Dodaj do ulubionych

Laguna pełna życia

08.06.06, 05:10
Typowe odkrycie Studentka wykonala Benedyktynska Prace
Professor wzial Laury
Edytor zaawansowany
  • Gość: mirozmij IP: *.net / *.mybigcity.net 08.06.06, 09:15
    a myślisz, że u nas jest inaczej...? Ganc pomada, tak samo, zawsze było i
    będzie. A artykuł ciekawy, każdy ma swoją teorię i nie chodzi o to czy ona jest
    prawdziwa, trzeba do niej przekonać większość światowych autorytetów, wtedy
    stanie się obowiązująca.
  • eptesicus 08.06.06, 09:47
    konradmol napisał:

    > Typowe odkrycie Studentka wykonala Benedyktynska Prace
    > Professor wzial Laury

    doktorantka wziela DOKTORAT. Publikacje maja wspolna. A pamietaj ze robote
    wymyslil profesor. Wymyslic badania i metodyke to wieksza sztuka niz bezmyslnie
    mierzyc warstewki. Czemu ta dziewczyna nie wymyslila ich sama? Zreszta nie
    twierdze ze byla bezmyslna - moze wymyslili te badania razem. Bez jaj ktos
    musi kierowac, ktos musi wykonywac typowo fizolska robote.

    Laury za sukces firmy zbiera prezes. Nic by nie zrobil bez pracownikow, ale to
    on ustala strategie, mowi co maja robic, bo sami pewnie nic by nie wskorali.
    Gdyby tego nie umial - nie zostalby prezesem. Tak samo jest z profesorami. To
    on sie zna na stromatolitach, na geologii i paleontologii, wiedzial od czego
    zaczac i do czego mozna dojsc. Sam pewnie zmierzyl wczesniej tysiace warstewek
    i rozbil mlotkiem tysiace skal, a teraz zleca to innym :-))
  • Gość: Haggis IP: *.dur.ac.uk / *.dur.ac.uk 08.06.06, 11:42
    > Typowe odkrycie Studentka wykonala Benedyktynska Prace
    > Professor wzial Laury

    Co Ty opowiadasz? Po pierwsze, bez profesora studentka nie wiedziałaby co badać,
    jak badać i jak zinterpretować wyniki. A po drugie to właśnie ona jest pierwszą
    autorką pracy w Nature, a to oznacza, że praca będzie cytowana jako Allwood et
    al. (2006). Czyli to właśnie ona 'wzięła laury'.

    www.nature.com/nature/journal/v441/n7094/abs/nature04764.html
  • Gość: Premium IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 08.06.06, 21:49
    Bajdurzysz duby smalone! Akurat ta studentka (doktorantka)
    nie zostala pokrzywdzona (jest pierwsza autorka
    artykulu w bardzo prestizowym pismie i uzyskala
    prawie pewna "przepustke" do dalszej kariery
    naukowej)!!
  • slartibartfast 08.06.06, 22:47
    Paskudstwa przebrzydłe wlazły mi do akwarium i teraz zwisają między lampami
    festony kisielowate, których nic nie chce jeść. Dobrze chociaż że nie są
    toksyczne dla ryb, tylko rośliny coś marnieją.
    Jak ja się tego pozbędę :(
  • Gość: zatara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:39
    Zreszta, jak wszytkie "swiete ksiegi" i religie.
    A mimo to nie tylko slabi i glupi zyja tym, wierzac,
    ale nawet ot, chociazby w tym kraju ten nonsens jest
    podpora panstwa, powtarzany przez rzadzacych, czesto
    prawie przymusowy. Walczyc z tym czy spieprzac do jakiegos
    normalniejszego spoleczenstwa, gdzie mniej zaklamania i
    hipokryzji - jak na przyklad Kanada czy Australia?
  • europitek 09.06.06, 14:05
    Polecam Antarktydę - możesz tam "spieprzać" i ogłosić niepodległość. Bedziesz wtedy miał, jak Ci się spodoba.
  • Gość: zatara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:11
    Katolik?
  • europitek 10.06.06, 13:46
    Zgaduj dalej. Obiecuję rzetelną odpowiedź na każdą próbę, bo jestem ciekaw, czy i w której próbie zgadniesz.
  • Gość: eptesicus IP: *.chello.pl 11.06.06, 19:15
  • Gość: eptesicus IP: *.chello.pl 11.06.06, 19:14
    między nauką a religią nie ma sprzeczności, bo zajmują się zupełnie innymi
    sprawami
  • Gość: ziom IP: *.chello.pl 11.06.06, 22:01
    dokladnie! jezeli sa sprzecznosci, do zalatwia sie je na stosie ;)
  • eptesicus 11.06.06, 23:00
    Gość portalu: ziom napisał(a):

    > dokladnie! jezeli sa sprzecznosci, do zalatwia sie je na stosie ;)

    troche glupia konluzja z tym stosem. Nauka zajmuje sie funkcjonowaniem
    materialnego swiata, religia swiatem ducha, ktory dla nauki NIE ISTNIEJE W
    OGÓLE (jest poza obszarem jej zainteresowania). Religia nic nie ma nam do
    powiedzenia na temat grawitacji, prądu elektrycznego czy ewolucji organizmów
    żywych. Nauka NIC na temat Zbawienia, Boga etc. A wiec stosy w przeszlosci byly
    wyrazem glupoty apologetow religii, tak jak przesladowania kosciola w
    komunizmie - dowodem glupoty pseudo-apologetow nauki (pisze "pseudo", bo nauka
    nie chce takich obroncow)
  • Gość: eptesicus IP: *.chello.pl 11.06.06, 19:16
    jakichkolwiek związków omawianego tekstu z Biblią
  • herr7 10.06.06, 16:35
    Muszę przeczytać tę pracę, mam jednak pewne wątpliwości czy to były sinice
    (cyanobacteria) czy inne bakterie fotosyntetyzujące. Warto pamiętać, że zdolność
    do wytwarzania tlenu w procesie fotosyntezy jest cechą właściwą jedynie dla
    sinic. Inne bakterie wykorzystują zamiast wody np. siarkowodór w wyniku czego
    powstaje siarka. Sinice datowane są na mniej więcej 2.7-2.8 mld lat, są więc
    znacznie młodsze od formacji Pilbara.
  • Gość: mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 11:26
    a u nas studenci nie mogą przeprowadzać takich badań i pisać takich prac bo dla
    promotora lepiej jak przepisze się fragmenty 3 podręczników (tylko swoimi
    słowami), dobrze zrobi przypisy i bibliografię (Uniwersytet Szczeciński
  • eptesicus 14.06.06, 18:29
    Gość portalu: mi napisał(a):

    > a u nas studenci nie mogą przeprowadzać takich badań i pisać takich prac bo
    dla
    >
    > promotora lepiej jak przepisze się fragmenty 3 podręczników

    na geologii, biologii, paleontologii? CHyba nie, takie cieniastwo to raczej
    domena nauk humanistycznych (choc mozna w nich robic interesujace rzeczy,
    ludzie wybieraja cieniastwo). Poza tym czy to lepiej dla promotora, czy raczej
    studenci chca isc po najmniejszej linii oporu i sie na to godza, albo wrecz nic
    ambitniejszego by nie udzwigneli
  • rafikzabki 16.06.06, 15:17
    taka żywa kolonia sinic jest świetnie opisana w książce SF z akcją rozgrywającą
    się podczas pierwszej wyprawy na Marsa pod wiele mówiącym tytułem "Martian
    racing" ;). Polecam nawet średnio znającym angielski -bardzo łatwo i przyjemnie
    się czyta chwytajac po drodze kilka słówek nie związanych z robieniem zakupów
    czy też byciem sekretarką obsugująca fax....:)))))
  • herr7 27.06.06, 16:33

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka