na szczescie mamy też wpływ na państwo :-))
Autor:
Gość: eptesicus
IP: *.chello.pl
26.03.06, 20:29
> nie ma ochrony bez wlasnosci, a panstwo w cywilizowanym swiecie nie moze byc
> wlascicielem domow, fabryk, ziemi, ogrodow, rzek, sklepow - wiemy do czego to
> prowadzi.
to w takim razie nie ma jeszcze nigdzie cywilizowanego swiata. Bo w najlepiej
sie rozwijajacych kapitalistycznych panstwach, jak USA, Wielka Brytania czy
Szwajcaria, panstwo jest wlascicielem części ziemi (niekoniecznie największej
części) - lasow, rzek itp. Parki Narodowe sa utworzone w wiekszosci na gruntach
panstwowych, a pierwsze parki na swiecie utworzono wlasnie w USA.
> a rola panstwa jest aby chronic wlasnosc kazdego obywatela, a nie dyktowac mu
> co ma/nie ma kupowac
panstwo moze nie sprzedawac panstwowej ziemi, jesli to uwaza za stosowne. Wbrew
temu co piszesz, musi ono miec jakas ziemie i nieruchomosci, chyba ze rząd i
parlament maja pracowac w wynajetych pomieszczeniach :-))
ochrona wlasnosci to niekonieczne zadanie panstwa, bo przeciez moge sobie
agencje ochroniarska wynająć.
no i jeszcze jedno - obywatele moga zrzeszac sie w organizacjach pozarządowych,
ktore będą gromadzić fundusze i wykupywać grunty pod ochronę. Tak się dzieje
np. w UK, gdzie ludzie sa bogaci, znajdzie się też dość sponsorów i takie
organizacje jak Royal Society for the Protection of Birds, National Trust,
English Nature, Mammal Society itd. posiadają ogromne tereny - niezależnie od
państwa.