
    Współczesna bomba wodorowa ma konstrukcję opracowaną przez Edwarda Tellera i
    Stanisława Ulama i jej ładunek w ogóle trytu jako takiego nie zawiera, tylko
    deuterek litu (konkretnie, izotopu litu o liczbie masowej 6):

    Przeczytaj sobie, tu masz najlepszy internetowy dokument na temat broni A i H:

    nuclearweaponarchive.org/


    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: Speedy IP: 217.17.35.* 16.06.05, 10:37
    > niestety ale robi sie bomby wlasnie takie,
    > termojadrowe oparte o trytium

    Nie robi się gdyż tryt jest nietrwały, okres półrozpadu 12 lat. Co innego
    jeszcze odrobina trytu w zapalnikach, można się bawić w wymienianie co jakiś
    czas. Ale zrobić dużą bombę zawierającą dziesiątki-setki kg trytu to powiedzmy
    sobie kaszana. Tryt i tak drogi potwornie...
  • t0g 16.06.05, 23:09

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:20
  • t0g 17.06.05, 01:48
    A czemu "sam"?

    Nie czuje sie w zaden sposob poirytowany ani, ze mi nadepnieto na odcisk.
    Bedac zawodowym belfrem, mam przyzwyczajenie, by wyprowadzac ludzi z bledu,
    kiedy widze, ze bladza. No, ale do czasu - jak nie chca sie za Chiny dac
    wyprowadzic, to na sile ich przeciez nie bede wyprowadzal...

    Teraz zreszta przedstawilem moja hipoteze, LEPSZA od hipotezy Bonobo, i prosze
    mi udowodnic, ze to on, a nie ja mam racje. Hipoteza Bonobo oparta jest na takim
    samym materiale faktograficznym, jak moja, a moja ma jeszcze te przewage, ze
    nie jest w sprzecznosci z Brzytwa Occama (czy jak go sie tem pisze).

    Na lotnisku w Bagdadzie zdarzylo sie to samo, co w calej reszcie Iraku w tej i
    w poprzedniej wojnie tez - obroncy dali dyla. Nie "bomba N", tylko "manewr N",
    znany od tysiacleci w historii wojen. Litera N bierze sie od okrzykow:
    "Noge stad dajemy, koledzy!", lub "Nawojowalim sie - tera chodu!".

    Wiec teraz juz nie bede polemizowal z sama hipoteza Bonobo, a jedynie prosil o
    jednoznaczne wykazanie, ze jego hipoteza jest bardziej wiarygodna. I to ma byc,
    kurna Olek, JEDNOZNACZE wykazanie, a nie zadne tam fiu-bzdziu oparte glownie na
    "a moglo byc tak...".


    Niezwykle serdecznie pozdrawiam, t0g
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 02:08
    Oni ich podobno przesluchiwali
    gdzies w Ben Grhaib czy jakos tak.

    Jak już bedziesz mial jakies wiarygode relacje
    na temat co sie tam dzialo to dalej
    pojdzie jak z platka ;-)

    Moim zdaniem popelniles blad zakladajac ze
    latwo obalisz pomysly Bonobo na drodze obliczen
    a drugi blad ,ze w tych obliczeniach bedzie mozna pojsc na skroty
    i oglosic wynik z gory i nikt sie nie doczepi
    a temat sie zakonczy.

    W ten sposob dalej przeciwnikowi fory ktorych nie
    brales pod uwage na poczatku dyskusji.

    Mam jedno pytanie -ale prosze o szczera odpowiedz:
    wybralbys jeszcze raz taka dyskusje gdybys wiedzial
    ze zadna prezerwatywa sie doniej nie przyplacze i nie popsuje Ci humoru ?

    jesli nie masz ochoty nie odpowiadaj
    ale jesli odpowiesz to prosze szczerze.

    pozdrawiam i dobranoc(na dobre dzisiaj )
    p.
  • t0g 17.06.05, 02:38
    Gość portalu: p. napisał(a):


    > Mam jedno pytanie -ale prosze o szczera odpowiedz:
    > wybralbys jeszcze raz taka dyskusje gdybys wiedzial
    > ze zadna prezerwatywa sie doniej nie przyplacze i nie popsuje Ci humoru ?

    Alez oczywiscie! Ja kocham forumowe awantury, byle prowadzone wg. zasad "fair
    play". Amerykanie to nazywaja "good fight".

    (nie fair-play to np. bylo, kiedy rozwscieczony przeciwnik oglaszal wszem i
    wobec na Forum moje imie, nazwisko, adres, numer telefonu do domu, pracy i faxu;
    ale obrzucanie sie phallusami to jest moze juz niezbyt elegasncka, ale wciaz
    jeszcze "ostra walka").

    Tu nie chodzi o pokonanie przeciwnika, ale raczej o przekonanie widzow, ze
    przeciwnik nie ma racji. Na wszystkie zastrzezenia "partia Bonobo" zawsze
    wyciaga kontrargument, ze mogly przeciez zachodzic akurat sprzyjajace
    okolicznosci, ze to zastrzezenie bylo akurat nieistotne - no i w koncu musialo
    by naraz zajsc tyle "sprzyjajacych" okoliczniosci, ze to robi sie naprawde
    podejrzane. Nikt nie widzial, bo akurat tak sie zlozylo, ze wszyscy potencjalni
    naoczni swiadkowie byli odwroceni plecami. Satelity. ktory moglby to zobaczyc,
    AKURAT w tym momencie nie bylo overhead.

    Ja jeszcze raz przejrze te materialy internetowe, ktore podal Bonobo - ja tam
    nigdy nie znalazlem zadnego powazniejszego dowodu niz stwierdzenie: "the
    Americans allegedly used a small neutron bomb". Jeszcze raz przejrze, moze cos
    przeoczylem?


    Zycze niezwyklwe przyjemnych "wilgotnych" snow - t0g
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 10:11
    t0g napisał:

    > Alez oczywiscie! Ja kocham forumowe awantury, byle prowadzone wg. zasad "fair
    > play". Amerykanie to nazywaja "good fight".
    >
    > (nie fair-play to np. bylo, kiedy rozwscieczony przeciwnik oglaszal wszem i
    > wobec na Forum moje imie, nazwisko, adres, numer telefonu do domu, pracy i
    faxu
    > ;
    > ale obrzucanie sie phallusami to jest moze juz niezbyt elegasncka, ale wciaz
    > jeszcze "ostra walka").
    >
    Koniecznie wykonanymi w technologii "stealth" by eraster nie dostrzegla
    ich na swoim radarze ;-)
    No i wazna jest tez sama technika rzutu by rzucajac nie upasc przy tym
    zbyt nisko ;-)
    Ja trenuję, bo w przyszłym roku olimpiada - pewnie Zirby znowu
    zarzuci mi megalomaństwo ;-)

    Zawsze trzeba tez uwazac pod jakim kątem sie je rzuca by nie wrocil
    taki jak bumerang ;-)
    Pamietam raz jeden fizyk z australii podpisal sie kiedys idiota, i potem
    tego troszeczeke zalował.

    pozdrawiam
    p.

    > Tu nie chodzi o pokonanie przeciwnika, ale raczej o przekonanie widzow, ze
    > przeciwnik nie ma racji. Na wszystkie zastrzezenia "partia Bonobo" zawsze
    > wyciaga kontrargument, ze mogly przeciez zachodzic akurat sprzyjajace
    > okolicznosci, ze to zastrzezenie bylo akurat nieistotne - no i w koncu musialo
    > by naraz zajsc tyle "sprzyjajacych" okoliczniosci, ze to robi sie naprawde
    > podejrzane. Nikt nie widzial, bo akurat tak sie zlozylo, ze wszyscy
    potencjalni
    > naoczni swiadkowie byli odwroceni plecami. Satelity. ktory moglby to zobaczyc,
    > AKURAT w tym momencie nie bylo overhead.
    >
    > Ja jeszcze raz przejrze te materialy internetowe, ktore podal Bonobo - ja tam
    > nigdy nie znalazlem zadnego powazniejszego dowodu niz stwierdzenie: "the
    > Americans allegedly used a small neutron bomb". Jeszcze raz przejrze, moze cos
    > przeoczylem?
    >
    >
    > Zycze niezwyklwe przyjemnych "wilgotnych" snow - t0g



  • europitek 17.06.05, 02:15
    Teoria "manewru N" jest ryzykowna i istnieja "lopaty", ktorymi mozna ja
    podkopac. Dla mnie jest tak samo slaba , no moze troche mniej, jak "bomba N".
    Cala ta "fizyczno-matematyczna" dyskusje odbieram jako sztuke dla sztuki,
    pozostajaca w oderwaniu od rzeczywistosci. Z drugiej jednak strony musze
    przyznac, ze sporo na tym skorzystalem.

    Pozdrowienia
  • t0g 17.06.05, 03:36
    ..tania tego materiału internetowego, do którego linki Bonobo podał?

    Przecież tam, na miłosc boską, żadnych dowodów nie ma!
    W jednym ruskim linku, gdzie jest dzień po dniu relacjonowany przebieg
    konfliktu, opis wydarzeń na lotnisku bagdadzkim jest kompletnie niespójny z tym
    obrazem, który lansuje Bonobo, a słowo "neutron" w ogóle w tych raportach nie
    występuje. W żadnym innym z tych linków też nie ma czegokolwiek, co człowiek
    przy zdrowych zmysłach mógłby uznać za dowód. W innym wątku mówi sie o broni
    neutronowej LUB o "broni elektromagnetycznej", opartym na wynalazku Nicola
    Tesli. Ta "cudowna bron" ma byc oparta na "podłużnych falach
    elektromagnetycznych". Sprawa została już dawano dawno temu wyśmiana. Jeżeli
    ktoś wyciąga znów tę "broń elektromagnetyczną", to znaczy, że jest debilem -
    dlaczego mamy więc zaraz wierzyć, gdy powie, że użyto broni neutronowej?

    Ludzie, o czym my tu w tym wątku cały czas mówimy? O jakimś kompletnym czystym
    wariactwie.
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • sothis666 17.06.05, 08:37
    To chyba takie ćwiczenie intelektualne;)
    Rodzaj sportu, momentami sympatyczny...:)
    No bo bono(m)ba to tam przecież nie wybuchła...
  • europitek 17.06.05, 12:30
    t0g napisał:

    > Ludzie, o czym my tu w tym wątku cały czas mówimy? O jakimś kompletnym
    > czystym wariactwie.

    Nie wiem co robili ludzie, bo piteki przeczytaly duzo i wielokrotnie. Tylko jak
    probowaly zwrocic uwaga "matematykow" na cokolwiek poza iloscia zer po
    przecinku, to wyszlo, ze rzucaja grochem o dwie sciany.
    Dobrze, ze w koncu ktos rabnal ten przecinek.
  • zirby 18.06.05, 11:10
    t0g, odpusc sobie... Szkoda czasu i howoryty;) Wlasnie przeczytalem maila od
    mojego znajomego z kanady (tego od tych zdjec satelitarnych), ktory przytoczyl
    mi przesmieszna historie z roku 1984. Wowczas to w amerykanskim pismie
    poswieconym technice wojskowej "Firepower" wydrukowano artykul o uzyciu broni
    neutronowej... przez ZSRR w Afganistanie! Byly to czasy "przedinternetowe" wiec
    ta rewelacja opierałą się na mechanizmie "moj znajomy zna faceta, ktory zna
    faceta, ktory mieszka obok faceta, ktorego szwagier slyszal od jakiegos faceta
    ze...". Redakcja zamiescila to w dziale gdzie zwykle umieszczała doniesienia o
    tym ze UFO lądowało na lotniskowcu albo że armia prowadzi eksperymenty z
    hodowla wybuchowych tyranozaurów rex :). Przyszlo pare komentarzy do tego
    tekstu ze strony czytelnikow - w wiekszosci sugerujacych zeby autor tej
    informacji zrobil sobie neutronowe przeswietlenie mozgoczaszki, bo wyraznie cos
    mu tam szwankuje - i sprawa niby sie skonczyla. A tu nagle, w roku 1986 w
    czasie negocjacji ukladu START I ruska delegacja na oficjalnym spotkaniu
    wyciaga "Firepower" z tym artykulem i robi awanture ze "imperialisci" ich
    szkalują!! Amerykancy zamurowało ze zdziwienia, a potem zaczeli
    <cytuje> "laughing like goddamn maniac"<koniec cytatu>. Sporo czasu trwało
    przekonanie ruskich ze to jest pismo prowadzone przez hobbystow dla hobbystow i
    nie ma komletnie zadnego zwiazku z oficjalnymi wladzami i silami zbrojnymi USA
    i ze kazdy moze sobie napisac tam co mu sie zywnie podoba, a juz kwestia
    redakcji jest czy mu to wydrukuje. Nie docieralo to do kacapów ("jak to - tak
    nikt tego nie kontroluje? pisza co chca?? nawet wbrew oficjalnej linii wladz?")
    i dopiero OFICJALNE oswiadczenie DoD ich uspokoiło. Redakcja "Firepower"
    oczywiscie nie omieszkała umiescic tego oswiadczenia na swoich łamach - takiej
    reklamy nie mogli by sobie kupic nawet za 10letni budżet pisma! - i dopiero
    wtedy sie zaczeło...;) Dziesiatkami przychodziły listy do amerykanskich
    odpowiedników bonobo, dowodzace ze skoro rzad zaprzecza to ten artykul musi byc
    prawdą! Obrastalo to w coraz fantastyczniejsze "dowody", z analizami
    smiertelnosci afganskich kóz (oczywiscie na skutek promieniowania) wlacznie;)
    Nakład pisma wzrosl o 100%, zaczelo byc cytowane w innej prasie, radiu i
    telewizji. Uaktywnili sie roznej masci oszolmy, ktore zaczely zalewac redakcje
    sensacyjnymi "absolutnie pewnymi" doniesieniami o promieniach smierci,
    zolnirzach wampirach, czolgach o napedzie antygrawitacyjnym i tym podobnymi
    rzeczami... Redakacja "wzieła na przeczekanie" i faktycznie po roku ignorowane
    oszołomstwo przycichło;), ale na wszelki wypadek zaprestali publikowania
    jakichkolwiek niesprawdzonych materiałów...:]

    Z.

    --
    "O niebo nie stoje, piekła się nie boję"
    dodałem bo tez fajne:
    "Jestem mistykiem i nie wierze w NIC" :)
  • Gość: MaDeR IP: *.ima.pl 20.06.05, 12:26
    No wiesz... jak rząd milczy, to znaczy, że jest spisek, inaczje by zaprzeczyłby,
    nieprawdaż?
    Jak rzad zaprzecza, to znaczy, że coś w tym jest, czyli spisek.

    Logika paranoi jest niepodważalna.
  • Gość: MaDeR IP: *.chello.pl 18.06.05, 12:39
    Hm, gdzieś mi znikł post, który tu wczoraj wysłałem. Nie chce mi się jeszcze raz
    pisać, wiec tylko podsumowanie: Nihil novi. Teorie spiskowe (na temat żydów,
    katolików, komunistów czy amerykanów) były, są i będą. Move along.
  • bonobo44 18.06.05, 15:42
    <<wybuch ładunku N mial (wg. bonobo) nastapic w
    odleglosci 1 km od lotniska. >>
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25296795

    o ile dobrze pamietam, nigdzie nie moglem podac, ze b.N odpalono 1000 m od
    lotniska, co sugeruje zirby - jest to dla mnie albo efekt jakiejs jego pomylki
    albo... zlej woli wykluczajacy mozliwosc jakiejkolwiek dyskusji dajacej byc
    moze jeszcze jakas szanse na doprowadzenie nas w koncu do prawdy...

    o kilometrze napisalem cos takiego: "fala neutronow (...) rozbiega sie po
    okolicy zamieniajac ludzkie ciala w worki sadzy w promieniu kilkuset m i
    zabijajac w ciagu godziny-dwoch do kilometra..."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24048072&a=24399082

    w zwiazku z powyzszym, prosze na przyszlosc raczej nie wkladac w moje usta
    zadnych innych jednoznacznych "wyrokow" co do okolicznosci towarzyszacych
    zdarzeniu... ze wzgledu na b.d. moga to byc bowiem jedynie spekulacje obciazone
    duzo wieksza niepewnoscia niz sam domniemywany przeze mnie fakt zajscia
    zdarzenia...

    ponadto zirby przytacza po raz kolejny swoje wczesniejsze opinie, mimo, ze z
    przedstawionych zdjec (o rozdz. 1m) doslownie nic nie wynika...(przypuszczam,
    ze z dokladniejszych rowniez niewiele, bo nie spodziewamy sie ani leja po
    wybuchu powietrznym N ani zniszczen infrastruktury, ktorych nie dalo by sie
    zinterpretrowac jako wynik ataku konwencjonalnego)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25284611
    zatem argumenty zirby'ego o rzekomo "niepodwazalnym" charakterze - szpiegostwo
    sateliterne, nasluch radiowy, nie okazuja sie takie pewne, zeby nie mozna bylo
    ich obejsc odpowiednim przygotowaniem samej operacji (wybor okna "czasowego"
    przeprowadzenia akcji + zagluszanie)...
    czy od czestego powtarzania opinie te jego zdaniem nabiora wiekszej wagi
    gatunkowej? nie wiem, jak dla innych, no bo dla mnie nie za bardzo...
    bonobo44

    --
    wygaszone nicki osob bedacych rezydentami USA:
    aksiegowy, aronbrudny, buck_turgidson, dieldok, donk, electra5, flipflap,
    ghotir, godiva1, jeet-yet, jot-23, katlia, malgoska182, manny_ramirez,
    mprzedpelski, soup_nazi, t0g, terra-nova, rhubarb, waldek.usa, wami41
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311
  • bonobo44 18.06.05, 16:01
    p* zasadniczo ma racje, betonowo-neutronowy argument t0g nie jest zadnym "asem"
    i dowodzi jedynie albo zlej woli dyskutanta, ktory nie jest gotow grac fair na
    poziomie merytorycznym, albo dotkliwego ugodzenia w podstawy kanonu wiary, na
    ktorym opiera on swoj swiatopoglad...
    wroce do niego zapewne jeszcze, bo jako "koronny" wymaga byc moze blizszego
    przedyskutowania... chociaz p* zrobil co mogl, zebym nie musial sie z tym
    meczyc... dzieki...

    inne argumenty oparte na czyjejs wierze lub jej braku ("bo JA twierdze ze NIE,
    wiec na pewno nie"), to zadne argumenty, a zwyczajna proba osloniecie slabosci
    oporu merytorycznego... i nie mam ochoty sie nimi tu zajmowac...

    <<Z tego powodu Bonobo i ja róznimy się tylko minimalnie w opinii na temat faktu
    użycia bomby N w Bagdadzie. Konkretnie, róznica zawiera się w trzech literkach.
    Bonobo bowiem uważa ten fakt za "wysoce prawdopodobny" - a ja za "wysoce
    NIEprawdopodobny".>>

    gdyby ktos nie rozumial tych fizycznych eufemizmow, wyjasniam, ze t0g nie
    wykluczyl w ten sposob mozliwosci zajscia dyskutowanego zdarzenia (jego wiara
    ustawia jednak te mozliwosc na plaszczyznie porownywalnej przynajmniej z wiara
    w to, ze samolot, do ktorego wsiada, nie wyladuje bezpiecznie)

    oprocz "asa", t0g rzucil tez propozycje:

    <<Jesli mi nie wierzysz w sprawie tych skażen - to sprobujmy wspólnie napisac do
    prof. Zbigniewa Jaworowskiego z CeLOR (piszę o nim w innym wątku) i poprośmy, by
    rozsądził ten spór. >>

    to doskonala sugestia... sugerowalbym jednak prosbe raczej o podjecie przezen
    dzialan w kierunku rozstrzygniecia praktycznego - wspominanego wielokrotnie
    wyzej w tym watku...
    moje prognozy zwiazane nie sa jednak i tu rozane:

    - nikt liczacy sie nie podejmie sie zorganizowania takiej akcji, gdyz ryzykowac
    bedzie nazbyt wiele - nie tyle juz nawet osmieszenie, co smierc cywilna...
    inicjatywa taka nie uzyska tez zadnego poparcia, gdyz...

    - nikt tak naprawde nie jest zainteresowany w tym, zeby "dokopac" amim
    (istnieje wszechogarniajacy kulturowy ostracyzm, milczaca zgoda na "dokopanie"
    stronie przeciwnej - tzn. "brudnym" Arabom - w dowolnie paskudny sposob);
    Europa zamanifestowala swoj sprzeciw p-ko wojnie, okazujac pewien stopien
    emancypacji geopolitycznej... to i tak duzo...
    przypominam, ze gdy Kartagina podniosla glowe za wysoko, zostala zrownana z
    ziemia... nikt tu nie popelni tego samego bledu... z sila sie nie dyskutuje, co
    najwyzej mozna probowac ja - oblaskawic... a nie robi sie tego uwiarygadniajac
    instytucjonalnie kwestie drazliwe, zwlaszcza takie, co do ktorych "babka na
    dwoje wrozyla"...

    - opinia publiczna juz dawno przeszla nad sprawa do porzadku dziennego
    (to "wielki sukces" wojennej propagandy amich ... ludzie tak naprawde chca im
    wierzyc, wiec wierza - z najwyzszym trudem dementowalem na forach GW swego
    czasu ich szyte najgrubszymi nawet nicmi enuncjacje o rzekomym
    kolejnym "znalezisku" BMR w okupowanym juz Iraku...)

    - nawet najbardziej dociekliwa dyskusja tej kwestii na tym forum nie zmieni
    sprawy - nie oznacza to jednak, ze nalezy im odpuscic, jesli istotnie to
    uczynili...

    a wszystkie techniczne "argumenty" t0g - tego speca od neutronow - poglebily
    jedynie moje przekonanie o realnosci technicznych podstaw uwarunkowania
    dyskutowanego zdarzenia...

    niestety, uwarunkowania pozatechniczne tez byly sprzyjajace - nikt tu nie
    zakwestionowal moich sugestii odnosnie korzysci, jakie w efekcie odniesc
    musieli ami... watpiono co najwyzej w zakres potencjalnych zniszczen...

    nie zapominajmy jednak, ze obroncy byli otoczeni szczelnym
    kordonem "sanitarnym"... zatem wniosek co do niepelnych strat w obrebie oslon
    betonowych i na skraju pola razenia sam sie nasuwa:
    przerazajacy obraz smierci, ktora dotknela ludzi pozostajach na zewnatrz, nie
    mogla psychologicznie nie zlamac obroncow (o i tak watlym morale) pozostajacych
    wewnatrz obiektow i na zewnatrz strefy razenia... poddali sie...
    wiekszosc zmarla jeszcze tego samego dnia, ale nie jest wykluczone, ze czesc z
    nich byc moze nadal jeszcze dogorywa w jakims osrodku "specjalnej troski"
    pod "opieka" "lekarzy" badajacych skutki zapewne pierwszego w dziejach uzycia
    broni N...

    chce zostac przekonany, ze tak nie bylo... jak na razie sciskam argumenty
    przemawiajace p-ko tej tezie i... poza woda w betonie nic mi nie zostaje
    a ta woda, to rzecz jasna - w tym kontekscie - tylko metafora bez znaczenia

    --
    wygaszone nicki osob bedacych rezydentami USA:
    aksiegowy, aronbrudny, buck_turgidson, dieldok, donk, electra5, flipflap,
    ghotir, godiva1, jeet-yet, jot-23, katlia, malgoska182, manny_ramirez,
    mprzedpelski, soup_nazi, t0g, terra-nova, rhubarb, waldek.usa, wami41
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • Gość: MaDeR IP: *.ima.pl 20.06.05, 12:44
    Przykro mi, ale twoje teksty na temat tego, jak to wszyscy by siedzieli cicho z
    podkulonymi ogonami są absolutnie nieprzekonujące. Stawka - możliwość, że
    ameryka użyła broni jądrowej - jest zbyt wielką gratką dla każdego, kto nie lubi
    Ameryki.

    Innymi słowy, jeśli coś wyglada jak teoria spiskowa, pachnie jak teoria spiskowa
    i ma popularnosc teorii spiskowej (kilku arabskich i europejskich oszołomów),
    to jest to... nie zgadniecie... zwyczajnia teoria spiskowa, jakich wiele w tym
    świecie. I równie bzdurna.
  • bonobo44 18.06.05, 21:44
    Nie wdajac sie w nieistotne szczegoly, do ktorych sprowadzil dyskusje
    t0g, warstwa polchlonna betonu (oslabiajaca promieniowanie neutronowe bomby N
    dwukrotnie) to okolo 10 cm (+/- powiedzmy 2 cm, w tych granicach miesci sie
    rowniez nawet promieniowanie gamma). Tzn. 4-krotnie dla 20 cm warstwy betonu.

    Na marginesie: Oczywiscie budynki maja jeszcze okna, ktore jesli nawet maja
    szyby, wpuszczaja promieniowanie do pomieszczen, dzialajac w znacznej czesci
    jak pokoj do gry w squasha na wstrzelone do nich morze miniaturowych pileczek,
    z ktorych wystarczy, aby czesc tylko - jaka, powie nam pewnie t0g -
    zostala zawrocona do przestrzeni pomieszczenia w rozpraszaniach elastycznych od
    atomow jego przeciwleglych scian, by dramatycznie wzmocnic zabojczy efekt w
    porownaniu z pomieszczeniami bez okien.

    A poniewaz pomieszczenia bez okien sa zdaniem t0g doskonale a propos w relacji
    do osob probujacych poruszac poruszana tu kwestie, to spodziewam sie, ze
    rozwinie on te linie odpowiednio samodzielnie... zatem skupie sie raczej na
    clue calej sprawy, ktore on pomija beztroskim milczeniem w powyzszej dyskusji,
    jako, ze jego celem jest najwyrazniej raczej przekonanie mnie i uczestnikow
    dyskusji do tezy przeciwnej niz postawiona przeze mnie na wstepie, a nie
    wyjasnienie prawdy... zupelnie tak, jakby to byla dyskusja o jakims przedmiocie
    bez znaczenia. Tymczasem...

    Prawem spadku natezenia szybkiego promieniowania neutronowego (jak ogolnie
    przenikliwego) rzadzi w swobodnej przestrzeni dokladnie to samo prawo, ktore
    znane jest wszystkim amatorom fotografii, jacy kiedys z powodzeniem wykonywali
    powiekszenia we wlasnej ciemni:
    spada ono z kwadratem odleglosci, tzn. w odleglosci 800 m bedzie 4 razy slabsze
    niz w odleglosci 400 m, a w odleglosci 1600 m az 16 razy slabsze.

    Innymi slowy, w odleglosci 800 m - bezie ono mniej wiecej takie, jakie
    na odleglosci 400 m zapewni 20-cm sciana betonu.

    Tymczasem, polowa ludzi z tych, ktorzy beda stali 1000 m od epicentrum umrze w
    otwartej przestrzeni juz w ciagu pierwszych 15 minut od odpalenia bomby N o
    mocy 1 kt.

    A poniewaz mozemy zalozyc, ze to, czy bedzie to 5 czy wlasnie 15 minut nie ma
    wiekszego znaczenia, to nie ma go dla nich rowniez to, czy ci ktorzy stoja w
    odleglosci 400 m, stoja rowniez na otwartej przestrzeni, czy za 20-cm betonowym
    murem.
    (Wrecz ci pierwsi beda sie mieli "lepiej", bo beda jedynie kilka minut
    przezywac niewyobrazalne meki rozpadajacych sie wlokien i polaczen nerwowych -
    dla tych drugich bedzie to trwalo dlugi jak wiecznosc kwadrans.)

    Co wiecej, niewiele da tu nawet kilka scianek dzialowych (powiedzmy w sumie
    efektywnie dodatkowe 10 centymetrow betonu) - ci za laczna liczba do 30 cm
    betonu umra jedynie jeszcze pozniej, tzn. w znakomitej wiekszosci po uplywie
    jakichs 4-ch do 44-ch kwadransów.
    I to wszystko, gdy punkt zero lezy az 400 m od owych scianek (zatem 2-krotnie
    dalej niz gorna strefa ich zniszczen).


    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • Gość: t0g nielogowany IP: *.Interpl / 217.17.41.* 18.06.05, 23:11
    Bonobo, Tobie potrzeba doktora od czubkow. Ja jestem doktor, ale od fizyki.

    Zdaje sie, ze jedna osoba Ci uwierzyla, wiec masz z kim dyskutowac. Na mnie nie
    juz licz!
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 02:28
    Jak nie chcesz odpowiadac Bonobo
    to zrob to dla innych czytelnikow.

    Ja sie tak bardzo o to nie dopytywalem bo to
    w koncu nie moja dyskusja i bez tego
    zostalem osądzony jako strona w sporze.

    Ale prawde powiedziawszy to ciekawia
    mnie te czasy( jesli nie do smieci todo utraty przytomnosci )
    oraz zwiazane z nimi promienie w metrach.
    Pomijajac juz cala reszte i sensownosc tej hipotezy
    to jako fachowiec moglbys sie do tego ustosunkowac.

    Korona z glowy Ci od tego nie spadnie ;-)
    Bo tak po prawdzie, to poza demagogia i obstrukcja
    to raczej niczym wiecej nie blysnales w tej dyskusji.
    I nie wykrecaj sie ze to ja zanizylem poziom
    tej dyskusji, bo po dwoch dniach od trafienia ;-)
    to Ci chyba juz przeszlo mam nadzieje.

    pozdrawiam
    p.
  • tomek.giebultowicz 19.06.05, 03:16

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, szczegoly od dn. 04.06.05 utajnione.
    Alternatywnie wystepuje pod skroconym nickiem "t0g"
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 03:50
    Nikt Cie zmuszał nie bedzie.
    Ale jak juz tyle sie tutaj nawypowiadales
    to zylka by Ci chyba od tego nie pekla ;-)

    Zwlaszcza ,ze sie przed chwila dowiedzialem z innego
    watku ze z biologii mozesz liczyc na pomoc ,no to
    i moze z medycyny.
    A to zagadnienie ma chyba charakter interdyscyplinarny.
    Swoja droga ciekawe czy wystepuje jakas istotna
    roznica pomiedzy napromieniowaniem ciala przez
    neutrony, a skazeniem promieniami gamma.
    Chyba cialo ludzkie ktore zawiera glownie wode
    lepiej absorbuje neutrony te wolniejsze
    niz te bardziej przenikliwe ?

    p.
  • Gość: p. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 04:33
    > Alez oczywiscie! Ja kocham forumowe awantury, byle prowadzone wg. zasad "fair
    > play". Amerykanie to nazywaja "good fight".

    W tej kwestii nie bylby potrzebny rozjemca, a jesli nawet
    bylby porzebny to niczym by nie ryzykowal, bo ta konkretna
    kwestia jest czysto teoretyczna.

    Ale domyslam sie ze jak awantura nie wisi w powietrzu
    to nie chce Ci sie tym zawracac sobie glowy.

    A szkoda. Mozesz nie lubic sobie mnie czy Bonobo,
    ale moglbys postarac sie zrobic to dla innych.

    dobranoc
    p.
  • t0g 19.06.05, 07:53
    ..doskonale podsumowanie dyskusji ze strony zwolennikow "No bomb".

    Sa dwa stronnictwa: "Stronnictwo Bo-no-bo"
    oraz "Stronnictwo No-bomb".

    Widac juz jak na dloni, ze do jakiegokolwiek zblizenia stanowisk nie dojdzie.
    Wiec po co sobie dalej mamy strzepic jezyki? Teraz to juz zaczyna byc zwyczajne
    onanizowanie powietrza, jak mawial jeden moj znajomy.

    Serdecznie pozdrawiam, t0g
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • bonobo44 19.06.05, 14:29
    Z doswiadczenia wiem, ze fizyk, ktory odniosl nawet mierny sukces (w
    odroznieniu od fizykow wielkich /AE przyznal sie nawet do bledu, ktorego jak
    sie a posteriori po jego smierci okazalo - najpewniej nie popelnil/) NIGDY nie
    przyzna sie do popelnienia bledu, a jesli blad ten wyplynie, bedzie za wszelka
    cene staral sie odwrocic kota ogonem, tzn. oslabic jego wplyw na poziom
    wysokiego mniemania o sobie.

    Tak bylo, gdy padl pierwszy argument t0g o rzekomo niewyobrazalnej sile
    spustoszenia dla obiektow powyzej 200 czy nawet 400 m od punktu zero. t0g
    chwile pomyslal i zaczal dowodzic, ze byla to podpucha majaca wciagnac 44-te
    bonobo (ktore poszukuje rzetelnych, a nie iluzorycznych argumentow za tym, ze
    bomby N na lotnisku w Bagdadzie nie uzyto) w "pulapke" rzekomej doskonalosci
    oslony betonowej przed promieniowaniem przenikliwym.

    Mial to byc argument nr 2 nie-do-odparcia. Gdy jasno sie okazalo, ze argument
    ten jest wart pierwszego, z braku mozliwosci dokonania wolty w strone
    kolejnej "pulapki", t0g zwyczajnie z...rejterowal i zaczyna udawac, ze zadnej
    sprawy ani dyskusji nie bylo.

    Jesli powyzsze ma stanowic miare rozumienia przezen znaczenia "fair play", to
    ja w istocie za dalsza dyskusje z nim, nawet w tej sprawie, dla ktorej
    uczynilem wyjatek, dziekuje...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • t0g 19.06.05, 19:12
    Do bledu to ja sie moge przyznac, owszem, jesli czarno na bialym zobacze, ze
    popelnilem blad - natomiast w danej sprawie dyskutowalismy problem totalnie
    abstrakcyjny. W ktorym, na dodatek, bylo mnostwo "nieokreslonych parametrow". To
    tak, jakby spierac sie o rozwiazania ukladu N rownan z 2N niewiadomymi.

    Jak chcesz, to mozemy zaczac dyskusje od poczatku, ale wtedy uzywajmy wylacznie
    informacji PEWNEJ - tryb warunkowy zostaje totalnie zakazany w dyskusji.

    Punkt pierwszy - dane taktyczno-techniczne bomby, ktora zostala uzyta. Ja chce
    zobaczyc jakies konkretne dane dokumentujace fakt, ze dla osiagniecia celu
    potrzebnego na lotnisku w Bagdadzie wystarczyla moc wybuchu 150 ton TNT, jak Ty
    twierdzisz, i ze taka bomba istnieje i byla testowana. Ja mam co do tego
    powazne watpliwosci, bo do tej pory w calej dyskusji pominelismy sprawe
    "zapalnika A". Ten zapalnik tez wtbucha z jakas moca. W duzej bombie wodorowej
    jest to czynnik, ktory calkowicie mozna pominac, bo wtedy zestawiamy kilotony z
    megatonami. Natomiast ja wcale nie jestem przekonany, czy w malych bombach mozna
    zachowac podobne proporcje. Wiadomo, ze masy krytycznej ladunku plutonowego nie
    mozna zrobic dowolnie malej. Masa krytyczna plutonu wynosi co 9 kg, w przypadku
    tzw. "tampred bomb" mozna ponoc zejsc do 6 kg, ponoc to sie nawet jeszcze udalo
    zmniejszyc - ale do zainicjowania reakcji termojdrowej trzeba jakiejs tam mocy,
    no i ile ta moc minimalnie wynosi? Masz jakies rzetelne dane na ten temat?
    Oczywiscie szczegolowych danych taktyczno-technicznych bomb neutronowych nikt
    nie rozglaszal w prasie, bo wojskowi tego nie robia. Wiec my o parametrach
    istniejacych bomb nic prawie nie wiemy i to wszystko sa spekulacje. Cala
    dyskusja robi sie nie dyskusja o faktach, ale "konkursem spekulacji".


    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • bonobo44 19.06.05, 20:33
    OK - w takim razie od poczatku...
    jesli nie pasuja ci moje zalozenia minimalne na laczna moc 366 t z
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=24427576
    (wyspekulowane na podstawie faktu istnienia mini-nukes o mocy kilkudziesieciu
    t)

    proponuje wyjsc z powszechnie przyjetej dla N mocy lacznej 1 kt
    odpalana w powietrzu na 150 m wysokosci
    (do 10 razy wyzej niz maksymalny promien kuli ognistej)

    proponuje przyjecie gornej literaturowej granicy 'wspolczynnika termojadrowosci'
    (stosunek energii z syntezy do calkowitej) znamiennej dla bomb N, tzn. 0.9
    /do dzisiaj wojskowym na pewno udalo sie ten wspolczynnik osiagnac/

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • t0g 19.06.05, 22:29
    Ja juz o niczym innym nie marze, tylko o wywinieciu sie z dalszej dyskusji,
    poniewaz osiagnela on stan "onanizowania powietrza".

    Napisze swoje "oswiadczenie koncowe", tylko musze je zredagowac. Oswiadczenie
    musi byc ponadto tak opublikowane, aby uniemozliwic pozniejsze cytowanie
    wyrwanych z kontekstu fragmentow - czyli w formie graficznej. Wiec chwile to
    zajmie, a dzis jestem bardzo zajety innymi sprawami. Zatem wypatruj jutro.

    Jesli znasz wielu fizykow, to na pewno bez trudu znajdziesz innych chetnych do
    dyskusji "w tym temacie".

    Serdecznie p[ozdrawiam, t0g
    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • bonobo44 19.06.05, 23:07
    dzieki za dotychczasowa dyskusje...

    mam nadzieje, ze moje dociekania doprowadza w konsekwencji do szybkiego
    odwieszenia przeze mnie "rezydentow" i bez dalszej Twojej pomocy...

    pozdr

    b44

    PS. "oswiadczenie koncowe" mozesz sobie spokojnie darowac
    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • t0g 20.06.05, 00:54

    --
    Opinie innych Forumowiczow o mnie - kliknij na link:
    groszek.741.com/Opinie/index.html
    Lista wygaszonych: stan na dzis 16 nickow, od dn. 04.06.05 lista niejawna.
  • bonobo44 20.06.05, 01:15
  • Gość: t0g nielogowany IP: *.yzmaint.southbury.ibm.com / *.southbury.ibm.com 20.06.05, 08:13
    Nie chce, by po calej tej niefortunnej dyskusji pozostalo zle wrazenie, wiec
    napisze jeszcze, co nastepuje:

    W calej kwestii sa DWA zasadnicze pytania:

    (1) Po pierwsze, czy bron o odpowiednich parametrach taktyczno-technicznych - to
    znaczy, zdolna wyprawic w krotkich abcugach do Allacha znaczna liczbe wojska
    rozmieszczonego w budynkach lotniska, bez spowodowania istotnych zniszczen
    samych budynkow i do tego w sposob praktycznie niezauwazalny dla nikogo - w
    ogole istnieje.

    Ja w oparciu o wiedze, ktora posiadam, probowalem argumentowac, ze jest to
    niezwykle watpliwe. Ale, jak mowie - w oparciu o posiadana wiedze. Nie moge
    obstawac, ze wiem wszystko o wszystkim. Twierdzic, ze takiej broni NA PEWNO NIE
    MA, moglbym najwyzej, posiadajac gruntowna informacje o tym, jaka jest zawartosc
    arsenalow i co kazda "pigulka" w tych arsenalach zrobic potrafi, a czego nie. A
    wiadomo, ze sa to informacje tajne i niedostepne dla normalnego cywila.

    Zatem, choc - jak powtarzam - uwazam istnienie odpowieniej bomby za rzecz wysoce
    watpliwa, nie upieram sie i nie twierdze, ze jej NA PEWNO NIE MA.

    (2) Pozostaje jednak druga kwestia, i chyba nawet jest to kwestia dalece
    istotniejsza. Zakladajac nawet, ze "pigulka" o odpowiedznich wlasnosciach
    istnieje - nie oznacza to bynajmniej automatycznie, ze ZOSTALA UZYTA.

    Co do tych "dowodow" podanych na paru egzotycznych portalach internetowych, to,
    po pierwsze, nigdzie nie podano argumentow, ktore mozna by uznac - w moim
    przekonaniu - za rzeczowe. To wszystko byly gole stwierdzenia typu: "Amerykanie
    uzyli...". Czy istnieja jakies specjalne powody, by jakims kompletnie nieznanym
    jegomosciom, ktorzy takie rzeczy obwieszczaja, natychmiast dawac wiare? W moim
    przekonaniu, nie ma.

    To jest MOJE stanowisko. Kazdy moze, oczywiscie, widziec te sprawy inaczej.

    Ja jednak nie podalem mojego stanowiska, by je dalej dyskutowac. Jak ktos chce
    polemizowac z tym, co napisalem - prosze uprzejmie, ale juz bez mojego udzialu.
    Napisalem ten post tylko po to, by nie pozostaly jakies niepotrzebne "kwasy"
    po calej tej awanturze. Jesli w ferworze uzylem czasami "mocnych" slow, to
    bardzo zainteresowane osoby przepraszam.

    Serdeczne pozdrowienia, t0g
  • bonobo44 20.06.05, 15:28
    z dyskusji z t0g wynika, ze argumenty fizyczne mamy z glowy (technicznie bylo
    to wykonalne; jedyny sposob sprawdzenia to dokonanie tam precyzyjnych badan
    radiometrycznych in situ)

    satelity szpiegowskie rowniez nie eliminuja samej mozliwosci przeprowadzenia
    takiego wybuchu nader ograniczonej mocy w ich odpowiednim "oknie czasowym"...

    pozostaja dowody nie-wprost:

    1) w nocy z 7/8 "siadlo" bagdadzkie radio i telewizja
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25441348

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 22:54
    Amerykanie zdobyli lotnisko Saddama pod Bagdadem
    Bartosz Węglarczyk, Waszyngton (04-04-2003 02:35)
    "Amerykanie są już w odległości kilku kilometrów od Bagdadu. Prawdopodobnie
    zdobyli przynajmniej część międzynarodowego lotniska im. Saddama Husajna"
    serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1407293.html

    04.04.2003, 6 nad ranem:

    "Siły amerykańskie atakowały wczoraj główny port lotniczy Bagdadu nie
    napotykając większego oporu.
    (PAP)"

    "Po całonocnych walkach siły siły amerykańskie opanowały dzisiaj rano cały
    rejon międzynarodowego lotniska im. Saddama Husajna pod Bagdadem. W walkach
    zginęło ok. 320 irackich żołnierzy."

    "Dzisiaj po północy w centrum Bagdadu słychać było 16 potężnych wybuchów."

    "Z CENTRUM (!) Bagdadu widać było także błyski wybuchów w rejonie portu
    lotniczego. Wtórował temu ogień ciężkiej artylerii.

    Trwająca od wczorajszego wieczoru przerwa w dostawie prądu dla Bagdadu
    sprawiła, że dzisiaj rano nie odezwały się głośników w irackiej stolicy
    tradycyjne nawoływania muezinów do porannych modłów.

    - Panuje absolutna cisza, jeśli nie liczyć szczekania psów i warkotu samolotów -
    donosiła z Bagdadu korespondentka agencji Reutera Samia Nakhoul.

    Do załamania się dostaw prądu doszło w irackiej stolicy po raz pierwszy od
    czasu wybuchu wojny przed ponad 2 tygodniami. Nie wiadomo, jakie są przyczyny
    przerwy, w wyniku której większość Bagdadu pogrążyła się minionej nocy w
    ciemności. Siły amerykańskie twierdzą, że nie atakowały systemu elektrycznego w
    stolicy."

    4-go? raczej jeszcze nie...

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 15:35
    5-04-2003 walki o lotnisko

    niedziela, 06 kwietnia 2003
    Krwawy bój o lotnisko
    <<W sobotnich [5-04-2003] walkach o lotnisko pod Bagdadem zginęło od dwóch do
    trzech tysięcy irackich żołnierzy, w większości z doborowych jednostek (...) -
    podał rzecznik sił koalicji"

    nie podal strat po stronie koalicji

    "Agencja Reutera, informując o walkach w rejonie lotniska cytuje natomiast
    relacje naocznych świadków, którzy widzieli zniszczony amerykański czołg na
    przedmieściach stolicy Iraku"

    Irakijczycy w niedzielę przed południem zawieźli dziennikarzy na miejsce, gdzie
    znajduje się wrak czołgu - na drogę prowadzącą do południowych dzielnic miasta,
    około 15 kilometrów od centrum.

    Irackie dowództwo poinformowało na miejscu, iż czołg został zniszczony, gdy
    odparto próbę amerykańskiego najazdu. - Stawiliśmy im czoło i zniszczyliśmy
    osiem amerykańskich czołgów, jakie usiłowały wjechać do miasta - powiedział
    towarzyszący dziennikarzom oficer..."

    "jeden z amerykańskich dowódców wojskowych stwierdził, że w rejonie
    bagdadzkiego lotniska po stronie irackiej walczą ochotnicy z innych państw
    arabskich. >>


    oficjalnie ofiar cywilnych ami nie szacuja:

    <<Liczbę zabitych żołnierzy irackich w Bagdadzie oraz jego okolicach
    Amerykanie szacują na ponad 2300. Zgodnie z danymi wojsk sojuszniczych, 320
    żołnierzy irackich zostało zabitych podczas szturmu na lotnisko w pobliżu
    Bagdadu.>>

    mniej oficjalnie (nie dotyczy to jednak strat po stronie wojsk koalicji):

    <<6. 04. 2003, pap
    Jest kłamstwem, iż atakuje się wyłącznie gmachy publiczne, ponieważ codziennie
    siły sojuszu brytyjsko-amerykańskiego przypuszczają ataki na mieszkalne
    dzielnice Bagdadu - powiedzieli na konferencji prasowej w Bilabao Manuel
    Fernadez i Imanol Telleria, uczestnicy akcji żywe tarcze, którzy w czwartek
    przyjechali z Bagdadu.
    Widzieliśmy to na własne oczy - oświadczyli Hiszpanie, którzy oceniają na setki
    zabitych rozmiary codziennych strat irackich wśród cywilnej ludności Bagdadu.
    Fernandez i Telleria opisywali dramatyczne sceny, jakich świadkami byli po
    bombardowaniach mieszkalnych dzielnic stolicy Iraku, gdy musieli patrzeć na
    rozpacz rodziców zabitych i porozrywanych na kawałki dzieci.>>

    <<10. 04. 2003, własne Wojska koalicji antyirackiej kontrolują juz większą
    część Bagdadu. Jak przyznał iracki ambasador przy ONZ - gra jest skończona i do
    całkowitej porażki reżimu Husajna jest już blisko (co nie oznacza jednak końca
    akcji militarnej koalicji antyirackiej).
    Sytuacja nie wygląda jednak tak różowo, jak przedstawiają to stacje telewizyjne
    całego świata, które pokazują rozradowanych Irakijczyków w dzielnicach, które
    najwięcej wycierpiały od reżimu Sadama Husajna. Czerwony Krzyż donosi, że
    sytuacja w innych częściach Bagdadu jest zupełnie inna. W telefonicznym
    wywiadzie z centrum Bagdadu, reprezentanci Czerwonego Krzyża powiedzieli, że
    mieszkańcy są wrogo nastawieni. Amerykanie strzelają do wszystkiego, co się
    rusza. Na ulicach leżą zabici. Żołnierze strzelają do ludzi, którzy chcą
    ewakuować rannych. Strzelają także do oznaczonych samochodów Czerwonego Krzyża,
    co jest pogwałceniem Konwencji Genewskiej. >>
    wiadomosci.poprostu.pl/archiwum.cgi?act=ns&id=1049959793&rw=1048140530&yr=2003&mh=4

    tzn. 10-go jest juz po wszystkim

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 22:58
    05.04.2003, ok.12
    I lotnisko okazuje sie znowu, irackie.

    <<Amerykanie wezwali dzisiaj posiłki do obrony zajętego przez nich dzień
    wcześniej lotniska im. Saddama Husajna pod Bagdadem. Reuters podaje, że dzisiaj
    płyta międzynarodowego portu lotniczego była pod intensywnym ostrzałem irackiej
    artylerii.

    Jej pozycje mają zaatakować wezwane dzisiaj siły powietrzne - śmigłowce i
    samoloty.

    Wczoraj strona amerykańska poinformowała o zdobyciu stołecznego lotniska im.
    Saddama. Dzisiaj podała wiadomość o kontrolowaniu pobliskiej autostrady, ale
    przyznała, że nie ma kontroli nad niektórymi okolicznymi terenami.
    Tymczasem iracki minister informacji Muhammad Said as-Sahaf powiedział dzisiaj,
    że kontrolę nad lotniskiem przejęły siły wierne Saddamowi Husajnowi. Dodał, że
    niedobitki Amerykanów, którzy opanowali lotnisko wczoraj, są otoczone. Zdaniem
    ministra walki trwają i zakończy je dopiero ostateczne zwycięstwo wojsk
    irackich.(PAP)>>

    BBC News Online charts the latest developments in the Iraq conflict.
    [All times GMT and approximate]:

    Saturday, 5 April

    10:00: Western correspondents attached to the US mechanised infantry division
    at Baghdad airport say heavy fighting has been taking place as units move
    against Iraqi defenders on the highways leading to south-west Baghdad.

    04:30: Up to eight US Abrams tanks begin reconnaissance mission in the southern
    outskirts of Baghdad, making furthest land advance yet into the capital.

    02:00: Three large explosions rock the south-eastern outskirts of Baghdad, a
    Reuters correspondent said.

    The Latest Iraq Snapshot
    Sat April 5, 2003 06:23 AM ET

    * Reuters witness says no U.S. troops visible in central, southern Baghdad

    * Iraq says retakes Baghdad airport killing "hundreds" of U.S. troops; U.S.
    officers say still control airport

    <<jak twierdzą Irakijczycy, lotnisko zostało dziś odbite.
    Amerykanie – wedle słów irackiego ministra informacji - zostali otoczeni.
    Zginąć miały „setki” żołnierzy USA. Przypomnijmy jednak, że jeszcze wczoraj
    władze w Bagdadzie zapewniały, że wojska koalicji nie zdobyły żadnego lotniska,
    nie są w pobliżu Bagdadu i „w ogóle nigdzie nie są”. Dziś, bez zająknięcia,
    iracki minister opowiadał o odbiciu - nie zajętego wszakże - lotniska... ">>
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5510430&v=2&s=0
    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 15:39
    6-04-2003 przygotowaniwe artyleryjskie

    <<W centrum Bagdadu słychać artylerię 2003-04-06 (18:40)

    Wymianę ognia artyleryjskiego i moździerzowego słychać było w niedzielę w
    centrum Bagdadu. Z obrzeży miasta dochodził ciągły odgłos detonacji na
    wschodzie i południowym zachodzie miasta - informowała korespondentka agencji
    Reutera.

    Według niej, to nowy zwrot wydarzeń, ponieważ nie chodzi już o bombardowania z
    samolotów, lecz o ogień moździerzowy i z dział przeciwlotniczych na ulicach.

    Pociski moździerzowe, najwyraźniej wystrzeliwane przez siły amerykańskie,
    lądowały w handlowych i mieszkalnych dzielnicach w centrum Bagdadu, co
    widzieli również inni reporterzy Reutera. (mp) >>

    w tej sytuacji nikt rozsadny nie wysciubil by nosa z ukrycia
    (temu - zastraszeniu cywili-potencjalnych-swiadkow mogl sluzyc ostrzal
    mozdzierzowy dzielnic mieszkalnych)

    Z obrzeży miasta dochodził ciągły odgłos detonacji na
    wschodzie i południowym zachodzie miasta...

    (jeden z nich - nawet szczegolnie potezny - mogl latwo utonac w
    ogolnej "wrzawie bitewnej")

    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 23:03
    7 tys. amerykańskich żołnierzy na lotnisku pod Bagdadem, Amerykanie chcą
    otoczyć miasto
    Reuters, ap, dp (06-04-2003 11:01)
    serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1409815.html

    06.04.2003
    ok. 8 rano - rozpoczal sie czolgow majacy odwrocic uwage od walk o lotnisko
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5520358&a=5520894
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5520358&a=5520911

    ramzaj pisze tu o podsylaniu posilkow helikopterami jednostkom amich otoczonym
    w budynkach lotniska... mozliwe jednak, ze ruch ten odbywal sie wlasnie w druga
    strone... czy byla to ewakuacja przed atakiem N ?


    <<Ramzaj, to prawdopodobne - BBC tyz mowi o...
    gabrielacasey 06.04.2003 16:52
    niedopuszczaniu mediow do informacji i ze HQ nabralo wody w usta lub kreci. Juz
    dwa dni temu BBC podala o wycofaniu wojsk i dziennikarzy poza plyte lotniska,
    potem o gwardiejcach Saddama w jego polnocnej czesci, wczoraj bylo o wezwaniu
    na pomoc lotnictwa (takze w GW), potem zaczely sie te artykuly prasowe, takze w
    prasie amerykanskiej, ze przejecie lotniska dla potrzeb koalicji jest zlozone,
    ze wymaga to lotnisko "oczyszczenia" labiryntu korytarzy i skladow pod ziemia,
    i ze nie tak od razu samoloty koalicji beda z niego startowac. Wczoraj w NY
    Times byl nawet obszerny artykul o tej operacji "oczyszczania", z wypowiedziami
    wszystkich swietych amerykanskiego dowodztwa. Jest tez pelno pytan, gdzie
    zniknela gwardia Husseina, bo w bajki o jej wybiciu nikt w BBC nie wierzy -
    trupy nie mogly zniknac jak fatamorgana.>>
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5520358&a=5523733

    dalej, tzn. od 7-go jest... czarna dziura w GW w kwestii lotniska
    /dlaczego zdaje sie to mnie nie dziwic?/


    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 15:44
    Ośrodek Stratfor: W Hindii mogą się znajdować gazy bojowe (aktl.)
    (PAP) (07-04-2003 18:42)
    serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1412228.html
    "Informacje, że może to być sarin i tabun podał amerykański
    ośrodek badawczy Stratfor, powołując się na doniesienia grupy
    prasowej Knight Ridder Newspapers"
    "Jeżeli potwierdzą się doniesienia o magazynowaniu broni
    chemicznej w ośrodku w Hindii, to będą one miały wpływ na
    przebieg działań wojskowych na lądzie" - napisali analitycy
    Stratforu."

    The U.S. National Public Radio, reporting what appeared to be a separate
    discovery to the one in Albu Mahawish, said U.S. forces found a weapons cache
    of around 20 medium-range missiles equipped with potent chemical weapons.
    NPR said the rockets, BM-21 missiles, were equipped with sarin and mustard gas
    and were "ready to fire."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5539527&a=5542994
    "Dziennikarz amerykańskiego radia publicznego NPR poinformował
    również wczoraj, że 1. Dywizja Piechoty Morskiej natrafiła w
    bazie na południe od Bagdadu na rakiety średniego zasięgu BM-21
    wypełnione ładunkami chemicznymi. Informacji tej nie potwierdził
    Pentagon, choć nieoficjalnie przedstawiciele Departamentu Obrony
    mówili o "badanym właśnie bardzo ważnym znalezisku".
    W innym miejscu, w pobliżu miasta al Hindija w środkowym Iraku,
    inna grupa żołnierzy natrafiła na bazę, na terenie której
    czytniki chemiczne zanotowały obecność środków bojowych. Dopiero
    dokładne badania bazy pozwolą ustalić, czy i co miałoby się tam
    znajdować."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5538483&a=5546440

    "JAKI WPŁYW? UŻYJĄ TERAZ BRONI ATOMOWEJ?" - pytalem po tej enuncjacji
    i nie mialem pojecia, ze najwyrazniej wlasnie prawdopodobne jej uzycie
    maskuja ta dezinformacja (zabezpieczali sobie dodatkowo uzasadnienie
    na wypadek, gdyby wyszlo szydlo z worka ?)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5539527&a=5542032
    szydlo nie wyszlo, ale wiadomosc nie zostala (na wszelki wypadek?) przez USA
    zdementowana... 8-go uczynila to "AFP, powołując się na oficera wojsk USA na
    miejscu.":
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5542104&a=5554807
    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 22:56
    Amerykanie znaleźli ślady broni masowego rażenia
    Bartosz Węglarczyk, Waszyngton (04-04-2003 19:49)
    <<Amerykanie znaleźli ślady broni masowego rażenia w trzech różnych miejscach w
    Iraku. Irakijczycy, którzy stracili międzynarodowy port lotniczy w Bagdadzie,
    zapowiadają użycie "niekonwencjonalnych środków". Saddam znów pokazał się w
    telewizji>>
    serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1407935.html
    a wiec juz 4-go byly doniesienia o "odkryciu" BMR...
    --
    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
  • bonobo44 20.06.05, 23:12
    co wiecej sugeruje sie, ze SH grozi uzyciem BMR !

    <<Irakijczycy, którzy stracili międzynarodowy port lotniczy w Bagdadzie,
    zapowiadają użycie "niekonwencjonalnych środków". Saddam znów pokazał się w
    telewizji>>

  • bonobo44 24.06.05, 01:05
    www.serendipity.li/iraqwar/report20030407.htm

    w piatek (5 kwietnia) am. zajeli lotnisko im. saddama hussajna, a w sobote (6
    kwietnia) najprawdopodobniej je stracili...
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311&a=25606582
    /poza wzmiankami o sytuacji sprzed paru dni raport Ramzaya nie zawiera zadnych
    kluczowych info. o sytuacji na lotnisku - jak latwo zauwazyc - nie ma ich po
    prostu skad wziac/

    --
    7 kwietnia 2003 - Bagdad (bomba N ) ???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka