Re: Bardzo niziutka świadomość...
Gość portalu: iwi napisał(a):
> Ale pieprzysz facet od rzeczy. Już nawet w postawówce dzieci wiedzą że
> człowiek zachwial całym ekosystemem.
Niestety, ale to Ty pieprzysz od rzeczy. Każdy organizm czerpie ze środowiska
tyle, ile zdoła i żaden, poza człowiekiem, tym się nie przejmuje. Obciążenie
ekosystemu przez ludzką cywilizację wynika tylko z jej liczebności. Jak Ci się
to nie podoba, to walcz z przyrostem naturalnym. Jest on dziwnym trafem
największy tam, gdzie nie je się mięsa, tylko rośliny - w Afryce i Indiach.
> W przyrodzie nie ma oprysków ani
> detergentów i nic się nie marnuje! A człowiek obdziera zwierzęta ze skóry,
> wyjada im wnętrzności a resztę wywala na śmietnik.
W przetwórstwie spożywczym też nic się nie marnuje. Mięso zjadają ludzie, w
skóry się ubierają, a wnętrzności przerabia się na nawóz, karmę dla zwierząt
etc.
> Żeby wyhodować kilogram mięsa trzeba zużyć od
> kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów m. in. soi właśnie np.
Bzdura. Zużycie paszy w hodowli trzody chlewnej to ok. 2,5-3kg na kilogram
żywca, a w hodowli drobiu nawet 1,5kg/kg.
> Wiesz ile dzieci w Afryce by się tą soją najadło? Na swiecie panują głód i
> obżarstwo, nieracjonalny podział dóbr i opieszałe , wręcz bezśmylne
> eksploatowanie Ziemi.
Bzdura. Ani jedno dziecko w Afryce nie najadłoby się tą soją, bo nie ma
pieniędzy, żeby sobie ją kupić. Komunizm ze swoim internacjonalizmem i bratnią
pomocą, dzięki Bogu, zbankrutował. Jak ktoś chce jeść, niech zajmuje się uprawą
ziemi, albo produkcją przemysłową, a nie płodzeniem kolejnych dzieci i
oglądaniem się na pomoc krajów bogatych.
--
"Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
wyzwolenia."
(Vivien Smith, rzecznik ALF)